Dodaj do ulubionych

jak dobrze mieć psa...:)

24.03.07, 23:57
czy wiecie co robią niektórzy własciciele psów...wieczorowa pora ...na placu
zabaw....???

pewnie nie..bo ja tez bym na to nie wpadła ...gdybym na wlasne oczy nie
widziała..smile

ano..wracałam wieczorem do domu ...ciemno juz było ..i co słysze?...radosne
szczekanie psa i jeszcze bardziej radosne okrzyki zadowolenia jego pana....

a co zobaczyłam to przeszło moje wyobrażenia...ów pan na placu zabaw trenował
swojego pupila we wchodzeniu na slizgawke...i oczywiście w radosnym ślizgu...

i co???...dobrze ze ów pupil nie zostawił wielkiej kupy na owej
slizgawce...choc kto wie...przecież poszłam do domu...
Obserwuj wątek
    • mamaadama4 Re: jak dobrze mieć psa...:) 24.03.07, 23:59
      Ze mnie żadna pisara i drażnią mnie wszechobecne kupy, ale pies na slizgawce to
      nic takiego.
      • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 00:02
        zwłaszcza na zamkniętym (ogrodzonym) placu zabaw ?
    • figrut Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 00:01
      Psy na ślizgawce nie s..ją, to fizycznie niemożliwe bo s..ją zwykle w
      przysiadzie na spokojnie. Człowiek też nie lubi, jak mu się w s...niu
      przeszkadza, tylko na spokojnie gazetkę do kibelka bierze, co by w odprężeniu
      klocka sobie postawić smile
      • eska1234 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 00:06
        ale przy ślizgawce na ziemi już będzie mu wygodnie???? Wtedy dzieci zjeżdzające
        ze slizgawki będą miały miękkie lądowanie.
        • joanna35 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 00:08
          A chciałabyś, żeby Twoje dziecko miało twarde lądowaniewink
        • lola211 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 23:21
          A czemu zakladasz, ze on te kupe akurat tam walnie? Pies nie golab, nie sra bez
          przerwy.ryzyko jest naprawde niewielkie.
          • net79 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 12:14
            To nie była nauka jazdy na slizgawce, a pięciokrotnego podcierania tyłka na
            gładkiej powierzchni, co by później żona nie gadała, że po spacerze do wyrka...
            albo, że tyłek se lizał, a potem buzi buzi. tyłka lizaćnie musiał, bo Pan go
            wyszkolił.
            A tak na marginesie, świetny pomysł dla miłosnika piesków, ale od kiedy jestem
            mamą zwierzaczki na placu ( nie wokół ) nie do końca mi odpowiadają, tak samo
            jak kolesie pijący browary i tłukący tam butelki, lub zostawiający tonę petów,
            którymi dzieci nie są w stanie się nie zainteresować w pewnym wieku.
    • mamahatana Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 00:25
      ha ha ha dobre.
      a to przypatkiem nie byl moj maz? bo on tak potrafi.
      ale sie nasmialam
    • mirka.ok Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 10:05
      Ja będąc ostatnio z dziećmi na spacerze usłyszałam jak pewna pani rozmawia ze
      swoim psem. Stała na chodniku i tłumaczyła mu, żeby nie wychodził sam na ulicę,
      bo tam jeżdżą samochody. Kurcze! ja tak samo gadam do moich dzieci, poczułam
      się jakoś dziwnie.
      Innym razem, gdy zwróciłam uwagę panu, którego pies załatwiał się na trawie,
      (żeby to sprzątnął) - odpowiedział mi, że od tego trawa lepiej rośnie.
      Dochodzę do wniosku, że niektórym właścicielom psów zupełnie odbija!!!!
      • mathiola Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 10:08
        Co do pani gadającej do pieska - myslę, że nie odbiło jej jako właścicielce
        psa, tylko zwyczajnie swoje uczucia macierzyńskie, potrzebę kochania,
        opiekuńczość przelała na swojego pupila. Może jest samotna? Może nie ma dzieci?
        Psa traktuje jak członka rodziny, więc dlaczego ma do niego nie gadać?
        • marychna31 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 23:10
          Ja mam dziecko a też gadam do swoich zwierzaków. Kotów i psa. Oni bardzo duzo
          rozumieją. O wiele więcej niż się moze wydawać komuś, kto się nie przyjaźni ze
          zwierzakamiwink
      • lola211 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 23:22
        W pracy jest nas ze 6 wlascicielek psów- wszystkie z nimi gadamy- to norma.Ale
        to wiedza tylko prawdzili milosnicy swoich zwierzakowsmile.
    • mirka.ok Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 10:30
      Tak... może właściciele psów powinni więcej gadać ze swoimi pupilkami, to wtedy
      nie dochodziłoby do takich tragedii jak ostatnio, kiedy mama wychodziła ze
      swoim sześcioletnim synem ze sklepu i zaatakował go pies, który pogryzł mu
      twarz. Może właściceilka psa za mało z nim rozmawiała i nie wytłumaczyła, że
      tak nie można.
      • vatum Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 10:58
        Wyrżnijmy wszystkie psy!
        • mirka.ok Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 11:15
          i .. zjedzmy!
    • bea.bea po co wyżynać psy??? 25.03.07, 12:45
      toz to nie ich wina ze mają durnych włascicieli...
      bo nawet mamy sie tu wypowiadajace nie widzą nic zdroznego w tym że facet
      wchodzi z psem na zamkniety plac zabaw.....
      ale praciez place zabaw zagradza sie by banda rozwścieczonych "bahorów" czyli
      naszych dzieci nie atakowła tych biednych stworzeń...
      no to co ze owa slizgawka była dla najmłodszych maluchów..czyli lekka i
      plastikowa...a facet który waży mysle z jakieś 90 kg pokazywał psu jak to sie
      robi....i pies który nie omieszkał zaznaczyć ślizgawki na która go
      wciągnieto...no tak ale sików nie widać...

      wiec rzeczywiscie chyba jestem przewrazliwiona...
    • mamapiotra Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 21:51
      ja miałam psa, który uwieeelbiał zjeżdżać ze ślizgawki i łazić po zamkach dla dzieci, nawet na drabinę sie wspinał sam! Ze schroniska go wziełam. Zdolna bestia była. I jakaś taka wytresowana bo do rynsztoka sie załatwiała.
      Ale pewnie to był psi ewenement.
      • wizadora Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 22:02
        tak, pies na slizgawce rowna sie kupa. Czy dziecko na slizgawce automatycznie
        robi kupe bo czegos nie rozumiem?
        a kobieta gadajaca do psa na pewno jest samotna, bezdzietna i nieszczesliwa.
        Gdyby jednak splynela na nia laska niebios i powilaby dzieciatko to psa sru! do
        schroniska. Ciezko zapewne zrozumiec ze mozna kochac swojego psa i z nim gadac
        oraz kochac swoje dziecko? I ze jedno drugiego nie wyklucza?
        ciasnota umyslowa niektorych po prostu mnie powala. I ta nienawisc do psow.
        Straszne to.
        • mamapiotra Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 22:09
          no a czemu to do mnie piszesz? Ja psy ze schroniska wyciągałam, a nie dawałam tam. Uważam sie raczej za odpowiedzialną osobę więc wysterylizowałam mojego pupila, chodziłam z nim na szkolenie i dbałam o niego jak o dziecko. Gdy mój syn sie urodził zwierza na świecie już nie było od paru miesięcy, więc pretensje o ten bezduszny świat prosze kierować pod adresem innych ludzi.
          • wizadora mamopiotra... 25.03.07, 23:21
            napisalam to pod Twoim postem ale nie bylo przeciez skierowane do Ciebie !
        • joanna35 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 22:24
          wizadora napisała:

          Ciezko zapewne zrozumiec ze mozna kochac swojego psa i z nim gadac
          > oraz kochac swoje dziecko? I ze jedno drugiego nie wyklucza?
          > ciasnota umyslowa niektorych po prostu mnie powala. I ta nienawisc do psow.
          > Straszne to.
          Mogę się tylko pod tym podpisać, zwłaszcza, że sama mam dwoje dzieci i dwa psy
          i jestem baaaaardzo szczęśliwasmile))
          • blessyou1 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 22:35
            A co jest takiego dziwnego w mówieniu do psa?
            Niby jak właściciel ma psu coś wytłumaczyc - może list napisac?
            • mamaadama4 Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 22:37
              Ja gadam do mojego kota, chociaż dziecko też posiadam.
        • zuzneta Re: jak dobrze mieć psa...:) 25.03.07, 22:48
          wizadora napisała:

          > tak, pies na slizgawce rowna sie kupa. Czy dziecko na slizgawce automatycznie
          > robi kupe bo czegos nie rozumiem?

          Może to dziwne, bo ja teżsmile! HIHIHIwink!


          > a kobieta gadajaca do psa na pewno jest samotna, bezdzietna i nieszczesliwa.
          > Gdyby jednak splynela na nia laska niebios i powilaby dzieciatko to psa sru! do
          >
          > schroniska. Ciezko zapewne zrozumiec ze mozna kochac swojego psa i z nim gadac
          > oraz kochac swoje dziecko? I ze jedno drugiego nie wyklucza?
          > ciasnota umyslowa niektorych po prostu mnie powala. I ta nienawisc do psow.
          > Straszne to!

          Ja również mam takie samo zdaniesmile!
          Brawo!!!!
        • kayah73 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 01:41
          wizadora napisała:

          > tak, pies na slizgawce rowna sie kupa. Czy dziecko na slizgawce automatycznie
          > robi kupe bo czegos nie rozumiem?
          > a kobieta gadajaca do psa na pewno jest samotna, bezdzietna i nieszczesliwa.
          > Gdyby jednak splynela na nia laska niebios i powilaby dzieciatko to psa sru!
          do
          >
          > schroniska. Ciezko zapewne zrozumiec ze mozna kochac swojego psa i z nim
          gadac
          > oraz kochac swoje dziecko? I ze jedno drugiego nie wyklucza?
          > ciasnota umyslowa niektorych po prostu mnie powala. I ta nienawisc do psow.
          > Straszne to.

          Podpisujemy sie pod tym cala rodzina: 3 zestawami ludzkich rak i 3 zestawami
          psich lap...
          • figrut Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 01:45
            > Podpisujemy sie pod tym cala rodzina: 3 zestawami ludzkich rak i 3 zestawami
            > psich lap...
            A ja myślałam, że trzy zestawy psich łap to tylko u mnie smile
            • bozenka12 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 02:28
              A ja mam dwoje dzieci i dwa psy. i do psow ciagle gadam. Czesto jak mi jest
              troszke smutno. No bo przeciez dzieciakom sie wyzalac, ze mam np. PMS nie
              bedesmile A moje psiaki tak cierpliwe sluchaja i tak sie kochanie mi w oczy przy
              tym patrza. Fajnie jest pogadac do zwierzakow, przeciwniczka tego radze
              sprobowac. Ponoc wlasciciele zwierzat zyja dluzej!
              A co do brania psiakow na plac zabaw...oj zdarzylo mi sie to, przyznaje sie bez
              bicia. jednak ani ja ani psiaki nie posralismy sie tam.
        • lola211 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 08:51
          > Gdyby jednak splynela na nia laska niebios i powilaby dzieciatko to psa sru!
          do
          >
          > schroniska

          Po kilku ostatnich watkach na emamie i pokrewnych widac, ze tradycja w narodzie
          nie ginie- psa mozna oddac, wywalic, uspic- dla wlasnej i dzidziusia
          wygody.Fajny przyklad beda mialy dzieciaki.
          • gabi683 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 09:08
            My mamy 6 miesiecznego Laba sprztamy po nim kupy worki zawsze mamy w
            kieszeniach .Choc jak sprztamy a mieszkamy w malej miejscowosci pytaja sie
            ludzie po co to robimy?.Jest to dla nich dziwne ze własciciel sprzta po swoim
            psie,dla Nas jest to normalne bo jak ma sie psa to ma sie obowiazek.Nie
            puszczam Naszego pieska na place zabaw,bo wiadomo tam sie bawia dzieci i nie
            powinno sie psa wyprowadzac tam gdzie przebywaja.Pozatym piesek Nasz jest
            ubezpieczony wrazie W czyli,poszarpania ubrania naprzykład .
    • bea.bea :)))) 26.03.07, 10:09
      to ja chyba mało inteligentna jestem....rzeczywiście....
      bo nie a bardzo rozumiem co ma wspólnego wyprowadzanie psa na plac zabaw
      ...zaznacze ogrodzony...och...dodam jeszcze ze znakiem zakaz wprowadzania
      psów...z gadaniem do niego z oddawaniem go do schroniska....

      ?????

      niedawno było tu wiele postów wprawdzie w innej sprawie dotyczących
      przestrzegania prawa...przestrzegania jaś zasad...czy zwykłej ludzkiej
      przyzwoitości...

      sama mam w domu dwa koty ....psa nie mam bo nie mam na psa czasu....ale kto wie...

      ale pisanie ..sama z psem na plac zabaw chodze ...to dla mnie nienormalne...bez
      obrazy...ale jesli dbamy o zdrowie naszych dzieci...dlaczego łatwiej nam
      pietnować matki które przyprowadzaja chore dziecko do przedszkola niz ludzi
      których zwierzaki sikają, czy kupkują na placu zabaw.....
      chyba dlatego, ze katarem łatwiej sie zarazić i jest to bardziej nagminne niz
      np...toksoplazmozą, czy toksokoroza, czy tez glisda ...albo jakimś innym
      swiństwem....

      no cóz....szkoda....

      ten post nie jest o sympati do zwierzaka, czy tez o nienawisci do niego...ale o
      tym jak dbamy o nasze dzieci...jak ich zdrowie jast dla nas ważne...mysle , ze
      gdyby psy pogryzły dziecko na ogrodzonym wybiegu dla psów...choc byłby tam znak
      dzieciom wstęp wzbroniony, byłby tu lincz na matce która tam dziecko wpusciła,
      albo nie dopilnowała, ze tam wlazło....ale że pies wlazł na plac zabaw...choc
      był tam znak zakaz wprowadzania psów...nikomu nie przeszkadza...i to jest dla
      mnie przerazajace...

      i mysle ze zympatia do zwierząt nie ma z tym nic wspólnego.....
      • malila Re: :)))) 26.03.07, 10:31
        bea.bea napisała:
        > to ja chyba mało inteligentna jestem....rzeczywiście....
        > bo nie a bardzo rozumiem co ma wspólnego wyprowadzanie psa na plac zabaw
        > ...zaznacze ogrodzony...och...dodam jeszcze ze znakiem zakaz wprowadzania
        > psów...z gadaniem do niego z oddawaniem go do schroniska....

        Bea.bea, nie takie rzeczy ludzie potrafią sprowadzić do wspólnego mianownika,
        kiedy spotykają się z krytyką zachowania swojego bądź przez siebie
        aprobowanegowink Nie zgadzasz się na wprowadzanie psa na plac zabaw? To znaczy,
        że nienawidzisz psów. To trochę jak szantaż emocjonalny: nie pozwalasz mi robić
        tego, co chcę? - to znaczy, że mnie nie kochasz, nie lubisz, nienawidzisz.
    • mirka.ok Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 10:55
      to bardzo ciekawe, że większość posiadaczek psów nie potrafi zrozumieć, że nie
      chodzi tu o to, żeby tępić psy ale ich bezmyślnych właścicieli, którzy nie
      potrafią zrozumieć, że trzeba przestrzegać pewnych zasad:
      -sprzątania po swoich pieskach,
      -wyprowadzania ich na smyczy albo w kagańcu
      -nie zostawiania w domu na cały dzień samych (pies mojego sąsiada ciągle wyje)
      - nie przyprowadzania do miejsc gdzie jest zakaz wprowadzania zwierząt
      (ostatnio widziałam w sklepie psa, przywiązanego do nogi od stołu)
      Oczywiście, że można godzinami gadać do swojego psa (zwłaszcza jeśli ktoś to
      lubi). Ja osobiście wolę pogadać z ludźmi, tym bardziej, że uważam, że pies
      rozumie raczej krótkie wypowiedzi i polecenia a nie długie wywody na tematy
      życiowe.
    • malwisienia Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 11:20
      to chyba tylko u nas są takie schizy z psami; byłam w zimie w Czechach-na plac
      zabaw można było psy wprowadzać tylko były woreczki i łopatki, żeby po nich w
      razie czego posprzątać, tak więc mogłam sobie z córką i psem spędzać czas
      wspólnie na placu zabaw co w naszym kraju byłoby nie do pomyślenia
      • ledzeppelin3 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 11:42
        Bo w naszym kraju nie do pomyślenia jest sprzątanie po psie. Osobiście nie
        miałam jeszcze przyjemności widzieć właściciela sprzątającego psią kupę do
        torebki foliowej, a srające psy widzę codzień
        • malwisienia Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 11:49
          przypominam, że nie można wrzucać psich odchodów do zwykłych pojemników na
          śmieci, powinny być osobne a co się z tym wiąże-dodatkowe opłaty za wywóz
          śmieci; zresztą z punktu widzenia ekologii pakowanie psiej kupy do woreczka
          plastikowego(który stanowi wielki problem dla środowiska naturalnego) uważam za
          absurd; co innego z placu zabaw, ale ze zwykłych trawników to już przesada;
          dodam jeszcze że w Czechach psy duże i małe biegały sobie luzem, nikt nie miał
          pretensji i nie spotykało się na każdym rogu zakrwawionych szczątków ofiar
          pogryzień przez psy; nie wspomnę już że do każdej restauracji można było wejść
          z psem
          • ledzeppelin3 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 11:51
            A gdzie wyrzucasz obsrane pieluchy? Też do specjalnych pojemniczków?
          • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 11:54
            pisałam o tym kiedys...jako dziecko zostałam pogryziona ...przez malutkiego
            ...słodkiego...latlerka...no cóz...ktos napisał mi wtedy...a co moze zrobić taki
            latrelek......??

            patrząc na proporcje...latrelek i 3 latek ...to tak jak rodwajler i chłop 180.....

            nie mam nic do psów...ale kurcze pochwała dla latania bez smyczy...bez kagańca...??

            moze masz szczęscie, ze na twoje dziecko nie trafiło....
            • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 11:55
              jestem załamana ...czytając te pochwalne posty.....
            • default Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 08:52
              bea.bea napisała:

              >
              > patrząc na proporcje...latrelek i 3 latek ...to tak jak rodwajler i chłop
              180..

