W pokoju syna 5-letniego znalazłam właśnie jego ostatnie rysunki.
Łomatko!
Na jednym - jakiś człowiek, wiszący na łańcuchach przytwierdzonych
do jego rąk i nóg.
Na drugim jakiś człowiek przytwierdzony łańcuchem do drugiego
człowieka.
Na trzeciem jakis człowiek przytwierdzony łańcuchem do ściany i do
jakiegoś stwora. Wszystko na czarno.
Chyba muszę odbyć dzisiaj poważną rozmowę z dzieckiem swoim