Dodaj do ulubionych

zazdrość

09.10.07, 07:29
Dziewczyny może Wy mi coś poradzicie bo już zgłupiałam. W sobotę
byliśmy na weselu kuzynki męża. Było super; wybawiłam się
fantastycznie z własnym mężem. Ale też tańczyłam ze dwa razy z
jakimś panem z drugiej rodziny, który też był z żoną. I tu powstał
problem, że mój małżonek oświadczył, że nigdzie na żadną imprezę ze
mną nie pójdzie bo ja szaleję!!! Że tam było tyle pań a
WSZYSCY !!!!! faceci niby koło mnie się kręcili…. Boższee przecież
wcale tak nie było!!! On jest zaślepiony zazdrością. Od niedzieli
się do mnie nie odzywa, ale rano komentuje zgryźliwie przy dziecku
Patrz jak się mama znów wystroiła!! Przecież wiadomo że idę do pracy
to musze jakoś wyglądać. A zaznaczę że nie mam ciuchów nie wiadomo
jakich. Powiem Wam jeszcze że było to nasze wspólne wesele od 7 lat.
Bo 7 lat temu bawiliśmy się na własnym i było OK. Nigdzie razem nie
wychodzimy; żyjemy tylko praca, dom, praca, dom. Nie wiem naprawdę o
co mu chodzi… Miałyście w domu taki ciężki przypadek?!?!?
Obserwuj wątek
    • mama007 Re: zazdrość 09.10.07, 08:39
      monique31 napisała:
      … Miałyście w domu taki ciężki przypadek?!?!?

      mam sad( ale ostatnio tak przegiął, że chyba trafiło do niego, że
      powinien przystopować. mam nadzieję przynajmniej....
    • soemi Re: zazdrość 09.10.07, 08:43
      To fajnie, my też byliśmy ostatnio razem na weselu, a zaznaczam że
      razem nigdzie nie wychodzimy, mąż sam uczestniczy w imprezach
      służbowych. Byliśmy na weselu, nastawiłam się bardzo pozytywnie,
      ucieszyłam się że wreszcie mamy okazje żeby się wybawić a efekt był
      taki że mąż spędził większość wesela ze swoją rodziną a ja
      siedziałam sama przy stole, a jeśli już tańczyłam to tez sama bo
      nikogo na weselu nie znałam. Ponadto zauważyłam że samotne panie na
      weselu były obtańcowywane przez mężczyzn. Uważam, że jak facet idzie
      na wesele z żoną to tańczy z nią a nie zapwenia atrakcje smotnej
      pani. Ja natomiast byłam postrzegana jako z mężem, a w efekcie
      bawiłam się sama. Olej dąsy męża, wazne że fajnie się bawiłaś.
      • monique31 Re: zazdrość 09.10.07, 09:13
        soemi napisała:

        >Olej dąsy męża, wazne że fajnie się bawiłaś.

        Właśnie tak mam zamiar zrobić. Tylko męczy mnie takie nastawienie
        męża do mnie. W końcu niczemu nie jestem winna a oczernia mnie
        strasznie.Nawet nie napiszę tu (bo mi wstyd)co o mnie mówił;-(Jest
        mi b. przykro z tego powodu a on tego nie rozumie....
    • kali_pso Re: zazdrość 09.10.07, 09:25
      Zbyt dojrzale to Twój mąż sie nie prezentuje......ale to zapewne z
      powodu małej liczby doświadczeń w postaci wspólnych wyjść
      i "podzielenia się" partnerem z kimś innymwinkP Jesli przez 7 lat
      nigdzie nie byliscie, to pewnie był w szoku, że żona bawi się z kims
      równie dobrze, jak z nimwinkZobacz, że wyprojektował sobie nawet
      obraz, którego, jak piszesz nie było- że wszyscy facecie kręcili sie
      tylko wokół Ciebie.
      Nie tłumacz się, bo to tylko umocni w nim przekonanie, że masz coś
      na sumieniu. Pogadaj raczej z nim o jego emocjach, bo to jest
      problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka