moni551 08.07.07, 19:56 Dziewczyny, czasem widzę na ulicy świeżo upieczone mamusie, o średniej wadze 90kg. Przed ciążą zapewne tyle nie ważyły, ile trzeba jeść żeby przytyc 30kg? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
demarta Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:01 szczypta znajomości tematu i pytanie sformułowałabyś może: jakie trzeba mieć kłopoty z gospodarką hormonalną, żeby ciało tyle wody nabrało i zatrzymało. napewno woda w ciele ogólnie jest mniej uciażliwa niż woda zamiast mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 08:45 Nawet u jednej kobiety każda ciąża może przebiegać inaczej. Ja w dwóch ciążach przytyłam 11 i 13 kilo i bez odchudzania wróciłam do normalnej wagi w ciągu 2 miesięcy po porodzie, a w ciąży, w której jadłam najmniej, przytyłam 17 i zrzucałam nadwyżkę przez pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:02 Oj, moderatorki mogą usunąc moj watek, trudno. Jak bardzo trzeba być ograniczoną i jak bardzo nie wiedzieć, czym jest ciąża, żeby zadawać takie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:08 aska90 napisała: > Oj, moderatorki mogą usunąc moj watek, trudno. jak występujesz w tym wątku z podwójnym nickiem, to mogą usunąć... Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:15 Tfu, post, nie watek)) Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:13 tez sie zastanawialam jak mozna tyle, albo i wiecej przytyc w ciazy? wiem, ze wiele kobiet ma problemy hormonalne i nie dziwota, ze waga rosnie im jak szalona choc jedza normalnie. niektore jednak tyja na wlasne zyczenie- siedza calymi dniami przed telewizorem i sie objadaja... co mnie u wielu mam denwrwuje to to, ze swoja nadwage tlumacza tym, ze urodzily dzieci i to przez ciaze maja nadwage. sama bylam w ciazy i wiem jak trudno wrocic do wagi sprzed. niestety, czesto powrot do starje wagi kosztuje wiele wyrzeczen. Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:19 Beniusia, o ile 30-kilogramowa nadwaga u matki rocznego dziecka moze dziwic i skłaniac do pytan, ile kobieta jadła, o tyle jakakolwiek nadwaga u swiezo upieczonej matki zupełnie mnie nie dziwi. Miałam to szczęscie, że w ciazy z rozmiaru 34/36 zrobiło się mnie całe 38? MOja zasługa? Mozliwe? Ale czy gdybym osiągnęła rozmiar 44 i więcej przy takim samym trybie zytcia, jaki prowadziłam w ciazy(od razu uprzedzam, że nie uwazam 44 za monstrualny rozmiar w ogole, w swoim przypadku tak), miałabym się o to obwiniać? Odpowiedz Link Zgłoś
qonewa Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:38 A mnie się wydaje, że wszystko zależy od samej kobiety, od tego, czy zależy jej na tym, żeby schudnąć, czy nie. Zaraz po urodzeniu dziecka ważyłam 60 kg (gdy przed ciąża 51), nie podobałam się sama sobie, więc się zacięłam i zaczęłam się odchudzać. Nie chcę skłamać, ale już po 4 miesiącach ważyłam 50 kg. Wszystko zależy od motywacji i od tego, czy kobieta karmi piersią, czy nie. Ja karmiłam symbolicznie, więc mogłam sobie pozwolić na ekspresowe tempo odchudzania. Natomiast daleka jestem od krytykowania tych "tęższych" mam, bo może im to po prostu nie przeszkadza i mają do tego pełne prawo! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:55 rozmiar 38 to nie jest duzo, nawet 44 jest ok... jesli kobieta czuje sie dobrze z nowa waga to rozumiem to i uwazam, ze jest to ok. nie rozumiem tylko kobiet, ktore marudza caly czas bo nie moga polubic siebie w nowym wcieleniu, ale nie robia tez nic zeby to zmienic. sama musialam bardzo uwazac na to co i ile jem bedac w ciazy, naleze do tych osob, ktore tyja od samego patrzenia. wiem wiec o czym pisze Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 21:16 > rozmiar 38 to nie jest duzo, nawet 44 jest ok... I chętnie bym przy 38 pozostała. A wyszło, jak wyszło, ale biegać nie przestanę) Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 20:34 A jak ma być? Tak jak z nadwagą w każdym innym okresie zycia- jedne mają ją na własne życzenie, u innych to efekt kłopotów ze zdrowiem. Nic nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Łatwo policzyć 08.07.07, 20:45 > Dziewczyny, czasem widzę na ulicy świeżo upieczone mamusie, o średniej wadze > 90kg. Ja nie potrafię tak "na oko" oszacować cudzej wagi, jak to robisz? Mogę co najwyżej stwierdzić, czy ktoś ogólnie wygląda "szczupło" czy wprost przeciwnie, ale co to ma do wagi? Jeden przy 90 kg będzie dość szczupły, inny będzie wyglądać monstrualnie. > ile trzeba jeść żeby przytyc > 30kg? Wystarczy zjeść 30 razy po 7000 kcal ponad zapotrzebowanie energetyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 21:07 Też się często zastanawiam jak można tyle przytyć?I te usprawiedliwienia typu "trzeba jeść za dwoje".A po urodzeniu zbędne kilogramy same nie spadną.Więc potem kolejna wymówka typu "karmię,to muszę dużo jeść,bo dziecko ze mnie wyciąga".No i tak już zostaje na lata.Pomimo ciążyb i karmienia przyzwyczajenie do jedzenia za dwoje,a nawet troje pozostaje!A potem kolejna ciąża i zostaje się na zawsze wielorybem Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 21:22 Jedne mają nawagę a inne nie. Obżarstwo zapewne dobrej figurze nie sprzyja. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 21:28 znam tez takie, ktore sie obzeraja i sa chude jak patyki... to dopiero niesprawiedliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 21:37 Shit happens. Ja tam mam i sobie chwalę. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 beniusia! 08.07.07, 21:37 No są takie.Ja do takich należę.Tylko,że nie jest to wynikiem boskiej niesprawiedliwości,tylko choroby.Ale pomimo,że objadać się mogę bez konsekwencji,to mam coś takiego jak zdrowy rozsądek.To,że nie przytyję po 10 pizzach dziennie,nie znaczy,że pójdzie mi to na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Ja przytylam prawie 30 kg 08.07.07, 21:47 i udzielam sie w watku dla chudzielcow. To ze ktos tyle przytyl nie oznacza, ze bedzie grubasem, to ze widzisz grube mamy nie oznacza, ze przytyly w ciazy ..dziesiat kg. Ja widze inna ciekawostke w swojej okolicy: te wszystkie grube matki nie ruszaja swoich tylkow dalej niz 100 m od domu i to najchetniej posadza sie na lawce, jedza i narzekaja na swoja tusze. Mieszkam w takiej okolicy, gdzie na brak miejsca do spacerow narzekac nie mozna, codziennie latam po conajmniej 6 km z wozkiem i to na pewno tez daje jakies efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 22:03 ja tam nie mam żadnych problemów hormonalnych, nie objadałam się w ciąży więcej niż normalnie, a dużo przytyłam. W ciąży zaczęłam tyć dopiero od piątego miesiąca, ale w bardzo szybkim tempie, a wcale się nie objadałam. W dziewiątym miesiącu miałam 20 kg na plusie (nie napuchłam w ogóle, nogi miałam szczuplutkie, żadnych problemów z poruszaniem się, wyłącznie brzuch miałam większy). Przenosiłam ciążę o miesiąc i w 10 miesięcu ciąży miałam już 25 kg, czego zresztą nie czułam, bo do ostatniego dnia biegałam i czułam się jakbym w ogóle w ciąży nie była. Od razu po porodzie schudłam 15 kg, a 8 kolejnych zrzuciłam po kolejnych 3 miesiącach nie robiąc nic w tym kierunku, by schudnąć. 2 dodatkowe kg zostały mi do tej pory, ale nie odchudzam się, bo nie uznaję tego, poza tym karmię piersią. Kobieta chodzi zwykle w ciąży 9 miesięcy, więc ma czas 9 miesięcy po porodzie, aby wrócić do swojej wagi. Większość świeżo upieczonych mamuś ma nadwagę i co z tego? Duża część z nich w końcu wraca do swojej wagi sprzed ciąży. Nie każda kobieta ma to szczęście, że tydzień po porodzie waży 50 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 22:16 to ja z innej mańki - kiedy leżałam na patologii przywieziono dziewczynę w 7mcu ciąży ważącą 46kg(!) zasłabła. Kiedy z nią rozmawiałam, powiedziała mi, że jest już 3 raz w szpitalu, z tego powodu. Kiedy spytałam ją co jest powodem takiej niskiej wagi, niemal rzuciła się na mnie krzycząc - a co pani sobie myśli, że jak w ciąży jestem, to już zaraz muszę być gruba?! To zjawisko mnie bardziej nipokoi, niż parę kilo in plus po ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 hexella! 08.07.07, 22:19 Ale takie coś jest raczj mało spotykane.Może miała ogólnie problemy psychiczne. Żadna skrajność nie jest dobra.Żaden ginekolog nie pochwali pacjentki za to,że przytyła w ciąży 30kg,albo,że prztyła tylko 5kg.We wszystkim musi być umiar! Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: hexella! 08.07.07, 22:25 zgadzam się, to patologia. niestety nie aż tak rzadka, czytałam jakiś czas temu artykuł bodajże w Twoim Stylu, że to zjawisko dość galopujące zwłaszcza wśród młodych kobiet. I nie oszukujmy, może spowodować większe szkody niż nadwaga. Coż, jedzenie bywa nałogiem, a tego jak wiadomo trudno się pozbyć Odpowiedz Link Zgłoś
big__mama Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 22:25 moni551 napisała: > ile trzeba jeść żeby przytyc > 30kg? Pewnie dużo. W ciąży przytyłam 37kg bo obżerałam sie jak świnia i dodatkowo mam jedną niesprawną nerkę. Po szpitalu było mnie 15kg mniej. Dzisiaj 4,5 miesiąca po porodzie zostało mi jeszcze 8 kg. Przy moim wzroście 182cm nie widać juz tej nadwagi. Więc mozna przytyć i równie dobrze schudnąć. Indywidualna sprawa każdej kobiety. Niektóre mają chęć i siły żeby się odchudzać, inne nie. Po cholerę sie nad tym zastanawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 big_mama! 08.07.07, 22:29 Może po to,że forum jest od tego,by się nad różnymi sprawami zastanawiać(mniej i bardziej ważnymi).Ja też mam jedną nerkę "upośledzoną",a w ciąży prztyłam tylko 10kg. Odpowiedz Link Zgłoś
big__mama Re: big_mama! 09.07.07, 08:07 I czego to ma dowodzić? Że mam bardziej upośledzoną nerkę czy że więcej żarłam? Dyskusja jak dla mnie bezcelowa. A post mający ewidentnie złośliwe podłoże nie jest - przynajmniej dla mnie - wart dyskusji. Tym bardziej, że jak napisałam jedne tyją, inne nie. Jedne chuną, inne nie. O czym tu dyskutować? Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: big_mama! 09.07.07, 09:47 Tego,że zawsze znajdzie się coś na co można zwalić swoje przytycie.Więc dowodzi raczej tego,że jadłaś bez opamiętania,a zwalasz na choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
big__mama Re: big_mama! 09.07.07, 23:20 Napiszę Ci drukowanymi bo z małymi literkami masz problem: MAM NIESPRAWNĄ NERKĘ I ŻARŁAM JAK ŚWINIA. Nie wypieram się tego obżarstwa i nie zwalam faktu dodania sobie 37kg wagi tylko na to że mam tam jakąś chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 22:46 a ja czasem widzę na ulicy świezo upieczone inteligentne inaczej. Na pewno przed odbiciem palmy takie mało inteligentne nie były? Ile trzeba zgubić klepek w mózgu żeby zadawać takie infantylne pytania? A ile uprzedzen i kompleksów? p.s. a po czym poznać świeżo upieczoną mamusię na ulicy, po 90 kilogramach? czy poprzez zaglądanie ludziom do wózków? I jeszcze na dodatek wiedzieć że przed ciążą tyle nie ważyły .... no normalnie wróżka Jadwiga Odpowiedz Link Zgłoś
mamakrzysia4 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 08.07.07, 23:16 jeść można normalnie czasem nawet mniej ale jeśli miało się zatrucie ciązowe, nadciśnienie i inne atrakcje które jak u mnie dopiero w ciązy dały się poznać to bardzo szybko ja w ciązy przytyłam 35 kg i miałam cc więc trudniej zwalić słonine Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 mamakrzysia 08.07.07, 23:37 Mam kłopoty z nerkami(jedna jest już prawie na wyczerpaniu).Mam kłopoty z krążeniem.Nadciśnienie mam od 15r.ż.i jestem chuda jak patyk.No i słyszałam opinie,że jak ma się coś nie tak z nerkami to się chudnie.A o tym,że się tyje od nadciśnienia to pierwsze słyszę.Owszem można dostać nadciśnienia,ale gdy jest się już otyłym. Odpowiedz Link Zgłoś
beniusia79 Re: .... 09.07.07, 07:53 ja w ciazy przytylam 15 kg, po wyjsciu ze szpitala zostalo mi 8 kg do zgubienia. juz kilka dni po porodzie slyszalam glupie uwagi na temat swojej "nadwagi" (na ogol od facetow albo od pan, ktore nie posiadaja dzieci). najgorsze to to, ze krotko po narodzinach malej mielismy dwa wesela, na ktorych ja i moja nowa figura byly tematem rozmow. a ile przytylas? a to jeszcze ci chyba sporo zostalo? (najsmieszniejsze jest to, ze te pani, ktore tak sie czepily, same sa teraz w ciazy i juz dawno przekroczyly 15 kg na plusie) az tak gruba nie bylam, ale widzac bylo, ze waze troche wiecej. strasznie mnie te komentarze denerwowaly. doszlam do wniosku, ze wielu ludziom sie wydaje, ze dziecko sie rodzi i dwa dni potem mamusia wyglada jakby nigdy nie rodzila... musze przyznac, ze dzieki tym uwagom wzielam sie za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
big__mama Anik 09.07.07, 08:09 Czy do Ciebie to nie dociera, że każdy organizm jest inny? Skoro Ty jesteś chuda jak patyk przy swoich chorobach to nie znaczy, że każdy kto ma takie choroby będzie wyglądać tak jak Ty. A uwarunkowania genetyczne, sposób odżywiania? Tak ciężko się domyśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 big_mama! 09.07.07, 09:52 ok.każdy organizm jest inny,ale nie wmawiam ludziom,że się tyje od nadciśnienia np.Bo jest odwrotnie-to od otyłości można dostać nadciśnienia!Ja wszystko rozumiem-genetyka itp.ale niech człowiek umie powiedzieć wprost-jestem łakoma,jadłam za czworo i mam efekty.Po co zwalać swoje słabostki na rzeczy,które tak naprawdę miały wpływ minimalny lub zrowy?Sorry,ale kuzynka mojego męża 5 lat po porodzie nadal wyglądała jak w 6mies.I ciągle jakieś wymówki,że to czy tamto.A jak się dosiadła do stołu,to wszystko znikało.Masz odwagę tyle jeść,miej odwagę się przyznać,że nie potrafisz tego kontrolować. Szanuję ludzi,którzy nie zasłaniają się głupotami i nie szukają dziwacznych usprawiedliwień.Czy do Ciebie to nie dociera? Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: big_mama! 09.07.07, 10:10 Anik - nadciśnienie w ciąży dotyka kobiety, które wcześniej nigdy z powodu nadciśnienia nie cierpiały, a i po ciąży nie cierpią. Nie wywołuje go otyłość, tylko sama ciąża! Nawet nazywa się to "nadciśnienie indukowane ciążą". Nie miałaś, ciesz się. Ja miałam, od piątego miesiąca, kiedy jeszcze waga była w normie, a od momentu wystąpienia nadciśnienia zaczęłam tyć w oczach. Do tego leżałam pod kroplówką, bo występowało zagrożenie przedwczesnym porodem. Mówisz, że od nadciśnienia się nie tyje? To ciekawe - jak mi w szpitalu podano leki odwadniające w ciągu jednego dnia straciłam 10 kg - wysikałam nadmiar wody. Praktycznie każda kobieta z gestozą w ciąży jest potwornie gruba, bo strasznie puchnie. Ta opuchlizna nie znika od razu po porodzie. Ja też po porodzie ważyłam ponad 90 kg, w szpitalu straciłam z 6, ale po sześciu tygodniach miałam już 20 mniej - to wszystko była woda zatrzymana w organizmie. Po pół roku doszłam do wagi sprzed ciąży, zupełnie bez odchudzania się. No ale oczywiście Ty wiesz lepiej - w ciąży tyje się wyłącznie z powodu obżarstwa, przyjmowane leki i nadciśnienie nie mają na to żadnego wpływu. Bo przykład Twojej kuzynki jest wyrocznią. Jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 kai! 09.07.07, 10:26 Tak wiem,to jest zatrucie ciążowe,które mi też groziło.Tylko mylimy tu dwie sprawy!Jest to zatrzymanie się wody w organiźmie,nie obrastanie w tłuszcz.I po urodzeniu dziecka waga spada.To nie jest przytycie,które pozostaje na wiele miesięcy.Nikt mi nie powie,że od nadciśnienia przybędzie ci 30kg tłuszczu. Może czytaj dokładniej to co piszę.I wiem dużo na ten temat.Urodziłam się z bardzo dużą wadą nerki(za jakiś czas będzie ona do wyrzucenia),mam bardzo duże ciśnienie od wielu lat i do tego problemy z krążeniem.Zatruciem ciążowym byłam straszona już przed ciążą i nefrolog objaśniła mi szczegółowo na czym to polega. Woda w organiźmie może zatrzymać się poprzez złe funkcjonowanie nerek i bez ciąży.Ale powtrzam nie ma to związku z otyłością spowodowaną przyrostem masy tłuszczowej. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: kai! 09.07.07, 10:44 Ale jak stwierdzisz, widząc kobietę na ulicy, czy jest gruba od tłuszczu czy wody? Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: kai! 09.07.07, 10:58 oglądałam swoje zdjęcia ciążowe, zrobione na tydzień przed porodem. byłam gruba. i nikt nie był w stanie rozróżnić, czy od wody, czy od zapasienia. oglądałam zdjęcia po porodzie, te do 3 miesięcy po przedstawiają no... krowę i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: kai! 09.07.07, 11:11 Łatwo rozróżnić zatrzymane wody w organiźmie a tłuszcz(zwłaszcza u kobiet,które w ciąży już nie są).Zatrzymanie wody w organiźmie to napuchnięcie,natomiast tłuszcz to fałdy,boczki,brzuszki,potrójne brody i szyje, ogólne balerony.Kobieta z zatrzymaniem wody w organiźmie wygląda bardzo źle i jest po prostu chora.Natomiast kobieta tłusta na chorą nie wygląda,wygląda po prostu na zapasioną i tyle.Zatrzymanie wody widać głównie na twarzy,rękach i nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: kai! 09.07.07, 16:04 anik - w ciąży byłam gruba. Potwornie gruba. Całymi dniami wyłam, bo starałam się naprawdę mało i zdrowo jeść, a waga wciąz pięła się w górę. Jak mi dowalili leki odwadniające (tylko jedną dawkę, niejako "eksperymentalnie") nagle okazało się, że wcale taka gruba nie jestem! Zniknął gdzieś podwójny podbródek, zniknęły balerony z nóg, odzyskałam kostki u nóg i rąk, oczy przestały się chować w policzkach... Nie mów, że od razu widać różnicę między napuchnięciem a tłuszczem, bo na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że wcale niekoniecznie. Odróżnić to można, owszem, ale dopiero po naciśnięciu skóry palcem - jak ktoś jest spuchnięty, zostaje wgnieciony dołek, jak jest tłusty, dołka nie ma. Spuchnięta byłam jeszcze dobre dwa miesiące po porodzie, jeśli nie trzy. I nie mówmy, proszę, o matkach kilkulatków, bo one wcale niekoniecznie utyły w ciąży - mogły zawsze być otyłe albo mogły utyć już po urodzeniu dziecka. Autorka pisze o "świeżo upieczonych mamach", czyli zdecydowanie NIE o mamach kilkuletnich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 echtom 09.07.07, 11:05 Nie żartuj!Chyba nie powiesz,że kobieta kilka miesięcy po porodzie ma nadal zatrucie ciążowe? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: echtom 09.07.07, 11:11 Nie, ale nadmiar wody nie musi zejść w jeden dzień, unormowanie gospodarki hormonalnej i wagi po ciąży może trwać dobrych kilka miesięcy. Widząc grubą kobietę z dwulatkiem na wodę bym nie zwalała. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: echtom 09.07.07, 11:20 No właśnie.I też nic nie mam do grubych kobiet z kilkumiesięczniakiem.Natomiast,gdy matka kilkulatka nadal zwala swą nadwagę na ciążę,to albo oszukuje siebie,albo próbuje wcisnąć kit innym. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: echtom 09.07.07, 11:58 No ale autorka wątku wyraźnie pisze o "świeżo upieczonych mamusiach". Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: echtom 09.07.07, 12:23 Jasne,tylko te "świeżo upieczone mamusie" mają kilkuletnie dzieci i twierdzą,że są nadal grube,bo ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
wjw2 Re: big_mama! 09.07.07, 20:38 Anik, ale big_mama napisała, że: "W ciąży przytyłam 37kg bo obżerałam sie jak świnia i dodatkowo mam jedną niesprawną nerkę". Po co ten atak na big_mame? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 09:36 co potwierdza moją teorię, że ciąża powstaje z migrujących szarych komórek, a te - jak przypominam - nie regenerują się co prawda inne komórki mogą z czasem przejąć ich funkcje, ale u jednych będą to inne komórki nerwowe, a u innych komórki tłuszczowe, które za to nie osiądą w talii i na biodrach świeżo upieczona mamo - wybór należy do ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 09:54 mam 178 cm wzrostu waże około 65 kg (+_ 2 kg). w ciąży przytyłam... 30 kg. mój organizm w ostatnich 2 miesiącach łapał wodę. na dwa dni przed porodem okazało się, że "przytyłam" w przeciągu dwóch dni 3 kg. lekarka chciała mnie już na patologię kłaść. miałam dłonie jak poduszeczki, nie miałam kostek u nóg, palce u stóp były jak parówki. dziecko ma niespełna 2 lata, a ja znowu biegam w ciuchach 38/40. nie mam rozstępów. więc można przytyć i mozna schudnąć potem acha. w zasadzie nie objadałam się jak głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 09:57 Czym innym jest zatrzymanie wody w organiźmie(i to rzeczywiście może być wywołane chorobami),a czym innym obrośnięcie w tłuszcz(to drugie jest raczej winą samej zainteresowanej i trudniejsze do pozbycia się) Odpowiedz Link Zgłoś
zazazi Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 10:33 MOni, dziecinko droga. Nie wystarczy jeść, by tyle przytyć. Trzeba mieć np. bardzo problemową ciążę - leżeć kilka miesięcy w łóżku, zatrzymywać makabryczne ilości wody w organiźmie. Jeśli ty przeszłaś ciążę bezproblemowo to tylko pogratulować. Pozdrawiam i życzę więcej empatii. p.s. tuż przed porodem ważyłam 94, w dniu porodu "schudłam 15 kg", przed samą ciążą ważyłam 68 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
be_em nie jem więcj niż zywkle, a już mam 19 do przodu;) 09.07.07, 10:50 i podejrzewam, że do 25 dojdę i wiesz co? jakoś mnie to nie przeraża ciąża ma swoje prawa.. jedne rzygają 3 miechy i chudną 10 kilo na starcie, drugie zabijają mdłości przeżuwając co się da i na starcie 10 nabierają to jedyny okres, kiedy mam ochotę i na śledzia i na gruszki, więc sobie nie odmawiam, bo i dlaczego? mam chodzić sfrustrowana, myśleć o jednym i nie dać żyć rodzinie? poza tym, niektóre muszą leżeć całe 9 miesięcy a to uwierz mi nie sprzyja chudnięciu po pierwszej ciąży przytyłam 19 a schudłam 25 Tym razem mam podobny plan... A nadwaga po ciąży? Do własnej figury dochodzi się spokojnie przez rok Można i szybciej, tyle, że trzeba zmienić nawyki żywieniowe i już nie łączyć sledzia z gruszkami, ani nie wyżerać nocą pudełka ptasiego mleczka) Nie rozumiem głupawych uwag na temat kto ile przytył, przecież to indywidualna sprawa każdej z nas. Ciąża to nie konkurs miss świata i jędrnych pośladków A jak komu nie pasi - niech odwraca głowę Odpowiedz Link Zgłoś
malwisienia Re: nie jem więcj niż zywkle, a już mam 19 do prz 09.07.07, 10:59 tylko później niech taka jedna z drugą nie narzeka, że chłop sobie inną znalazł mając w domu zaniedbanego kaszalota Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: nie jem więcj niż zywkle, a już mam 19 do prz 09.07.07, 11:13 jesli moj chlop postrzega mnie tylko w kategoriach "super lachon" lub "zanioedbany kaszalot"- to niech lepiej spada byle predko. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 wieczna! 09.07.07, 11:23 Ale to już nawet nie chodzi o chłopa.Irytuje mnie jak kobieta narzeka,jaka to jest gruba i chce schudnąć,a po chwili wciąga czekoladę.I twierdzi,że to nawyk pozostały po ciąży.Nawyki są po to by z nimi walczyć(jeśli są negatywne).Jeśli ktoś lubi jeść i lubi być puszysty to proszę bardzo-ale niech nie zwala tego na ciążę,choroby w czasie ciąży,karmienie(a dziecko ma już 3 lata)i inne.Niech powie otwarcie"lubię jeść i ważę tyle,bo dużo jem". Odpowiedz Link Zgłoś
zazazi anik! 09.07.07, 12:46 Wychodzi na to że sprawę traktujesz bardzo personalnie. Spotkałaś taką osobę która faktycznie się obżera, a obrażasz ogół. Odpowiedz Link Zgłoś
be_em Re: nie jem więcj niż zywkle, a już mam 19 do prz 09.07.07, 21:47 wieczna-gosia napisała: > jesli moj chlop postrzega mnie tylko w kategoriach "super lachon" lub > "zanioedbany kaszalot"- to niech lepiej spada byle predko. to niech weźmie i mojego Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 be_am 09.07.07, 11:18 ok.Tylko,że Ty potrafisz się przyznać do obrzarstwa.Nie zwalasz winy na tysiąc innych czynników.Nie lubię,gdy ktoś nie potrafi szczerze się przed sobą przyznać"jestem gruba,bo wciągam wszystko jak odkurzacz".Na uczelni mam pełno takich dziewczyn.Jedna to musi szyć na miarę,bo jest tak ogromna.Siedzą za mną i rozprawiają o dietach jedząc w tym czasie batoniki!A potem narzekają,że mają pecha bo na nie dieta nie działa.Można schudnąć jeśli się bardzo chce.Najbardziej rozwala mnie jak babka z 4 letnim dzieckiem twierdzi,że jest gruba przez ciążę.No sorry,taka wymówka będzie jej towarzyszyła do końca życia,bo tak jest wygodnie.Po co się za siebie brać,skoro można wszystko zwalić na ciążę?I nie chodzi o odmawianie sobie,ale o mądre żywienie. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: be_am 09.07.07, 12:05 schudłam ostatnio 12 kilo, w biodrach opadło ze mnie 10 cm, z talii nic, ćwiczę, stosuję dość restrykcyjną dietę, a nawet łykam tabletki, bo wiek już nie ten, kiedy 5 kilo się zrzuca w tydzień - może masz dla mnie jakieś cudowne rady, jak pozbyć się tłuszczowej opony po ciąży, w której przytyłam zaledwie 8 kilo i wszystko zrzuciłam w ciągu 3 dni po porodzie? zapewne dla ciebie będę nieszczęsną mamuśką świeżoupieczoną ze zwałami tłuszczu - zapraszam zatem na salę gimnastyczną, może tam się sprawdzimy w pompkach i brzuszkach, stawiam, że wymiękniesz po najpóźniej po 10 minutach głupia jesteś albo młoda jeszcze radzę brać się za głowę, bo za ciało można zawsze, ale nie trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 aluc 09.07.07, 12:13 Nie sądzę byś mnie pokonała w ćwiczeniach fizycznych.Zapraszam na biegi- zobaczymy kto prędzej padnie!Mam bardzo dobrą kondycję.Poza tym ja piszę o prawdziwych kolosach,a nie o nadwadze 5kg.Jeśli zaliczasz się do 90kg.masy ciała to masz problem,jeśli zaś tyle nie ważysz to nie wiem,o co Ci chodzi?A może jesteś już bardzo stara,bo takie oponki przychodzą również z wiekiem? Za głowę brać się nie muszę,ale może Ty powinnaś.A czy jestem młoda?Zależy jak dla kogo?Mam 27lat.Pozdrawiam