natalusk
15.08.07, 18:57
Mojego synka (8-miesiecznego) bardzo bardzo mocno kocham. Jest
jedyna osoba ktora gdy jestem smutna potrafi mnie rozsmieszyc.
Ale...mam już dosyć. Od urodzenia daje mi niezle w kosc. Od
urodzenia ma duze klopoty ze spaniem najpierw w dzien i w nocy teraz
tylko w dzien. Przez 4 pierwsze miesiace spałam po 3-4 godziny na
dobe. teraz w dzien niechce wogołe spac mimo ze jest starsznie
zmeczony. Przez to caly czas marudzi, palcze, denerwuje sie! Nieraz
zdazy sie ze sie wyspi to jest grzeczny chociaz poł godzinki lezy
wtedy na lezaczku i sie bawi. A tak ( nie kłamie) caly dzien nosze
go na rekach ( z wyjatkami kiedy siedze w samochodzie a on sie tam
bawi- uwielbia samochody)
Przez to wszystko przez wiekszosc czasu nie mam wogóle radosi z
macierzynstwa. calkiem inaczej sobie to wsZystko wyobrazalam.
jestem wiecznie zmeczona. Nie mam juz cierpliwosci do swojego synka
mimo ze go tak mocno kocham.
Dlatego nie wiem, czy zdecyduje sie na kolejne dziecko....