Dodaj do ulubionych

Mam już dość ...

11.05.07, 21:03
Mała obudziła się dzisiaj wcześniej i jakoś się nie wyspałam, leżeliśmy we
trójkę w łóżku i proszę męża żeby zerknął na Małą a ja zamknę oczy na
chwilkę, ona na to "nie", ja pytam dlaczego ?? a on na to "bo nie".Płakać mi
się zachciało a on odwrócił się tyłkiem do nas i już. Przez cały dzień nie
zapytał mnie czy w czymś mi pomóc, zresztą od kiedy Mała sie urodziła jakoś
nie kwapił się do pomocy. Mała ma 10 miesięcy a ja mam już dość robienia
wszystkiego sama. Dzisiaj cały dzien płakać mi się chce, jestem skazana sama
na siebie. Co robic z takimi meżami dupkami, samolubami ??
Obserwuj wątek
    • mbwj88 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:06
      uważaj bo przeczyta i się obrazibig_grin
      możesz liczyć że jeszcze dojrzeje
      z tym ze gwarancji nie ma
      wykorzystuj go do tego do czego sie daje wykorzystywać
    • syriana Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:15
      > Co robic z takimi meżami dupkami, samolubami ??

      wychowywać, przestać robić za służącą i skończyć z podawaniem pod nos

      nie prosić łaskawie o zajęcie się małą, tylko oznajmiać wprost i konkretnie
      "zabierz na spacer, przewiń, wykąp, pobaw się"

      to samo z obowiązkami w domu - proste, czytelne komunikaty
      a najlepiej sprawiedliwy i ustalony na spokojnie podział obowiązków domowych
      nie czekaj na to, że sam się domyśli

      bo się nie doczekasz
      • mathiola Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:16
        tak jest.
      • renia1807 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:38
        syriana napisała
        to samo z obowiązkami w domu - proste, czytelne komunikaty

        >
        Syriano, a wiesz, że to działa, bynajmniej u mniesmile
        wczoraj rano pytałam męża, czy nie skosiłby trawy w ogrodzie, a on
        -może jutro,i nóż mam nie zaostrzony w kosiarce...
        popołudniu kiedy szedł do kotłowni spalić śmieci, powiedziałam mu- to jak
        idziesz to skoś przy okazji trawe, wsadź mi tego iglaka pod płot i zobacz co z
        tym solarem, bo przez 2 dni nie świecił
        i wszystko mój miły zrobił
        męzczyzna czasem potrzebuje miec przełożonego, jak w wojsku
        • lidia23 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:40
          Mój m też czasem odkłada na później. I mnie też to denerwuje. Ale może twojemu m
          powinnas dać do zrozumeinia że on nie jest jedynym facetem na ziemi.
          • monia145 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:43
            Taaa, a większość z tych pozostałych aż sie pali, aby pieluchy zmieniać czy
            trawę kosić.....
            • renia1807 Re: Mam już dość ... 12.05.07, 17:14
              Monia ja nie napisałam, że to działa u całej populacji męzczyzn, lecz u nojego
              • bri Re: Mam już dość ... 12.05.07, 17:49
                Moim zdaniem to fatalna rada. Wyobraź sobie, że Twój mąż chce Cię zachęcić do
                seksu stwierdzeniem, że jak nie Ty mu nie dasz to poszuka innej. Czujesz
                napływającą ochotę, żeby mu pomóc po czymś takim? wink
                • renia1807 Re: Mam już dość ... 12.05.07, 17:58
                  bri napisała:

                  > Moim zdaniem to fatalna rada. Wyobraź sobie, że Twój mąż chce Cię zachęcić do
                  > seksu stwierdzeniem, że jak nie Ty mu nie dasz to poszuka innej. Czujesz
                  > napływającą ochotę, żeby mu pomóc po czymś takim? wink

                  nie wiem czy to do mnie, bo podpięte pod moim wpisem, ale

                  to co piszesz to szantaż a ja swojego małżonka nie szantażuje
                  nie mówię mu np: jak nie skosisz trawy to pójdę po sasiada i on to zrobi
                  • bri Re: Mam już dość ... 12.05.07, 18:53
                    To miało być do Lidii. W złym miejscu klinęłam.
        • mbwj88 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:41
          męzczyzna czasem potrzebuje miec przełożonego, jak w wojsku
          jak ja nie zaordynuję np sprzatania to byśmy brudem zarośli a tak to mi nawet pomaga
          • mijaczek Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:44
            a moj maz potrafi zrobic wszystko,...ale tylko jak mu tesc nakaze, albo juz np.
            nie da sie przejsc przez gore smieci...
            a najgorsze jest to zbieranie sie do zrobienia czgeos, potem tysiac przerw na
            sprawdzenie maila, na napicie sie, na to, na sramto...ech
            • fergie1975 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 22:28
              to najlepij sie z tym tesciem zaprzyjażnic i prosic go zeby mu kazał....
        • fergie1975 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 22:30
          ja tez wydaje pojedyncze polecenia, nawet dwa naraz to za dużo.
          Wynieś śmieci, odkurz itp.
          Zdania typu "ale bałagan" nie rozumie smile. Tzn nie domysli sie , nie ma w tym
          dla niego żadnego związku logicznego typu :" bałagan=sprzątam" itd ...

          ale z drugiej strony proste te chłopy , nie ? .. big_grin
    • lucerka Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:42
      Czesto jest tak, ze same chetnie odsuwamy facetow od opieki nad dziecmi, czy
      gotowania, sprzatania itp. bo "ja to zrobie lepiej" a jak facet cos zrobi to
      tylko potrafimy krytykowac bo nie jest tak jak "ja bym to zrobila". I w ten oto
      sposob zostaje sie kucharka, nianka, sluzaca na wlasne zyczenie.
      Dziewczyny maja racje - faceta trzeba sobie wychowac.
      • fergie1975 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 22:31
        lucerka napisała:

        > Czesto jest tak, ze same chetnie odsuwamy facetow od opieki nad dziecmi, czy
        > gotowania, sprzatania itp. bo "ja to zrobie lepiej" a jak facet cos zrobi to
        > tylko potrafimy krytykowac bo nie jest tak jak "ja bym to zrobila". I w ten
        oto
        > sposob zostaje sie kucharka, nianka, sluzaca na wlasne zyczenie.


        to nie o mnie, na szczescie
    • magda210682 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 21:53
      Chcesz wiedzieć co ja zrobiłam. Spakowałm sie i wyjechałam 800 km od niego. Szcegół że miał mnie i małego głeboko w.... gdzieś. Podejrzewałam że ma kogos. Już 6 m-cy nie jestesmy ze soba a ja z niecierpliwieniem czekam na rozprawe rozwodową. I wiesz co miałam racje z tym kimś od prawie 2 m-cy ma inna- kolezanka z pracy. Ale nie pisze tego jako rady czy proba nastraszenia was- dziewczyn. Po prostu lzej jak sobie tak popisze.
      • 2razy_mama Re: Mam już dość ... 11.05.07, 22:25
        Czasami mój mąż zachowuje sie podobnie, sęk w tym, że moi chłopcy ze wszystkim
        zwracają się do mnie, a mojemu mężowi to pasuje... Czasem jak padam na pysk lub
        jestem chora to robię awanturę i przez jakis czas jest lepiej.
        Wiecie kiedy mój mąż był SAM na spacerze z dziećmi (np. w parku?) - odpowiedź:
        NIGDY!!! Ewentualnie idziemy we czworkę (mąż z miną skazańca).
        • angela2711 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 22:55
          Racja tak jest trzeba czasami potrzasnac i wtedy zacvzyna robic albo sprzata
          albo opiekuje sie dziecmi jak ja robie sobie czas wolny.Ja wczoraj tak miałam
          musialam warknac zeby bylo zrobione.Dochodzi czasami do wniosku ze jezeli
          prazcuje to raczej powinien wypoczywac w domu.ale nie ze mna takie numery ja mu
          tłumacze ze skoro jestem na macierzynskim to powinnam sie dzicmi zajmowac a nie
          sprzatac prac i gotowac.Nie jest jeszcze z nim az tak zle bo widziałam gorsze
          przypadki
        • lila1974 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 23:13
          Moje dziewczynki również są przyzwyczajone do zwracaie sie ze wszystkimi
          sprawami do mnie, bo mnie mają częściej niż tatę.
          Kiedy jednak jest w domu, a one lecą do mnie ze swoim "mamoooo", wówczas
          uświadamiam córki: "Mnie tu nie ma - proszę dziś ze wszystkim zwracać się do
          taty". Potem powtórzę jeszcze ze trzy razy, bo znów z rozpędu adres im się
          myli, ale po jakimś czasie załapują - teraz tata i basta smile
          • arienne07 Re: Mam już dość ... 11.05.07, 23:34
            Czytelne komunikaty- owszem. Ale tylko jeden. Bo i tak resztę zapomnismile
            Do sklepu należy napisać kartkę, bo jeśli powiem: "nie piszę dzisiaj kartki bo
            masz do kupienia tylko 3 rzeczy:masło, śmietanę i cukier".
            Wraca z zakupów a w reklamówce: masło, paczka żelków i snickers. No bo miały
            być 3 rzeczy!smile
            • anetuchap Re: Mam już dość ... 11.05.07, 23:50
              A ja narzekam na swojego chłopa! Aż mi wstydsmile
              Dużo czasu poświęca dziewczynkom,a w weekendy,to on wstaje z dziećmi,
              a ja moge sobie jeszcze pospać. Często też wychodzi sam z dziećmi.
              Dobra,nie będę Cie dołować.

              Dziewczyny juz wszystko napisały.Najważniejsze jest to,aby mu nie usługiwać
              czyli:nie gotuj dla niego obiadu,nie pierz jego rzeczy,nie prasuj jego koszul,
              olej sprzątanie i co Ci jeszcze do głowy przyjdzie. A na pytanie "dlaczego
              nie ma dziś obiadu,odpowiedz:"bo nie,nie i już,sam se zrób".
              Myślę,że to powinno podziałać. Aha,raz w tygodniu,gdy on wróci z pracy,
              ty natychmiast się ubierz i wyjdż,a jego zostaw z małą. Bez pytania,czy
              zajmie się dzieckiem. On Cię nie pyta,a to też jego dziecko.
              Tylko musisz być konsekwentna. Musi sie udać!!
    • net79 Re: Mam już dość ... 12.05.07, 09:50
      W domu nie musi być idealnie czysto, a jak mąż wróci pytasz: sprzątasz kuchnię
      czy zajmujesz się dzieckiem, potem: przygotujesz obiad na jutro czy wykąpiesz i
      uśpisz dziecko. Komunikujesz co jest jeszcze do zrobienia, oczywiście nie
      wszystko na raz, bo normalne,że po pracy nie będzie zapierdzielał w domu, aż
      padnie. A najlepiej to zemdlej, niech głowa cię rozboli, połóż się do wyra i
      nie wstawaj. Zafunduj sobie walkmena, żeby cię nie korciło wstać do malucha. Po
      za tym 10 miesięcy to już czas dla taty, żeby nawiązać kontakt z dzieckiem pod
      przyszłośc i tego tez musi być świadomy. Jak mu się nie chce , niech buli na
      opiekunkę, czy pomoc domową, ale nie liczy, że będziesz uśmiechnięta z kapciami
      czekać. Weź się za siebie, zadbaj o siebie, i czas wyskoczyć gdzieś samej.
      Gdzie mieszkasz, może jakoś fizycznie ci pomogę.
      • kinn26 Re: Mam już dość ... 12.05.07, 11:29
        widze,że wszyscy faceci są tacy sami ... mój mąż był przy porodzie, jak
        napatrzył się jak cierpiałam to przez jakis czas pomagał i było ok, teraz chyba
        już zapomniał i nawet palcem nie rusza; brudne skarpetki leżą na podłodze,
        talerz po obiedzie stoi na stole ... ; czasem mi wstyd jak ktos przyjdzie a w
        domu bajzel bo mój miły nie ma czasu sprzątnąć po sobie bo musi przy kompie
        posiedzieć sad z dzieckiem przez 10 miesięcy nie był ani razu na spacerze,
        karmić nie karmi bo nie lubi i tak w kółko, blebleble ... wypróbuje wasze rady,
        zobaczymy czy się sprawdzą wink
    • siasiuszek Re: Mam już dość ... 12.05.07, 12:28
      masz to na co sobie pozwoliłaś
      • ladybird16 Re: Mam już dość ... 12.05.07, 13:08
        Takie nawyki trzeba tępić, to nie jest tylko twoje dziecko, a on musi wiedzieć
        że obowiązki trzeba sprawiedliwie dzielić po połowie. Też mi się zdarzają
        podobne "gadki" ale staram się na bieżąco je prostować smile głowa do góry ,
        jeszcze będziesz miała okazje się też pupą odwrócić ..
    • desire.et Re: Mam już dość ... 12.05.07, 13:00
      moj synek tez ma 10 miesiecy. I tez mialam takie klimaty. Ustalilismy, ze np ja
      wstaje w soboty - maz spi, a w niedziele ja pospie dluzej, on zajmuje sie rano
      dzieckiem. Nie ma, ze boli.
      • aliennis Re: Mam już dość ... 12.05.07, 14:17
        renia1807 napisała
        "Syriano, a wiesz, że to działa, bynajmniej u mniesmile'
    • bri Re: Mam już dość ... 12.05.07, 17:47
      Zostawiasz męża z małą, informujesz że wychodzisz się rozerwać, bawisz się
      dobrze, wracasz, dziękujesz, że zajął się małą dzięki czemu mogłaś odpocząć.
      Powtarzasz tak często jak czujesz się zmęczona.
      • sebaga Re: Mam już dość ... 12.05.07, 18:52
        Co to wogóle ma być za odp. "nie bo nie" i jeszcze odwrocenie się plecami do
        ściany. Gó..arz z tego Twojego męża i tyle. Jeśli to taki typ, że nie pomoże
        rozmowa, to stawiaj przed faktami dokonanymi i tyle: coś w stylu: wychodzę na 2
        godziny, zajmij się małą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka