Dodaj do ulubionych

Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Poradźcie.

04.09.07, 14:44
W klasie mojej Karoliny jest smarkacz z ADHD. Smarkacz
trzynastoletni, z patologicznej rodziny, o rok starszy niż pozostałe
dzieci w klasie. Jako obiekt do wyżycia swojej agresji wybrał moją
córkę. Moja córka jest przyjaciółką rodzonej siostry smarkacza, w
czym upatruję źródła problemu, bo siostra ma kogoś, kto ja lubi, a
on sam nie. W zeszłym roku smarkacz po licznych wybrykach,
kompletnym dezorganizowaniu zajęć i długich staraniach ze strony
rodziców innych dzieci z klasy, by to się wreszcie skończyło, dostał
nauczanie indywidualne. Nauczanie indywidualne zakończyło się i oto
dziś smarkacz pojawił się w klasie. Moja córka została uderzona
pięścią w brzuch tak, że sie przewróciła. Taka inauguracja roku
szkolnego. Babcia smarkacza została wezwana na dywanik do dyrekcji,
do mnie nawet nikt nie zadzwonił, poinformowała mnie matka innego
dziecka z klasy. Osobisty małżonek proponuje poinformowanie policji.
Ja już nie wiem, co mam robić. Może Wy wiecie?
Obserwuj wątek
    • twojasasiadka Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 14:48
      Twój mąż ma rację, inaczej agresja chłopaczka będzie narastać.To w
      sumie już spory chłop-13 lat.Balabym się o córkę i poszłabym na
      skargę do dyrektorki-że nikt Was nie poinformował o zajściu!
      tak nie może być.
      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 14:54
        Zadzwoniłam już do dyrektorki. Otrzymała jasny komunikat, że w tej
        klasie może być albo moja córka, albo smarkacz, nigdy oboje.
        Rozważam przeniesienie córki do innej szkoły, ale z drugiej strony
        to będzie dla niej kara, niby za co? Doskonale się uczy i nie
        sprawia żadnych problemów wychowawczych. Babcia smarkacza
        natomiast "nie zgadza się" na przeniesienie smarkacza. Dziwi mnie,
        że to ją pyta się o zdanie. Jak zwykle tak się wszystko robi, żeby
        nie poniósł uszczerbku młody bandyta, reszta się nie liczy.
        • sir.vimes Nie przenoś!!! 04.09.07, 14:59
          Czemu to twoja córka ma uciekać przed bandytą? Nauczysz ją , że "silniejszy",
          bardziej agresywny, cham zawsze wygrywa - i że to on ustala zasady, to on ustala
          czyje jest "terytorium".

          • pieskuba Re: Nie przenoś!!! 04.09.07, 15:05
            Gdy w grę chodzi jej bezpieczeństwo to już naprawdę nie wiem, co
            robić. Tak czy siak jej krzywda - przeniesienie w szóstej klasie czy
            przebywanie w towarzystwie bezwzględnego bezmózga.
    • soemi Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 14:49
      Od razu powinnaś zgłosić na policję. A do dyrektorki uderzyć w te
      pędy i zażądać wyjasnień daczego o takim incydencie Cię nie
      zawiadomiła. Dodatkowo zgłoś sprawę do kuratorium któremu podlega
      szkoła.
    • elza78 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 14:51
      wiesz co wspolczuje sytuacji, ale zaraz prewnie posypia sie gromy bo kurde tak
      jest w naszym kraju ze dziecko z ADHD moze wszystko smile czestym tlumaczeniem
      mamusi w piaskownicy kiedy dzieciak zrobi komus krzywde jest ze "on ma ADHD"...
      w sumie choroba dziecka nie musi cie obchodzic ty mozesz dbac o dobro swojej
      corki tak samo jak jego rodzice dbaja o jego dobro zaslaniajac sie diagnoza...
      skoro dzieciak jets niebezpieczny dla innych - powinien byc izolowany
    • mijaczek Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 14:56
      ADHD sie leczy, a nie tylko diagnozuje a potem toleruje. co to znaczy, ze
      dzieciak jest nadpobudliwy i jest OK, bo ma na to papier??? twoja corka nie jest
      jego workiem treningowym! a 13 letni chlopak moze byc bardzo silny. na policje,
      do dyrekcji i kuratora, a nastepnym razem i na obdukcje rowniez.
      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:02
        No właśnie, diagnoza służy do tego, by wiedzieć, że trzeba komuś
        takiemu schodzić z drogi i kłaść uszy po sobie. A on czuje się
        rozgrzeszony z tego, co robi bo "chory" i jest jeszcze bardziej
        pewny siebie.
    • kiwi1910 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 14:56
      ja widzę dwa wyjścia
      1. Zlać gnoja niemiłosiernie i wystraszyć przewieźć w bagazniku
      wysadzić w lesie. ( tak mi przyszło do głowy, bo u mojej karoliny w
      klasie tez jest taki gnojek z ADHD i tez patologia i zastanawiam sie
      czy to ADHD to nie jest poprostu zaniedbanie w wychowaniu gó..arza
      bo rodzice nawaleni jak worki naokragło leżą pod sklepem, i smarkacz
      tłucze wszystkich bo ma adhd ale jak sie go opieprzy to prawo pięści
      rozumie i adhd juz mu nie przeszkadza)
      2. Zgodnie z prawem i humanitarnie chodzić do dyrektora i ochrzaniać
      aż gnojek wyciągnie nóż i zabawa się zakończy tragicznie.

      osobiście jestem zwolenniczka opcji nr 1. wystarczy że sobię
      wyobrażę co może spotkać moją córkę jeśli sprawa poraz kolejny
      zostanie wyciszona bo on biedy i ma adhd.
      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 14:58
        Kiwi, nie strasz, bo i tak jestem w panice.
        • kiwi1910 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:03
          wybacz nie chciałam Cię wystraszyć, u mnie poprostu jest podobna
          sytuacja ale poskutkował opiernicz z góry do dołu. no i smark jest
          młodsy bo ma 9 lat.
      • elza78 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:00
        kiwi z opcji numer jeden wcale nie wynika to z edzieciak kiedys noz anie
        wyciagnie, przemoc rodzi przemoc, skoro go rodzice trzaskaja to niech jeszcze
        ktos mu wklepie smile debilne myslenie...
        jedynie nauczanie indywidualne i leczenie moze przyniesc jakies wymierne rezultaty
        • kiwi1910 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:04
          kochana to go lecz, a on niech próbuje sobie skutki leczenia na
          twoich dzieciach...
          • elza78 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:37
            kiwi spierze go twoj maz to gwarantuje ci ze sobie to zapamieta i z akilka lat
            nasle na was oprychow i chate wam spala big_grin
            tak to w zyciu wyglada niestety
            jedyna metoda jest metoda urzedowa smile)
        • twojasasiadka Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:07
          ja też jestem zdania,że teraz zwykly łobuz to od razu ADHDwink
          Nie chce mi się wierzyć,że to choroba; moim zdaniem to zaniedbania
          rodziców które się nawarstwiają, a potem jak już sobie nie radzą z
          dzieckiem to lecą po papierek , ktory jest przepustką i
          rozgrzeszeniem.
          Być może się mylę,ale takie mam swoje osobiste spostrzeżenia.
          • weronikarb Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 10:07
            Twojasasiadka juz zaczynaszuogólnaić.
            W tym przypadku duze prawdopodobieństwo zaniedban rodzicow moze byc,
            bo chlopak duzy

            Jednak zdarza sie adhd i wcale nie u patologii i wcale nei z
            zaniedban, takze nie przeginaj w druga strone.

            Moje dziecko na szczescie niema adhd
    • adellante1 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:02
      Poinformowac gliny. Pójść do domu smarka i rozpierduche zrobić. No przecież całe
      pielesze smarkowi bym zdemolował. Ja w ogóle jak słyszę pieprz...nie w stylu
      ADHD to mn a trzesie. DLACZEGO pytam się jak chodziłem do podstawówki nie
      istniały zadne ADHD, dysleksje dysgrafie i inne dysmózgowie. Obecnie kazdy smark
      moze wyprawiać co chce bo zawsze znajdzie jakieś dyscośtam lub ADHD . Nakopanie
      smarkowi do tyłka z pewnościa byłoby skuteczną terapią.
    • sturbow Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:03
      Według mnie jedynym wyjściem jest krzesło elektryczne, szafot lub rozerwanie
      końmi.
      A masz smarkaczu, łobuzie cholerny, za to, żeś się w patologicznej rodzinie
      urodził i wychował!!
      • twojasasiadka Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:09
        sturbow napisała:

