Moja kuzynka wychodzi za mąż. Nie widziałyśmy sie ze 20 lat, bo mieszkają 900
km od nas i jakoś nigdy nie utzymywaliśmy kontaktu, a zaproszenie to chyba
dostaliśmy bo wypada przecież zaprosić całą rodzinę

) zwłaszcza ze moja mam
jest jej chrzestną. Nie wybieramy sie na to wesele, główną przyczyna jest
odległośc i niespecjalnie mam co zrobić z dziećmi, niby tesciowa by ich wzieła
ale nie z entuzjazmem

Kłopot w tym ze na zaproszeniu jest prośba o
potwierdzenie przybycia i nie wiem jak to zgrabnie napisac ze nie
przyjedziemy., czy trzeba sie jakoś tłumaczyć A może skoro nas nie będzie to w
ogóle nie należy tego potwierdzać?