i życzę powodzenia w zrzucaniu opony.Nie ma to jak kulturka starszej pani-wyzywanie innych od głupich-gratuluję naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: aluc 09.07.07, 12:17 tak, jestem bardzo stara i bardzo gruba i zapewne głupia na dodatek ocenianie natomiast ludzi po gabarytach to zdecydowanie przejaw dojrzałości życiowej masz słuszną rację we wszystkim co piszesz i odwołuję, żeś młoda albo głupia hehe Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: aluc 09.07.07, 12:27 Ale tu nie chodzi o udowadnianie kto jest mądrzejszy i kto ma rację.Chodzi o obiektywizm.No sorry,ale 90kg żywej wagi to nie jest normalne.A Ty wylatujesz z jakąś tam oponką,która pewnie jest zauważalna tylko dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: aluc 09.07.07, 12:36 kochana, jeśli nie jest zauważalna, to głównie dlatego, że jest przytłoczona moją wybujałą osobowością bawi mnie to, że jeśli zakładasz, że to tylko 5kg nadwagi i niezauważalna oponka, to jestem OK, ale jeśli 90kg, to już nie OK i nienormalne zaiste, obiektywizm do entej potęgi Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: aluc 09.07.07, 12:47 To idź do lekarza i zapytaj,czy nadwaga 5kg to patologia?Jasne,że nie!Ale zapytaj czy nadwaga 30kg to patologia uwierz,że odpowie Ci,że tak!Sama sobie odpowiedz na pytanie-czy uważasz,że gdybyś ważyła 90kg.to byłoby całkiem ok(i nie chodzi mi o to,czy to by się podobało innym,czy nie).Pewnie sama czułabyś się z taką wagą źle.Jesteś chyba przewrażliwiona na punkcie tej oponki.Bo ja piszę o prawdziwej nadwadze. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: aluc 09.07.07, 12:49 a jeśli ja WAŻĘ 90 kg, bo przedtem ważyłam 102? to co wtedy? nadal jestem przewrażliwiona? anik, mi już nie idzie o kilogramy, ino o stosunek do innych ludzi mi idzie Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: aluc 09.07.07, 12:59 A mi tak serio to idzie o zdrowie.Ja naprawdę się tyle naoglądałam,że szkoda mi tych dziewczyn.Moja ciotak(która już nie żyje),był tak gruba,że gdyby zmarła w domu musieliby ją chyba przez balkon wynosić.Takie osoby w wieku 50 lat nie są w stanie normalnie żyć.Boże kobiety zastanówcie się!To już nie chodzi,że nie wciśniecie się w jeansy roz.38,ale o tym,że to jest kalectwo.Ja nie traktuję kogoś gorzej za to,że jest gruby.Denerwuje mnie podejście tego człowieka do własnej otyłości.Nie przyznawanie się przed smym sobą,że to jest problem.A jak ważyłaś 102,a ważysz 90 to gratuluję-jesteś na dobrej drodzeJa mam naprawdę masę otyłych koleżanek i to są fajne dziewczyny.Ale walę im prosto z mostu- zróbcie coś z tym,nie jedzcie tyle!Nie można temu przyklaskiwać.Jeśli znasz kogoś bardzo otyłego,to nie udawaj że jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: aluc 09.07.07, 13:04 anik czy tak samo rewanżują sie Tobie koleżanki mówiąc dziewczyno ważysz 45 kg to nie jest ok.I wybacz,ale moje przyjaciólki wiedzą,że u mnie to jest problem emocjonalny i nie odważą sie powiedzieć nie żryj tyle.Zreszta z przyjaciółmi moge porozmawiać o tym.Natomiast jeżeli powiedziałby mi ktos obcy albo daleka koleżanka matko ale jestes gruba ,nie miałabym wątpliwości dlaczego jest tylko obcym dla mnie.To,że 90 kg to jest problem to zdaje sobie z tego sprawę i całe życie walczę.Nie zawsze mam 60 kg ,nie zawsze mam 90 kg,ale wkurza mnie jeżeli ktos tak łatwo może powiedzieć ,że po prostu mozna zamknąc lodówke i tyle.Przeważnie mówi ktos kto nigdy nie miał problemu z jedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: aluc 09.07.07, 13:12 Ważę 46kgJeśli ktoś mi powie,że jestem chuda to mnie to nie obraża.Jeśli zdajesz sobie sprawdę ze swego problemu i rozmawiasz z kimś kogo lubisz to nie odczytujesz tego,jako złośliwość.Wiesz ja nie podchodzę do koleżanki i nie mówię" Ale z ciebie góra mięcha".Po prostu niektórym ludziom trzeba coś uświadomić.Moje 46kg.nie jest zagrożeniem dla mojego zdrowia.Jeśli się chce można się ograniczyć.To tak samo jak z papierosami.Są ludzie,którzy przestaną w ciągu jednego dnia i nie wrócą do tego.Są tacy co po tygodniu palą od nowa. Moje koleżanki nie mają problemów emocjonalnych,są grube bo kochają jedzenie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: aluc 09.07.07, 13:16 anik, tak naprawdę nie ważę ani 90, ani 50, ale chodzi mi właśnie o to, że to nie ma nic do rzeczy ja po prostu nie mówię ani tej stukilowej ani tej czterdziestokilowej, żeby się wzięła i coś z tym zrobiła, bo fakt ile ktoś waży, nie jest dla mnie specjalnie interesujący, nie mówiąc już o tym, że spotkanie grubej osoby w żaden sposób nie wpływa szkodliwie na moje zdrowie powiem więcej - nawet przyjaciółce, o ile nie zacznie tematu, to słowa na ten temat nie powiem, bo waga moich przyjaciółek jest dla mnie zupełnie niewidoczna, tak jak waga każdego innego dorosłego i odpowiadającego za siebie człowieka niezmiennie mnie natomiast zadziwia, ile energii idzie ludziom na dokładną obserwację innych, z której w dodatku nic nie wynika, oprócz ewentualnie poprawienia sobie własnego samopoczucia, na przykład jacy to my jesteśmy szczupli i zdrowotnie uświadomieni Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: aluc 09.07.07, 13:20 podpisuję sie pod tym co do tej pory napisała aluc i jeszcze od siebie anik napisze...skąd wiesz,że Twoje przyjaciółki nie maja problemów emocjonalnych,które potrafia tylko rozładowac przez jedzenie (błędne koło oczywiście).Może wiedzą jakie masz podejście do osób otyłych i wola nie wchodzić w szczegóły.A to,że waga 45 kg nie zagraża życiu Twojemu to świetnie,jeżeli jesteś świadoma swojego ciała i zdrowo się odżywiasz,ale nie każda osoba z niską wagą taka po prostu jest,bo się urodziła.Są takie kobiety,ktore nie jedzą ,żeby miec te 45 kg i to nie jest zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: aluc 09.07.07, 13:40 Wierz mi,moje 46kg lub czyjeś 90kg nie poprawia mi samopouczcia!Nie chodzę też po ulicach i nie wyłapuję grubaskówJa walę prosto z mostu,bo dobija mnie jak mi dziewczyna jęczy,że jest gruba i co ona ma zrobić?Mniej jeść kochana po prostu.Osobiście nie znam żadnej anorektyczki,ani bulimiczki,więc na ten temat się nie wypowiadam.Piszesz,że wagę innych masz gdzieś.A gdyby chodziło o kogoś Ci bliskiego?Widzisz,że ta osoba zapędza się w pułapkę i że niedługo nie wstanie z fotela?Też nic nie mówisz,bo waga dorosłego odpowiadającego za siebie człowieka jest niewidoczna?Przecież ja też nie chodzę po ulichach z apelami do otyłych! Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: aluc 09.07.07, 13:48 taką anegdotę ci opowiem: pewien radziecki dyrygent chwalił się przed którymś z wielkich dyrygentów amerykańskich, że jego orkiestra jest tak tolerancyjna i otwarta, że mają aż 30% Żydów w składzie ten mu na to "a wie pan co, ja nawet nie wiem, ilu w orkiestrze jest Żydów" czy więc ów Amerykanin Żydów olewał i miał ich gdzieś? Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: aluc 09.07.07, 14:12 Żydzi to bardzo ryzykowny tematJeśli to przeczyta jakaż Żydówka to może poczuć się urażona A tak serio to myślę,że ta dyskusja niczego nie zmieni.Bardzo otyli ludzie to już nie jest widok tylko na amerykańskich,czy brytyjskich ulicach.Ludzi otyłych jest coraz więcej także u nas.Być może dla Ciebie waga 90kg.byłaby czymś normalnym,dla mnie byłby to poważny podwód do zmartwień i do zmiany stylu życia. I to nie jest jakiś mój kaprys,bo mi się grubi nie podobają.Każdy lekarz powie Ci,że to jest po prostu chore.I nie ma się co zastanawiać,czy to wygląda ładnie,czy nie.90kg.jest po prostu patologią.Miałam nawet taki przedmiot na I roku-edukacja zdrowotna.Oglądaliśmy na slajdach różne rodzaje otyłości i jak one powstają.No niestety,ale w większości przypadków był to efekt nadmiernego jedzenia.A do czego potem ta otyłość prowadzi to już inna bajka(ze smutnym zakończeniem niestety)Dlatego ja nie potrafię zaakceptować tak wielkiej nadwagi jako czegoś normalnego.I nie wynika to z mojej złośliwości,czy uprzedzeń.U nas powstało takie przekonanie(błędne zresztą),że kobieta w ciąży musi jeśc za dwoje.I ta biedaczka wypych w siebie,wpychają w nią matka i teściowa w przekonaniu,że to dla dobra jej i dziecka.Potem dalej jest wpychanie w nią wszystkiego,bo przecież karmi.Ja słyszałam,że trzeba dużo jeść,bo potem siły nie będzie się dzieckiem zajmować.I te dziewczyny tak jedzą i jedzą.A potem niestety nie jest tak łatwo przestać i schudnąć.Zresztą to jest temat rzeka. Szkoda tylko,że osoby otyłe myślą,że ktoś im chce zrobić na złośc jak mówi odchudzaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: aluc 09.07.07, 12:23 Nie ma znaczenia, czy nadwagi jest 5 kilo czy 25. Jeżeli wg Twojej teorii kobieta ma 100 % kontroli nad swoją wagą w czasie ciąży, nie ma prawa przytyć nawet 1 kg ponad normę. Ja tamtych 5 kg różnicy nie umiem racjonalnie wytłumaczyć: obie ciąże trwały tyle samo, w żadnej się nie obżerałam, nie rzygałam i nie chorowałam, różnica wagi dzieci 80 g. Gdybym wtedy przytyła 15 ponad normę, zaraz takie jak Ty wytykałyby mi obżarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 echtom 09.07.07, 12:35 100%kontroli na organizmem to nie ma nikt,no już bez przesady!Jednak przytycie w ciąży 30kg.to jest patologia i nawet lekarz Ci to powie.Waga po ciąży 90kg to również nie jest normalne.I nie powiesz,że ta osoba nie sobie nic do zarzucenia.Tylko skąd potem te płacze "jestm gruba","jaką dietę polecacie?", "mąż mnie nie chce,bo jestem za gruba".A pełno tu było takich wątków.Ja nie piszę o lekkiej nadwadze,a o zapasieniu się.I na pewno nikomu nie wytykam 5kg.nadwagi,bo to jest mało zauważalne.Po prostu widzę ile takie dziewczyny jedzą i nie mogę zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: echtom 09.07.07, 12:40 acha czyli dziewczyny,które wiedzą,że maja 90 kg na własne życzenie sa przez Ciebie lżej traktowane?I to,że facet nie chce 90 kg żony tez uważasz za ok?To widzisz od razu mi łatwiej.Mam 90 kg na własne życzenie i będzie więcej bo to dopiero 7 miesiąc i mąż uprawia ze mna seks i jest czuły (choc pewnie podobają Mu sie tez inne kobiety ,tak samo jak mi inni mężczyźni).A teraz jako,że zostałam i tak uznana jako przejaw patologii ide sobie zrobic makaron z serem. Odpowiedz Link Zgłoś
jodi20l Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 10:56 przy pierwszej ciąży przytyłam ponad 20 kilo teraz niespełna 8 (8 miesiąc), dodam że 2 miesiące temu schudłam prawie 1,5 kg. żyję tak jak żyłam może stresów więcej. i tak się zastanawiam te 20 kilo zrzuciłam w mgnieniu oka a te 8 to pewnie mi do końca życia zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
ipola Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 11:13 Nie wiem jak to jest z nadwagą po ciąży, bo żadnej (2) nie miałam grama nadwagi. W obu ciążach przytyłam po 8 kg, jadłam normalnie, nawet bardziej rozsądnie niż zwykle, tzn. zwracałam uwagę na to, by codziennie jadać wszystkie składniki, niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka, ale jadałam dla dwóch a nie za dwóch. Wydaje mi się, że tu jest sedno sprawy. Dzieci rodziły się z prawidłową masą, są zdrowe. A ja po porodzie zakładałam swoje dżinsy sprzed ciąży. Zero nadwagi, zero brzucha, zero rozstępów. Nie wiem, jak to jest przytyć 20 kg. Jakoś wierzyć mi się nie chce, że z samej ciąży tyle się tyje. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:07 Ja się w żadnej nie obżerałam, a w pierwszej przytyłam 11 kg i po porodzie byłam laska, w drugiej 16 i nie mogłam wejść w dżinsy przez pół roku. Sama się dziwiłam. W obu startowałam z identycznej wagi wyjściowej. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina1115 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 11:27 ja przytyłam 3o kg w ciąży! Fakt jadlam dużo a najwiecej przytylam na początku ciązy bo rzucialam fajki. Potem tez tylam a le juz mniej. 4 msc po porodzie mam mniej 22 i zostalo jeszcze 8 kg. na razie sie nie odchudzam bo karmie ale tez sie nie obzeram. A ciaze przechodzilam cudownie, do dnia ostatniego pracowalam, jezdzilam samochodem. Fakt ciezko pod koniec juz bylo z tyloma kg na plecach Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 marcelina! 09.07.07, 11:37 I chwała Ci za to,że potrafisz powiedzieć,że dużo jadłaś.Nie zasłaniasz się wymówkami jak to kilogramy same spadły z nieba,bo coś tam.I jak widać schudnąć można jak się chceI za 2 lata nie będziesz ważyła 90kg.twierdząc,że to przez ciążę,karmienie i boską niesprawiedliwośćI takie kobiety szanuję! Odpowiedz Link Zgłoś
agata00123 ja tez przytylam duuuzo 09.07.07, 11:46 bo 25kg, ale ja juz przed ciaza mialam spora nadwage. w pierwszym miesiacu po porodzie "schudlam" 15 kg, w nastepnych spadlo 10, teraz waze tyle co przed ciaza , dalej spora nadwaga plus obwisly brzuch, przyznaje w ciazy sobie nie odmawialam smakolykow, teraz za to place moim wygladem, wzielam sie za siebie od miesiaca, mniej jem cwicze i... czekam na efekty. ale gdybys zobaczyla mnie na ulicy to pomyslalabys "leniwy grubas" ale nie przyszloby ci do glowy ze ten grubas juz walczy ze swoja nadwaga. dodam ze nigdy nie usprawiedliwialam sie ciaza co do kilogramow in plus. pozdrawiam wszystkie mamy ktore "walcza" z nadwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
agata00123 a dodam jeszcze 09.07.07, 11:49 ze dlugo sie zbieralam zeby wziasc sie za siebie, maly ma juz ponad 9 miesiecy, ale to wynik mojego lenistwa Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 agata00123 09.07.07, 12:02 Ja nie napisałam,że chodzę po ulicy i patrzę kto ile waży i czy ma dziecko? Opisuję swoje doświadczenia z bardzo grubymi kobietami,które usprawiedliwiają się przed innymi,bo wstyd im się przyznać do ogromnego objadania się.Dietę zaczynają zawsze od następnego tygodnia,bo w tym to są jeszcze imieniny cioci i trzeba się najeść ciasta.Szanuję kobiety,które są świadome własnej winy i robią coś,by to zmienić(a nie tylko płaczą i zwalają na co się da).Grube kobiety w większości zawdzięczają swoją figurę tylko sobie.Nikt nie podszedł i nie nakładł im na plecy,nikt nie wpychał w nie batonów i czekolad.To tak jak alkoholik,który za picie obwinia żonę,pracę lub jej brak,stes i wszystkich świętych.Z objadaniem się jest tak samo.Częśto jest to nałóg,z którym trzeba walczyć.Nie zapomnę jak do ciotki musiała przyjechać straż pożarna,bo była tak gruba,że utknęła na kiblu.To było straszne!Znam mnóstwo fajnych,ładnych na buzi dziewczyn,które tracą na atrakcyjności przez nadwagę spowodowaną przejadaniem się.I nie chodzi o to,by po ulicach chodziły lalki Barbie(bo żadna skrajność nie jest dobra).Po prostu jeśli się nie opamiętają,to potem będą coraz grubsze i będzie im coraz ciężej zrzucić sadło.Jak jedna z drugą z tych otyłych dziewczyn wchodzą na aulę,to nagle wzrok reszty pada na ich olbrzymie tyłki i słychać szepty"boże jak można się do czegoś takiego doprowadzić",a one siadają i wyciągają snicersa.O ludzie!Po prostu kalectwo na własne życzenie i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
agata00123 anik801 09.07.07, 19:32 ja rozumiem o co ci chodzi, ale musisz tez wiedziec ze sa kobiety ktore sa swiadome swojego wygladu i walcza z tym a nie odrazu widac efekty i nie maja napisane na czole ze sie odchudzaja. najwidoczniej mialas doczynienia tylko z takimi co to wine zwalaja na co tylko mozna. czasem tak bywa. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magda210682 Cel po mału..... 09.07.07, 11:44 ......osiągniety. W przeciagu 2 tygodni przytyłam 1,5 kg Jeszcze troszeczke mi trzeba..... Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Cel po mału..... 09.07.07, 11:46 do czego?Do przytycia o 30kg.?O to chyba jeszcze daleka drogaA ile chcesz ważyć?Tzn.ile chcesz jeszcze przytyć? Odpowiedz Link Zgłoś
magda210682 Re: Cel po mału..... 09.07.07, 11:50 Jakies gora kg. Jak na mnie to wielkie osiagniecie. Bo waże zaledwie 46kg nawet nie całe. Zobaczymy jak mi bedzie szło a nie dam rady juz jesc czasami.... Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Cel po mału..... 09.07.07, 12:06 ja też ważę 46kg.Teraz jem normalnie.Nie objadam się,bo to nie jest zdrowe.Jak zjem pizzę,hamburgera i hot-doga to może przytyję pół kg.ale odbije się to na innych narządach.Mam wysokie ciśnienie,a wiadomo,że niezdrowe i tłuste jedzenie jeszcze je podnosi.Są choroby przez,które choćbyś pakowała w siebie dzień i noc nie prztyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
magda210682 Re: Cel po mału..... 09.07.07, 12:38 No i ja tak mam. Jem tylko pizze, hamburgery, chinczyka i tony słodyczy ale za to pale duzo papierosow i pije duzo kawy. I nie idzie mi przytyc....przynajmniej wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:08 cos sie tutaj poplątało chyba.Najpierw piszesz o świeżo upieczonych mamusiach (dla mnie to takie do około powiedzmy pół roku) a potem o matkach 4 latków.Tzn nie przyklaskuje zasadzie,że należy żreć jak świnia (choc niestety tak robie),ale trudno tez patrzec na kobiete w połogu jak na super laskę.Jak dla mnie dieta matki karmiącej po pierwszej ciązy zrobiła cuda i na to samo liczę teraz.Problem z jedzeniem mam nie tylko w czasie ciąży i wydaje mi sie,że po prostu mamy,które sa bardzo szczupłe przed ciąża i nagle w ciązy tyja 30 kg ,to kobiety,które bardzo sie pilnuja przed ciążą.Z moich obserwacji wynika,że jeżeli ktos ma zdrowe podejście do jedzenia przed ciążą to nawet majac zachcianki w ciąży nie przytyje dużo (pomijajac choroby ciązowe). Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:11 aha i wiem,ze sie naraże,ale dla mnie w pewnym wieku jak kobieta waży poniżej 50 kg to też nie jest ok.Oczywiście wszystko zależy od wzrostu i nie będe wmawiała pani mającej 150 cm ,że ma wazyc 60 kg,ale jezeli ktos ma 160 cm i uważa,że przy 50 jest spaślakiem cos dla mnie jest nie tak....tak samo jak dla Ciebie 90 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:17 Ja piszę o kobietach otyłych na własne życzenie-nie ważne czy mają dziecko,czy go nie mają(tylko te co mają zwalają na ciążę i mają super wymówkę).Już pisałam,że żadna skrajność nie jest dobra.90kg,wygląda okropnie,45 również nie jest wzorem.Z tym,że to 45kg.nie rzuca się tak w oczy jak 90.Wolę zdecydowanie ważyć 45kg niż 90. Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:27 temat był nadwaga po ciązy......jak dla mnie niech każdy waży tyle ile chce.Uwierz te 45 kg wcale nie musi byc apetyczne,a juz szczególnie gdy kobieta wyciaga ręke po jednego herbatnika i cofa,wyciaga i cofa,wyciaga i cofa i codziennie walczy ze sobą,aby nie jeść.Zgadzam się z toba,że skrajności nie sa dobre,ale właśnie takie wypowiedzi jak tutaj nie mobilizuja do zrzucenia wagi (szczegolnie teksty o tym,ze zostawi partner),czy w takim razie osoby powyżej normy powinny siedziec w domu i werandowac dzieci na balkonie,żeby nie powodowac wymiotów u szczupłych osób? Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:42 Ale dlaczego mają siedzieć w domu?U mnie to wymiotów nie powoduje.Tylko się dziwię.Naprawdę uwierzcie,że widok prawie 100kg kobiety jest dość dziwny.I nie wierzę,że nie robi na Was wrażenia.Ciotka mojego męża-lat prawie 40 150kg-no tragedia!Niedługo nie ruszy się z kanapy-ale smakołyki bardzo chętnie wciąga. Ja nie mam nic do puszystych.Po prostu gdybyście widziały z bliska taką górę tłuszczu złapałybyście się za głowy.Ona taka nie była i nie jest to wynikiem żadnej choroby.Przeszła na siedzący tryb życia i sama się do tego doprowadziła. Moja koleżanka-prawie 100kg.I mówi"wiesz chciałabym schudnąć,bo wiem że jestem ogromna,ale tak mi jakoś nie wychodzi"i w tym momencie sięga po ciacho!Niestety wile kobiet ma to na własne życzenie i nikt mi nie powie,że przez ciąże,karmienie itp.Ja nie jestem zwolenniczką chudzielców naprawdę.Ale u nas jest już bardzo dużo naprawdę grubych kobiet.U mnie na uczelni jest ich całkiem pokaźna grupa-to nie są dziewczyny przy kości,to po prostu grubaski.I nikt mi nie powie,że to jest normalne! Odpowiedz Link Zgłoś
magda210682 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:46 masz racje. Znam kobitki ktore sa młode i maja w dupie to jak wygladaja. Kumpela w moim wieku spytana odpowiedziala mi a po co mam dbac o siebie jak stary(mąż) i tak ma mnie w dupie i lata na laski... Dla siebie kobiety. Nie mezowie sa najwazniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
magda210682 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:43 Wiesz co??w sierpniu bede 1,5 roku po porodzie. W m-c po ciazy kupowałam dzinsy nr 25. W tej chwili waze ok 46 kg i mierze 160 cm. Nigdy w zyciu sie nie odchudzałam i nie zamierzam. W ciazy przytyłam 20 kg i uszło to ze mnie jka powietrze z balona. I zdecydowanie moge powiedziec ze ja nie jem tylko (przepraszam) Wpie..m. Jest godz 13 a ja jestem po 3 kawach, 2 paczkach delicji, paczku, chipsach i na obiad zamowiłam chinczyka a jestem w pracy od 10-tej. Ale sie napisałam... Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:48 magda ok,ale jak sama widzisz taka masz urode po prostu i nie jest to tematem jak rozumiem zainteresowania osób,które dziwia się,że sa grube kobiety.Tylko widzicie life is brutal i często bardzo szczupłe osoby (odżywiajace sie podobnie do magda) dziwia się,że sa otyłe osoby i tez mają ochote na pączka.Magda to nie do Ciebie serio Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:51 No właśnie life is brutal i jeśli wiem,że pączka jeść nie mogę to nie jem.A jeśli jem i tyję to mogę mieć pretensję potem tylko do siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 12:56 ale wszystko piszesz ogólnie.Myslisz,że każda osoba z nadwagą ma tak otłuszczony mózg,że uważa ,że tyje tylko od powietrza?Może trafiasz na takie osoby....a ja na chudzielce,które balansują na granicy anoreksji.I naprawdę należy rozgraniczyć osoby głupie po prostu ( bo nie wiedza dlaczego tyja trzymajc w tym samym czasei czekoladę) i osoby,które wiedzą,że maja problem w głowie a nie w żołądku.Zresztą to chyba i tak juz za daleko odbiega od tematu,czyli jak to jest z nadwaga po ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 13:01 No z nadwagą po ciąży jest tak,że zostaje na lata Odpowiedz Link Zgłoś
marta76 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 13:06 anik801 napisała: > No z nadwagą po ciąży jest tak,że zostaje na lata z tym akurat sie nie zgodzę,bo 9 miesiecy po porodzie ważyłam 34 kg mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 13:14 Napisałam to z przymrużeniem okabo wiele kobiet zostaje już z nadwagą i robią się jeszcze grubsze,ale ich zdaniem to przez ciążę,która miała miejsce kilka lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 13:18 Aż się boję zabrać głos w dyskusji – ale po prostu już nie mogę, bo sama przytyłam w ciąży 30 kg (w pierwszej), w drugiej o wiele wiele mniej, a jadałam tak samo... Czyli co można wywnioskować, iż każdą ciążę inaczej się przechodzi. I właśnie pod koniec pierwszej ciąży tyłam na potęgę i tylko się modliłam aby w końcu urodzić... Urodziłam a waga została... Oczywiście nie te 30 kg, tylko mniej, tak o 50% ale jednak jeszcze sporo zostało, nie każdy łatwo zrzuca nadmiarowe kg. I cholera nie obżeram się, nie jem tonami chipsów, hamburgerów itp., dużo się ruszam, przyznam się diet nie stosuję żadnych – bo nie widzę takiej potrzeby, aby się katować. I ja troszkę inaczej patrzę – mam nadwagę trudno – ważne że jesteśmy wszyscy zdrowi, ze mam kochanego męża, że dzieci są kochane, a te zbędne kg można też pokochać,, i nic nikomu do tego, że ważę tyle ile ważę, dla mnie liczy się to co człowiek ma w sercu, a nie że jest np. gruby. Dajcie ludziom żyć tak jak chcą – a nie tak jak wy chcecie. Świat nie jest idealny, i jedni są chudzi a drudzy z nadwaga, czy taki Mann gdyby był chudzielcem, byłby takim samym Mannem – pewnie nie. Co do mnie – tak cieszyłabym się, gdybym jeszcze schudła, ale nie za wszelką cenę, i tak czasami zjem kawałek ciasta gdy mam na to ochotę i trudno niech się na mnie ludzie patrzą zabójczym wzrokiem trudno – mam dość oceniania ludzi po wyglądzie (oby się myli i byli schludnie ubrani). Po prostu mam tego dosyć. A gdy jakaś obca osoba zwróciłaby mi uwagę, iż jestem za gruba to by oberwała, naprawdę, bo nic jej do tego jak żyję, tym bardziej jeśli jest mi z tym dobrze, jeśli moje wyniki są dobre, wolę sobie zjeść od czasu do czasu kawałek czekolady, niż miałabym sobie wszystkiego odmawiać – w imię czego – żeby kogoś zadowolić? Iza Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Iza 09.07.07, 13:45 I fajnieAle gdybyś dziś ważyła 90kg.twierdziłabyś,że wszystko jest super i w normie?Gdybyś ledwo się ruszała też by Cię wszystko cieszyło?Czy może jednak próbowałabyś coś z tym zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
basia9989 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 14:03 witam.ja przytyłam duzo w ciązy ponieważ 1 dziecko poroniłam i byłam na tabletkach,teraz mam córcie prawie 2 letnia i chcę mieć jeszcze synka ale się strasznie boję poronienia mam taki głupi organizm mało odporny-pozdrawiam wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
anik801 Re: Jak to jest z nadwagą po ciąży??? 09.07.07, 14:15 Ja też pierwszą ciążę straciłam(obumarła).Organizm mam odporny i jak stwierdził lekarz-coś było nie tak z płodem.Brałam też leki(jak się potem okazało niepotrzebnie).Tycie po lekach to coś nieco innego.Jak przestajesz je brać waga raczej wraca do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: Nie ile tylko cały czas poprostu 09.07.07, 14:24 trzeba jeść. I tłumaczyć się, że im tak przybyło w ciąży, bo tak wygodniej. No i można jeść dalej, jeść i jeść i tak w nieskończoność Odpowiedz Link Zgłoś