asia10024
12.08.07, 19:49
mój facet pojechał do swojego syna na urodziny. Urodziny odbywają
się u jego byłej żony. tylko ona to taka zmija że szok. Dwa lata
temu zaciągneła go do łózka, tak twierdzi, boję się że dzisiaj znowu
się to powtórzy. Powiedział że wróci na 18 a go nadal nie ma.
ostatnio cały czas do nie go wydzwania i udaje że martwi się synem,
a nigdy się nim nie interesowała. wychowuje go moja niedoszła
teściowa, nie wiem co mam myśleć. ciężko mi jest. nie ufam mu i sama
nie wiem czy to wszystko ma sens. mamy 4 miesięcznego synka. co ja
mam zrobić, prawie jestem pewna że z nią jest. Wydaje mi się że on
ję nadal kocha, bo gdy tylko zadzwoni leci do niej na każde
zawołanie. Bardzo go kocham ale drugi raz zdrady nie wytrzymam.
Poradcie mi.