Dziewczyny, pomyślałam sobie, że podzielę się z Wami mądrościami, które
ostatnio wyczytałam w kilku gazetach.
Na początku, żeby nie było niedomówień, zaznaczę, że nie mam jakiegoś
snobizmu na nieczytanie prasy "kobiecej", wręcz przeciwnie, nie mam nic
naprzeciwko

Ale.
Pośmiać się chciałam.
Poczytajcie, co też niektórzy nam serwują

Życzę miłej zabawy:
- Na okładce w kiosku "Adam Małysz - ewangelik poślubił katoliczkę. W Wisle
to normalne". Niesłychane. Cuda się, panie w tej Wiśle dzieją...

- Problem twojego mężczyzny - zostawiasz na pościeli ślady po makijażu.
Rozwiązanie - ach, nie wpadłabym na to za Chiny Ludowe - no jakie? Kładź się
do łóżka bez makijażu...
- Kolejny problem twojego mężczyzny - kiedy się posmarujesz samoopalaczem, on
przez pół godziny nie może Cię dotknąć. Biedactwo - ale redakcja ma na to
sposób. Jakiż to, ach jakiż? Smaruj się samoopalaczem wtedy, kiedy nie ma go
w domu

- A to przeczytałam wczoraj - "Pomimo, że dla dziecka najważniejsza jest
mama, jednak i tatuś jest ważny". Światopogląd mi runął

W życiu bym nie
pomyślała
Pocieszające w tym wszystkim jest to, że akurat za żadną z tych mądrości nie
zapłaciłam

No ale zdarza mi się płacić za podobne, bo lubię sobie czasem
takie rzeczy poczytać