Dodaj do ulubionych

Teściowa - inspektor

15.06.07, 16:51
Takie ostatnio odnoszę wrażenie. Mieszkamy na razie w jednym domu, my z mężem
i córką zajmujemy jeden pokój. A moja teściowa przy chodzi do nas "odwiedzić"
wnusie na dosłownie 5 minut, obleci ślepiami pokój i już wychodzi bo ma coś do
roboty. Normalnie szlag mnie trafia. Czuje się jak na inspekcji sanepidu. Ale
cóż zrobić? W najlepszym wypadku wyprowadzimy się za jakieś 1,5 roku, już
odliczam dni wink. Ale to co ona robi ostatnio wnerwia mnie na maksa. Muszę się
gdzieś wyżalić, z mężem jej tematu nie poruszam bo zaraz jest kłótnia.
Znajomych za wielu nie mam, bo opuściłam rodzinne miasto i przyjechałam do
męża, a z małym dzieckiem wiadomo jak jest, siedzi się głównie w domu. A jak
jest u Was dziewczyny mieszkające z teściową?
Obserwuj wątek
    • kamila_21 Re: Teściowa - inspektor 15.06.07, 16:58
      No to nie rozumiem... chcialabys zeby przychodzila na dluzej??
      Wtedy by Cie wkuszralo ze sie wtraca, zabiera dziecko itp...
      Poza tym skoro mieszkasz pod jej dachem to nie narzekaj tylko sie ciesz ze masz
      dom!
      • k.chomik Re: Teściowa - inspektor 15.06.07, 17:11
        Prawde mowiac nie miałabym nic przeciwko jakby czasem zajela sie wnuczka.
        • sara2103 Re: Teściowa - inspektor 15.06.07, 19:12
          a poprosiłaś?
          • k.chomik Re: Teściowa - inspektor 15.06.07, 21:36
            Nie raz sugerowalam ale ona jakby glucha byla. jakby to byla moja mama to
            powiedzialabym prosto z mostu co zreszta robie, a do niej nie umiem.
    • celes Re: Teściowa - inspektor 15.06.07, 23:24
      ja mam super teściową!
      mieszkaliśmy razem wcześniej w jej mieszkaniu, było ciężko bo ciasnosad zero
      intymności. Teraz mieszkamy nadal razem ale w mieszkaniu dwa razy większym i
      jest super. Teściowa zajmowała się starszym synkiem w czasie gdy pracowałam
      (teraz jestem jeszcze kilka dni w domu z dwójką). Do naszej sypialni nie
      wchodzi (tzn teraz bedzie musiała, bo młodszy tam śpi i tam sa jego rzeczy).
      Wieczorem zamyka się w swoim pokoju (odpoczywała po całym dniu z małym) i
      ogłada TV, czasami wyjdzie do nas coś powiedzieć. Aktualnie nie mieszka z nami
      i czasami nam jej brakuje. Ale za chwilę wrócismile i przynajmniej będzie wyganiać
      mojego męża spod kompa, bo mi gra do 1-2 w nocy a mnie nie słucha!
    • oli77 Re: Teściowa - inspektor 15.06.07, 23:44
      Ten wzrok oblatujący podłogi, okna... wiem coś o tym. Odliczaj te dni i się
      wyprowadzaj wink Ja bym nie mogła mieszkać z teściami.
    • asiag6 Re: Teściowa - inspektor 16.06.07, 12:59
      wspieram cię bo mam podobnie
      roznica jest taka ze tesciowa moja nie mieszka z nami a jak juz przyjdzie na pol godz to inspekcja doslowna, potrafi szafki mi otwierac jak mnie nie ma w pokoju i patrzy co mam, nie wspomne ze w kuchni oblapuje wszystko takim wzrokiem ze szok, do garow musi zagladnac bo co sobie bedzie odmawiac.....wnuczek interesuje ja jak zeszlo roczny snieg...a pozniej i tak nerwica mnie bierze jak chodzi i opowiada po sasiadkach glupoty jakby co najmniej 24na dobe z dzieckiem moim siedziala!prawda jest takaz e synek ma 2 miesiace a babci nie ma bo jak jedziemy w odwiedziny to czyta gazete albo oglada telewizje.Wywiad przeprowadzi zdrowotny(ze wzgledu na to ze syn jest wczesniakiem troche po lekarzach jezdzimy) a jak jej odpowiadam ze wszystko ok ma mine zawiedzionej(sama szuka problemow i mowi sasiadkom ze dzidzius jest niewidomy, mimo, ze ma wade wzroku) poprostu nerwica mnie bierze jak ja tylko widze!!!ostatnio poszla do kosciola na msze dla dzieci(bylo blogoslawienstwo) tylko po to by sprawdzic czy przyjde...wrrrrrrrrrrrrr zarzutow mam 1000000000000 do niej mimo ze nie mieszkam z nia!!!!i Bogu dzieki za to!!!!!!!rozumiem cie w 100% zaciskaj zeby, gryz sie w jezyk tylko czasemsmile))i jak najszybciej uciekajsmile)))
    • deela zwby ubiknac podobnych przypadkow 16.06.07, 13:02
      najzwyczajniej w swiecie nie mieszkam z tesciowa
      kosztuje nas to majatek i NIE JESTESMY w stanie wziac kredytu na mieszkanie bo
      do tesciowej nie wroce nawet na tydzien
      trudno cos wymyslimy
      ale nalezy, trzeba, powinno sie mieszkac samemu
      a to gadanie ze to tylko potoraroku no coz poltora ROKU MOZE TRWAC JAK WIECZNOSC
    • lilka11333 Re: Teściowa - inspektor 16.06.07, 21:46
      a to dobre, ja wlasnie dzis mojej zrobilam karczemną awanture o wszystko co
      bylo przez ostatnie 2 lata (nie mieszkamy z nia) i wiesz jak mi ulżyło?????
      Super uczucie....A juz nie wyobrazam sobie mieszkac z ta kobietą, poprostu
      sepuku, wolałabym chyba pod mostemsmilesmilesmile
    • majunia01 Re: Teściowa - inspektor 16.06.07, 22:39
      witaj
      pisze ze skrzynki żony, my mieszkamy z jej mamą a moją teściową.Różnie to bywa
      raz jest dobrze raz fatalnie. Lecz nie ma dnia aby się do czegoś nie wtrąciła,
      to do naszych dzieci, to do tego że nie tak posprzątane jak ona by chciała, a
      naczyń nie pamiętam kiedy myła bo kuchnie mamy jeszcze razem, lecz już
      niedługosmile zaczeliśmy z żoną remont maszej kuchni i pokoju dziennego ale jak to
      w życiu bywa nic nie idzie tak jakby człowiek to chciał. Pomyślćie z mężem o
      jakimś wyjsciu z tej sytuacji bo z czasem nie da wam żyć na całego. Zacznie was
      kontrolować dosłownie ze wszystkim.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka