jmama
09.07.07, 16:22
Mój mąż po powrocie z pracy powiedział, że kolega prosił Go żeby wziął mu na
siebie kredyt. Ja się nie zgodziłam (znam się na tym troche i jestem
zdecydowaną przeciwniczką) a on mi na to, ze sie już zgodził. Wkurzyłam się
bo:
- postawił mnie przed faktem dokonanym
- nie spytał mnie o zdanie
no i oczywiście nie rozumie o co mi chodzi, bo przeciez on zachował sie w
porządku.