anol
20.07.07, 21:52
niemam sie komu wyzalic. Mama tylko mowi ostrzegalam wiedzialam jak bedzie
itp. a ja mam juz naprawde dosyc. Maz (o ile mozna go tak nazwac) dobrego
tatusia udaje jak tesciowa jest u nas. len smie***** na 100 km. calymi dniami
nad jeziorem by siedzial bo on chce po pracy odpoczac. to przychodzi po 21
jak dziecko juz spi. A to wiadomo ze syn w wieku 18 m-c potrzebuje ojca.
Mozna go nazwac niedzielnym ojcem. nawet nie wie ile dziecko mleka wypija. a
ponoc wychowal 3 siostry bo jest najstarszy. ja naprawde nie wiem co robic.
jak czytam artykuly w gazetach to rycze jakie to mamusie sa szczesliwe ze
maja takich wspanialych mezow. czy to tylko pozory? pozdrawiam ania