cetebe
01.06.03, 14:37
wczoraj wyszedł z domu o 16 przeinstalować koledze komputer wrócił o 23 i to
wypity dzis też pije minie 1 tydz. i dojdzie do siebie
a ja nie mam już siły fakt niby sama sobie jestem winna ale jest też dobrze i
jeszcze jedno ja go kocham
wiem jestem szalona
na duchu potrzymuje mnie fakt posiadania dziecka ale nie wiem co bedzie jak
we wrze sniu wrócę do pracy nie wyobrażam sobie tego
wyżaliłam się strasznie
przepraszam poczułam się trochę lepiej mam nadzieję że na dłużej
pozdrawiam