              ????? A co to za rasy "latrelek" i "rodwajler"?
              smile)))
              • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 09:44
                nie wiem ...ale wiem jak wyglada..smile)
          • mirka.ok Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 12:07
            no tak, może w Czechach psy są inteligentniejsze, bo w Polsce przypadki
            pogryzień przez psy się zdarzają. Ja osobiście nie zgadzam się z wprowadzaniem
            psów do restauracji, ale rozumiem, że są tacy, którzy mogą jeść ze swoim psem z
            jednego talerza. Wolałabym jednak, żeby robili to we własnym domu, jeśli tak
            lubią. W końcu to chyba właściciele psów powinni się dosstosować do reszty a
            nie odwrotnie. Może teraz dla odmiany powinnaś pojechać do Anglii. Tam dzieci
            mogą spokojnie biegać po trawnikach, można sobie rozłożyć koc i robić na trawie
            fikołki bez obawy, że wpadnie się w psią kupę. No ale u nas można tylko o tym
            pomarzyć, bo ludzi z takim podejściem jak Twoje jest dużo więcej. Przykre!!!
      • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 11:46
        taaak...bo tylko u nas jak jest znak ograniczenia predkości do 60 to i tak
        wszyscy jada 120.....jak w autobusie jest napisane miejsce dla matki z dzieckiem
        to i tak siedzi tam gruby facet z żoną po 50 tce...
        jak na basenie jest napisane zeby wchodzić do sztni w klapkach ...to wchodza
        dzieci , a mamusie które je rozbieraja wchodzą w butach....
        i tak własnie jest...
        ale przeciez to wszystko jest schiza....
        • gabi683 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 12:09
          Sluchaj w Szczecinie sa specjalne pojemniki na kupy a w UM sprzedaja spcjalne
          worki na kupy psie(plastykowe).Pozatym w tym miaseczku w którym mieszkam nie ma
          pojemnikow na psie kupy a woreczki sie kupuje w normalnym sklepie.
          Nasz pies jest ubezpieczony choc to łagodna rasa ,mamy swiadomosc ze to jest
          pies i moze rozne numery wywinąc .Wiec placimy za niego OC az 14 zł na rok,i
          wrazie gdy kogos pogryzie albo kurtke czy spodnie rozewrwie daje polise i nie
          uciekm od odpowiedzialnosci
          • mynia_pynia Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 15:53
            Świetnie, tylko nie wiem czy wiesz, że żeby wypłacili odszkodowanie to muszą
            być spełnione warunki:
            - pies musi być na smyczy i w kagańcu, jeśli nie to nie wypłacą odszkodowania
            pogryzionemu, ale ty będziesz musiała z własnej kieszeni zapłacić.

            Tez mam ubezpieczenie na psa, ale obowiązuje ono tylko w domu, czyli jak ktoś
            wejdzie do mieszkania i pies go ugryzie to wtedy wypłacają szkodę pogryzionemu.
            To samo, jeśli masz dom i ogród - tylko na terenie posesji pies może biegać
            luzem bez kagańca - bądź w miejscach do tego przeznaczonych, ale u nas w Polsce
            nie ma takich placów zabaw dla zwierząt.
            • gabi683 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 20:49
              mynia_pynia napisała:

              > Świetnie, tylko nie wiem czy wiesz, że żeby wypłacili odszkodowanie to muszą
              > być spełnione warunki:
              > - pies musi być na smyczy i w kagańcu, jeśli nie to nie wypłacą odszkodowania
              > pogryzionemu, ale ty będziesz musiała z własnej kieszeni zapłacić.
              >
              > Tez mam ubezpieczenie na psa, ale obowiązuje ono tylko w domu, czyli jak ktoś
              > wejdzie do mieszkania i pies go ugryzie to wtedy wypłacają szkodę
              pogryzionemu.
              > To samo, jeśli masz dom i ogród - tylko na terenie posesji pies może biegać
              > luzem bez kagańca - bądź w miejscach do tego przeznaczonych, ale u nas w
              Polsce
              >
              > nie ma takich placów zabaw dla zwierząt.

              Własnie rozmawiał z Pania z PZU i okazuje sie ze nie chodzi tu o dom jak samo
              ubezpiecznie mowi to jest Odpowiedzialnosc Cywilno Prawna .Jest to
              ubezpieczenie wrazie czego jak cos sie stanie na spacerku jak i w domu .
          • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 17:14
            nie mam nic przeciwko luzem biegającym psom...poniewaz nie da rady tego zmienic
            zaakceptowałam to...omijam kupy duzymi krokami...smilenawet idąc przez miejsca w
            których owe zwierzaki biegaja ( na moim osiedlu) trzymam dziecko "przy
            nodze"..smile....ale własciciele widząc dziecko tez często psa przywołują....
            uwazam , ze twoja postawa jest jak najbardziej pozytywna....
            drazni mnie tylko brak poszanowania przez niektórych ludzi..( paradoksalnie
            posiadaczy małych dzieci)dla paru zasad.....

            - ogrodzony plac zabaw....
            - oznakowany , by psów nie wprowadzać
            - i tresowanie zwierzaka na sprzetach , które maja zgoła inne przeznaczenie....

            mozna uzyc tez argumentów, ze kochane zwierzaki w domu z dziećmi spią, jedza z
            jednej miski, wylizuja sobie buźki i mordki, i nic sie nie dzieje.....
            to jest kazdego indywidualna sprawa, czy po domu nago lata...ale na ulicy
            stosuje sie do ogólnie przyjetych norm...
            • moninia2000 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 17:48
              Dobrze miec psa, masz racjesmile))
              Mam psa, sunie wariatke. Gadam do niej oczywiscie, wzielam ja, bo nie miala
              chaty itp, ale ja na plac zabaw bym z nia nie wchodzila. SAma mam malenka
              coreczke i nie wyobrazam sobie, mimo iz wiem ze psina jest odrobaczona, czysta
              i bez chorob, aby wprowadzic ja chocby w nocy dla zabawy na plac, gdzie biegaja
              maluszki.
              A juz w ogole by zjezdzala dupskiem, ze sie tak wyraze hihi, po zjezdzalni,
              gdzie jakis maluch raczka czy buzia przejedzie.
              Niektorzy ludzie nie maja wyobrazni, a wyobrazam sobie, ze po prostu facet nie
              ma dzieci jeszcze albo juzwink i nie pomyslal. Moglas mu uwage zwrocic byc moze,
              moze byc zrozumial?
              Buzka, Moni
              • ledzeppelin3 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 17:59
                Własnie przed godziną widziałam psinkę wilczurka, ze 30 kilo wagi, kupki i
                siusiu tez pewnie swoje ważą, przywiązanego do huśtawki na ogrodzonym placu
                zabaw. Obok radosna mamunia ze swoim dzidzi. Kiedy zwróciłam uwage, mało mnie
                nie pobiłatongue_out A podobno zwierzaki łagodzą obyczaje
            • lola211 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 18:36
              > - ogrodzony plac zabaw....
              > - oznakowany , by psów nie wprowadzać
              > - i tresowanie zwierzaka na sprzetach , które maja zgoła inne
              przeznaczenie....
              >
              Z ta slizgawka to jednak nienajlepszy pomysl.Ale juz skoki przez drabinki czy
              rownowaznie IMO sa ok.To bylo wieczorem, ciemno, wiec rozumiem ze tam dzieci
              nie bylo? Czyli pies nikomu krzywdy zrobic nie mial mozliwosci.Co do
              zalatwiania sie na placu zabaw- pies to zrobi zanim na ten plac zabaw dojdzie.
              • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 18:53
                lola..smile..lubie cie wiec błagam nie załamuj mnie...smile))

                to na pac budowy gdzie napisano...nie wchodzic pac budowy...wieczorem wchodzic
                mozna..maszyny nie pracuja nic na łep nie spadnie...

                na czyjąs posesje, choc napisane ...tetren prywatny wstep wzbroniony...wieczorem
                wleźc mozna ...gospodarze spią...

                czy do ogrodu zoologicznego tez wieczorem wejdziesz z psem jak juz straznicy
                pójda spać...choć napisane z psami wstep wzbroniony.....

                dlaczego przestrzegamy zasad tylko wtedy gdy ktoś od nas je respektuje...tego
                nie rozumiem....

                dlaczego musze wykłucac sie o miejsce w autobusie ze stara baba choc jak byk
                napisano ..miejsce dla matki z dzieckiem....




                • lola211 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 19:56
                  smile)Bea- i wzajemniesmile
                  - a moze warto sie zastanowic, czemu zakaz ma sluzyc, zamiast slepo sie
                  stosowac? Ja przynajmniej tak uwazam.Zakaz wprowadzania psow ma na celu
                  unikniecie kontaktu pomiedzy zwierzetami a ludzmi i oczywiscie o czystosc
                  chodzi.Wiekszosc ludzi zakazy respektuje, obrazek przedstawiony w tym watku
                  nalezy do rzadkosci- znalazl sie jeden facet co to psa uczy zjezdzac.
                  Na ten plac zabaw w nocy laza koty, te to dopiero zostawiaja tam zarazki-
                  jakies toksocostam, jakies robale.Podejrzewam, ze u mnie na parkowym placu
                  zabaw i jez sie zawieruszy - a zapchlone toto strasznie.
                  Zeby jasnosc była- ja bym na plac zabaw ze swoja sucza nie polazla, ale raczej
                  nie zbulwersowal by mnie widok psa szkolonego na tym terenie.
                  • bozenka12 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 20:48
                    pisalam juz, ze tez kiedys mojego psiaka na pplac zabaw wzielam. Nie byl to
                    jednak plac ogrodzony. Wzielam wieczorkiem kidy dzieci oczywiscie nie bylo. Ja
                    jestem totalna psiara i zawsze stoje po stronie psowsmile No ale fakt, gdzies
                    gdzie bylby napis ze psow nie wolno, nie wprowadzilabym psiny.
                    a tak apropos czystosci na placu zabaw. Kiedys widzialam w srodku dnia, tlum
                    dzieci, a jedna mala dziewczynka moze miala 3 latka, zciagnela gatki i kupe
                    zwalila pod drabinka. Takze z ta czystoscia jest roznie. Jak tez moja
                    poprzedniczka pisala, koty wszedzie wlaza, kupy rowno wala. No ale oczywiscie
                    nadal twierdze, ze jak jest napis, ze nie wolno psow wprowadzac, to sie powinno
                    tego przestrzegac.
                    • lola211 Re: jak dobrze mieć psa...:) 26.03.07, 23:06
                      No ale oczywiscie
                      > nadal twierdze, ze jak jest napis, ze nie wolno psow wprowadzac, to sie
                      powinno
                      >
                      > tego przestrzegac.

                      Czytam Twoje slowa i nasuwa mi sie w zwiazku z nimi obrazek z mojego podwórka-
                      okropne, obskurne, smietnik, przy smietniku menelstwo na laweczce cos tam
                      obala, polamane drabinki, obskurna piaskownica z brudnym piachem i w tym
                      krajobrazie dumnie prezy sie tabliczka na skrawku trawnika"ZAKAZ WPROWADZANIA
                      PSOW".Bareja sie klania normalnie.Co widze te tabliczke, z lekka pordzewiala,
                      wygieta, to mnie pusty smiech ogarnia.
                      • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 09:44
                        i racja....!!
                        ale idac dalej powinnismy zadać sobie pytanie dlaczego ten plac tak
                        wyglada...czy tylko menele go załatwiły??

                        przyprowadziłam sie na moje osiedle 15 lat temu...niby zwykłe blokowiesko, ale
                        super połozone przy lesie...duzo miejsca dla ludzi i ich zwierzaków...jakos
                        jedni drugim w droge nie wchodza , choc czasem wiadomo...

                        te 15 lat temu w owym lesie zrobiono sciezke zdrowia...mnustwo nazwijmy to
                        stacji...fajny sprzet fajne pomysły....wytrzymała 2 lata moze troche dłuzej...
                        dzis po niej praktycznie nie ma sladu....

                        walczyłam ze spóldzielnia by wyremontowali nam klatke schodową...zrobili to ,
                        swieżutkie ściany...śliczne kafle na podłodze ....i co??
                        kiedy złapałam syna sasiada, jak wycierał gów...o o schody zapytałam dlaczego
                        nie zrobi tego za drzwiami swojego mieszkania....wiesz co on mi powiedział...że
                        przeciez to jest niczyje....

                        a kiedy starałam sie wytłumaczyc mu , ze nasz dom zaczyna sie praktycznie za
                        drzwiami wejścia na klatke...to zrobił wielkie oczy...i wiesz chyba go
                        przekonałam bo posprzatał...smile

                        moze rzeczywiscie jestem zdeczko nawiedzona, ale jeśli nie bedziemy sami
                        przestrzegali nawet głupawych zasad ...i przestrzegania ich nie bedziemy uczyć
                        nasze dzieci to swiat wokoło bedzie tak wygladał jak wygląda.

                        wychodzimy z przedszkola i co ...mam innego przedszkolaka daje mu cukierka...a
                        co on robi...wali papierek na ziemie....jeden papierek niby nic...
                        ale jak wygladaja nasze trawniki....no przeciez kazdy wywalił tylko jeden
                        papierek....smile

                        ja wiem , ze swiata nie zbawie..smile...ale jesli mój pies nie pójdzie na plac
                        zabaw, jesli moje dziecko bedzie wywalac papierki do śmieci, jesli ......
                        to o to odrobine bedzie lepiej....

                        i moze dlatego tak sie czepiam..smile))
                        • lola211 Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 09:51
                          Bea- ja sie w calej rozciaglosci z Toba zgadzam.
                          W przedstawionej syt. z psem na zjezdzalni nie mam przed oczami od razu kupska
                          na srodku i zasikanego piachu, bo obecnosc psa tam nie łaczy sie automatycznie
                          z jego ekstrementami - dlatego jak pisalam, dopuszczam mozliwosc szkolenia psa
                          na placu zabaw- tym bardziej, ze nie jest to zjawisko masowe.
                          Co do calej reszty to sie z Toba zgadzam- ludzie nie szanuja otoczenia.To co za
                          drzwiami mieszkania ich nie obchodzi- moze byc oplute, zasmiecone, zabazgrolone-
                          bo jest niczyje niby.Taki mamy poziom kultury w narodzie.
                          • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 09:55
                            aj...lepiej pozytywnie sie nastroic..smile)
                            u mnie piekna pogoda..ide na działke pogrzebać w ziemi....

                            miłego dnia...smile))
                        • mirka.ok Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 10:14
                          Bea, myślę dokładnie tak samo jak Ty.
                          Ale ręce mi już opadają jak czytam komentarze niektórych mam. Nic ich nie
                          przekona, nie potrafią zrozumieć, że ktoś może sobie nie życzyć psów
                          biegających po placach zabaw,załatwiających się na trawnikach itd. Jak
                          przeczytałam, że mama nie wejdzie z psem na plac zabaw, na którym jest
                          tabliczka z zakazem wprowadzania psów a na taki, gdzie tabliczki nie ma to i
                          owszem to po prostu wymiękłam. Najbardziej przykre jest to, że piszą to
                          kobiety, które mają dzieci. Do tej pory myślałam , że problem dotyczy facetów,
                          starszych ludzi, młodzieży w dresach i kapturach na głowie, których trudno jest
                          przekonać do przestrzegania pewnych zasad, ale teraz to już naprawdę zwątpiłam.
                          • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 18:20
                            dawno przestałam wierzyć , ze matka matke zrozumie....
                            bo jak juz gdzies pisałam, co mysleć o kobiecie która eleganckim samochodem
                            parkuje zastawiając wjazd dla wózków ( wjazd na schody)..po czym wyjmuje z
                            fotelika swojego małego berbecia i dzie ...pewnie na zakupy....
                            a frajerki niech dzwigaja pod pachą wózek z dzieckiem....

                            ale nic to...poszłam na działke...narobiłam sie jak osioł...i dostałam iskierke
                            nadzieji...bo alejka szła pani ...starsza pani z psem....pies wypioł
                            pupe...zrobił kupe....i jakie było moje zdziwienie gdy ya pani wyjeła z torebki
                            woreczek.....prawdziwy foliowy woreczek......i zarała to coś...smile
                            • bozenka12 Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 18:31
                              ide przez park z psem. W parku w jednym miejscu stoi zjezdzalnia i hustawka i
                              jakies dwie drabinki. Ani nie ogrodzone, ani nawet nie jakos z boku parku. Tak
                              cos na ksztalt placu zabaw na srodku parku. Bylo na naszej drodze. No i co,
                              powinnam moze pociagnac za smycz, zeby moj pies przypadkiem kolo hustawki nie
                              przeszedl. Ano nie zrobilam tego. I o zgrozo, moj pies przeskoczyl sobie przez
                              jedna drabinke, poszlismy dalej. No fakt jak ja jako matka moglam do tego
                              dopuscic. Oj zgroza!!!!!
                              • bozenka12 Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 18:41
                                i jeszcze napisze Wam, ze czesto chodze do parkow dla psow. Ogrodzonych z
                                tabliczka, zakaz wprowadzania dzieci. Chodzi pewnie o bezpieczenstwo dzieci,
                                psy biegaja luzem. I co czesto widze tam dzieci, niektore stoja przy rodzicach,
                                niektore bawia sie pilkami przeznaczonymi dla psiakow. No tak juz jest. Mozna
                                kolejny post utworzyc o dzieciarni przeszkadzajacej psom. Ale wyluzujmy sie.
                                Wiosna jestsmile
                                • bea.bea Re: jak dobrze mieć psa...:) 27.03.07, 20:00
                                  ale ja już o tym pisałam...smile))

                                  >ten post nie jest o sympati do zwierzaka, czy tez o nienawisci do niego...ale o
                                  tym jak dbamy o nasze dzieci...jak ich zdrowie jast dla nas ważne...mysle , ze
                                  gdyby psy pogryzły dziecko na ogrodzonym wybiegu dla psów...choc byłby tam znak
                                  dzieciom wstęp wzbroniony, byłby tu lincz na matce która tam dziecko wpusciła,
                                  albo nie dopilnowała, ze tam wlazło....ale że pies wlazł na plac zabaw...choc
                                  był tam znak zakaz wprowadzania psów...nikomu nie przeszkadza...i to jest dla
                                  mnie przerazajace...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka