Na plac zabaw przyszła parka, zaczęli się cokolwiek migdalić a za chwilę
całowali się na dobre ( z jęzorem

), mieli może po 17-19 lat. Dla mnie było
to o tyle dziwne, że na placu zabaw teren jest odsłonięty, ale za to poza
mnóstwo ławeczek ukrytych w ładnych krzaczkach. Parka dzieci nie miała pod
opieką. W niedalekiej odległości bujam 3-latka en face w stosunku do
nich.Podeszlam przeprosiłam i zapytałam, czy mogliby mieć na uwadze, że są tu
małe dzieci i, że poza placem są ciekawsze okoliczności przyrody,
podziękowałam i poszłam.Parka trochę była zdziwiona i zła ale nic nie
powiedzieli, a my z dzieciakami zwinęliśmy się do domu, po drodze minęliśmy
panią, która szła właśnie odes...ć swojego dobermana (bez zabezpieczenia
oczywiście)przy placu zabaw, nie wiem czemu ale okolice placu zabaw to psia
sr...lnia:/.Jak się cieszę, że kupiliśmy kawałek ziemi na wsi, jak się
wszystko uda, dzieciaki będą mogły pobiegać boso po trawie jeszcze w tym
roku.Pozdr

)