hollowcat 10.05.07, 19:18 A po co obiad z dwóch dań? W całej mojej rodzinie zawsze jest jedno danie. To jakieś amerykańskie zwyczaje czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasia917 Re: 7 grzechów głównych 10.05.07, 19:52 To, że u Ciebie jest obiad z jednego dania, wcale nie oznacza, że jest to jakaś norma. Dwudaniowy obiad "występuje" w Polsce . Spotkasz go prawie w każdej stołówce, a i w prywatnych domach również. Odpowiedz Link Zgłoś
troll7777 niz stado knurow z Samojebrony! hahahaha! 24.05.07, 11:57 jak widac na zalaczonym przykladzie pewnej samotnej mamy - bo wyzyja sie stadnie a potem kopna w 4 litery! i jeszcze beda twierdzic ze to jej wina - bo dawala! hahahaha! Odpowiedz Link Zgłoś
mara_jade73 Re: 7 grzechów głównych 14.09.07, 16:47 U mnie zawsze też jest obiad jednodaniowy. A jeśli czasem jest zupa to już raczej bez drugiego. W restauracjach też nie zamawiam zupy i drugiego dania, jeśli już to przystawke i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
cadavre_exquis Rany ale przygnebiajacy artykul... 10.05.07, 21:56 Za przeproszeniem... tekst jest totalnie przygnebiajacy, gdybym byla samotna matka to bym sie chyba zalamala po przeczytaniu - tego typu pociaszajace teksty moze powinien pisac albo przynajmniej konsultowac psycholog, terapeuta? Paradoksalnie sa to specjalisci, ktrzy lepiej niz ofiary znaja sie na sposobach pomagania sobie w trudnych chwilach. Odpowiedz Link Zgłoś
noelka79 7 grzechów głównych 10.05.07, 22:12 Jestem samotną mamą i szczerze mówiąc przeszłam przez wszystkie etapy. To nie jest przygnębiające, to jest prawdziwe. I dobrze, jeśli zdobycie takiej mądrości kosztuje tylko kilka siwych włosów... Odpowiedz Link Zgłoś
femme4 7 grzechów głównych 10.05.07, 23:06 Tak, tak, wiele w artykule dostrzegam słusznych uwag, dziś już to wszystko wiem - temat przerobiłam z dwójką dzieci. Dziś nie narzekam... Fajny artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
altmar Re: 7 grzechów głównych 11.05.07, 00:02 Rzecz w tym, ze tego sie rozumowo nie da zrobic... Dawanie rad po latach - nie rob tego, zrob to nie na wiele sie zdaje. Po prostu to nie wychodzi. Łatwo powiedziec - nie przejmuj się, nie zadręczaj się, pogódź się z czymś. Przecież pierwszy okres po rozstaniu (czyli pewnie ze 2 lata) dyktuja głównie emocje, a te rozumem ciezko poskromic...Szczerze mowiac jak sie jest w dole to takie porady sa po prostu irytujace. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna.ch Re: 7 grzechów głównych 11.05.07, 09:26 Zupa i drugie danie to amerykańskie zwyczaje? Odpowiedz Link Zgłoś
zed69 7 grzechów głównych 11.05.07, 09:33 Samotne mamy z wyboru. Samotni ojcowie wbrew woli. Odpowiedz Link Zgłoś
lib Re: 7 grzechów głównych 11.05.07, 09:37 O tak Cadavre, dla niesamotnych matek musi to być przygnębiające. Dla mnie nie ma w tym tekście nic odkrywczego, życie po prostu. Nie przechodziłam wszystkiego, bo faceta nie szukałam, ale jakże to prawdziwe niestety... Fajnie poczytać, że nie tylko ja to przechodzę i że są tacy, którzy chcą się podzielić swoim doświadczeniem. Mam nadzieję, że nigdy nie podzielisz mojego zdania lib Odpowiedz Link Zgłoś
rudziele_c Re: 7 grzechów głównych 11.05.07, 10:28 Popieram, dla niesamotnych matek tekst może być przygnębiający. Ja też nieprzechodziłam wszystkiego, ale samotną matką byłam nawet w czasie trwania małżeństwa. To było chyba trudniejsze od bycia samotną po rozwodzie. Poszukiwanie 'tatusia' na siłę krzywdzi nas i nasze pociechy. Ja właśnie dostrzegam promienie słońca... wraca moja moc odnajdywania pozytywu w najprostrzych sytuacjach. Na wszystko trzeba czasu, ale jak to się mówi 'nic na siłę'. Odpowiedz Link Zgłoś
roodi Re: 7 grzechów głównych 11.05.07, 10:13 Łomatko święta łopatko, co za stek banałów i oklepanych stereotypów - jaki obiad z dwóch dań?? Niby kiedy? Codziennie błyszczący czystością pokój - nieosiągalne i niepotrzebne - współczuć i dziecku i mamie. No kobiety!! Co za stereotypowe myślenie!? No żenujące. Się autorka nie wysiliła. Bez dwóch (z)dań! Mama samodzielna Odpowiedz Link Zgłoś
khaern ha ha to wlasnie polska norma wyznacza 2 dania :-p 11.05.07, 10:38 na obiad i ameryka nie ma z tym nic wspolnego Odpowiedz Link Zgłoś
miauka Spiskowa teoria dziejów? 11.05.07, 10:43 "..."życzliwe" sąsiadki, "przyjazne" koleżanki, "zatroskane" ciocie będą nas wyciągały na zwierzenia, ale nie z życzliwości, tylko z niezdrowej ciekawości. I szybko nas za plecami osądzą." A gdzieś ty takie same jędze znalazła? Współczuję. Ja mam wokół siebie innych ludzi, którzy wysłuchują mnie, a ja ich z życzliwości. Jestem przekonana, że wartościowe osoby znajdą sobie wartościowych przyjaciół, a nie plotkary z magla. Odpowiedz Link Zgłoś
lunarei Re: 7 grzechów głównych 11.05.07, 11:45 Sama jestem samotną mamą. Dla mnie to nie jest obraźliwe określenie, tylko fakt: tak, jestem samotną mamą. I co z tego? Te wszystkie pułapki są typowymi stadiami i problemami zanim dojdzie się do siebie po rozwodzie. Myślę, że każda kobieta która zostaje sama musi po prostu poczekać. Większości udaje się stanąc na nogi i polubić swoje samodzielne życie. A kiedy już je polubią, mogą dzielić je z innymi. W październiku miną dwa lata od rozwodu, już teraz czuję się szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
paryschels 7 grzechów głównych 11.05.07, 14:03 od roku jestem samotną mamą i z każdym mijającym dniem radzę sobie coraz lepiej...artykuł prawie w 100% odzwierciedla moje zachowanie po rozwodzie,prócz szukania "tatusia" dla dziecka,jakoś nie moge sobie wyobrazic innego mezczyzny przy sobie i dziecku,szczerze podziwiam za odwagę byłego "męża",że ją posiadł i wychowuje dziecko kochanki a nie swoje!!!!chyba to najbardziej boli..., Odpowiedz Link Zgłoś
wwkasia 7 grzechów głównych 11.05.07, 14:49 Dziękuję. Niby o tym wszystkim wiem, ale potrzeba mi tego "na papierze", żebym nie obwiniała siebie, że to wymówki. Niogdy nie chciałam być samotną mamą. I nigdy nei myślałam wcześniej, że to takie trudne... pod każdym względem. Ale nie żałuję: lepiej umęczoną każdym trudnym dniem, a spokojną, niż stłamszoną i obolałą psychicznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
princess_ola 7 grzechów głównych 11.05.07, 15:16 Chcialam powiedziec, ze samotne matki to nie tylko rozwodki. sa tez takie ktore decyduja sie na dziecko wbrew woli mezczyzny z ktorym nie sa w zwiazku a raczej w ukladzie "sex-buddies". Moj bliski przyjaciel zostal wrobiony w dziecko przez egoistke, ktora chciala go tym dzieckiem przy sobie zatrzymac. A fige!!! Szczerze mowiac perypetie, smutki i samotnosc takiej samotnej matki budza we mnie raczej schadenfreude niz wspolczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
pizza samotne matki powinny się cieszyć 11.05.07, 15:30 że sądy w Polsce zwyczajowo zostawiają dzieci przy matkach a nie ojcach nawet wtedy gdy rozwód był wynikiem zdrady mamy (żony) lub wtedy gdy kobieta wykazuje objawy niezrównoważenia emocjonalnego lub wręcz psychicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: 7 grzechów głównych 14.09.07, 14:50 Chcialabym wiedziec, jak ten przyjaciel zostal wrobiony w dziecko? Zgwalcila go zanim biedaczek zdolal uzyc prezerwatywe? Zabrala sperme z prezerwatywy, aby dokonac sztucznego zaplodnienia? To jest naprawde ciekawe dla mnie, dlaczego uwaza sie, ze jedynie kobieta musi sie chronic przed ciaza? Odpowiedz Link Zgłoś
nineveh Re: 7 grzechów głównych 24.05.07, 12:48 Nie amerykanskie... tylko chlopstwo jadlo jedno danie, bo nie bylo go stac na mieso po zupie... Odpowiedz Link Zgłoś
emilka_9 Re: 7 grzechów głównych 24.05.07, 14:21 Coś w tym jest, owszem. Pocieszę tylko dziewczyny, które właśnie przez to przechodzą, że po półtora roku od momentu, kiedy "świat mi sie zawalił" jestem idealnie szczęśliwa i czuje wielka wdzięczność do kochanki ex-męża, że go sobie zabrała i ja teraz mogę cieszyć się wolnością. Ale początki były ciężki, to fakt. Do tej pory nie mogę tylko pozbyć się zwyczaju pedantycznego sprzątania, ale jakoś sobie radzę z czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
adresat_nieznany 7 grzechów głównych 26.06.07, 12:27 dzięki za ten artykuł. bo wokół mnie mnóstwo ludzi mieszkających nie tylko w wysprzątanych ale również niebanalnie zaaranżowanych wnętrzach. bo znajoma, która starała się mnie wspierać chyba po rozstaniu zawsze ma czas na ugotowanie obiadu z 2 dań ("no co ty ulepić pierogi to 5 minut, naprawdę") i upiec ciasto. Bo znajome dbają o swoje wnętrze (żeby było rónież niebanalne - w komplecie do mieszkania). A mi po powrocie z pracy wieczorem trudno znaleźc odpowiednią dawkę entuzjazmu żeby brykać z Małą i wymyślać ciekawe zabawy, żeby była wesoła i głosno się śmiała. No i sprzątać czy bawić się w weekend? dzięki za ten artykuł, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
beataaa31 7 grzechów głównych 27.09.07, 00:27 DZIEKUJE BARDZO PANI REDAKTOR ZA TEN RTYKÓL . To jak gdyby pisała Pani o mnie. Miło jest wiedzieć że na końcu tej ciężkiej drogi może nie być cierni, ze nie jesteśmy spisane na straty. Odpowiedz Link Zgłoś