Dodaj do ulubionych

zaszalałam

04.08.07, 11:52
zobaczyłam w sklepie w niemczech(mieszkam blisko granicy)fajna torebkę ze
skóry, mówie wam cudo-tylko cena 100 euro.pół nocy nie spałam, myślałam kupić
czy nie.rachunki popłacone,nie spodziewam sie innych wydatków poza jedzenie
dla mnie i 13 miesiecznej córki.ja to nawet moge głodować.na zycie (po
ewentualnym zakupie)zostanie 1000 zł.no i wsiadłam na rower i juz torebka
jest moja.ale mam wyrzuty sumienia.maż w delegacji cieżko pracuje a ja tak
zaszalałam.dla jednych 100 euro to duzo dla innych nie.dla mnie dużo.A wy
wydałybyscie taka sume na kaprys w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • jodi20l Re: zaszalałam 04.08.07, 11:55
      nie, szkoda by mi było kasiurki. poza tym nie lubię torebek smile
      • beniusia79 Re: zaszalałam 04.08.07, 11:58
        niezla jestes. za 100 euro to ja mam zywnosc na pol miesiaca...
        • dlania Re: zaszalałam 04.08.07, 12:00
          Jak Cie stac, to czemu masz wyrzuty sumienia? Na cos te pieniadze musisz wydawać.
          Ja bym jej nie kupiła, bo nie nosze torebek, a nawet gdybym nosiła to potem
          miałabym stresa - że ja gdzies zgubie, a to taki majatekwink
          • joanna266 Re: zaszalałam 04.08.07, 12:03
            jesliby mi sie strasznie podobała to kupiłabym. pieniądze sa po to by umilac
            sobie zycie.ale nie kosztem jedzenia itp
            • mamuska-kaska Re: zaszalałam 04.08.07, 12:19
              Supersad To mój cały dochódsad
              • dlania Re: zaszalałam 04.08.07, 12:21
                Idz teraz, groga Maniu, do sklepu, oddaj torebkę, i wstydz się, że masz tak dużo
                pieniedzy! Normalnie pokajaj sie, bo na pewno są nieuczciwie zarobione.
    • kawka74 Re: zaszalałam 04.08.07, 12:21
      zależy w jakiej relacji do pensji stałoby to 100 euro
      w tej chwili na pewno nie, chociaż jestem maniakiem toreb i torebek
      • adsa_21 Re: zaszalałam 06.08.07, 12:34
        jak ja!
        torebek wziaz mi malo.
    • jodi20l Re: zaszalałam 04.08.07, 12:29
      widzę żę już się nagonki zaczynają więc może wypowiem się tak: skoro dla ciebie
      to dużo to faktycznie przyszalałaś i jak zdąrzyłaś już przeczytać większość by
      tak nie zaszalała.
      • syriana Re: zaszalałam 04.08.07, 12:31
        > widzę żę już się nagonki zaczynają (...)

        ależ masz sokoli wzrok!

        a co do tematu wątku - jak Cię stać, długów nie masz, rachunki spłacone - to
        czemu nie
        za torebkę takiej kasy bym nie dała, ale jakiś inny "mieć" by się znalazł w tej
        wartości
        • falka79 Re: zaszalałam 04.08.07, 12:38
          100 euro to nie jest Bog wie jaki majatek
          to tylko 380 zł, zwykłe szmaty kosztują stówke, a dobra jakosciowo torebka ze
          skórki musi kosztowac . wydaje mi sie , ze to umiarkowana cena. No chyba że to
          torebkka o wymiarach 10cmx10cm .
          ja pol roku temu kupilam sobie w promocji torebke (a raczej duzą torbe)
          skrorzaną za 6 stow, i jakos mnie nie boli. A torebka zawalista. No ale ja mam
          torebkowa manie. smile
          • a-ronka Re: zaszalałam 04.08.07, 12:43
            100 euro nie majątek a takiej torebki pewnie w Polsce nie ujrzysz.Ciesz się
            zakupem a może pokaż jakąś fotkę zebyśmy pozazdrościłysmile
            Ja też uwielbiam torebki i przynajmniej raz w miesiącu muszę sobie fundnąc.Z
            tym,że u kogoś podobaja mi się wszelkie kolory ja tylko uważam brąz i
            czarny.Teraz mam khaki po raz pierwszy w życiu.

            A tak na marginesie.Ja pisze się na klawiaturze euro?Mam ten znaczek koło cyfry
            5 i co.Tyłek blady.
            • aniazm Re: zaszalałam 04.08.07, 13:01
              nie wiem, jak napisać ten z 5, ale znalazłam taką kombinację: ALT+CTRL+U=€

              a co do wątku - jak dla mnie nie jest to szaleństwo, bo skoro się podoba i cena
              przystępna dla ciebie, to ok. sama ostatnio kupiłam levisy, kurtkę i dwie pary
              butów - poszło 600... chyba w życiu na raz tyle nie wydałam smile i wyrzutów nie mam.
              • aniazm Re: zaszalałam 04.08.07, 13:02
                znaczy małe u, nie dużesmile
              • aniazm Re: zaszalałam 04.08.07, 13:07
                działa jeszcze taka kombinacja - prawy ALT+u=€
              • aniazm sorki wielkie za zaśmiecanie wątku, ale 04.08.07, 13:09
                znalazłam jeszcze takie cuś:
                Znak euro można zawsze wygenerować z wciśniętym prawym klawiszem Alt pisząc na
                klawiaturze numerycznej 0128.
                Na polskiej klawiaturze można wygenerować € poprzez kombinację Alt (prawy)+u.
                Na klawiaturze angielskiej (amerykańskiej) Euro wpisuje się przez Alt+5 (a więc
                ten klawisz, na którym jest mały znaczek €wink.
                • a-ronka dzięki:) 04.08.07, 13:24
                  prawy alt+u wychodzi mi "ulubione" ale ctrl+alt+u mam €smile))))))))
    • agao_72 Re: zaszalałam 04.08.07, 12:43
      kupiłam sobie super kowbojki za 400 zł. stać mnie (w zasadzie). nie mam
      wyrzutów sumienia. mam buty.

      polecam takie myślenie smile

      wrzuć linka do tej torebki wink
      • karinex1 Re: raz sie zyje.... 04.08.07, 13:25
        jezeli wszystko oplacilas to mozesz sobie pozwolic na szalenstwo jakie te zycie
        byloby szare i smutne bez tego.Wydalas 100e. dal jednych jest to bardzo duzo
        ale dla innych nie,wazne ze ty poczulas sie lepiej,nie musisz miec wyrzutow.
        • karolinka123 Re: raz sie zyje.... 04.08.07, 15:43
          karinex1 napisała:

          > jezeli wszystko oplacilas to mozesz sobie pozwolic na szalenstwo jakie te zycie
          >
          > byloby szare i smutne bez tego.Wydalas 100e. dal jednych jest to bardzo duzo
          > ale dla innych nie,wazne ze ty poczulas sie lepiej,nie musisz miec wyrzutow.

          Cyhba wlasnie nie poczula sie lepiej, przysporzyla sobie niepotrzebnych
          wyrzutow sumienia. pomysl: juz ja kupilas, wiec sie nia ciesz a nie mysl ze
          moglas wydac na co innegosmile))
          pozatym masz jeszcze 1000 w kieszeni, powinno wystarczycsmile
    • fajka7 Re: zaszalałam 04.08.07, 15:37
      skoro na zycie starczy, to znaczy, ze Cie stac smile
      nie stac, to wtedy, gdy odbywa sie kosztem podstawowej egzystencji
      pieniadze maja nie tylko sluzyc temu, abysmy jakos przezyli, ale jak sie da, to
      przezyli z przyjemnoscia smile
      • maniu111 Re: zaszalałam 04.08.07, 16:26
        zadzwoniłam dziś do męza i pochwaliłam sie torebką,tylko "przeceniłam"ja o
        połowę.powiem wam szczerze,kiedy nie miałam dziecka i rodziny,a było to rok
        temu,pracowałam tylko dla siebie,co zarobiłam to przetrwoniłam na markowe
        ciuchy, kosmetyki, buty.teraz jestem bardziej oszczedna,sobie rzadko cos
        kupuję,wolę zeby mała ładnie wyglądała,dobrze jadła.a torebka jest świetna,wole
        taką jedną niz 5 innych bazarowych.wiem,że trochę mi posłuży.poprzednią,też w
        podobnej cenie nosiłam 4 lata i jeszcze bym ją miała, gdyby nie odpadła
        rączka,bo za duzo do niej pchałam.
        • twojasasiadka Re: zaszalałam 04.08.07, 16:34
          ja też pewnie bym ją kupiłasmile
          dobrze,że nie zrobiłaś tego kosztem pieniędzy na życiesmile
          nie miej więc wyrzutów sumienia , tylko ciesz się z pięknej torebki
    • karolinka123 moja kolezanka twierdzi ze 04.08.07, 16:32

      • karolinka123 Re: moja kolezanka twierdzi ze 04.08.07, 16:33
        lepiej kupic 5 torebek bazarowych przez 2 lata niz paradowac w 1 4 czy iles lat,
        bo to brzydko wygladasmile
        chyba troche racji ma.
        • crises Re: moja kolezanka twierdzi ze 04.08.07, 19:36
          Chyba u niewykształconych blokersów ze świeżą maturą.

          Lepiej mieć jedną a dobrą niż stos badziewia. Przy czym, niestety, taka jedna
          dobra ma cenę z jednym zerem więcej.
          • karolinka123 Re: moja kolezanka twierdzi ze 04.08.07, 22:37
            crises napisała:

            > Chyba u niewykształconych blokersów ze świeżą maturą.

            czyli jestes tego samego zdania? ty zas wyksztalcony zalozny badziewiusmile
            i nie swieza matura i zadni blokersi.
            >
            > Lepiej mieć jedną a dobrą niż stos badziewia. Przy czym, niestety, taka jedna
            > dobra ma cenę z jednym zerem więcej.
            nie stos, tylko 4,5.
            • jop Re: moja kolezanka twierdzi ze 04.08.07, 23:35
              Kupowanie torebek z bazaru jednoznacznie kojarzy mi się z niewykształconymi
              blokersami.

              A owszem, dobrze mieć 4-5 torebek. Dobrych albo przynajmniej przyzwoitych. W
              najgorszym razie jakiś Wittchen albo Batycki.

              • gryzelda71 Re: moja kolezanka twierdzi ze 06.08.07, 14:05
                jop napisała:

                > Kupowanie torebek z bazaru jednoznacznie kojarzy mi się z niewykształconymi
                > blokersami.

                Nigdy nie pojmę tego ciągu myslowego....

                > A owszem, dobrze mieć 4-5 torebek. Dobrych albo przynajmniej przyzwoitych. W
                > najgorszym razie jakiś Wittchen albo Batycki.

                To co powinnam kupić w tym sezonie,bo ja nie chce miec czegoś w najgorszym razie.
        • maniu111 Re: moja kolezanka twierdzi ze 04.08.07, 22:35
          nie lubię i nie kupuje torebek ze skóry ekologicznej,tego lata kupiłam fajną,
          pakowna torebeczkę wittchen wykonaną z czerwonego, połyskujacego materiału w
          złote róże, wykończoną czerwona skórka.nosiłabym ją przez cały rok,ale wydaje
          mi się,ze pasuje tylko na letnie pory roku(jak pada deszcz może przeciekać).ta
          nowa jest czarna,pikowana,pasuje do wszystkiego,na każdą porę roku.
          • joanna266 w najgorszym razie "batycki";-)))))))) 06.08.07, 12:51
            dobra jestes.widziałas na oczy torebki tej firmy???bursztynowa kolekcja jest
            super.z reszta ta firme cechuje świetne wzornictwo i wykonanie.robawiłas mnie
            tym w "najgorszym razie".wittchen tez ok jednak wole batyckismile))
    • marysienka110 Poczekaj az wroci z delegacji 04.08.07, 23:50
    • marysienka110 Poczekaj az wroci z delegacji 04.08.07, 23:50
    • vharia Re: zaszalałam 05.08.07, 00:10
      A ładna ta torebka? Bo właśnie czegoś szukam i nie mogę znaleźć, może się skuszę.
    • limonka_3 owszem :) 05.08.07, 00:25

      RAZ SIĘ ŻYJE
      Ny nie mamy wysokich dochodów ale mój mąż akurat akceptuje wszelkie moje
      zachcianki, kwitując sprawę: j/w

      Ostatnio kupiłam sobie jeansy za prawie 1000 zł smile)) Są wyjątkowe.
      • edycia274 Re: owszem :) 05.08.07, 11:40
        cyknij fotkę tych spodni i pokaż no, aparat cyfrowy chyba masz?
        • mapi9 Re: owszem :) 05.08.07, 11:54
          zamiast aparatu kupiła spodnie wink)
          • edycia274 Re: owszem :) 05.08.07, 11:56
            e jak ją stać na spodnie za tyle to na aparat za 400zł nie? pewnie mąż kupił za
            ładnie umytą podłogę ;P
            • mapi9 Re: :) ;))) 05.08.07, 11:59
              • limonka_3 Re: :) ;))) 05.08.07, 17:54
                Zazdrość.... nieładnie.
                Już brałam za aparat po przeczytaniu pierwszego posta ale już mi się nie chce
                dla was.
                Jesteście beznadziejne.
                Żałosne.
                • gryzelda71 Re: :) ;))) 06.08.07, 14:11
                  Nie ma spodni,nie ma aparatu nie ma zdjęcia,prostesmile
                  • limonka_3 Re: :) ;))) 06.08.07, 16:55
                    jasne wink)
                    I nie ma czego zazdrościć smile))
                    • gryzelda71 Re: :) ;))) 06.08.07, 18:46
                      Zgadzam się,nie ma czego zazdrościć,no bo sama powiedz spodni?smilesmilesmile
                      • edycia274 gryzelda 06.08.07, 22:22
                        powinnaś zazdrościć bo Ty takich nie masz smile)))
      • edycia274 Re: owszem :) 06.08.07, 22:25
        limonka_3 napisała:

        >
        > RAZ SIĘ ŻYJE
        > Ny nie mamy wysokich dochodów ale mój mąż akurat akceptuje wszelkie moje
        > zachcianki, kwitując sprawę: j/w
        >
        > Ostatnio kupiłam sobie jeansy za prawie 1000 zł smile)) Są wyjątkowe.

        co może być wyjątkowego w spodniach za 1 tys zł?
    • corkaswejmamy pewnie 05.08.07, 16:53
      A kupuj jesli Cie na to stać. Nie bedziesz przeciez udawała nędznicy tylko
      dlatego, że kogoś na to nie stać. No, mnie nie stać na torebkę za(ile), nie
      pamietam ile za nią dałaś), ale zapewniam, że bym sobie kupiła. No bo czemu niby
      nie? Brzydka pewnie nie była...
      • maniu111 Re: pewnie 05.08.07, 21:52
        niektóre z Was to pewnie potrafią przejeść nawet wyższe kwoty,a ja wolę kupić
        cos ładnego dla siebie,jest środek lata,mam swój ogród, z głodu nie umrę.
    • adsa_21 Re: zaszalałam 06.08.07, 12:33
      nie wydalabym na torebke 100 E
      Chyba zebym zarabiala 3 razy wiecej niz teraz, wtedy taksmile
      • zuzanna56 Re: zaszalałam 06.08.07, 12:44
        Wydałabym tyle na torebkę i zdarzało mi się za tyle nieraz torebki czy buty
        kupować, tylko że wtedy jest to coś, co noszę 2-3 lata.
        Nie wydałabym, gdybym miała dochód 1500 zł, byłaby to głupota. Nie doczytałam
        ile zarabia autorka postu, ale rozumiem że dla niej 100 euro czyli 385 zł to
        dla niej bardzo dużo.
    • michalina7 Re: zaszalałam 06.08.07, 13:13
      Jeżeli torebka jest warta swojej ceny, tzn. porządnie wykonana, dobrej firmy, z
      dobrych materiałów, to czemu nie. Lepiej kupić jedną a porządną torbę niż kilka
      badziewnych. Rachunki popłacone, na żarcie kasa odłożona - szalej. Pieniądze są
      po to żeby je wydawać.
    • lola211 Re: zaszalałam 06.08.07, 16:26
      Ja bym kupila.
      Najwyzej mniej bym jadlasmile przez najblizszy czas.
      Co do bazarowych torebek- nie cierpie tego sztucznego badziewia.
    • blekitnykoralik Re: zaszalałam 06.08.07, 16:43
      Znajomy kupił sobie kierownicę skórzaną do auta za ok. 400 zł., bo ze skajki
      nie była wystarczająco elegancka, no i zawsze marzył o skórzanej winkZnajomi
      wokół popukali się w czoło, dla niektórych była to rozrzutność dla maksa. Ty w
      torebkę przynajmniej coś włożysz...A kierownica? surprised)

      A serio, to czasem są ubrania, przedmioty, które już na półce sklepowej
      są "moje", bez względu na cenę (zależy od sytuacjiwink i co ciekawe nawet
      upływający czas nie jest w stanie mi ich obrzydzić. Bardzo trudno mi się takich
      rzeczy pozbyć, choć są zniszczone i niemodne - cieszę się nimi latami, czego i
      Tobie życzę podczas użytkowania torebkismile

    • koza_w_rajtuzach Re: zaszalałam 06.08.07, 16:55
      Nie wydawałabym tyle na torebkę, ale między innymi dlatego, że ja torebek nie
      znoszę.
    • wieczna-gosia Re: zaszalałam 06.08.07, 17:04
      na torebke nie. Na kaprys- oczywiscie- z tym ze ja mam niekobiece kaprysy- na
      buty boreale bym wydala smile
    • gabrysia_s Re: zaszalałam 06.08.07, 22:03
      Żadne tam wielkie szaleństwo, o ile nie kupuje się takiej torebki raz na
      tydzień wink Sama bym kupiła, jeśli akurat bym miała kasę w tym momencie i byłoby
      to bez szkody dla rodziny.
      W końcu pieniądze szczęścia nie dają, tylko zakupy.
    • ania.silenter nie kupiłabym 06.08.07, 22:11
      choć, prawdę mówiąc, nie jest to duża suma relatywnie do moich zarobków. Ale
      nie. Mamy ważniejsze wydatki - kładziemy blachodachówkę na domu i chciałabym
      ogród urządzić...A torebkę pewnie cisnęłabym w kąt (chyba, że nosiłabym do
      pracy, ale do pracy noszę plecaczkitongue_out)...
      Inne priorytety, po prostusmile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka