Dodaj do ulubionych

Wszystko zmierza Ku Dobremu...

02.04.07, 20:10
Piszę tak szybko wątki(3 wątki)bo narazie tu nie bedęsmileBedę miala Egzaminy i
uczę sie ile się da więc nie zawitam tu prędko,najwcześniej w weekendsmile

Temat Wątku taki bo...wszystko z Mateuszem zmierza ku dobremusmileSama nie mogę
w to uwierzyć ale spytał czy dałabym mu ostatnią szansę.Nie wierzyłam,lecz on
powiedział że przemyślał to wszystko,że napewno bedzie żałował jeśli Mnie
Zostawi..Że kiedyś było tak dobrze nam Ze sobą a czemu teraz tak nie może
być...Dałam Mu tą Szansę i jak narazie nie żałujęsmileJutro w południe idzie ze
mną do LekarzasmileNarazie jestem ostrożna zbytnio mu nie ufam bo raz sie już
zawiodlam na nim ale mam nadzieję że wszystko się jakoś ułoży..Ciągle mam
nadziejęsmileMoże ta Nadzieja będzie prawdą?smileObysmile

Pozdrawiam i do Weekendu(Oby do Weekendu:])kiss
Obserwuj wątek
    • aniulek87 Re: Wszystko zmierza Ku Dobremu... 02.04.07, 20:20
      życze powodzenia oby wszystko sie ulozylo
    • martina.15 Re: Wszystko zmierza Ku Dobremu... 02.04.07, 21:05
      no to powodzenia...
    • rozowa_kredka Re: Wszystko zmierza Ku Dobremu... 06.04.07, 19:58
      I znowu Koniec..Ostatecznie zamykamRozdział Mojego Życia pt"Mateusz"
      Nie o to chodzi że sie pokłóciliśmy ale chyba mateusz nie nadaje się do roli
      ojca,naprawdę..od południa nie odbieral moich telefonów...pisal sms-y że nie
      może bo jest u ciotki i sprząta jej mieszkanie przed świętami(jego ciotka jest
      chora)..uwierzyłam oczywiście.poszłam do mojej koleżanki i w drodze do niej
      oczywiście spotkalam..mateusza..nie był wcale u ciotki ale siedzial sobie ze
      swoimi znajomymi i palili papierosy,żartowali a ja glupia dzwonilam do niego i
      sie pytalam gdzie jest!!!!!!nawet do niego nie podeszłam..napisalam mu niedawno
      sms-a że nie chcę być oszukiwana,czemu kłamał..odpisal że nie kłamał,że
      podszedł do znajomych kiedy wracał od swojej ciotki,że nie chce mnie oklamywać
      ale ja mu nie wierzę..postanowilam że juz nie wrócę do niego-nie dam sobie
      wmówic ze bedzie wszystko ok i ze nagle stanie sie dobrym tatusiem i
      chłopakiem..nie wroce do niego kiedy powie że mnie kocha,że chce być ze mną,że
      chce próbować..koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      I znowu jestem samasmile
      • ola_mi81 Re: Wszystko zmierza Ku Dobremu... 07.04.07, 18:11
        Wiesz co , proponuje przemysl wszystko na spokojnie, generalnie z Twoich opisów
        wynika,ze to jest straszna dziecinada. Poukładaj sobie wszytsko teraz, nie
        funduj dziecku po urodzeniu takich ciągłych huśtawek, że raz Mateusz dobry, a
        zaraz zły...jeśli widzisz,że nic z waszego związku nie będzie ( a moim zdaniem
        nie będzie) to trzymaj sie tego i nie żyj złudzeniami.
        Ja życze Tobie dojrzałych decyzji, dla dobra dzeciątkasmile
        • rozowa_kredka ola_mi81 08.04.07, 09:41
          Masz rację i myślalam nad tym.Bez sensu żebyśmy ciagle do siebie wracali i
          odchodzili jak Dzieci bawiące się w jakąś zabawę..A dziecko musi mieć
          tzw.stabilizację..Nie wróce juz do niego..Dziś na Święta rano do mnie
          zadzwonił,myslalam że chce mi zlozyc życzenia a on zaczął sie pytać co chcę
          dostac od Niego na ŚWIĘTA..Powiedzialam że nic bo ten rozdzial życia z Nim juz
          zamknęłam i czuje sie o wiele lepiejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka