snieguliczka
05.06.07, 15:22
normalnie szok, stalam w kasie w realu. okolo 11 tlok, bo dzien promocji,
obok mnie w kolejce malzenstwo, skromnie ubrani, w koszyku takim malym ,
mieli wszystko jak cuirkiem leci tipowskie artykuly. Patrze a w koszu od
wozkajumbo paka papmers. No ok, wystawala. Jak zblizali sie do kasy, ten
facet kopna noga ta paczke pieluch i ona sie zapadla i ni ebylo jej widac,
zona zostala przy kasie i wykladala towary a on po chwili wyjechal i nie
wrzucili na tasme tych pieluch, no szczeka mi opadla.Mialam krzyczec
zlodzieje?