mamameg 07.10.07, 12:51 Jestem okropna, bo dziś w kościele mój synek był wyjątkowo grzeczny i spokojny a ja odczuwałam taką ulgę, że to inna mama z ruchliwym synkiem ściąga na siebie te wszystkie potępiające spojrzenia... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mathiola Re: jestem okropna... 07.10.07, 12:54 w waszych kościołach naprawdę sa te potepiające spojrzenia, czy to tylko wasza mania prześladowcza? Bo ja się jeszcze z żadnym nie spotkałam. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:06 Bo ty sie nie rozglądasz podczas mszy,więc nie widzisz))) Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:00 fakt. nieistotne co synek z tego kościoła wyniesie, po co tam chodzi... grunt, że w miarę ustał i nie ściągnął tych spojrzeń na mamusię. mama dewotka i jej biedne dziecię.... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:26 a mnie sie własnie przypomniało, że miałam zacząc chodzic do kościoła z moja starszą córką. Zmobilizowała mnie tekst wygłoszony przez nią kilka dni temu; "Wiesz mamo, bylismy z panią z przedszkola sie pomodlić, w tym samy kościółku, gdzie ksiądz szczepił Alę"... Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:27 "Wiesz mamo, bylismy z panią z przedszkola sie pomodlić, w tym samy kościółku, gdzie ksiądz szczepił Alę"... DDDDDDDDDD umarłam ze śmiechu ))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:29 jeju, ala zaszczepiona przez księdza! no to wybory życiowe ma ograniczone, teraz albo padnie na elżbietanki, albo karmelitanki, albo samarytanki...... no, chyba, że spakuje plecak i zrobi wypad do jakiejś nikomu nieznanej pustelni.... )) Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:30 a tak a propos. zaintrygował mnie ten artykuł o polce pustelniczce, napewno pamiętacie.... tak czasami wieczorami się zastanawiam, ciekawa gdzie jest, co robi teraz...... Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:31 artykuł był oczywiście w obcasach ze dwa miesiące temu.... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:32 Pamiętam artykuł. Kobita jest dla mnie mistrzynią samodyscypliny. W życiu bym sie do roboty intelektualnej nie wzięła, jakby ktoś z biczykiem lub kasą nade mna nie stał. Podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:35 ja od razu pomyślałam, że może bywa na emamie ) Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:37 no, to by tłumaczyło brak dzieci i chowanie się przed światem... zwłaszcza męskim.... ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:41 sugerujesz że tu głównie takie bywają? Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:58 nie, ona się uczy na naszej "krzywdzie" i unika tego w swoim życiu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:31 Wy tu śmichu, chichu, a ja muszę się poważnie wziąc za edukacje religijną mojego dziecka (i swoja przy okazji), bo kolęda niedługo i ksiądz sobie nas na czerwono w kajecie zaznaczy. Skąd sie te smarki biero i biero Ligarządzi! "Poród boli to przynajmiej kobieta wie że urodziła" by Jopowa Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 13:34 ksiądz... na czerwono..., to jakaś popeerelowska hybryda księdza z czerwonymi? ))) Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: jestem okropna... 07.10.07, 17:10 Bardzo ludzkie. Ale masz dziwnych współparafian, bo u nas nie ma potępiających spojrzeń. Jak moje dziecko kursuje przed kościołem tam i z powrotem, a ja za nim, spojrzenia są raczej pełne życzliwego spojrzenia, coś z rodzaju "A nie lżej byłoby ci latać za nią po parku?" Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: jestem okropna... 07.10.07, 17:23 jak ty mozesz z tym zyć? Widac, ze przeczuwasz, iz zgrzeszyłas moja córko, stad te wyrzuty sumienia...tak ogromny ciezar na watłych ramionach.. Odpowiedz Link Zgłoś
fergie1975 Re: jestem okropna... 07.10.07, 19:05 niesamowite i takie rzeczy działy sie dziś w KoŚcIeLe ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: jestem okropna... 07.10.07, 21:42 Wiecie co, jestem od lat na tym forum i coraz rzadziej mam ochotę tu zaglądać. Zrobiło się naprawdę dziwne i nieprzyjemne. Nie rozumiem na czym polega moja hipokryzja? Na tym że przeszkadza mi reakcje tych "porządnych" i słuchających kazania chrześcijan na moje ruchliwe i czasem nieco hałaśliwe dziecko? Nie będę się tu wdawać w wyjaśnienia dlaczego taki jest. Na pewno sobie dopowiecie że źle go wychowuję czy coś w tym rodzaju. Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: jestem okropna... 07.10.07, 21:53 mamameg napisała: > Wiecie co, jestem od lat na tym forum i coraz rzadziej mam ochotę tu zaglądać. > Zrobiło się naprawdę dziwne i nieprzyjemne. czyżby do tej pory było ostoją bigoterii i dewocji? i co nagle przestało nią być? przestań włóczyć się po kościołach z bogu ducha winnym dzieckiem, skoro nie masz w tym wyżej sięgającego celu. jeśli w kościele twoim priorytetem jest grzecznie stojące przez godzinę dziecko i aprobata współwiernych to marnujesz swój cenny czas. i do tego stajesz się chcac nie chcąc antyreklamą KK. jeśli w tych przybytkach jest więcej takich jak ty (i ich dzieci) to choćby skały s..ły nie dam się nawrócić!!! a bywały czasy, że naprawdę chciałam... dziękuję za pomoc!!! Odpowiedz Link Zgłoś