mamahatana
24.03.07, 22:48
juz nie wiem co mam robic.tylko plakac mi sie chce.
mamy z mezem wspanialego synka,na ktorego czekalismy z niecierpliwoscia.
na poczatku bylo swietnie. maz zajmowal sie nasza niunka. ale teraz wszystko
sie zmienilo.malutki moze plakac w luzeczku a on do niego nie podejdzie. jak
mu go wcisne na rece to 10 min. potem mam go juz u siebie.a ja jestem taka
zmeczona.
malutki ma uczulenie na siersc psiaka. powiedzialam mezowi,ze trzeba sie go
pozbyc. nie chce nawet o tym slyszec mowiac" ja swojego psa nie opuszcze" w
zlosci powiedzialam mu,zeby w takim razie znalazl sobie mieszkanie i
zamieszkal z pieskiem. co mi odpowiedzial"nie ma sprawy"
przez to jestesmy w klutni juz od 3 dni. wcale sie nie interesuje malym tak
jakby go nie bylo(normalnie szok) i do tego psiaka do luzka
zaprasza,wiedzac,ze ja synka do tam klade.
juz nie moge psychicznie wytrzymac.