wiola6 30.08.07, 15:14 Wystarczy rodzina,nie potrzebni wrogowie. Tak mnie naszło po ostatnich zajściach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasik787 Re: przemyślenie 30.08.07, 15:20 Coz za wyznanie........ Zgadzam sie z tym,co napisalas. Ale czasem niemile sytuacje(jak napisalas"wrogowie") w zyciu nam pomagaja w tym,ze przez nie doceniamy bardziej inne sprawy i ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: przemyślenie 30.08.07, 15:24 A ja sie nauczyłam, że - tu uwaga, kolejna złota myśl w tym wątku - najlepiej liczyc tylko na siebie. Najwyżej sie miło rozczarujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: przemyślenie 30.08.07, 15:23 uwielbiam takie przemyślenia i czytanie o prowadzących do nich sytuacjach poproszę o rozwinięcie tematu )) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik787 Re: przemyślenie 30.08.07, 15:42 mysia-mysia napisała: > uwielbiam takie przemyślenia i czytanie o prowadzących do nich sytuacjach > poproszę o rozwinięcie tematu )) No,wiec: Skoro juz mamy jakiegos "wroga"-oby nie wielu, to w momencie kiedy sie znow natkamy na tego wlasnie oto osobnika, ktory chce nam np."podlozyc swinie", albo zrobic nam przykrosc(bo i tacy sa), to najlepiej rozwiazywac ten problem samemu-jak juz wspomniala poprzedniczka,ale jesli nie kazdy jest obdazony taka umiejetnoscia,to ma sie rodzine wlasnie(najblizsza),ktora zawsze w takim przypadku poradzi i pomoze w ciezkich chwilach. Odpowiedz Link Zgłoś
wiola6 Re: przemyślenie 30.08.07, 15:31 a tak na serio,dowiedziałam się od siostry że mam TRUDNE dzieci, męża pijaka który nie potrafi urtzymać rodziny,i zostało mi szybko przeliczone ile mam kasy i jakie wydatki a to tylko dlatego że chciałam się dowiedzieć na jaką pomoc i w jakim stopniu mogę na nich liczyć jeśli ja wyjadę a mój mąż zostanie z dziećmi.to skrót. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik787 Re: przemyślenie 30.08.07, 15:44 wiola6 napisała: > a tak na serio,dowiedziałam się od siostry że mam TRUDNE dzieci, > męża pijaka który nie potrafi urtzymać rodziny,i zostało mi szybko > przeliczone ile mam kasy i jakie wydatki a to tylko dlatego że > chciałam się dowiedzieć na jaką pomoc i w jakim stopniu mogę na nich > liczyć jeśli ja wyjadę a mój mąż zostanie z dziećmi.to skrót. Czyli nie mozesz na nich liczyc(( Wrrr... A maz nie dalby sobie rady w takiej sytuacji z dziecmi,gdyby zaszla taka koniecznosc? Odpowiedz Link Zgłoś
wiola6 Re: przemyślenie 30.08.07, 18:23 mąż sobie poradzi ale wiadomo w życiu różnie...i dlatego chciałam wiedzieć no i się dowiedziałam najbardziej zaskoczyła mnie moja mama. Odpowiedz Link Zgłoś
wiola6 Re: przemyślenie 30.08.07, 18:27 moja mama opiekowała się synem siostry przez półtora roku,siostra była w stanach,ja też myślę o takim wyjeździe na 6 miesięcy i na moją mamę też nie mogę liczyć,a facet jak to facet zostaje z dwiema córkami i czasem potrzebna "pomoc" kobietki.ale są równi i równiejsi my do tych równiejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
corkaswejmamy Re: przemyślenie 30.08.07, 18:59 Nie bardzo wiem o co chodzi i skąd te przemyślenia, ale powiem tak. Mam wspaniałą rodzinę(własną), nauczyłam się liczyć na siebie i świetnie radzić sobie w ekstremalnych sytuacjach. Jestem konsekwentna i jak lwica bronię swoich bliskich. Nigdy nie pozwalam na sytuacje, które mogłyby nam szkodzić. Zawsze mówię wprost jesli coś mi się nie podoba. Oczywiście nie wszystkim się to podoba, ale nie sądzę by mozna bylo mówić o wrogach. Odpowiedz Link Zgłoś
renia1807 Re: przemyślenie 01.09.07, 00:09 "wiola6 napisała: > Wystarczy rodzina najlepsza jest ta, na zdjęciu Odpowiedz Link Zgłoś
aslanis Przyjaciele przychodzą i odchodzą, 01.09.07, 12:25 wrogowie się akumulują. ... Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: przemyślenie 01.09.07, 12:54 Z rodziną najlepiej wychodzi sie na zdjęciu a i to nie zawsze bo jak z boku staniesz to Cię wytną. Odpowiedz Link Zgłoś
twojasasiadka Re: przemyślenie 01.09.07, 13:14 najlepiej liczyć tylko na siebie.Starać się być jak najbardziej niezależnym. Na Twoim miejscu i tak bym wyjechała za granicę-nie rób z męża takiego lewusa, co to sobie z własnymi dziećmi nie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wiola6 Re: przemyślenie 01.09.07, 13:25 on sobie poradzi tylko to wyjazd na 6 miesięcy,on pracuje od 6,30 do 17 i czasami miło by było chociaż raz na jakiś czas wpaść i zaproponować jakąkolwiek pomoc..a tu usłyszałam że one mają swoje życie.. ale toja jestem sama sobie winna. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: przemyślenie 01.09.07, 13:31 Wiola, następnym razem to Wy powiecie że macie swoje życie. Pomyślałabym o wyjeździe z całą rodziną tzn Ty, Mąż i dzieci. A taką rodzinę sr.ł pies. Odpowiedz Link Zgłoś
wiola6 Re: przemyślenie 01.09.07, 13:20 z przyjaciółmi to też bywa różnie,tak mnie naszło że gdyby coś mi się stało to moje dzieci zostaną same,i serce mi pęka że dla jednego dziecka jest się babcią a dle innego nie. po tym wszystkim na myśl o wyjeździe siedzę i ryczę bo jak wytłumaczyć dziewczynkom że nie ma innego wyjścia,myślałam że moja mama i siostra przytulą,otrą łzy... bez ładu i składu... Odpowiedz Link Zgłoś