Chrzciny

02.07.03, 17:37
Witam Was drogie Emamy. Jesteście bardziej doświadczone niż ja. Zwracam sie z
kolejną prośba o poradę. Chrzcimy niebawem swoje pierwsze dziecko. Napiszcie
jak prawidłowo to przebiegac powinno w Kościele. Oczywiscie w przeszłości
bralam udział w podobnych uroczystosciach ale jakoś nie specjalnie mnie
interesowały szczegóły. Wiem ze nie ma czego przeżywać ale jakies cenne
wskazowki na pewno przydałyby sie mi oraz innym mamom. O czym nie zapomnieć
idąc do Koscioła, itp. Dziękuję z góry
    • balbea Re: Chrzciny 02.07.03, 18:42
      Ja się dopisuję!
      kobietki ,też nic jeszcze nie wiem ,a to juz niebawem .
      Najwiękrzy mam problem w co ubrać mojego trzymiesięcznego chłopczyka.
      Bardzo nie chciałabym w te tradycyjne satynowe kombinezony,brrrr.....
      i te czapeczki z falbankami...to takie nie męskie.Doradzcie coś już teraz nam
      dwóm.
      pzdr. Bełka
      • kini_franio Re: Chrzciny 02.07.03, 21:16
        Jestem swieżo po wiec skrobne co nie co.
        Na pewno nie ma co sie denerwowac, u nas msza była przydluga, ale jakos ją
        znieśliśmy. Do kościoła zabrała, na wszelki wypadek czystą pieluszke na zmiane
        (miałam wizje kupki!!!), chusteczki, tetrówke i smoczek (mój Franuś go nie
        cierpi)i ulubioną zabawkę (!). Na początku mszy Franek zażądał cycusia i
        usnął! Obudził sie dopiero kiedy ksiadz polewał go wodą. U nas wygladało to
        tak ze ksiadz poprosił rodziców i chrzestnych o podejśćie do ołtarza i tam
        odprawił cały ceremoniał. warto zapoznać sie z tym w jakimś modlitewniku.
        Trzeba mieć świecę i szatkę (my nie mieliśmy, wiec czy to takie konieczne to
        wątpliwe)- ksiądz dokonuje symbolicznego włożenia białej szaty - w praktyce
        wyglada to tak że podchodzi i dotyka tej szatki - u nas dotknął koszuli
        Franka. Franio ubrany był bardzo dostojnie (za kilka dni na zobaczcie beda
        nowe zdjecia)w białą koszule, spodnie w kancik, kamizelkę, czapko-beret i
        muchę. Wyglądał świetnie i nietuzinkowo, ale tak ubraliśmy bo spory z niego
        kawaler - skończył 5 miesiecy. O ubranka bardzo trudno, zwłaszcza dla
        chłopców, my szukalisy czegoś niekoniecznie typowo"chrzcinowego" i udało
        sie.Po mszy rodzina spotkała sie u nas na cieście domowym kawie, winie i
        lodach. Było naprawde rodzinnie i wzruszająco. Czego i Wam zycze!
        pozdr. kini
        • maak3 Re: Chrzciny 02.07.03, 22:08
          kini_franio napisała:


          > Trzeba mieć świecę i szatkę (my nie mieliśmy, wiec czy to takie konieczne to
          > wątpliwe)- ksiądz dokonuje symbolicznego włożenia białej szaty - w praktyce

          ależ konieczne są świeca i szatka to są ważne znaki w czasie sakramentu
          chrztu, chociaż nie należą do istoty sakramentu jak twierdzi mój domowy teolog

          po pierwsze powinno się odbyć spotkanie dla rodziców i chrzestnych w kościele
          i ksiądz powie jak przebiega sama uroczystość

          po drugie warto zajrzeć do Katechizmu KK i samemu sobie o tym poczytać

          po trzecie ubranka "do chrztu" są paskudne i warto kupić po prostu bardzo
          eleganckie białe śpioszki lub pajacyk + czapeczka i będzie świetnie

          a poza tym do kościoła trzeba zabrać niezbędnik matki karmicielki(piersiowej
          lub butelkowej), cichą wink)) grzechotkę lub gryzaczek i do dzieła

          a jeśli Twój maluch cierpi na kolki i obawiasz się długiej mszy poproście
          księdza o chrzest poza mszą lub w dzień powszedni (w kościołach to się
          praktykuje)
          pozdrowienia serdeczne m.
    • edytkus Re: Chrzciny 03.07.03, 05:25
      Szczegolowych rad nie podam bo nie chrzcilismy w Polsce (np. szatke i swiece
      dostarczyl kosciol) ale dwie uwagi:
      1. maly reczniczek lub cos innego do wytarcia glowki po swieceniu zeby sie
      dziecko nie przeziebilo (jak ma duzo wlosow to czapka przemoknie), my nie
      mielismy czapki tylko opaske wiec recznik sie przydal
      2. nic nie planujcie, na nic sie nie nastawiajcie, dzieci sa nieobliczalne,
      podejcie do ceremonii na luzie bo inaczej za bardzo sie zestresujecie (dziecko
      wasze luib cudze tak wszystkich pochlonie ze nikogo nie bedzie za bardzo
      interesowalo co ksiadz mowi).
      Acha i jeszcze jedno, moja corka miala sukienke z tafty na tiulu (wybor matki
      chrzestnej) i trudno bylo ja przypiac w foteliku bez kompletnego wygniecenia.
      Wbrew protestom tesciowej dziecko do kosciola pojechalo w zwyklym ubraniu i
      kurtce (byla zima) a dopiero na miejscu przebralam ja w suknie.
      Nparawde nie przejmucie sie za bardzo, w koncu kazdy przez to przechodzil, a
      znudzeni goscie zapewne nie beda mogli sie doczekac konca wink
      • aniask_mama Re: Chrzciny 03.07.03, 09:58
        A ja polecam po prostu przejść się do kancelarii parafialnej (i tak tam trzeba
        pójść, żeby "zapisać" wink) dziecię na chrzest) i dowiedzieć się w szczegółach
        co i jak.
        Świecę na pewno trzeba mieć, białą szatkę również (ale tu są różne zwyczaje:
        czasem kupuje ją chrzestna, czasem sami rodzice i może to być
        zrówno "sukieneczka" kupiona np w "Dewocjonaliach" jak i cokolwiek białego np.
        chusteczka). Przy okazji dowiecie się co powinni rodzice chrzestni przynieść
        (np. zaświadczenie z własnej parafii), jest też nauka przed chrztem - tam się
        dowiecie jak przebiega ceremonia, co powinniście robić w Kościele, co chrzestni
        (a co parafia to obywaj, więc warto iść). U nas ksiądz powiedział, że jeżeli
        dzieciątko będzie płakać, albo trzeba je będzie przebrać czy nakarmić to on nie
        widzi problemu, można spokojnie wejść do zakrystii i nawet, w razie potrzeby,
        przesiedzieć tam cała mszę, wychodząc tylko w "odpowiednim momencie" - to
        naprawdę dało psychiczny luz wielu wystraszonym mamom. Było super.
        Zaś do samych ubranek: byłam ostatnio 2x na chrzcie, czasem też chodzę na msze
        chrzcielne - i tak mniej więcej połowa dzieci jest w beciku, a połowa w różnych
        ubrankach - białych, "marynarskich", w różowawych sukienkach itp.
        • kasiagleb Re: Chrzciny 03.07.03, 11:19
          myślę że najlepiej zapytać w kancelarii parafialnej
          bo każda parafia rządzi się swoimi prawami
          są takie gdzie dzieci chrzci się w czasie Mszy, w innych przed Mszą,
          w jeszcze innych po Mszy, a są takie gdzie np tylko 2 razy w miesiącu
          bywa bardzo różnie, w naszej parafii ksiądz był otwarty na nasze propozycje
          i zgodził się bez problemu na oddzielna Mszę tylko dla nas, którą
          odprawił zaprzyjaźniony ksiądz
          wymagane były zaświadczenia z parafii rodziców chrzestnych
          oraz karteczki z potwierdzeniem spowiedzi rodziców i rodziców chrzestnych
          i potwierdzenie zawarcia związku małżeńskiego w Kościele przez rodziców
          szczegóły ceremonii omawia się zazwyczaj w czasie załatwiania formalności
          choć są parafie, które organizują nauki - ale z tego co wiem coraz rzadziej
          w czasie ceremonii potrzebna jest świeca i biała szatka
          świecę ojciec chrzestny zapala w czasie ceremonii od Paschału
          a białą szatkę kładzie na piersiach dziecka matka chrzestna
          w czasie ceremonii ksiądz powie kiedy należy to zrobić
          ręcznik do wytarcia główki nie był nam potrzebny,
          wytarciem główki dziecka zajmuje się zazwyczaj siostra zakonna,
          która pomaga księdzu podczas całej ceremonii

          Kasia mama Jasia
    • agas71 Re: Chrzciny 03.07.03, 09:49
      Mam to już za sobą. Dla synka (miał wtedy 5 mcy) kupiłam aksamitny komplecik
      marynarski, biało błękitny, ale było tak gorąco, że ubraliśmy go w koszulkę z
      krótkim rękawem i marynarskim kołnierzykiem i spodenki granatowe, też takie
      a'la marynarz. Wyglądał swietnie, a poza tym takie rzeczy można uzywac też
      normalnie, nie są jednorazowego użytku. Polecam spotkanie przedchcielne, tam
      dowiecie się szczegółów ceremonii. Świeca i szatka, to trzeba mieć. Swieca
      powinna być przechowywana do Komunii. No i oczywiście to co przedmówczynie /
      wszelkiego rodzaju niezbędne drobiazgi jak pieluszka, chusteczka, w butelce
      soczek dla dzidzi smile
    • marta_i3 Re: Chrzciny 03.07.03, 12:20
      Witajcie,
      Crzcinyprzerabiałam trzy razy, chłopcy zawsze mieli po 3 miesiące, dwa razy
      było to zimą, raz latem. Dziewczyny właściwie wszystko o ceremonii i
      akcesoriach napisały. Ja dodam swoje trzy grosze o ubraniu. Zimą chrzcziłam
      chłopców ubranych w zwkły kombinezon. Te białe, pełne koronek i falbanek mi się
      nie podobały no i szkoda mi było pieniędzy na taki jednorazowy wydatek. Kupiłam
      tylko białą czpeczkę. A rok temu, latem, Wojtek był ubrany w zwykłego rampersa
      w bladoniebieskim kolorze, do tego białe skarpetki. Ten rampers był potem
      używany jak zwykłe ubranko.
      Marta
    • aniamr Re: Chrzciny 07.07.03, 11:43
      Co do sparaw organizacyjnych w kościele to my mieliśmy spotkanie zorganizowane
      przez proboszcz, który wytłumaczył co i jak.
      Matki całą mszę miały siedzieć i na wypadek ataku płaczu dziecka lub potrzeby
      przewinięcia mogła, a nawet było wskazane by się udała z dzidzią do zakrystii.
      Trochę szopek było z samym sakramente - wychodzenie matek chrzestnych w
      przypadku dziewczynek, a ojców chrzestnych w przypadku chłopców przed ławkę i
      trzymaniem dzieci do samego chrztu, wspólne błogosławieństwo matek przed
      ołtarzem, a potem ojców dobiło całą uroczystoś, bo w sumie było 23 chrzty i w
      niedużym kościółku to było niezłe zamieszanie - a na dodatek to było w
      Wielkanoc. No ale co kościół to obyczaj, a ksiądz chciał by to wszytsko było
      ładnie zaaranżowane.
      Małą ubrałam sama - szyłam sama sukienkę można zobaczyć na Zobaczcie, a co do
      stroju chopięcego to był nawet taki chłopiec ubrany w zwykłe spodenki koszulę
      i wełniany bezrękawnik - ładnie wyglądał, ale chyba nie jak do chrztu.
      Swiecę kupił chrzestny a białą szatke chrzestna - te szatki można kupić nawet
      w sklepach z ubrankami do chrztu. Do kościoła wzięliśmy pieluchę na
      przebranie, buteleczkę cherbatki i soczku, grzechotke i pieluche tetrową do
      wytarcia buźki, no i smoka.

      Pozdrawiam
      Ania
    • bujanna Re: Chrzciny 09.07.03, 11:33
      co do chrztu to wszystko zostało powiedziane a co do ubranka to ja chrzciłam
      swojego sześcio miesięcznego synka w małym beżowym garniturku, do tego miał
      muszke i czapeczkę taki berecik z daszkiem , białe buciki wyglądal super.
    • ampia1 Re: Chrzciny 09.07.03, 23:03
      Gdy zbliżał się dzień chrztu mojej córci nie dawała mi spokoju jedna myśl -
      kiedy ojciec chrzestny gasi świecę zapaloną podczas ceremonii? Wszak do niego
      należało kupno świecy i zapalenie jej w odpowiednim momencie w czasie
      chrztu.Poszłam więc na zachrystię i spytałam kościelnego.Okazało się,że świeca
      ma się palić do momentu udzielania komunii św.
      Wiedziałyście?
Pełna wersja