Dodaj do ulubionych

Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie?

    • gaw74 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 24.06.07, 20:02
      Witaj;
      To byłoby super fajne gdyby zawsze można było wszystko przewidzieć. Tak
      naprawdę mimo że ciąża jest prawidłowa nigdy nie wiesz jak potoczy się poród i
      czy nagle nie będziesz potrzebowała jakiegoś specjalistycznego sprzętu. Tak
      było w moim przypadku, ciąża wzorowa, poród trwał tylko 3 goziny, az do momentu
      kiedy się okazało że łożysko jest przyrośnięte, nie mogę go urodzić i dodatkowo
      dostałam bardzo rzadkiego zespołu niekrzepliwości (który podobno zdarza się wyj
      atkowo rzadko - ale jednak się zdarza). Gdyby nie to że byłam w szpitalu (był
      sprzęt, krew) to nie przeżyłabym tego porodu. A naprawdę wszystko wydawało się
      idealnie. Pozdrawiam
      • beniusia79 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 07:52
        moja znajoma miala ten sam problem co ty. ona zawsze mowi wszystkim kobitkom,
        zeby w domu nigdy nie rodzily. znajoma byla krok od smierci, lekarze ledwo ja
        uratowali. skonczylo sie na tym, ze musieli jej wyciac macice....
      • titta Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 11.07.07, 22:12
        Przy domowym, pewnie dostala bys kroplowke i do szpitala...
        Dlatego takie porody nie moga sie odbywac "na dziko". Musi byc mozliwosc
        szybkiego dojazdu i przyjecia...
    • wjw2 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 24.06.07, 21:20
      Droga Agato

      Rozumiem Twoją niechęć do szpilala.
      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale może w okolicy jest jakaś prywatna klinika
      połoznicza. Kliniki te mają przeważnie podpisane umowy z NFZ więc koszt jest
      niewielki.
      Sama rodziłam w takiej klinice i polecam ją wszystkim przyszłym mamom.
      W prywatnej klinice nikt nie pozwoli sobie na przedmiotowe traktowanie Ciebie,
      uszczypliwe (często wulgarne) uwagi, bo wiadomo każda pacjentka swoją dobrą
      opinią "generuje" popyt. Zadowolony klient jest najtańszą reklamą, prostesmile

      Jak widzisz nie jestem zwolenniczką porodu w domu, ale to Ty podejmujesz
      decyzję, jakakolwiek ona będzie, życzę powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie i
      maluszka.
      Nie przejmuj się komentarzami święto...ebliwych, najmądrzejszy mamusiek i tych,
      które jeszcze nie rodziły. Ot taki już urok tego forum...
      pozdrawiam
      • beniusia79 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 07:53
        poczytaj inne posty agaty...
        • wjw2 czytałam i co? 25.06.07, 14:52
          Nie mam prawa do własnego zdania na temat porodu w domu????
          • beniusia79 Re: czytałam i co? 25.06.07, 15:21
            chodzi mi o watki, ktore zakladala kiedys-o te sprzed kilku tygodni i
            miesiecy...
            • beniusia79 Re: czytałam i co? 25.06.07, 15:24
              do ciebie nic nie mam
              • beniusia79 Re: czytałam i co? 25.06.07, 15:29
                napisalas wyzej, ze nie mam prawa nikogo osadzac... dlatego odpisalam, zebys
                poczytala inne jej watki zebys mogla zrozumiec czemu ja osadzam... to nie ma
                nic wspolnego z rodzeniem w domu, tu chodzi ogolnie o podejscie tej kobiety do
                macierzynstwa ...
                • wjw2 Re: czytałam i co? 25.06.07, 19:32
                  napisalas wyzej, ze nie mam prawa nikogo osadzac... dlatego odpisalam, zebys
                  > poczytala inne jej watki zebys mogla zrozumiec czemu ja osadzam... to nie ma
                  > nic wspolnego z rodzeniem w domu, tu chodzi ogolnie o podejscie tej kobiety
                  do macierzynstwa ...

                  W dalszym ciągu nie rozumiem, jak można kogoś osądzić na podstawie kilku, nawet
                  kilkunastu wypowiedzi w necie...


                  • agata7712 Re: czytałam i co? 25.06.07, 23:24
                    Dziękuję! Przywracasz mi wiare w ludzi, bo beniusia prezentuje jakże niski
                    poziom sad
                • agata7712 Re: czytałam i co? 25.06.07, 23:23
                  Odczep sie, dobrze? Znajdz sobie innego kozła ofiarnego, żeby po nim jeździć?
                  Moze podasz zaraz dziewczynom linki do moich postów, co? Fanatyczka jakaś,
                  słowo daję! Jestem w szoku smile
        • agata7712 po raz kolejny udowodniłaś beniusiu79, że się na 25.06.07, 23:21
          mnie złośliwie uwzięłaś smile Żal mi Ciebie.
          Ps. Imiona pisze się z reguły z dużej litery smile
    • sloneczko2812 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 00:00
      W życiu nie rodziłabym w domu, nigdy, przenigdy, nawet sobie tego nie
      wyobrażam. Dla mnie jeśli chodzi o zdrowie, ostoją są lekarze a w ostateczności
      szpital a nie dom. Rodziłam przez cc, bo nie miałam skurczy, Dziecko ważyło 4,5
      ale gdyby zdarzyło się tak, że urodziłabym normalnie, kto wie czy by mnie nie
      rozerwało przypadkiemsmile
      Pozdr. Z całego serca polecam szpital, ja miałam tam fachową opiekę, koleżanki
      w ciąży i te które już urodziły, dobre jedzonko i wogóle, same superlatywy.
      Poród przez cc super. Żadnego bólu.
      • hancik5 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 08:23
        Gdybym rodziła w domu, moje pierwsze dziecko straciłoby życie.

        Nieraz z mężem rozmawialiśmy o modzie na rodzenie w domu i nigdy nie mogliśmy
        pojąć tej idei.

        Życie dzieci jest ważniejsze od własnej wygody.
        Wolę pocierpieć w szpitalu, niż opłakiwać niewinne dziecko ...
        • titta Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 11.07.07, 22:04
          nie wiem co stalo sie twojemu dziecku. Wspuczuje i moze masz racje. Jednak
          pamietaj ze przyczyna wielu powiklan jest stres wstrzymujacy akcje porodowa!
          Dla kobiety, ktora boi sie szpitala (boi sie i juz, jak niektorzy boja sie
          pajakow) porod w domu jest lepszym wyjsciem niz stres, oksytocyna dozylnie i
          pruznociag. Poza tym trzeba "czuc" ze wlasnie tak bedzie dobrze, jak ktos
          napisal wczesniej.
    • zuzia412 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 09:06
      Mój poprzedni gin (prowadził też moją ciążę) często przyjmował porody domowe
      swoich pacjentek. Chodziłam do szkoły rodzenia z dziewczyną której poród
      przyjmował w domu, powiedziała że nie wyobraża sobie inaczej. Drugi też miała w
      domu. Ja co prawda nie zdecydowałam się na poród w domu, ja jednak wolę w
      szpitalu. Ale taki poród z lekarzem położnikiem łatwiej mi zrozumieć niż poród
      z położną. A, co do obaw niektórych forumowiczek o badania dziecka: zaraz po
      porodzie przyjeżdża umówiony lekarz neonatolog i bada dziecko, dziecko
      otrzymuje normalne szczepienia jak w szpitalu.
      • titta Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 11.07.07, 22:09
        Chyba doswiadczona polozna do porodu to lepsze niz lekaz. no chyba, ze w
        miedzyczasie stal sie doswiadczona polozna. Lekarze powini sie zajac tym od
        czego sa, czyli patologiami.
    • nilgau Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 12:15
      a gdzie małżonek zrobi pępkowe? bedzie musiał do knajpy iśćsmile))

      • wieczna-gosia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 12:18
        biedaczek smile)
    • a-nulla Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 13:11
      Moim zdaniem totalnie bez sensu. A co zrobisz, jak się cokolwiek skomplikuje???
    • melka_x Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 13:28
      W Holandii większość Holenderek rodzi w domu (w szpitalach głównie emigrantki),
      a mimo tego śmiertelność okołoporodowa oraz liczba komplikacji okołoporodowych
      jest jedna z NAJNIŻSZYCH NA ŚWIECIE, i to nawet w porównaniu z krajami
      rozwiniętymi. Dyskusja ze statystyką jest zwyczajnie głupiatongue_out.

      Owszem szpital ratuje w przypadku komplikacji, ale też często sam do nich
      doprowadza. Wielogodzinne podpięcie pod KTG, wielokrotne badania, nawet
      częściowe unieruchomienie, brak intymności, zamieszanie, światła, czasem
      oksytocyna - wszystko to może sprawić, że poród będzie się przedłużał (m.in. z
      powodu wzmożonego wydzielania się adrenaliny u rodzącej, będącego reakcją na
      stres, adrenalina często hamuje poród). Człowiek jest ssakiem, a ssaki do
      szybkiego i bezpiecznego porodu potrzebują ciemności, ciszy i poczucia
      bezpieczeństwa, co szpital niezwykle rzadko zapewnia. A przy przedłużającym się
      porodzie to faktycznie często zostają jedynie kleszcze, cięcie czy oksy. I
      później mówi się, że gdyby nie szpital to coś tam, a często guzik prawda, bo
      gdyby nie szpital, to do wielu komplikacji by nie doszło. Szpital nierzadko
      usuwa skutki własnego działania.

      Jeśli masz nieobciążony wywiad położniczy to upewnij się tylko, że położna jest
      naprawdę doświadczona, czyli że będzie w stanie odpowiednio wcześnie rozpoznać
      ryzyko komplikacji i odesłać Cię do szpitala. Kolejna sprawa - dowiedz się
      jakie są możliwości umówienia się z najbliższym szpitalem. Nie wiem jak
      wyglądają polskie przepisy, ale w Holandii najbliższy szpital musi być
      powiadomiony o domowym porodzie, bo dla rodzącej musi być zarezerwowana karetka
      i sala na wypadek komplikacji. Obawiam się, że to w Polsce może wyglądać
      inaczej, także tutaj rzeczywiście sobie przemyśl.
      • myelegans Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 13:34
        Melka nawet nie probuj, bo zaraz bedzie, ze tutaj statystykom sie nie wierzy, a
        znajoma znajomej rodzila w domu i na sygnale do szpitala i macice z woreczkiem
        zolciowym stracila, a w Holandii to wszystko jest na doborze naturalnym oparte
        i wczesnych ciaz sie nie ratuje, tylko daje sie poraniac droga doboru
        naturalnego...... yada, yada, yada......
      • akseinga Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 13:38
        Z wyboru nigdy nie zdecydowałabym się na poród w domu. Mój poród był ciężki (
        chociaż nic na to nie wskazywało) i dziecku natychmiast została udzoelona
        fachowa pomoc, znalazło się w inkubatorze. Nawet nie chcę myśleć co by było
        dgyby trzeba je jeszcze transportować do szpitala, czasami liczy sią każda
        minuta.
        • ccleo Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 14:10
          Nie rpzeczytalam dokladnie wszystkich postow, ale

          Pierwsze dziecko imalo byc urodzone w domu i tak sie syzkowalismy z bardzo
          doswadczona polozna, jednak w koncu pojechalismy do szpitala, gdzie wymeczyli
          nas okropnie (wlasnie te wspomniane oksyto., ktg, ptoem w kolko wozenie na
          badania itd).
          Drugie dzeicko urodzilam niecale 2 mies temu we wspomnianym przed Wieczna
          Gosie -Domu Narodzin (napisalam relację na ich stronie i na podforum Szpitale
          chyba...), ktory jest taka 'izbą porodowa'/'domem'. Przygotowania byly dlugie,
          ale konieczne,a sam poród i cała jego otoczka -niezwykłe. To doświadczenie jest
          totalnie inne niz doswiadczenie szpitalne. Mogę to powiedziec, bo mam
          porównanie.
          Aha- ktos tu napisal, ze polozne nie maja uprawnien do zszywania -hę?! jak to?
          w obu przypadkach zszywala mnie polozna. Z tym, ze teraz nie bylo koniecznez
          zadne nacinanie - i to jedna z glownych roznic w porodach domowych. Szczepienia-
          spokojnie robimy/roblismy je pozniej. itd.

          Trzymam kciuki, by się udalo!smile

          cleo
    • sterngogo1 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 14:14
      Z góry przepraszam, jak będę się powtarzać, ale nie byłam w stanie przebrnąć
      przez te 100 postów smile
      Moja sąsiadka jest położną, pierwsze dziecko z pełną świadomością urodziła w
      tzw. Domu Narodzin czyli w prywatnym mieszkaniu. Twierdzi, że było to
      najwspanialszy poród, a urodziła jeszcze dwójkę (w szpitalu, ze względu na
      wskazania lekarskie). Teraz studiuje dziewczyna dodatkowo w Opolu, aby podnieść
      swoje kwalifikacje. Tam poznała lekarkę ginekolog, z pochodzenia Hinduskę,
      która pracuje we wrocławiu i tam propaguje idee rodzenia w domu. Owa lekarka
      zaproponowała mojej sąsiadce współprcę. Jak to wygląda, kobieta jest prowadzona
      przez lekarkę i jeśli nie ma żadnuych medycznych przeciwwskazań, może być
      zakwalifikowana do porodu rodzinnego w domu. Sąsiadka była przy kilku takich
      prodach, jako jeyna siła fachowa i uważa, że to fantastyczne przeżycie dla
      wszystkich obecnych. Decydują się na to ludzie bardzo dojrzali, doskonale
      wiedzący, jaki zagrożenia, ale i zalety taki poród ze soba niesie. Są doskonale
      przygotowani na to wydarzenie, zazwyczaj mają samochód pod domem w gotowości
      bojowej, "zarezerwowane" miejce w szpitalu, na wszelki wypadek, osoby do pomocy
      itd.
      Ktoś wcześniej napisał, że połozne nie mają uprawnień. Wcale nie! POdobno
      polskie położne mają więcej praw niż połozne w innych krajach. I śmiało mogą
      dokonywać nacięć oraz szycia. Z resztą, w szpitalu też to własnie one robią.
      Lekarz fatyguje się rzadko.
      Agato, podziwiam cię za odwagę. Sama chyba nie byłabym taka, dwójkę dzieci
      urodziłam w szpitalu smile, ale wiem, że takie porody sa możliwe, sa coraz
      bardziej popularne i jesli lekarz nie ma zastrzeżeń, a czujesz się przekonana,
      co do słuszności Twoich racji, to walcz o swoje prawo do decydowania o miejscu
      porodu.
      • myelegans Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 14:43
        w Stanach jest popularna instytucja douli, jest to wykwalifikowana pomoc do
        pomocy rodzacej, nie jest zaangazowana bezposrednio przy porodzie, chociaz
        wiele z nich jest rowniez poloznymi. Udzielaja asysty rodzacej czy to w
        szpitalu (niektore szpitale maja podpisane z nimi umowy, albo mozna zatrudnic
        swoja prywatna), czyli pomagaja przy skurczach, sugeruja pozycje, masuja,
        wspieraja, dodaja otuchy i odwagi, czego maz czasami nie umie z racji stresu i
        zaangazowania emocjonalnego. Doula jest przy rodzacej CALY czas do momentu
        urodzin. Czasami warto rodzacej powiedziec, ze to co czuje jest w porzadku,
        zeby nie uciekala przed bolem, pomagaja w wizualizacji, przyciemniaja swiatlo,
        dbaja o ogolny komfort.itd itp.
        I co sie okazalo, ze obecnosc kogos takiego powoduje, ze interwencji medycznych
        przy porodach jest o wiele mniej, z przyczy o jakich pisla Melka. wiekszy
        komfort psychiczny --> mniej adrenaliny --> lepszy przebieg porodu --> mniej
        interwecji medycznych.
        Interwencje medycze to jest "snow ball effect" wystarczy zaczac od polozenia
        rodzacej na wznak i przypiecia do lozka KTG, albo podania oxytocyny i cala
        fizjologia sie zawala i od jednego do drugiego, co pozniej okresla sie
        jako "ciezki porod" i czesto konczy sie na wyciskaniu dziecka, albo gorzej cc.
    • mynia_pynia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 16:12
      Ale jaki sens rodzić w domu, skoro po porodzie trzeba jechać do szpitala??
      Bo przecież musi mieć dziecko zrobione badania, szczepienia, itp.
      Ja też się nastawiam psychicznie że mogę urodzić w domu, ale tylko wtedy gdy
      nie zdążę do szpitala wink
      • donkaczka Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 17:03
        musi?
        niekoniecznie, badania jakie?
        moje dziecko widzialo pediatre tydzien po urodzeniu na pierwszej wizycie,
        wazenie, mierzenie i ocene stanu robila polozna
        no i nie kazdy kazdy szczepi dzieci, i nie wszedzie sie szczepi takie maluchy, w
        de 2-3 miesiac sa pierwsze szczepienia

        ja tez sie szykuje na domowy porod, to moje drugie dziecko, pierwsze wolalam w
        szpitalu, ale tutaj w niemcowie i w szpitalu sie fajnie rodzi

        wszystkie porody domowe sa zglaszane, wiec ewentualna jazda do szpitala jest
        nienerwowa, bo wiadomo gdzie sie jedzie
        polozne do porodow domowych sa nieliczne i dobrze przeszkolone

        ostatecznie i tak lekarz decyduje, jesli beda przeciwwskazania to nie pozwoli na
        porod w domu
        • agnieszkas72 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 25.06.07, 20:50
          Mam za sobą cztery porody domowe.Z uwagi na ilosc powikłan okołoporodowych,jakie
          generuje postępowanie szpitalne szczerze podziwiam odwagę dziewczyn,które po
          prawidłowej ciązy i dobrych wynikach koncowych badań udają się na
          porodówki.Trzeba duzo szczęscia,żeby wyjsć z tego bez szwanku,sądzac po ilosci
          "cięzkich i koszmarnych" porodów szpitalnychsmile.
          Jesli chodzi o autorkę wątku,to zdecydowanie nie powinna namawiac do porodu
          domowego połoznej,która w ten sposób nie pracuje.A przy porodzie domowym i
          doswiadczonej domowej połoznej opór i niechęć ojca dziecka do takiego
          rozwiazania to sprawa zaporowa.Połozna przygotowuje do porodu nie mamę, ale
          rodziców i obydwoje muszą tego chcieć.
    • ewa_anna2 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 07.07.07, 15:52

      Agato, jest forum pt. "Poród domowy"
      Zajrzyj tam. Sama znam osobę, która 2 dzieci urodziła w domu.
      A oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45447
    • wierzba_b Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 09.07.07, 01:28
      Witka rodziłam w szpitalu. Nastawiliśmy się na poród rodzinny, naturalny
      oczywiście, szkoła rodzenia, przyjazny szpital itd. Przeszło nam przez myśl, że
      może by w domu, ale stwierdziliśmy, że za pierwszym razem to jednak nie. Ciążę
      przeszłam świetnie, zero dolegliwości, wszystkie badania etc. w idealnym
      porządku. Pod sam koniec (ósmy miesiąc) trafiłam na tydzień do szpitala z
      podejrzeniem, że mały przestał rosnąć - okazało się, że to pomyłka lekarza
      robiącego USG i wszystko jest OK. Gdybyśmy chcieli rodzić w domu, prawdopodobnie
      dostalibyśmy zgodę od mojej lekarki.
      A jak przyszło co do czego - to zaczęło się od odejścia wód (co mnie obudziło),
      potem nienormalnie silnie i częste skurcze przy małym rozwarciu, tak że byłam
      cały czas podpięta do KTG, bo położna stwierdziła, że coś tu nie gra. Jakoś
      dotrwałam do 4 cm, kiedy można było robić zzo. Chwila ulgi, a potem nagle małemu
      zaczęło spadać tętno. Błyskawiczna decyzja o cesarce, po 15 minutach Witek był
      na świecie. Miał pępowinę owiniętą dwa razy wokół szyi.
      Gdybym zdecydowała się na poród w domu, i nie miała przy tym takich
      nienormalnych skurczy - nie miałabym dziecka. Bo nikt by nie wiedział, że coś
      jest nie halo - nawet, gdybym też miała non stop KTG, a w końcu nie o to chodzi
      przy porodzie w domu - do momentu, w którym zaczęłoby spadać tętno. A wtedy
      byłoby za późno na cokolwiek.
      I dlatego drugie dziecko też urodzę w szpitalu. I każde następne.
      Co nie znaczy, że nie można urodzić zdrowego dziecka w domu, bez żadnych
      komplikacji, w ciszy, spokoju i domowej atmosferze. Można. Ale ja, po tym, co
      przeżyłam - bałabym się. Bo są sytuacje, których się nie da przewidzieć wcześniej.
      • wieczna-gosia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 09.07.07, 10:04
        > A jak przyszło co do czego - to zaczęło się od odejścia wód (co mnie obudziło),
        > potem nienormalnie silnie i częste skurcze przy małym rozwarciu, tak że byłam
        > cały czas podpięta do KTG, bo położna stwierdziła, że coś tu nie gra.

        przy porodzie domowym nie dotrwalabys jakos do tych 4 cm, tylko polozna widzac
        ze porod nie idzie normalnie- powiedzialaby- idziemy do szpitala. W szpitalu
        lekarze wiedza ze maja komfort zrobienia ci cestarki w 15 minut. W domu polozna
        nie czeka do ostatniej chwili, az nie ma co ratowac, tylko widzac ze cos nie
        idzie jak zwykle (wystarczy samo odczucie kobiety, ze ona nie czuje sie ok, brak
        wspolpracy, cokolwiek) po prostu idzie sie do szpitala i tyle.
    • soemi Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 09.07.07, 09:53
      Trudna sprawa, widzę, że masz wokoło samych przeciwników a ich przychylnośc
      będzie niezbędna w takiej chwili. Osobiście jestem za. Warto przekonać męża i
      ewentualnie porozmawiać o jego obawach. Jeśli będziecie mieli do dyspozycji
      położną, z ciążą nie masz problemów a lekarz prowadzący nie będzia miał nic
      naprzeciw to jak najbardziej.
    • e_lizabeth Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 11.07.07, 16:37
      ja rodziam w domu i gdybym jeszcze raz miala rodzic to tez bym sie zdecydowala.
      jak chcesz wiedziec cos wiecej to napisz na priv, bo mi sie tu nie chce pisac,
      zeby potem krytykanki mialy wode na mlyn.
      pozdrawiam
      • agata7712 Wiesz, może jak byś napisała tutaj, to byśmy je 11.07.07, 22:02
        razem przekonały? Ja nadal chce, ale nie mam położnej, bo tamta nie była
        wykwalifikowana, odmówiła, nie podejmie się. Zrezygnowałam, ale może bym do
        tego wróciła ?
        • e_lizabeth Re: Wiesz, może jak byś napisała tutaj, to byśmy 12.07.07, 10:42
          >Ja nadal chce, ale nie mam położnej, bo tamta nie była
          > wykwalifikowana, odmówiła, nie podejmie się

          a skad jestes?
          • agata7712 Re: Wiesz, może jak byś napisała tutaj, to byśmy 12.07.07, 21:50
            z Łodzi smile
            • e_lizabeth Re: Wiesz, może jak byś napisała tutaj, to byśmy 13.07.07, 10:35
              hmmm, ja z W-wy. Ale moge Ci dac telefon do moich poloznych, moze one znaja
              jaksa fajna z Lodzi. Bo wydaje mi sie ze polowa sukcesu to dobra polozna, do
              ktorej masz calkowite zaufanie, a druga polowa to twoje pozytywne nastawienie.
              Twoje i meza. Bo fajnie byloby jak juz w domu to i z mezem. A dlaczego ta
              pierwsza polozna odmowila? jak my juz po rozmawialismy z naszymi poloznymi to
              mowia ze jak widza cien wahania to rezygnuja. Bo tak naprawde to cala
              odpowiedzialnosc lezy po ich stronie, pomimo ze podpisujesz stosy papierkow.
              Moze pokaz mezowi forum o porodach w domu, niech zobaczy ze to nie takie
              straszne. A moim zdaniem szpital jest straszniejszy, i to ze traktuja cie nie
              dosc per noga, to jeszcze uwazaja ze wszystkie porody to patologia. A to
              patologia jest, ze przepraszam za wyrazenie, wsadzaja ci te lampe miedzy nogi i
              nie pozwalaja rodzic w komforcie, pozycji naturalnej. Co ja zreszta bede
              pisac...
        • malamadre Re: Wiesz, może jak byś napisała tutaj, to byśmy 12.07.07, 16:50
          > Wiesz, może jak byś napisała tutaj, to byśmy
          > razem przekonały?

          Agato,
          nie przekonuj nas do twojego domowego porodu, przekonaj swojego męża, bo to on
          powinien z tobą być, od niego masz mieć wsparcie i pomoc, a nie od nas.
          • agata7712 Re: Wiesz, może jak byś napisała tutaj, to byśmy 12.07.07, 21:51
            No racja smile Z nim będzie cięzko, ale ... da sie zrobić wink
    • titta Koniecznie poczytaj i daj niedowiarka poczytac! 11.07.07, 21:57
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45447
      Szczegolnie polecam wspomnienia ojcow do przeczytania dla meza!
      • agata7712 Re: Koniecznie poczytaj i daj niedowiarka poczyta 11.07.07, 22:05
        PIĘKNE ! smile Szczególnie opis taty smile
    • bazylea1 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 12.07.07, 10:46
      ja chciałam rodzic drugie dziecko w domu ale sie nie zdecydowałam ze wzgledu na
      odległosc do szpitala i potencjalne korki, długosc dojazdu mogła byc nawet 40
      minut. pierwsze bym się bała ale jesli pierwszy poród szedł gładko to przy
      drugim ma się dużo większe zaufanie do natury i własnych możliwosci. po drugim
      porodzie stwierdziłam że trzecie mogłabym urodzić sama pod drzewem wink
      Agato, życzę powodzenia!
      • 27ania1 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 12.07.07, 18:53
        hejka
        mozesz mi poradzic czy mialas problem ze znaleziem poloznej w holandi
        Moge zpaytac sie gdzie mieszkasz?
    • pacsirta Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 13.07.07, 09:36
      Kobiety!
      Niedługo i poczęcie i całą ciążę przeniesiemy do szpitala.
      Urodziłam w domu dwoje dzieci i trzecie również mam nadzieję przyjdzie na świat
      w zaciszu domowym. Obie długo po terminie. W szpitalu na pewno nie obyłoby się
      bez oksytocyny i kilku innych medycznych przyśpieszaczy, bo pierwszy poród
      trwał długo, rozwarcie postępowało powoli. Gdybym rodziła wówczas w szpitalu.
      prawdopodobnie miałabym takie poglądy, jak Wy. Trauma.
      Znam wiele kobiet, które rodziły w domu, bez komplikacji, całkowicie
      naturalnie. Niestety, nie znam żadnej, która urodziła naprawdę naturalnie w
      szpitalu. A skąd tak wiele cięć cesarskich? To skutek medykalizacji porodu a
      nie postępu medycyny. Jest wiele argumentów za porodem domowym (zapraszam na
      forum o porodzie domowym). Na pewno zmniejsza się diametralnie możliwość
      ewentualnych komplikacji, jeżeli akcja porodowa może przebiegać swoim tempem,
      bez stresu, którego w warunkach szpitalnych nie brakuje.
      Nie czuję się nieodpowiedzialną matką, wręcz przeciwnie.
      Ale wiele z Was na pewno mnie zaatakuje, szczególnie te, które kompletnie nie
      ufają ani sobie, ani naturze, ani Bogu, a w lekarzy patrzą, jak w wyrocznie.
      • bazylea1 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 13.07.07, 10:52
        pacsirta napisała:
        Niestety, nie znam żadnej, która urodziła naprawdę naturalnie w
        > szpitalu.

        jak napisałam wyzej nie jestem przeciwniczką porodów domowych ale udało mi sie
        urodzic drugie dziecko całkiem naturalnie w szpitalu. jednak wymagało to troche
        wysiłku z mojej strony bo po falstarcie chciano mnie zatrzymac na patologii -
        wypisałam sie na własne życzenie i trafiłam na porodówkę tego samego dnia
        poznym wieczorem juz z regularnymi skurczami i 4cm rozwarciem.prosiłam o
        nienacinanie krocza. urodziłam bez żadnych wspomagaczy, jedyna chemia to
        znieczulenie miejscowe do szycia pęknięcia krocza
        • pacsirta Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 13.07.07, 15:03
          To gratuluję.
    • pacsirta Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 13.07.07, 15:35
      • Re: Poród naturalny?
      ewa_janiuk 25.04.07, 22:39 + odpowiedz


      Najczęściej takie rozpoznanie jest w karcie wypisowej porodu porodu szpitalnego
      gdy dziecko rodzi się "dołem" choć bardziej niż "siłami natury" jest to "siłami
      farmakologii i personelu medycznego". Trudno nazwać poród "naturalnym" jeżeli
      stymulowany jest farmakologicznie, masowana jest szyjka macicy, nacinane jest
      krocze i wypychany jest maluch przez powłoki brzuszne. Na nasze nieszczęście o
      większości tych zabiegów nawet nie ma wzmianki w dokumentacji medycznej a cóż
      dopiero w karcie wypisowej. Właśnie brak precyzyjnych określeń dotyczących
      przebiegu porodu powoduje wiele przekłamań. Z wielką przykrością stwierdzam, że
      do tej pory nie miałam styczności z porodem tak na prawdę fizjologicznym w
      szpitalu.
      • silije.amj Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 01.08.07, 22:51
        Uuuch nie cierpię forum emama i byłabym masochistką, gdybym przeczytała całą
        powyższą dyskusję, ale sumienie każe wesprzeć mi Agatkę i inne rodzące w domu
        mamy lub planujące. Ja urodziłam w domu miesiąc temu trzecie dziecko, czy
        myslałam tylko o sobie - nie, moje dziecko uniknęło wielu przykrych rzeczy
        normalnych w szpitalu - wyszarpywania za główkę, pchania cewnika do nosa,
        zakraplania oczu azotanem srebra, zabierania od matki, nie mówiąc o zjadliwych
        szpitalnych bakteriach. Ja uniknęłam nacięcia i pęknięcia, mimo że syn miał 4,5
        kilo, rozdzielenia na parę dni z rodziną i mnóstwa innych traumatycznych
        doświadczeń.

        To była najszczęśliwsza decyzja w naszym życiu.

        Na forum poród domowy, do którego linki już kilka razy tu podawano, jest i
        namiar na wspaniałą podobno położną w Łodzi. No i jest tam miła atmosfera, a
        dyskusje merytoryczne a nie fanatyczne smile. Co rusz jakaś mama rodzi w domu i
        jeszcze się to źle nie skończyło.
        • niusianiusia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 01.08.07, 23:25
          a jak rodziłaś poprzednie? W szpitalu? Czy były to łatwe porody? Pewno tak, bo
          byś na domowy się pewno nie zdecydowała.
    • niusianiusia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 01.08.07, 23:21
      wiesz co.... masz byc matką, więc moze czas zacząć mniej myśleć o tym co Tobie
      wygodne a bardziej co bezpieczne dla dziecka... na pewno bezpieczniejszy jest
      szpital...
      Pierwsze dziecko urodziłam przez CC drugie SN. Po drugim porodzie wiem, że
      pierwszego, które było dużo większe, sama był nie urodziła...
      Nie ryzykowałabym zdrowia dziecka. Jeśli chcesz mieć super warunki to wykup
      poród rodzinny i opłać położną. Ja tak właśnie zrobiłam za drugim razem.
      • benignusia Agata poroniła 01.08.07, 23:22
        podobno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka