Dodaj do ulubionych

Mąż w delegacji

13.08.07, 17:59
Laski, macie mężów wyjeżdżających na delegacje, szkolenia i inne
takie? gDZIES DALEKO, DO INNEGO MIASTA, NA NOC, NA WEEKEND? Nie
boicie sie, co on tam robi, z kim jest? Ja troche tak, mój mąż
czasem wyjeżdża i zawsze wtedy mam tysiac myśli, choć mu ufam
bezgranicznie uncertain
Obserwuj wątek
    • idaberga Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 18:25
      Kochanie, bezgranicznie to nawet sobie nie można ufać...
      Moj dzięki Bogu nigdzie nie wyjeżdża, ale jakby już na te delegacje
      wyjeżdżał, to na bank by pił, palił jointy i cholera wie co jeszcze.
      Przeżyłam jego kilka męskich imprez i wiem jak się kończyło. Jak
      narazie siedzi spokojnie w domu i tyle też spokoju mam ja.
    • majmajka Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 18:30
      Czasem wyjezdza,ale prace ma taka,ze na noc kilka razy w miesiacu nie wraca(i pracuje z kobietami).Ale spokojna jestem,ufam musmile Moze kiedys bylam troche zazdrosna,ale teraz jestem chyba dojrzalszasmilei spokojniejszasmile.Ale mimo to wole kiedy jest bliskosmile))
    • reteczu Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 18:35
      A co mi innego pozostaje?Ufam.
    • czarny.kot997 Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 19:43
      wyjezdza, czesto z kolezankami z pracy-ale nie mam z tym
      najmniejszych problemow. moim jedynym zmartwieniem jest zeby calo i
      zdrowo dolecial. jak by chcial to moglby i w moim wlasnym lozku mnie
      zdradzac, wiec mu ufam tak jak on mnie ufa.
    • mathiola Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 19:44
      ja nie mam tysiąca myśli, bo ufam mojemu w granicach rozsądku.
      • sionasble Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 19:46
        mathiola napisała:

        > w granicach rozsądku.
        ale mi się to spodobało smile
        • olamad Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 19:49
          Mój wyjeżdża prawie co tydzień - znika w poniedziałek albo wtorek,
          pojawia się w piątek. Duzo jeździ po Polsce, śpi w hotelach. Z tego
          co wiem, to imprezki z jointami i litrami alkoholu ma juz za sobą -
          zawsze na drugi dzień musi wsiaść do samochodu i jechać dalej, wiec
          nie może sobie na to pozwolic.
          Czy ufam? Sama nie wiem, staram się nad tym nie zastanawiać, bo bym
          chyba oszalała.
    • nunia01 Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 19:53
      A co kiedy żona wyjeżdża w delegacje.
      Mi się zdarza. Czasami samej, czasami ze współpracownikiem, czasami z szefem.
      Teraz jeszcze gorzej - jestem na trzymiesięcznym stypendium.
      Ja tam ufam i mężowi i sobiesmile
      Najbardziej się boję jego wyjazdów i powrotów kiedy wiem, że prowadzi i może być
      zmęczony.
      Mąż z moich wyjazdów problemu nie robi.
      Mam nadzieję, że wzajemne zaufanie nam pozostanie na przyszłość, kiedy doczekamy
      się dzieci. Mam też nadzieję, że wtedy ja będę rzadziej wyjeżdżać.
    • escribir Re: Mąż w delegacji 13.08.07, 19:59
      A to tylko na wyjeździe wszytsko moze sie zdarzyć?
      Moim zdaniem na TO wystarczy pięc minut na krzakiem rozmarynu.
      Świra bym dostała gdybym miała się zastanawiać, co on robi gdy nie
      jest ze mną. Ufam mu, więc oczywiście nie mam takich mysli.
      • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:03
        Oczywiście macie rację, facet może zdradzić i we własnym łożku,
        ale ... no wlasnie sad Jak wyjedzie na szkolenie to jest daleko, w
        innym mieście, całą noc poza domem, zespół ( koleżanki, koledzy z
        pracy ), alkohol, jointy itp. Mnie się jakoś tak nasuwa samo, że
        wtedy jest łatwiej, bo jak wypije, to się tak nie kontroluje itp.
        Nic na to nie poradzę, ciągle o tym myśle uncertain Świr jestem sad
    • soemi Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:08
      Ufasz bezgranicznie a podejrzenia masz?! Nie rozumiem.
    • bri Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:20
      Skoro ufasz bezgranicznie to o czym są te myśli? wink

      Mój wyjeżdża dość często ale ja jakoś się nie martwię. Jak na razie
      przynajmniej czuję, że mnie mocno kocha.
      • kubek0802 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:26
        Wyjeżcza średnio często, denerwuję sie jak jest w podróży nie ważne
        czym jedzie, a jak dzwoni że dojechał to umnie wraca spokój.
      • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:28
        Boję się, bo kobiety są takie ... wredne. Wie, że żonaty i jednak go
        kusi, uwodzi uncertain
        • beniusia79 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:32
          a skad wiesz, ze inne kobiety moga byc wredne i go kusic?
          • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:35
            Bo znam życie, a on jest fajny facet. Przystojny i w dodatku
            taki ... towarzyski, z każdym pogada, zawsze znajdzie temt do
            rozmowy, bawi rozmowa. Kobietom to się podoba uncertain
            • beniusia79 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:46
              musisz wyluzowac bo inaczej zwariujesz. za kazdym razem gdy maz bedzie w
              delegacji bedziesz miala obawy i bedziesz sie tlko denerwowala...
              • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:53
                Wiem, że pwoinnam wyluzować,a le nie potrafię sad Naprawde. Jak sobie
                z tym poradzić?
            • bri Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:53
              Niezły ubaw. Jeśli Twój biedny mężuś nic nie ma do powiedzenia, jak
              go jakaś wredna baba zaczyna podrywać, to faktycznie pozostaje Ci
              mieć pretensje do wrednych bab.
              • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:54
                ?
                • bri Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:57
                  Twój mąż musi się sam pilnować, to chyba jasne. Jeśli nie będzie
                  chciał Cię zdradzić to żadna kobieta go do tego nie nakłoni. "Wredne
                  baby" nic Ci nie przysięgały i nie mają względem Ciebie żadnych
                  zobowiązań. Jeśli mają taki kaprys mogą go podrywać. Jeśli on chce
                  być wierny to usadzi taką adoratorkę jednym zdaniem.
                  • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:59
                    Mam nadzieję, że tak smile
        • kali_pso Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:32
          Najważniejsze, aby mąż pamiętał, że jest żonaty, wtedy żadna wredna
          kobieta go nie uwiedzie, niebożątkawinkPPPPPPPP
          • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:37
            No wiem, wiem tez, że on by tego nie zrobił, boje sie tylko, bo dużo
            alkoholu, jointy, gdyby naprawde sie zalał i obudził w łóżku z
            kobietą? Ona by mu mogłą wszystko wmówićuncertain
            • beniusia79 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:47
              ho,ho. a jakby sie w lozku z mezczyzna obudzil? smile
              • czarna_maruda Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:52
                Mój mąż niedawno zaczął wyjeżdżać na delegacje za granicę, narazie w
                Europie, ale w przyszłości wchodzą w grę także inne kontynenty.
                Ja się cieszę bo fajne prezenty mi przywozi ;D
                Wizji jego z inną babą/facetem ;D w łóżku nie mam
                • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:55
                  Fajnie masz, fajna babka jestes smileJa sie nie umiem tak wyluzować sad
              • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:54
                Ups wink
            • bri Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:54
              Zaczynam myślęc, że Twój mąż ma 17 lat i nie powinien jeszcze sam z
              domu być wypuszczany wink
              • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 15:56
                Przecież nie o niego mi chodzi, a o moja obsesje Nparawde nie
                zauważyłaś?
                • bri Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 16:00
                  A czego się boisz w kontekście tej zdrady? Że Cię zostawi? Jesteś na
                  jego utrzymaniu? Macie dzieci?
                  • agata7712 Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 16:37
                    Ja się boje zdrady jako takiej. Głupia jestem. Mamy synka, niby
                    jestem na jego utrzymaniu, bo ucze sie dziennie jeszcze, ale mam też
                    rodzine.
        • sir.vimes Oceniasz po sobie? 14.08.07, 21:08
          > Boję się, bo kobiety są takie ... wredne. Wie, że żonaty i jednak go
          > kusi, uwodzi uncertain

          Widzisz, co za sobą zostawisz to przed sobą znajdziesz.
          • agata7712 Re: Oceniasz po sobie? 14.08.07, 23:00
            Wiesz co, tu już nie wytrzymam, nigdy nie tknęłam żonatego faceta,
            nawet nie spojrzałam na takiego, bo wiem, że mnie przykro by było,
            gdyby mi ktoś męża podrywał. Więc daruj sobie takie tanie
            powiedzonka.
            • sir.vimes Re: Oceniasz po sobie? 14.08.07, 23:22
              No to nie wytrzymuj. Ty możesz insynuować a inni nie? Podwójna moralność czy co?
    • driadea Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 16:22
      Nieco ograniczone to bezgraniczne zaufanie...

      No a mężczyzna (zresztą, kobieta też), cóż, jeśli ma zdradzić, to zdradzi,
      niezależnie od delegacji, jointów, alkoholu, okazji, otwartych koleżanek -
      kusicielek, obniżonego nastroju, burzy, niedobrej kawy, koloru oczu, czasu
      spędzonego przed komputerem, zmęczenia, wypoczęcia, dopieszczenia,
      niedopieszczenia, bla bla bla...
      • llilly Re: Mąż w delegacji 14.08.07, 23:34
        Ja nie ufam wcale i może dlatego sie nie boję wink)) dorosły jest,
        wie co robi i jakie to może mieć konsekwencje.
        • llilly Agatuś... 14.08.07, 23:39
          nie usprawiedliwiaj faceta, że On niewinny, serdeczny i
          nieświadomy,a baby wredne.Wiem po sobie, to nie ma znaczenia że Cię
          ktoś rwie na potęgę- nie chcesz, nie pozwolisz się uwodzić i tyle.
    • luxure Re: Mąż w delegacji 15.08.07, 20:58
      Oj Agata, widzisz mnie to byś dopiero nie pozazdrościła. Mój mąż od ponad pół
      roku jest na kontrakcie daleko w Szwecji. Tyle ze u mnie nie wchodzi w grę na
      noc, na weekend, na tydzień. Nie widzimy sie miesiącami. Wczoraj rano wyjechał,
      nie widzieliśmy sie ponad 3 miesiące, a mieliśmy dla siebie tylko tydzień.
      Chciałabyś tak? Nie sądzę.
      Co myślisz, że ja nie mam obaw? Myślisz że wiem co dziś robił? Tak na 100%....no
      wiem na 90% ....miał koordynację z inwestorem. A co bedzie robił dziś w nocy
      jutro, za tydzień? Dziewczyno, oszaleć można od takiego rozmyślania, wiec mówię
      Ci, nie warto. Albo jesteście razem i jesteście sobie wierni. ufacie sobie. Albo
      nie, bo macie do tego podstawy ale w takim układzie związek nie jest wart
      złamanego grosza.
      Piszesz że ufasz mu bezgranicznie, to co napisałaś później przeczy temu. Może
      jesteście jeszcze bardzo młodzi, może emocjonalnie niedojrzali, a może po prostu
      masz podstawy żeby czuć zagrożenie. Sama musisz to przeanalizować.
      Z mojej strony masz słowo honoru że Twojego nie poderwę, mimo że jestem wredna.
      A zawracają mi d... nie powiem: żonaci, zajęci, rozwodnicy. Mało mnie to. Mam
      swoje zasady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka