Dodaj do ulubionych

dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką

23.04.07, 12:52
Witam! Proszę o radę bo juz sie sama zagubilam i nie wiem czy to dziadkowie
oszaleli czy to ja jakaś dziwna jestem...wczoraj moi rodzice, ktorzy opiekują
się moją 1,5 roczną córką zakomunikowali nam, ze chcą abyśmy im placili za
opiekę, bo mają jeszcze druga wnuczkę (córkę mojej siostry), którą sie
opiekuje wynajęta niania (siostra szwagra), a ponieważ dziadkowie nia dali by
rady z opieką nad dwojką dzieci to musi być sprawiedliwie i my tez powinniśmy
płacić za opiekę...
musze tu nadmienić ze oboje z męzem pracujemy w szkole (ok 5-6 godz dziennie)
i ja udzielem jeszcze 4 godzin korków, wiec to nie jest jakoś długo w ciągu
dnia i tylko 4 dni w tygodniu. Rzadko wychodzimy na imprezy, wiec tez nie
siedzą z wnuczką wieczorami i myśle, że ich nie wykorzystujemy.Siostra ze
szwagrem pacują po 11 godz dziennie i też ich raczej nie proszą o
przypilnowanie dziecka wieczorem.
Oboje moi rodzice mają emerytury - i mysle sobie ze nienajgorsze i to nie
jest tak, że musieli z czegoś zrezygnowac zeby sie naszą córą zająć (sami o
to zabiegali- my chcieliśmy ją oddać do złobka)
Postanowilismy z męzem ze oczywiście będziemy te kase płacic, ale fatalnie
się czuję i bardzo mnie zabolały te słowa, że oczekują zapłaty i jest mi
zwyczajnie przykro i wstyd przed męzem, że moi rodzice przekładają czas
spędzony z wnuczką, którą "kochają nad zycie" na pieniądze!
Proszę napiszcie co o tym sądzicie, bo nie wiem - może jest coś czego ja nie
widzę, ze może za dużo od nich oczekuję - no i wreszcie czy to jest normalne
zeby zarabiać na dzieciach i wnukach?
Obserwuj wątek
    • zuzia412 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 12:59
      Ich święte prawo! Kto powiedział że dziadkowie musza pilnować nam dzieci, i w
      dodatku za darmo. W tym czasie może mogliby podjąć pracę zarobkową. Nie
      rozumiem twojego stanowiska - należysz chyba do osób które myślą że wszystko im
      się od życia należy. Przepraszam za dosadność, ale dziadkowie nie muszą tego
      robić. A twoi najwyraźniej nie mają parcia na opiekę nad wnusią, i nie ma się
      im co dziwić - pewnie swoje już przeżyli i chcą odpocząć. Może lepiej zatrudnić
      w tej sytuacji opiekunkę - to czystszy i zdrowszy układ - a dziadkowie z ochotą
      i za darmo zajmą się wnusią jak będziecie chcieli wyskoczyć na imprezkę.
      • zuzia412 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:04
        Sorki, umknął mi jeden akapit z twojego postu - że to dziadkowie nie chcieli
        posyłać dziecka do przedszkola. No jeśli tak to sory, niech teraz pilnują za
        darmo aż dziecko dostanie się do żłobka. Ale nadal oczywiście utrzymuję swoje
        stanowisko że nie można od rodziców wymagać bezinteresownej opieki nad
        wnuczkami.
      • m.malgosia4 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:06
        problem polega na tym, że my chcielismy pojśc na taki "zdrowy układ" jak
        piszesz i zapisaliśmy ją do złobka, ale tu dziadkowie zaczeli nalegac, że oni
        sie zajmą i ze to będzie lepsze dla dziecka - no i to był nasz błąd ze się
        daliśmy namówić...i nie było mowy o pieniądzach az do wczoraj!
      • gosiabebe Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:10
        ale autorka postu napisała ze dziadkowie sami na początku zadeklarowali ze
        beda opiekowac sie wnuczką a teraz nagle oczekuja pieniedzy .mogli na początku
        powiedziec ze chca pieniedzy to inaczej by to wygladało.ja w takiej dziwnej
        sytuacji wynajełabym nianie a rodzicom podziekowała.to tak jakby wolontariusz
        nagle oczekiwał zapłaty za swoja prace.
        • gosiabebe Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:12
          to było do zuzi412
          • zuzia412 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:19
            dopisałam po chwili że umknął mi ten akapit o wcześniejszych deklaracjach
            rodziców. Dlatego uważam że teraz niech pilnują za darmo dopóki dzieciątko nie
            pójdzie do żłobka.
            Natomiast tak OGÓLNIE uważam że rodzice nie muszą za darmo opiekować się
            naszymi dziećmi. Ja przynajmniej nie wyobrażam sobie (gdybym była w takiej
            sytuacji, ale moja mała akurat zostaje z nianią), żebym miała im nie
            rekompensować finansowo lub rzeczowo godzin spędzonych z dzieckiem (ja akurat z
            własnej woli bym to robiła). Ale jak napisałam rodzice mają prawa chcieć za to
            pieniędzy i głośno tą chęć wyartykułować, a my mamy prawo zgodzić się na taki
            układ lub nie.
      • malila Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:12
        zuzia412 napisała:
        > Przepraszam za dosadność, ale dziadkowie nie muszą tego
        > robić. A twoi najwyraźniej nie mają parcia na opiekę nad wnusią,

        Czasem mam wrażenie, że się niektórym na hasło: "dziadkowie zajmują się moim
        dzieckiem" - włącza się sekretarka automatyczna. Najwyraźniej jednak dziadkowie
        mieli parcie, bo - jak napisała autorka - sami zabiegali o to, żeby zajmować
        się wnuczką i nie posyłać jej do żłobka. To, że zmieniają warunki opieki, na
        którą sami roziców dziecka namawiali - zdecydowanie w porządku nie jest.
      • syla113 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 14:11
        swiete prawo???????????????????????? w szoku jestem .......
        nie wyobrazalne dla mnie , a oni tez beda mi placic jak beda starsi i beda
        potrzebowac opieki? co za paranoja , w rodzinie cos takiego to zenada , inna
        sytuacja gdy babcia musialaby zrezygnoiwac z pracy ale w sytuacji ktora
        opisujesz to po prostu pomylka jakas . moi rodzice by sie obrazili gdybym im
        chciala cos placic oni nawet na jedzenie dla dziecka ( bo mu mama gotuje jak ja
        nie moge) pieniedzy nie chca wogule nie chca sluchac na tn temat i ich rodzice
        tak samo postepowali i ja tez tak bede.
    • liwilla1 Re: dla mnie to nienormalne :/ 23.04.07, 13:04
      tym bardziej, ze piszesz, ze kasy im nie brakuje.
      moim malym 3 dni w tygodniu po kilka godzin zajmuje sie dziadek (ja studiuje
      dziennie), ojciec meza, ktory jako jedyny z naszych rodzicow jest na emeryturze
      i ma sporo czasu. moi rodzice i mama meza pracuja jeszcze. obie mamy jak tylko
      maja czas wspomagaja dziadka. wiem, ze gdybym zaproponowala mu pieniadze za
      opieke obrazilby sie na mnie smiertelnie. dla niego zajmowanie sie malym to
      przyjemnosc.
      jednak z mezem postanowilismy w szczegolny sposob wynagrodzic go za czas i
      poswiecenie. ostatnio na urodziny kupilismy mu bardzo drogi prezent z
      podziekowaniami od wnusia.
      mysle, ze twoi rodzice zachowuja sie brzydko.
    • syriana Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:07

      pewnie mimo wszystko dziadkowie życzący sobie zapłaty za opiekę nad wnukiem są
      mniejszością, ale to nie znaczy, że ta opłata jest zupełnie bezpodstawna i
      "niemoralna" wręcz

      dziadkowie są dziadkami i nie muszą się zajmować Twoim dzieckiem, to nie ich
      obowiązek, a jedynie dobra wola

      postaraj się pomyśleć o tych pieniądzach, nie jak o zarobku, ale pewniej
      rekompensacie za ich czas, energię i wysiłek - to, że nie musieli zrezygnować z
      żadnych zajęć nie ma znaczenia, wystarczy że zrezygnowali ze spokojnego
      leniuchowania i świętego spokoju

      jestem zdania, że najczystszy układ jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem, to albo
      obca niańka albo żłobek / przedszkole

      wtedy płacisz - wymagasz - masz
      nie ma żadnych pretensji, zawiedzionych nadziei i nieczystych układów, gdy
      jednej stronie coś nie gra, ale boi się powiedzieć
      • syriana Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:14
        choć uważam, że rodzice zachowali się brzydko najpierw biorąc się za opiekę, a
        potem dopiero żądając pieniędzy

        ale to już kwestia dogadania się na początku i ustalenia wszystkich zasad
      • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:21
        Sorry, ale chyba czegoś nie zrozumiałam?????? Za chwilę dojdziemy do tego, że
        dziadkowie zapraszając wnuki czy dzieci na obiad będą domagać się
        wynagrodzenia, za wysiłek przy pieczeniu ciasta, gaz, wodę, i nakłady finansowe
        za kupienie kartofli czy indyka.
        • syriana Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:28
          czego nie zrozumiałaś..?

          opieka nad dzieckiem przez cały dzień, to pełnoetatowa praca, nie ważne jak
          bardzo kocha się dziecko i jak bliskie są to więzy

          płacenie dziadkom za opiekę, jest dla mnie zupełnie naturalne - trzeba tylko
          szczerze ustalić to na początku

          tu tego zabrakło i jedynie od tej strony cała sytuacja może budzić pewien niesmak
          • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:57
            Mimo wszystko nie rozumiem. Są rzeczy, których się w rodzinie po prostu nie
            robi. Czy jak rodzice będą starzy, chorzy, niedołężni też będą płacić za opieke
            i pielęgnację????
            • cerezanita Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 18:09
              Układ rodzice-dzieci jest inny. Byłaś pod opieką rodziców całe lata na początku
              życia, spłacasz to opieką pod koniec ich życia. To oczywiście uproszczenie, ale
              chodzi o to, żeby nie mieszać spraw. Twoje dziecko - Twój problem. Jeśli
              oczekujesz, że po raz drugi w swoim życiu Twoi rodzice poświęcą się bez
              rekompensaty, to chyba dużo oczekujesz od życia. A jak sama zostaniesz babcią to
              co? Rzucisz się w wir matkowania?
              • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 07:25
                Mało ludzi jest w tak niewielkim stopniu jak ja nastawionym roszczeniowo w
                stosunku do innych.
                Wskaż mi gdzie napisałam, że rodzice mają OBOWIĄZEK zajmować się wnukami? Nie
                znajdziesz. Natomiast jeśli się podejmują to nie oczekują od ludzi, bądź co
                bądź najbliższych wynagrodzenia.
                A dzieci na świat się nie prosiły. Dzieci ma się, bo się chce, świadomie. I
                dzieci nie mają obowiązku spłacania długów.
                Czy zajmę się wnukami? Nie wiem. Na stałe pewnie nie, ale od czasu do czasu z
                przyjemnością. I do głowy nie przyjdzie mi brać za to kasy.
                Jeśli dziadkowie chcą w ten sposób zarabiać to niech się zatrudnią do obcych.
                • cerezanita Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 09:18
                  > Jeśli dziadkowie chcą w ten sposób zarabiać to niech się zatrudnią do obcych.

                  Właśnie to mnie bardzo zastanawia. Pojawiają się tu głosy: "wolałabym zapłacić
                  obcemu" albo takie jak Twój. Dlaczego tylu ludzi woli zapłacić coś obcym, a
                  własnej matce, na g* emeryturze, która często zajmuje się dzieckiem 8-10 godzin
                  dziennie - czyli ciężko haruje, już nie? Absolutnie pomijam opiekę z doskoku -
                  nie o tym pisała autorka wątku. Chodzi mi o pełnoetatowe zajmowanie się małym
                  człowiekiem przez często schorowanych ludzi, po 30 latach pracy. Dlaczego nie
                  dać im pensji/nagrody/czegokolwiek, gdy >>obcy<< za tę samą robotę mają? Czemu
                  się nie dogadać i uzgodnić jakiejś formy pomocy (np. cotygodniowe zakupy)?
                  • malila Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 09:47
                    cerezanita napisała:

                    > Chodzi mi o pełnoetatowe zajmowanie się małym
                    > człowiekiem przez często schorowanych ludzi, po 30 latach pracy. Dlaczego nie
                    > dać im pensji/nagrody/czegokolwiek, gdy >>obcy<< za tę samą rob
                    > otę mają? Czemu
                    > się nie dogadać i uzgodnić jakiejś formy pomocy (np. cotygodniowe zakupy)?

                    IMO jeśli dziadkowie potrzebują pomocy, to powinni ją dostać bez względu na to,
                    czy się zajmują wnuczkiem, czy nie. Udzielanie tej pomocy jedynie wówczas, gdy
                    dziadkowie są w stanie za tę pomoc się zrewanżować, jak również zajmowanie się
                    wnukami wyłącznie za pieniądze (przy założeniu, że dziadkowie nie żyją w
                    niedostatku i nie planują dorabiania do renty czy emerytury, a wysiłek, jakiego
                    się podejmują nie przerasta ich subiektywnie przez nich ocenianych możliwości) -
                    sprawia, że relacje rodzinne przekształcają się w relacje obcych sobie ludzi.
                    Inaczej sprawa wygląda, gdy i rodzice, i dziadkowie uznają, że sytuacja, gdy
                    dziecko zostaje u dziadków, a dziadkowie dostają za to wynagrodzenie, jest
                    korzystnym układem dla wszystkich, bo 1.dziecko ma najlepszą opiekę,
                    2.dziadkowie czują się potrzebni, a ich praca jest doceniana, 3.dziadkowie nie
                    mają poczucia, że żerują na rodzicach, 4. rodzice nie mają poczucia, ze
                    wykorzystują dziadków, 5.rodzice oszczędzają na opiekunce.
                  • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 11:04
                    1. Absolutnie i nigdy nie zatrudniłabym osoby schorowanej. Ostatnio
                    podziękowałam pani sprzątającej, bo uznałam, że jest to dla niej praca zbyt
                    ciężka.
                    2. Gdyby moi rodzice znaleźli się w trudnej sytuacji ( u nas jest akurat
                    odwrotnie) pomogłabym im kosztem wszystkiego nie bacząc na to ile to będzie
                    kosztować.
                    3. Uważam, że relacje, zdrowe relacje, w rodzinie nie powinny opierać się na
                    pieniądzach, na rozliczaniu się, na płaceniu.
                    4. Idąc dalej tym tokiem rozumowania ile będzie kosztował obiad, na który
                    zaprosi Cię mama? Ile zapłacisz za kolację wigilijną czy śniadanie wielkanocne?
                    A jeśli mama jest np. germanistka to czy też za pieniądze będzie uczyła wnuka
                    niemieckiego? Na ile wyceniasz zacerowaną skarpetkę? Ile babcia-lekarka , która
                    przyjeżdża do chorego wnuka ma skasować za konsultację? Ile kosztuje ścięcie
                    włosów u babci-fryzjerki? Ile córka-ekonomistka ma sobie policzyć za
                    wypełnienie PIT-u? Córka-pielęgniarka za robienie zastrzyków? Syn-inżynier za
                    naprawienie pralki ?No bo jak się rozliczać to za wszystko.
                    5. Tam gdzie pieniądze wchodzą w grę, wchodzą także konflikty. I namacalnym
                    tego dowodem jest sytuacja autorki postu.
                    • cerezanita Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 13:38
                      Twoje argumenty są strasznie skrajne.
                      W moim mieście coraz więcej ludzi jest zmuszanych do przejścia na wcześniejszą,
                      groszową emeryturę i ma małe szanse dorobienia. Dlatego często babcie i
                      dziadkowie szukają pracy jako opiekunki(owie) nie tylko wśród obcych sobie
                      ludzi, ale również w rodzinie (bliższej i dalszej). I naprawdę można odróżnić
                      pracę przez 8 godzin od spaceru z wnuczkiem w niedzielę i rodzinnego spotkania.
                      Dlatego pisałam o tym, że takie rzeczy można moim zdaniem UZGODNIĆ.
                      • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 14:42
                        Myślę, że nie dojdziemy do konsensusu.
                        Szczerze mówiąc nie widzę różnicy między kasowaniem pieniędzy za np. usługi
                        fryzjerskie a opieką nad dzieckiem. Babcia-pediatra ( przyjmujmy, że nie
                        wszyscy dziadkowie są osobami mało wykształconymi) zamiast spać w nocy jedzie
                        do chorego wnuka. Czy ma tę czynność ( wymagającą wysiłku i pracy, wiedzy,
                        ruszenia się z łózka) wykonywać gratis, a płaci się tylko babci-pomocy domowej?
                        Napewno są rodziny, w których kupując pół chleba płaci się rodzicom/dzieciom
                        złotówkę. Są układy, w których za podwiezienie samochodem na dworzec inkasuje
                        się za stratę czasu i wypaloną benzynę. Dla mnie jest to paskudne, niesmaczne i
                        urągające stosunkom między bliskimi sobie ludźmi.
                        Czy jak rodzice zachorują i nie będą wstanie wykupić drogich leków należy
                        zostawić ich samych sobie, udzielić oprocentowanej pożyczki czy zafundować im
                        kurację?
                        Jak płacić dziadkom? Za godzinę? Za dniówkę? Miesięcznie? Odliczając za dni, w
                        których nie przyjdzie, doliczając nadgodziny? Z jedzeniem czy bez?
                        Jestem przeciwna spychaniu matki/ojca do roli służących, a tak się ich traktuje
                        płacąc z "usługi opiekuńcze".
                        • lola211 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 15:12
                          W pełni Cie popieram- dla mnie to chore.
                      • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 25.04.07, 08:14
                        Anita ( bo tak chyba masz na imię) odpowiedz na moje pytania. Ile ma kasować
                        wyrwana z błogiego snu w nocy babcia-pediatra? Tyle co za "normalną" wizytę czy
                        ze zniżką?
                        Jakie stawki ma ustalić syn-inżynier, gdy babci-tłumaczce popsuje się jakiś
                        domowy sprzęt?
                        A dziadek-matematyk ile powinien brać za korepetycje, bo wnuczka ma kłopoty z
                        matematyką? 50-60 złotych za godzinę ( bo np. tyle zarobiłby ucząc cudze
                        dzieci) czy też stosować taryfę ulgową?
                        Co proponujesz w tej sytuacji?
      • gacusia1 Syriana 23.04.07, 13:58
        Wiesz,Syriana,forma rekompensaty za opieke nad wnukiem jest raczej jakis "dobry
        uczynek" typu-zakupy,zalatwienie sprawy w urzedzie....ale nie pieniadze.
        To jest zwyczajnie nie w porzadku!Moze jeszcze rodzice autorki zazadaja zwrot
        kosztow wychowania jej przez nich? ,-)))
        Faktem jest,ze jesli znalazlabym sie na miejscu autorki,to wolalabym oddac w
        tym momencie dziecko do zlobka/przedszkola,niz placic rodzicom.
        • syriana Re: Syriana 23.04.07, 18:29
          > Wiesz,Syriana,forma rekompensaty za opieke nad wnukiem jest raczej jakis
          "dobry uczynek" typu-zakupy,zalatwienie sprawy w urzedzie....ale nie
          pieniadze.To jest zwyczajnie nie w porzadku

          dlaczego nie pieniądze..?
          i wobec kogo nie w porządku..?
          dobrym uczynkiem można się odwdzięczyć za "drobną przysługę" jaką jest
          pilnowanie wnuka gdy rodzice idą do kina czy na imprezę

          opieka nad dzieckiem przez osiem czy dziesięć godzin dziennie to nie "drobna
          przysługa" ale praca

          > Moze jeszcze rodzice autorki zazadaja zwrot
          > kosztow wychowania jej przez nich? ,-)))

          no widzisz, tu jest ta subtelna różnica

          wychowywać własne dziecko to psi obowiązek rodziców - nie zawsze "opłacalny"
          (materialnie czy w inny sposób), i dobre rodzicielstwo to nie powód do własnej
          chwały, ale po prostu mus

          bycie dziadkiem to nie obowiązek - to wybór
          jeśli dziadkowie chcą się zajmować dzieckiem za free - szczytnie z ich strony
          jeśli chcą z tego powodu gratyfikacji - ich prawo
    • niya Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:08
      niestety tak to jest, że wiele matek uważa za coś oczywistego, że dziadkowie są
      po to aby pilnować wnuczków za free, moja mama tez chciała sie zajmować moim
      dzieckiem i miało nawet do tego dojść, to ja nalegałam abyśmy jej płacili w
      końcu nawet jeśli sie kocha dziecko nie wiadomo jak bardzo to oczywistym jest że
      po 7 godzinach z dzieckiem 5 razy w tygodniu ma sie już go dość czasami! opieka
      nad dzieckiem to nie wakacje na Teneryfie, uważam, że rodzice słusznie zażądali
      opłaty zwłaszcza, że dziecko u nich przebywa więc i je i myje się itd... może to
      nie są wygórowane opłaty ale zawsze coś...
      Jak masz płacić rodzicom to ustalcie cenę jednak zastanów się czy żłobek nie
      będzie jakimś wyjściem smile
      • lola211 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:11
        To wszystko kwestia osobnicza.U mnie w rodzinie nie praktykuje sie placenia
        babciom- moja tesciowa by mnie pogonila z taka propozycja.traktowane jest to
        jako pomoc.Jak bedzie trzeba to ja z kolei zajme sie tesciowa, nie zadajac za
        to zaplaty.
    • lola211 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:09
      Moze po prostu siostra im sie pozalila, ze twoje pilnuja, a ona musi za opieke
      placic?
      Ja dopuszczam pensje dla babci w momencie, gdy rezygnuje ona z podjecia pracy
      zarobkowej na rzecz pilnowania mojego dziecka.Zarabiac potrzebuje, wiec byloby
      to uzasadnione.
      Natomiast, gdy maja zródło dochodow i pilnuja, bo maja na to czas to sorry- ale
      wolalabym wynajac opiekunke.Zdrowszy uklad.
      • m.malgosia4 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:17
        dziewczyny, ja tez jestem zdania ze dziadkowie nie sa naszymi służacymi i ze
        mają względem nas jakieś obowiązki, namawiam ich tez do podejmowania roznych
        zadan, ktore będą przyjemne dla nich, ktore beda ich rozwijały... tu chodzi mi
        tylko o taką jedną prostą sytuację, ze zadeklatrowali sie, a nawet zabiegali o
        to zeby to oni tę opiekę sprawowali (a my tym samym zamknelismy sobie drogę do
        złobka, bo tam miejsc juz naprawdę nie ma i nikt nie przymie takich
        niezdecydowanych co raz chcą a raz nie) a teraz dziadkowie zmieniają zdanie i
        warunki opieki. no i pozostała sprawa moich uczuc do rodziców, którzy
        najpierw "nie wyobrazają sobie zeby ktoś obcy mogl opiekowac sie ich ukochaną
        wnuczką" a teraz beda liczyć minuty kiedy przyjdą po nią rodzice...
    • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:15
      Dawno temu moja, nieżyjąca już, teściowa poproszona o kupno jakiegoś drobiazgu
      dla dziecka, doliczyła do ceny zakupu koszt biletu tramwajowego. Serio. Oddałam
      co do grosza i ograniczyłam kontakty. Tyle dygresji.
      Uważam, że w rodzinie za pomoc, nie powinno się płacić. To zawsze, ale to
      zawsze rodzi niesmak, złe uczucia, póxniejszą złość, wypominanie i wogóle nie
      prowadzi do niczego dobrego.
      Dziadkowie natomiast nie mają obowiązku opieki nad wnukami. Jeśli to robią to
      oznacza, że chca, sprawia im to przyjemność, radość, a kontakt z najmłodszym
      pokoleniem nie jest rodzajem pracy zarobkowej.
      Głupia sytuacja, niezręczna. Na Twoim miejscu rozejrzałabym się za alternatywną
      opieką. Może sąsiadka w dzieckiem w podobnym wieku, albo przyszywana "babcia".
      W każdym razie osoba, z którą układ byłby klarowny.
      Opiekunkę znajdziesz, gorzej będzie z rozmową z rodzicami. I do tej rozmowy
      przygotuj się już zawczasu i bardzo starannie.
      Nie obrażaj dziadków, ale nie pozwól, aby Cię zajeździli. Mogą próbować się
      wycofać, zmienić wszystko w żart. Może być też odwrotnie. W każdym razie już od
      dziś szukaj innej formy opieki. Dla zdrowszych relacji Twoja rodzina natywna-
      Ty, Twój mąż i córeczka.
    • addria Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:23
      Rodzice może i chcieli, ale po pewnym czasie regularnej opieki nad wnuczką, być
      może doszli do wniosku, że trochę się przeliczyli. Dziadkowie mogą czuć, że
      jednak nie mają już tyle siły, że codzienna opieka nad tak małym dzieckiem jest
      zbyt wyczerpująca, no a poza tym może siostra daje im do zrozumienia, że są nie
      fair wobec niej? Może poczuli się trochę w kropce i nie wiedząc jak Wam to
      powiedzieć, wyskoczyli z tym tekstem o płaceniu? Ja rozumiem, że mogło to
      zaboleć, ale proponuję Ci porozmawiać szczerze z rodzicami "od podstaw",
      jeszcze raz zasugerować żłobek lub opiekunkę (uzasadniając, że skoro jest Wam
      ciężko i czujecie się nie w porządku wobec drugiej córki, to wróćmy do tej
      opcji). Zobaczysz co Ci odpowiedzą.
      • m.malgosia4 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:28
        siostra sie im na pewno nie pozalila,poplakała mi sie, jak jej to powiedziałam
        i nie mogla wyjśc z szoku, bo nasza mama zawsze byla zwolenniczką zdania, ze na
        znjomych i rodzinie sie nie zarabia. i może to tez mnie tak boli, ze jednak na
        mojej corce chce...
        • addria Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:37
          Kochana, jak bym tak chciała przeżywać każde przykre słowo, które padło z ust
          moich rodziców lub teściów, to już dawno zerwalibyśmy kontakty smile Wiem, że to
          Cię zraniło, ale każdemu zdarza się palnąć jakąś głupotę wink Niestety nie
          jesteśmy idealni. Najzdrowiej jest dojść na spokojnie skąd ta nagła zmiana
          stanowiska rodziców. Jak pisałam wcześniej ten ich tekst to pewnie nieudolna
          próba zwrócenia uwagi na jakiś problem, którego być może nie potrafią klarownie
          zwerbalizować. Chyba nie sądzisz, że nagle przestali kochać Twoje dziecko?
        • malila Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:37
          m.malgosia4 napisała:

          > siostra sie im na pewno nie pozalila,poplakała mi sie, jak jej to
          powiedziałam
          > i nie mogla wyjśc z szoku, bo nasza mama zawsze byla zwolenniczką zdania, ze
          na
          >
          > znjomych i rodzinie sie nie zarabia. i może to tez mnie tak boli, ze jednak na
          >
          > mojej corce chce...

          A czy można wiedzieć, czy za jej słowami szły czyny i dopiero teraz jej się
          odmieniło? Czy też zawsze była to jedynie deklaracja?
    • net79 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:27
      ja zanam pary które płaca dziedkom i takie , które nie płacą, zadne nie
      marudzą. Rozumiem, że w sytuacji kjtórą opisałaś, mogło Cię to wbic w szok, a
      oni mogli w tej niezręcznej sytuacji tez to nie do końca szczęśliwie ubrac w
      słowa. Moze, żeczywłiście przykro im, że siorka płaci i może czuć
      niesprawiedliwość, to tez ich dziecko. sama jesteś matką, postaw się w sytuacji
      dwójki twoich dzieci. Może mają jakieś kłopoty finansowe. Dobrze to
      przedyskutować. Jeśli zarządali więcej niż zapłaciłabyć za 8 godz. w żłobku, to
      grzecznie bym podziękowała i powiedziała, że musicie oszczędzać i liczycie
      grosz do grosza, więc żłobek, a im w podzięce za dotychczasową opiekę miły
      prezencik. Grunt to dobra komunikacja, choć sytuacja niezręczna.
      • verdana Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:33
        Dziadkowie mają prawo odmówić opieki nad wnukiem. Mają prawo uzależnic opiekę
        od pieniędzy. natomiast nie mają prawa obiecywać i nie dotrzymywać. A to
        własnie taka sytuacja. Skoro to oni wystapili z inicjatywą, przez nich dziecko
        nie chodzi do żłobka, to znaczy, ze podjęli zobowiązanie i jest niemoralne
        stawiać teraz rodziców pod ścianą i żądać pieniędzy - gdy już wycofanie się nie
        jest możliwe.
        Albo zrobili tak specjalnie, chcąc sobie dorobić Waszym kosztem, stawiajac Was
        w sytuacji przymusowej, albo matka drugiej wnuczki wystapiła z pretensjami - i
        aby jej "wynagrodzić" fakt, ze zajmują sie Waszym, nie jej dzieckiem
        postanowili pokazać, ze Wam też nie pomagaja.
        Tak czy inaczej - zwykle swiństwo i tyle.
        • annka78 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:53
          hmm mi przyszlo do głowy cos innego. Moze Twojej mamie zal siostry, ze musi
          placic za opieke, a chcialaby dla swoich dzieci "po równo" i chodzi jej o to,
          że np. ty placisz jej jakby polowe stawki, którą ona doklada twojej siostrze do
          niani? W ten sposob jakby pomaga Wam po polowie... Moze o to jej chodzi???
          • sir.vimes Jak to żal? 23.04.07, 14:28
            Najbardziej nie zrozumiałe jest dla mnie przywoływanie sytuacji siostry autorki
            wątku jako argumentu za płaceniem dziadkom.

            Nie wiem czemu miałoby rodzicom być żal córki, którą stać na nianię i której
            dziecko ma dobrą opiekę, nie musi chodzić do żłobka. "Każdemu po równo" wywołuje
            we mnie jakiś niesmak - szczególnie, że autorkę wątku na nianię chyba nie stać
            (dziecko miało iść do żłobka).
            • lola211 Re: Jak to żal? 23.04.07, 14:59
              Moze musi ich byc stac na nianie.Do zlobka nie kazde dziecko mozna oddac i
              wowczas, nawet gdy kasy malo pozostaje opiekunka.
              • sir.vimes Re: Jak to żal? 23.04.07, 15:02
                Albo rezygnacja z pracy któregoś z rodziców, ofkors.

                IMHO dziadkowie zachowali się obrzydliwie - co innego gdyby od razu powiedzieli
                iż oczekują zapłaty.
    • gacusia1 Przykre... 23.04.07, 13:53
      Prawda jest,ze Twoi rodzice nie maja obowiazku opiekowac sie Twoim
      dzieckiem.Maja prawo odmowic,jesli nie sa w stanie,lub najzwyczajniej im sie
      nie chce.Jednak pobieranie oplaty od wlasnego dziecka za opieke nad
      wnukiem...to gruba przesada.Gdybym to mojej matce przeczytala,to
      pewnie "powiesilaby" wszystkie psy na Twoich rodzicach ,-)))
      My za 2 tyg lecimy do Polski na miesiac i przez ten czas bedziemy mieszkac u
      moich rodzicow-nie placac za nic,a jeszcze do tego mama powiedziala,ze
      wszystko,co bedziemy chcieli,to oni nam kupia.No coz...rozni sa ludzie,no i
      rodzice tez rozni sa...Wspolczuje Ci.Pozdrawiam!
    • volta2 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:59
      To ja jeszcze z innej strony naświetlę sytuację.
      Gdybym ja płaciła za opiekę nad dzieckiem(stawkę komercyjną), a moja
      siostra "wykorzystywałaby" naszą mamę za darmo, to też byłoby mi przykro.
      I mamie byłoby niezręcznie, że pomaga tylko jednemu dziecku.

      U mnie w rodzinie podobne sytuacje rozwiązuje się nieco inaczej:
      Tam, gdzie babcia pomaga i nie trzeba płacić, a jest jeszcze inny wnuk, od
      drugiego dziecka i tam z różnych względów za opiekę płacić trzeba - tam
      babcia "współfinansuje" opiekunkę. Ciocia dorzuca ok. 400zł córce, która
      mieszka w innym mieście, i nie może z racji odległości pomagać w opiece. A
      synowi, który z nią mieszka zajmuje się dziećmi. Za friko oczywiście. I sama
      czułaby dyskomfort wobec córki, że jej nie pomaga.

      i tak sobie myślę, że Twoi rodzice chcą pieniędzy, może właśnie po to, by
      dofinansować drugą córę? Być może nie mają na tyle dochodu, by płacić jej z
      własnej kieszeni, ale jeśliby dostali od ciebie np. 300 zeta i przekazali
      tamtej córce, to ty byś nie straciła,(bo tyle pewnie żłobek kosztuje) a siostra
      by zyskała.

      I czy ty nie masz moralniaka, że twoja siostra płaci, a ty za friko
      wykorzystujesz mamę?(bo mnie byłoby raczej głupio)
      • gosiabebe czy niektórzy nie potrafią czytać?? 23.04.07, 14:51
        tyle z was sie tu wypowiada ze autorka postu jest egoistką itd,itp.ze powinna
        płacic ,ze jak moze oczekiwac opieki nad dzieckiem od rodziców tylko dlatego ze
        sa dziadkami ble ble.A ja uwazam ze nie powinna płacic!! z jakiej racji??? jak
        chciała posłac dziecko do żłobka to sami sie zadeklarowali ze podejmą sie
        opieki nad wnuczką bez zadnych opłat( jeszcze to zdanie ze nie chca aby ich
        ukochaną wnuczka zajmowali sie obcy ludzie),wiec nie posłała do żłobka tylko
        zostawiła z dziadkami.a ci ni z tąd ni z owąd chcą zapłaty.czy to jest waszym
        zdaniem w porządku?bo moim nie!! nie zapłaciłabym ani grosza.jak juz wczesniej
        napisałam mozna sytuacje porównac do tego ze wolontarisz nagle chce zapłaty za
        prace.
        a jeszcze to tłumaczenie ze siostra płaci wiec ma byc po równo.co za
        bezsens.siostra wiedziała na co sie pisze i pewnie od początku płaciła a babcia
        i dziadek pozbawili dziecka miejsca w żłobku a teraz chca kasy.
      • mamagapka Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 13:31
        wiecie, jak czytam posty typu- dziadkowie muszą dziadkowie nie muszą i moja
        siostra płaci a ja nie to robi mi się smutno... w mojej rodzinie- a Bóg jeden
        wie że daleko jej do ideału- panuje podstawowa zasada: wszystkie dzieci nasze
        są. mama zajmowała się moją córką zanim ta poszła do przedszkola- mama jest na
        emeryturze. ja też, bedąc na emeryturze będę robić to dla mojej córki. BEZ
        PIENIĘDZY. mama zajmuje się też dziećmi siostry jeśli zachodzi taka potrzeba.
        ale i ja zajmuję się dziećmi siostry- odbieram z przedszkola, opiekuję się po
        południu gdy siostra ma 2 zmianę... nawet brat, który mieszka w innym mieście,
        gdzy wraca do domu na weekend chętnie opiekuje się dziećmi. i nikomu do głowy
        by nie przyszło za cokolwiek komukolwiek płacic. raz zaproponowałam bratu w
        żartach żeby posiedział wieczorem z mała to sobie dorobi to odpowiedział
        urażony że on na swojej rodzinie zarabiać nie zamierza. i ma facet rację (27
        lat!) owszem, pomagamy sobie finansowo, ale na zupełnie innych zasadach.
    • mathiola Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 13:59
      O przedkładaniu czasu spędzonego z wnuczką nad inne rzeczy przyziemne to można
      mówić, jak się dziadkowie na spacer w wnuczką wybierają do parku albo na lody,
      albo w odwiedziny przychodzą na chwilę, żeby się nacieszyć dzieckiem.
      Opieka nad wnuczkami jest praca uciążliwą dla starszych już jednak ludzi. Nie
      wszyscy się do tego przyznają i pewnie, że przeciez te swoje wnuczki kochają,
      ale jednak często są nimi zmęczeni. Wiem, bo z niejedną babcią o tym
      rozmawiałam, naprawdę.
      Co do płacenia za opiekę - znam dziadków, którzy mają płacone i nie ma sprawy.
      Są też takich którzy nie mają płacone i też siedzą, bo jest im niezręcznie brać
      kasę od własnych dzieci. To wszystko zależy od ludzi i od rodzaju kontaktów w
      rodzinie.
      Ja bym nie robiła z tego wielkiego halo, tymbardziej, jeśli twoja siostra
      rzeczywiście płaci za opiekunkę. No bo dlaczego to z twoją córką mają siedzieć
      dziadkowie, a nie z jej? Wtedy ty bys musiała mieć nianię.
      • maadzias1 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 14:35
        Ja jestem w bardzo komfortowej sytuacji. Moi rodzice opiekują się moją córką
        przez 2 -3 dni tygodniowo, dlatego, że pracuję w nocy na pół etatu. Rodzice
        prędzej zapłacą nam za opiękę nad naszą córeczką niż przyjmą pieniądze od nas.
        Kupują jej mleczko, różne smakołyki i zabawki, pieluszki więc oddając ją pod
        ich opiękę już o nic nie muszę się martwić. Nigdy nie było takiej sytuacji aby
        byli oni znudzeni opieką lub w jakiś sposób zdenerwowani. Tak samo moja babcia,
        która ma pęknięty kręg lędzwiowy opiekuje się nią z własnej woli nie bacząc na
        swoje zdrowie. Właśnie ta moja babcia poszła na wcześniejszą emeryturę tylko po
        to aby mnie jako malutkie dziecko pilnować i odciążyć swoją córkę. Przez to
        dzisiaj ma mniejszą emeryturę. Dlatego cieszę się, że mam takich wspaniałych
        rodziców i babcię.
      • verdana Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 15:22
        Toteż własnie autorka postu CHCIAŁA oddać dziecko do żłobka. I płacić. To
        dziadkowie chcieli, aby im powierzyła dziecko. Dlaczego dziadkowie mają
        siedzieć z jej córką? Bo sami chcieli. Za darmo. I dlatgo powinni dotrzymać
        umowy.
        • arienne07 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 15:48
          Paskudne uczucie pozostaje po przeczytaniu postu autorki. Wolałabym zatrudnić
          kogoś obcego.
          To jak to jest? Ja miałabym płacić mamie za opiekę nad dzieckiem, a potem ona
          mnie poprosi żebym jej coś załatwiła/pomogła i też mam żądać pieniędzy??
          Ja np potrzebuję kogoś 2 razy w tyg. na 4-5 godzin. Na mamę liczyć nie mogę,
          więc zostaje niania. Ale jak teściowa o tym usłyszy to zawsze obiecuje, że ona
          się zajmie, po co niania. Nigdy jednak słowa nie dotrzyma. A ja jej głupia
          wierzyłam i zostałam na lodzie. Koniec. Od jutra szukam opiekunki.
        • mathiola Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 16:03
          no właśnie tego nie doczytałam.
          I teraz tak sobie myślę, że musieli ze swoją drugą córką na ten temat
          rozmawiać. Tak mi się coś wydaje, że może to ona może ma jakieś małe pretensje?
          I głupio się poczuli, stąd taka propozycja. Takie jest moje zdanie.
          • m.malgosia4 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 16:15
            jestem pewna ze z nia nie rozmawiali- jestesmy z siostra ze sobą zwiazane i
            wiem, ze ona by tego nie zrobila. Siostra od początku nie chciała zeby sie
            dziadkowie zajmowali ich córką (szwagier nie jest- najogólniej mowiąc- "fanem"
            moich rodziców)i gdy tylko jego siostra przeprowadziłą sie blisko nich i
            chciała opiekowac sie ich dzieckiem - to nie było innej opcji.
    • agg.agnieszka Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 16:36
      Dla mnie to jakas patologia. Czy jak nie zaczniesz im placic odmowia pilnowania
      dziecka? Co wtedy powiesz mu? Dla mnie to chore. Rozumiem wspomagac dziadkow
      dajac pieniadze na mleko, pieluchy (bo wiadomo ze emerytury w Polsce sa
      niskie), ale placic im wynagrodzenie za opieke nad wlasna wnuczka??? Dla mnie
      (a krytykujcie mnie) sa bezwstydni,a ich roszczeniowa postawa zupelnie
      naganna.
      • myelegans Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 16:58
        Mnie sie wydaje, ze dziadkowie chcieli byc "fair" w stosunku do drugiej corki,
        ktora za opieke nad dzieckiem musi placic, bo dziadkowie zajmuja sie druga
        wnuczka za darmo. chcac zeby bylo "sprawiedliwie" tzn. kazda strona ponosila
        materialna odpowiedzialnosc za opieke nad dziecmi, zazadali pieniedzy od WAs.
        Zle, ze nie zrobli tego od poczatku, wtedy mielibyscie jasna sytucje. Jezeli
        przerasta ich to fizycznie, to pieniadze im nie pomoga, bo to ich fizycznie nie
        odciaza. Wiec jezeli o taka "sprawiedliwosc" tu chodzi, zeby obie strony
        placily, to spokojnie mozecie oddac dziecko do zlobka, albo znalaezc opiekunke,
        ktorej placicie i uklad jest zdrowy. Placac dziadkom uklad jest hmmm, mniej
        zdrowy, bo Wy zawsze bedziecie czuli niesmak.
        Jakbyscie nie zrobili, ktos zostanie urazony, nie ma tu chyba "win win
        situation"
        • fajka7 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 17:40
          Mysle dokladnie tak jak myelegans. Odbieram pomysl dziadkow jako nieudolnie
          wyrazone i nieprzemyslane do konca, bo wprowadzajace komplikacje, poczucie
          niesprawiedliwosci obecnej sytuacji ich obu corek. Zadeklarowali sie, ale
          widocznie w praktyce okazalo sie, ze im nie odpowiada to co jest i zmienili
          zdanie. Zdaje sie, ze wyraznie powiedzieli w czym tkwi problem, wiec
          przypisywanie im zamiast tego, co wyrazili, jakiejs chciwosci i checi
          zarabiania na wnuczce raczej swiadczy o zlej woli odbiorcy. Mysle, ze nie ma co
          odsadzac ich od czci i wiary, tylko uswiadomic skale utrudnien, ktore
          spowodowali. Zaden zdrowy na umysle rodzic nie chce dla swojego dziecka zle.
          Natomiast nie podoba mi sie podejscie oceniajace skale poswiecenia dziadkow z
          jednoczesnym umniejszaniem ich zaslug. Czyli, ze to tylko iles dni czy godzin,
          wyliczanie czy im starcza pieniedzy czy nie oraz, ze nie musza z niczego
          rezygnowac. Otoz musza- z tego co robiliby, gdyby nie musieli zajmowac sie z
          tym dzieckiem- chocby to mialo byc lezenie na kanapie z gazeta.
          Dziadkowie zachowali sie niespecjalnie rozsadnie, ale corke tez maja cwana.
          • m.malgosia4 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 19:42
            oj, ja chyba raczej naiwna i nieprzewidująca jestem niż cwana... trzeba było
            nie słuchac obietnic i tekstów "z dziadkami będzie lepiej" i mimo wszystko
            posłać do żłobka i wysłuchiwac jaką to wyrodną matką jestem!!
            • fajka7 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 14:14
              Tego nie wiem. Jesli Twoi rodzice podobne akcje maja juz na koncie i
              niepotrzebnie weszlas z nimi we wspolprace, to dobra okazja, zeby powazne
              wnioski na przyszlosc wyciagnac smile
      • rita75 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 19:07
        Rozumiem wspomagac dziadkow
        > dajac pieniadze na mleko, pieluchy (bo wiadomo ze emerytury w Polsce sa
        > niskie)

        dawanie na mleko i pieluchy dziadkom dla wlasnego dziecka to ich wspomaganie?

        buhhahahaaaa
        • agg.agnieszka Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 10:09
          Faktycznie uzylam zlego czasownika (wspomagac). Ja znajduje sie w tej
          komfortowej sytuacji, ze dziadkowie pomagaja mi jak to mozliwe, kupujac dla
          dziecka soczki, ubranka, zabawki, itp.
          • rita75 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 10:47
            Ja znajduje sie w tej
            > komfortowej sytuacji, ze dziadkowie pomagaja mi jak to mozliwe, kupujac dla
            > dziecka soczki, ubranka, zabawki, itp.

            to jest dla ciebie komfortowa sytuacja, ze cie nie stac na rzeczy dla dziecka?
            • agg.agnieszka Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 15:45
              Droga Rito, zal mi takich ludzi jak ty. Masz ochote wyladowac swoje frustracje
              to atakujesz ludzi z forum. Z takimi jak ty poprostu nie da sie dyskutowac, bo
              tacy jak ty lubia wylacznie obrazac. pa
              • rita75 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 15:51
                > Droga Rito, zal mi takich ludzi jak ty. Masz ochote wyladowac swoje
                frustracje
                > to atakujesz ludzi z forum.

                nikt nie cche cie obrazac- mamy rozne pojecie komfortowej sytuacjo- ot co
                • agg.agnieszka Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 16:32
                  Wiesz moi rodzice pomagaja nam bo jak sami mowia im pieniadze z racji wieku nie
                  sa potrzebne. My splacamy kredyt mieszkaniowy, wiec rzeczywiscie udaje nam sie
                  zaoszczedzic to i owo. Stad ten komfort (nie do konca ale jakis jest)smile
    • jusytka To chore jak dla mnie n/t 23.04.07, 18:49

      • janeczka79 Re: To chore jak dla mnie n/t 23.04.07, 19:16
        WIesz...jakoś tak niezbyt ta sytuacja mi sie podoba. Staram się wczuć i gdyby
        moi rodzice coś takiego powiedzieli (zakładając że uprzednio sie zgodzili i
        wyperswadowali mi przedszkole)byłoby mi przykro. Z tym że zakładam, ze nie
        jestem temu przeciwna, aby babciom płacić. Ale ta sytuacja jest nie na
        miejscu...to tłumaczenie...U mnie nie do pomyślenia, a ja gdym swoim rodzicom
        zaproponowała pieniądze za opiekę, obraziliby się. Zdaję sobie sprawę, ze w
        każdej rodzinie panują inne układy, ale odnośnie tego co napisałaś i zachowania
        dziadków...niezbyt mi się to spodobałosad
    • kawka74 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 19:11
      rozumiem, że hajs, który Ty zapłacisz dziadkom, oni przekażą Twojej siostrze, co
      de facto oznacza, że będziesz współfinansować opiekunkę siostrzenicy - inaczej
      ta 'sprawiedliwość' ni chu nie ma sensu: ani Wam nie będzie lepiej, ani siostrze
      nie przybędzie, bo będzie i tak bulić za opiekę tyle samo, co przedtem
      chyba, że to na zasadzie 'ona ma źle, to i ty nie będziesz mieć lepiej'
      siostrze sprawiedliwość, a dziadkom pieniądze
      IMO coś dziadkom nie idzie zabawa w Temidę
      • sebaga Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 19:37
        Przykre. Na Twoim miejscu powiedziałabym im dokładnie co czuję w związku z tym i
        szukałą żłobka. Absolutnie nie zostawiłabym tego tak jak jest i nie płaciła.
        • rene-76 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 19:51
          jak masz możliwość to oddaj dziecko do żłobka-nie płać rodzicom-dla mnie to
          dziwne
          • m.malgosia4 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 22:41
            dzięki wszystkim za odpowiedzi!postaram się sobie to wszystko poukładac i coś
            wymyślic! dzieki wielkiesmile)
    • elza78 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 23.04.07, 23:31
      w przypadku kiedy dzieki dziadkom dziecko stracilo miejsce w zlobku, dla mnie
      to jakas groteska, z miejsca wzielabym urlop w robocie i znalazla nianie,
      kontakty dziecka z dziadkami ograniczylabym do niezbednego minimum...
      zastanowilabym sie tez nad siostra, oni z nieba sobie tego placenia nagle nie
      wzieli prawdopodobnie ona ma pretensje o to ze dziadki opiekuja sie waszym
      dzieckiem za darmo kiedy ona wydaje na nianie i truje im w tym temacie smile
      powiedz tez mamie ze jesli kiedykolwiek bedzie potrzebowala od ciebie pomocy
      niech sprawdzi stawki za podobne uslugi "u obcych" i niech sie wtedy zglosi z
      kasa...
    • makurokurosek Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 08:38
      nie wiem dlaczego ty widzisz w tym problem, przecież jak by nie było zlecasz im
      pracę , opiekę nad swoim dzieckiem, ciekawa jestem czy ty byś pracowała tak
      chętnie charytatywnie. Jeżeli opiekują się mała tylko przez kilka godzin to
      przecież wyjdzie mała suma, i tak naprawdę to ty powinnaś wyjść z pytaniem jak
      chcecie się z nimi rozliczać, a nie czekać na to aby oni musieli domagać się
      swoich praw.
      • iwoniaw Jak to dlaczego ona widzi w tym problem? 24.04.07, 08:52
        Otóż dlatego, że chciała posłac dziecko do żłobka i nie uczyniła tego WYŁĄCZNIE
        dlatego, że rodzice ją OKŁAMALI, iż zajmą się małą z chęcią i bez opłat.

        > ciekawa jestem czy ty byś pracowała tak
        > chętnie charytatywnie.

        Być może nie, ale gdyby nie miała takiego zamiaru, to _zgłaszanie się_ na
        wolontariusza świadczyłoby w takiej sytuacji o braku którejś klepki, nieprawdaż?
        Że nie wspomnę o domaganiu się zapłaty w chwili, gdy inna opcja (tu - żłobek)
        stała się nieaktualna przez dziadków.

        Jestem ostatnią osobą, która uważa, że dziadkowie mają _obowiązek_ opiekować się
        wnukami. Ale skoro sami wystąpili z PROPOZYCJĄ (a wręcz nalegali), to ich
        żądanie TERAZ zapłaty jest poniżej wszelkiej krytyki,Gdybym była na miejscu
        autorki wątku, nie tylko byłoby mi przykro, ale byłabym wściekła. I owszem,
        zapłaciłabym za opiekę. Opiekunce, której szukałabym natychmiast na czas, dopóki
        nie mogłabym posłać dziecka do żłóbka/przedszkola. A rodzicom powiedziałabym, co
        sądzę o nieodpowiedzialnym przyczynianiu mi problemów, niesłowności i żądaniu
        opłat za coś, do czego de facto mnie zmuszali szantażem emocjlnalnym. To co
        zrobili, to zwyczajne świństwo. ciekawa jestem czy ty byś pracowała tak
        > chętnie charytatywnie. Świństwem byłoby to w odniesieniu do dowolnej osoby,
        ale wywinąć taki numer własnym dzieciom to już szczyt.


        ---
        'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
        'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
        • anma6 Re: Jak to dlaczego ona widzi w tym problem? 24.04.07, 08:56
          Zgadzam sie 100% z IWONIAW, dla mnie ta sytacja jest okropna, i osobiście ja
          zadnego uspawiedliwienia dla dziadków nie widze.Sami ZAPROPONOWALI nie musieli,
          teraz chca opłaty: chore zupełnie.
          Nie zazdroszcze sytacij ,ale pozdrawiam serdecznie Ania
    • madziaaaa Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 09:00
      Dla mnie to nie jest normalne. Nie cierpię materialistów.
    • bea.bea Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 09:52
      ja jestem okropna...ale nie dziwie sie twoim rodzicom.....w końcyu zuzywaja
      prad, gaz, i swój czas....
      tak naprawde traktowanie dziadków jak darmowej opiekunki jest dla mnie
      oburzające....

      i nie chodzi tu o wiezi rodzinne, tylko o to ze oni powinni za darmo...owszem,
      moga jesli chca, ale jesli nie chcą, to dlaczego muszą....??

      porozmawiałabym z rodzicami i powiedziała bym im , ze owszem jesli chca to moge
      im zapłacić ja za żłobek...bo na stawke jak dla opiekunk mnie nie stać, jesli ta
      kwota im nie odpowiada , a za darmo nie chca sie zajmowac, to w takim razie
      dziecko do żłobka pójdzie...koniec kropka... i tej wersji bym się trzymała...
      bez obrazy, bez wnikania..oni my...
      • sir.vimes Warto czytać 24.04.07, 10:12
        zanim się skomentuje

        "ale jesli nie chcą, to dlaczego muszą...."

        Cały problem autorki wątku polega na tym, że CHCIELI ZA DARMO. Dziadkowie
        NALEGALI by oddano im dziecko pod opiekę zamiast do żłobka. Czyli zobowiązali
        się do BEZPŁATNEJ opieki nad wnuczęciem - i powinni zobowiązania dotrzymać.
        • bea.bea Re: Warto czytać 24.04.07, 10:45
          no dziekuje za tak cenne uwagi.....
          jednak przy zdaniu pozostaje,

          zapłacć dziadkom jak za żłobek......
          może przecenili swoje mozliwości....tego nie wiemy...znamy opinie tylko jednej
          strony..i nie wiem czy do końca prawdziwa...
          • iwoniaw Re: Warto czytać 24.04.07, 11:13
            > może przecenili swoje mozliwości...

            No i? Czy to jest wina matki, która przez nich straciła miejsce w żłobku dla
            dziecka? I czy te możliwości za opłatą wzrosną?

            > znamy opinie tylko jednej
            > strony..i nie wiem czy do końca prawdziwa...

            Toteż chyba logiczne, że na podstawie tej opinii się wypowiadamy? Trudno, żeby
            się wypowiadać na forum z założeniem, że wszystko, co przeczytaliśmy, to
            kłamstwo - wątek na inny temat by powstał, nieprawdaż?

            A w _opisanej_ sytuacji dziadkowie są po prostu nieodpowiedzialni. Dorośli
            ludzie, a odpowiedzialność za własne słowa na poziomie przedszkolaka albo i to
            nie... uncertain
            • sir.vimes Re: Warto czytać 24.04.07, 11:23
              "I czy te możliwości za opłatą wzrosną?"

              No właśnie - od pieniędzy sił im nie przybędzie.
              A obietnica zobowiązuje - nie rozumiem jak można się wypiąć na własne dziecko w
              tak obrzydliwy sposób.
    • weronikarb drobny szczegół !!! 24.04.07, 10:27
      Niewiem nie czytalam wszystkich moze jednak ktos sie zorientowal.
      Dziadkowie prosza o zaplate nie na zlosc, nie z powodu braku pieniedzy, ale
      dlatego aby NIE robić różnic miedzy córkami.
      Dlaczego jedna ma płacić za opieke niani a druga nie ???
      Czy tamta jest gorsza corka, ze nie moze korzystac z darmowej opieki dziadkow?
      Nie dziadkowie przyznali ze nie dadza rady obojgu wnuczkom to aby bylo
      sprawiedliwie niech druga corka im placi.
      Niewiadomo co zrobia dziadki z kasa, a moze beda dla wnukow wplacac??

      Gorszycie sie ze chca zaplaty, a nie doczytacie ze postepuja sprawiedliwie i
      bardzo mądrze. W pełni ich popieram i podziwiam za ich przewidywalnosc
      • sir.vimes Niezrozumiała argumentacja 24.04.07, 10:30
        i dziwne poczucie sprawiedliwości .

      • malila Re: drobny szczegół !!! 24.04.07, 10:41
        weronikarb napisała:
        > Gorszycie sie ze chca zaplaty, a nie doczytacie ze postepuja sprawiedliwie i
        > bardzo mądrze. W pełni ich popieram i podziwiam za ich przewidywalnosc

        Na opracowywaniu prognoz na pewno by nie zarobiliwink
        Przewidywalność?? W kontekście zachowania dziadków Twoje słowa brzmią jak jawna
        kpina. Nie tylko że nie są w stanie przewidzieć konsekwencji własnego
        działania, to jeszcze sami są nieprzewidywalni.
      • gosiabebe Re: drobny szczegół !!! 24.04.07, 10:43

        weronikarb napisała:

        Dziadkowie prosza o zaplate nie na zlosc, nie z powodu braku pieniedzy, ale
        > dlatego aby NIE robić różnic miedzy córkami.
        > Dlaczego jedna ma płacić za opieke niani a druga nie ???
        > Czy tamta jest gorsza corka, ze nie moze korzystac z darmowej opieki
        dziadkow?
        > Nie dziadkowie przyznali ze nie dadza rady obojgu wnuczkom to aby bylo
        > sprawiedliwie niech druga corka im placi.
        > Niewiadomo co zrobia dziadki z kasa, a moze beda dla wnukow wplacac??
        >
        > Gorszycie sie ze chca zaplaty, a nie doczytacie ze postepuja sprawiedliwie i
        > bardzo mądrze. W pełni ich popieram i podziwiam za ich przewidywalnosc

        a co to ma do rzeczy ze druga córka placi? moze i by miało jezeli autorka postu
        sama prosiła dziadkow o darmowa opieke a tak sie nie stało.to oni SAMI zgłosili
        sie na ochotnika do opieki.nie pozwolili posłac wnuczki do żłobka choc matka
        tak chciała zrobic a teraz domagaja sie zapłaty z głupia argumentacja ze
        siostra placi za opieke.i co z tego?
        • kubek0802 Re: drobny szczegół !!! 24.04.07, 10:56
          Fakt płacenia za opiekę dziadkom ja mogę rozpatrywać wyłącznie w kategoriach
          scince fiction. Nie wyobrażam sobie aby moja mama lub teściowa wpadły na taki
          pomysł. Inną kwestią jest zostawianie pieniędzy na zakupy itp. lub jakaś forma
          rewanżu "finansowego" .
      • iwoniaw Weroniko, żartujesz? 24.04.07, 11:22
        > Dziadkowie prosza o zaplate nie na zlosc, nie z powodu braku pieniedzy, ale
        > dlatego aby NIE robić różnic miedzy córkami.
        > Dlaczego jedna ma płacić za opieke niani a druga nie ???

        A co to ma do rzeczy, że druga płaci za opiekę? Dziadkowie SAMI NALEGALI, by nie
        posyłać wnuczki do żłobka, przez nich dziecku już teraz miejsce w żłobku
        przepadło, przynajmniej na ten rok. Co, nie wiedzieli, że mają dwie córki? Po co
        proponowali opiekę darmową? Żłobek odradzali?

        > Gorszycie sie ze chca zaplaty, a nie doczytacie ze postepuja sprawiedliwie i
        > bardzo mądrze. W pełni ich popieram i podziwiam za ich przewidywalnosc

        Postępują nieodpowiedzialnie, głupio i zwyczajnie robią córce świństwo. I są
        kompletnie nieprzewidywalni - najpierw sami proponują coś, a potem się na to
        wypinają i żądają zapłaty.
        Nikt się nie gorszy, że żądają zapłaty, ale że żądają zapłaty TERAZ i W
        ZAWINIONEJ PRZEZ SIEBIE sytuacji. Ciekawa jestem, jakby się poczuli, gdyby
        autorka wątku zaproponowała im, że może przywieźć np. duże zakupy, żeby nie
        dźwigali, a post factum powiedziała "50 zł się za fatygę należy, zwłaszcza że
        teściowie za taxi-kuriera płacą, gdy nie mają sił targać zakupów z marketu".
      • jktasp Re: drobny szczegół !!! 24.04.07, 11:32
        > Niewiem nie czytalam wszystkich moze jednak ktos sie zorientowal.
        > Dziadkowie prosza o zaplate nie na zlosc, nie z powodu braku pieniedzy, ale
        > dlatego aby NIE robić różnic miedzy córkami.
        > Dlaczego jedna ma płacić za opieke niani a druga nie ???
        > Czy tamta jest gorsza corka, ze nie moze korzystac z darmowej opieki
        dziadkow?
        > Nie dziadkowie przyznali ze nie dadza rady obojgu wnuczkom to aby bylo
        > sprawiedliwie niech druga corka im placi.
        > Niewiadomo co zrobia dziadki z kasa, a moze beda dla wnukow wplacac??
        >
        > Gorszycie sie ze chca zaplaty, a nie doczytacie ze postepuja sprawiedliwie i
        > bardzo mądrze. W pełni ich popieram i podziwiam za ich przewidywalnosc

        fixum-dyrdum, fixum-dyrdum!!!!!smile)))
      • asia_i_p Re: drobny szczegół !!! 24.04.07, 15:03
        No daj spokój. To jak mój ojciec kupuje mojej siostrze kurtkę, to mi też ma
        kupić? Chociaż mam już trzy? Dzieciom się pomaga - oczywiście o ile się chce i
        może - w taki sposób, jak tego potrzebują, a nie tak, żeby było po równo.
        • lola211 Re: drobny szczegół !!! 24.04.07, 15:24
          Nie, Tobie niech kupi np. bluzke.


        • malila Re: drobny szczegół !!! 24.04.07, 20:31
          asia_i_p napisała:

          > No daj spokój. To jak mój ojciec kupuje mojej siostrze kurtkę, to mi też ma
          > kupić? Chociaż mam już trzy?

          Nie, to nie tak. Jeśli Twój ojciec kupuje Twojej siostrze kurtkę, to ona musi
          mu za nią zapłacić, bo jego nie stać, żeby kupić te kurtki i Tobie, i jej. A
          skoro Ty zapłaciłaś za swoją, to ona też musi, żeby było sprawiedliwiewink)
      • iwles Re: drobny szczegół !!! 25.04.07, 08:19
        A jeśli druga córka pośle w przyszłości dziecko do prywatnego przedszkola, to
        m.malgosia, której dziecko będzie np. chodziło do państwowego przedszkola -
        różnicę opłat też ma regulować i wpłacać rodzicom ?




        Rodzice bardzo nieładnie postąpili, zmieniając nagle decyzję i tak głupio ją
        argumentując.
      • weronikarb Re: drobny szczegół !!! 25.04.07, 08:26
        Mimo waszych argumentacji nadal uwazam, ze postepuja dobrze.
        Jedynei co powinni ich uprzedzic i daccc czas na zastanowienie sie co dalej, a
        nie z dnia na dzzien.

        Po drugie autorka nie napisala czy dziecko siostry jest starszy czy mlodsze,
        mysle ze mlodsze, czyli mowiac o opiece nad jej dzieckiem nie wiedzieli o
        przyszlej wnuczce.

        Podajecie argumenty np. zaplata za prezent na dzien babci i dziadka hahaha
        Nie kupcie nic - proste

        Argument doplata do prywatnego przedszkola - dziadki nie placa zadnym z corek,
        wiec te wybieraja na swoja kiszen.

        Tutaj dziadki pomagaja finansowo jednej z corek (opieka to odciazenie finansowe
        i to nei jednorazowe a miesieczne i to niemale) a drugiej nie dlaczego???

        Jak pomagac to rowno, albo wcale proste. Tez jest nas dwojka w domu i zawsze
        bylo rowno.

        U tesciow juz nie - sa rowni i równiejsi - dlatego wiem o czym pisze.
        Stwarza to miedzy rodzenstwem niepotrzebne zle relacje
        • iwles Re: drobny szczegół !!! 25.04.07, 08:42
          No nie, Weroniko - pomagać równo albo wcale - to bardzo głupi argument. Kiedy w
          rodzinie mojej siostry był okres, kiedy oboje z mężem nie mogli znaleźć pracy i
          moi rodzice im pomagali - to uważasz - mi też powinni byli wtedy sypać tyle
          forsy co jej ?
          Hmmmm...........
          upomnę się o to wink


          A tak przyszłościowo - to nigdy nie wiadomo, kto i jakiej pomocy będzie jeszcze
          oczekiwał od dziadków.
          Bo może się zdarzyć, że dziecko siostry po szkole będzie odbierane przez
          dziadków i czekac na rodziców, zanim nie wrócą z pracy. A dzieckiem m.malgosi -
          nie będą musieli - czy wtedy siostra ma płacic rodzicom ? czy rodzice powinni
          zapłacić m.malgosi za to, że nie odbierają jej dziecka ze szkoły ?


          Eh..... życie jest skomplikowane.....

          ;P


          • weronikarb Re: drobny szczegół !!! 25.04.07, 13:04
            Iwles tak masz tutaj racje. Jednak nie pisza ze maja ciezka sytuacje finansowa.
            Po drugie pisali o zlobku, czyli i tak by wynajeli kogos (niania, zlobek), w
            dobrej wierze dziadki powiedzieli ze beda sie opiekowac. Przychodzi na swiat
            druga wnuczka i jest problem prawda?

            Sa rozne sytuacje zyciowe, najlepiej jak dogaduja sie sami zainteresowani
            Bo ja na jej miejscu, poprostu bym placila i juz. Wiem, ze moja mama by tak nie
            zrobila tylko opiekowala sie dwojka, ale gdyby mi dala taki argument i bylaby
            taka sytuacja, to spytalabym sie czy napewno nie dlatego ze jej brakuje kasy.
            Jak nie to rownie dobrze moze te pieniadze przeznaczyc na po pol dla obojga
            dzieci.
            • iwoniaw Weroniko, czy ty czytałaś wszystko? 25.04.07, 13:41
              > dobrej wierze dziadki powiedzieli ze beda sie opiekowac. Przychodzi na swiat
              > druga wnuczka i jest problem prawda?

              Jaki problem? Ojciec tej drugiej wnuczki i tak by się _nie zgodził_ na opiekę
              dziadków, czytaj uważnie. Nie lubi ich (i chyba się domyślam, dlaczego...)

              Dziadkowie, skoro już zaprzepaścili swoimi naleganiami miejsce wnuczki w żłobku,
              teraz powinni dotrzymać słowa i zajmować się nią nieodpłatnie - tak jak sami
              NALEGALI. W końcu to była ICH PROPOZYCJA. Dorośli ludzie powinni byc
              odpowiedzialni za swoje słowa.

              Powtórzę jeszcze raz pytanie, które zadałam ci wcześniej: gdyby autorka wątku
              zaproponowała rodzicom, że będzie im przywozić ciężkie zakupy, a po pewnym
              czasie zażądała za to opłaty (bo np. jej teściowie płacą za przywożenie zakupów
              firmie taksówkowej), to byłoby w porządku?
    • jktasp Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 10:59
      Dla mnie to świnie, nie dziadki.
      Jak będzie dzień babci i dziadka, każ im zapłacić na rzecz dziecka za
      odwiedziny.
      podziękowałabym im i wynajęła nianię, twierdząc, że znalazłam taniej niż oni.
    • jusienka Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 15:21
      Dla mnie to niepojete... naprawde.
      • grzalka Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 24.04.07, 21:50
        Przykra sprawa. Myślę, że wszystko wzięło się z tego, że druga córka się im
        "pożaliła" i chcieli być fair. A że nie przemysleli tego wcześniej to wyszło jak
        wyszło. Ja bym jeszcze z nimi porozmawiała tak na spokojnie- może się sprawa
        wyjaśni.
    • asientos Ja płacę! 24.04.07, 22:08
      1. Teściowa ma emeryturę, ale gdyby nie moja córka mogłaby spędzać czas inaczej
      2. opieka nad moim dzieckiem to naprawdę ciężka praca
      3. w bycie babcią nie jest wpisane darmowe niańczenie wszystkich dzieci, jakie
      zechcemy sobie sprawić ( czyli to nie ich "zas... obowiązek")
      4. nie muszę uważać , że ktoś mi robi łaskę opiekując się dzieckiem, a Mama ma
      pieniądze (niewielkie, bo większych nie chciała) na swoje przyjemności, a
      czasem z nich coś kupuje małej. Czuje siępotrzebna a nie wykorzystana...
    • luiza51 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 25.04.07, 01:08
      A co a dziadkami któży sami kiedyś korzystali z darmowej opieki nad swoimi
      dziećmi?i dzięki temu teraz mogą siedzieć na wcześniejszej emeryturze.Czy oni
      mają teraz prawo powiedzieć "twoje dziecko twój problem"lub "swoje już
      odchowałam"lub"płać mi za opiekę"?Czy nie mają teraz moralnego obowiązku też
      pomóc swoim dzieciom bezinteresownie?
      Gdyby nie darmowa pomoc babć to połowa moich znajomych koleżanek musiałaby
      zrezygnować z pracy ale te babcie też kiedyś korzystały z bezinteresownej
      pomocy swoich rodziców.WyjAtkiem jest moja teściowa której dwoje dzieci
      odchowała właśnie babcia(od noworodka)a teraz uważa że nie ma żadnego odowiązku
      bo swoje już odchowała(ha ha ha)Zaznaczam że chodzi tylko o opiekę raz na jakiś
      czas a dziecko ma już 6,5 l.
      Krew mnie zalewa jak czytam że "nie mają żadnego obowiązku"-kto sam odchował to
      nie ma a ten kto jest zdrowy,majętny i sam kiedyś korzystał to powinien też
      bezinteresownie pomóc swoim dzieciom.
      • paula_paulina_10 Re: dziadkowie i oplata za opiekę nad wnuczką 25.04.07, 08:09
        A mnie zastanawia jeszcze jedno - czy te wszystkie odchowujące wnuki babcie nie
        mają żadnych kwalifikacji, żadnego zawodu, potrafią tylko sprzątać, gotować,
        zmieniać pieluchy - i w ten sposób dorabiać?
        Wiele z naszych mam ma wyższe wykształcenie, tytuły naukowe lub chociaż
        konkretny zawód.
        Abstrahując już od, moim zdaniem, nienormalnego rozliczania się w rodzinie, nie
        bardzo sobie wyobrażam, aby np. babcię-dentystkę degradować do roli służącej,
        albo od babci-księgowej wymagać aby tylko i wyłącznie zajmowała się wnukami i
        za to jej płacić.
        Pamiętajmy, że babcie-notariuszki, adwokatki, nauczycielki, lekarki, tłumaczki
        nie są już unikalnym zjawiskiem.
    • selavi2 Najpierw dokladnie przeczytajcie, 25.04.07, 12:55
      wszystkie wypowiedzi autorki watku, a potem jej prawcie moraly na temat
      nierownego traktowania tj.ze niby jej siostra jest o to zazdrosna, na temat
      zlobka, opiekunki itd.
      Siostra nie jest zazdrosna. I wyraznie bylo napisane, ze maz siostry NIE JEST
      FANEM JEJ RODZICOW. Jakis istotny powod musi miec.
      Dziecko bylo zapisane do zlobka (dostalo sie co np.we WRO graniczy z cudem),ale
      na wyrazna prosbe dziadkow zostalo z niego wypisane i teraz juz po ptakach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka