czy wiecie co robią niektórzy własciciele psów...wieczorowa pora ...na placu
zabaw....???
pewnie nie..bo ja tez bym na to nie wpadła ...gdybym na wlasne oczy nie
widziała..
ano..wracałam wieczorem do domu ...ciemno juz było ..i co słysze?...radosne
szczekanie psa i jeszcze bardziej radosne okrzyki zadowolenia jego pana....
a co zobaczyłam to przeszło moje wyobrażenia...ów pan na placu zabaw trenował
swojego pupila we wchodzeniu na slizgawke...i oczywiście w radosnym ślizgu...
i co???...dobrze ze ów pupil nie zostawił wielkiej kupy na owej
slizgawce...choc kto wie...przecież poszłam do domu...