30.07.07, 11:04
Witam chcialam pciezenia i wsparcia od was dzieczyny.Czesto czytam to forum,i
chce zebyscie powiedzialy co robic.A sprawa wyglada tak mam meza jestesmy 8
lat razem,mamy 3 dzieci,jest on omnie strasznie zazdrosny i mnie nigdzie nie
pusza,a w sobote bylismy na imieninach u mojej kumpeli i on o 22 zabral dzieci
i pojechal do domku a ja zostalam i mialam za godz wrocic ,a wsumie poszlam na
disco i wrocilam o 4 do domu,byl wsciekly i mi nie otworzyl dzwi,wiec musialam
wrocic do kumpeli bo nie mialam kluczy.Obrazony na mnie przywiuzl mi dzieci i
klucze ja za 2 godzinki do domu pojechalam i walizka spakowana zabral zeczy i
powiedzial ze to koniec.Wiem ze dowalilam,ale tak chcialam potanczyc.Niewiem
co dalej serce mi peka jestem zalamana nie odpisuje na smsy.Tak mi zle,mam
dola trasznego
Obserwuj wątek
    • michalina7 Re: odszedl 30.07.07, 11:08
      Co? To jakiś obłęd? Zostawił Ciebie i dzieciaki bo byłaś na dyskotece? Dobrze
      zrozumiałam?
      • klara114 Re: odszedl 30.07.07, 11:18
        A ja czuje sie fatalnie ale nic nie zrobilam chcialam potanczy i tyle,a on jest
        domator.Ja tez mysle ze to chore,ale kocham gnoja i niewiem czy wroci,a moze
        musimy odpoczac od siebie.ale mam dola
        • michalina7 Re: odszedl 30.07.07, 11:27
          Najwyraźniej musicie odpocząć, ochłonąć i nabrać dystansu do niektórych spraw.
          Przestań do niego wydzwaniać i słać smsy. Gdy już przestaną grać emocje musicie
          poważnie porozmawiać o przyszłości Waszego związku i kompromisach, jakie ze sobą
          niesie wspólne życie.
          Miał prawo się wkurzyć o to, ze zamiast za godzinę, wróciłaś za 5 nie informując
          go o spóźnieniu - może myślał, ze coś się stało. Ale żeby zaraz nie otwierać
          drzwi, wyprowadzać sie, nie odpowiadać na telefony. To dziecinada.
    • luxure Re: odszedl 30.07.07, 11:10
      Nie no... wybacz ale to jakiś zdziecinniały głupek! To już nie mozna normalnie
      porozmawiac, gdzie byłaś, co robiłaś na spokojnie? Bo z kim to chyba wiedział.
      A tu od razu coś takiego?!! Przecież to jest jakieś chore!. Powiem Ci tyle.
      Jeśli po czymś takim on w TAKI sposób kończy związek to b. dobrze, bo w
      poważnych kwestiach życiowych na takich dupków nie można liczyć.
      • iluviell Re: odszedl 30.07.07, 11:21
        Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Powrót o 4 zamiast o 23 nie jest
        najładniejszym zachowaniem (zwłaszcza, że się umówiliście, że wrócisz za
        godzinę, a z tego co rozumiem, nie powiadomiłaś go nawet smsem, że plany się
        zmieniły), jednak nie jest powodem do pakowania walizek i odchodzenia bez słowa.
      • joanna266 Re: odszedl 30.07.07, 11:23
        to ze sie wyprowadził to przesada.ale pomysl ty tez nie byłas fair.mąz pojechał
        z dziecmi a ty od razu chcialas posmakowac wolnosci na disko.trzeba bylo
        uprzedzic go o swych planach albo przynajmniej zadzwonic z informacja.no mogł
        poczuc sie niefajnie .a jak do tego choleryk i raptus to masz efekt.daj mu czas
        tak do jutra i dzwon,dzwon dziewczyno i sprobuj sie dogadacsmile)
    • iberka Re: odszedl 30.07.07, 11:20
      a uważam,że juz wcześńiej musiało się coś dziać, bo nikt nie odchodzi z powodu
      dyskoteki tak ad hoc. Piszesz,że był zazdrosny...a miał powody? W sumie to ja
      nie bardzo sobie mogę wyobrazic żeby pójśc na dyskotekę samotnie, bez
      powiadomienia o tym partnera, bo jak ja bym sie czuła gdyby on tak zrobił?
      martwiłabym się o niego i on pewnie martwił się o Ciebie. Daj mu chwilę spokoju
      i spróbuj jutro. Ja wiem , że to ciężkie, bo mnie też ktoś kiedys zostawił ale
      wiem też,że nic na siłę i czasami taka chwila odpoczyku od siebie jest bardzo
      potrzebna ab
      y wszystko przemyśleć.

      Iza
      • klara114 Re: odszedl 30.07.07, 11:31
        Raczej powodow nie mial ale czesto klucimy sie o ubiur bo on chce mnie ubierac
        po swojemu,otatni zalozylam szpile a jechalismy do zus i dostal wariacji jak
        tylko zlozylam japonki to szczesliwy.Co teraz kurcze ma dzis przyjechac obgadac
        sprawy zwiazane z firma.Ja oszaleje gotuje rosol i placze niewiem co robic
    • mania2424 Re: odszedl 30.07.07, 11:27
      Też byś się wkurzyła, gdybyby to mój mąż poszedł sobie na disco bez uprzedzenia
      a ja bym siedziała w domu z dzieciakami i na niego czekała. A jeżeli tak
      zareagował, z tego wniosek, że to nie pierwsza taka Twoja jazda..
      • sionasble Re: odszedl 30.07.07, 11:38
        > Też byś się wkurzyła, gdybyby to mój mąż poszedł sobie na disco bez uprzedzenia
        >
        > a ja bym siedziała w domu z dzieciakami i na niego czekała. A jeżeli tak
        > zareagował, z tego wniosek, że to nie pierwsza taka Twoja jazda..

        nareszcie rozsądny głos
        bo te kobiety to takie idealne są .....
        • triss_merigold6 Re: odszedl 30.07.07, 11:53
          Dobieranie stroju partnerowi też jest normalne? Rozumiem focha za późny powrót
          bez uprzedzenia ale wyprowadzka? Typ jest stuknięty, powinna się cieszyć, że
          pozbyła się garbu.
          • siasiunia1 Re: odszedl 30.07.07, 17:14
            Tris - oni sie "klucą o ubiur". Moze te szpile to po prostu nie pasowaly do
            reszty ubioru... wink
    • burza4 Re: odszedl 30.07.07, 11:53
      przepraszać możesz za to, że wróciłaś późno bez powiadomienia go. Szkoda kasy
      na sms-y bo jedynie utwierdzasz go w przekonaniu, że coś masz za uszami.

      co do zazdrości - to jeśli ktoś ma obsesję, to tłumaczenie nic nie da, nie
      udowodnisz, że nie jesteś wielbłądem. Zamiast ryczeć i dawać się zamykać w domu
      w imię nie wiadomo czego - trzeba rozmawiać o terapii. Bo bez tego możesz
      wylądować w mało ciekawej sytuacji. Kiedyś mignął mi taki odcinek "Rozmów w
      toku" gdzie kobieta nie mogła sama iść nawet do lekarza, wszędzie była
      odprowadzana przez chorego z zazdrości męża. W końcu go zamknęli w wariatkowie,
      ale zniszczył jej życie.
      • triss_merigold6 Re: odszedl 30.07.07, 12:00
        Czepianie się panny o rodzaj butów świadczy jednoznacznie, że pan ma zajoba i
        nadaje się do leczenia zamkniętego. Nic, dama go przeprosi a on zacznie
        rozliczać ją z każdej minuty, wąchać bieliznę etc.
        • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 12:02
          > Czepianie się panny o rodzaj butów świadczy jednoznacznie, że pan ma zajoba i
          > nadaje się do leczenia zamkniętego.

          a moze nie chce miec zony z halluksami ?wink)))
    • monia145 Re: odszedl 30.07.07, 12:09
      Moim zdaniem pan kręci Tobą jak chce- ubieranie Ciebie( swoja drogą- pozwalasz
      mu na to, kierując sie jego fochami), według własnego widzimisię jest tego
      najlepszym przykładem. Reakcja typu wyprowadzka jest całkowicie nieadekwatna
      do "przewinienia"winkPPPP
      Jedynym co powinnaś miec sobie do zarzucnia to, to, że go nie
      poniformowałaś...a całą sytuacje potraktuj, jako okazję do gruntownego remontu
      Waszych stosunków w małżeństwie, bo smycz na której jesteś prowadzana będzie
      coraz krótsza...aż w końcu zaczniesz się ostro dusić...
    • majka003 Re: odszedl 30.07.07, 12:44
      Sama naważyłaś sobie tego piwa...Ja też bym tak zrobiła...A ty pewnie też gdyby
      było odwrotnie.Ja nigdzie nie ruszam się bez mojego męża.Wyjścia ok. ale tylko
      razem.Jak chciałaś potańczyć trzeba było iść razem i znaleźć opiekunke.Nie
      wyobrażam sobie takiej sytuacji.I nie mów,bo ja nigdzie nie wychodziłam od
      ponad 2 lat-bo w ciąży nie wypada,a potem mała była za mała.Teraz ma 16 m-cy i
      wychodzimy.A ciągnęło mnie nie raz,ale chciałam dziecko to i jakieś wyrzekanie
      się rzeczy musi być.
      • mam_to_w_nosie Re: odszedl 30.07.07, 13:23
        majka003 napisała:

        > Sama naważyłaś sobie tego piwa...Ja też bym tak zrobiła...

        Zakończyłabyś związek z powodu dyskoteki???

        Autorko wątku, jeśli prawdą jest, że mąż Cię nigdzie "nie puszcza" a o dyskotekę
        zrobił taką jazdę (owszem, nie poinformowałaś o której wrócisz, ale z drugiej
        strony nie zawsze da się to zrobić - nie popadajmy w paranoję; choć w tym przypadku
        jednak powinnaś) to przychylam się do zdania niektórych dziewczyn - mąż się
        kwalifikuje do leczenia, jego zazdrośc jest chorobliwa.
      • big__mama Re: odszedl 30.07.07, 20:43
        majka003 napisała:

        > Sama naważyłaś sobie tego piwa...Ja też bym tak zrobiła...

        Ciekawy powód. "Wysoki Sądzie chcę rozwodu bo żona poszła na dyskotekę beze
        mnie" smile)))))

        Ja nigdzie nie ruszam się bez mojego męża.Wyjścia ok. ale tylko
        > razem.

        Skoro Ci tak pasuje...

        >I nie mów,bo ja nigdzie nie wychodziłam od
        > ponad 2 lat-bo w ciąży nie wypada,a potem mała była za mała.

        W ciązy nie wypada wychodzić z domu bo co? Zgorszenie sieje taka ciężarówka czy
        co? A przy małym dziecku też wiecznie w domu? podziwiam, że nie dostałaś świra.

        A ciągnęło mnie nie raz,ale chciałam dziecko to i jakieś wyrzekanie
        > się rzeczy musi być.

        Aha. Tak dla zasady? smile
    • karanissa Re: odszedl 30.07.07, 12:45
      A ja mysle, ze problem tkwi w zdaniu ponizszym:

      ... jest on omnie strasznie zazdrosny i mnie nigdzie nie
      > puszcza...

      Co to znaczy "nie puszcza"? Nie mozesz wychodzic na spotkania ze znajomymi, czy
      co???
      • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 12:54
        > Co to znaczy "nie puszcza"? Nie mozesz wychodzic na spotkania ze znajomymi,
        czy
        >
        > co???

        na disco nie moze
    • agata7712 Re: odszedl 30.07.07, 13:40
      Ojej, bardzo mi przykro uncertain Myślę, że powinniście od siebie troszke odpocząć, to
      znaczy ja bym przestała do niego dzwonić, niech ochłonie, zateskni i sam
      zadzwoni. Nie wierzę, żeby przez takie głupstwo mógłod Ciebie odejść. Na pewno
      wszystko się ułoży. Trzymam kciuki, trzymaj się dzielnie.
      Pozdrawiam!
      Agata
    • bea.bea Re: odszedl 30.07.07, 14:01
      no to jest okazja do wyprostowania paru spraw....w jego stylu...

      jak poszedł..to bay...
      jak wróci...a wróci..to nie wpuśc, profilaktycznie...niech za toba połazi i sie
      popłaszczy...w końcu ty to cały czas robisz...smile

      głowa do góry....ale osobiscie wolałabym by taki egzemplarz juz nie wrócił..smile
    • lidkakn Re: odszedl 30.07.07, 14:36
      Dołączam się do opinii dziewczyn, że nieco przegięłaś z tą dyskoteką, ale
      jeszcze bardziej do komentarzy na temat chorobliwej zazdrości Twojego męża. Nie
      wyobrażam sobie, żeby mąż zabronił mi chodzić w szpilkach. Jeśli mam ochotę
      wyjść z dużym dekoltem, wychodzę. Tyle, że mam problem odwrotny (wcale
      niezazdrosnego chłopa). Nie przejmuj się dupkiem, wróci prędzej niż uciekł,
      chyba, że to był tylko pretekst i kręci z kimś na boku. Znalazł pretekst do
      odejścia i poszedł. Mam nadzieję jednak że wszystko się ułoży i wtedy do
      psychologa z nim.
      • klara114 Re: odszedl 30.07.07, 15:43
        jesli ma jakas dupe to ja zwariuje i zamiat jego ja bede w wariatkowie.Strasznie
        go kocham ale tez strasznie mnie wkurza.On zarabia kase i chce zadzic,ja nic
        zlego nie zrobilam moze to niech on zatesni.Apropo zotawil nas bez grosza dobrze
        ze karty nie zabral
        • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 15:46
          >On zarabia kase i chce zadzic

          a ty nie zarabiajac kasy chcesz rządzic ;DDDDD
          • klara114 Re: odszedl 30.07.07, 15:57
            ja do pracy nie pojde mam dzieci male ktore chce wychowac.A swoje zarobilam
            przez 8 lat gotujc, sprzatajac,sex i dzieci.To nie praca?chcialam pokakac i mam
            za swoje
            • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 15:58
              > ja do pracy nie pojde mam dzieci male ktore chce wychowac

              wiesz, ja tez mam male dzieci-wcale praca zawodowa nie przeszkadza mi w ich
              wychowaniu
            • siasiuszek Re: odszedl 30.07.07, 16:13
              wszystko pozostałe rozumiem, ale sex to dla ciebie praca???? Coś tu nie tak.
              • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 16:15
                >sex to dla ciebie praca???? Coś tu nie tak.

                pomysl, ile by zarobila w biznesie erotycznym...seks moze byc pracawink
    • polonijnamama Re: odszedl 30.07.07, 14:39
      Witam. Bardzo sie roznimy, bo ja akurat chyba tez bym sie cieszyla ze odszedl, a
      Ty placzesz. Chyba ze placzesz, bo sie boisz co sie stanie jak wroci, bo z
      chorobliwymi zazdrosnikami to nigdy nie wiadomo.
      Wydaje mi sie (jak wiekszosci dziewczyn wypowiadajacych sie powyzej), ze mozna
      go przeprosic za to, ze tak pozno wrocilas i go o tym nie uprzedzilas, ale brac
      na siebie cala wine, to przesada. On sie raczej wyprowadzil dlatego, ze za pozno
      wrocilas, tylko dlatego, ze jest chory (tak, to nie przesada,obrazanie sie na
      nietakie buty, to juz choroba)
      Tu link, do jednej z wielu stron na ten temat:
      www.agnieszka.com.pl/zazdrosc.htm
      • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 14:45
        On sie raczej wyprowadzil dlatego, ze za pozn
        > o
        > wrocilas, tylko dlatego, ze jest chory (tak, to nie przesada,obrazanie sie na
        > nietakie buty, to juz choroba)

        jezeli to by byla chorobliwa zazdrosc, to maz by sie nie wyprowadzil, lecz
        pilnowal zony
    • g0sik Re: odszedl 30.07.07, 14:59
      Ja pierdzielę....po ile Wy macie lat? Trójka dzieci i fochy ja w przedszkolu...
      Nie idzie w cholerę, najwyraźniej tylko pretekstu szukał....
      • tat1234 Re: odszedl 30.07.07, 15:38
        g0sik napisała:
        >Niech idzie w cholerę, najwyraźniej tylko pretekstu szukał...
        Też tak myślę.
        Nie powinnaś go zasypywać smsami i zacisnąć zęby, zero zainteresowania.
        Tak jak z dzieckiem w histerii ;].
        Panowie którzydecydują za kobietę, okropnie zazdrośni to nir tylko choroba, lecz
        czasem taktyka. Kuzynki men też tak postępował, zabraniał zatanczyć na weselu z
        najbliższym kuzynem, robił awantury za sąsiedzie ukłony itd...Potem za jakiś
        czas nagle tak jak Twój wyprowadził się do kochanki. Pomieszkał u niej 3 mies i
        wrócił. Przyjęła go, lecz życia z nim nie ma łatwego. Kawał drania (wykształcony
        cham jak sama mówi). Wylądowała u psychologa, straciła i nadal traci zdrowie.
      • klara114 Re: odszedl 30.07.07, 15:46
        tak tez wczoraj mu powiedzialam ze szuka pretekstu.A jak nie wroci?napewno zaras
        jakas malolata sie na niego zuci ma kase i jest przystojny bardzo,ale nerwowy i
        strasznie krzyczy
        • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 15:48
          A jak nie wroci?napewno zara
          > s
          > jakas malolata sie na niego zuci ma kase

          to chyba dobrze? bedziesz mogla chodzic na dyski do woliwink))))
          • klara114 Re: odszedl 30.07.07, 15:54
            do woli nie chce ale raz na pol roku czy to tak zle.Co ja narobilam!!!
            • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 15:56
              > do woli nie chce ale raz na pol roku czy to tak zle

              jezeli sie drugiej osobie to nie podoba- to zle, ale o tym sie mysli przed
              slubem
    • shelmahh nie znamy tla akcji 30.07.07, 15:31
      fajnie,ze tu sie wszyscy ladnie wypowiadaja i maja swoje racje ale tak naprawde
      nic nie wiemy o ich zwiazku..

      oczami kolesia, wyjscie zony na dyskoteke bo akurat sie nadarzyla u temu okazja
      to mega lipa i po czesci go rozumiem..skoro wiadomo,ze jest zazdrosny to mozna
      to bylo zorganizowac inaczej..zalatwic opiekunke i smignac potanczyc
      razem..jesli maz nie lubi dyskotek to trzeba bylo wczesniej omowic z nim sprawe,
      powiedziec,ze masz ochote potanczyc i ze idziesz z "kaska i iwona" i ze wrocisz
      o 4-5 rano..

      jesli tak nie zrobilas to w oczach faceta nie masz dla niego szacunku..skoro
      wykorzystalas okazje i nie dajac znaku smignelas potanczyc to w jego glowie
      rodza sie rozne mysli..tanczylas sama? zaczepiali Cie faceci? a moze to Ty
      "spuszczona ze smyczy" szukasz wrazen?

      skoro sie pobraliscie to zakladam,ze znaliscie sie wczesniej i takie sprawy jak
      wyjscia na disco macie juz dawno poukladane..czemu nagle po paru latach
      malzenstwa wywijasz taki numer? bo lubisz potanczyc? to moze kazdy facet niech
      bedzie tak wyrozumialy i ma gdzies gdzie jego Zona sie kreci i o ktorej wraca do
      domu..w mojej ocenie przegielas na tyle mocno,ze musisz sie zastanowic co jest
      dla Ciebie wazniejsze: tance czy moze wzajemny szacunek gdzie takie sprawy jak
      wyjscia razem czy osobno sie wczesniej omawia?

      sam bym sie mocno wkurzyl i sie zaczal zastanawiac skad nagle takie potrzeby,ze
      nic nie mowiac wlasnemu mezowi smigasz w krotkiej kiecce na tance (z Bog wie
      kim, bo przeciez nie z mezem)..
      • klara114 Re: nie znamy tla akcji 30.07.07, 15:53
        pewnie ze nieraz rozmawialam z nim ze chce poskakac z nim,lecz on ne chodzi i
        mowi ze niema o czym dyskutowac,a sama z kumpelkami nie w zyciu by mnie nie
        puscil.Ja mu ufam i ja bym go puscila gdzie tylko chce,bo nie jestem taka
        stuknieta zeby kogos na sile pilnowac a zeby zdradzic wcale ie trzea isc na
        balety.I dlatego mu nie powiedzialam bo by mnie nie puscil,a tak mysalam ze sie
        nie wyda.Akurat jego kumpel wiozl mnie i kumpele na bale i wyszlo.Musimy troszke
        odpoczac trudno
      • lidkakn Re: facet się wypowiedział 30.07.07, 15:55
        i niestety zrzucił całą winę na kobietę, sory, ale dziewczyna pisał, że
        wcześniej nie było powodów do tego, by człowiek odszedł. Fakt - zawiniła -
        pobawiła się, ale iluż mężów nie wraca na noc albo wraca na gazie i jest dobrze ?
        • rita75 Re: facet się wypowiedział 30.07.07, 15:57
          Fakt - zawiniła -
          > pobawiła się, ale iluż mężów nie wraca na noc albo wraca na gazie i jest
          dobrze
          > ?

          Nie jest dobrze, ja przynajmniej nie znam takich zwiazkow- kiedy partner nie
          wraca na noc i jest dobrze
          • lidkakn Re: facet się wypowiedział 30.07.07, 16:03
            Jest dobrze w sensie, że żona od razu nie odchodzi raczej...
            • shelmahh Re: facet się wypowiedział 30.07.07, 16:06
              ha! kobiety boja sie samotnosci..widzialem takie badanie,ze wiele kobiet jest z
              facetem bo nie chca byc same..

              dla mnie to lipa na maxa ale tak jest..moja ex tez od razu po rozstaniu (2 dni
              pozniej) zamieszkala z innym bo przeciez "ja nie umiem byc sama, nie chce nawet"..

              itp itd wink
        • shelmahh Re: facet się wypowiedział 30.07.07, 16:03
          a co mnie obchodza inni mezowie?

          u mnie w zwiazku dalo rade dogadac te opcje..na samym poczatku gdy gdzies
          wychodzilem a moj pobyt w danym miejscu sie przedluzal to mialem zwyczaj nie
          odbierac telefonow "zeby moc sie dluzej bawic"..i zawsze po powrocie Zona miala
          pretensje,ze sie denerwowala a ja nie odbieralem, przez co nie wiedziala co sie
          ze mna dzieje, czy nic mi sie nie stalo itp..

          zdazylo sie tak pare razy (niestety) i zrozumialem,ze tak nie mozna,ze
          faktycznie Ona sie denerwuje, nie spi i rozne mysli chodza Jej po glowie..teraz
          gdy wychodze to mowie,ze wroce o 2 i robie wszystko by tak bylo..jesli wiem,ze
          jednak wyjde pozniej to zadzwonie i poinformuje,ze wracam o 3 i nie przeginam..

          te sprawy latwo dogadac..gdy Zonka wychodzi to nie dzwonie co 5 min tylko
          umawiamy sie,ze np odbiore Ja o 3 rano a jesli impreza sie przeciagnie to niech
          da mi znaka,ze mam przyjechac/badz,ze sama przyjedzie pozniej ale o okreslonej
          godzinie..nie ma co sciemniac w tej dziedzinie i liczyc,ze sie cos nie wyda bo
          potem sa takie kwiatki jak ten opisany w watku..

          maz zalozycielki topiku ma w mojej ocenie wrazenie,ze Zonka sie zerwala ze
          smyczy i szaleje Bog wie jak..skoro sciemnia z wyjsciem i informowaniem meza to
          moze tez sciemniac w innych dziedzinach..niestety taki obraz maja wtedy w glowie
          faceci..
      • klara114 Re: nie znamy tla akcji 30.07.07, 16:03
        Wrazen nie szukam,z nikim nie zatanczylam i nie szanuje go bo on mnie tez nie
        szanuje.
        • shelmahh Re: nie znamy tla akcji 30.07.07, 16:04
          "Wrazen nie szukam,z nikim nie zatanczylam i nie szanuje go bo on mnie tez nie
          szanuje"

          trzeba bylo tak od razu,ze macie siebie gdzies i ze sie nie szanujecie
          nawzajem..skoro tak jest to nie ma co plakac tylko grzecznie sie rozstac i nie
          zawracac sobie glowy a takze innym osobom na forum..
    • rita75 Re: odszedl 30.07.07, 16:05
      Prawda jest taka- ze jak ktos sie tak uzaleznil on faceta jak ty, to nie ma
      zbyt wielkiego pola do popisu- jezeli chcesz zyc na twoich zasadach, musisz sie
      uniezaleznic. Teraz to on w waszym zwiazku rozdaje karteczki, on dyktuje
      zasady- i swiete jego prawo.
    • siasiuszek Re: odszedl 30.07.07, 16:10
      o ile znam takich zazdrośników. To pewnie nie powiadomiłaś męża, bo wiedziałaś
      że bez względu na to czy go uprzedzisz czy nie i tak ci jazdę zazdrości zrobi.
      Wiec wolałaś przynajmniej iść w dobrym humorze.
      Twój mąż normalnie cię szantażuje, i nie martw się tacy zazdrośnicy nie
      odchodzą, po prostu próbują cię zastraszyć by bardziej podporządkować. Jak się
      dasz, takie szantaże będą coraz mocniejsze i częstsze.
    • siasiuszek Re: odszedl 30.07.07, 16:28
      klara114, teraz dopiero przeczytałam wszystkie posty i może to niedyskretne
      pytanie, ale ile ty masz lat??
      I czy przypadkiem najbardziej nie jest ci żal tej kasy??
      • klara114 Re: odszedl 30.07.07, 18:47
        kasa sie dla mnie nie liczy,wazna jest osoba,milasc ktorej kupic nie
        mozna.Zbliza sie wieczor zczynam miec doly a telefon cisza.A lat mam 29
    • gacusia1 Re: odszedl 30.07.07, 19:28
      Hehe,u mnie pewnie tez stalaby walizka,tyle ze moja ,-)))
      Nie wyobrazam sobie,zebym taki numer mezowi miala wyciac.Chlop sie wkurzyl i
      sie mu nie dziwie.Mial Cie pewnie dosc,bo inny teperament ma i tyle.Twoj wyskok
      byl tylko pretekstem do rozstania bo nie mial odwagi od Ciebie odejsc
      z "wlasnej inicjatywy".Teraz ma chlop POWOD do rozstania.
      Przejdzie mu,jesli Cie kocha.Nie plaszcz sie przed nim.Jesli chce sie
      rozstac,to trudno.
    • kranowa Re: odszedl 30.07.07, 21:28
      dla mnie ta sytuacja jest abstrakcyjna. Mój mąz jest w domu tydzień w miesiacu.
      Ja przez trzy tygodnie jestem sama z dziećmi. I, kiedy on przyjeżdża, ja
      wybywam. Cały dzień razem, a wieczorem tango milonga ja sama ze znajomymi. do
      której chcę. odpindrzona. a dnia nastepnego spie do oporu i dostaję kawę do
      łózka. ja poswięciłam swoją karierę, ze tak brzydko powiem, siedzę w domu. On
      robi karierę dzięki pierwszej żoniewink - znacie ten kawał?
      facet karierę zawdzięcza pierwszej żonie, a karierze drugą.
      wywijam przez cztery dni w miesiącu dla kurażu psychicznego. Z mezem dogaduję
      się na kazdej płaszczyźnie pierwszorzędnie.
      To chore, ze nie mozesz zaszaleć. to przykre, ze nie ma do Ciebie zaufania,
      traktuje Cię podrzędnie, strzela przedszkolne fochy.
      nie dam Ci rady, bo mój sukces wypracowany jest przez lata. Ty potrzebujesz
      lekarstwa na teraz.
      albo nie. mam radę.
      jasne, że do siebie wrócicie. Wazne, zebyś Ty potrafiła, przy negocjacjach
      godzących, swoje potrzeby wyegzekwować. wal śmiało i prosto. nie masz sie co
      krygować, bo on tez tę metodę wybrał.
      Wszystko mozesz zyskać! więcej siły i jasnych komunikatów!

      do dziewczyn, które twierdzą, że: " to musiało się wcześniej zdarzać", - nawet
      jezeli... babka ma prawo. zwłaszcza ta siedząca w domu z dzieckiem. musi wyjść
      z domu sama, do ludzi. poczuć się atrakcyjną, coś znaczacą, młodą szprychą! a
      nie wiecznie w 4 scianach,: obiadki, gazetki, wanna, buzi zuzi.
      Jezeli Klara ma taki charakter: musi od czsu do czsu się zapomnieć - niech
      ma!!! kocha dziecko, kocha męza, nic złego nie robi!!! niech się pobawi, ma
      kaca i ugotuje zupę. RAANNNYYy
      • rita75 Re: odszedl 31.07.07, 07:25
        nawet
        > jezeli... babka ma prawo. zwłaszcza ta siedząca w domu z dzieckiem. musi
        wyjść
        > z domu sama, do ludzi. poczuć się atrakcyjną, coś znaczacą, młodą szprychą

        jestem "za" niech wychodzi, niech czuje sie mloda szprycha, tylko najpierw
        niech sie tak dobierze z partnerem, by on te samotne wypady tolerowal. Jezeli
        nie ma miedzy nimi na tej plaszczyznie porozumienia- to samotne wypady dla
        zwiazku to gwozdz to trumny
    • mamaigiiemilki Re: odszedl 30.07.07, 21:43
      a ja nie wierze ze to jedno wydarzenie spowodowalo taka reakcje meza!i nie
      wyobrazam sobie zeby nie uzgadniac z druga polowa pewnych rzeczy np. takich jak
      pojscie potanczyc; gdyby moj maz wywinal mi taki numer to tez nie bylabym
      zachwycona- ja w domu czekam, mija godzina o ktorej mial byc i nic- szczesliwa
      to bym nie byla, o nie!ale nie spakowalabym mu walizek, to fakt, ale gdyby to
      byl pierwszy raz- a jezeli n-ty?
      problemy na pewno musialy pojawic sie wczesniej
    • b.kwiatkowska Re: odszedl 30.07.07, 22:25
      klara114,
      przeczytaj wszystkie posty. Do serca zbyt nie bierz krytyki. Łatwo się poucza,
      krytykuje czy daje rady. Rada to tylko najmniejsza moneta w obiegu.
      Najlepiej znasz męża i wiesz że inaczej czasem nie można. Skoro jego zachowanie
      jet takie jakie jest to ma na co zasłużył wink. Nie widzę powodu żeby porzucać
      dzieci i żonę. Gdyby wszystkie żony tak robiły po baletach męża, to ile byłoby
      mężatek?. Gdyby był rozsądny to otworzyłby drzwi, porozmawiał z Tobą, czy
      wściekł się ale nie wyprowadzał. Jeżeli faktycznie ma babę na boku i szukał
      pretekstu to go znalazł. Jeżeli to tylko jego nerwy przysłoniły mu myślenie to
      wróci. Na razie poczekaj, cierpliwość czasem popłaca. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka