klara114
30.07.07, 11:04
Witam chcialam pciezenia i wsparcia od was dzieczyny.Czesto czytam to forum,i
chce zebyscie powiedzialy co robic.A sprawa wyglada tak mam meza jestesmy 8
lat razem,mamy 3 dzieci,jest on omnie strasznie zazdrosny i mnie nigdzie nie
pusza,a w sobote bylismy na imieninach u mojej kumpeli i on o 22 zabral dzieci
i pojechal do domku a ja zostalam i mialam za godz wrocic ,a wsumie poszlam na
disco i wrocilam o 4 do domu,byl wsciekly i mi nie otworzyl dzwi,wiec musialam
wrocic do kumpeli bo nie mialam kluczy.Obrazony na mnie przywiuzl mi dzieci i
klucze ja za 2 godzinki do domu pojechalam i walizka spakowana zabral zeczy i
powiedzial ze to koniec.Wiem ze dowalilam,ale tak chcialam potanczyc.Niewiem
co dalej serce mi peka jestem zalamana nie odpisuje na smsy.Tak mi zle,mam
dola trasznego