Dodaj do ulubionych

Zrobił jak chciał

09.07.07, 16:22
Mój mąż po powrocie z pracy powiedział, że kolega prosił Go żeby wziął mu na
siebie kredyt. Ja się nie zgodziłam (znam się na tym troche i jestem
zdecydowaną przeciwniczką) a on mi na to, ze sie już zgodził. Wkurzyłam się
bo:
- postawił mnie przed faktem dokonanym
- nie spytał mnie o zdanie
no i oczywiście nie rozumie o co mi chodzi, bo przeciez on zachował sie w
porządku.
Obserwuj wątek
    • anik801 Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:27
      W życiu bym nikomu nie wzięła kredytu.Rodzice mojej koleżanki poszli z torbami.
      Jej ojciec podpisał dokumenty,a jego brat miał sobie spłacać.Zostali zrobieni
      na szaro.Duży kredyt pochłonął całe ich oszczędności i musieli sprzedać
      mieszkanie.Nawet w rodzinie bym się mocno zastanawiała,a znajomemu to nawet
      mowy nie ma!
      • marcelaga Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:28
        Chyba bym nie wzięła, to też zależy
      • mami2 Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:30
        do ilus tam dni mozna zrezygnowac z kredytu (przeczytaj w umowie) z tego co wiem
        pewnie potrącą prowizje itp ale lepsze to niz zycie przez jakis czas w ciągłej
        niepewnosci IMO
    • marzeka1 Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:38
      To głupio mąż zrobił i tyle.Mój szwagier stracił kiedyś swoje wymuskane volvo, bo spłacał za kolegę podżyrowany kredyt, kolega z pracy- stracił dom (żyrował bardzo dużą pożyczkę)- to raz na zawsze nauczyło mnie jednego: nikomu nie żyrujemy i tyle, nieważne,czy ktoś się na nas obrazi czy nie.Na dom/mieszkanie jest hipoteka, na resztę- debet.
    • konradamama Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:40
      O ile wiem, to jesli macie wspolnote majtkowa to ty tez musisz wyrazic zgode, tj
      podpisac umowe
      • mami2 Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:45
        zalezy do jakiej kwoty jest kredyt
        nie zawsze musi
    • rita75 Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:50
      wspolczuje nieodpowiedzialnego meza
    • jmama Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:52
      To nie jest duży kredyt i moja zgoda nie będzie raczej potrzebna, ale chodzi o
      to, że powiedział mi o tym jak się juz zgodził a po drugie, to że kwota kredytu
      nie jest duża wcale nie znaczy, że ten kolega bedzie go spłacał a po co ma mi
      ktoś zepsuć historię kredytową i gdybym nie daj boże potrzebowała gotówki to
      przez kogoś bedę miała problemy z wzięciem kredytu.
      • mami2 Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 16:57
        jest dokładnie tak jak piszesz
        dlatego sugeruje zajrzeć do umowy i porozmawiac z męzem o ewentualnym
        odstąpieniu od kredytu
    • lola211 Re: Zrobił jak chciał 09.07.07, 17:16
      To sa wady formalizacji zwiazku.
      To, czy pomoge kolezance w ten sposob, to wylacznie moja sprawa i nie musze
      nikogo pytac o zgode.Moj facet czesto pozycza pieniadze potrzebujacym, bywa ze
      porecza kredyt- nie zalicza wpadek, bo wie komu moze tak pomoc.
      Ja sie w to nie wtracam- jestesmy dorosli i sami decydujemy co zrobimy z kasa
      przez nas zarobiona.
      Jesli kredyt nie jest duzy, a kolega sumienny to nie widze problemu.
      • zuzia412 Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 08:55
        A co to ma do formalizacji lub nie związku? Takie swobodne
        dysponowanie "swoimi" pieniędzmi, jak w waszym przypadku, lola, może mieć
        miejsce i w małżeństwie.
        • lola211 Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 16:28
          To ze zadna zgoda wymagana nie jest.
          Ale oczywiscie, jesli kwota kredytu jest na tyle niska, ze nie wymaga zgody
          zony to sytuacja jest w obu przypadkach podobna.
    • soemi Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 08:40
      jmama co Cie bardziej wkurzyło? Kredyt i przypuszczalna spłata go czy
      nieuwzględnienie Twojego zdania w podjęciu tej decyzji?
      • jmama Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 16:07
        wkurzyły mnie obie rzeczy po równo - zwłaszcza że mój mąż zna mój stosunek do
        poręczania i brania na kogoś kredytu.
    • weronikarb Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 14:24
      Nigdy w zyciu zadnego żyrowania!!!
      Ja mamie i jej mezowi pozyrowalam na otwarcie dzialalnosci, przez ostatnie 5
      lat splacilam 50 tys. i drugie tyle u komornika lezy aby sciagnac ze mnie sad

      Maz w pracy koledze pozyrowal, zwolnili go z dnia na dzien i mial do splaty 2
      tys.

      Nikomu wiec chocby blagal na kolanach nei zloze podpisu - moj maz tez nie.
      • rita75 Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 16:40
        Nigdy w zyciu zadnego żyrowania!!!
        > Ja mamie i jej mezowi pozyrowalam na otwarcie dzialalnosci, przez ostatnie 5
        > lat splacilam 50 tys. i drugie tyle u komornika lezy aby sciagnac ze mnie sad

        wspólczuje...kolega podzyrowal bratu i tez musial sam splacac.
    • joanna.gr Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 18:08
      Skąd ja to znam...Moja mama miała przyjaciółkę...Spłacała jej kredyt kilka
      lat,przyjaciółka przechodzi na drugą stronę ulicy,kiedy się spotkają.Żadnego
      żyrowania.Never!
    • lola211 Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 18:09
      Bo pozyczac/ zyrowac to trzeba umiec.I wiedziec komu.
    • miimiimii Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 18:40
      Też nie lubię, kiedy pewne decyzje są podejmowane poza mnąuncertain Kwestia tego
      kredytu, to druga para kaloszy. Zależy na jaką sumę ten kredyt, czy jest to
      kwota rzeczywiście was obciażająca. Jeśli nie, sprawy nie było. Jeśli jednak
      jest to suma znacząca w odniesieniu do waszego budżetu, pretensje o podjęcie
      decyzji bez konsultacji, uznałabym za słuszne
    • kawka74 Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 18:44
      > no i oczywiście nie rozumie o co mi chodzi, bo przeciez on zachował sie w
      > porządku.

      wobec kogo?

      gdyby mój mąż zrobił coś takiego, urwałabym mu łeb przy samej du...
    • noovaa Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 18:50
      Mój mąż wziął, ale dla swojej matki, która ma własną firmę i nie mamy
      wątpliwości że będzie ją stać na spłacenie. Ale matka to co innego, koledze bym
      nie wzięła.
    • vibe-b Re: Zrobił jak chciał 10.07.07, 18:53
      jmama napisała:

      > Mój mąż po powrocie z pracy powiedział, że kolega prosił Go żeby wziął mu na
      > siebie kredyt. Ja się nie zgodziłam (znam się na tym troche i jestem
      > zdecydowaną przeciwniczką) a on mi na to, ze sie już zgodził.


      ZA cos takiego normalnie bym sie rozwiodla. Serio. Co za pacan z Twojego meza.
      Wspolczuje, tak szczerze i bez zloscliwosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka