mamula_s 05.04.07, 20:42 Macie dla dzieci dwa zestawy ubrań? Lepsze i gorsze? Do cioci na imieniny i do szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babatera Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 05.04.07, 20:46 Zasadniczo mają jeden zestw. Wychodzę z założenia, że tak szybko wyrastają, że pozwalam na co dzień nosić ładne rzeczy. Oczywiście są takie super rzeczy np. suknia albo jasna koszula dla synka, które ubieramy od święta bo po prostu inaczej nie wypada. Ja też nie chodzę kosić trawnika w szpilkach Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_ja Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 05.04.07, 20:59 mamula_s napisała: > Macie dla dzieci dwa zestawy ubrań? Lepsze i gorsze? Do cioci na imieniny i > do szkoły? Tak. Inne zakladam do przedszkola i na plac zabaw,a inne na rodzinne imprezy(np.urodziny). No,nie odwale mlodej w eleganckie ciuchy jak idzie do piaskownicy ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 05.04.07, 21:24 ja natomiast nie stroje dziecka jak ide na imienicy do ciotki Jadzki - dzinsy i koszulka. Tak samo jak nie stroje siebie. Bo niby co? Mam go w gajerek ubrac, a siebie w kiecka balowa? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 05.04.07, 21:54 A dlaczego nie? Ja bym chciała zobaczyć Cię, Nanuk, w kiecce balowej. Na uroczystym spotkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 08:35 Jak bedziesz robic imieniny, to wskocze w tiule i przybede jak na skrzydlach Odpowiedz Link Zgłoś
kinga25b Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 05.04.07, 21:15 no jasne, mam posortowane w szafce, te na podwórko i te do hipermarketu... te po domu i te na imieniny... Mój synek ma 2 latka i większośc ubrań z których wyrósł jest jak nowa, bo mi było szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
ywwy Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 05.04.07, 21:38 Tak i nie wyobrażam sobie żebym ja sama chodziła na exstra wyjścia i do mycia podłogi w tych samych ciuchach. Nie nazwałabym tego gorsze ciuchy, ale ich przeznaczenie jest nieco inne. Odpowiedz Link Zgłoś
anetuchap Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 05.04.07, 23:58 Nanuk napisała: "ja natomiast nie stroje dziecka jak ide na imienicy do ciotki Jadzki - dzinsy i koszulka. Tak samo jak nie stroje siebie. Bo niby co? Mam go w gajerek ubrac, a siebie w kiecka balowa?" Między jeansami a gajerkiem jest jeszcze wiele możliwości ubraniowych. Tak samo jest w przypadku sukni balowej i jeansów. Oczywiste,że do cioci nie ubiera się sukni balowej,ale wypada się ubrać bardziej elegancko niż na codzień (zależy co na codzień nosisz),to też świadczy o szacunku do osoby,którą odwiedzamy. Mi osobiście jest miło,gdy na moje urodziny, czy dziewczynek,goście ubiorą bardziej świąteczne ciuchy. To,co napisałam,to moje zdanie na temat Twojej wypowiedzi oczywiście,której ton sugeruje,że byłoby głupotą ubrać się elegancko na imieniny cioci Jadzi. Ludzie mają różne podejście do ubrań. Według mnie przysłowie,że suknia nie zdobi człowieka jest nieprawdziwe. Zdobi i to bardzo. Ja przywiązuję dość dużą wagę do tego,co zakładam ja i moje dziewczyny. Lubię po prostu ładnie wyglądać i lubię,gdy moje córeczki też wyglądają znakomicie. Lubię ładnie ubranych ludzi,robią na mnie dobre wrażenie. Oczywiście,że u bliskich mi osób,przyjaciół ta "suknia" nie jest istotna, bo w takich relacjach najważniejsze jest wnętrze człowieka. Jednak gdy poznaję nowych ludzi,to przyznam się,że oceniam ich po wyglądzie. I teraz możecie mnie skrytykować, jaka jestem pusta i powierzchowna. Moje dziewczynki mają kilka ciuszków do wyświechtania i kilka takich super eleganckich,a cała reszta jest noszona codziennie:do przedszkola,na plac zabaw, do sklepu,do znajomych itd. Jestem estetką i uwielbiam ładnie ubrane dzieci (oczywiście w moim pojęciu ładnie). Odpowiedz Link Zgłoś
mala283 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 00:27 Ja mam podobnie.Mam kilka ubranek eleganckich,a reszta to ubranka codzienne.Bardzo lubie jak moje corcie ladnie wygladaja. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 08:30 Droga Anetuchap Juz na sam zwrot "bo tak wypada" dostaje wysypki. U mnie to pojecie nie istnieje.To po pierwsze. Po drugie, co rozumiesz pod pojeciem stroj swiateczny/elegancki? Bo jezeli garsonke, to wybacz...ale majac lat 50 bede nadal uwazac ze jestem wciaz za mloda na taki stroj(pomijam uniformy, ktore sa obowiazkowe w pracy Prawde prawisz, ze pomiedzy jeansami a gajerkiem jeszcze jest mozliwosci ho ho i jeszcze ciut i slusznie zauwazylas, ze nie masz pojecia jaki preferuje stroj Zauwaz jednak, ze spodnie dzinsowe sa na tyle uniwersalne, ze do nich mozna dopasowac dowolna garderobe. Do dzinsow pasuja i buty na obcasie i bluzka satynowa zawieszona na biuscie biuscie czy na ramiaczkach czy z cekinami(niepotrzebne skrelic), sweter kaszmirowy czy inne koszulowe(niech Ci bedzie - wyjsciowe bluzki) nawet beret moherowy pasuje. Dolozysz kolczyki, lancuszek(nawet zloty jesli lubisz - ja nie lubie zlota)) i juz bez wstydu mozesz isc na impreze do cioci Jadzi. To samo tyczy sie dziecka. Do dzinsow moge zalozyc mu koszule z kolnierzykiem, zapinana na guziki. Cioci Jadzi chyba nie powinno byc przyktro z tego powodu? Tozto przeciez tylko dziecko, ktore i tak wiekszosc czasu bedzie Jadzi swoimi ubraniami polerowal podloge. Oczywiscie, ze dzinsow nie zaloze, jesli wybieram sie na wesele, czy inna impreze, gdzie na zaproszeniu jest wyraznie zanaczony rodzaj stroju. Normalne, ze jesli widnieje stroj wieczorowy, to zaloze kieckie wieczorowa, a posiadam ich kilkanascie, bo i czesto sie bawie na takich imprezach. Syn posiada takze i jasne spodnie z materialu podobnego do dzinsu, ale nie wisza one w szafie i nie czekaja na ten wyjatkowy dzien(bo by sie nie doczekal Imieniny to nie sylwester). Chodzi na codzien(oczywsicie wyjatkiem jest piaskownica czy inne blotne zabawy). Ja na codzien preferuje styl luzny, lekko ekstrawagancki z nuta romantyzmuNie przeszkadza mi wyjsc z dzieckiem na spacer w kolczykach wielkosci mojej glowy Mam zarowno spodnie dzinsowe i z materialu, swetrow mam tyle co kot naplakal, a bluzki koszulowe, lekko przezroczyste, z roznych materialow i o roznych krojach( w twoim mniemaniu eleganckich) nosze na codzien. Zaden moj ciuch wiszacy w szafie nie czeka na "swieto". Spodnic kilka tez posiadam i nosze nawet czesto. Chodze tylko w butach na obcasie. W butach sportowych i bluzach chodze baardzo rzadko, wiec nie ma obaw, ze na imieny do Jadzi wyskocze w bluzie z kapturem i w trampkach... Mi osobiście jest miło,gdy na moje urodziny > , > czy dziewczynek,goście ubiorą bardziej świąteczne ciuchy. No to zdanie mmnie dobilo, przyznam szczerze Wybacz, ale do mojego dziecka n a urodziny przychodza dzieci wraz z opiekunami. Dzieci sie bawia, szaleja, tarzaja sie po trawie, a opiekunowie pilnuja swoich pociech, wiec sila rzeczy tez biegaja:-0) juz sobie wyobrazam te eleganckie mamusie w jedwabiach biegajace po trawie, gubiace buty po drodze LOL. Ach, no i u mnie nie ma sztywnych imprez, gdzie mus jest siedzenie przy stole.Troche ludu jest w kuchni, polowa tego w pokoju, kilku na balkonie, a jeszcze inni na zewnatrz. Siedzenie kurczowo przy stole uznalabym za najwieksza imprezowa porazke... Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 11:02 > ------> Jezu, jakaś Ty pretensjonalna.... Odpowiedz Link Zgłoś
anetuchap Re Nanuk 06.04.07, 14:45 Strój elegancki to nie garsonka,której sama nie cierpię i nie założę nigdy (mam nadzieję,że okoliczności mnie nie zmuszą). Ja się zgadzam z tym,co napisałaś w drugim poście. Pewnie źle odczytałam Twoją pierwszą wypowiedż. Wydawało misię,że dla Ciebie ładne ubranie się do cioci jest bezsensu,że można przyjść w jeansach i bluzie. A Ty nie to chciałaś powiedzieć. Twoje propozycje elegancki zestawów jeans + ..... bardzo mi się podobają Z tą różnicą,że ja staram się zakładać spódnice,które bardzo lubię,ale nosić na codzień nie bardzo mogę,tak samo z wysokimi obcasami. A teks,że lubię ładnie ubranych gości na urodzinach córeczk,to miałam na myśli rodzinę,dorosłych,a nie dzieci. To oczywiste,że na urodziny w małpim gaju, dzieciak nie bedzie ubrany w suknię balową. Mam nadzieję,że wytłumaczyłam o co mi chodziło. I ma nieodparte wrażenie,że Tobie chodziło o to samo Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 01:13 Tak, mam, jak i dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 06:41 kurde nie mam ;P ciuchy są ciuchy, do noszenia, a nasze najlepsze - czyli ulubione nosimy na codzien nie wszedzie zaloze kiecke bez ramion a maly nie nosi co dzien bialej koszuli - ale to nie jest kwestia "lepszosci" ciucha tylko wyczucia miejsca raczej co sie sciora na maksa idzie na szmatki kurzowe z czego wyrosnie albo mi na tylek nie wejdzie idzie dalej w naród obserwowalam wokół od dziecka model kosciolowy - na codzien znoszony cerowany paltocik, na niedziele z futrzanym wypasnym kolnierzem, panie juz jako dziecko szczerze sie dziwilam i ja tak nie mam szkoda mi zycia czekac na okazje na "lepsze" ciuchy, kiedy one w szafie leza ;DDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
elag3 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 08:41 Ja mam rzecy po domu i kilka łądnych ciuszków tylko do wyjscia, których wolałabym nie poplamić czymś na amen. Poza tym planuję drugiego potomka więc niczgo nie wywalam - chyba że mocno zużyte. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 08:51 Mam kilka sztandarowych ubranek, które zakładam dziewczynkom, gdy idą bobrować w ziemi, a których nie założę im na normalny spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 09:10 Nie. Dzieci szybko rosną i nie lubię trzymać ubrań "od święta". Kuba nosi do przedszkola koszulki i koszule, chyba jako jedyny nie nosi tam dresowych bluz. Ja dla siebie też nie mam oddzielnych ubrań i jak coś kupię to zakładam. Jedyne ubrania jakie u nas leżą w domu nieużywane w danej chwili to te kupione większe lub na inny sezon. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 09:14 Na pewno dzieci ubierją inne spodnie kiedy idą na rower albo na rolki. Ale w zasadzie nie mam dwóch zestawów ubrań dla dzieci, lubię je ładnie ubierać i mają ładne ubrania na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
ada16 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 11:06 Nie mamy zdecydowanego podziału, ale wiadomo, że do ciotki na imieniny to pódzie w raczej nowych ( ostatnio kupionych ) ciuchach , a nie w tych , z których juz wyrasta mimo, że do przedszkola chodzi i w jednych i w drugich Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 11:40 ubrania bardziej dziele na latwo brudzace i mniej latwo. na trawe nie puszcze w jasnych spodniach (a mam takowe chociaz niewiele). Ale to nie do konca podzial na swiateczne i codzienne, bo jesli jade do cioci na imieniny na dzialke i w dodatku wiem ze ciocia zrobi dzieciom bloto- to ubiore zarowno dzieci jak i siebie mniej elegancko. Z nasotalkami ogolnie nie maproblema, jedna zaklada czarne dzinsy, gklany i tszerty wszedzi, na egzaminy zaklada biala koszule ojca do tych samych dzinsow. ja mam podobnie- z tym ze koszule mam swoje, ostatnio kupi8lam sobie druga w zyciu pare butow na obcasie, wiec glany czasami maja wolne. Moj tata twierdzil ze kiedys przestane sie tak ubierac i polubie garsonki- 32 lata minely a ja nic mama stwierdzila ze zasponsoruje mi stroj na obrone nawet jesli to beda czarne dzinsy no wiec nie beda to dzinsy Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 11:58 Na plac zabaw ma byc wygodnie i to jest jedyne kryterium, no jeszcze dobor garderoby do pogody.Moja cora nie ma "gorszych ciuchow", wszystkie ma estetyczne. Co do ubran eleganckich "do cioci na imieniny"- moja cora nie ma zadnych sukienek, falbaniastych bluzek , bo tego nie lubi, ja zreszta tez nie przepadam, styl "staramalenka" odpada.Poza tym dzieci szybko wyrastaja , podejrzewam ze zdazylaby moze z raz w taka kiecke sie wbic.Szkoda miejsca w szafie. Odswietny stroj to u nas jakas ladna bluzeczka i spodniczka dzinsowa(w ktorej moze tez i na plac zabaw pojsc, nie ma sprawy). Odpowiedz Link Zgłoś
koralik12 Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 13:33 Dla dziecka nie mam dwóch zestawów ubrań. Czasem jak jest jakaś większa okazja typu urodziny albo święta to kupie coś specjalnie i czeka na założenie. Ale raz ubrane dołącza do innych codziennych. Ale np nie ubieram dziecku do piasku jasnych spodni, te mu zakładam jak gdzieś jedziemy samochodem. Ja mam trochę ubrań w które się ubieram tylko jak wychodzę z domu np zimowe spódnice bo w domu przez zimę tylko w spodniach chodzę albo spodnie materiałowe też tylko do wyjścia. W domu zawsze dżinsy. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 14:55 Nie, nie uznaję czegoś takiego. Wiadomo, że na wesele, bal, urodziny ubiorę córce balową suknię, a na co dzień już nie. Natomiast czy to do piaskownicy, czy w odwiedziny, czy na spacer ubieram córkę w podobny sposób. Lubię jak jest ładnie ubrana, bo sama czułabym się głupio gdybym w jakieś szmaty była ubrana. Jak siedzimy w domu to moja córka też jest normalnie ubrana. Odpowiedz Link Zgłoś
jusytka Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 06.04.07, 21:58 Ja mam słabość do dziecięcych miniaturek męskich koszul i moje chłopaki maja ich mnóstwo, w rożnych fasonach, kolorach, bardziej sportowe i te całkiem eleganckie. Pasują zarówno do cioci na imieniny jak i do szkoły/przedszkola (te mniej oficjalne) Nigdy jednak - dla ich wygody nie daję im koszul, gdy mają w-f i muszą się przebierać. Jak przychodzą do domu to się poprzebierają w wygodne dresy. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin-emk [...] 30.09.21, 15:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 30.09.21, 15:15 Aleś nam watek wyciagnał, spamerze 😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Ubrania codzienne i świąteczne. 30.09.21, 15:32 Nie. Z odświętnych ubrań dziecko wyrasta szybciej niż zdąży je założyć. Odpowiedz Link Zgłoś