berecik7 03.03.07, 14:30 Właśnie dlatego: www.rzeczpospolita.pl/dodatki/pierwsza_strona_070303/pierwsza_strona_a_1.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jowita771 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 14:38 dla mnie też to kolejny powód. rozumiem, że ci ludzie popełnili błąd czy grzech, nazywając "po ichniemu", ale kościół jako instytucja kompromituje się, zamiatając pod dywan takie przypadki. niektórzy w dodatku tłumaczą to tym, że hierarchowie kościelni nie chcą narażać owieczek na utatę wiary, gdyby takie sprawy wyszły na jaw. a podobno "prawda nas wyzwoli". Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 14:43 A Ty jesteś katoliczką? W końcu wszystko zależy czy wierzy się w ludzi czy w Boga. Mnie też się nie podoba to co dzieje się w kościele katolickim, ale w każdej tak dużej organizacji dzieją się podobne rzeczy, tylko nie zawsze wychodzi to na jaw. Ten artykuł nic nowego nie odkrył. A dla mnie ważniejsze jest to co dobrego wynika z katolicyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 14:51 Jestem katoliczką i nią pozostanę. Wierzę w Boga a nie w księży. Ale czasami przeraża mnie to co wyprawiają niektórzy księża. Mój syn jest ministrantem i niestety miałam czasami dziwne myśli.... Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 14:57 Ale to samo może zdarzyc się w szkole, na podwórku, czy nawet w rodzinie. Ja też jestem katoliczką choc gdyby księża znali moje poglądy stwierdziliby, że nie. Mam głęboko w d... biskupów. Za to mam fajnego proboszcza w parafii, można z nim pogadac na każdy temat, prawdopodobnie ma kobietę co wcale mi nie przeszkadza bo uważam, że celibat powinien byc dawno zniesiony. Dzieci w szkole go uwielbiają, a na mszy potrafi łzy wycisac z wiernych. Dla mnie to jest kościół, nie biskupi i ich polityka. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 21:42 A mnie do wiary w Boga nie potrzebny jest ani kosciół ani ksieza ani ludzie, i niestety nie zgadzam sie, ze to samo (co w kosciele) moze sie zdarzyc gdzie indziej. Wybacz, ale w kosciele takie rzeczy nie tyle nie powinny, co nie mogly sie zdarzyc(!), i nie mozna tlumaczyc ze ksieza to tylko ludzie, itd. Dla mnie sam "ten sposob na zycie" nie jest juz normalny, i tu nie chodzi o to "zeby dzieci go uwielbialy", czy "zeby wyciskac łzy", błagam skąd takie farmazony? Jak ktos idzie na ksiedza to ma po koleji wszystkie swiecenia tak? i taki człowiek powinien byc czysty, prawy i uczciwy. Kazdy bez wyjatku, bo ten "zyciowy wybor" chyba do czegos zobowiazuje? wiec nie ma co usprawiedliwiac! bo nie ma zadnego usprawiedliwienia, a tym bardziej ze jest jakis tam jeden "wyciskacz lez", co z tego, jak na zakrystii siedzi X pedofilów. Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 21:58 Dla mnie to jest ważne, że w tym całym bagnie są ludzie jeszcze uczciwi. Małżeństwo to też sakrament, a ilu ludzi się zdradza, wszyscy katolicy przechodzą przez komunię, bierzmowania, niektórzy składają jeszcze inne śluby a popatrz ile nienawiści w narodzie, morderstw, gwałtów, rozbojów. Owszem w kościele przydałaby się poważna reforma, ja też uważam, że często do seminarium idą ludzie, którzy niekoniecznie mają powołanie ale proszę nie uogólniajcie, że cały kościół jest zły a wszyscy księża to pedofile. "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień". Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:10 akurat w pedofila moglabym rzucic kamieniem i to nie jednym. ja juz pomine wywód wlasnie o spoleczenstwie katolickim, ale w zasadzie po co sa ksieza? czyz nie po to aby dawac przyklad? aha, no tak po to aby dawac sakramenty i brac za to kase Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:25 Cały czas uogólniasz, nasz ksiądz nie jest tak pazerny, biedniejszym daje sakramenty za darmo, chociaż teraz potrzebuje kasy bo kościół remontuje. Dba o ludzi, rozmawia z nimi, pomaga w trudnych sytuacjach, wikarego też mieliśmy fajnego ale 3 lata był i przyszedł inny- sztywny jest jakby kij połknął i nikt go nie lubi. Dla mnie księż to tacy sami ludzie jak my. Powołanie powołaniem ale dlaczego człowiek ma rezygnowac z rodziny. Jak taki ksiądz ma mówic o pożyciu skoro go nie doświadczył. Dla mnie chory jest celibat, w końcu Jezus nie kazał swoim apostołom życ w czystości. Myślę również, że gdyby znieśc celibat więcej byłoby prawdziwych powołań a mniej tych ze srachu przed kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:47 no wlasnie o to mi chodzi ! dlaczego ksiadz od bogatszych bierze wiecej? po drugie skąd on wie kto bogaty a kto nie??? jak to potrzrebuje bo kosciol remontuje? dlaczego te koscioly sa takie wielkie? w zimie zimne bo nie starcza na ogrzewanie, wymalowane , pozlacane i jeszcze te budowy... "swiatynia opatrznosci" pozal sie Boze ....., remonty ??? A moze tak biednym, potrzebujacym i schorowanym pomóc, moze tak dac na domy dziecka??? moze tak popracowac w hospicjach a nie tylki grzac na plebaniach??? Jak ten ksiadz pomaga? na chleb daje ? poradą wspiera hehe?? Dla mnie ksieża to nie ze stachu przed kobieta do seminarium poszli tylko przed zyciem. Jakby musieli prawdziwą pracą na zycie zarobic i z zarobkow 1/3 oddac na podatki i ubezpieczenie to od razu by ich tam mniej bylo. Celibat powinni zlikwidowac i spowiedz (bo donosiciele tez sa ,nie tylko pedofile). (jak wszedzie, ze tak od razu uprzedze i uogólnie znowu ) Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:59 Niech jedna z druga przeczytają książke Ks. Isakowicza-Zalewskiego, a potem pierdzielą farmazony o księdzach ...o Kościele Katolickim etc.. przychodzi mi na myśl jedno wybaczam i nadstawiam drugi policzek taka jest moja wiara w Jezusa Chrystusa wybaczyć , kochać i tyle Jesli ty berecik nie wierzysz Ok Jeśli Ty triss też nie Ok I co mi pozostaje? róbcie jak uważacie, ale pomodle się za Was OKI Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 23:03 Babka, a co mają nadstawić molestowane dzieciaki? Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 23:08 i za mnie! za mnie tez sie pomodl! p.s. Katolik nie powinien uzywac slowa "pierdzielą". Odpowiedz Link Zgłoś
ulaj1 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 08.03.07, 08:49 a dlaczego nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 08:01 babka71 napisała: > taka jest moja wiara w Jezusa Chrystusa wybaczyć , kochać i tyle Jeśli w postach jesteś taka, jak w rzeczywistości, to nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 06.03.07, 18:38 i o nadstawianiu policzka i wybaczaniu nie mowi kobieta, ktora czasem nie jest za kara smierci? haha! no usmiac sie mozna z tych katolikow od stu bolesci Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 08:02 fergie1975 napisała: > A moze tak biednym, potrzebujacym i schorowanym pomóc, moze tak dac na domy > dziecka??? moze tak popracowac w hospicjach a nie tylki grzac na plebaniach??? Ale nie uogólniajmy. Jest wielu księży, którzy sami nie mają, a innym dają. Pracują w hospicjach, pomagają biednym itd. Jak wszędzie, są źli i dobrzy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 11:59 tigra, jesli należy się do jakiegoś zgromadzenia, bo są tam fajni ludzie, to coś jest nie tak. też znam fantastycznego księdza, naprawdę cudowny człowiek. księża z sąsiedniej parafii starają się go zniszczyć, wypłoszyć, pozbyć się jakoś z okolicy, bo ludzie im uciekają z dużego, okazałego kościoła do skromnej kaplicy. ja też więcej Boga czuję w tej skromnej szopie niż w bogatych wnętrzach starego kościoła. kilka lat udzielałam się w organizacji katolickiej, rekolekcje, wyjazdy. poznałam bardzo wielu księży, w tym trzech, którzy nie zachłysnęli się dobrami materialnymi. jeden starszy ksiądz - kanonik, nie ma samochodu, wszędzie jeździ rowerem, dziadek blisko siedemdziesiątki. w domu stare meble, socrealizm. na półkach mnóstwo książek. każdy, kto do niego wstapił, dostawał książkę. są księża cudowni i księża podli, jak wszyscy inni ludzie. ale kościół jako instytucja nie powinien stawać po stronie księdza pedofila, ale dziecka - ofiary, przecież kosćiół to nie księża, tylko wierni, prawda? a w takich sytuacjach ważniejsze jest dobro przestepcy, tylko dlatego, że został wyświęcony. to bardzo nie w porządku w stosunku do wiernych, że kościół nie potrafi opowiedzieć się po właściwej stronie, jednocześnie (o ironio!) głosząc "prawda was wyzwoli". nas? a może niech was najpierw wyzwoli, drodzy księża? Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 13:20 Zgadzam się z Tobą całkowicie, że sama instytucja jest chora ale Kościół, przynajmniej dla mnie to właśnie ci dobrzy oraz my zwykli śmiertelnicy. Zresztą nie widzę alternatywy, żadnej instytucji czy religi, która by mi odpowiadała. Jestem całkowicie za reformą KK i boli mnie, że nie mamy na nią wpływu ale jestem daleka potępiania całego kościoła i samej wiary. No chyba, że otworzymy nową sektę, tylko jaką mamy gwarancję, że historia się nie powtórzy. Tam gdzie jest władza jest walka o wpływy i nic na to tacy zwykli śmiertelnicy nie jesteśmy w stanie poradzic. Odpowiedz Link Zgłoś
bobasia1 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 13:21 Kazdy czlowiek winien byc czysty, prawy i uczciwy. I nigdzie takie rzeczy nie powinny miec miejsca....Ani ksieza ani lekarze ani nauczyciele nie sa w takim dazeniu odosobnieni od reszty ludzkosci...Bledy jednostek nie stanowia jednak o calosci - tak sie tworzy stereotypy i sieje nietolerancje... Odpowiedz Link Zgłoś
salinas Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 14:58 Po co ogłaszasz to całemu światu? Wychowaj go na ateistę i będzie OK ! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 21:29 Mozna wierzyc w Boga i nie nalezec do Kosciola.Wowczas nie ma sie poczucia, ze wspiera sie instytucje tak zaklamana jak KK. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 15:09 bez przesady, katolicy nie mają wyłączności na takie rzeczy niestety a mi tam wszystko jedno, czy będzie Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 15:12 Wierzę w Boga, chodzę do kościoła, ale robię to czasem mimo niektóych księży i będę robić. Na szczęcie dla założycielki wątku nie ma przymusu być w KK, może wychować swoje dziecko jak chce, ono i tak gdy dorośnie wybierze samo. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 15:15 Wyznawcy innych religii oraz niewierzący nie robią takich rzeczy? To wyłącznie domena katolików? Odpowiedz Link Zgłoś
syriana uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:24 z szacowną instytucją KK niewiele mam (i chcę mieć wspólnego), ale mam na tyle pojęcie o świecie, ludziach i ich odchyłach żeby wiedzieć, że takie historie w każdym środowisku się zdarzają cechą charakterystyczną tylko TEGO środowiska, jest zamiatanie sprawy pod dywan w nadziei, że nikt tam nie zajrzy ale kwestią czasu jest gdy taka zadufana we własną potęgę i wpływy taktyka, przyniesie efekty jak w Stanach i parę osób pójdzie z torbami Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:36 Moim zdaniem takie zamiatanie pod dywan, wyciszanie przez lata ciemnych sprawek jest cecha charakterystyczną dla środowisk zamknietych, w których zamiast demokratycznych i przejrzystych reguł rządzi się autorytatywnie, hierarchicznie, gdzie nie mam mowy o zakwestionowaniu zdania kogos stojącego wyżej. Takie środowiska swoją dominację i siłę opierają na przekonaniu otoczenia o własnej nieomylności, wysokim morale itd. Jakakolwiek skaza na takim wizerunku wydaje się im zamachem, godzącą w dobre imię, pozbawieniem autorytetu. Stad to ukrywanie wystepków czarnych owiec. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:42 masz rację monia ale w przypadku kościoła w Polsce dochodzi jeszcze poczucie władzy, wpływy (realne i pozorne) i powiązania na każdym praktycznie poziomie to zresztą widać w innych przypadkach "kłopotów" kościoła - np. z Wielgusem też było im się trudno przyznać do błędu (ba! Glemp do dzisiaj pewnie jest przekonany, że kościół skrzywdzono) Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:48 Ja często zastanawiam się, czy i jakie KK posiada w polsce wpływy i władzę?? Czy czasami nie jest tak, że najwiekszym jego sukcesem w dziedzinie PR nie jest to, że społeczeństwo polskie żyje w przekonaniu o tej jego rzekomej władzy?P Dlaczego każda kontrowersyjna ustawę, każdy projekt wokół drażliwych spraw okraszony jest niepwenością: " Co na to kościół?" Zastanawia mnie fenomen Hiszpanii- kraj ultrakatolicki, a premier Zapatero postawił wiele spraw społecznych na głowie. Nie bał się tego, co powie Kościół...a Kościół jakoś nie ekskomunikował go. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:53 nooo, ale pozycja KK w Hiszpanii a pozycja KK w Polsce w ujęciu historycznym, wydarzenia, na które te instytucje miały w obydwu krajach przemożny wpływ, doświadczenie rozbiorów i komunizmu chyba jednak czyni dużą różnicę czy PR? otóż obawiam się, że jednak nie PR Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:54 ale porównaj historię kościoła w Polsce i w Hiszpanii w Hiszpanii za czasów dyktatury Franco kościół stanął po stronie reżimu i dlatego dzisiaj w debacie publicznej jest niejako spalony i skompromitowany moralnie i dlatego władza tam nie bardzo liczy się z opinią duchowieństwa w Polsce jest inaczej i zawsze było taką mamy historię, że kościół to zawsze było miejsce schronienia, siła dobra i przeciw okupantowi za czasów PRL-u też tak było i dlatego KK długo jeszcze będzie jechał na opinii świętej krowy, której w imię dawnych zasług wiele się wybacza Odpowiedz Link Zgłoś
sol_bianca Re: uogólniasz Berecik 06.03.07, 10:45 > Zastanawia mnie fenomen Hiszpanii- kraj ultrakatolicki Hiszpania juz nie jest krajem ultrakatolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:47 TAKIE rzeczy zdarzają się w każdym środowisku. Ale tylko Kościół jest poza wszelką kontrolą. Kiedy zostawiam dziecko w przedszkolu czy szkole, wierzę, że nauczyciele są pod obserwacją , sami się nawzajem obserwują i łatwiej jest takie przypadki ujawniać i wywalić zboczeńca na zbity pysk. Trzeba wyjątkowo złej woli, by ukrywać takie świństwa. Natomiast Kościół jest poza wszelką kontrolą. Nawet dyrektor szkoły nie za bardzo ma wpływ na to, co wyrabia na lekcjach religii katecheta. Zamknięte środowisko facetów (tudzież bab - w zakonach), w którym aż się prosi o patologie. Każdy człowiek potrzebuje być kochany, przytulać się, okazywac sobie czułość. Kto ma, ja się pytam, takiego kleryka/księdza przytulać. Normalny facet ma żonę i dzieci. I ja nawet się nie dziwie, że oni się tam między sobą zaczynają "przytulać". Tylko, że to idzie dalej , a nasze dzieci mogą paść ofiarą. I dlatego mam silne przekonanie o tym, że od tego środowiska trzeba się trzymać z daleka. Nie daj Boże mój syn chciałby być kiedyś ministrantem. Ja bym nie spała spokojnie wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc to się zdecyduj 03.03.07, 15:50 czy katolikiem czy ministrantem czy klerykiem czy księdzem bo IMHO to jednak dość istotna różnica Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:51 Nie, no bez przesady. Znam księży w moim kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: uogólniasz Berecik 03.03.07, 15:56 oj Berecik żebyś się czasem nie przejechała mając takie wyobrażenia.. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: berecik7 03.03.07, 16:30 bez urazy ale troszkę jakaś porąbana jesteś.. Coś nie tak u Ciebie z obserwacją ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 21:46 zona_mi napisała: > Wyznawcy innych religii oraz niewierzący nie robią takich rzeczy? To wyłącznie > domena katolików? to domena wszystkich ale katolik powinien stac na koncu tej kolejki lub nie być w ogole brany pod uwagę ... (chyba, co?) Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: Jestem DUMNA Z TEGO, ze moje dziecko jest 03.03.07, 16:21 KATOLIKIEM berecik7 Jaką inną religię, akceptujesz i jaka jest idealna w/g Ciebie bez skazy??? Z artykułu wynika, prawda, a Prawda Cię wyzwoli!!!!!!!! Napisz i podaj przykład innych Kościołów tak atakowanych jak Katolicki?? POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Jestem DUMNA Z TEGO, ze moje dziecko jest 03.03.07, 16:26 oj Babka, nie przeginaj teraz Ty w drugą stronę mniej lub bardziej wyimaginowane tzw. "ataki" na KK, wynikają tylko z jego potęgi, historii i posiadanych wpływów na całym świecie a prawda powinna najpierw zacząć wyzwalać hierarchię, nie uważasz? przykład ma iść z góry Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: syriana 03.03.07, 16:34 Kościół Muzułański w krajach arabskich ma więcej wyznawców, niż katolicki ludnościowo na całym świecie.., uważasz, że nie ma wpływu? na świat?? Watykan może sobie tylko pogadać, ale armii nie wystawi Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: syriana 03.03.07, 16:35 Nie ma czegoś takiego jak Kościół Muzułmański. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: triss mergo 03.03.07, 22:18 No więc jak nazwiesz wyznawców tej wiary?, Jesli nie wspólnota wyznającą te same zasady? Muzułamanie Europa Afryka Azja nie nazwiesz tego Kościołem? to Czym Meczetem ? w kilku odmianach? Jak nie jak tak ! TRZY największe religie świata Chrześcijanizm Muzułmanizm Judaizm Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: triss mergo 03.03.07, 22:48 Nie ma czegos takiego jak "muzułmanizm"- jest ISLAM. Wyznawcy islamu to muzułmanie, a nie islamiści( gdyby jeszcze jakieś watpliwosci byłyP Trzy religie świata o największym zasięgu to chrzescijaństwo, islam i buddyzm- to religie globalne. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: triss mergo 03.03.07, 22:49 babka? a buddyzm, bo ja myslalam ze buddyzm najwiekszy? Odpowiedz Link Zgłoś
renia1807 Re: triss mergo 03.03.07, 22:57 jest jeszcze mamona, która ma całe rzesze wyznawców Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: syriana 03.03.07, 16:38 > Watykan może sobie tylko pogadać, ale armii nie wystawi no dzisiaj już nie, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jestem DUMNA Z TEGO, ze moje dziecko jest 03.03.07, 16:35 Wiesz, ateiści mają z każdej strony przechlapane, bo ciągle spotykają się z kretyńskimi uwagami "to niemożliwe MUSISZ w coś wierzyć". Mam nadzieję, że wychowam dziecko przynajmniej na agnostyka i problem wyboru religii odpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Jestem DUMNA Z TEGO, ze moje dziecko jest 03.03.07, 21:01 Faktycznie, porąbana jestem, bo bulwersuje mnie coś takiego, co wydarzyło się w Płocku. Przecież to się wszędzie zdarza i nie powinnam się szokować, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jestem DUMNA Z TEGO, ze moje dziecko jest 03.03.07, 21:13 Mnie nie bulwersuje o tyle o ile jestem przekonana, że mężczyźni wybierający życie w celibacie i pewnej izolacji od świata mają poważne problemy osobowościowe. Jak ktoś wypiera potrzeby seksualne to prędzej czy później dostanie joba. Odpowiedz Link Zgłoś
haga78 Re: Jestem DUMNA Z TEGO, ze moje dziecko jest 03.03.07, 22:24 triss_merigold6 napisala: > Wiesz, ateiści mają z każdej strony przechlapane, bo ciągle spotykają się z > kretyńskimi uwagami "to niemożliwe MUSISZ w coś wierzyć". > Ale chyba tylko w jedynie katolickim kraju, w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jestem DUMNA Z TEGO, ze moje dziecko jest 03.03.07, 22:25 Owszem, w cywilizowanych krajach nie spotkałam się z takimi pytaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:18 tak samo moglabym napisac ze nie chcialabym aby bylo woznym nauczycielem wychowawca w domu dziecka, policjantem... tu wpisz kazdy inny zawod ktorego przedstawiciel dopuscil sie molestowania seksualnego...co to ma do rzeczy?? Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:22 Jest subtelna różnica między woźnym a księdzem, a mianowicie woźnego się nie wyświęca i nie jest przewodnikiem duchowym innych. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:26 I nie aspiruje do tego, żeby głosić jakiekolwiek prawdy.P Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:33 Ale jakie to wygodne- w sytuacji, gdy takie rzeczy wychodza na jaw twierdzic, ze przeciez ksieza tez ludzie i maja prawo zbładzic.. Tylko , ze KK jest instytucja zaufania publicznego, na nim spoczywa ogromna odpowiedzlanosc przwodnictwa duchowego, i takie fakty jak molestowanie czy wyludzanie kasy nie powinny nigdy miec miejsca. Tak jak od sedziego czy lekarza wymaga sie krysztalowego morale tak samo w przypadku kleru- powinni podlegac surowszej ocenie niz zwykly obywatel. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: woźny tez może molestować dzieci 03.03.07, 22:35 i policjant i opiekunka do dzieci... woźnego nie wyświęcasz , ale o woźnym nie napiszą na pierwszej stronie w Rzepie o woźnym napisza w fakcie i tyle, ale o biskupie katolickim dwa tygodnie będa pisać wszystkie dzienniki w całej Polsce z Moniką Olejnik na czele. Za tego woźnego przyjdzie drugi, pewnie taki sam zboczek, jak ten poprzedni... Ale na miejsce Biskupa już nie, ponieważ wyświęcenie zobowiązuje i się 1000 razy zastanowią, Kto ma być za tą czarną owce!! panimajesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: woźny tez może molestować dzieci 03.03.07, 22:58 > woźnego nie wyświęcasz , ale o woźnym nie napiszą na pierwszej stronie w Rzepie Zależy, ile osób molestował i jak długo trwał proceder. > o woźnym napisza w fakcie i tyle, ale o biskupie katolickim dwa tygodnie będa no kochana, nie widzisz żadnej różnicy między biskupem a woźnym? serio to piszesz? w powadze urzędu, wymaganiach moralnych i duchowych na to stanowisko? to zupełnie normalne, że to samo łajdactwo popełnione przez biskupa będzie bardziej szokować niż w przypadku woźnego. > Ale na miejsce Biskupa już nie, ponieważ wyświęcenie zobowiązuje i się 1000 > razy zastanowią, Nie twierdzisz chyba że dając sakrę biskupią Paetzowi się nie zastanawiali. I że wtedy wyświecenie nie zobowiązywało. Więc jakim cudem Paetz się pojawił? Jak widać te procedury są mocno niedoskonałe. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: woźny tez może molestować dzieci 03.03.07, 23:03 ło matko, a co to jest ta Rzepa bo nie panimaju. A Monika Olejnik to w jakiej gazecie pisze? A poza tym tak na logike widac ze sama wyczuwasz te subtelna roznice pomiedzy woźnym a ksiedzem biskupem. I usilujesz jeszcze wcisnac taki kit, ze o jego ekscelencji nie nalezy mowic, nalezy lepiej sprawe wyciszyc, no bo sie nie godzi? fakt . jakos przez usta nie przechodzi zestawienie "ksiadz pedofil". A biskupa powinni w doope kopnac i wywalic, Ale sie zastanawiaja, no bo jak poleci biskup to wyjda i inne sprawki na jaw, no bo co juz takiemu nie- biskupowi bedzie szkodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: woźny tez może molestować dzieci 03.03.07, 23:04 Rzepa to "Rzeczpospolita"...p Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 16:38 dobrze janko tlumaczac wprost - pedofile, i inni zwyrodnialcy seksualni zdarzaja sie rowniez wsrod przedstawicieli innych religii - macie monotematyczne spojrzenie, moze dlatego ze zyjemy w katolickim kraju i to wam tak zaweza horyzonty Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 19:00 elza78 napisała: > dobrze janko tlumaczac wprost - pedofile, i inni zwyrodnialcy seksualni zdarzaj > a > sie rowniez wsrod przedstawicieli innych religii To woźny, nauczyciel i policjant są przedstawicielami innych religii? Tak twierdzisz? Czy już zdązyłas niepostrzeżenie zmienić temat? Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 21:43 o policjancie nic nie pisalam z tego co sobie przypominam jesli jestes tak czepialska dodaj sobie przed moja wypowiedzia slowo rowniez albo poprzednia wykresl, nie uwazam tego za zmiane tematu... ale jak to zwykle bywa, jesli juz argumenty w dyskusji sie wyczerpaly to zawsze mozna niewygodnemu dyskutantowi wytknac jakis blad skladniowy tudziez ortograficzny czy cos innego,m nie pasuje ci cos to merytorycznie prosze i nie osmieszaj sie, dobrze wiesz o co mi chodzi, nie tylko katoliccy ksieza sa pedofilami i zwyrasami czy tak trudno to zrozumiec, bo widac tobie tak Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 22:34 elza78 napisała: > o policjancie nic nie pisalam z tego co sobie przypominam W takim razie twoja krótka pamięć nie pozwala na prowadzenie dyskusji z sensem forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=58381994&a=58404773 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol Autor: elza78 ☺ Data: 03.03.07, 22:18 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- tak samo moglabym napisac ze nie chcialabym aby bylo woznym nauczycielem wychowawca w domu dziecka, policjantem... tu wpisz kazdy inny zawod ktorego przedstawiciel dopuscil sie molestowania seksualnego...co to ma do rzeczy?? > ale jak to zwykle bywa, jesli juz argumenty w dyskusji sie wyczerpaly Wlasnie tobie się wyczerpały, więc zmieniasz temat > i nie osmieszaj sie, dobrze wiesz o co mi chodzi, nie tylko katoliccy ksieza sa > pedofilami i zwyrasami czy tak trudno to zrozumiec, bo widac tobie tak Rzuć paroma linkami na duchownych innych wyznań, którzy sie zachowują w ten sposób. Nie bądź gołosłowna. Prawda jest taka, że procedury selekcji księży i tzw. formacji duchowej są slabe w KK. Jest to wina instytucji. Winą instytucji, która ma celibat dla swoich duchownych, jest również to ze nie trzeba być zboczeńcem żeby naruszać zasady panujące w tej instytucji. Nawet ksiądz z kochanką na boku traci autorytet duchowy i przestaje się liczyć jako wiarygodny nauczyciel sumień ludzkich. Wiele, może większość innych religii, rozwiązuje to w ten sposób, że pozwala na stałe lub okresowo swoim duchownym na posiadanie partnerów. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 06.03.07, 16:34 janko nie chce mi sie szukac ale bylo mnostwo aferrowniez wsrod innych religii jakos nie widze zaleznosci miedzy celibatem a czestoscia wystepowania zboczen wsrod mezczyzn... dla ciekawosci sam mahomet mial 11 letnia zone co w nasyzm kraju uznane by bylo za pedofilie... duzo tego w necie jest tak czy siak jak sie chce psa uderzyc to kij sie zawsze znajdzie na szczescie dla takich jak ty nikt nikogo nie zmusza aby byc wyznawca takiej cyz innej wiary Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 06.03.07, 20:57 elza78 napisała: > janko nie chce mi sie szukac ale bylo mnostwo aferrowniez wsrod innych religii A jednak poszukaj, bo ja jakoś nie pamiętam takich afer w innych religiach, oprócz jednej wielkiej afery która polega na tym, że część imamów z chęcią wysyła młodzież na śmierć tylko w celu pognębienia niewiernych. Zależy mi przede wszystkim na aferach w religiach, które stosują naprawdę solidną selekcję nauczycieli duchowych, jak buddyzm zen. Nie słyszałam o żadnej a jesli dysponujesz tak rozległą wiedzą, to podziel się nią a ja się ubogacę. Poza tym pamiętaj że nie stosujemy tu analizy porównawczej religii, która ma udowodnić że "a oni też kradną" tylko rozmawiamy o legitymacji systemu w którym tak wielu nauczycieli duchowych okazuje sie byc kompletnie nieprzygotowanych do swojej roli. > jakos nie widze zaleznosci miedzy celibatem a czestoscia wystepowania zboczen > wsrod mezczyzn... W KK niewłaściwe jest już posiadanie prez księdza kochanki, nie musi być od razu zboczeńcem. Wystarczy, ze ma babkę na boku a już traci autorytet duchowy. W religiach które pozwalają duchownym na posiadanie żon nie ma takiego problemu. > na szczescie dla takich jak ty nikt nikogo nie zmusza aby byc wyznawca takiej > cyz innej wiary I chwała bogu. Niestety jednak żyjemy w państwie wyznaniowym i dlatego KK sam sie prosi o krytykę ze strony niewierzących. Gdyby się tak nie pchał do życia publicznego, byłby o wiele lepiej widziany. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 06.03.07, 21:28 rzucasz uogolnienia pisalam ci nie chce mi sie szukac, google masz wiec poszukaj sama buddyzm z tego co mi wiadomo nie jest religia a filozofia... ale moge sie mylic nie praktykuje buddyzmu zen ) co do reszty coz nie wytlumacze ci ze uogolnianie to glupota bo jakos jestes zatwardziala w pogladach postrzeganie calej zalozmy instytucji przez pryzmat spraw zwiazanych z jednym czlowiekiem jej przedstawicielem jest glupie i malostkowe tyle w temacie a ksiadz posiadajacy babe na boku moze zostac zwolniony ze swiecen jesli tylko zapragnie - trzeba tylko sie o to odpowiednio ubiegac tak dla twojej wiadomosci - i nikt go w KK nie potepia moze nawet wziasc slub koscielny Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 07.03.07, 18:56 elza78 napisała: > pisalam ci nie chce mi sie szukac, Nie chce ci się szukać, to odszczekaj. Nie masz żadnych danych na poparce swojej tezy, że "wszyscy kradną więc Kali też kraść i to nie jest źle". > buddyzm z tego co mi wiadomo nie jest religia a filozofia... ale moge sie mylic Mylisz się. Jest to system religijno-filozoficzny, który równie dobrze można ująć od strony religii, jak i filozofii. Jets jedną z największych religii świata. > co do reszty coz nie wytlumacze ci ze uogolnianie to glupota bo jakos jestes > zatwardziala w pogladach Kali przekonać rozmówcę, to dobrze, Kali nie przekonać rozmówcy - to znaczy, ze rozmówca jest zatwardziały, prawda? A nie że Kali nie ma żadnych sensownych argumentów. > postrzeganie calej zalozmy instytucji przez pryzmat spraw zwiazanych z jednym > czlowiekiem jej przedstawicielem jest glupie i malostkowe tyle w temacie Nie z jednym, tylko z całym mnóstwem przedstawicieli - nie manipuluj liczbą ani używaniem pejoratywnych określeń. To niedostrzeganie związku między zachowaniem przedstawicieli instytucji a instytucją jest małostkowe. Nawet urząd pracy ocenia sie według zachowania jego pracowników, a co dopiero Kościół. > a ksiadz posiadajacy babe na boku moze zostac zwolniony ze swiecen jesli tylko > zapragnie - trzeba tylko sie o to odpowiednio ubiegac tak dla twojej > wiadomosci - i nikt go w KK nie potepia moze nawet wziasc slub koscielny Tylko jakoś właśnie był w GW reportaż o żonach księży i na to się czeka kilkanaście lat. Taki mały drobiazg. Ale to i tak nic w zestawieniu z faktem, że większość ksieży, którzy mają kobiety, nie wycofuje sie ze stanu kapłańskiego, tylko żyje w fałszu. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 07.03.07, 19:07 masz tu poszukaj sobie nie tylko o katolikach mowa DD ty janka prubujesz wszystkich przekonac ze molestuja i gwalca jedynie ksieza rzymsko katoliccy - masz mnostwo artykulow na temat molestowania w roznych kosciolach nawet mormoni sie znajda, i kto teraz odszczeka?? mam nadzieje ze ta lista to dla ciebie argument sensowny jesli dalej chcesz ujadac to szczekaj sobie sama > Nie chce ci się szukać, to odszczekaj. Nie masz żadnych danych na poparce > swojej tezy, że "wszyscy kradną więc Kali też kraść i to nie jest źle". nigdzie nic takiego nie napisalam nadinterpretujesz to teza autorki watku nie chce zeby dziecko bylo katolikiem bo wszyscy ksieza katoliccy to pedofile geje i zwyrole seksualni pasi?? skoro masz trudnosci w rowumieniu tekstu to dalsza dyskusja nie ma sensu nie mam zamiaru cie do niczego przekonywac mozesz sobei myslec ze kazdy ksiadz to pedofil w sutannie jak ktos jest pusty to w glowie tylko echo dudni chocby krzyczec to nic nie skuma Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: linka dla janki:D 07.03.07, 20:16 No i o to chodziło, nie można było tak od razu? Tak, wszystko cudnie, ale raz ze nie wiesz, jaki procent duchownych danych wyznań popełnia tego rodzaju przestępstwa, więc nadal nie wiadomo jak to porównać. Po drugie jak już pisałam wiarygodnosć księży niweczy sam fakt posiadania kochanki, nie musi byc od razu pedofilem, gwałcić itp. Masz najwyraźniej trudnosci z objęciem tego faktu swoim intelektem. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: linka dla janki:D 07.03.07, 21:22 DD ja juz nie komentuje, bo na prawde ciezko z toba dojsc do porozumienia zrob badania statystyczne moze co? ta dyskusja do niczego nei prowadzi, myslisz ze pastor nie moze miec kochanki i wtedy nie jest to oburzajace dla innych ) dziwne masz spojrzenie na te sprawy nie mozna uogolniac zwlaszcza w takich przypadkach bo to jest GLUPIE to mialo wynikac z mojego pierwszego postu ale chyba Tobie trudno to ogarnac we wszystkich kosciolach sa usiolowania aby nie dopuszczac zwyroli do piastowania urzedow takich jak chocby ksiadz, ale niestety, jesli czytalas o aferach ktore rozpetaly sie wokol strony internetowej pedofila "misiaczka" to wiesz ze sa na sieci fora internetowe gdzie pedofile wymieniaja sie informacjami w jaki sposob byc jak najblizej dzieci, myslisz ze taki zwyrol nie wyswieci sie na ksiedza, skoro potrafi zostac chocby pielegniarzem w szpitalu albo wychowawca na koloniach gdzie duzo latwiej zweryfikowac jego intencje tego sie nie da zrobic, na swiecie sa ludzie pieprznieci w dekiel i tyle zarowno ksieza jak i osoby swieckie mysle ze odsetek porownywalny... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: linka dla janki:D 07.03.07, 21:25 jeszcze co robi kosciol katolicki w stanach aby napietnowac tego rodzaju praktyki - jest cala baza danych ksiezy i duchownych osob ktore zostaly chocby oskarzone o seksualne wykorzystywanie wiec nie gadajcie ze kk nie robi nic w tym kierunku aby sprawe rozwiazac prosze tu link do strony mozna z imienia i z nazwiska poznac wszystkich zamieszanych w ciemne sprawki duchownych: bishop-accountability.org/priestdb/PriestDBbylastName-L.html mozesz teraz janka przeliczac odsetki i moze teraz inne religie wypadaja troche blado bo nie daja swoim wyznawcom szansy na tak dokladne zbadanie sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: linka dla janki:D 07.03.07, 22:24 elza78 napisała: > jeszcze co robi kosciol katolicki w stanach aby napietnowac tego rodzaju > praktyki - jest cala baza danych ksiezy i duchownych osob ktore zostaly chocby > oskarzone o seksualne wykorzystywanie > wiec nie gadajcie ze kk nie robi nic w tym kierunku aby sprawe rozwiazac Tiaaaa, po licznych procesach i niebotycznych odszkodowaniach, które nadszarpnęły finanse niejednej diecezji. Kościół zrobił to późno, niechętnie i pod bardzo silnym przymusem (finansowym, nie moralnym). Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: linka dla janki:D 07.03.07, 22:23 elza78 napisała: > ja juz nie komentuje, Jakoś nie zauważyłam tego drobnego faktu. Wręcz odwrotnie, non stop komentujesz i to obficie. > ta dyskusja do niczego nei prowadzi, myslisz ze pastor nie moze miec kochanki i > > wtedy nie jest to oburzajace dla innych ) Nie, ale może mieć żonę, a wtedy to nie jest oburzające dla innych. A ksiądz katolicki już posiadając jedną partnerkę traci autorytet duchowy, co wydaje sie do ciebie nie docierac, choć piszę to po raz n-ty. Nie musi być od razu zboczeńcem. Posiadanie partnerek przez księży (czyli patologia) jest zbyt częste jak na dobrze funkcjonującą instytucję. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: linka dla janki:D 07.03.07, 22:33 ale o co chodzi, co to ma wspolnego z tematem watku?? bo ja nie rozumiem, nie nei dociera do mnie to, tylko tego nie kumam, skoro jak widac na zalaczonym obrazku rowniez pastor ktory zone miec moze potrafi dokonywac przestepstw na tle seksualnym to wytlumacz mi, co chcesz osiagnac trzeci raz piszac o zonie ksiedza czy kochance ksiedza ksiadz moze napisac do stolicy apostolskiej o zwolnienie ze stan duchownego tak jak juz wyzej pisalam, to ze taki proces trwa kilka lat - coz, rozwody tez trwaja a to ze jakis ksiadz ma partnerke i nadal piastuje swoj urzad to sprawa jego sumienia ja w Boga wierze nie w ksiedza Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: linka dla janki:D 08.03.07, 09:30 elza78 napisała: to wytlumacz mi, co chcesz osiagnac trzeci raz piszac o zonie > ksiedza czy kochance ksiedza To samo, co chciałam osiągnąć pisząc to pierwszy raz, więc moze sobie odświez naszą dyskusję. A jeśli i to nie pomoże, to wybacz ale rozkładam ręce bo problem ze zrozumieniem leży po twojej stronie. Poświęciłam ci dużo czasu, a teraz a rivederci. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 06.03.07, 12:31 Dlatego tez warto dac sobie spokoj w ogole z organizacjami religijnymi.Ktos bedzie mi mowil jak mam zyc, jednoczesnie "po godzinach" majac w d.. wartosci, ktore promuje? Po co mi tacy przewodnicy duchowi? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiabebe Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 03.03.07, 22:31 ja tez nie chce!katolicyzm to obludna religia !zaczynajac od ksiezy- zaden facet ktory cale zycie nie chce uprawiac seksu nie jest normalny.sami sie pchaja tam skladaja jakies swiecenia a i tak wiekszosc z nich ma kochanki wiec po co ta cala szopka?puzniej dewotki-stare baby ktore chodza do kosciola tylko po to zeby po mszy poplotkowac bo nie maja innej rozrywki.mysla ze czym wiecej daja na msze tym lepszego dostapia zbawienia.ale i tak najbardziej smieszy mnie "rodzina radia maryja" to juz jest totalna porazka!i ten caly ojciec dyrektor ktory na tych naiwniakach zbija niezla kase!kieruje tymi ludzmi jak kukielkami a oni za nim to by w ogien skoczyli!masakra! www.youtube.com/watch?v=m9icaIQ13j8 Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 02:12 A ja nie chce, bo KK jest dyskryminuje, nie mozna byc: rozwodka, gejem, lesbijka, dzieckiem samotnej matki, zyc w konkubinacie, stosowac spirale wewnarzmaciczne bo wtedy traci sie sakramentalne przywileje. Jedynie glebokie reformy moga go uzdrowic: wyswiecac kobiety na kaplanow, zniesienie celibatu, odstapienie od sredniowiecznych dogmatow, bo wtedy zostaly ustalone, a nie w czasach komun chrzescijanskich. Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 08:32 a ja nie rozumię dlaczego nie chcesz, żeby było katolikiem - chrześcianinem? rozumię, że nie jesteś wstanie po takich wydarzeniach, chodzić do kościoła- budynku, że nie chcesz przyjmować księdza po kolędzie itp., ale wiara i wyznawanie jej to coś o wiele trudniejszego i większego, a takie wydarzenia,powinny umacniać wiarę, że jest gdzieś coś wspaniałego, prawdziwego, czystego, inaczej całe to życie jest pozbawione sensu, ograniczone, odliczone biciem serca czy ilością oddechów, a gdzie umysł?, a gdzie "dusza"? w każdej organizacji są przestępcy i ofiary, a kościół to organizacja, nie godzę się z tym, ale nie wiele mogę zrobić, stoję na uboczu i czasem z tym walcze, obrażając sie i nie chodząc do kościoła, ale czy to mi coś daje?..... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 08:37 > w każdej organizacji są przestępcy i ofiary, a kościół to organizacja, > nie godzę się z tym, ale nie wiele mogę zrobić, Skoro sie z czyms nie godze, to przede wszystkim separuje od tego siebie i wlasne dziecko.Pchac je do KK wiedzac, ze ta organizacja zdolna jest do takich zachowan? Przeciez to irracjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 09:10 lola nie pcham mojego dziecka,( do kościoła, nie zostawiam z sąsiadami, nie zapisze do ministrantów, ani do zuchów, ani nie poślę na kolonie itp, czy to jest normalne???) jest to dla mnie trudny okres, bo w przyszłym roku idzie do komunii, a dość ciężko całkiem odseparować kościół od wiary, jest mi potrzebny, żeby uzyskać sakramenty dla dziecka, i ogromna nadzieja, że osoba-ksiądz udzielający mu tych sakramentow przestrzega swoich, Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 09:19 To trzeba było od razu napisać, ze chodzi o komunię dla dziecka, zamiast snuć teorie o tym, że odkrycie zjawiska pedofilii księży powinno umacniać wiarę. Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 09:23 u mnie to nie teoria, i jedno drugiego nie wyklucza, bez wiary nie posyłałabym dziecka do komunii, aż takiej obłudy we mnie nie ma, Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 09:41 Rozumiem, ale z teorią zgodzić się nie mogę. Jestem zdania, że wynika ona z potrzeby znalezienia w tragicznych wydarzeniach jakiegoś sensu. Czasem łatwiej jest się pozbyć traumy wierząc, ze ma ona do czegoś prowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 09:54 jest mi potrzebny, żeby uzyskać > sakramenty dla dziecka, No wlasnie, komunia.. Bez niej wierzyc w Boga nie mozna? Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 10:14 Ale po co mu ta komunia? Czy dziecko 8 letnie jest tak naprawde swiadome tego wszystkiego? czy tylko jest to "owczy pęd"? A jezeli nie przestrzega? A potem sie okaze ze ten Swiety sakrament uzyskalo Twoje dziecko od jakiegos zboczenca? Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 11:26 Kobieto ale uogólniasz! Skoro iluś tam księży okazało się pedofilami to znaczy, że wszyscy nimi są. Skoro jeden facet zdradza to żadnemu nie można ufac. Dla mnie liczy się człowiek. A dziecko wychowane w wierze jest mi łatwiej wychowywac. Moja córka była w ubiegłym roku u komuni, przeżywała to mocno duchowo. Wie co jest grzechem i stara się przestrzegac przykazań. Nikt nikogo nie zmusza do jakiejkolwiek wiary. Jak dorośnie może sobie wybrac taką jaka jej będzie odpowiadała. Nie jesteśmy bezwolnymi owieczkami prowadzonymi na rzeź. Mamy wolną wolę. A księza przez samo święcenia nie stają się święci. Politycy też składają przysięgi a co robią? Ja nikogo nie rozgrzeszam, nie jestem od tego, ale gdyby moja wiara miała zależec od postępowania innych to lepiej żebym wogóle nie wierzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 11:41 jesli o mnie chodzi, to rozumiem, że zdarzają się czarne owce, zawód księdza przeważnie zapewnia niezły byt. mialam kiedyś kolegę, który miał wujka - księdza. sam tez poszedł do seminarium. kiedy z nim rozmawialiśmy w gronie znajomych, powiedział, że przyjrzał się zyciu wujka, przekalkulował to sobie i się opłaca. kumpel zapytał, czy wyobraża sobie życie bez kobiety, żony. na to kleryk odpowiedział "a kto powiedział, że sobie wyobrażam" i się zaśmiał. pewnie niektórzy idą do seminarium z powołania, ale sporo nie. od znajomego księdza przy wódeczce usłyszałam kiedyś opowieści, jak chodzili z kolegami - klerykami "na babilon" (dziewczynki). wiem, że jest trochę takich księży, nie mam pretensji o to do kościoła. obrzydliwe jest to, że kościół te czarne owce chroni, zamiast się ich pozbyć i oczyścić z tego brudu. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 15:43 po pierwsze wolno mi uogólniać, i nie ma co sie tak unosic, przeciez to tylko dyskusja. prawdopodobnie nie wszyscy ksieza sa pedofilami ale z kazdym z nich i tak jest cos nie tak. Jezeli chodzi o wychowanie dzieci to czy bez wiary nie potrafilabys wpoic swojemu dziecku zasad moralnych i etycznych, tzn ze ludzie nie wierzacy lub innego wyznania tych zasad nie znaja? Nie wiem czy jak dorosnie to bedzie mogla sobie wybrac cokolwiek bedac juz przez 20 swoich lat "skrzywiona", nie obrazaj sie prosze. A bycie ksiedzem zobowiazuje do czegos wiecej niz polityka mimo wszystko. Wlasnie ja nie uzalezniam mojej wiary od innych Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:03 Jestem innego zdania, i nie unoszę się tylko dyskutuję, jesli poczułas to inaczej to przepraszam. Dla mnie ksiądz to jednak taki sam człowiek jak każdy. Ma odpowiadac za to czego się podjął, tak jak polityk, nauczyciel, czy lekarz. To my ludzie wystawiamy tych ludzi na piedestały a później czujemy się mocno rozczarowani gdy oni nie dorastają do naszych wyobrażeń. Każde uogólnianie prowadzi do nietolerancji. A dzieci łatwiej wychowuje się z wiarą, zwłaszcza na wsi gdzie na zajęcia pozalekcyjne nie ma co liczyc, a jedyną możliwośc rozwijania zainteresowań i talentów dzieci można znaleźc w Kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:29 >Dla mnie ksiądz to jednak taki sam człowiek jak każdy. Naprawde? I kazdemu spowiadasz sie ze swojego zycia? I z pokora znosisz narzucona pokute bez slowa sprzeciwu? I raz w tygodniu dajesz kase bez wnikania na co i po co? Przyjmujesz raz w roku we wlasnym domu, dajesz koperte? Pewnie nie.A zatem ksiedza traktujesz inaczej niz kazda inna osobe.I wlasnie dlatego podlegaja oni ostrzejszej ocenie moralnej niz inni- czy to polityk czy urzednik. Taki ksiadz z ambony bedzie grzmial o cudzołostwie, a po mszy obraca kleryka- wiekszej hipokryzji juz byc nie moze. Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:37 A nie płacisz podatków i wiesz na co one idą. Ja wiem na co idą pieniądze z tacowego i daję kiedy chce. Jeśli kleryk nie ma nic przeciwko to jego sprawa. Ja nie zgadzam się z tezą, że cały Kościół jest zły. Nie jestem hipokrytką dlatego, że do niego należę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:51 Nie twierdze, ze caly Kosciol.To nie ma zadnego znaczenia zreszta.Dla mnie jest jasne- skoro kler to ludzie tacy jak my to ja ani mysle traktowac ich inaczej niz moich sasiadow.A im grzechow nie wyznaje, moge miec w wielu kwestiach odmienne zdanie i nie musze kierowac sie zasadami przez nich wprowadzanymi, nie dokladam im sie finansowo do mieszkania. I nie mam w zwiazku z tym moralnego kaca, ze mnie robia w bambuko. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:32 tigra8 napisała: > Dla mnie ksiądz to jednak taki sam człowiek jak każdy. > Ma odpowiadac za to czego się podjął, tak jak polityk, nauczyciel, czy lekarz. Ale nauczyciel nie ma mocy odpuszczania (lub nie) ludziom grzechów. A polityk nie reprezentuje niczego, co ktokolwiek otaczałby czcią. (Pomijam fanklub A.L.) Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:41 Zapomniałam jeszcze dodac, że spowiedź to nie dla księdza i nikt Cię nie zmusza do niej. A pokuta, tak ciężko te parę zdrowasiek odmówic. Spowiednika trzeba sobie znaleźc mądrego. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:48 tigra8 napisała: > Zapomniałam jeszcze dodac, że spowiedź to nie dla księdza i nikt Cię nie zmusza > > do niej. Nie zmusza hue, hue Swego czasu pewien ksiądz, kiedy usłyszał, że u ostatniej spowiedzi byłam pół roku wcześniej, stwierdził, że zgrzeszyłam pychą, bo żadnego grzechu w sobie przez ten czas nie znalazłam A pokuta, tak ciężko te parę zdrowasiek odmówic. Spowiednika trzeba > sobie znaleźc mądrego. Czy ja coś pisałam o pokucie? Pisałam o mocy odpuszczania lub nieodpuszczania grzechów. Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:56 Ja też nieraz trafiłam na głupiego księdza, ale cały czas będę się upierac- nie wszyscy księza są źli, nie generalizujmy. Na Jedynce przed 16.00 skończył się program o misji w Senegalu gdzie KK buduje szkoły, opiekuje się chorymi. Do tych szkół nie chodzą tylko katolicy, chodzą też muzłumanie. A Matka Teresa też była zła, a Jan Paweł II. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:03 KK musi sie takich misji podejmowac,bo zalezy mu na jak najwiekszym obszarze dzialania- w krajach cywilizowanych ludzie od kosciola odchodza, traci on na znaczeniu,za to rosnie w sile w krajach ubogich. Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:10 Czy nie pomyślałaś chociaż chwilę, że to z chrześcijańskiego miłosierdzia? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:14 Nie, dla mie to tylko i wylacznie polityka, tyle ze w wydaniu koscielnym. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:52 Matka Teresa nie była ksiedzem, a Jan Pawel II powinien zniesc celibat i przeksztalcic role koscioła na działalnosc spoleczna, jak ktos chce sluzyc Bogu, to prosze bardzo niech rano popracuje jak kazdy a po poludniu idzie do Kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:57 Myślę, że się nie dogadamy. Idę robic kolację dzieciom. Dzięki za te dyskusję, a Matka Teresa należała do KK, była katoliczką i pomimo całego brudu w Kościele była kim była. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:01 tigra8 napisała: > Myślę, że się nie dogadamy. Idę robic kolację dzieciom. Dzięki za te dyskusję, a Matka Teresa należała do KK, była katoliczką i pomimo całego brudu w Kościele była kim była. tak ,ale ksiedzem nie była . Akurat co do tej osoby nie mam zadnych zastrzen i nie powinno sie jej mieszac do dyskusji na temat ksiezy pedofilow i agentow itd. W każdym badz razie pozdrawiam i zycze smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:03 A ja myślałam, że to jest dyskusja na temat całego Kościoła. Oj nie odciągajcie mnie kobiety od obowiązków, bo moje dzieci umrą z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 22:19 tigra, z Matką Teresa to pojechałaś. czytałaś o tej pani coś z innych źródeł niż katolickie? relacja skrajnie różna, postać duuuużo mniej kryształowa. hipokryzja w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:53 >A pokuta, tak ciężko te parę zdrowasiek odmówic No prosze, jaka katoliczka, szkoda slow.Odbebic zdrowaski i zyc sobie w poczuciu spelnionego obowiazku, porazka. Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:09 Czy ja napisałam, że odbębnic? Spowiedź jest po to żeby oczyścic sumienie. To każdy z nas wie najlepiej, że zrobił coś złego, jeśli tego nie czujesz to się nie spowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:13 Wyspowiadac sie z grzechow mozna prosto do Boga, bez zadnych posrednikow.To dobre bylo w dobie analfabetyzmu, gdzie takiemu prostemu czlowiekowi kształcony wielebny musial tlumaczyc, co zrobil źle i jak ma to naprawic, ale te czasy juz minely. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:55 a w zasadzie po co do spowiedzi potrzebny jest ksiadz? mnie wystarczy zrobic rachunek sumienia sam na sam z Bogiem, wyciagnac wnioski i starac sie byc lepsza, a nie drżeć w kosciele czy mi jakis ksiadz laskawie odpuci, niech sami sobie nawzajem odpuszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:16 tigra8 napisała: Spowiednika trzeba > sobie znaleźc mądrego. Kazdy spowiednik powinien być mądry. O to właśnie powinien zadbać Kościół. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:12 tigra8 napisała: A dzieci łatwiej wychowuje się z wiarą, zwłaszcza na > > wsi gdzie na zajęcia pozalekcyjne nie ma co liczyc, Bardzo ateistyczny argument, jak na argument za wiarą. a jedyną możliwośc > rozwijania zainteresowań i talentów dzieci można znaleźc w Kościele. Tak z ciekawości, w jaki sposób można rozwijać talenty i zainteresowania dzieci w Kościele? Talent do bycia ministrantem? Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:33 Słyszałaś o scholach, oazach, u nas na plebani jest świetlica socjoterapeutyczna, w której jest stół pingpongowy, komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 22:13 tigra8 napisała: > Słyszałaś o scholach, oazach, Może to i jest jakiś rozwój społeczny, ale trudno to uznać za zapewnienie "rozwijania zainteresowań i talentów dzieci". W każdym razie to rozwijanie jest dość jednostronne. u nas na plebani jest świetlica > socjoterapeutyczna, w której jest stół pingpongowy, komputer. Rozumiem, że dzieci niekatolickie nie są tam wpuszczane? Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 10:11 a kościół to organizacja, > nie godzę się z tym, ale nie wiele mogę zrobić, > stoję na uboczu i czasem z tym walcze, obrażając sie i nie chodząc do kościoła, > > ale czy to mi coś daje?..... kościól to taka organizacja gdzie T-a-k-i-e rzeczy nie były powinny sie nigdy zdazyc ! i nie istotne ze 'organizacja'. Hitlerjugen tez było organizacja ... czy naprawde dla Boga trzeba chodzic do kosciola? Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 12:39 A co? W Hitlerjugen też molestowali? Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 13:27 a co? nie? Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 12:11 aguskin napisała: > a ja nie rozumię dlaczego nie chcesz, żeby było katolikiem - chrześcianinem? W obrębie chrześcijaństwa jest wiele różnych opcji i nie ma obowiązku bycia akurat katolikiem. Ja nie rozumieM dlaczego jeśli zależy ci na wierze nie szukasz sobie innego Kościoła, który byłby dla ciebie do zaakceptowania w komplecie wiara+instytucja. Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 11:41 problem jest podstawowy - w KK takie rzeczy nie mają prawa się zdażyć. o ile znam się na przykazaniach, a katoliczką nie jestem, to łamane są: a) nie cudzołóż (p. 6.) b) nie kradnij (p. 7.) oczywiście każdy czlowiek jest grzeszny i każdy ma prawo popełnić błąd. ale blędów nie powinni popełniać ludzie, którzy uzurpują sobie prawo do mówienia "jak żyć". a jeżeli popelniają - niech potrafią się do tego przyznac, a nie zamiatać brudy pod dywan. i z głupią miną mówić "że to nie my, tylko wredni dziennikarze/ lewacy/ środowiska antykatolickie". poprzez o, że Polacy zawsze liczyli się ze zdaniem KK, KK utwierdził się w tym, że jest ponad, że faktycznie zawsze jest bez winy - a winni są zawsze jacyś "oni". i stąd się biorą polki z lustracją, niemożność przeproszenia za przegiecia. jest koszmarna i wielka pycha. przykre to wszystko. cóz jeszcze - irytujące jest to, że osoby, które de facto nie prowadzą normalnego życia rodzinnego postanawiają wyjaśniać maluczkim na czym powinna polegać miłość rodzinna, macierzyńska, ojcowska - kurcze, to tak jakbym ja mówila jak skakać o tyczce tyczkarzowi - bo widziałam skoki w TV. irytująca jest pogoń w stronę architektonicznych koszmarów - żeby podkreślić iluzoryczną siłę. irytujące jest legitymizowanie "ciasnoty umysłu" - jako modelowości ludowego polskiego katolicyzmu. irytujące jest przy formalnym rozdziale kościola od państwa mieszanie się do polityki - notoryczne. KK się zdegenerował. to jest twór prymitywnie polityczny i ekonomiczny - dla mnie. miejsca na wiarę w nim nie ma. może są idealiści, ktorzy jej szukają tam. ja nie znalazłam. odeszłam i nie mam ochoty do takiego cyrku zapisywać poprzez chrzest córki. wolę, żeby mała po prostu znała "wartości uniwersalne". bez wielkiej religii, pani_bozi. żeby byla dobrym czlowiekiem. i mam nadzieję, że jak mi Zo pojdzie do szkoly to nigdy nie będzie ganiana przez dzieci za niekatolicyzm/ a w zasadzie niechrześcijanizm. Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 12:44 Słownik języka polskiego: CUDZOŁOŻYĆ - mieć stosunek płciowy z cudzą żoną lub cudzym mężem (jak sama nazwa wskazuje -przyp.mój) Przybliż mi sens użytego przez ciebie słowa w omawianym kontekście. Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 13:07 hipopotamama napisała: > Słownik języka polskiego: > CUDZOŁOŻYĆ - mieć stosunek płciowy z cudzą żoną lub cudzym mężem > (jak sama nazwa wskazuje -przyp.mój) > > Przybliż mi sens użytego przez ciebie słowa w omawianym kontekście. żaden katolicki ksiądz nie ma swojej żony ani swojego męża wiec każdy jego stosunek jest cudzołustwem, Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 13:08 oczywiście códzołóstwem!! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:31 oczywiscie"cudzołóstwem") Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 13:18 moim zdaniem chodzi o powstrzymanie się przed seksem, który nie zestał usankcjonowany sakramentem małżeństwa. więc? raczej bym nie rozumowała tak doslownie. bo: kiedyś jak miałam z 10lat poszłam się wyspowiadać. i ksiądz mi zadał pytanie, czy cudzołożyłam. powiedzialam, że tak, bo śniły mi się koszmary jakieś i co noc szłam do łóżka rodziców, bo tam czułam się bezpiecznie. do tej pory pamiętam zaintrygowanego księdza, który mnie o owo cudzołożenie wypytywał. później okazało się, że ksiądz ów sprawdzał, czy dziewczynkom dorastajacym nie jest zimno - wkładając im łapy pod bluzki. ot troskliwy facet, grrrr. erotoman konfesjonałowy. Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 13:55 Bóg dając nam 10 przykazań obdarował uczniów jego Syna drogowskazem, ściągą mającą uczynić życiowe dylematy prostszymi do rozwiązania. Wychodzi na to, że w swej wszechmogocąści nie przewidział iż przypadnie nam rozpatrywać je w tak złożonych kontekstach. Temat jest o tyle trudny, że niecierpliwią mnie jednoznacznie ukierunkowane wypowiedzi często za potwierdzenie mające parafialne plotki. Będąc nastolatką często byłam obejmowana przez bliskiego mi (duchowo!) księdza czy całowana w czoło. Nie widziałam i nie widzę w tym nic złego tak jak nie obruszyło by mnie bycie przytuloną przez ojca. Była to dla mnie raczej postawa otwartości, zapewnienie "jestem jeżeli twoje strapione dojrzewaniem sumienie pootrzebowałoby wsparcia". Okazuje się, że byłam molestowana? P.S. Nie uznaję ŻADNEGO usprawiedliwienia dla pedofilii ale nie złapałam nikogo z kręgu KK za rękę na molestowaniu to pozwala mi (mam nadzieję) na trzeźwy osąd. Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 14:05 echemmm - stosunki homoseksualne nie istniały za czasów Mojżesza? pedofilia też? przkupywanie urzędników itp. wszystko to istnialo i mialo się dość dobrze. a wracając do historyjki - jak sobie byłam hipisiątkiem tez nie widziałam w tym nic zlego, jak mnie Szpaku w czółko całował na "dzień dobry" - na pielgrzymkach i zlotach. ale widzę złego sporo w ksiedzu smerającym dziewczynki a nie dzieci jako takie po piersiach... szczególnie, że smerane to byly moje koleżanki z podwórka. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:04 hipopotamama napisała: Będąc nastolatką często byłam obejmowana przez bliskiego mi > (duchowo!) księdza czy całowana w czoło. Dotykanie nieletniego przez doroslego bez zgody opiekuna prawnego to JEST molestowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:09 Nastolatką się jest także w wieku osiemNASTU czy dziewiętNASTU lat! Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:12 Fergie, to znaczy, że jak obejmuję dziecko w szpitalu, celem pocieszenia go, bez pisemnej bądź ustnej zgody jego rodzica, to go molestuję? Jesli stoję za uczniem i położę mu rękę na plecach, to go molestuję? Jesli wzięłabym dziecko na kolana, 2, 3-latka, to go molestuję? Jesli dziciak rzuca mi sie na szyję na kolejnej wizycie, to mam mu na to nie pozwolic, bo a nuz komus coś się źle skojarzy? Mam nadzieję, że napisałaś tylko o tzw. złym dotyku, bo inaczej wpadniemy w paranoję, jak to ma miejsce już w innych krajach... Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:43 no wlasnie, widzisz, ja nie biore cudzych dzieci na rece ani na kolanach, nie glaszcze, nie przytulam. a po co klasc reke na uczuniu/uczennicy? Przeciez kazdy ma swoja strefe intymna czy maly czy duzy. Czy kolegom z pracy tez kladziesz reke na plecach, albo szefowi . oczywiscie nie dajmy sie zwariowac, sa jakies nieoczekiwane sytuacje, np jakby jakies dziecko sie rozplakalo pewnie bym je w odruchu przytulila, lub jezeli jakies uwiesi mi sie na szyji to tez nie odtrącę. Troche trudno mi wyobrazic sobie pocieszanie/obejmowanie dziecka w szpitalu, no nie wiem, chyba bym chciala jako rodzic wiedziec ze moje dziecko np bylo czy bedzie przytulane. niestety takie czasy. natomiast wlasne dziecko tez bede uczyc ze obcym a szczegolnie doroslym nie nalezy rzucac sie na szyje i siadac na kolanach. Komus kto byl molestowany na pewno te dobre dotyki mogą się źle kojarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:50 Naprawdę masz wrażenie, że pedofilia to zjawisko ostatniego dwudziestolecia? A czasy mamy takie czyli jakie? Jeżeli nadal będą chodzić po padole osoby, które jak ty sprowadzają wszystko do seksu (lub molestowania) to nigdy nie będą lepsze. Pod rozwagę Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:59 > Naprawdę masz wrażenie, że pedofilia to zjawisko ostatniego dwudziestolecia? nie parwdopodobnie istnialo od poczatku swiata. > A czasy mamy takie czyli jakie? Takie ze jest pelno przemocy, brutalnosci, molestowania seksualnego, nietolerancji i głupoty ludzkiej (pewnie o czyms zapomniałam). Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 dokończenie 04.03.07, 19:01 akurat wałkujemy temat o ksiezach molestujacych dzieci wiec samoistnie kojarzy mi sie to z brudnym sexem, a Tobie nie? Wzielam pod rozwage, wole kojarzyc wszystko z seksem przesadnie i widziec wszedzie zlo, niz przymykac na to co sie zdarza coraz bardziej powszechnie oczy i udawac ze nic sie nie stało. Nie moge byc nie uczulona na to, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: dokończenie 04.03.07, 19:05 Wiesz w sumie to żal mi ciebie...żyć będąc zniewolonym przez seks musi być bardzo trudne. Rzec by można masz taką krucjatę moralności seksualnej w TYCH ciężkich CZASACH...chwalebne, chwalebne! Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: dokończenie 04.03.07, 19:12 a mi ciebie zal , nie grzeszysz bystroscia ... Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: dokończenie 05.03.07, 11:10 Oh! Aż sobie zapłakałam z żalu! Taka zniewaga z ust takiego autorytetu jak ty... Kochana, tchniesz naiwnością! Ale widać w pewnych kręgach ma to swój urok Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:03 Nie bierzesz, bo zapewne Twoja praca tego nie wymaga...kiedy pracowałam jako wychowawczyni w świetlicy zdarzało się, że dzieciaki siedziały na kolanach i nie dlatego, że ja je na nie wciągałam, tylko widocznie same miały taką potrzebę...... Niektóre potrzebują bliskości, a szpital to specyficzne miejsce.... Zapewne dzieci na kolanach przedszkolanek też nie widziałaś? A po co kłaść rękę na uczennicy/uczniu? No właśnie bez ukrytych intencji, zwyczajnie podczas pochylania sie i sprawdzania co zrobił/zrobiła......ale chyba zacznę się kontrolować, żeby kłopotów nie mieć....P Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:16 monia145 napisała: > Nie bierzesz, bo zapewne Twoja praca tego nie wymaga... nie wymaga, ale dzieci znajomych tez nie biore na rece, nie wiem nie mam takiej potrzeby, jezeli juz musze to pytam czy moge. > > Zapewne dzieci na kolanach przedszkolanek też nie widziałaś? widzialam, nie podoba mi sie to, ja sama jako dziecko nie lubilam siadac u nich na kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:21 Ja dzieci znajomych też bez pozwolenia nie biorę na ręce.... W pracy też sama nigdy dziecka nie brałam na kolana, chyba, że samo się usadowiło..naprawde są takie, zwłaszcza te, które spędzają w szpitalu większość dzieciństwaP Przytulałam płaczące 3-latki, kiedy wyciągały ręce...no taka praca.. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:29 ja to bardzo dobrze rozumiem!, dziecko sie garnie i potrzebuje ciepla i bliskosci, szczegolnie chore i przygnebione. Wierze ze nie masz złych intencji, ale nie mozesz reczyc za innych. Kiedys przypadek molestowania zdarzal sie gdzies tam raz na 10 lat, a teraz wkolko o tym slychac. nie wnikam czy kiedys o tym nie mowiono, a teraz media maja pozywke, czy tez kiedys tego nie bylo a teraz jest "rozpusta i zboczenie". W zasadzie te przypadki zdarzyły sie juz wszedzie: w domu, u sąsiada, w przedszkolu (nianie tez), szkole, chórze, kosciele .... i jak sprawy wychodzily na jaw to sie kazdy dziwil "jak to? to przeciez taki porzadny czlowiek ...?". jak sobie o tym pomysle to sie we mnie przekreca, dlatego jestem na to uczulona i wole pilnowac swojego dzieciaka w przyszlosci, nie zebym o tym myslala 24h na dobe, jak tu niektorzy probowali mi to wmowic (ze o seksie mysle non stop), ale wole dmuchac na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 00:13 Owszem, zdarza mi się położyć rękę nawet na szefie)) Nie popadajmy w paranoję. Są zawody, gdzie dotyk jest nawet wskazany - pilęgniarka na oddziale małych dzieci na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 08:09 no i ksiadz na zakrystii , pewnie nie popadajmy w paranoje, dobre hehe Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 00:09 Agao - lepiej bym tego nigdy nie napisała. Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 12:54 z wierzącymi jest trochę jak z dziećmi, potrzebuja ograniczeń, żeby czuć się bezpiecznie, a kiedy ktoś kto ma stac na straży tego bezpieczeństwa niszczy wszystko to trudno zaufać, ( to jakby złodziej chciał wychować niekradnące dziecko pokazując mu wiele kradzieży) pewnie, że komunia w tym wieku nie jest idealnym rozwiązaniem, ale co jest? może i mozna wierzyć całkiem bez chodzenia do kościoła, ale wiekszość potrzebuje obcowania z innymi wierzącymi, to tradycja, przyzwyczajenie, jak spędzanie świat w gronie rodziny i w tych dniach mało, kto nawet z niewierzących chce byc sam, choc też można, Odpowiedz Link Zgłoś
mbwj88 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 14:04 dobrze jest wiedzieć na pewno czego się chce a czego nie twoje dziecko samo zdecyduje jak dorośnie a poza tym Bóg a kościół to nie to samo kościół probuje być oprawą dla Boga jak widać marną Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 14:12 wg KK nie można być katolikiem poza kościołem. czyli przyjmujesz wszystkie prawdy wiary, przykazania kościelne itp. od razu. jesteś katolikiem = akceptujesz to co robi kościół. KK nie zakłada (jak widać) otwartego dialogu z wiernymi. jakiekolwiek proby oddolnej reperacji tej instytucji nie ma - nie ma takiej możliwości. KK twierdzi, że wszyscy wierni są Kościołem, ale z tym kościołem się nie rozmawia - jego się pasie - tak jak owieczki. taki paradoks Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 14:51 już kiedyś pisałam ale się powtórzę - jako dziecko zostałam ochrzczona zresztą w wieku 4 lat bo księża nie chcieli ochrzcić ludziom bez ślubu kościelnego a poza tym ojciec wojskowy za czasów komuny - no ale w koncu im się udało - ojciec wychodził założenia żebym w "przyszłości" nie miała "problemów" więc ochrzcił, potem była komunia do której nie bardzo chciałam przystępować, jakoś nie marzyłam o chodzeniu w białej sukience i wianku ale cóż - tak wypadało - tak więc mam na koncie 2 sakramenty, trzeci był w 8kl szkoły podstawowej - czyli bierzmowanie - ojciec upierał się żebym i do tego przystąpiła bo mogę mieć "problemu" w szkole średniej - nie przystąpiłam i problemów nie miałam - zbliżał się mój ślub - wówczas narzeczony marzył o ślubie w kościele itp - ja nie no ale on chciał i nalegał więc wymyśliliśmy ślub z różnicą wiary - ja jako nie czująca się katoliczką i on posiadający "uprawnienia" czyli wszystkie sakramenty - i co ie okazało? skoro byłam ochrzczona to jestem katoliczką i mam 2 opcje - albo wyrzec się wiary czyli cofnąć sobie poprzednie sakramenty z udziałem kościoła alo się bierzmować. Mój narzeczony po usłyszenia od księdza że mam się wypierać Boga itp - odstąpił od nacisków na ślub kościelny i szczerze mu przeszła sympatia do KRK. Dziecka nie ochrzciliśmy wbrew naciskom rodzin że będzie w przyszłości miało "problemy" Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:49 "skoro byłam ochrzczona to jestem katoliczką i mam 2 opcje - albo wyrzec się wiary ..." a na czym to polega wg kościoła? podpisuje sie jakies papiery, wiesz może? poważnie pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 14:49 mbwj88 napisała: > dobrze jest wiedzieć na pewno czego się chce a czego nie > twoje dziecko samo zdecyduje jak dorośnie Tylko co to za wybór. Wychowanie w wierze katolickiej na pewno dziecku tej decyzji nie ułatwi. Jeśli od małego wpaja się człowiekowi określone zasady, to te zasady stają się częścią jego tożsamości. Jeśli od małego człowiek dorasta w przekonaniu, że będąc częścią wspólnoty religijnej, jest się bliżej Boga, a będąc wykluczonym z tej wspólnoty lub wykluczając się samemu, od Boga się oddala bądź skazuje na wieczne potępienie, to niezwykle trudno jest odejść. Nawet będąc świadomym, że Bóg nie jest tożsamym z obrządkiem religijnym. Tak samo jak trudno jest się odseparować od rodziców, którzy krzywdzą. I dezaprobata czy napiętnowanie ze strony innych ludzi nie są tak istotne, jak wewnętrzne poczucie winy i wrażenie życia w niewybaczalnym grzechu. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 16:38 O to wlasnie chodzi- po to wciaga sie dzieci od zarania.Po to chrzci sie niemowlaki, po to wprowadza jak najwczesniej lekcje religii i to w szkolach- zeby skorupka nasiakla.To takie proste, ale jak widac niektorzy tego nie potrafia dostrzec..I twierdza, ze przeciez dziecko bedzie mialo kiedys swobodny wybor- trudno o wieksza bzdure. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:29 ..."wciąga się od zarania..."Ale kto wciąga? Ten lakoniczny wywód to jakaś przepełniona nienawiścią do Kościoła wypowiedź! Ja mam tylko nadzieję, że takie osoby jak lola211 nie dopuszczą do chrztu swoich dzieci! Ich skorupka będzie nasiąkała zupełnie czymś innym. A swoją drogą przypomniała mi sie wypowiedź jednego z jezuitów w PR, pr.III. Otóż powiedział on, że nadejdą takie czasy, ze będzie niemal jak w czasach pierwszych chrześcijan, że w Polsce nie będzie katolicyzm tak bardzo powszechny, szacował, że proporcje się odwrócą i 10% rodaków bedzie wyznawcami Chrystusa w Kościele katolickim. I będzie pięknie! Obym dożyła tych czasów, kiedy chrześcijanin (czy uściślając)katolik będzie znaczyło naprawdę wiele! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:43 Ten lakoniczny wywód to jakaś > przepełniona nienawiścią do Kościoła wypowiedź! Sie zagalopowals z lekka.Nienawisc jest mi uczuciem calkowicie obcym, wiec prosze mi tu nie insynuowac. KK wciaga, bazujac na emocjach rodzicow- chrzcza dzieci, na religie posylaja- bardzo czesto nie dlatego, ze sami sa tacy wierzacy, tylko zeby dzieci nie byly wytykane palcami, zeby sie nie wylamywac z ogolnej tradycji. Wiadomo, ze dziecko wszystko chlonie jak gabka i najlatwiej je indoktrynowac- jest calkowicie bezbronne.Z doroslym juz tak latwo nie pojdzie, dlatego wlasnie taki nacisk kladzie sie na wciaganie dzieci do Kosciola. Ja mam tylko nadzieję, że takie > > osoby jak lola211 nie dopuszczą do chrztu swoich dzieci Alez oczywiscie, ze nie.Moja corka nie jest ochrzczona, to chyba oczywiste zwazywszy na moje postrzeganie KK. > Obym dożyła tych czasów, kiedy chrześcijanin (czy uściślając)katolik będzie > znaczyło naprawdę wiele! O,tez bym chciala. Odpowiedz Link Zgłoś
tigra8 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:52 Dlaczego uważasz, że chrzcimy dzieci pod wływem emocji? Znów uogólnienie- skoro jestem wierząca i jestem katoliczką to nie potrafię podejmowac racjonalnych decyzji i szczerze wierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 17:59 Tigro- alez ja nie twierdze, ze wszyscy tak maja, jakis tam procent wierzy gleboko i tym sie kieruje, a reszta- jak juz napisalam. I KK dobrze o tym wie i dlatego chcac pozyskac jak najwieksza rzesze czlonkow prowadzi taka a nie inna polityke.Socjologiczne chwyty. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 00:18 To ciekawe - dla katolików każda krytyka czy nawet dyskusja od razu jest "przepełniona nienawiścią". Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 00:27 Chyba nie dla wszystkich - jako katoliczka ubolewam nad powierzchownością pewnych wypowiedzi, żywcem ściągniętych z sensacyjnych tabloidów. Żadnych własnych przemyśleń. Bo cóż to za argument - "nie, bo gdzieś tam znalazł się ksiądz pedolfil". Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 18:51 w jakim niewybaczalnym grzechu? przeciez Bog jest miłosierny, prawda? A poza tym z tego co wiem, ale moze sie myle, chrzest zmywa wszelkie grzechy, to czyz nie lepiej ochrzcic sie np w wieku 20 lat? Na logike bardziej opłacalne, mh albo tuż przed samą smiercią. Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:01 To źle wiesz. Chrzest zmywa grzech pierworodny. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:09 Tak? www.katechizm.opoka.org.pl/kkkII-2-1.htm#o9kkkII-2-1 1263 Chrzest odpuszcza wszystkie grzechy, grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, a także wszelkie kary za grzech . W tych, którzy zostali odrodzeni, nie pozostaje więc nic, co mogłoby przeszkodzić im w wejściu do Królestwa Bożego, ani grzech Adama, ani grzech osobisty, ani skutki grzechu, wśród których najcięższym jest oddzielenie od Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:11 A niemowle to nagrzeszyyyyyyy aż strach! Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 19:17 poczytaj o czym mowa bo zgubilas głowny watek .... Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 15:23 mbwj88 napisała: > twoje dziecko samo zdecyduje jak dorośnie Otoz to, nie trzeba go wychowywac w kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 A dlaczego tylko dziecko? 04.03.07, 16:01 Tytuł wypowiadanych tu opinii nurtuje mnie. Emamy twierdzą, że nie chcą by ich dzieci były katolikami, kim w takim razie są rodzice? Rozumiem, że buddysta powie: Nie chcę by moja latorośl była katolikiem czy protestantem tylko buddystą. Ale jeśli tak wypowiada się katolik? Powtarza się tu także opcja: Jak dziecko dorośnie to wybierze. Jasne, każdy człowiek ma wolną wolę, sumienie, rozum. O ile takie poglądy o późniejszym wyborze religii nie dziwią mnie u ateistów, czy agnostyków, to u ludzi uważających się za osoby wierzące (może jednak w tym kontekście tylko oficjalnie przynależące do jakiejś wspólnoty religijnej?)takie podejście do wiary własnych dzieci budzi we mnie przerażenie. Wychowanie dziecka od początku zgodnie z własną religią jest- przynajmniej wg mnie- naturalne tak jak dbanie o jego rozwój, zdrowie itp. Przekazywanie depozytu wiary i trwanie przy niej były od zawsze obowiązkiem pobożnych Izraelitów. To samo dotyczy czasów współczesnych i różnych opcji religijnych. Doświadczenia z dzieciństwa, emocje wyniesione z domu w jakiś sposób naznaczają nas- także w kwestiach wiary. Sfera religijna, a co za tym idzie sfera zasad etycznych, duchowości i obyczajowości kształtowane są przez całe życie, od dzieciństwa właśnie. Jśli ta sfera religijności sprowadza się tylko do ceremonii kościelnych i zewnętrznej otoczki świąt to taka powierzchownośc i prowizorka też odbiją się na dzieciach w przyszłości- tyle że negatywnie... Co do złych przykładów w Kościele. Pewnie, że boli, pewnie, że jest mi z tym trudno, pewnie że pojawiają się złe myśli i złe oceny... Ale to także próba nie tylko dla hierarchii ale i dla każdego człowieka Kościoła. Mogę domagać się wyjaśnień, mogę żałować ale nie mogę nie wybaczać, nie mogę odrzucać Chrystusa dlatego, że uczeń go zdradził. Pamiętam, że kiedyś przez przypadek mój syn usłyszał w TV wiadomości dot. acb.Petza. Syn jest jeszcze za mały by dyskutować z nim na ten temat, powiedziałam tylko: To o takim księdzu, który się pomylił. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: A dlaczego tylko dziecko? 04.03.07, 19:48 > Sfera religijna, a co za tym idzie sfera zasad > etycznych, duchowości i obyczajowości kształtowane są przez całe życie, od > dzieciństwa właśnie. mam wrażenie, że katolicy uznają pewne wartości za swój "wynalazek" , trudno im zrozumieć, że są postawy, przekonania i obyczaje, które choć zgodne z chrześcijańskim rozumieniem świata, nie koniecznie wynikają z nakazów religii Alinaw - prezentujesz postawę, który na początku dyskusji opisała Triss Merigold - dziwisz się jak ludzie mogą wychowywać dzieci bez tzw. wartości, trudno Ci zrozumieć, że rodzice niewierzący mogą wpajać dziecku szacunek do innych czy ogólną przyzwoitość życiową bez motywowania to względami religijnymi ale zgadzam się, że argument rodziców mówiących "jak będzie dorosły sam wybierze religię" jest dość naiwnym dla mnie pojmowaniem świata i dowodzi raczej niezrozumienia potrzeby religii (jakiejkolwiek!) w życiu i redukowaniem jej do czysto instrumentalnych działań a już zupełnym kuriozum są dla mnie rodzice chrzczący dziecko "żeby w przyszłości miało łatwiej i żeby dzieci się z niego nie śmiały" dopóki tak będzie, dopóty Polska dalej będzie w 98% katolicka na papierze Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: A dlaczego tylko dziecko? 04.03.07, 19:54 A ja jestem ciekawa, ile z tych co wypisują te wszystkie posty pwoyżej zrezygnowa,ło w mysl głoszonych zasad ze ślubu kościelnego? Śmiem twierdzić, że z wyjątkiem trzech może czterech reszta w bieli i welonie maszerowała do ołtarza. Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: A dlaczego tylko dziecko? 04.03.07, 21:04 my nie mamy ślubu kościelnego. Zo nie jest ochrzczona. a wracając do poprzedniego wątku dyskusji - wartości takie jak miłość, zaufanie, szacunek są uniwersalne - czyli występują niezależnie od wyznawanej religii, albo niewyznawanej. one są - i można ich uczyć na gruncie doskonale bezreligijnym. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: A dlaczego tylko dziecko? 04.03.07, 22:17 agao_72 napisała: > my nie mamy ślubu kościelnego. Zo nie jest ochrzczona. To samo u mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A dlaczego tylko dziecko? 04.03.07, 21:15 Ja zrezygnowalam ze slubu koscielnego, welonu tez nie mialam, suknie dluga owszem, a slub o zachodzie slonca w ogrodzie rozanym udzielanym przez uniwersaliste. Dziecka tez nie chrzcilam, chodziac wychowanie katolickie otrzymalam od chrztu po bierzmowanie, otarlam sie o oazy, ruch swiatlo zycie, ale nigdy duzej wiary nie mialam i zawsze watpilam, wiec szybko odstapilam od spowiedzi, przyjmowania komunii, dogmatow i bylo to dla mnie wyzwolenie. Swoje dziecko nie wychowuje w wierze KK bo tej wiary nie mam, ale w ogolnych wartosciach, ktore maja wspolny mianownik w chrzescijanizmem jak odjac od tego wiare. Mam potrzebe duchowosci, ale o wiele wiecej daje mi zen i yoga niz kiedys msza w kosciele. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 ;) 04.03.07, 21:19 Zaden z moich 2 ślubów nie był kościelny. Dziecko nieochrzczone i wychowywane kompletnie bezreligijnie. Przynajmniej jestem konsekwentna w swoich wyborach światopoglądowych. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: ;) 04.03.07, 21:22 ło matko, no normalnie kij w mrowicho, zacznie sie po tancu z gwiazdami huhu Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: ;) 04.03.07, 21:39 czekaj, czekaj tris - na razie jest nas rzeczywiście 3. skąd ona to wie, musi w WSI pracowała... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: ;) 04.03.07, 21:42 Może inne się dopiszą? PPP BTW znam mnóstwo osób, które miały śluby tylko cywilne. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: ;) 05.03.07, 08:24 Cywilny ale ja się chyba nie liczę - przestałam być katoliczką gdzieś w okolicach 8. roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: ;) 04.03.07, 21:51 ha, w WSI nie, w za to MIESCIE nieraz , ale wie sie to i owo ... Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: ;) 04.03.07, 22:02 zeby podniesc notowania, to sie dopisze Nie kreca mnie biale kiecki z welonem, wspolne krojenie torta i wszelakie tego typu dziwne rytualy. Slub cywilny, brany w srodku tygodnia, w zwyklych ubraniach i bez obraczek i prawde powiedziawszy nie pamietam w ktorym to bylo roku. Dziecko tez nie ochrzczone mimi usilnych blagan mojej rodziny. Kosciol dla mnie jest jak smierdzace jajo - omijam szerokim lukiem i omijac bede zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: ;) 04.03.07, 23:20 ślub TYLKO cywilny. dzieciak nieochrzczony do dziś (9 miesięcy). aczkolwiek wracamy do tematu, ale ogólnie bardzo. zazwyczaj nam przechodzi po lamencie jednej babci ("jak ochrzcicie, to wszystko przejdzie"), kiedy trafia się kolejne zapalenie oskrzeli. osobiście mam dylemat: -lepiej poczekać aż sam dojrzeje do podjęcia decyzji czy jakakolwiek wiara mu w życiu odpowiada, a jeśli tak, to która. -ale jak mu to wytłumaczyć, jak koledzy z klasy będą mieli komunię, świeto, prezenty.... a on nie? głupie, co? Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: ;) 04.03.07, 23:27 no własnie tak, że w komunii nie o prezenty chodzi, ewentualnie mozna zabrac dziecko do restauracji w gronie rodzinnym i bez tego i prezent typu rower i komputer tez mozna mu dac i bez tego. podejrzewam ze i tak dzieci juz to maja teraz sa modne operacje uszu jako prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: ;) 05.03.07, 10:57 fergie1975 napisała: > no własnie tak, że w komunii nie o prezenty chodzi, tjaaaa, zwłaszcza dla dzieci najważniejszy w tym dniu jest sam sakrament PPP Odpowiedz Link Zgłoś
aguskin Re: ;)demarta 06.03.07, 12:28 znam osobiście kilkoro dzieci dla których jest to właśnie przezycie duchowe i fakt, że po wielu latach chodzenia do kościoła nie muszą patrzeć jak inni przyjmuja komunię tylko sami tego doświadczyć jest ogromnym przezyciem, wiele dzieci wierzy, że przyjęło Chrystusa, to oczywiście zasługa rodziców, czasem nauczyciela religii, a kwestia radosci z prezentów, to część wychowania, dużo dzieci nie cieszy się z wizyt babci, dziadka, cioci, znajomych tylko z tego co przyniosą, wiele dzieci woli tatusia, bo po dlugiej nieobecności przyniesie super prezent, niż matkę, która poświęca im swój czas, to kwestia wartości w tym ucywilizowanym - materialistycznym świecie! Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: ;) 08.03.07, 00:54 Przeczytalam wszystko, bo uwielbiam takie dyskusje, a tu sie dopisze w kwestii: cywil+brak chrztu, ale za to zyciorys katolicki calkiem bogaty mam, chyba musialam podrazyc w mlodosci, zeby sobie wyrobic opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
mader1 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 04.03.07, 23:21 Na razie to Twój wybór. Ale tak naprawdę to możesz wybierać to, co ciebie dotyczy. To, co Jego ( tzn. Twojego dziecka), wybierze ono Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 00:13 Eee, tam. Gdybym miała decydować kim nie będę na podstawie afer z gazet, nie byłabym Polką, Europejką, brunetkąi pewnie z kilku jeszcze grup by się przydało wypisać. Chyba, że ten katolicyzm to jakaś przyczepiona płycizna, a wtedy chyba lepiej, żebyś się jako katoliczka rzeczywiście nie deklarowała. Dla mnie lepiej mniej, ale dobrze, niż więcej, ale kiepsko. W masówki nie wierzę Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 00:27 Ślub kościelny mam. Za młoda byłam i za bardzo łaknąca uznania rodziny męża, żeby oprzeć się całej tej szopce. Pozostał duży niesmak. Dziecka póki co nie chrzcimy, mimo ogólnorodzinnego lamentu. Odpowiedz Link Zgłoś
rene-76 Re: Dlaczego nie chcę, by moje dziecko było katol 05.03.07, 11:15 ja tez nie ochrzcilam-mialam problemy z chrztem i jeden ksiadz powiedzial ze to moze i lepiej ze sie ochrzci sam jak bedzie tego swiadomy.Kiedys tez zakladalam watek o chrzcie-i szczerze powiem bardziej przemawialy do mnie argumenty przeciw niż za.Ze mnie też żadna katoliczka zagorzała nie jest dlatego nie mam już wyrzutów sumienia-przecież wiara to osobista sprawa każdego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola że też wam się chciało tyle nabazgrać... 05.03.07, 22:52 ... i to na temat, w którym jak wiadomo nie ma szans na porozumienie stron. No bo jak ateista ma przekonać wierzącego do swoich racji i na odwrót? eee, nie chce mi się czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: że też wam się chciało tyle nabazgrać... 06.03.07, 12:41 Szanuję wybory ateistów, agnostyków i wyznawców innych religii. I absolutnie nie mam zamiaru nikogo przekonywać. Czym innym jest jednak świadomy wybór - i myslę, że takie osoby nie mają wątpliwości i zadają pytań na forum a czym innym jest uzaleznianie własnych wyborów od doniesień bulwarówek itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: że też wam się chciało tyle nabazgrać... 06.03.07, 12:48 miało być "... nie zadają" I tak tyt.wyjasnienia. Mnie jako osobie wietrzącej nie są obojętne wszelkie afery z udziałem księży. Daleka jestem od ich usprawiedliwiania, wręcz przeciwnie. tez uważam, że od nich nalezy więcej wymagać. Ale ułomność i haniebne zachowania niektórych księży nie mają żadnego wpływu na moja wiarę. Mogą osłabic zaufanie, spowodować, że z większą rezerwą podejdę do instytucji kościelnej, baczniej przyglądać sie będę księżom ale moich relacji z Bogiem to nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: że też wam się chciało tyle nabazgrać... 06.03.07, 18:42 mamaadama ładnie to napisałaś Ja też nie odejdę z Kościoła z powodu paru afer. Nie przestanę być osobą wierzącą. Choć , jeszcze raz to napiszę, przeraża mnie to co robią niektórzy księża. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: że też wam się chciało tyle nabazgrać... 06.03.07, 20:53 ja też jestem osobą wierzącą, za katoliczkę juz się nie uważam. i też nic i nikt nie zepsuje moich relacji z Bogiem, nawet kościół katolicki. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: że też wam się chciało tyle nabazgrać... 06.03.07, 20:59 mamaadama4 napisała: Czym innym jest jednak świadomy wybór - i > myslę, że takie osoby nie mają wątpliwości i zadają pytań na forum Ja też tak myślę, dlatego symptomatyczne jest że niewierzący w tym wątku nie mają watpliwości i nie zadają pytań na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Od biedy bym zrozumiał... 06.03.07, 18:30 ...gdybyś z tego powodu nie chciała, żeby dziecko poszło do seminarium (przed czym, przyznaję, niebycie katolikiem skutecznie chroni). Z drugiej strony różne dziwne rzeczy mogą spotkać młodego człowieka w wojsku, akademii policyjnej, na obozie sportowym (patrz świeża sprawa hokeisty z Nowego Dworu) czy zgoła w zwyczajnym gimnazjum bynajmniej nie z internatem. Jest jeden rozsądny powód, żeby chcieć, żeby dziecko było katolikiem: wierzę, że ta religia jest prawdziwa, względnie ogólnie będąc chrześcijaninem uważam, że to jest odpowiedni obrządek. I jeden rozsądny powód, żeby tego nie chcieć: uważam, że chrześcijańśtwo jest religią fałszywą względnie że katolicyzm owo chrześcijaństwo wypacza. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 A może twoje dziecko ... 06.03.07, 18:40 kiedyś samo zechce być katolikiem? Ale nie z przymusu, nie z tradycji, tylko z powodu autentycznej wiary. I tego mu życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: A może twoje dziecko ... 06.03.07, 20:40 Nie bardzo wiem, co ma jedno do drugiego. Twierdzę po prostu, że jedynym sensownym powodem, dla którego można chcieć albo nie chcieć, aby ktoś inny - ktokolwiek, nie tylko własne dziecko - wyznawał albo jakąś religię, jest głębokie przeświadczenie o jej prawdziwości lub fałszywości. Gdybym z jakichś niepojętych powodów uznał, że prawda jest w Koranie, a nie w Nowym Testamencie, żadne wyczyny al-Kaidy nie powstrzymałyby mnie od przejścia na islam (i oczywiście chciałbym, żeby muzułmanami były moje dzieci). I na odwrót - mogą sobie, nie wiem, nasi starsi bracia w wierze być najwspanialszymi ludźmi, a rabini jeden w drugiego wcielonymi aniołami, a ja i tak nie przejdę na judaizm i nie chcę, żeby to zrobiły moje dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: A może twoje dziecko ... 06.03.07, 20:48 a_weasley napisał: > I na odwrót - mogą sobie, nie wiem, nasi starsi bracia w wierze być > najwspanialszymi ludźmi, a rabini jeden w drugiego wcielonymi aniołami, a ja i > tak nie przejdę na judaizm i nie chcę, żeby to zrobiły moje dzieci. Po owocach poznacie ich. Jeśliby nasi starsi bracia w wierze mieli być najwspanialszymi ludźmi, a rabini jeden w drugiego wcielonymi aniołami, to znaczy, że judaizm to religia, która czyni najwięcej dobra, ergo najlepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Re: A może twoje dziecko ... 06.03.07, 20:58 janka007 napisała: > Po owocach poznacie ich. Jeśliby nasi starsi bracia w wierze mieli być > najwspanialszymi ludźmi, a rabini jeden w drugiego wcielonymi aniołami, to > znaczy, że judaizm to religia, która czyni najwięcej dobra, ergo najlepsza. Hm. Pachnie mi to traktowaniem wiary jako środka do czegoś - wierzyć nie dlatego, że to jest prawda, lecz z jakiegokolwiek innego powodu. Niemniej dla człowieka poszukującego byłby to na pewno mocny argument. Jednakowoż rozważania są o tyle teoretyczne, że każda religia ma bardzo różnych i kapłanów, i wiernych. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: A może twoje dziecko ... 06.03.07, 21:03 Zgadza się, że brzmi to lekko instrumentalnie, niemniej to właśnie Jezus przedstawia ten sposób na testowanie prawdziwości religii. Teoretycznie zatem powinieneś w to wierzyć. "Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień." Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Ja też nie chcę i powodów jest znacznie więcej 07.03.07, 11:47 Choćby cała zbrodnicza historia sekty katolickiej. Albo jej dzisiejsza pazerność i mieszanie się w politykę. Skandale seksualne tylko dopełniają obrazu. ALE JEŚLI MOJE DZIECKO WYBIERZE KATOLICYZM, nie będe mu przeszkadzał. Niemniej tłumaczę dziecku że MA WYBÓR i NIE JEST SKAZANE tylko i wyłącznie na religię swojej babci (rodzice, czyli my, nie jeteśmy religijni). Pokazuję dziecku jak wierzą inni, co robią i w co wierzą oraz tłumaczę skąd się te różne wiary biorą. Mam nadzieję, że dziecko samo dokona wyboru, a nie będzie ślepo i bezmyślnie szło za stadem baranów. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: Ja też nie chcę i powodów jest znacznie więce 07.03.07, 19:11 Ogolone jajka - dawno cię tu nie było. Myślałam, że coś się wykluło. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Ja też nie chcę i powodów jest znacznie więce 07.03.07, 23:35 ano zarobiony jestem Odpowiedz Link Zgłoś