Ludziom,którzy mieszkają blisko tzn10-20m od kościołów.Za komuny w moim
mieście zrobiono tak, że zlikwidowano ogródki działkowe , które były koło
kościoła i postawiono osiedle, wychowałam się w niemiłosiernym hałasie, bo
koścół ma potężne dzwony. Teraz też stawiane są kościoły w środku osiedla,
często po drugiej stronie ulicy są bloki. Ludzie słyszą wszystkie nabożeństwa
od 6 do 18.Dzięki Bogu mam już cicho bo się wyprowadziłam, ale nie chciałabym
być w skórze ludzi mieszkających przy kościele. Jak sobie wspomnę te dzwony o
6 rano....

(((