        > Według mnie jedynym wyjściem jest krzesło elektryczne, szafot lub
        rozerwanie
        > końmi.
        > A masz smarkaczu, łobuzie cholerny, za to, żeś się w patologicznej
        rodzinie
        > urodził i wychował!!
        ________
        nie jego wina że urodzil się w beznadziejnej rodzince
        nie jej wina,że musi chodzić z agresywnym gościem do szkoły
      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:09
        Słuchaj, jego rodzona siostra wychwała się w tej samej rodzinie,
        jest przyjaciółką mojej córki, bywa u nas w domu, dziewczynki
        urządzają sobie ploty z nocowaniem i pożyczają ubrania. I nie mam
        nic przeciwko temu. Nie uniewinniaj bandyty, bo miał trudne
        dzieciństwo. Można komuś przywalić za nic lub nie zrobić tego,
        prawda? Wybór należy do bijącego, nieprawdaż?
        • sturbow Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:11
          Czy ja go bronię?
          Toż napisałam, że najlepiej go zabić. W ciemnej ulicy, żeby nikt nie widział.
          • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:13
            Tak szczerze mówiąc, to nie rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć
            i jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie.
            • sturbow Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:18
              No jak to, jakie? Za.. na śmierć gó..arza, smarkacza, bękarta pewnie,
              bandytę i jak tam jeszcze go nazwałyście.
              Bo problemy to się rozwiązuje z chłopakiem o nagannym zachowaniu, który
              zachowuje się bardzo źle i robi krzywdę naszemu dziecku - wtedy się właśnie
              idzie na policję, rozmawia z dyrektorem, a ten kieruje dzieciaka do pedagoga lub
              do specjalnej placówki.
              Bandytę, smarkacza, debila z ADHD i imbecyla z dyskleksją to trzeba za...
              • sir.vimes Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:21
                ja nazwałam to dziecko chamem i podtrzymuję swoją opinię. Młodzieniec bijący
                koleżankę bez powodu w brzuch to cham.
              • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:37
                Wiesz co? On nigdy nie zachowywał się dobrze, ale w zeszłym roku
                rozbestwił się na tyle, że nie można było przeprowadzić normalnie
                żadnej lekcji, do nauczycielek zwracał się per "kur.o", wył,
                wrzeszczał, zaczajał się na dzieci, które próbowały się napić i
                starał im się "wbić" butelki do gardła (cudowna zabawa,
                nieprawdaż?), wpadał między dzieci stojące przy schodach i spychał,
                kogo się dało, nie mówiąc już o takich drobiazgach jak zabieranie
                tornistrów i porzucanie ich byle gdzie na terenie szkoły. MOżna tak
                długo wyliczać. Na celowniku ma moją córkę - spokojną, nie
                zaczepiającą go, schodzącą mu z drogi. Jak proponujesz go nazywać?
                • sturbow Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:42
                  Na pewno nie bandytą z ADHD. Równie dobrze mógłby być bandyta z downem, bandyta
                  autystyczny lub bandyta dyslektyk.
                  • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:47
                    Nadal nie rozumiesz. Ma ADHD. Niezależnie od tego ma bandyckie
                    skłonności. Miałby je też bez ADHD. Wtedy byłby bandytą BEZ ADHD. A
                    ma dwa w jednym, mówiąc najprościej.
                    • sturbow Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:52
                      ok, rozumiem.
                      Przeczytałam inne teksty o tym, że ADHD to przykrywka dla bandytyzmu. Jak słyszę
                      takie teksty, to sie wkurzam strasznie, przepraszam.
                      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:55
                        Wszystko jasne, nie ma sprawy. Problem w tym, że młoda obrywa a ja
                        naprawdę się boję. Rozważę policję, natomiast kuratorium zawiadomię
                        na bank.
                      • adellante1 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 21:08
                        Strubow ja cię prosze walnij czołem w scianę.!!
                        Gnojek ma 13 lat!!! TAK??? Chcesz mi powiedzieć ze 13 lat to biedne
                        dziecko któremu ADHD umysł zaciemnia????!!
                        13 lat to końcówka podstawówki (przynajmniej za moich czasów)
                        Ciekawe czy gnojek ma takie samoi ADHD w stosunku do dzieciaków 14 i
                        15 letnich?

                        Jak miałem 13 lat to sorry ale za takie zachowania koleś łapał
                        prawego prostego na nos i był wyleczony z ADHD i innych kretynizmów.
                        Dzieki takim jak ty tacy gó..arze czuja się bezkarni!!
                        Wierz mi ze gdyby szło o moją cvórke przyjąłby ode mnie pięścią tak
                        samo jak jej przyłożył.Zaręczam cię ze więcej nigdy by mu nie
                        przyszło do tepej pały ze ma wobec niej ADHD!!
          • kraxa no Sturbow, nareszcie... 04.09.07, 16:19
            Bo tu normalnie milosierdzie katolickie bilo z kzdej wypowiedzi-
            bandyta, lobuz, meliniarze- powiezc w samochodzie...Emamusie,
            zgnoic, zabic, zdepatc zniszczyc, niewazn jakim kosztem. A policja
            to sie nalezy dyrektorce, ze majac odpowiednie sluzby w szkole (
            pedagog) nie reaguje n ewidentne klopoty tego chlopaka...do niej
            nalezy zapewnienie bezpieczenstwa corce Pieskuby, ale tez nie ma
            prawa olewac innego ze swoich uczniow w sytuacji ewidentnych
            problemow
            • joanna35 Re: no Sturbow, nareszcie... 05.09.07, 18:03
              Brawo sturbow, popieram. Żenada
            • joanna35 Re: no Sturbow, nareszcie... 05.09.07, 18:10
              kraxa napisała:

              > Bo tu normalnie milosierdzie katolickie bilo z kzdej wypowiedzi-

              Drobne sprostowanie - 3/4 tego forum to zdeklarowane ateistki.
      • ada9611 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:11
        strubow ,to co ma zrobic ,gdyby to twoje dziecko bylo bite?
        chamstwo,brutlnosc nie iwm chyba sie wynosi z domu.a to ze ma adhd
        nie znaczy ze mozna kogos bic.
    • gacusia1 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:19
      Zdecydowanie zglosic sprawe policji!Nie ma na co czekac bo bicie
      nikomu nie moze ujsc na sucho!
      • chipsi Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:28
        Dopisuje się. Na policję zgłosić. Pobicie to pobicie i to nie
        pierwsze. Obawiam się ze nie ostatnie.
        O rany, może jeszcze wprowadzą uniewinnienie z urzędu dla chorych na
        ADHD? Co do chłopaka to g..o ma a nie adhd, kretyńskie tłumaczenie
        młodego bandyty.
        • sturbow Co to jest ADHD? 04.09.07, 15:34

          "Nadruchliwość to nadmierna, w porównaniu z dziećmi na tym samym poziomie
          rozwoju, aktywność ruchowa. Dzieci z ADHD mają bardzo dużą potrzebę ruchu, nie
          potrafią przez dłuższą chwilę pozostać w miejscu.

          Impulsywność to niemożność powstrzymania się przed działaniem i „odczekania” do
          momentu, kiedy wykonanie czynności będzie łatwiejsze lub akceptowane przez
          otoczenie.

          Zaburzenia uwagi to trudności w skupieniu się i tendencja do rozpraszania się
          nawet pod wpływem delikatnych bodźców."

          To z pierwszej strony o ADHD, którą znalazłam. Mój brat miał ADHD, nikogo nigdy
          nie bił. Teraz jest na studiach, ADHD mu w tym nie przeszkadza.
          Połączenie wyrazów "bandyta - ADHD", "debil, leń - dyskleksja" to tak jak
          "zapasiony wieprz - jeżdżący na wózku" lub "puszczająca się głupia pinda - down".

          • pieskuba Re: Co to jest ADHD? 04.09.07, 15:41
            Bandyta z ADHD oznacza w tym przypadku jedno I drugie. Jest w tej
            samej klasie chłopiec z ADHD, NIE bandyta. Wesoły, miły,
            wszędobylski, przeszkadzający niewulgarnie, niezagrażający nikomu.
            Widzisz różnicę?
          • gacusia1 Sturbow 04.09.07, 16:02
            Uczepilas/les sie slowek a nie sedna sprawy.Obojetnie czy chlopak ma
            ADHD czy DOWN czy AUTYZM czy jakkolwiek inaczej jest uposledzony,nie
            upowaznia go do bicia.Pewnie jeszcze nikt Twojego dziecka nigdy nie
            pobil,albo dzieci nie masz i sie madrujesz???
          • adellante1 Re: Co to jest ADHD? 04.09.07, 21:11
            w tym sęk ze teraz byle gnojka o chamskim rozwydrzonym zachowaniu
            tłumaczy sie ADHD. I smarkaczowi nagle wszytko wolno. Jak widzisz
            twój brat miał coś i jakoś nikogo nie bił, nikogo nie terroryzował.
            Terror na terror - to jedyna słuszna metoda.
    • przeciwcialo Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:31
      Zawiadomiłabym policje i potem może dalej. Choroba choroba ale nie
      moze być tak że bezkarnie krzywdzi innych.
    • elza78 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 15:42
      wiedzialam ze sie dym zrobi hehehe
      big_grin
      sprawe trzeba zalatwic formalnie ze szkola, przemoc nie rozwiaze niczego w
      takiej sytuacji, tylko uczy tego dzieciaka ze przemoca mozna zalatwic wszystko
      to nie jest dobre wyjscie, ja chronilabym swoje dzieci robiac dym w szkole, to
      placowka jest odpowiedzialna za bezpieczenstwo dzieciakow ktore rodzic
      pozostawia pod opieka nauczycielom skoro maja taki problem jak chlopak z ADHD
      niech go rozwiaza...
    • lineczkaa Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:07
      A czy Karolina ma może jakiegoś starszego brata, kuzyna, albo może Ty masz
      koleżankę z pokażnym synem? Może warto poprosić o pomoc. Niech kuzyn, kolego
      itp. po lekcjach podejdzie do chłopaka i powie, że jeśli jeszcze raz podejdzie
      do Karoliny to wpie.. Ja tak robiłam, jak ktoś mojego młodszego brata
      zaczepiał. Potem tylko mówił "bo zawołam Karolinę" i sprawa była załatwiona.
    • marysienka110 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:11
      Smarkacz i ciagle smarkacz, a moze to Twoja smarkula ma cos nie tak? Z
      takiego postu wieje bierna agresja. Na dyrektorkie!!! Na policje, a
      jak nie to do Romana na skarge!!! A moze samosad na smaraczu? Dajcie
      dziecku przyklad, a i tak widac ze masz z tym wiekszy problem niz ona.
      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:15
        Coś Ci zaszkodziło?
        • marysienka110 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:17
          Tak, poziom Twojej agresji i chamstwa.

          pieskuba napisała:

          > Coś Ci zaszkodziło?
          • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:25
            ??????????????!!!!!!!!!!!!!!!

            Agresji? chamstwa? Mojego? Moja córka została uderzona pięścią w
            brzuch, upadła na plecy i uderzyła się w głowę! Nie robiła nic, NIC!
            Została NAPADNIĘTA! Świadkiem sceny była nauczycielka a o sprawie
            dowiedziałam się od matki innego dziecka, która zadzwoniła, żeby
            zapytać o stan zdrowia mojej córki!!! Bo wyglądało to tak, że dzieci
            przypuszczały, że coś jej się stało! Nikogo nie obrażam, pytam o
            radę a Tobie przeszkadza słowo "smarkacz"? Powinnaś się wstydzić.
            • marysienka110 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:45
              Zastanowa sie kobieto co ty wypisujesz.
              A moze faktycznie jest tak ze ty masz wiekszy problem niz corka.
              Ciekawe dlaczego od niej sie nie dowiadujesz co sie stalo tylko od
              innej mamusi? Jezeli ten chlopiec to dla ciebie taki problem to
              przenies coreczke do innej szkoly.
              • demonii Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:49
                Jasne, jasne, bo bijący bachorek to świetość nie do tknięcia <rotfl>
                Nawet jeśli dziewczyna go zwyzywała, smark nie ma prawa bić, bo niet nie ma
                takiego prawa i tyle, on wyjatkiem nie jest.
                • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:55
                  Ale nie zwyzywała :o)
                • marysienka110 [...] 04.09.07, 17:01
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • demonii Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 17:13
                    Te... bujnij no się w swoją stronę od moich dzieci.
                    Psychologiem jesteś i na podstawie kilku postów jednoznacznie stwierdzasz, jak
                    dziecko jest wychowywane?
                    Gratulacjone bejbe big_grinDD
                  • sir.vimes Marysienko. To twój synek ? nt 04.09.07, 20:40
                • mkolaczynska Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 06.09.07, 11:10
                  demonii napisała:

                  > Jasne, jasne, bo bijący bachorek to świetość nie do tknięcia
                  <rotfl>
                  > Nawet jeśli dziewczyna go zwyzywała, smark nie ma prawa bić, bo
                  niet nie ma
                  > takiego prawa i tyle, on wyjatkiem nie jest.
                  Tak ale ona powinna wiedzieć co ją może od niego spotkać jeśli go
                  zwyzywa wink

                  Jak kogoś szturchasz ciągle kijem to możesz się chyba spodziewać że
                  on w odpowiedzi nie tylko szturchnie ale porządnie przysoli smile.
                  Nie ma prawa? A cud mód dziecina ma prawo wyzywać wink no tak
                  oczywiście uporczywe wyzywanie to nie bicie, własciwe uporczywe
                  nasmewanie nawet nie szkodzi nikomu nie smile. W sumie jak się w pacy
                  szef będzie z ciebie nasmiewał że masz tłusty tyłek i śmierdzisz
                  (prawda czy nieprada nie jest istotne)to też nie będziesz miała
                  ochoty mu przysolić smile bo własciwie krzywdy ci nie zrobił,
                  pogłaskał właściwie.

                  Dobra ja zakładam że dziewczynka nie zwyzywała tak jak napisała
                  matka, więc według mnie chłopiec powinien ponieść kare.
                  Jeśli zwyzywała kare powinni ponieść oboje smile taką samą kare
                  dodam smile bez patrzenia że jeden dzieciak powtarza klase i ma opinie
                  najogledniej rzecz biorąc łobuza a drugie jest grzeczną dziewczynką.
                  Pozdrawiam mądrych rodziców, mam nadzieje ze tych głupich i ich
                  potomków nie dane mi będzie nigdy spotkać.
              • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:53
                Bo nie wzięła telefonu :o) I bolała ją głowa. I dlaczego to nie "ten
                niegrzeczny chłopiec" ma zmienić szkołę, tylko ona, według Ciebie?
                Ja nie mam uprzedzeń, pamiętaj, Ka przyjaźni się z jego siostrą.
                I Ty się zastanów, co wypisujesz. Całkiem niepotrzebnie robisz mi
                dodatkową przykrość, i bez Twoich ataków mam dość na głowie.
                • lineczkaa Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 16:59
                  Oj moja droga... to jeszcze i tak jest lajcik. Się nie przejmuj, racja jest po
                  Twojej stronie. Mi kiedyś groziło karne usunięcie ze szkoły podstawowej za
                  zachowanie, ale nie bardzo wiedzieli jak to zrobić, bo wzorowy uczeń byłam,
                  tylko broja, groźna broja.
                  • ginny_wolf Re: Marysienko 04.09.07, 17:05
                    tobie naprawdę chyba coś sie z głowką porobiło.Chyba ,że wczuwasz
                    się w klimat jako mamusia podobnego bandziora albo nauczycielka -
                    indolentka/szczególnie "dyrektorkie" było boskie i raczej wskazuje na
                    druga ewentualność.
                    Pieskuba - musisz narobić dymu gdzie się da.Ja zgłosiłabym to na
                    policję,do kuratorium i do gminnego wydziału oświaty.Trzymaj się.
                    • marysienka110 Re: Marysienko 04.09.07, 17:07
                      ginny, a Ty adwokat za dziesiec serdelkow?
                      • ginny_wolf Re: Marysienko 04.09.07, 17:15
                        zgadłas - jestem prawnikiem
                • marysienka110 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 17:03
                  Ojoj.Mam miec teraz poczucie winy? Manipulatorka z Ciebie pierwsza
                  klasa. Z corka tez tak robisz? A moze ona potem tak w szkole..?


                  pieskuba napisała:

                  > Bo nie wzięła telefonu :o) I bolała ją głowa. I dlaczego to nie
                  "ten
                  > niegrzeczny chłopiec" ma zmienić szkołę, tylko ona, według Ciebie?
                  > Ja nie mam uprzedzeń, pamiętaj, Ka przyjaźni się z jego siostrą.
                  > I Ty się zastanów, co wypisujesz. Całkiem niepotrzebnie robisz mi
                  > dodatkową przykrość, i bez Twoich ataków mam dość na głowie.
                  • twojasasiadka Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 17:11
                    marysieńka-jaką marychę palisz?
                    widzę,że dobry towarsmile
                    • loganmylove Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 18:18
                      Przede wszystkim w szkole muszą wiedzieć, że wiesz wszystko co się dzieje, że
                      nie pozwolisz się nie informować i że będziesz upierdliwa do skutku. Tylko w
                      takich sytuacjach coś się dzieje, inaczej wszyscy odpuszczają bo nie chce się
                      walczyć z problemem. Zgadzam się, że ostatnio co drugi niewychowany dzieciak ma
                      jakąś ...leksję albo adhd bo to takie wygodne-zauważcie, że z tymi naprawdę
                      chorymi w większości rodzice dużo pracują i widać starania. Najłatwiej mieć
                      wszystko w d... iść po flaszkę a na dzieciaku kreskę postawić. Niech się sam
                      chowa. Od kiedy to wyzywanie od kur... jest objawem adhd?
                  • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 20:38
                    Jeśli chodzi o Ciebie, to mogę zrobić jedno - nie rozmawiać z Tobą,
                    co niniejszym czynię.

                    Jeśli zaś chodzi o całą sytuację, to już wiem. Chwilę wcześniej
                    bęcwał (vel dżentelmen) katował swoją siostrę, Ka zaś próbowała
                    stanąć (słownie i niewulgarnie) w jej obronie. Dżentelmen nasyciwszy
                    się obijaniem siostry odnalazł Ka, która oddaliła się nieco szukając
                    innej pomocy dla przyjaciółki. Usłyszała krotkie "A teraz ci
                    zapier.olę" i w kolejnym ułamku sekundy leżała na plecach pozbawiona
                    przez chwilę możliwości oddychania. Potem już nauczycielka, pedagog,
                    dyrektor itd.
                    Spotkałam dżentelmena po południu i w krótkich, żołnierskich słowach
                    wyjaśniłam, że nie życzę sobie, żeby zbliżał się do mojej córki.
                    Córka zaś ma schodzić mu z oczu, dla własnego bezpieczeństwa.
                  • lollypop Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 04:35
                    Marysienka, jesli nie masz nic madrego do wniesienia w tym temacie
                    (a nie masz) to nie fatyguj sie dziewczyno wcale, oszczedz paluszkom
                    stukania w klawiature a nam czytania Twoich majaczen.

                    Autorke postu chcialam przeprosic za buractwo Marysienki, jasnym
                    jest chyba jednak ze to odosobniony przypadek.
    • melka_x Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 18:11
      IMHO córki nie przenosić. Zmiana szkoły w tym wieku to ogromny stres
      dla dziecka, a przecież Twoja córka w niczym nie zawiniła. Natomiast
      bezwględnie młotkować dyrekcję szkoły, jak to nie odniesie skutku to
      do kuratorium. Policję teraz jeszcze przemyślcie, jeśli to się
      powtórzy (czego Ci nie życzę) to niestety trzeba się wybrać.
      A czy zdarzało się, że i inne dzieci było pobite czy straszone przez
      owego dżentelmenawink? (chamem nazwać nie można, smarkaczem też nie,
      to chyba zostaje dżentelmen?). Jeśli tak to skontaktuj sie z innymi
      rodzicami, w kupie siła, łatwiej byłoby coś wymłotkować na dyrekcji
      i/lub w kuratorium.
    • kotbehemot6 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 18:25
      mam przedziwne wrażenie,ze psycholodzy z bozej łaski wszelkie niedostaki tudziez
      brak wychowania diagnozuja jako ADHD. Sama wdziłam raz jeden w życiu dziecko
      hmmm nadpobudliwe. cała reszta zdiagnozowanych jako ADHD to niewychowane gnojki.
      sama osobiście przytrzymałam jednego ciężko dotkniętego ADHD jak usiłował zbić
      córę i mnie w szkolnej szatni i rzekłam,ze jak jeszce raz podniesie ręke do tak
      dostanie że długo popamieta i cóz chopczyk raptownie oprzytomniał i wszelkie
      ataki w stosunku do córy minęły. Radziłabym postarszyć gó..arza i córki nie
      przenosić, no i pogadac z rodzicami.
    • kawka74 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 19:54
      zaangażować policję
      to, czy młodzieniec ma ADHD, NKWD czy ABS, nie upoważnia go do bicia kogokolwiek
      ADHD to nie jest przepustka do agresji, ADHD się kontroluje i leczy
    • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 20:58
      Dziewczyny (i może chłopaki też). Dzięki za wsparcie. Zrobię dym jak
      należy, skoro zeszłoroczny dym zrobiony przez wszystkich rodziców
      rozwiał się tak szybko. Szkoda mi tego dziecka, kiedyś umiałam się z
      nim porozumieć, ale on już tego nie chce. Nie może krzywdzić innych
      i to jest teraz najważniejsze. Aha - zanim obił siostrę i przywalił
      Karolinie zdążył jeszcze podręczyć nieco innego chłopca z klasy,
      takiego, co się raczej nie obroni. Dużych i silnych jakoś omija.
      • guderianka Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 21:01
        miałam podobną sytuacje na podwórku. poszłam do rodziców dziecka.
        skonczyło sie dobrze
        na twoim miejscu skontaktowałabym sie najpierw z rodzicami tego
        młodzienca
        • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 21:05
          Niestety. Matka poszła w tango parę lat temu, ojciec... Ojca się
          boję. Prawa do opieki nad dziećmi ma babcia, której już raz nie
          wyszło - to znaczy nie udało jej się dobrze wychować własnego syna.
          Wobec tego dano jej drugą szansę oddając jej wnuki, które moim
          zdaniem jakiejkolwiek szansy w ten sposób pozbawiono.
          • marysienka110 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 09:38
            Kobieto, kto dal Ci prawo oceniac czyjes metody wychowawcze? Uwazaj
            zeby o Tobie ktos tak za pare lat nie powiedzial.

            pieskuba napisała:

            > Niestety. Matka poszła w tango parę lat temu, ojciec... Ojca się
            > boję. Prawa do opieki nad dziećmi ma babcia, której już raz nie
            > wyszło - to znaczy nie udało jej się dobrze wychować własnego
            syna.
            > Wobec tego dano jej drugą szansę oddając jej wnuki, które moim
            > zdaniem jakiejkolwiek szansy w ten sposób pozbawiono.
    • acorns Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 21:04
      Gdyby to trafiło na moją córkę - rówieśniczkę Twojej, to zakładając
      że gnojek uderzał prawą ręką, Młoda chwyciłaby go swoją prawą za
      nadgarstek, następnie wykorzystując siłę jaką on włożył w uderzenie
      przyciągnęłaby go wykonując lekką rotację bioder i jakby gnojek już
      leciał do przodu, spotkałby się z lewym łokciem Młodej. Dostałby
      łokciem w dziób z dużą siłą powiększoną o jego energię kinetyczną
      (leci do przodu). Ale na tym nie koniec, bo zaraz po lewym łokciu
      poszedłby prawy sierpowy również z max. siłą jaką Młodej udałoby się
      włożyć w to uderzenie. Być może gdzieś w połowie drogi na glebę
      miałby jeszcze spotkanie z jej kolanem, a leżąc na ziemi dostałby
      jeszcze parę razy z buta. No ale ona umie się tłuc. Boks,
      kickboxing, aikido robi swoje. Uczyłem ją dość intensywnie między
      innymi właśnie na okoliczność spotkania z "nietykalnym" bandziorem z
      zieloną katą w postaci ADHD.
      W Twoim przypadku powiedziałbym córce żeby wzięla swoich kumpli żeby
      tamtego po szkole przekopali gdzieś w krzakach albo w innym
      ustronnym miejscu. Jeśli nie ma odpowiednich kumpli, to skrzyknąć
      rodzinę. Moja rodzina jest dość mobilna w takich sytuacjach i jakbym
      tylko zadzwonił to zaraz by ekipa przyjechała na dwie fury albo i
      więcej. w Twojej też się pewnie jakiś kozaczek trafi. A jak nie da
      się inaczej to zawalcz na 2 fronty. Spróbuj załatwić obdukcję i
      zgłoś to na policji, walcz z dyrekcją itd, a z drugiej strony niech
      Twój mąż po męsku wytłumaczy gnojkowi reguły kontaktów damsko -
      męskich przynajmniej wobec Waszej córki. I nie daj sobie wmawiać ze
      on biedny, nieszczęśliwy, bo ADHD bo rodzina patologiczna itd. Jak
      ma rodzinę patologiczną to niech Twój mąż będzie jeszcze bardziej
      patologiczny i pobawi się nim w stempelki. Stempelki to taka zabawa
      że łapie się kolesia za łeb i mordą go w ścianę. Raz, drugi trzeci
      aż poleje się krew. A jak się już poleje to robimy czerwone
      stempelki na ścianie - jeden stempelek, drugi stempelek, trzeci
      stempelek i w trakcie stemplowania tłumaczymy gnojkowi jak chłopak
      powinien się zachowywać wobec dziewczyny.
      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 21:14
        Acorns, cudownie byłoby, gdyby umiała obronić się sama. Gratuluję
        wysportowanej córki. Ka to niestety typ intelektualistki -
        okularnicy. Dwa lata sumiennie chodziła na judo i nie nauczyła się
        NICZEGO.
        • acorns Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 04.09.07, 23:06
          > Dwa lata sumiennie chodziła na judo i nie nauczyła się NICZEGO.

          Nie dziwne. Zajęcia sztuk walki dla dzieci uczą wszystkiego oprócz
          walki. Nie oczekuj że trener na oficjalnych zajęciach dla dzieciaków
          będzie pokazywał jak nie wysilając się wpakować przeciwnika w gips
          na 2-3 miesiące albo jak bić żeby bolało. Wbrew pozorom dobrze
          wytrenowana dziewięciolatka potrafi przywalić z siłą większą niż nie
          wytrenowana dorosła kobieta. Wystrczy choćby technika wyprowadzania
          kopa. Obstawiam że Twoja córka po 2 latach chodzenia na judo nadal
          kopie stopą używając w tym celu mięśni nogi. Moja kopie piszczelem,
          a mięsień nogi używa tylko jako uzupełniający, bo całe uderzenie
          idzie z biodra i wkładana jest w nie masa jej ciała. Kopnięcie
          piszczelem działa tak jak uderzenie lolą czy bejzbolem. Twardość
          podobna. Poza tym sztuki walki dla dzieci skupiają się przede
          wszystkim na obronie. Ja córkę uczyłem ataku. Podstawa to mocne
          wejście i ona wchodzi jak przecinak. Tak też mnie uczyli jak będąc
          nastolatkiem jeździłem na różne ustawki i zadymy. No ale nie każdy
          jest stworzony do walki. Wygląda na to że ktoś inny musi obronić
          Twoją córkę. Zrób jak radzą też inni - przycisnąć trochę gnojka.
          Przesadziłem z tymi stempelkami, to może zbyt drastycznie, no i oni
          to mogą zgłosić na policję. Ale jest taki fajny chwyt polegający na
          ściśnięciu żeber tak żeby wywierały mocny nacisk na płuca. Po paru
          sekundach gnojek będzie wył jak kundelek, a żadnych śladów to nie
          zostawi. Długo będzie pamiętał dlaczego nie wolno uderzyć Twojej
          córki smile
    • aa47 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 09:13
      Zrobiłabym obdukcję, wezwałabym policję, wkurzające jest że Ciebie nie
      poinformowali jest skandalem. Zapisałabym córkę na kurs samoobrony, dałabym jej
      gaz łzawiący, pieprzowy itp.
      Kup jej gaz pieprzowy albo jakiś.
      A co do ADHD czy innych dysfunkcji (sama mam dysortografie),trzeba nad tym
      pracować.
      i jeżeli chodzi o tego chłopaka to z jego ADHD trzeba walczyć a pewno poza
      szkołą nie ma gdzie.
      Myślę dlaczego Twoja córka jest tak przez niego maltretowana:
      bo ona przyjaźni się z jego siostrą czyli zabiera mu normalnego człowieka z
      którym on może spędzać czas. On jest zazdrosny, a jego siostra nie może jakoś do
      niego dotrzeć? jak ona do tej sytuacji podchodzi?
      Jeżeli chodzi o przeniesienie Twojej córki na jakiej podstawie? z chłopakiem już
      wcześniej nie dało się wytrzymać dostał nauczanie indywidualne, ....
      i tu pytanie jak Twoja córka mówiłaś jej że może mienić szkołę czy chce a może
      ona by chciała może ona chce już mieć go z głowy? przecież to ona jest
      najważniejsza.
      • marysienka110 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 09:35
        Proponuje:
        1.Na kurs samoobrony do Andrzeja!
        2.Nie obdukcje tylko vivisekcje
        3.Zamiast gazu, od razu kalasza, bazuke i troche granatow recznych.

        Wersja dla bogaczy:
        1.jakis Killer,
        2.Security?
        3.Pancernik "Rosomak"?


        aa47 napisała:

        > Zrobiłabym obdukcję, wezwałabym policję, wkurzające jest że Ciebie
        nie
        > poinformowali jest skandalem. Zapisałabym córkę na kurs
        samoobrony, dałabym jej
        > gaz łzawiący, pieprzowy itp.
        > Kup jej gaz pieprzowy albo jakiś.
        > A co do ADHD czy innych dysfunkcji (sama mam dysortografie),trzeba
        nad tym
        > pracować.
        > i jeżeli chodzi o tego chłopaka to z jego ADHD trzeba walczyć a
        pewno poza
        > szkołą nie ma gdzie.
        > Myślę dlaczego Twoja córka jest tak przez niego maltretowana:
        > bo ona przyjaźni się z jego siostrą czyli zabiera mu normalnego
        człowieka z
        > którym on może spędzać czas. On jest zazdrosny, a jego siostra nie
        może jakoś d
        > o
        > niego dotrzeć? jak ona do tej sytuacji podchodzi?
        > Jeżeli chodzi o przeniesienie Twojej córki na jakiej podstawie? z
        chłopakiem ju
        > ż
        > wcześniej nie dało się wytrzymać dostał nauczanie
        indywidualne, ....
        > i tu pytanie jak Twoja córka mówiłaś jej że może mienić szkołę czy
        chce a może
        > ona by chciała może ona chce już mieć go z głowy? przecież to ona
        jest
        > najważniejsza.
    • rrrenia Współczuję... :( 05.09.07, 10:47
      To gimnazjum,prawda?
      Sprawa wbrew pozorom wcale nie jest taka prosta.
      Chłopaczysko ma immunitet w postaci zapisu czarno na białym,że ma
      ADHD.Mało który psychlog,pedagog nazwie rzecz po imieniu,czyli
      niewychowany bachor,który NIE CHCE być miły i grzeczny.

      Wywodzenie się z patologii nie determinuje do złego zachowania.W
      przypadku kilkulatka można by jeszcze dzieciaka usprawiedliwiać,że
      rozpuszczony,że ma wpojone złe wzorce.Ale trzynastolatek,to sorry
      Gregory!,on już WIE,jak powinien się zachowywać w grupie
      rówieśniczej i JEST ŚWIADOMY swoich czynów.

      Na pewno nie powinniście tego tak zostawić,ale moim zdaniem Wasze
      zabiegi mogą się zakończyć niestety fiaskiem.
      Dlaczego?Zastanów się,co MOŻE szkoła?Postawić naganną z zachowania!
      Wow!Ale kara!Dla łobuzów to powód do dumy i argument do szpanowania
      przed kumplami.

      Nie ma opcji ukarania gościa tak,żeby on karę odczuł jako
      dotkliwą.Jeśli jest uczniem rejonowym tej szkoły,to w zasadzie nie
      można go przenieść (inna sprawa,że żadne szkoły takich nie chcą,a
      żeby iść do poprawczaka,to trzeba naprawdę mocno sobie
      nagrabić;raczej walnięcie koleżanki w brzuch do poprawczaka nie
      kwalifikuje,bo to "za mało").

      Psycholodzy i pedagodzy,których znam,zgodnie twierdzą,że dzieci z
      ADHD najlepiej się uspołeczniają w grupie,są przeciwni nauczniu
      indywidualnemu.A więc możliwe,że pracujący w Waszej szkole sądzą tak
      samo.

      Ja bym się na Twoim miejscu nawet przez sekundę nie
      zastanawiała,tylko przeniosła córkę do innej szkoły,choćbym miała
      wozić ją na drugi koniec miasta.I wcale przeniesienia nie
      rozpatrywałabym w kategorii kary.Znalazłabym szkołę bez ADHD-
      owców.Dobre dziecko wszędzie przyjmą z otwartymi ramionami.W nowej
      szkole nawiąże nowe znajomości,zaklimatyzuje się.A jak tu
      zostanie,to ciągle będzie ofiarą,bo tamten-powtarzam-ma swoisty
      immunitet w postaci papierów na ADHD.Ten incydent to początek góry
      problemów między Waszą córką a tym gościem,tak mi się wydaje.

      Co z nim zrobi psycholog?pedagog?Porozmawia...myślisz,że do tej pory
      takich rozmów nie było?Na pewno były i efekt jak grochem o ścianę,bo
      jak ktoś NIE CHCE być grzeczny to święty Boże nie pomoże!

      Może faktycznie policja coś zadziała,ale za bardzo nie liczyłabym na
      sukces;dla takiego bycie notowanyjm na policji to też powód do
      szpanu...

      Współczuję...
      • pieskuba Re: Współczuję... :( 05.09.07, 11:26
        No niestety, nie gimnazjum. Ostatnia klasa podstawówki. Młoda lubi
        swoją klasę, nauczycieli, ma przyjaciółki... To nie jest takie
        proste. Na dziś ustalenia są takie, że agresor przychodzi na lekcje
        z babcią :o) Babcia towarzyszy mu przez cały czas i pilnuje. Babcia
        jednocześnie nie zgadza się na nauczanie indywidualne, bo to dla
        dzieciaczka niedobrze. To, że jego obecność w klasie nie służy
        pozostałym 22 osobom nie jest brane pod uwagę.
        • rrrenia Re: Współczuję... :( 05.09.07, 18:46
          Dobrze,że ta babcia ma taki obowiązek.Nauczyciele pewnie czują się
          na cenzurowanym podczas lekcji,bo babcia robi tam poniekąd za
          wizytatora,ale w tym wypadku to akurat najmniejszy problem.
          Skoro ostatnia klasa podstawówki to faktycznie przenoszenie jest bez
          sensu.
          Ciekawe jak długo ta babcia będzie wnusiowi asystować?

          Kochana!Mnie też szlag trafia,gdy dowiaduję się,że przez jednego z
          ADHD cierpi ponad 20 uczniów, nauczyciele tracą na niego nerwy,a
          gość jest panem,świętą krową nie do ruszenia!
          Ot,polskie prawo oświatowe!Nikt nie chce widzieć krzywdy 20
          dzieci,widzi się tylko "pokrzywdzonego" z ADHD.
          • osimek pomoc z kuratoriun 05.09.07, 19:22
            Widze ze babcia jest opiekunem prawnym, czyli pewnie rodzina ma kuratora.
            Możecie jako rodzice z klasy zwrocic sie do niego o pomoc (jego dane ma pedagog
            szkolny), a jeśli to nie przyniesie poprawy. Napiszcie podanie do dyrekcji o
            przeniesienie lub nauczanie indywidulane dla chłopca. Możecie również w nim
            napisac, ze jeśli sutuacjia nie ulegnie zmianie powiadomicie organ prowadzący
            -kuratoruim lub wydział edukacji.
            Niestety nasze prawo oswiatowe staje po ostronie AHDH'dowców bezwzględu czy to
            choroba czy brak wychowania.
            Trzymam kciuki za pozytywne załatwienie sprawy. Aaaa proponuje bys nie
            przenosiła córki, bo ukarzesz ją, a chłopak poczuje luz i zadowolenie
    • majka003 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 11:35
      Kolejne nauczanie indywidualne...Mój siostrzeniec korzystał z niego
      przez ok. 2 lat. Teraz jest w 3 klasie i jest ok. bo bierze leki. NA
      początku też u niego podejrzewano ADHD,ale "agresywny" był tylko w
      stosunku do rodziców,a tak to zachowywał się niestosownie,tzn.
      baaardzo ruchliwy,krzykacz,brak koncentracji. Szkoła od razu
      skierowała go na nauczanie indyw. po kosultacji i opinii
      psychologa.Teraz okazało się jednak że ma zaburzenia tarczycy,które
      wywołują objawy jak przy ADHD. Bierze regularnie leki(do końca życie
      musi je brać) i jest o niebo poprawa!Chodzi już spokojnie do szkoły
      i ją polubił.A wczesniej chodził do gr. integracyjnej.
      • joe_stru Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 14:31
        ...gó..arz, gnojek, smark, łobuz, cham, bęcwał. Tyle. I jeden, czy
        dwa głosy w których jakiś cień mysli się pojawia. Nic też
        dziwnego,że minister Ziobro to najpopularniejszy polityk w naszym
        kraju. I zdaje się, że większość pań tutaj odebrała jakieś
        wykształcenie... Co świadczyć może o poziomie tych wszystkich pseudo-
        uczelni. Przykro mi, ale rzygać się chce czytając Pań wypowiedzi.
        • brunerek12 Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 15:00
          Dzieci z ADHD powinny mieć zakaz wstępu do normalnej szkoły.
        • kawka74 Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 16:13
          nomenklatura nie zmienia faktu, że chłopiec zagraża bezpieczeństwu innych dzieci
          i - o ile nie będzie właściwie zdiagnozowany, leczony i nie będzie się nad nim
          pracowało - powinien mieć nauczanie indywidualne lub zmienić szkołę dla dobra
          innych uczniów
          z uwag ogólnych - biblijna troska o jedną owieczkę, podczas gdy reszta stada
          właśnie skwierczy na ogniu, spada w przepaść albo zmienia właściciela, nie ma tu
          zastosowania
          • joanna35 Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 18:07
            kawka74 napisała:

            > nomenklatura nie zmienia faktu, że chłopiec zagraża bezpieczeństwu
            innych dziec
            > i
            Nie, nomenklatura nie zmienia ww. faktu natomiast świadczy o
            poziomie tego kto jej używa.
            • kawka74 Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 18:23
              zdaje się, że na wychowywanie obecnych na forum dam jest ciut za późno, to raz
              a dwa, że nie o tym rozmawiamy - możemy się czepiać tematów zastępczych,
              epitetów, ortografii i kultury, ale to w żadnej mierze nie odnosi się do meritum
              sprawy
              • joanna35 Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 18:34
                kawka74 napisała:

                > zdaje się, że na wychowywanie obecnych na forum dam jest ciut za
                późno, to raz
                > a dwa, że nie o tym rozmawiamy - możemy się czepiać tematów
                zastępczych,
                > epitetów, ortografii i kultury, ale to w żadnej mierze nie odnosi
                się do meritu
                > m
                > sprawy

                Poza inwektywami wobec dziecka padły tu jakieś konstruktywne
                rozwiązania z uwzględnieniem, że dziecko ma ADHD,13 lat i trudną
                sytuację rodzinną? O to chyba chodzi w meritum?
                • kawka74 Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 19:00
                  nie sądzę, żeby autorce posta startowego chodziło o diagnozowanie, leczenie i
                  wychowanie tego chłopca
                  problemem jest, jak uchronić inne dzieci przed nim, między innymi córkę autorki
                  • mijaczek Ludzie, uspokojcie sie wszyscy! 05.09.07, 20:51
                    naprawde jakas paranoja was ogarnela!
                    Po pierwsze - nie przenos corki do innej szkoly. Nie jestes w stanie uchronic ja
                    przed wszystkimi problemami zycia...w innej szkole moze nie byc ADHD, ale moze
                    byc inny problem...to nie jest sposob na rozwiazanie tego problemu.
                    Po drugie - troche przerazily mnie tutaj ochocze rady aby to dziecko POBIC. tak,
                    pobic... nie rozumiem jak te same mamy, ktore rozumieja, ze nie wolno bic SWOICH
                    dzieci, ze agresja rodzi agresje, ktore zarzekaja sie, ze klapsa nigdy nie daly
                    swoim maluchom, radza by zebrac grupe osilkow i sprac skore 13-nastolatkowi,
                    hipokryzja forumowa jak zwykle dala o sobie znac...
                    Po trzecie - na studiach mialam praktyki w jednym z krakowskich gimnazjow, w
                    klasie byl chlopak starszy od reszty klasy o rok...pochodzacy z patologicznej
                    rodziny... ja i moi znajomi jak zwykle siedzielismy w ostatnich lawkach
                    obserwujac nauczycielke w pracy... Mlody Kolo mial w garsci cala klase lacznie z
                    nauczycielka [nauczycielka typu Dr Judym, Wszystkie dzieci nasze sa, oraz Milosc
                    leczy], nie chcialo nam sie wierzyc, w to, co widzielismy... dzieciak wchodzil
                    do klasy 15 minut po dzwonku, pani nie reagowala, na nasze pytania po lekcji
                    odopowiadala "ciesze sie, ze w ogole przyszedl", chlopak nie nosil zeszytow,
                    ksiazek, zawsze siedzial w pierwszej lawce, jak cos chcial to wychylal sie i
                    bral sobie rzeczy z biurka nauczycielki, w srodku lekcji wstawal, wychodzil, jak
                    klasa byla glosno to wtedy on wydzieral sie na cale gardlo "cisza barany", kiedy
                    my bylismy w klasie to ponoc odstawial prawdziwy show. bylismy nowa widownia,
                    mogl sie pokazac... zawsze swirowal, pytany dawal strasznie glupie odpowiedzi,
                    nauczycielka nie interweniowala, ignorowala... dla niego to byl kabaret, jego
                    prywatny salon smiechow chichow i podsmiechujek... kiedy my zaczelismy prowadzic
                    lekcje nagle chlopak sie zmienil...przez pierwsze kilka dni szczegolnie faceci z
                    mojej grupy kilka razy odpowiedzieli mu tak cietymi i inteligentnymi frazesami
                    [czego po studentach filozofii mozna sie spodziewac], ze chlopczykowi przestalo
                    byc do smiechu, bo to z niego klasa zaczela sie smiac... nagle okazalo sie, ze
                    chlopak chcial nam udowodnic, ze nie jest zerem i totalna patologia, za jakie go
                    mamy... nie wiem jak sie sprawa potoczyla po skonczeniu naszych praktyk, ale
                    wiem, ze tacy agenci robia wszystko dla popisu, bo kazdy sie na nich patrzy i
                    albo neinawidzi, albo podziwia albo sie boi... na kazdej przerwie dzieciaki w
                    tym gimnazjum wyciagaly boom box i tanczyly breakdance w hallu...dla tego
                    rozrabiaki to bylo zawsze 5 minut slawy kiedy wywijal nieudolnie kolka nogami w
                    powietrzu... oni potrzebuja zajecia, uwagi... a nie przewiezienia w
                    bagazniku...tylko trzeba im czyms zaimponowac najpierw...
                    • kotbehemot6 Re: Ludzie, uspokojcie sie wszyscy! 05.09.07, 20:58
                      powietrzu... oni potrzebuja zajecia, uwagi... a nie przewiezienia w
                      > bagazniku...tylko trzeba im czyms zaimponowac najpierw...

                      Wszystko to prawda, ale ani mama dziwczynki ani ja nie pozwolę na to by chłopak
                      swoją chęć do zwrócenia na siebie uwago demonstrował bijąc dziecko!!!! W takim
                      wypadku zostaje działanie doraźne i , co wypróbowałam -nie mówie o biciu ale
                      chociaż mocniejszym przytrzymaniu i bardzo dosadnym wytłumaczeniu,ze nie wolno.
                      Nie sadzisz ,ze wsponiane przez Ciebie metody postępowania w duzej mierze
                      powinny ciązyć na opiekunach i nauczycielach? Jeżęli ktokolwiek bedzie miał
                      ochote zrobić krzywde mojemu dziecku,każdemu dziecku spotka sie z uzyciem siły
                      niezależnie od tego czy ma ADHD czy inne schorzenie.
                      • mijaczek kocie behemocie :o) 05.09.07, 21:33
                        prawde powiedziawszy nie dkonczylam pisac postu, hehe...
                        zgadzam sie z toba, ze nie mozna obojetnie patrzec jak mlody terrorysta chodzi
                        sobie po szkole i robi co chce a wszyscy uwazaja, ze problemu nie ma. Jednak dla
                        mnie jest duza roznica miedzy przytrzymaniem za ramie i powiedzeniem twarza w
                        twarz "chlopcze, jesli jeszcze raz dotkniesz moja corke to zalatwie ci wygodna
                        jedyneczke w takim poprawczaku, ze zatesknisz za mieciutka laweczka szkolna" a
                        przewiezieniem kolesia w bagazniku i robienie jego zlamanym nosem
                        "stempelkow"... nie dajmy sie zwariowac!
                        prawda jest taka, ze nie wyobrazam sobie, ze dyrektorzy szkol nie maja sposobow
                        na takiego goscia...ze on sobie tak chodzi po tej szkole i ma wszystko w
                        dupie... to mi sie nie miesci w glowie!
                        • kotbehemot6 Re: kocie behemocie :o) 05.09.07, 21:51
                          Zgadzam się w 100%. Córa miała i ma w klasie chłopczyka z ADHD, wyprawiał cuda
                          wianki, od wchodzenia pod ławkę w trakcie lekcji, obrzucaniem nauczyciela
                          inwektywami po próbę nieumyślnego pozbawienia życia kolegi w ataku szału. Ale...
                          na zebraniu rodziców wszscy zostali o tym poinformowani, w chłopca włożono ogrom
                          pracy ,przede wszystkim zasługa rodziców ale i wychowawczyni która włączyła
                          dzieci z klasy aby mu pomogły..i pomogły. jest zdecydowanie lepiej. I to własnie
                          tego gentlemana przytrzymałam dośc mocno i lekko postraszyłam żeby się więcej
                          nie ważył bić córki, i się nie ważył. Tzreba działać, tzreba pomóc, ale do tego
                          potzrebna jest dobra wola i opiekunów i nauczycieli i innych rodziców.

                          a
                          > przewiezieniem kolesia w bagazniku i robienie jego zlamanym nosem

                          ło matko to chyba sprawca tez podpadł by pod diagnozę ADHAsmile
                          • mkolaczynska Re: kocie behemocie :o) 06.09.07, 15:39
                            Lejesz mi na serce miód.
                            Ja nie z tych absolutnie co próbują za wszelką cene wyrównać szanse
                            ale...
                            jeśli już uznajemy że szkoła jest potrzebna naszym dzieiciom-
                            wszystkim dzieciom jeśli już pomagamy niektórym/wielu rodzicom kupić
                            podręczniki mundurki i inne bzdety to na pewno można włączyć klase i
                            otoczenie szkolne w system pomocy dziecku z ADHD.
                            No warunek jest: rodzice i dziecko musi chcieć
                            ale dla mnie taka pomoc jest znacznie potrzebniejsza i rozsądniejsza
                            niż zakup podręczników i mundurków z kasy państwa.
                    • acorns Re: Ludzie, uspokojcie sie wszyscy! 05.09.07, 22:40
                      > oni potrzebuja zajecia, uwagi... a nie przewiezienia w
                      > bagazniku...tylko trzeba im czyms zaimponowac najpierw...

                      Ale co to niby miałoby obchodzić autorkę wątku? Jej córka została
                      uderzona pięścią w brzuch i to porządnie. Kto ma być dla niej
                      ważniejszy? Pobita córka i jej bezpieczeństwo czy potrzeby
                      młodocianego bandyty ze zdiagnozowanym ADHD? Bo mnie na przyjkład w
                      takiej sytuacji nie będą interesowały problemy emocjonalne
                      bandziora, jego ADHD, jego trudne dzieciństwo ani też to czy jego
                      ojciec pił a matka nadstawiała dupsko w lesie przy wylotówce w
                      kierunku Katowic. Mnie w tym momencie interesuje bezpieczeństwo
                      mojego dziecka i zadbam o nie. Nie będę się go pytał co mu zawiniła
                      moja córka, tylko na dzień dobry dostanie ode mnie takiego strzała
                      że się złoży. Moje zadanie to bronić mojej rodziny. Nie będę się
                      bandziora prosił żeby łaskawie raczył nie bić mojego dziecka.
                      Bandzior ma się mnie bać a nie moje dziecko bandziora.
                      • gorgona_1 Re: Ludzie, uspokojcie sie wszyscy! 05.09.07, 23:05
                        Ja się Ciebie już boję, mimo że nie jestem bandziorem i nie mam ADHD.
                        Twojej córki zresztą też. Gdy sobie pomyślę, że potrąciłabym ją
                        (niechcąco) w autobusie, to ... Szczególne wrażenie robi na mnie
                        uczenie dziecka kopania leżącego.
                        • acorns Re: Ludzie, uspokojcie sie wszyscy! 05.09.07, 23:28
                          > Gdy sobie pomyślę, że potrąciłabym ją (niechcąco) w autobusie,
                          > to ...

                          To nic by nie było. Nikt z nas nie bije nikogo za potrącenie
                          niechcący.

                          > Szczególne wrażenie robi na mnie uczenie dziecka kopania leżącego.

                          To jest wzięte z walk ulicznych. Jak leżysz to szybko musisz wstać
                          bo Cię wezmą na buty. Zawsze tak było. Często obalą właśnie po to
                          żeby skopać. Na ustawkach masz najczęściej tak że jak leży to się
                          nie kopie.
                          • gorgona_1 Re: Ludzie, uspokojcie sie wszyscy! 05.09.07, 23:34
                            To nic by nie było. Nikt z nas nie bije nikogo za potrącenie
                            > niechcący.
                            >
                            No tak, ale to dziecko i mogłoby się pomylićsmile
                            Poza tym bądźmy obiektywni - dla Twojego dziecka równie bolesny jest
                            cios bandyty jak cios starej baby, która nawet nie umie utrzymać
                            równowagi w autobusiesmile

                            >>Zawsze tak było. Często obalą właśnie po to
                            > żeby skopać. Na ustawkach masz najczęściej tak że jak leży to się
                            > nie kopie.


                            Z zażenowaniem muszę przyznać, że nie wiem, jak jest na ustawkach(:

            • siasiuszek Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 20:39
              chyba potrafisz zrozumieć, że osoba której dziecko w taki sposób
              obrywa w szkole może być trochę zdenerwowana???
              • marysienka110 Smarkacz, byndyta, gnój. ZABIJ! 05.09.07, 21:40
                chyba rozumiesz ze maz Cie troche zleje bo zupa byla za slona? Chyba
                moze byc troche zdenerwowany? Przeciez to on przynosi kase do domu za
                ktora robisz taka ochyde! Strach myslec co sie bedzie dzalo jak tak
                wszycy sie beda mieli prawo troszke zdenerwowac. No chyba rozumiesz,
                prawda?
                • mijaczek [...] 05.09.07, 21:43
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • siasiunia1 Re: Smarkacz, byndyta, gnój. ZABIJ! 05.09.07, 21:55
                  marysienka110 .. czy Ty czasami pomyslisz zanim coś napiszesz czy
                  tak to co w główce się wykluje to bach od razu do netu?
                • siasiuszek Re: Smarkacz, byndyta, gnój. ZABIJ! 05.09.07, 22:23
                  większych głupot dawno nie czytałam
                  • marysienka110 Re: Smarkacz, byndyta, gnój. ZABIJ! 06.09.07, 13:15
                    crteserdre2nrj4tfgd5xz4tbrun03r
              • joanna35 Re: Smarkacz, byndyta, gnój.... 05.09.07, 21:45
                siasiuszek napisała:

                > chyba potrafisz zrozumieć, że osoba której dziecko w taki sposób
                > obrywa w szkole może być trochę zdenerwowana???

                Ja nawet mogę zrozumieć, że może byc bardzo zdenerwowana, ale
                niekoniecznie musi przyklejać etykietkę bandyty. Może ktoś już
                wcześniej zamiast właściwie pokierować dzieckiem przypiął mu
                etykietkę "dziecko z ADHD" i rozgrzeszył z opisanego zachowania i
                mamy tego skutki w postaci ataku na córeczkę autorki wątku.
                Niemniej o ile mogę zrozumiec to u autorki wątku, skądinąd
                słusznie wzburzonej krzywdą dziecka o tyle nijak nie mogę zrozumieć
                zachowania większości forumek odpowiadających.
    • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 23:23
      Ojej, ale się rozpętało... Ta sytuacja w szkole musiała wyglądać
      nieco gorzej, niż sobie wyobrażałam. Nie informowałam policji,
      zadzwoniłam tylko do kuratorium, ale ponieważ osoby odpowiedzialnej
      za nasz rejon nie będzie do końca tygodnia, to porozmawiałam sobie
      tylko luźno na temat procedur. A tu nagle - telefon ze szkoły.
      Szkoła postanowiła skontaktować się z policją, pytano, czy mogę
      wziąc udział w spotkaniu. Nie mogę, będę w pracy, zresztą nie
      widziałam co się stało. Natomiast uprzejmy kolega już dziś dorwał
      córkę i zelżył ją wyszukanymi słowy. "Za.ebię" już znała z
      poprzednich występów, natomiast co to "menda" musiała się domyślać z
      kontekstu.

      Do pełnych wiary w człowieka - ja też tak myślałam o tym dziecku.
      Biedne, zaniedbane, opuszczone, chore... Ale dziecko nauczyło się
      żerować na takim myśleniu. Dziecko to potrafi ot tak sobie
      spoliczkować dowolnie wybranego dobrego ucznia i jeszcze mu urągać -
      "No oddaj mi, to ci obniżą wzorowe sprawowanie". Wypracowało sobie
      roszczeniową postawę "bo jestem biedny, więc mogę, należy mi się
      specjalne traktowanie" Mogę bić, kogo chcę, BEZ KONSEKWENCJI, mogę
      bluzgać, mogę chodzić po klasie, mogę wyć, mówić do nauczycielki "i
      co mi qrvo zrobisz", zabierać i niszczyć przedmioty. Chora jest cała
      klasa. W zeszłym roku dzieci z własnej inicjatywy zwróciły się do
      babci owego niewinnego chłopczyka, żeby coś zrobiła, bo lekcje w
      jego towarzystwie są nie do zniesienia. Co powiedziała babcia?
      Powiedziała "zabijcie go"! A jednocześnie nie godzi się na nauczanie
      indywidualne. Bo to tylko osiem godzin w tygodniu. I ma go cały czas
      na głowie. A gdy chłopak idzie do szkoły, to pozbywa się problemu na
      pół dnia. On ma przyzwolenie na robienie wszystkiego, co chce,
      byleby tylko zniknął z domu i niech się martwią inni. Wygoda babci i
      niemoc szkoły, ot i cała tajemnica. Jeśli nie zgadza się opiekun, to
      tylko sąd może nakazać by dziecko nauczano indywidualnie. Wszystkie
      prawa są jak zwykle po tej drugiej stronie, dla nas zostaje tylko
      ponoszenie konsekwencji.
      • sir.vimes Olewanie zaniedbanego dziecka 05.09.07, 23:31
        Umacnianie tego dziecka w przekonaniu , że może postępować tak jak do tej pory
        będzie przykre w skutkach, przede wszystkim dla niego samego.
        • anetuchap Re: młodociany przestępca 05.09.07, 23:51
          Bo inaczej nie można tego chłopca nazwać. Oczywiście jestem absolutnie przeciwna
          propozycjom,aby chłopaka potraktować tak jak on traktuje inne dzieci,bo to nie
          jest wyjśćie. Na pewno powinien zostać ukarany tak,
          aby następnym razem 10 razy się zastanowił zanim kogoś skrzywdzi.
          I jeszcze jestem ciekawa,czy obrończynie łobuza,nadal by go broniły,
          gdyby to ich dziecko regularnie dostawało? Też byłybyście tak miłosierne i
          współczujące? Starałybyście się pomóc owemu napastnikowi,a swojemu dziecku
          mówiłybyście,że na pewno musiało sprowokować tego biednego chłopca? Jestem
          bardzo ciekawa.

          • kraxa anetuchap pozno juz chyba dla Ciebie 05.09.07, 23:57
            Albo nie umiesz czytc...Nikt nie pisl o sprowokowaniu go, i o ty, ze
            powinno mu to ujsc na sucho. Ale proponowane "metody" plus
            nazewnictwo nie mieszcza sie moim zdaniem w kanonie zachowan
            czlowieka cywilizowanego, nawet tego zamieszkaujacego IV RP ;-P
      • kraxa pieskuba co Ty za przeproszeniem pieprzysz???? 05.09.07, 23:41
        Jaka wygoda babci???? Wygodna to by ona byla jakby olala swoje
        wnuki, bo poki co ni ma obowiazku zajmowac sie dziecmi swoich
        dzieci...A jednak nie oddala do domu dziecka, usiluje- pwnie
        nieudolnie, chlopaka wychowac, zby skonczyl szkole itepe. A Ty nie
        dosc, ze sie przejechalas po nim, jego starych ( jacy by nie byli-
        kolega acorns, ktory juz wie, kto i gdzie dawal dupy, to tzw.
        zoledny), to teraz jeszcze babcie wzilas na tapete. Ona pewnie jest
        bezsilna, i ktos jej powinien pomoc- policja, szkola, kurator, ale
        ni poprzez wywiezienie chlopaka do lasu. A proponowane przez acornsa
        metody to chyba wyuoczone w trakcie egzekucji dlugow, czy cos
        takiego...Nie wiedzialam, ze takie towarzycho zaglad na emame ;-PPP
        • acorns Re: pieskuba co Ty za przeproszeniem pieprzysz??? 06.09.07, 00:17
          > A proponowane przez acornsa metody to chyba wyuoczone w trakcie
          > egzekucji dlugow, czy cos takiego...

          Jakich długów? Dla mnie sprawa jest prosta - jeśli moja rodzina jest
          w jakiś sposób zagrożona to NAJPIERW będę jej bronił, a dopiero
          POTEM zastanawiał się nad ADHD, patologią i ciężkim dzieciństwem
          sprawcy zagrożenia. Ale zawsze najpierw będę bronił. W razie
          potrzeby nawet siekierą, bejzbolem czy maczetą. A i giwera w razie
          potrzeby się znajdzie. Dziś znów sytuacja się powtórzyła - autorka
          pisze: "Natomiast uprzejmy kolega już dziś dorwał
          córkę i zelżył ją wyszukanymi słowy. "Za.ebię" już znała z
          poprzednich występów, natomiast co to "menda" musiała się domyślać z
          kontekstu.". Gdyby to na mnie trafiło to na pewno by jej już dziś
          nie dorwał bo już miałby wcześniej ryj obity albo zaliczyłby
          przejażdżkę w bagażniku do lasu.
          • joe_stru Re: pieskuba co Ty za przeproszeniem pieprzysz??? 06.09.07, 09:36
            acorns napisał:

            > > A proponowane przez acornsa metody to chyba wyuoczone w trakcie
            > > egzekucji dlugow, czy cos takiego...
            >
            > Jakich długów? Dla mnie sprawa jest prosta - jeśli moja rodzina
            jest
            > w jakiś sposób zagrożona to NAJPIERW będę jej bronił, a dopiero
            > POTEM zastanawiał się nad ADHD, patologią i ciężkim dzieciństwem
            > sprawcy zagrożenia. Ale zawsze najpierw będę bronił. W razie
            > potrzeby nawet siekierą, bejzbolem czy maczetą. A i giwera w razie
            > potrzeby się znajdzie. Dziś znów sytuacja się powtórzyła - autorka
            > pisze: "Natomiast uprzejmy kolega już dziś dorwał
            > córkę i zelżył ją wyszukanymi słowy. "Za.ebię" już znała z
            > poprzednich występów, natomiast co to "menda" musiała się domyślać
            z
            > kontekstu.". Gdyby to na mnie trafiło to na pewno by jej już dziś
            > nie dorwał bo już miałby wcześniej ryj obity albo zaliczyłby
            > przejażdżkę w bagażniku do lasu.

            ---->jak potwornie smutna jest konstatacja, że 1/4 tego
            społeczeństwa - mniej więcej, rzecz jasna - to ludzie tak
            prymitywni, niewiele różniący się od zwierząt. Te, jak wiadomo,
            posługują się głównie instynktem... Jedno mnie tylko pociesza. Jakoś
            tak nie ma w moim otoczeniu osobników podobnych acornsowi.
            • gorgona_1 Re: pieskuba co Ty za przeproszeniem pieprzysz??? 06.09.07, 10:35
              >>>Jakoś
              > tak nie ma w moim otoczeniu osobników podobnych acornsowi.

              I tu możesz się mylić. To może być ten młodszy referent z działu
              zaopatrzenia - 45 lat, łysy, 165/110, przemykający się
              korytarzami, "singiel" mieszkający u mamusi, ożywiający się tylko
              wtedy, gdy rozmowa dotyczy "Klanu"....
      • kalina1970 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 05.09.07, 23:44
        BOze jakie ty masz problemy,nastrasz gowniarza i po
        krzyku.Problemiki forumowych "mateczek" sa zadziwiajace
      • wrobelek0403 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 06.09.07, 02:09
        jest jeszcze jedno rozwiązanie: udać się do Sądu Rodzinnego (wydziały Sądu
        Rejonowego w kazdym mieście są podzielone tak, że zajmują się konkretnymi
        dzielnicami, więc ustalenie właściwego nie będzie trudne). Jeśli babcia jest
        opiekunem prawnym, sędzia prawadzący zna sytuacje dzieci i babci. Być może nie
        wszystkie sygnały do niego trafiają, a kurator (przyznany przez sąd, a nie
        kuratorium) ma takich dzieci 100 i też nie nadąża z robotą. Jesli sąd uzna, że
        babcia jest niewydolna wychowawczo i nie radzi sobie z wnukiem, dziecko trafi do
        ośrodka socjoterapii lub innej tego typu placówki leczniczo-wychowawczej. Co
        więcej, jeśli chłopak ma już skończone 13 lat, to taki wybryk (pobicie) jest
        karany właśnie przez sąd rodzinny na podstawie ustawy o postepowaniu w sprawach
        nieletnich i może skończy sie przymusowa terapią lub wysłaniem do takiegoż
        ośrodka. Wystarczy wizyta na policji i zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
        (to, co zrobił chłopak to naruszenie nietykalności z art. 217 kodeksu karnego)
        lub bezpośrednio w sądzie rodzinnyn, który z urzędu ma obowiązek wszcząc
        stosowne postepowanie.

        powodzenie pieskuba
    • a.g.n.e.s1 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 06.09.07, 23:23
      wysłałam ci maila
    • mruwa9 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 07.09.07, 11:55
      najlepiej zamknac w wiezieniu bandyte. Albo poddac przymusowej
      eutanazji. I tak dalej z 5% dzieci, bo takiej mniej wiecej grupy
      dzieci dotyczy problem ADHD. Czyli statystycznie w kazdej klasie
      znajduje sie co najmniej jedno dziecko z ADHD.
      Nie wierze w skuteczne rozwiazanie problemu w Polsce sad( do tego
      trzeba wiedzy, duzej swiadomosci i checi dzialania
      rodzicow/opiekunow dziecka, szkoly (zwiekszona uwaga nauczycieli,
      pilnowanie czlowieka zwlaszcza na przerwach i w tym podobnych
      sytuacjach, ktore sa najbardziej kryzysowe, zapobieganie przemocy na
      biezaco, tlumaczenie, choc to czesto jest jak grochem o
      sciane..bicie jest zastepczym sposobem sygnalizowania innych
      problemow. Dorosly musi chciec i umiec dziecku wytlumaczyc kazda
      taka sytuacje, aby dziecko cwiczylo reakcje adekwatne do danej
      sytuacji). Generalnie- jest to orka na ugorze, Ty masz prawo chronic
      swoje dziecko, ale tamto dziecko niekoniecznie jest winne swojego
      zachowania. To jest obowiazek szkoly zapewnic dzieciom
      bezpieczenstwo i nalezyta opieke podczas zajec, ale polska szkola
      jaka jest-kazdy widzi. wyrzucenie chlopaka ze szkoly nie rozwiaze
      problemu, jest tylko wykopaniem tegoz problemu na inne podworko.
      IMHO chlopak powinien miec indywidualne nauczanie, lub przynajmniej
      zwiekszona opieke doroslych w szkole, ale nie w stylu policyjnym,
      tylko osob swiadomych, na czym polega problem ADHD i chcacych
      autentycznie pomoc dziecku. Czyli- zapomnij sad
      • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 07.09.07, 12:16
        Mruwo, walczymy o nauczanie indywidualne, bo tylko w ten sposób on
        może się czegoś nauczyć i pozostali też, bo lekcje w obecności tego
        chłopca to nieustanny festiwal popisów i nic nie odbywa się
        normalnie. Nauczanie indywidualne w jego przypadku odbywało się nie
        w domu, a w szkole, więc nie tracił kontaktu z rówieśnikami,
        dołączał do nich czasem na "luźniejszych" lekcjach jak plastyka czy
        muzyka. Niestety, babcia (opiekun prawny) stawia stanowcze veto
        takiemu rozwiązaniu, co jest dla mnie i dla innych rodziców zupełnie
        niezrozumiałe. Moim zdaniem działa na szkodę swojego wnuka, oraz
        innch dzieci, które są narażone na jego ataki agresji i wieczny
        meksyk w klasie.
        • marysienka110 Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 07.09.07, 12:35
          Ale na co babcia sie ie zgadza, bo z Twojej wyowiedzi nie jasno to
          wynika. I czemu dla Ciebie lecja plastyki i muzyki jest "luzniejsza"
          niz matematyi czy wf-u???

          pieskuba napisała:

          > Mruwo, walczymy o nauczanie indywidualne, bo tylko w ten sposób on
          > może się czegoś nauczyć i pozostali też, bo lekcje w obecności
          tego
          > chłopca to nieustanny festiwal popisów i nic nie odbywa się
          > normalnie. Nauczanie indywidualne w jego przypadku odbywało się
          nie
          > w domu, a w szkole, więc nie tracił kontaktu z rówieśnikami,
          > dołączał do nich czasem na "luźniejszych" lekcjach jak plastyka
          czy
          > muzyka. Niestety, babcia (opiekun prawny) stawia stanowcze veto
          > takiemu rozwiązaniu, co jest dla mnie i dla innych rodziców
          zupełnie
          > niezrozumiałe. Moim zdaniem działa na szkodę swojego wnuka, oraz
          > innch dzieci, które są narażone na jego ataki agresji i wieczny
          > meksyk w klasie.
          • pieskuba Re: Młody bandyta z ADHD kontra moja córka. Porad 07.09.07, 12:54
            Co prawda miałam nie rozmawiać z Tobą, ale skoro pytasz, to już
            mówię :o) Babcia nie zgadza się na nauczanie indywidualne. Po
            prostu. A lekcje plastyki i muzyki nie są "luźniejsze" dla mnie, ja
            trakutję wszystko, co dzieje się w szkole bardzo poważnie :o) Lekcje
            te odbywały się z wychowawczynią, osobą bardzo zaprzyjaźnioną z
            dziećmi, kobietą pełną energii, wesołą i nieco szaloną artystką.
            Stąd nikogo nie dziwiło i nikomu nie przeszkadzało wędrowanie po
            klasie czy hałasy. Była to właśnie taka "luźniejsza" atmosfera i tak
            właśnie określała ją nauczycielka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka