Dodaj do ulubionych

Aborcja tak/nie - ankieta

    • michalina7 nie 29.08.07, 00:16
    • mamakrzysia4 nie wiem 29.08.07, 00:18

    • emiola71 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 06:47
      Jestem przeciw.Całkowicie.Bez żadnych wyjątków.
    • mmilki Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 08:35
      ...jestem PRZECIWKO aborcji,
      chociazby z tego wzgledu,

      iz pewne jest,ze poczelo i urodzi sie dziecko,
      a nie np. malutki kotek...

      ...ze jestem straszna egoistka i nie chcialabym,by mnie zabito,
      zwlaszcza wtedy,gdy nie mam mozliwosci sie bronic,
      by decydowano o moim zyciu,gdy ja juz zyje...

      ...gdyz kobieta ma prawo wyboru,tylko tego wyboru nalezy dokonac
      troszke wczesniej,przed poczeciem -
      (dziecko jest konsekwencja seksu,a nie jego przyczyna)


      • lola211 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 11:34
        > ...gdyz kobieta ma prawo wyboru,tylko tego wyboru nalezy dokonac
        > troszke wczesniej,przed poczeciem -

        Bywa, ze kobieta jest tego wyboru pozbawiona, z roznych przyczyn,
        nie potrafisz tego dostrzec?
        • koteczka12 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 12:58
          Nie, chyba że zagrożone życie lub b. b. poważnie zdrowie.
        • mmilki Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 19:26
          ...potrafie to dostrzec,lola211,
          i bardzo jej w takiej tragedii wspolczuje,
          i nie mam zamiaru jej oceniac,
          jednak prawda jest taka - ze powstalo w niej DZIECKO-
          i jesli,ktos mi powie,ze nie jest to dziecko,
          tylko jakis zarodek,to niestety bede miala inne zdanie.

          A czy Ty potrafisz dostrzec,ze nie tylko kobieta nie ma wyboru,
          ale w takiej sytuacji takze i dziecko!?

          Nie zrozumiem tez,ze to jej cialo i jej zycie-
          niestety,w momencie poczecia to juz nie tylko,jej cialo,
          ani jej zycie - to jest dla mnie oczywiste.

          JEJ jest tylko wybor,podjecie decyzji,
          cholernie(ze tak brzydko napisze)trudnej decyzji :
          urodzic,czy zabic...,
          drugi czlowiek (dziecko) nie ma niestety czesto wyboru.
          Matka jak widac decyduje za dziecko,jest za nie odpowiedzialna...od
          samego poczatku.

          I dlatego wlasnie najbardziej jej,
          ze musi stanac przed tak ogromnym i odpowiedzialnym wyborem,
          ktorego -jak lolu 211- slusznie zauwazylas,
          niejednokrotnie jest pozbawiona.

          Zycie ma jednak to do siebie,ze zawsze jest kilka rozwiazan do
          wyboru,ze zawsze jest jakies wyjscie z przerastajacej nas
          sytuacji...

          Wiem,ze oddanie do adopcji "tego czegos" po 9 miesiacach,
          nie jest latwe,ale niejednokrotnie okazuje sie,
          ze po pewnym czasie,"to cos" dla niejednej kobiety
          juz nie jest "tym czyms".

          Wiec moze nie zabijac,bo jesli ona nie wychowa
          (nie pisze pokocha,bo nie musi),to wychowa i pokocha ktos inny.

          W momencie,gdy w gre wchodzi,zagrozenie zycia matki,
          kobieta nie podejmuje sama tej decyzji,
          bo nie idzie do szpitala i nie mowi np:
          "prosze zabic moje dziecko,gdyz jego istnienie zagraza mojemu
          zyciu" - nie,
          to zespol lekarzy i psycholog,pomagaja jej w tej trudnej sytuacji.

          Tylko z ta roznica,ze to jest koniecznosc,
          indywidualny przypadek,
          w tej sytuacji kobieta nie zostaje sama ze soba,
          z poaborcyjna trauma,tylko z bolem,po stracie dziecka.
          A to inny rodzaj cierpienia.

          Dlatego jestem przeciwko aborcji,przeciwko zabiciu dziecka,
          nie przeciwko kobiecie.

          Straszne jest dla mnie to,ze bardzo czesto nie ma z kim fachowo
          porozmawiac,bez wzgledu na jej decyzje.
          • lola211 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 30.08.07, 09:20
            Tak sie sklada, ze to dziecko jest integralna czescia kobiecego
            organizmu i coz, jest zdane na łaske i nielaske kobiety.Taka natura.
            I nie ma co wymagac i osadzac kobiety, ktora nie chce byc z tym
            dzieckiem w ciazy.Nie chce go przez 9 miesiecy miec w sobie i
            juz.Nie chce zmieniac swojego zycia, bo ze ciaza juz widoczna je
            zmienia, to nie ma dwoch zdan.Nie chce rodzic.Bo niby dlaczego ma
            chciec, jesli to dziecko poczelo sie bez jej zgody? To intruz.
            • mmilki Re: Aborcja tak/nie - ankieta 31.08.07, 09:02
              Nie wiem ile dokladnie matek jest na tym forum,
              nie znam tez statystyk ile jest ich na swiecie,
              wychowuja swoje dzieci i z tego co czytam i obserwuje,
              widze,ze je kochaja.

              Moglabym zalozyc sie,ze wiele z tych dzieci nie jest planowanych.
              Dzieci poczete bez zgody matek,bez specjalnych emocji i
              oczekiwaniana na nie.To INTRUZY (jak napisalas).

              (Moze i ja,i ty,tez jestesmy takim intruzem!?)

              Jednak zyja - bo pozwolono im zyc,
              zyja we wspanialych rodzinach,ale tez w rozbitych,
              zyja w rodzinach adopcyjnych...
              zyja,bo wielokrotnie matki biora na siebie trud ich wychowania.

              Zrobmy ankiete,kto ma dziecko z "wpadki" nieplanowane - duzo
              znajdzie sie takich "intruzow".Dzieci poczete bez zgody rodzicow,
              ale z ich udzialem. Taka natura.

              Jednak przy wsparciu,pomocy materialnej,duchowej,
              czy psychicznej te dzieci zyja. Bo dano im szanse.

              Dlatego jeszcze raz pisze,nie osadzam kobiety,ktora usuwa ciaze,
              uwazam,ze w tak trudnej sytuacji,nie powinna zostac sama,
              ktos powinien jej pomoc,jednak tak samo jak ona,
              pomocy potrzebuje dziecko.
              Bo ono JEST...,chciane czy nie,ale JEST !!!

              Jestem przeciwko aborcji,przeciwko zabijaniu,
              nie osadzam kobiety,nie mam takiego prawa,
              ale staje w obronie zycia,chocby dopiero co poczetego
              i nie widze roznicy pomiedzy ciaza 10-dniowa,4-tygodniowa,
              czy 24-tygodniowa. Omijajac,oczywiscie,etapy jej rozwoju.
              W kazdym przypadku dla mnie jest to CZLOWIEK !

              To DWOJE ludzi potrzebuje pomocy - MATKA i DZIECKO,
              gdyz nawet kobieta,ktora jest zdecydowana usunac ciaze,
              potrzebuje wsparcia.
              Tak wynika nie tylko z mojej wypowiedzi,ale z wiekszosci postow.
            • mmilki Re: Aborcja tak/nie - ankieta 31.08.07, 09:50
              lolu,
              ciaza widoczna zmienia zycie kobiety,nie podlega to watpliwosciom,
              ale uwierz mi - niewidoczna -rowniez je zmienia,
              i aborcja je zmienia...
              • lola211 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 31.08.07, 12:36
                Zatem nalezy wybrac to wyjscie, ktore zapewni nam najbardziej znosna
                zmiane.Dla mnie bylaby to aborcja, dla innej - oddanie do adopcji,
                dla jeszcze innej - wychowywanie tego dziecka.
                Dajmy kobietom WYBÓR.
      • mapi9 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 19:23
        mmilki napisała:

        > ...jestem PRZECIWKO aborcji,
        > chociazby z tego wzgledu,
        >
        > iz pewne jest,ze poczelo i urodzi sie dziecko,
        > a nie np. malutki kotek...
        >
        > ...ze jestem straszna egoistka i nie chcialabym,by mnie zabito,
        > zwlaszcza wtedy,gdy nie mam mozliwosci sie bronic,
        > by decydowano o moim zyciu,gdy ja juz zyje...
        >
        > ...gdyz kobieta ma prawo wyboru,tylko tego wyboru nalezy dokonac
        > troszke wczesniej,przed poczeciem -
        > (dziecko jest konsekwencja seksu,a nie jego przyczyna)
        >
        >
        to chodzi Tobie o to aby się zabezpieczać przed niechciana
        ciążą,tak? Nie dawno była tu historia forumki która brała tabletki
        anty i zaszła.Więc myślała troszkę wcześniej,przed poczęciem
        • mmilki Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 19:40
          tak mapi9,masz racje... znam takie przypadki,
          dlatego jak napisalam jestem przeciwko aborcji,
          nie przeciwko kobiecie -
          rozumiem tez,ze nie zawsze wszystko w zyciu mozna przewidziec,
          wiem,ze sa przerozna sytuacje,
          dlatego kobieta nie powinna pozostac sama,
          ale jest jeszcze druga strona medalu
          -DZIECKO-
          jest i nic tego nie zmieni.

          Problem aborcji nalezy rozpatrywac w dwoch plaszczyznach,
          biorac pod uwage dwa zycia-matki i dziecka,
          gdyby w gre wchodzilo tylko jedno zycie ...
          nie mielibysmy tego typu dylematu.
          Sprawa bylaby prosta i nie wymagajaca dyskusji.

          Kazdy ma prawo do swoich pogladow,
          Ty myslisz tak,a ja inaczej,
          nie zamierzam "przeciagac Cie" na swoje ...rozmawiam.
    • liwilla1 Re: nie 29.08.07, 08:39
      edukacja seksualna, dofinansowane srodki antykoncepcyjne, rzeczowa i medyczna
      pomoc do chwili rozwiazania dla niechcianych ciaz. aborcja ZDECYDOWANIE NIE. ze
      wzgledow etycznych.
    • jopowa Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 13:11
      Aborcja jestem przeciw.
    • gacusia1 Tak-w przypadkach ekstremalnych n/t 29.08.07, 15:09

      • twojasasiadka tak 29.08.07, 15:16
        jestem za aborcją.To powinna być decyzja kobiety- to jej ciało, jej
        życie.
    • maga202 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 15:24
      Zdesydoawane ZA.
    • kajak75 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 15:34
      zdecydowanie za. Dodatkowo prawo do sterylizacji.
      • mapi9 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 19:25
        sterylizacja ja najbardziej.Dlaczego to jest zabronione? Nikogo się
        przy tym nie zabija
    • jopowa Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 19:25
      aborcja nie
      • jopowa Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 19:32
        jestem przeciwna aborcji
      • jopowa Re: Aborcja tak/nie - ankieta 29.08.07, 19:33
        jestem przeciwna
        • housewife1 Re: prawo do aborcji TAK 29.08.07, 19:54
          JESTEM ZA prawem do aborcji bez ograniczeń, każda kobieta jest w innej sytuacji
          i nikomu obcemu nie musi się opowiadać.
          do tego solidna edukacja, środki antykoncepcyjne itd... to są formy walki z
          aborcją, a nie zakazy i robienie z kobiet niewolnic i krów rozpłodowych.
          Kobieta nie urodzi małego kotka, ale też nie jest samica rozpłodową, ma prawo
          decydować o sobie, bo ona juz istnieje w ukształtowanej, dorosłej formie, a to
          dziecko w jej brzuchu jest jeszcze zarodkiem, który odczuwa bardzo mało i małą
          ma tez świadomość.

          no własnie tez mnie nurtuje problem zakazu sterylizacji,
          może chodzi o to, że jajniki sa już dzieckiem w nieukształtowanej formie dla
          niektórych, no cóz w takim razie kara śmierci dla facetów , którzy sie onanizują
          ???


          • mmilki Re: prawo do aborcji TAK 31.08.07, 09:32
            housewife1,
            Zgadzam sie z Toba poniekad,ale nie do konca.
            Kobieta jak napisalas,jest "dorosla forma"czlowieka,
            wiec nie mozna jej zabic.

            ...a co z dzieckiem - zarodek,to poczatkowy etap rozwoju CZLOWIEKA,
            kazdy z nas przez to przechodzil...
            i slusznie napisalas,ze ow zarodek odczuwa malo i mala ma swiadomosc,
            jak mala(?)chyba do konca tego nie zbadano,zreszta dla mnie to nie
            ma znaczenia.

            Na swiecie,tysiace ludzi w "uksztaltowanej,doroslej formie" i nie
            tylko doroslej - nie odczowa bolu,nie zdaje sobie sprawy z istnienia,
            ma tez bardzo mala swiadomosc,badz nie ma jej wcale -
            (wystarczy wybrac sie do szpitali,zakladow psychiatrycznych i wielu
            innych tego typu placowek).
            Jest tam cale mnostwo sparalizowanych badz nieprzytomnych ludzi -
            nie majacych swiadomosci,ze zyja.
            Nalezy pozbawic ich zycia ?!
            Moze "TAK" w pojeciu tych,ktorzy sa za eutanazja.

            Kilkudniowy noworodek tez duzej swiadomosci nie ma,
            mozna pozbawic go zycia ?!

            Kazdy ma prawo do swoich pogladow,
            podobnie jak matka...do uszanowania jej wyboru,
            podobnie,jak dziecko poczete...do zycia...





    • anol Re: Aborcja tak/nie - ankieta 30.08.07, 10:32
      kiedys dostalam linka o aborcji. jestem na nie.
    • myelegans Re: Aborcja tak/nie - ankieta 30.08.07, 12:55
      Tak, w kazdych warunkach, rowniez na zyczenie, po odpowiednim przedstawieniu
      opcji i rozmowie z psychologiem. Tak jak jest na calym cywilizowanym swiecie.
      Rowniez tabletki wczesnoporonne bez recepty.
    • mbwj88 Re: Aborcja tak/nie - ankieta 30.08.07, 13:01
      to nie jest prosta odpowiedź tak albo nie
      nie ale......
      w uzasadnionych przypadkach tak
    • czarny.kot997 Re: TAK 30.08.07, 16:35
      Jesli mozna (peknieta prezerwatywa, gwalt itp)-tabletka
      wczesnoporonna
      jasli nie mozna -aborcja do 10 tygodnia (niedopuszczalna jest dla
      mnie mysl o aborcji w 23 tyg ciazy!!!!)
      edukacja, edukacja, edukacja
      pomoc w postaci zlobkow, przedszkoli, alimentow, psycholog, walka z
      dyskryminacja kobiet, szczegolnie ciezarnych, w pracy itp,
      dofinansowywanie srodkow antykoncepcyjnych
      • agatelek2 Re: TAK 30.08.07, 17:00

        Re: Aborcja tak/nie - ankieta
        kajak75 29.08.07, 15:34 Odpowiedz

        zdecydowanie za. Dodatkowo prawo do sterylizacji.


        Dokładnie tak samo.
    • koza_w_rajtuzach Jestem za 30.08.07, 17:01
    • hexella Re: Aborcja tak/nie - ankieta 31.08.07, 09:38
      Tak.
      Bez względu na to, czy sama bym się takiemu zabiegowi poddała,
      chciałabym wiedzieć, ze mam do tego prawo.

      I tu oczywiście kwestia antykoncepcji- propagowanie wiedzy na ten
      temat oraz dostępność cenowa.
      Środki antykoncepcyjne powinny być tanie jak barszcz, a każda wizyta
      u lekarza powinna obejmować wywiad na ten temat!
    • mama_adasia Re: Aborcja tak/nie - ankieta 31.08.07, 20:49
      nie byłam w skórze takiej kobiety więc nie mówię na 100% ale na
      dzień dzisiejszy nie usunełabym, chyba poczucie winy i żal by mnie
      zniszczyło
      • agysa Re: Aborcja tak/nie - ankieta 31.08.07, 21:14
        Za, ale nie jako środek anty. i nie w późniejszych miesiącach.

        • magda270519761 Re: Aborcja tak 31.08.07, 22:22
          • dyzurna Re: Aborcja tak 31.08.07, 22:50
            jastem ZA w szczegolnych przypadkach (gwalt, ciezka choroba
            dziecka,zagrozenie zycia dla matki lub dziecka)
    • jowita771 TAK 01.09.07, 10:35
      nie potrafię powiedzieć, czy zdecydowałabym się na aborcję, ale miła mi jest
      świadomość, że dałabym radę ją sobie zorganizować, gdyby była taka potrzeba.
      • twojasasiadka Re: TAK 01.09.07, 12:11
        mmiki- tak agitujesz przeciwko aborcji,a wyobraź sobie że gwałci Cię
        obleśny, chory menel.Załapujesz choróbsko weneryczne, rany na ciele
        goją się dlugo, o psychice nie wspomnę i nagle okazuje się że menel
        Cię zapłodnił swoim wspaniałym nasieniem.
        Już widze kochana jak roztkliwiasz się nad zlepkiem komórek, ktore
        ktoś umiescił w Twojej macicy bez pytania Cię o zgodę.
        Już widzę jak ochoczo latasz w ciązy 9 miesięcy i rodzisz dziecko
        menela.
        Ja jestem za WOLNYM wyborem każdej kobiety, wkurza mnie jak ktoś
        chce narzucić innym swoją wizję świata.
        Ty twierdzisz że bez względu na wszytsko byś urodzila dzidziusiawink
        ktoś inny nie chce urodzić.Każdy niech decyduje za swoją macicę.
        • mapi9 Re: TAK 01.09.07, 20:28
          racja,Ty nie usuniesz dziecka za to inna kobieta z 5 razy i to
          nikogo nie powinno obchodzić.Fakt że można bobasa oddać do
          adopcji,ale nie rozumiecie że ta kobieta nie chce być w ciąży i nie
          chce rodzić?
    • gusia210 tak n/t 01.09.07, 21:18

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka