Dodaj do ulubionych

POmóżcie!!!!

01.06.07, 10:21
Piszę tu, bo liczę na to że mi pomożecie i zrozumiecie moją sytuację. Już w
ciąży między mną a mężem nie układało się zbyt dobrze, mąż uprawiał jakieś
romanse esemesowe, co jeden skończył, a przynajmniej tak mówił, to znowu
zaczynał pisać z jakimiś innymi kobietami. Twierdził, że to moja wina, bo ja
się za mało staram i nie kocham go tak jak powinnam, więć musi szukać
akceptacji gdzie indziej.
Urodził się syn obecnie ma 5 mies. Sytuacja jest coraz gorsza. Prawie
codziennie są kłótnie i wywiska. Słyszę, że jestem poje...na, mam wyp...lać z
jego domu, że nie może na mnie patrzeć, że gdyby nie dziecko to już dawno by
mnie zostawił. Starałam się naprawdę żeby wszystko było ok, ale nie mam już
siły, Muszę chodzić koło niego jak trusia żeby go przypadkiem czymś nie
urazić. Chciałam żeby dziecko miało normalny dom i oboje rodziców. Mąż ciągle
zarzuca mi że ja nic nie robię i o niego nie dbam. Pracuję, studiuję, zajmuję
się domem i dzieckiem, robię wszystko to co normalnie robiłam wcześniej.
Siedzę po nocach nieraz żeby mały miał wyprasowane i wyprane, mąż też obdarty
nie chodzi, chociaż mam też naukę i pracę mgr do napisania. Ale jego to nie
obchodzi. Twierdzi, że chciałam iść na studia sama to teraz mam. On nie ma
wyższego wykszt., ja robię drugie studia. Nigdy mu tego nienwypominałam,
wykształcenie nie jest miara wartości człowieka. Ale on jak tylko chce mi
zrobić przykrość mówi że jestem przemądrzała, wszystkie rozumy zjadłam itp.
Owszem, po urodzeniu dziecka nie dbam o niego może tak jak wcześniej, ale po
prostu nie mam już tyle czasu. Zarzuca mi że nie gotuje obiadów a jak ugotuję
to jakieś g..wniane. Trudno gotować obiad z małym dzieckiem, a on nie ma
czasu się nim zając. Wczoraj wrócił pijany i zrobił mi awanturę nie patrząc
że mały spi. Mało by mnie nie uderzył. Dzisiaj nie pozwolił mi pożegnać się
nim jak szłam do pracy, powiedział że mam się wynosić, dziecka mi nie odda.
Co ja mam zrobić, boję się że on może mnie do domu nie wpuśćić jak wrócę. Nie
chcę żeby mały cierpiał przez te kłótnie, nie będę mu na siłę dziecka wyrywać
żeby nie zaczął płakać. Co ja mam robić. Rozwieść się?
Obserwuj wątek
    • niya Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:26
      jeszcze pytasz????
    • net79 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:27
      No chyba tak, a napewno nie starać się i nie chodzić wokół niego jak trusia,
      przeciez on tego nie sznuje. A pełna , szczęśliwa rodzina przy takim układzie
      jest abstrakcją... Nie wiem coi ci napisać, bo bym sama takiej sytuacji ni9e
      zdzierżyła, napewno sięnie katuj, jestesmądrakobietą, która da sobie radę, a
      dziecka nie będzieszmusiała mu wyrywać, poprostu spakujesz się przy stosownej
      okazji i wyprowadzisz jeśli masz gdzie, albo on pójdzie po rozum do głowy, albo
      nie, zobaczysz czy jest jeszcze o co walczyć. A jhak się będziesz wyprowadzać
      zostaw mu bajzel dnia codziennego, żeby chłopmiła co robić. Ja bym chyba poszła
      od razu do prawnika, zapytać co w takiej sytuacji robić, czy od razu podac go o
      alimenty i separację, czy rozwód. Tak się nie godzi traktować, żadnego
      człowieka, nie widzę tu miłości, więc nie widze sęsu...sad((
      • niya Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:30
        ja też nie widzę sensu abyś się tak poświęcała skoro on tego nie docenia, facet
        ma kompleks niższości i potrafi to nadrobić tylko chamstwem! podejdź do jakiegoś
        prawnika poradzić się, popytać czy w razie rozstania on nie będzie miał szans
        aby odebrać ci dziecko itd... zabezpiecz się już teraz a nie miej nadziei, że
        może kiedyś się ułoży, nawet jak się dogadacie i się ułoży zabezpieczenie nie
        zaszkodzi
      • lenka30a Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:31
        tak!
        facet jest zakompleksiony, wyżywa się na Tobie, dziewczyno, nie czekaj!
        Dziecka Ci nie zabierze, nie martw się.
        Ja bym uciekała od takiego "męża"
      • renia1807 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:35
        a rozmawialiście ze soba?
        może niech każde z was powie co go gryzie i znajdziecie jakiś kompromis
    • daemia_10 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:31
      strasznie smutne to, co piszesz
      on Cię chyba po prostu nie kocha
      z tego co piszesz, ciężko byłoby się z nim dogadać (próbowałaś rozmawiać?)
      • net79 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:36
        Nie kocha to jedno
        nie sznuje to drugie
        szantażuje na dziecko to trzecie, ale burak pewnie ma świadomośc, że nie ma
        szans
        Nie daj się kolejnemu zafajdanemu popaprańcowi życiowemu i nie matkuj mu, bo
        bidulek z dzieckiem bedzie musiał sie rozstać.
        Traktując cię w ten sposób powinien mieć świadomośc tego co z Tobą straci.
        Kocha dziecko, ty jesteś częścią życia dziecka , jego odnużem, a on je właśnie
        okalecza z premedytacją....
        Pomyśl, nie będzie zdrowego dziecka z okaleczona mamą...
    • polaola Oczywiscie, ze sie rozwiesc ! 01.06.07, 10:33
      Czy Ty go jeszcze kochasz czy chociaz lubisz ?
      Przeciez Twoj maz ma byc Twoim i dziecka przyjacielem, czlowiekiem do ktorego
      masz najwieksze zaufanie. Ale z tego co piszesz to jakis nieobliczalny tyran,
      ktory Cie nieznosi w swoim otoczeniu.
      Odejdz od niego zanim sie calkiem zalamiesz i zrobisz bezwolna ze strachu i
      zmeczenia. Masz jedno zycie wiec nie marnuj go przebywajac z takim chamem,
      gotujac mu, piorac, prasujac. Uciekaj i zacznij od nowa - to jedyna Twoja
      szansa aby byc jeszcze kiedys szczesliwa.
    • jponikowska Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:34
      Najpierw się kategorycznie postaw. Że sobie nie życzysz.. Że nie zasługujesz na
      takie traktowanie... Op...l go jednym słowem. Nastaw się twardo. W międzyczasie
      sobie zorganizuj miejsce gdzie w drastycznej sytuacji będziesz musiała się
      zatrzymać. i jak nic nie zadziała to wiej.
      Z sytuacji moich zanjomych, które miały/mają taką sytuację wiem, ze takie typy
      są niereformowalne a jak im się pozwoli na takie zachowanie to posuwają sie
      coraz dalej.
      Juz kiedyś zostałam tu strasznie zbesztana za tego typu rady ale z całego serca
      doraqdzam: Zbierz w sobie siły. najpierw mu tę siłę pokaż a jeśli nadal będzie
      sobie tak pozwalał to po prostu zabieraj dziecko i ułóż sobie życie bez niego.
      Po co marnować życie na terror psychiczny (a nie daj Boże fizyczny). Z tego co
      piszesz to masz swoje w głowie i na pewno dasz radę.
      TRZYMAM KCIUKI. Dawaj znać jak tam...
    • triss_merigold6 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:35
      Czyje mieszkanie? Utrzymasz się sama z dzieckiem + alimenty? Miałabyś pomoc i
      wsparcie w razie rozstania?
      Nie ma takiej opcji, żeby sąd zasądził miejsce stałego pobytu niemowlaka przy
      ojcu o ile matka nie jest chorą psychicznie ćpunką.
    • net79 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:43
      Jeszcze jedno, ja mojemu nie prasuję, czasem piorę, sprzątam tyle na ile mam
      ochotę, dziecmi się zajmuję i nigdy mnie nie obraził, nie okrzyczał, nie daj
      Boże kazał wynosić sie z domu, gdyby tak mi powiedziła, jeszcze tego samego
      dnia by mnie w tym domu nie zobaczył, przy jednorazowym wyskoku, wruciłabym
      jakby się pokajał i jesne by była niedopuszczalnośc takiej sytuacji. No ale mój
      facet kjest OK i chyba kocha swoje 90 kg.
      Ty tez nie jestes zobligowana do robienia takich rzeczy, żadna z nas przed
      ślubem nie podpisywała zobowiązania do sprzatania syfów po niedoszłym kawalerze
      i usługiwania mu. Bez nas musili by robić to sami i nie jest to ponad ich siły.
      Powinien Cie całowac po stopach, a ten dureń cię NISZCZY!!!!!!!!!!!!
    • demarta Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:49
      trafił ci się element szowinistyczny i zakompleksiony. a skoro teraz ma
      kompleksy na punkcie wykształconej zony, to raczej się ich nie pozbędzie do
      końca życia. no chyba nie przerwiesz studiów z tego powodu. przemebluj sobie
      życie w głowie, a potem realizuj optymalna wersje w realu. im szybciej tym
      lepiej.
    • miacasa Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:53
      obawiam się, że Twój mąż ma poważnie zaburzoną osobowość, sokntaktuj się z
      jakimś specjalistą zajmującym się przemocą domową, potrzebujesz pomocy. Spirala
      przemocy dopiero się nakręca, to nie zwykłe chamstwo, to perfidne niszczenie
      twojej osobowości, poniżanie, groźby i wyzwiska złamią Cię jeśli będą trwały
      wystarczająco długo, rękoczyny przyjdą wkrótce, wykradanie dziecka, ograniczanie
      wyjść, piniędzy, izolowanie od rodziny i znajomych. Moja wiedza na temat tego
      zjawiska jest teoretyczna i dość ograniczona ale wiem, że sprawa jest bardzo
      poważna, szukaj pomocy u specjalistów(Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, Ośrodek
      Pomocy Społecznj, Policja, Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych).
      W przypadku awantury wezwij policję !!!!
      • sabciasal Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:07
        chyba faktycznie powinnas po cichu rezejrzec się za jakimis punktami wparcia
        (osrodki i poradnie). po moze po jakiejs awanturze on faktycznie zammnie ci
        drzwi przed nosem. a ty na to pozwolisz, niestety.
        zastanów się: on wraca pijany, wyzywa cię, prawie bije, a ty czujesz się rano
        źle, bo NIE POZWOLIŁ SIE POŻEGNAC przed wyjściem do pracy. Ty chciałas go czule
        pożegnać?!
        jestes wykształcona, poradzisz sobie, a dziecka ci nikt nie dobierze. zresztą
        maż chyba nie z tych co to by chcieli 24 godziny z dzieckiem. To tylko mały
        sznataż na który się nabierasz. Wejdź na forum samodzielna mama i zobacz jak
        częśty, ale bezskutecznysmile
        jeżeli jestes z dzieckiem zameldowana w mieszkaniu - nie przejmuj sie groźbami.
        Chociaz jezeli bedziesz taka uległa i bierna, to obawiam sie ze to skonczyć
        moze sie przemocą również fizyczna. Bo maz chyba nie panuje nad emocjami i
        najwyrazniej kazde twoje zachowanie go denerwuje.
        trzymaj się, skoncemtruj na sobie i dziecku. skoncz studia i uwierz, że to nie
        ty masz tylko dbać o niego.
        • malusinskaa Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:39
          Nie czuję się źle bo mi się nie pozwolił pożegnać ze sobą, bo ma to gdzieś.
          Nie pozwolił mi się pożegnać z dzieckiem!! Nie chciałam się z nim szarpać, żeby
          małego nie przestraszyć. Co do innych postów - rozważam wyprowadzkę i poradzę
          sobie, bo zarabiam może mało w porównianiu do niego, ale nie na tyle żeby się
          samodzielnie nie utrzymać. najgorzej, że jestem tu sama bo moja rodzina mieszka
          kilkaset km stąd więc nie wiem jak z opieką do dziecka, ale najwyżej na jakiś
          czas wywiozę go do rodziców jak nie będzie innego wyjścia, tutaj zobie
          zorganizuje jakieś lokum i jak napisała triss sie "wyloguję". na zajęcia też
          już nie musze tak często, bo kończę IV r. więc raczej mało zajęć. Najlepsze
          jest to, że rano jak mu piwedziałam jak sie po chamsku zachowywał w nocy, juz
          nie chodzi nawet o mnie ale mógł obudzić dziecko, to powiedział mi że jak tak
          do mnie mówił, m.in. wyzwywając mnie o zej...nej gów...ry, to widocznie MIAŁ
          POWÓD! Z nim sie nie da normalnie porozmawiać, próbowałam nie raz, żeby mi
          powiedział co konkretnie robię źle. Odpowiedx jest ta sama: nie sznuję jego,
          jego pracy i tego że on ciężko pracuje. A to się opalam chyba całymi dniami.
          Bardzo wam dziękuje za pomoc. Piewrszy raz coś napisałam , ale chyba powoli
          mam jakiś plan.
          • triss_merigold6 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:45
            Dasz radę. Najwyżej weźmiesz dziekankę na rok, żadna strata. Do dziecka
            opiekunka, można znaleźć niekoniecznie za 10 zł/h a potem prywatny żłobek.
            Umów się do poradni od problemów w małżeństwie - SAMA. Idź, pogadaj, podbudują
            Cię psychicznie, możesz mieć bezpłatne konsultacje z prawnikiem.
            To Twój mąż ma problem ze sobą a nie Ty, nie odpowiadasz za jego schizy.
          • net79 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:45
            Świetnie, tak trzymaj i oby sił ci starczyło, powoli wszystko tak
            zorganizujesz, że pomoc do malucha sięznajdzie, opieka czy coś, może rodzice
            siędożucą opiekunki, żłobka, po za tym w końcu dostaniesz alimenty i będzie ok.
            portadzisz sobie i będziesz przykładem dla innych, że jednak można żyć
            normalnie, nie oglądając się na niedorobionych chamów o poziomie postrzegania
            równemu 14 latkowi...
          • gaskama Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:49
            Jej, to Ty w tym wszystkim znalazłaś czas na zarobkowanie? Dla mnie jesteś
            Wielka! I wiesz co, tak mi przyszło do głowy: Twój małżonek chyba żyje pod
            straszną presją. Ma silną żonę. Jeśli tak często powtarza, że go nie szanujesz,
            to jest to chyba związane z jego kompleksami. Ostatnie pytanie: czy Ty go
            kochasz?
          • miacasa Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 12:21
            pamiętaj, że nie wolno Ci zostawić mu dziecka i organizować sobie lokum, bo sąd
            przyzna mu opiekę jeśli on zezna, że porzuciłaś dziecko, pamiętaj policja jest
            teraz przeszkolona (naprawdę) do interwencji w knflikty rodzinne, jeśli nie
            będziesz mogła wejść do domu, wróć z policjantem ale koniecznie wejdź do domu,
            poczytaj w necie o policyjnej procedurze "niebieskie karty", wrzuć w
            wyszukiwarce: przemoc domowa, przemoc psychiczna, syndrom miodowego miesiąca
    • gaskama Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 10:56
      czytam i oczom nie wierzę. zazwyczaj radzę szukanie kompromisu, ale tu mam
      tylko pytanie "CO NA LITOŚĆ BOSKĄ Z NIM JESZCZE ROBISZ????". Jest wykształconą
      i zaradną kobietą (jeśli wytrzymałaś w czymś takim 5 miesięcy, musisz być
      zaradna). Mam nadzieję, że możesz liczyć na pomoć jakiś bliskich osób (rodzice,
      rodzeństwo, przyjaciele). I .... przepraszam .... spieprzaj z tego chorego
      związku!
      • triss_merigold6 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:00
        Żeby się wylogować to trzeba mieć dokąd. Mieszkanie? Kasa na opiekunkę do
        niemowlaka skoro kobieta pracuje i studiuje/ew. babcia pełnoetatowa?

        Na cuda liczyć nie można ale pan się może zmienić jeśli zmieni się układ sił w
        stadzie.
        • gaskama Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:06
          Wiem, wiem, mam swoje lata i naiwna nie jestem. Ale dziewczyna pisze, że to jej
          drugie studia. Ma więc wykształecenie. Może znajdzie dobrą prację? Dotychczas
          udało jej się połączyć dziecko, studia i utrzymywanie domu najwyraźniej bez
          jakiejkolwiek pomocy. Mam nadzieję, że może liczyć przynajmniej na początku na
          jakąś pomoc, o czym pisałam. Wiem, że pod most nie ucieknie, ale jeśli facet
          nie jest skończonym sukinsynem, to jakieś alimenty się żonie i dziecku należą.
          • triss_merigold6 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:11
            Nie ma cudów. W czasie kiedy była na uczelni i w pracy ktoś musiał być przy
            dziecku. Pracować w domu może, studiować niekoniecznie, bo jednak są zjazdy na
            zaocznych.
            Facet kopnięty w ambicję najpierw zakręci kurek z kasą i jeszcze przed rozwodem
            musiałaby założyć sprawę o alimenty. To nawet nie kwestia sukinsyństwa pana
            tylko prostych, przewidywalnych reakcji na samym początku, potem nawet po
            rozstaniu mogą się zupełnie spokojnie dogadywać.
            • net79 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:16
              Ja sobie dawno temu założyłam ( jako posiadaczka mało szczęśliwych rodziców, co
              to strasznie kochali swoje dziecko i nie potrafili podjąć słusznej decyzji), że
              jesli będę kiedyś w takiej sytuacji i nie będę miała gdzie uciec od mężą który
              mnie nie sznuje, dom samotnej matki nie będzie dla mnie hańbątylko punktem
              wyjścia. Są organizacje kobiece, które zapewniaja bezpłatnąpomoc prawną, a
              czasem nawet lokum. warto zawalczyć o swoje życie!!! Jedną z dobrych rzeczy
              posiadania takowych rodziców jest to ,że wiem, że sobie na to nie pozwolę i
              facet nie jest drogowskazem w moim życiu.
            • sabciasal Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:21
              dlatego nie proponuje ucieczki, rozwodu bądź stawiania sprawy dzisiaj na ostrzu
              noza. bo facet furiat i po prostu ją pobije i wyrzuci za drzwi.
              chodzi mi skoncentrowanie na sobie i przygotowanie drogi ucieczki (ewentualnej)
              badź wzmocnienie swojej pozycji w tym zwiazku. To pożegnanie przed wyjściem
              mnie powaliło po prostu.
              obrone pracy mozba odłożyc - ale trzeba zdac ostatni egzamin, żeby nie
              przepadły całe. mozna szukac pracy. można pójść do terapeuty w panśtwowej
              poradni. można dowiedziec sie czy są w okolicy domy samotnej matki.
              i przede wszystkim można wiedziec, że zachowanie meżą jest skandaliczne, a nie
              szukac winy w sobie.
    • be_em Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:00
      malusinskaa napisała:

      Chciałam żeby dziecko miało normalny dom i oboje rodziców.

      Twój dom w tej chwili nie jest normalny, więc godząc się na takiego męża nie
      spełniasz swoich marzeńsmile A po drugie, dziecko zawsze ma oboje rodziców, czy są
      razem, czy osobnosmile Poza tym mama sfrustrowana, nieszczęśliwa i upokarzana =
      gó..ane dzieciństwosmile Mama wolna, niezależna i pewna siebie = lepsze
      spojrzenie na świat. Nigdy, przenigdy nie męczyłabym się z facetem, który mnie
      tak by traktował dla tzw. dobra dziecka. Nigdy!
    • organica Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:07
      ROZWIEDZ SIE!!!!!!
    • elza78 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:26
      > codziennie są kłótnie i wywiska. Słyszę, że jestem poje...na, mam wyp...lać z
      > jego domu.

      Ja bym chyba po ktorejs kolejnej akcji znalazla sobie lokum i "wyp...dolila"
      jak pan mowi - razem z dzieckiem tyle ze do tego trzeba przygotowac troche
      wczesniej, w sadzie sprawa o alimenty pana nagrac kilka razy jak rzuca miesem i
      tak dalej...

      > Twierdzi, że chciałam iść na studia sama to teraz mam. On nie ma
      > wyższego wykszt., ja robię drugie studia. Nigdy mu tego nienwypominałam,
      > wykształcenie nie jest miara wartości człowieka.

      to zalezy od czlowieka w tym przypadku chyba sie pomylilas...
      latwiej trafic na niewyksztalconego trepa i troglodyte niz na wyksztalconego
      choc nie mowie ze sie nie zdarzaja...

      u mnie rachuba bylaby prosta - pakuje sie i zabieram dziecko, pana nei chce
      wiecej widziec jak bedzie mial problem to niech on "wyp..."
      • majan2 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:31
        Jezlei masz gdzie to spakuje rzeczy i nie czekaj az cie uderzy tylko zabierz
        dziecko i siebie i uciekaj. Albo sie poczuje, ze mu zalezy, albo nie ma sensu.
        Pomysl o spokoju dizecka i swoim.
    • oklaska Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:36
      Z mojego doświadczenia wiem, że łatwo się mówi tylko innym abyś odeszła. Moje
      małżeństwo również ma WIELE WIELE wad i często myślę aby to w cholerę zostawić,
      niestety nie jest to takie proste z przyczyn finansowych,mentalnych...Na pewno
      nie daj sobą pomiatać w końcu i tak robi ci awantury nawet jak jesteś trusią
      więc głośno wyrażaj swoje zdanie. Trzymam kciuki!!!
      • gaskama Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 11:44
        Oklaska, myślę, że każdy związek ma wady i zalety, ale trwać w związku można
        tylko, gdy jest więcej zalet. Nie wiem, co autorkę wątku może trzymać przy
        mężu. Napisała, że romansuje, że ją upokarza, przeklina, szantażuje, wraca
        pijany, grozi pobiciem. Dziewczyna pisze o sobie, że chodzi wokół niego jak
        trusia, by było dobrze. Znam małżeństwa, które tak przetrwały wiele lat. Moi
        dziadkowe są 60 lat po ślubie. Odbierali niedawno jakiś medal z tej okazji.
        Wolę nie wnikać w szczegóły, ale moja babcia leży właśnie w śpiączce i wszyscy
        żałują dziadka, że taki biedny, i takie cudowne małżeństwo. Mnie zbiera się na
        mdłości jak to widzę. Widziałam babcie pobitą, upokarzaną itd. itp. Jak Ci ktoś
        pluje w twarz, to jak długo możesz mówić, że to deszcz? Ja osobiście nie wierzę
        w radykalne zmiany charakterów.
      • k1234561 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 12:01
        Nie odkryję Ameryki jeśli poradze Tobie tak jak większość dziewczyn,żebyś
        krótko mówiąc wygarnęła facetowi co o tym myslisz ,spakowała swoje manatki i
        się wyniosła od niego z dzieckiem.Mam nadzieję,że dzięki tej kolejnej
        wypowiedzi, będzie Ci łatwiej podjąć tą decyzję.Jesteś za młoda,zbyt dobrze
        wykształacona, aby z takim paskudem się męczyć całe życie.Synuś ma prawo do
        spokojnego dzieciństwa,a z takim tatą-psychopatą nic już lepszego go nie
        spotka.Zaryzykowałabym stwierdzenie,że może być tylko gorzej.Dlatewgo bierz
        sprawy w swoje ręce, działaj szybko i bądz twarda!Poradzisz sobie!!Trzymam
        kciuki za ciebie.Nie pozwól dziewczyno sobą pomiatać,bo brzydko mówiąc
        spierniczysz życie sobie i jeszcze na dodatek dziecku.I nie ulegaj takiemu
        dupkowi,bo prawdopodobnie jak mu powiesz co Ci na wątrobie leży i że zamierzasz
        odejść to on nagle złote góry obieca i wszystko co jeszcze zechcesz,a jak
        ulegniesz to dopiero Ci pokaże gdzie raki zimują.
        Pozdrawiam serdecznie i napisz jak się sprawa potoczyła.

        Anika
    • rita75 Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 12:09
      >Co ja mam robić. Rozwieść się?

      tak
      • mijaczek Krotka lustracja twojego modelu meza. 01.06.07, 12:45
        Przede wszystkim nie daj sie zastraszyc, bo takie typy najczesciej sa mocne w
        gebie, potrafia klac, wydzierac sie, nawet uderzyc, ale tak naprawde to
        zamknieci w sobie, zakompleksieni gowniarze, ktorym mamusia zawsze wszystko pod
        nos podsuwala i mysla, ze jak podra morde to beda mieli dobrze jak u Pana Boga
        za piecem, bo przeca babe na krotkim sznurku za ryj trzeba trzymac, bo inaczej
        sie rozpusci, a w ogole to zona ma dbac o meza i robic mu jednoosobowy harem, w
        ktorym maz lezy na kanapie a naga zona usluguje mu przynoszac zimne piwo i
        goloneczki a w wolnych chwilach wachluje piersiami i robi laske nie zaslaniajac
        widoku telewizora. Winna jest kazdemu nieszczesciu, za ktore ma padac do nog i w
        ogole facet w domu rzadzi, a ty masz sie cieszyc, ze ci pozwala w nim zyc.

        Zadzwon do rodzicow, rodzenstwa, przyjaciol, opowiedz jak jest, upewnij sie, ze
        masz dokad pojsc nasteonym razem gdy powie ci, zebys spie...lala... i gdy tylko
        wyjdzie do pracy/z kumplami na piwo, spakuj to, co niezbedne i wyprowadz sie.
        bedzie trudno, bedzie zle, bedzie bolec, bedziesz sie zastanawiac czy moze on
        sie jednak zmieni, czy moze to ty mu teraz wyrzadzasz krzywde... wierz mi, ze
        musisz sie zebrac w sobie i to wszystko przetrzymac...dla dobra swojego i
        swojego dziecka. szkoda, ze tak, ale szczesliwszy dom dziecku stworzysz, gdy
        pozbawisz go widoku rodzicow klocacych sie i ojca ublizajacego matce.

        Pozdrawiam.
        Mia
    • mamamonika Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 12:49
      Co Ty jeszcze robisz z takim typem????
    • g0sik Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 13:10
      Może się okazać, ze spuści z tonu jak się okaże, że źle Cię oceniał, bo jednak
      stać Cię na to aby odejść....

      Jak typ myśli, że wszystko rodzina zawdzięcza jemu, a winą za problemy i swoje
      chamstwo obarcza żonę to rozmowy nic nie pomogą. Kubeł zimnej wody na łeb może
      okazać się zbawienny...
      • miacasa Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 17:05
        Dziewczyny, nie zapominajcie, że siły w tym związku nie są wyrównane:
        fizycznie, finansowo, lokalowo i społecznie to on ma przewagę. Taka sytuacja
        jest wręcz niebezpieczna dla autorki wątku. Ona mieszka z dala od swoich
        bliskich, nie ma tu w nikim oparcia a tzw.mąż to bydlę.
    • denea Re: POmóżcie!!!! 01.06.07, 21:37
      Uciekaj, dziewczyno !!
      Przerażające jest to, co piszesz, ani tu miłości, ani zrozumienia, ani
      oparcia... NIC ! Trafił Ci się wyjątkowo nieudany egzemplarz sad(( Jeśli nie
      chcesz żeby Twoje dziecko patrzyło jak tatuś traktuje i pomiża mamusię to zrób
      z tym coś i nie czekaj nie wiadomo na co. Bo lepiej niestety chyba nie będzie,
      chociaż chciałabym się mylić.
      Przygotuj sobie grunt, pogadaj z prawnikiem, pomysl kto mógłby Ci pmóc i
      działaj !
    • nenufar27 Re: POmóżcie!!!! 02.06.07, 19:19
      strasznie to smutne!
      mysle ze z tego zwiazku "normalnego domu" to nie zrobisz. Facet jest glupim
      burakiem i do tego zazdrosnym o to jakim ty jestes czlowiekiem. W dziecinstwie
      napatrzylam sie na to wszystko i niezle bylam skrzywiona .Teraz mam swoja
      rodzine meza ktory w zyciu mnie nie wyzywal klociimy sie czasem to fakt ale bez
      ekscesow i jednak mozna tak zyc. trzymam kciuki
    • mathiola masz jakieś wątpliwości?? 02.06.07, 19:56
      > Prawie codziennie są kłótnie i wywiska. Słyszę, że jestem poje...na, mam
      wyp...lać z jego domu, że nie może na mnie patrzeć, że gdyby nie dziecko to już
      dawno by mnie zostawił.

      To co ty tam jeszcze robisz z tym człowiekiem???

      > Chciałam żeby dziecko miało normalny dom

      To uciekaj z tego, w którym mieszkasz teraz

      > i oboje rodziców.

      to nierealne w tej sytuacji, nie chcę cię martwić. Oboje rodziców to on będzie
      miał, ale czy razem? To wątpliwe.
      Takiego gnoja osobiście bym skopała a potem wystąpiła o rozwód.
      • mathiola aha i jeszcze jedno 02.06.07, 19:59
        nie ukrywaj przed światem swojej sytuacji, mów każdemu, kto będzie chciał
        słuchać jakim człowiekiem jest twój mąż. Bo potem wyjdzie tak, że on zmiesza
        cię z błotem w oczach wszystkich. Powiedz swojej mamie i jego mamie i rodzinie
        i znajomym i w ogóle wszystkim.
        Strona, która milczy i w pokorze znosi wszystko w imię pełnej rodziny, często
        jest szkalowana po rozwodzie przez partnera.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka