toksyczna matka

07.08.07, 14:16
po przeczytaniu jednego z ponizszych postow (bodajze mikolli),
zaczely mi sie przypominac rozne sceny z przeszlosci. rzeczy, o
ktorych nie chce myslec, ktorych nie chce wspominac. moja mama tez
byla toksyczna matka. choc bardzo ja kocham i tesknie za nia, wiem,
ze nie moglabym miszkac zbyt blisko niej bo by mnie wykonczyla.
nasza mama nas kochala-kocha, duzo jdnak nie brakowalo a
zniszczylaby nam zycie (gdybysmy w pore nie pouciekali z domu). moja
mama nie zdaje sobie sprawy z tego, ze jest matka toksyczna. sama
mam coreczke i obawiam sie, ze tez taka bede kiedys. ze powtarzac
bede bledy mojej mamy...
    • hexella Re: toksyczna matka 07.08.07, 14:28
      a jej toksyczność polegała na...?smile
      • joanna35 Ku rozwadze 07.08.07, 14:37
        Czego nauczyła mnie moja mama?

        Nauczyła mnie oczekiwania... "Poczekaj tylko, aż ojciec wróci!"
        Nauczyła mnie otrzymywania... "Dostaniesz, jak tylko wrócimy do
        domu!"
        Nauczyła mnie podejmowania wyzwań... "Co ty sobie myślisz?
        Odpowiedz, jak cię pytam! Nie odszczekuj się!"
        Nauczyła mnie logiki... "Jak spadniesz z tej huśtawki i skręcisz
        sobie kark,
        to nie pojedziesz ze mną do miasta."
        Nauczyła mnie indywidualizmu... "Gdyby wszyscy skakali z mostu, to
        ty też
        byś skoczył?"
        Nauczyła mnie zasad zdrowego odżywiania... "JEDZ!"
        Nauczyła mnie, jak wykształcić sobie zainteresowania... "Tylko nudni
        ludzie
        się nudzą."
        Nauczyła mnie, jak SZYBKO wykształcić sobie
        zainteresowania... "Nudzisz się?
        Zaraz ci znajdę zajęcie!"
        Nauczyła mnie, jak wybrać właściwego partnera na resztę
        życia... "Tego
        kwiatu to pół światu."
        Nauczyła mnie miłości do rodzeństwa... "Jak zaraz nie przestaniecie
        się
        kłócić, to każę wam się pocałować!"
        Odkryła przede mną tajemnicę mojego istnienia... "Ja cię wydałam na
        ten
        świat i ja mogę pomóc ci się z nim rozstać!"
        Nauczyła mnie doceniać dobrze wykonaną pracę... "Jeśli zamierzacie
        się
        pozabijać, zróbcie to na zewnątrz - przed chwilą skończyłam
        sprzątać!"
        Nauczyła mnie religii... "Lepiej się módl, żeby na dywanie nie było
        śladu"
        Nauczyła mnie podróży w czasie... "Jeśli się nie wyprostujesz,
        strzelę cię
        tak, że się znajdziesz w przyszłym tygodniu!"
        Nauczyła mnie logiki... "Dlaczego? Bo ja tak powiedziałam!"
        Nauczyła mnie przewidywania... "Tylko załóż czystą bieliznę, na
        wypadek
        gdybyś miał wypadek"
        Nauczyła mnie ironii... "Śmiej się, a zaraz ci dam powód do płaczu!"
        Nauczyła mnie tajemniczego zjawiska osmozy... "Zamknij się i jedz
        kolację!"
        Nauczyła mnie wiele o wytrzymałości... "Będziesz tu siedział, póki
        nie zjesz
        tego szpinaku!"
        Uczyła mnie meteorologii... "Wygląda, jakby tornado przeszło przez
        twój
        pokój"
        Nauczyła mnie o zagadnieniach fizyki... "Gdybym krzyczała, że spada
        na
        ciebie meteor, czy byś raczył mnie wysłuchać?"
        Nauczyła mnie hipokryzji... "Powtarzałam ci milion razy - nie
        wyolbrzymiaj!"
        Nauczyła mnie modyfikacji zachowań... "Przestań zachowywać się jak
        twój
        ojciec!"
        Nauczyła mnie zazdrości... "Są miliony dzieci, które mają mniej
        szczęścia i
        nie mają takich wspaniałych rodziców jak ty!"
        Nauczyła mnie medycyny... "Jeśli nie przestaniesz robić zeza, to
        zobaczysz,
        że Ci tak zostanie"
        Nauczyła mnie empatii... "Załóż sweter - dobrze wiem, kiedy jest Ci
        zimno"
        Nauczyła mnie czarnego humoru... "Jeśli kosiarka obetnie Ci stopy,
        to nie
        przychodź z tym do mnie..."
        Nauczyła mnie zasad dorastania... "Jedz warzywa, bo nigdy nie
        urośniesz!"
        Nauczyła mnie moich korzeni... "Czy Tobie się zdaje, że
        urodziłeś się w stodole?!"
        Nauczyła mnie doświadczenia... "Zrozumiesz jak będziesz mieć moje
        lata. A teraz rób to!"
        Nauczyła mnie sprawiedliwości... "Kiedyś też będziesz mieć
        dzieci i mam nadzieję, że będą takie jak ty!"


        • majmajka Re: Ku rozwadze 07.08.07, 14:41
          smileNo,ale widzisz...Czegos tam jednak Cie nauczylasmile
          • joanna35 Re: Ku rozwadze;-) 07.08.07, 14:45
            To był oczywiście, żart i na dodatek nie mojego autorstwasmile
            • hexella Re: Ku rozwadze;-) 07.08.07, 14:47
              no tak sobie pomyślałam, przecież nie byłaś małym chłopcemsmile
            • majmajka Re: Ku rozwadze;-) 07.08.07, 14:48
              Domyslam sie,ale bardzo trafionysmileMysle,ze wiele mam jest podobnych do tamtego wzoru.
              • beniusia79 Re: Ku rozwadze;-) 07.08.07, 14:49
                ja mysle, ze matka nie jest byc latwo. zadna mama nie chce pewnie
                swiadomie wyrzadzic krzywdy swojemu dziecku. wszystko robi z
                milosci, choc czasami ta milosc jest chora, ona jednak o tym nie
                wie...
                • majmajka Re: Ku rozwadze;-) 07.08.07, 14:57
                  Tak .Na pewno nie jest latwo byc mama.Pomysl na swoim przykladzie:czy zawsze wszystko robisz tak jak powinnas?Ja nie.Czasem krzycze,czasem brak mi cierpliwosci,czasem jestem nadopiekuncza... Chcialabym,zeby moje dzieci zawsze mialy do mnie zaufanie.To bedzie polowa sukcesu.Nie chce byc zla matka,ale tego zadna mama pewnie nie chce,nawet Twojasmile
                • majmajka Re: Ku rozwadze;-) 07.08.07, 14:57
                  Tak .Na pewno nie jest latwo byc mama.Pomysl na swoim przykladzie:czy zawsze wszystko robisz tak jak powinnas?Ja nie.Czasem krzycze,czasem brak mi cierpliwosci,czasem jestem nadopiekuncza... Chcialabym,zeby moje dzieci zawsze mialy do mnie zaufanie.To bedzie polowa sukcesu.Nie chce byc zla matka,ale tego zadna mama pewnie nie chce,nawet Twojasmile
                  • majmajka dwa razy to samo-sorry:) 07.08.07, 14:58
                    Ale nie wiem czemu?
                    • beniusia79 Re: dwa razy to samo-sorry:) 07.08.07, 15:07
                      wink
        • beniusia79 Re: Ku rozwadze 07.08.07, 14:44
          moja mama przynajniej w 50% reagowala w podobny sposob. niestety.
          moglabym jeszcze dalej dopisywac-zabijala w nas kobiecosc, nie
          pozwalala nam dorosnac, podejmowac decyzji. nie nauczyla nas wielu
          rzeczy-jak kochac naprawde i co robic by byc kochana. uczyla nas, ze
          seks jest bee i fuj. potrzebowalam wielu lat by stwierdzic, ze jest
          inaczej. duzo w tym pomogl mi moj maz... nagosc tez jest fuj.
          moglabym tak pisac i pisac dalej. dziecinstwo bylo ok. najgorszy byl
          okres dojrzewania i cala reszta potem...
      • bri Re: toksyczna matka 07.08.07, 14:40
        No właśnie, na czym polegała jej toksyczność.
    • soemi Re: toksyczna matka 07.08.07, 14:29
      Skoro zdajesz sobie z tego sprawę to już sukces. A żeby go osiągnąć
      musisz zadziałać!
      • dagmama Re: toksyczna matka 07.08.07, 14:36
        Ja mam totalnie toksyczną matkę. Widuję się z nią, kiedy już
        naprawdę muszę, mój brat też. A mój brat w ogóle do niej nie zabiera
        żony i córki.
        Jeśli chodzi o mojego syna, to robię WSZYSTKO inaczej niż ona.
        Powtórka mi chyba nie grozismile
        • beniusia79 Re: toksyczna matka 07.08.07, 14:40
          tez stram sie ianczej podchodzic do naszej corki, niz nasza mama do
          nas. nie wiem jednak jak bedzie wygladalo to w przyszlosci. moj maz
          zawsze mowi, ze nie pozwoli mi na to, zebym byla toksyczna matka...
          • twojasasiadka Re: toksyczna matka 07.08.07, 15:20
            a mi sie wydaje,że każdy czasami zachowuje się w toksyczny
            sposób.Wystarczy mieć cholernie zły dzień, być niewyspanym i do tego
            mieć sporo obowiązków i plączącego się dzieciaka pod
            nogami.Oczywiście nikt nie jest dumny z siebie, kiedy zachowa się
            źle-ale to raczej nieuniknione.
            ps.beniusiu,ja na Twoim miejscu nie odpowiadałabym na pytania
            dotyczące zachowań Twojej mamy-będziesz tego później żałowała-ktoś
            życzliwy wylinkuje w "odpowiednim" czasie.
            A odnośnie Twojej relacji z mamą i teraz Twojej ze swoim dzieckiem-
            podstawą jest to,że zdajesz sobie sprawę z tego,jakie zachowania
            matki źle na Ciebie wpływały.Mając taką świadomość łatwiej będzie Ci
            się kontrolować, nawet w stresujących sytuacjach.
            • beniusia79 Re: toksyczna matka 07.08.07, 15:25
              na pytanie dotyczace zachowania mojej mamy podalam tylko kilka
              przykladwow. reszte zachowam dla siebie, na pewno nie bede sie
              rozpusywac bo i po co?
              bede sie starac ciagle myslec o tym, zeby czegos nie zrobic zle. nie
              chce byc mama idealna bo takich nie ma, nie chce tez zaszkodzic
              kiedys w jakis sposob moim dzieciom...
            • bri Re: toksyczna matka 07.08.07, 15:33
              Dokładnie. Większość z tych zdań z tego powyższego humorystycznego
              kawałka od swojej matki usłyszałam, a nie uważam, że była toksyczna.
              Czasem mi się należało.
    • cyborgus Re: toksyczna matka 07.08.07, 18:17
      kazdy rodzic moze miec zly dzien, i glupio cos zrobic, powiedziec,
      wydrzec sie itd. - ale to normalne. Toksyczny to taki, u ktorego to
      jest norma. Ot, taka mala uwaga do niektorych wypowiedzi
      umniejszajacych toksycznosc rodzicow....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja