Dodaj do ulubionych

Bezsenna noc

02.08.07, 00:10
Oj, dziewczyny, moj facet wyjechal na kilka dni, a ja boje sie spac sama w
domu, w zwiazku z czym siedze po nocy. Wszedzie swiatla pozapalane, telewizor
odpalony, jak ja wytrzymam do soboty? sad
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 00:12
      wytrzymasz napewnosmile))ja tez jeszcze siedze przy kompie.dzieci spia mąz
      prysznicuje a ja sie oderwac od netu nie moge.
      • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 00:14
        W nocy pracuje, w dzien spie, ale czuje sie potem, jakby tramwaj po mnie
        przejechal.
        Dzieki ..smile Spij dobrze smile
        • joanna266 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 00:15
          kolorowych ci zyczesmile))a w sobote jak juz wróci to poszalejeciesmile
          • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 00:18
            smile No smile)) Tesknie juz za nim, a pojechal dzis rano. Spac mi sie chce
            okropnie, ale boje sie ...
            • ibulka Re: Bezsenna noc 02.08.07, 02:05
              ale czego się boisz? smile

              ducha nie zobaczysz - gorszego od Ciebie nie będzie big_grin
              • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 02:27
                Boje sie wlamywaczy, mordercow etc. a w duchy nie wierze, ale tez sie ich boje.
                Aaaaaaaaa.
                • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 03:18
                  a moj generalnie na nocki pracuje. w kazda nocke jestem sama. Wlamywaczy juz
                  sie nie boje, bo mam dwie duze bestie w domu( pieski, znaczy siesmile. O duchach
                  stram sie nie myslec.
                  • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 03:20
                    Oooo, odwazna jestes. Ja sie cykam strasznie. Sama nie wiem czego.
                    • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:07
                      ja tez sie na poczatku cykalam. ale sie przezwyczailam. No coz, nie mialam
                      wyjscia
                      • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:11
                        No w sumie, jakbym tak codziennie miala siedziec po nocy, to bym fizycznie nie
                        dala rady, wiec pewnie musialabym sie przyzwyczaic. Ale te kilka dni - uuuuuch.
                        • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:13
                          a wiesz co jest smieszne...na poczatku balam sie, nie moglam spac. a teraz
                          nawet lubie te samotne noce. Dzieci spia, ja moge robic co chce. Cisza, spokoj,
                          caly dom dla mnie.
                          • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:20
                            A, widzisz, jestes z dziecmi smile Zawsze to jacys ludzie w domu smile

                            Tez lubie zostawac czasem sama i miec czas dla siebie; ale nie w nocy, nie w
                            nocy. Nie wiem, czemu.
                            • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:26
                              nie masz dzieci?
                              No tak ja w sumie sama, ale ...z 2 dzieci, dwoma psamismile Takze sama w tlokusmile))
                              Glowa do gory, do soboty juz nie daleko.
                              • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:35
                                Nie - jestem sama w domu. Nigdy nie mieszkalam sama; najpierw z rodzicami,
                                teraz z moim m. Moze to dlatego? A moze dlatego, ze mam nerwice i generalnie
                                boje sie wszystkiego.
                                • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:41
                                  no tak, nerwica w takich okolicznosciach nie pomaga.
                                  Pomysl sobie, ze wszystko mija...czas leci. Te samotne noce sie skoncza. Za
                                  jakis czas nie bedziesz o nich pamietala.
                                  Zycze odwagi!
                                  I na pocieszenie: tysiace ludzi spedza noce samotnie! Mam sasiadke, nie ma
                                  meza, nie ma dzieci. Mowi mi, ze nigdy sie w nocy nie boi. przyzwyczajenie.
                                  • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:45
                                    Dziekuje smile Milo, ze ktos ze mna rozmawia. Wiem, ze to kwestia
                                    przyzwyczajenia, ale ja np. boje sie w nocy sama isc do lazienki, i jak musze,
                                    to zawsze budze mojego faceta i on wzdycha, zapala swiatlo, albo nawet idzie ze
                                    mna. Zawsze wyjezdzamy razem, ale teraz musial jechac sam - zna mnie i chcial
                                    mi nawet wykupic hotel na kilka dni, ale pomyslalam, ze to przesada, szkola
                                    pieniedzy.
                                    Ale te kilka dni wytrzymam. Moze nawet jak sie zmecze, to zasne, w koncu dlugo
                                    tak nie pociagne.
                                    Juz 3.45 i niedlugo bedzie sie robic jasno big_grin
                                    • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 04:54
                                      hehehe, pamietam zanim moj maz pracowal na nocki, chyba 2 razy zdarzylo mu sie
                                      byc poza domem w nocy. tez czekalam az sie zrobi jasno!
                                      Ale jeden plus mialam, ze ja mieszkam w USA. jest u mnie 9 godzin wczesniej.
                                      takze jak u mnie byl srodek nocy, w Polsce byl juz dzionek i moglam do mamy
                                      dzwonicsmile
                                      A mowie Ci. teraz spoko. Choc w sumie nerwica tez nie jest mi obca. Nie boje
                                      sie byc sa,ma jak maz w pracy ale...boje sie o niego, jak po nocce wraca do
                                      domu. Jak nie daj Bog nie odbierze komorki to wpadam w panike.
                                      • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:01
                                        A, tak wlasnie myslalam, co Ty robisz po nocy smile Ja mieszkam w Londynie smile A
                                        do rodziny dzwonie bardzo rzadko. Probowalam wieczorem, ale nikt nie odbiera,
                                        wiec tak siedze. Moglabym isc do jakiejs kolezanki na noc, ale mam robote do
                                        zrobienia, a w dzien spie. O ja glupia.
                                        O tym, ze boje sie o niego non-stop to juz w ogole nie mowie, dzisiaj, jak
                                        lecial do Estonii, to bylam przerazona i wyobrazalam sobie najgorsze rzeczy i
                                        plakalam nawet uncertain Niech on juz wroci, zanim sie wykoncze nerwowo ...
                                        • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:10
                                          oj te nerwy o rodzine tez mam. przechodze to co ty razy 3 (dwojka dzxieci).
                                          zawsze wyobrazam sobie najgorsze! jaks glupota, a ja totalna panika. Takze
                                          rozumiem. Ale nie martw sie, bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:15
                                            Oj, Ty to sie dopiero musisz denerwowac, skoro masz dzieci smile Moj lek przed
                                            utrata bliskich jest tak wielki, ze nie wiem, czy kiedykolwiek bede miala
                                            odwage miec dzieci. Wyobrazam to sobie jako niekonczacy sie strach. Nie wiem,
                                            co na to poradzic. Nie zawsze jest tak zle, oczywiscie smile Ale w nocy,
                                            wszystkie koty czarne smile
                                            Czasem mysle, ze chcialabym byc juz bardzo stara, i zeby wszyscy juz umarli, bo
                                            wtedy o nikogo wiecej nie musialabym sie wiecej martwic, o siebie i swoje
                                            zdrowie tez nie. Az takie mysli po glowie mi chodza - ze wreszcie bym wtedy
                                            odetchnela z ulga, jako ta hipotetyczna staruszka. Masz moze cos podobnego?
                                            • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:22
                                              ja chorobliwie boje sie o bliskich. jak nie wypadkow samochodowych, to chorob.
                                              wiesz najmniejsz krosta u dziecka urasta w moim umysle do rozmiarow raka
                                              skory. Ilez ja juz im nowotworow zdiagnozowalam!!!!!
                                              A takie mysli, zeby byc staruszka, tez mnie czasami nachodza. Taka babcia w
                                              domu starcow, grajaca z innymi babciami w karty. Tableteczki na spanie, na
                                              obudzenie sie...Nie byloby zle.
                                              • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:29
                                                O, cos takiego smile Ja jestem hipochondryczka straszna, ciagle mi sie wydaje, ze
                                                jestem chora i bede umierac, wszystkie choroby psychosomatyczne juz przerobilam
                                                etc.
                                                Bardzo duzo latamy, przed kazdym lotem jestem absolutnie przekonana, ze samolot
                                                sie rozbije, pociesza mnie jedynie to, ze zginiemy razem (tez mi pociecha ...).
                                                Wizja bycia staruszka mnie uspokaja, ze wtedy juz nie bede miala takich
                                                stresow, bo i tak bede juz jedna noga na tamtym swiecie, a nikt po mnie nie
                                                bedzie plakal, ha smile
                                                • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:42
                                                  tez boje sie latac. czasami jednak musze. Wiesz ja sie nawet o siebie az tak
                                                  nie boje. Boje sie bardziej o dzieci i meza. I to w takie paranoje wpadam.
                                                  Ech...co tu z nami zrobic?
                                                  • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:45
                                                    No wlasnie nie wiem, co zrobic smile Widocznie juz tak mamy. Da sie z tym zyc,
                                                    chociaz uciazliwe ...
                                                    Juz prawie piata - i zaczyna sie robic jasno. Przynajmniej troche popracowalam -
                                                    jeszcze z godzinka i bede mogla sie polozyc big_grin
                                                  • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:47
                                                    a tam, o piatej spoko juz mozesz isc spac. O piatej duchow juz nie masmile
                                                    zlodzieje i wlamywacze koncza prace i ida spac. Takze Ty tez mykaj do lozkasmile))
                                                  • croyance Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:53
                                                    big_grinDD Faktycznie, o piatej mozna juz zaczac slyszec jakies odglosy miasta, a to
                                                    znak, ze ludzie sie obudzili i mrok sie podnosi, ze tak powiem smile
                                                    Dzieki za rozmowe smile Trzymaj sie.
                                                  • bozenka12 Re: Bezsenna noc 02.08.07, 05:56
                                                    Ty tez sie trzymaj. Milego snu.
                                                  • ibulka Re: i jak tam nocka? 02.08.07, 16:52
                                                    żyjecie, Dziewczyny? smile
                                                  • croyance Re: i jak tam nocka? 02.08.07, 17:12
                                                    Wlasnie wstalam i dowloklam sie do kompa. Pracowac musze. Czuje sie, jakby mnie
                                                    tramwaj przejechal, a potem trzy psy po mnie skakaly, a na twarzy tez nie
                                                    wygladam zbyt pieknie smile
                                                    Ale zyje smile Jak dobrze, ze mugolam tu z kims wczoraj pogadac.
                                      • sionasble Re: Bezsenna noc 02.08.07, 17:20

                                        > Ale jeden plus mialam, ze ja mieszkam w USA. jest u mnie 9 godzin wczesniej.

                                        na zachodnim ???? u góry czy na dole - tak z ciekawości pytam smile
                                        • bozenka12 Re: Bezsenna noc 03.08.07, 04:25
                                          arizona:0
                                          • sionasble Re: Bezsenna noc 03.08.07, 07:43
                                            > arizona:0

                                            to fajne upały tam masz smile - jak się żyje w tak stepowo - pustynnym terenie????
                                            • bozenka12 Re: Bezsenna noc 04.08.07, 04:21
                                              od czerwca do wrzesnia jest nie do wytrzymania. Temperatury prawie 50 stopni.
                                              Poza tym jest ok. Oczywiscie wszedzie klimatyzacja jest
                                              • sionasble Re: Bezsenna noc 04.08.07, 08:09
                                                > od czerwca do wrzesnia jest nie do wytrzymania. Temperatury prawie 50 stopni.
                                                > Poza tym jest ok. Oczywiscie wszedzie klimatyzacja jest

                                                jednym słowem - temperstury typowo dla mne smile

                                                ejjjjj ..... kiedyś się tam wybiorę smile tylko, żeby to było przed 70-siątką .....
                                                na razie najbliższy przyczółek w montrealu, ale z kumplem, który tam mieszka od
                                                lat planujemy wyprawę na dziki zachód smile)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka