Czy Wasze dzieci brały kiedyś udział w takim castingu? Ostatnio zaczepiła nas
pani, która robiła zdjęcia maluchom. Nie byłam przekonana do tego pomysłu
(niespecjalnie widzę swoją córkę w roli modelki), ale Mała bardzo, bardzo
chciała, więc pani pstryknęła jej kilka fotek. Dowiedzieliśmy się, że jest
możliwość zapisania tych zdjęć na płytce, poprosiliśmy panią o to, pani z
uśmiechem dała nam nagraną płytę i zażyczyła sobie 25 zł (uważam to za grubą
przesadę, obok było stoisko z takimi płytkami za 1 zł). Następnego dnia
zadzwoniłam, żeby dowiedzieć sie o wyniki tego castingu, usłyszałam, że
Patrycja bardzo sie spodobała i koniecznie mamy z nią przyjść. Na miejscu
okazało się, że chętnie wprowadzą córkę do bazy danych, ale będzie nas to
kosztowało 250 zł za rok, za te pieniadze zrobią Malej 4 zdjęcia i będą
szukac dla niej ciekawych propozycji. Pani z ogromnym zaangażowaniem
przekonywała nas, ze Pati jest bardzo fotogeniczna, ma bardzo ciekawe rysy
twarzy i to jest właśnie miejsce dla niej. Dodała też, ze musimy od razu
podjąć decyzję. W moim odczuciu córka wyglądem niczym nie wyróżnia sie
spośród swoich koleżanek, jest zwyczajną, czteroletnią dziewczynka. Mam
podejrzenia, graniczące z pewnością, ze cała ta akcja to tylko próba
wyciągnięcia pieniędzy. Ciekawa jestem, czy ktoś z Was pozwolił zrobić
zdjęcia swojemu dziecku, i czy dalsza procedura wygladała tak samo.
Pozdrawiam

.