maniu111
04.08.07, 11:52
zobaczyłam w sklepie w niemczech(mieszkam blisko granicy)fajna torebkę ze
skóry, mówie wam cudo-tylko cena 100 euro.pół nocy nie spałam, myślałam kupić
czy nie.rachunki popłacone,nie spodziewam sie innych wydatków poza jedzenie
dla mnie i 13 miesiecznej córki.ja to nawet moge głodować.na zycie (po
ewentualnym zakupie)zostanie 1000 zł.no i wsiadłam na rower i juz torebka
jest moja.ale mam wyrzuty sumienia.maż w delegacji cieżko pracuje a ja tak
zaszalałam.dla jednych 100 euro to duzo dla innych nie.dla mnie dużo.A wy
wydałybyscie taka sume na kaprys w podobnej sytuacji?