Dodaj do ulubionych

DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka...

24.10.07, 10:14
a dziecko rzeczywiście bohater.
Chciałabym się odnieść do wczorajszej rewelacji, gdzie trzylatek
ratuje matce życie. Właśnie w dzisiejszej Rzeczpospolitej
przeczytałam na ten temat artykuł w którym:
1. Matka od września 2 raz zasłabła i synek 2 raz dzwonił na
pogotowie, na pytanie dlaczego po pierwszym razie nie poszła do
lekarza odpowiedziała, ze nie ma z kim zostawić synka .... nie
skomentuję bo mi się na usta niecenzuralne słowa cisną.
2. W artykule babcia chwali wnuczka, że sam sobie pączka kupi i sam
wróci do domu, bo już raz tak było że się zgubił, drogę do domu
znalazł i sam przeszedł przez ruchliwe skrzyżowanie ze światłami.
Dziecko bohater chylę czoła, ale nic dziwnego przy taaaaakich
opiekunach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Popilnuj jej dziecka zamiast przeklinać 24.10.07, 10:18
      "na pytanie dlaczego po pierwszym razie nie poszła do
      lekarza odpowiedziała, ze nie ma z kim zostawić synka .... nie
      skomentuję bo mi się na usta niecenzuralne słowa cisną."
      • bea116 Re: Popilnuj jej dziecka zamiast przeklinać 24.10.07, 12:14
        chyba 3-latek nie jest przeszkodą, żeby go zabrać ze sobą na konsultację do lekarza? jak jest taki dojrzały na swój wiek to i na pewno jest też super zdyscyplinowanywink jest takie przysłowie, ze złej tanecznicy to przeszkadza rąbek u spódnicy itd.
        • sir.vimes Jest przeszkodą 24.10.07, 12:23
          Zdarza się wypraszanie nawet matki z dzieckiem w wózku za drzwi (mówię o Warszawie).
          Trzylatek może przeszkodzić W CZASIE BADANIA matki.
          • sir.vimes Już nie wspominając o sprawie oczywistej 24.10.07, 12:25
            tzn, że leczona tez może zasłabnąć.

            I każda zupełnie zdrowa też może.
            • bea116 Re: Już nie wspominając o sprawie oczywistej 24.10.07, 13:23
              Tak, leczona też może zasłabnąć, ale ryzyko tego zasłabnięcia jest dużo mniejsze, pozornie zdrowy też może jutro dostać krwotoku, zawału czy napadu drgawkowego(przygodny pojedynczy może się zdarzyć każdemu i nie ma nic wspólnego z padaczką). Jakie z tego wnioski - czy puszczam wszystko na żywioł czy robię co mogę, żeby zminimalizować ryzyko? Poza tym nie zdarzyło mi się słyszeć ani widzieć aby matka z powodu konieczności zabrania ze sobą dziecka została wyproszona z gabinetu lekarskiego i nie udzielono jej porady. Dziecko nie przeszkadza w badaniu jak się chce zbadać - z doświadczenia własnego. Poza tym wizyty lekarskie zdarzają się raz na jakiś czas, może np. babcia mogłaby sporadycznie zostać i popilnować wnukawink?
              • bea116 Re: Już nie wspominając o sprawie oczywistej 24.10.07, 13:33
                Poza tym dlaczego z góry zakładasz, że zostałaby wyproszona? Rozumując w ten sposób matka z dzieckiem powinna dać sobie spokój z załatwieniem czegokolwiek bo mogłaby zostać wyproszona wszędzie - w banku, na poczcie, w urzędzie, bo dziecko przeszkadza...
                • sir.vimes Widzę różnicę między np. gabinetem gina 24.10.07, 15:07
                  , fotelem u dentysty a okienkiem w urzędzie tudzież banku..
                  Ty nie widzisz?

                  • bea116 Re: Widzę różnicę między np. gabinetem gina 24.10.07, 16:21
                    ona miała zdaje się pójść do diabetologa a nie ginekologawink...
                    • sir.vimes A to diabetolog nie w gabiniecie 24.10.07, 16:39
                      przyjmujewink?
                      • bea116 Re: A to diabetolog nie w gabiniecie 24.10.07, 17:04
                        widzę różnicę w badaniu ginekologa i diabetologa, gabinet jak gabinet - drzwi, biurko itp. wink
                        • sir.vimes Re: A to diabetolog nie w gabiniecie 24.10.07, 17:54
                          A wiesz- dziecko i lekarz moga tej różnicy (między badaniem u jednego lekarza
                          czy drugiego) nie widzieć.
                          Dla dziecka mama z gołą pupą może być naturalniejsza niż z igłą w ręce, dla
                          lekarza obecnośc dziecka moze byc w ogóle nie do przyjęcia...
                          Różnie bywa.
                          • bea116 Re: A to diabetolog nie w gabiniecie 24.10.07, 22:58
                            lekarz przeważnie nie pobiera krwi tylko daje skierowanie do gabinetu zabiegowego, a czy mama z nogami rozłożonymi na fotelu ginekologicznym jest widokiem naturalnym dla 3-letniego chłopca? polemizowałabymwink poza tym wydaje mi się łatwiejszą rzeczą wytłumaczenie 3-latkowi, że mamy nikt nie krzywdzi tylko musi mieć badania bo jest chora niż wpojenie zasad przechodzenia przez jezdnię na ruchliwym skrzyżowaniu... no ale mogę się mylićwink
                            • sir.vimes Re: A to diabetolog nie w gabiniecie 25.10.07, 08:18
                              daje skierowanie do gabinetu zabiegowe
                              > go,

                              I jak rozumiem pielęgniarka pobierająca ci krew jest wtedy najodpowiedniejszą
                              osoba by zająć się twoim trzylatkiem tudzież potrzymać twoje niemowlę?

                              • bea116 Re: A to diabetolog nie w gabiniecie 25.10.07, 11:59
                                trzylatek może dostać na trzy minuty strzykawkę do zabawy - świetny prezent od pani pielęgniarki, im większa tym fajniejsza a niemowlę przeważnie zabierałam w foteliku samochodowym lub trzymałam na kolanach i prawdę mówiąc osoba pielegniarki średnio je obchodziławinktraumatycznych śladów na psychice u nich do tej pory nie zauważyłam czego i wszystkim życzęsmile)
              • sir.vimes Z doświadczenia własnego - może przeszkadzać. 24.10.07, 15:06
                "oza tym nie zdarzyło mi się słyszeć ani widzieć aby matka z powodu konieczności
                zabrania ze sobą dziecka została wyproszona z gabinetu lekarskiego i nie
                udzielono jej porady. Dziecko nie przeszkadza w badaniu jak się chce zbadać - z
                doświadczenia własnego."

                Zależy o jakie badanie chodzi... W czasie pobierania krwi małe dziecko może
                zacząć "bronić mamy"smile
                Do pracowni RTG raczej dziecka nie wpuszczą "dla towarzystwa" - I BARDZO DOBRZE.
                Co do samych wizyt -nie wiem skad piszesz ale ja znam wiele przypadków, jak już
                pisałam , odmowy wizyty nawet kobietom z dzieckiem w wózku czyli nie plączącym
                się pod nogami maluchem tylko niemowlęciem.
                Nie tylko w przychodniach państwowych, także w prywatnych.
                • bea116 Re: Z doświadczenia własnego - może przeszkadzać. 24.10.07, 16:32
                  no cóż ja nie znam żadnego, natomiast widziałam przypadek gdzie jak matka musiała wejść bez dziecka, dzieckiem tych kilka minut zajęły się pielęgniarki i była to państwowa służba zdrowia, w końcu nie są to przypadki nagminne i każdy jest człowiekiem... natomiast dalej podtrzymuję, że jak się bardzo chce to zawsze można sobie tak zorganizować życie, że na wyjście raz na kilka tygodni do lekarza opiekę nad dzieckiem można zapewnić - kwestia odpowiedniej motywacji... zresztą z autopsji - byłam osobiscie z trójką swoich własnych dzieci i u ortodonty i u larygologa i jakoś nikt nas z gabinetu nie wyrzucił a porada się odbyławink
                  • bea116 Re: Z doświadczenia własnego - może przeszkadzać. 24.10.07, 16:41
                    natomiast byłam też świadkiem jak pani na poczcie prawie że wyprosiła matkę z kolejki bo głośny kilkulatek jej przeszkadzał, kolejka niestety była długa i dziecko zaczęło się po jakimś czasie niecierpliwić
          • 21aga1 Re: Jest przeszkodą 24.10.07, 16:31
            Zgadza się, bo wózka do gabinetu ani ubrań wierzchnich brać nie
            wolno - ze względu na higienę (też mówię o W-wie), a dziecko możesz
            sobie wziąć nawet do ginekologa jak się uprzesz. Byłam u internisty
            ok.5 razy z dzieckiem (a nawet dwójką, w tym niemowlęciem). NIGDY
            NIKT MI NIE ZABRONIŁ.Wózka nie mogłam wziąć.
            • asinek68 Re: Jest przeszkodą 24.10.07, 16:37
              Odbiegając od tematu - ja zawsze wchodziłam i wchodzę z wierzchnim
              okryciem (wieszam na krześle), bo przychodnia nie ponosi
              odpowiedzialności za rzeczy zostawione na wieszakach (oczywiście mam
              na myśli przychodnie gdzie nie ma szatni). A co do higieny to chyba
              więcej brudu wnosimy na butach - szczególnie w deszczowy dzień lub
              zimie niż na kurtkach.
              • sir.vimes Też wchodziłam z odzieniem 24.10.07, 16:41
                wierzchnim i w butach z zarazkami, nie raz. Widziałam tez matki przyjmowane z
                wózkiem.
                Co do niemowlaka bez wózka w gabiniecie - hm, nie próbowałam , nie wiem gdzie
                możnaby go "odłożyć" - lekarzowi w ramiona?

                Natomiast wiem, że w wielu gabinetach dmawiają przyjmowania ludzi z dziećmi (w
                sytuacji gdy to nie dzieci są pacjentami).
          • iwles Re: Jest przeszkodą 25.10.07, 13:50

            sir.vimes napisała:

            > Trzylatek może przeszkodzić W CZASIE BADANIA matki.


            Skoro TEN trzylatek potrafi sam pójśc do sklepu, zrobić sobie
            zakupy i jeszcze sam wrócić do domu - to już chyba samodzielne
            poczekanie na mamę w poczekalni u lekarza NIE powinno być problemem.
    • aluc Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 10:19
      dlatego też kobieta ma być objęta pomocą społeczną
      głupia? nieodpowiedzialna? być może tylko skrajnie niezaradna, na
      pewno młoda i raczej niewykształcona
      babcia na kwiat intelektu i życiowej zaradności zresztą tez nie
      wyglądała
    • triss_merigold6 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 10:20
      To taki dobór naturalny, jak sobie szczeniak poradzi to znaczy, że
      odporny jest. A jak nie to mamunia sobie strzeli nowe. Opiekunowie
      powinni mieć prokuratorskie zarzuty i ograniczone prawa
      rodzicielskie.
      • annakate Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 14:09
        A jakie to mianowicie zarzuty? Zasłabnięcie już jest karalne w tym kraju? Władzę
        tej kobiecie ograniczyć za to, że chora? Nie zagalopowałaś sie przypadkiem?
    • kraina.marzen Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 10:20
      Właśnie wczoraj wieczorem na ten sam temat rozmawiałam z mężem.
      Dziecko jest dorosłe jak na 3 latka bo ma taką sytuacje domową, niby
      nie stwierdzono zaniedban wychowawczych....ale samodzielnośc u tego
      3 lata jest nad zwyczaj rozwinięta.
      W sumie to dobrze- uratował 2 raz mamie zycie....
      • krwawakornelia tylko jakie te wydarzenia 24.10.07, 10:23
        beda mialy konsekwencje dla dziecka na przyszlosc?
    • krwawakornelia biedne dziecko 24.10.07, 10:21
      dla mnie to stanowczo za duzo odpowiedzialnosci jak na takiego
      maluszka.
      jasne ze ja z moim 2 i prawie pol latkiem czytamy ksiazeczki o
      pogotowiu, strazy pozarnej. Pokazuje mu 112 w telefonie itd. Gdzie
      jest ten przycisk do szybkiego wybierania. Ale taki brak elementarnej
      odpowiedzialnosci ze strony matki, naprawde daje do myslenia.
      Jak mozna dziecku taki stres serwowac.
      • kraina.marzen Re: biedne dziecko 24.10.07, 10:29
        Wiecie co- mysle sobie,że matka czuje sie bezpiecznie przy dziecku-
        mimo,iz ona to ma byc bezpieczeństwem dla niego....
        • krwawakornelia robi sobie z syna meza 24.10.07, 11:13
    • asia_i_p Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 11:00
      Ula, ale jakieś konkretne propozycje dla niej? Wyjście do
      diabetologa to: a) wyjście do lekarza pierwszego kontaktu po
      skierowanie, b) wyjście do diabetologa. W sezonie jesiennym
      zarejestrowanie się telefoniczne jest nie zawsze możliwe, więc
      dochodzi wyjście do rejestracji. No zaręczam ci, że nawet bez małego
      dziecka można nie zdążyć od września.
      Co w tym złego, że trzylatek sam sobie pączka kupi? To niekoniecznie
      znaczy, że jest wysyłany po tego pączka z domu, przechodzi przez
      ulicę, idzie do sklepu itd. Może mama z nim idzie do sklepu a on
      tylko podchodzi do lady?
      No i raz się zgubił - to mogło być rzeczywiście zaniedbanie
      jednorazowe, ale parę razy widziałam takie wątki tutaj - dzieci się
      czasem gubią. Jakby go nie pilnowali, to by się stale gubił.
      To nie jest zaniedbane dziecko! Dobrze rozwinięte, śmiałe, odważne.
      No są gorsze nieszczęścia niż mieć niespecjalnie zaradną matkę,
      która przez półtora miesiąca nie zdołała się dopchać do specjalisty
      i raz dopuściała do tego, że dziecko się zgubiło.
      • sir.vimes Zgadzam sie z Toba, Asia 24.10.07, 11:02
        Szkoda mi tej dziewczyny - jest młodziutka, ciężko chora. To trudne życie.
      • mamastasia Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 11:15
        Ale z dzieckiem też może iść do lekarza, nikt jej stamtąd nie wygoni. Wiem bo
        sama muszę "latać" po urzędach i lekarzach z synem lub dwoma. A jak się tak
        poważnie choruje to przede wszystkim uczy sie dziecka nazwiska i adresu. 3-letni
        chłopiec potrafi już tego się nauczyć i nie wymaga to olbrzymiego wysiłku ze
        strony matki. To mnie bardzo zdziwiło, ze on tego nie umie. Ale przejść przez
        ulicę i kupić pączki umie...
        • kraina.marzen Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 11:23
          To prawda,ze 3 latek powinien znac swoje imie i nazwisko,adres
          zamieszkania....
          moj 3,5 latek to zna.
          • aluc Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 11:48
            to, że zna, nie znaczy, że potrafi to powiedzieć w każdej sytuacji,
            zwłaszcza tak stresującej
            dla mnie ta rodzina wymaga pomocy i to natychmiast, a nie wieszania
            na niej psów
          • gryzelda71 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 12:20
            kraina.marzen napisała:

            > To prawda,ze 3 latek powinien znac swoje imie i nazwisko,adres
            > zamieszkania....
            > moj 3,5 latek to zna.

            Potrafi tez wezwac pomoc?
            Widze,ze wy wiecie o tej rodzinie dużo wiecej niz podały wszystkie media razem wzięte.
            • kraina.marzen Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 12:55
              Czy ja gdziekolwiek napisałam,ze cos wiem na temat tamtej rodziny?
              to dobrze,ze dziecko potrafi pomóc chorej matce.....
              • asinek68 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 13:33
                No może nie głupia zaraz. Na pewno nie zaradna, trochę taka niemota.
                Do lekarza można iść z dzieckiem jak nie ma go z kim zostawić (swoją
                drogą ciekawe dlaczego babcia nie może).
                Też nie słyszałam o wypraszaniu matek z dziećmi od lekarza. Moja
                była ze mną już 3 razy u internisty, 1 u dermatologa i 1 u
                ginekologa. Nikt okiem nie mrugnął jak wjeżdżałam wózkiem do
                gabinetu, od razu sama powiedziałam, że nie mam jej z kim zostawić.
                Po prostu i zwyczajnie.
                • malila Abstrahując od tematu jakości tej rodziny 24.10.07, 14:24
                  ja zostałam wyproszona przez lekarza z gabinetu, bo przyszłam z
                  półtorarocznym dzieckiem w wózku.
      • ula_max asia_i_p napisała 24.10.07, 13:30
        "No zaręczam ci, że nawet bez małego
        dziecka można nie zdążyć od września."
        Ale ona nawet nie spróbowała zdążyć jak piszesz. Olała temat
        znajdując sobie durną wymówkę że dziecko. Sama jest jedyna na ziemi,
        (???) a bacia taka dumna z wnusia, a ojeciec dziecka - no chyba ze
        to samozapylenie, a sąsiadka, kuzynka?
        A co do propozycji dla niej: niech dziecko za nią idzie do lekarza
        jak taka biedna.
        • marzeka1 Re: asia_i_p napisała 24.10.07, 14:37
          Ależ zjadliwa kobieta z ciebie ulo, ty aż dyszysz niechęcią do tej chorej na cukrzycę kobiety. Ja po prostu zobaczyłam młodą,chorą i raczej niezaradną życiową kobietę, która jednak potrafiła nauczyć dziecko tak ważnej dla niej sprawy. Miałaś w ogóle kiedykolwiek kontakt z kimś chorym na cukrzycę? to bardzo specyficzna choroba. no ale dalej siedź w świętym oburzeniu.
          • ula_max Re: asia_i_p napisała 24.10.07, 14:58
            ciekawe określenie: dyszysz .... a co monitor Ci zaparowało?
            Tak mam kontakt z chorymi na cukrzycę i DLATEGO nie mogę zrozumieć
            tego braku odpowiedzialności za swoje dziecko. Dobrze ze nauczyła
            dziecko co ma robić w takim wypadku, niech go jeszcze nauczy
            gotować, prać i parować bo jak mamusia by zaniemogła ...
            • asinek68 Re: a propo niechęci do matki 24.10.07, 15:10
              to myślę, że Ula nie tyle dyszy niechęcią do matki ani nie pastwi
              się nad chorą kobietą tylko nie rozumie braku odpowiedzialności tej
              mamy za swoje dziecko. Z cukrzycą nie ma żartów. Miała szczęście w
              nieszczęściu, że zasłabła w dzień i synek załapał, że coś się stało.
              A gdyby to stało się późnym wieczorem ? Rano na pomoc mogłoby być za
              późno. Nie powinna swojego 3-letniego narażać na takie niespodzianki
              i co tu dużo mówić na stresy również.
              • sir.vimes Powinna więc nie decydować się na dziecko, tak? 24.10.07, 15:11
                • sir.vimes Ciekawe, że w sprawie pewnej pół niewidomej 24.10.07, 15:13
                  używano dokładnie odwrotnych argumentów - tzn., że dolegliwości matki nie
                  wpływają na jakość opieki nad dziećmi... I jeżeli za bardzo sie na tychże
                  dolegliwościach koncentruje - jest egoistka i złą matką ;/

                  Co by taka chora matka nie robiła - zawsze złauncertain
                • asinek68 Re: Powinna więc nie decydować się na dziecko, ta 24.10.07, 15:28
                  Nigdzie tego nie napisałam, do głowy mi to nie przyszło ! Po prostu
                  przy cukrzycy szczególnie ważne jest przestrzeganie kilku żelaznych
                  zasad m.in. regularne sprawdzanie poziomu cukru, przyjmowanie leków
                  i jedzenie po trochu ale często. Mając małe dziecko w domu i będąc z
                  nim sama powinna zachować szczególną ostrożność. Powodem
                  zasłabnięcia (nie 1-szego) była hipoglikemia (niedocukrzenie).
                  • iwoniaw tak, tyle tylko, że ona _nie zdążyła_ 24.10.07, 17:42
                    niczego zjeść - czuła, że coś jest nie tak, skoro rozsypała cukier tracąc
                    przytomność. Widocznie znała objawy hipoglikemii i wiedziała, jak reagować, tyle
                    że tym razem nie zdążyła. Niestety, niedocukrzenie może się w tej chorobie
                    pojawić nagle - nawet, gdy jest to cukrzyca uregulowana. Wystarczy niewielkie
                    opóźnienie posiłku, zbyt duży wysiłek etc.
                    To, że ktoś jest chory i nie zawsze może chorobę opanować, to nie powód, by go
                    oskarżać o lekkomyślność i nieodpowiedzialność, zwłaszcza, gdy uczy dziecko
                    (skutecznie!) zachowania "na wszelki wypadek".
                    • sir.vimes Dokładnie, to kwestia chwili 24.10.07, 17:55
                      "Niestety, niedocukrzenie może się w tej chorobie
                      pojawić nagle - nawet, gdy jest to cukrzyca uregulowana. Wystarczy niewielkie
                      opóźnienie posiłku, zbyt duży wysiłek etc."
    • bea.bea Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 15:19
      jak raz zasłabne , to pewnie zaczne szukac domu opieki dla mojego dziecka
      jak drugi raz, to znajde mu rodzine zastepczą...

      • verdana Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 15:25
        Przepraszam bardzo, ale nie leczenie sie w tym wypadku jest zwyklym
        znecaniem sie nad dzieckiem. Bo trzylatek, na ktorym ciżąy
        odpowiedzialność za życie matki to dziecko, ktore pozbawiono
        dziecinstwa. Ni mowiac juz o tym, że ktoregos dnia moze mu się nie
        udać - i będzie "winny" smierci matki.
        Współczujecie niewlasciwej osobie - matka, ktora wie, ze moze
        doprowadzić do tego, ze dziecko zostanie sierotą, ktora zwala na
        dziecko odpowiedzialność za wlasne życie - to matka skrajnie
        nieodpowiedzilna, ktora nie ma kwalifikacji do zajmowania się
        dzieckiem. Nie dlatego, ze jest chora - tylko dlatego, że krzywdzi
        dziecko.
        I tak się zastanawiam - nie ma z kim zostawić dziecka na godzinę czy
        dwie, zeby iść do lekarza - to z kim zostaje dziecko, kiedy ona jest
        w szpitalu? Nie moze zostawić dziecka - a dopuszcza możliwość, ze
        dziecko będzie siedziało w domu parę dni samo przy martwej matce.
        • sir.vimes Verdana 24.10.07, 15:33
          Współczuję dziecku, współczuję obojgu dzieciom - bo przecież ta dziewczyna to
          też właściwie dziecko. Ciężko chore i obarczone bardzo dorosłymi obowiązkami.
          Cytowana w wątku wypowiedź babci trzylatka pokazuje, że z babcią pewnie dziecka
          zostawić nie można.

          Nie każdy potrafi ułożyć sobie życie w jaki taki sposób, szczególnie jeśli ma
          tyle, powiedzmy szczerze, ograniczeń. Nieobecnośc ojca dziecka jakoś specjalnie
          mnie nie dziwi (wiekszość tak młodych mam to samotne matki, często zostawione
          zupełnie samym sobie bez żadnej umiejętności życia w społeczeństwie, załatwiania
          "dorosłych" spraw.)

          Myslę, że ona nie czyni swojego dziecka odpowiedzialnym za swoje życie - po
          prostu jak większość bardzo młodych osób uważa, że w jakiś sposób jest
          nieśmiertelna, że TAK NAPRAWDĘ nic się jej nie stanie...


    • iwoniaw No proszę, ile madrych i zaradnych... 24.10.07, 15:24
      Kobieta jest chora na cukrzycę i zdaje sobie sprawę, czym to się może skończyć,
      zatem nauczyła dziecko, jak w razie czego wezwać pomoc. Gdzie tu
      nieodpowiedzialność? Z materiału, który widziałam w wiadomościach wynikało, że
      nie zdążyła po prostu zjeść przygotowywanego cukru - hipoglikemia potrafi
      przyjść nagle - a że w domu było z nią tylko dziecko, to całe szczęście, że
      dziecko to było na taką sytuację przygotowane.

      Idąc tropem waszych oburzonych wywodów, to nieodpowiedzialna jest każda z nas,
      która zostaje sama w domu z dzieckiem, a już jeśli zamyka przy tym drzwi na
      klucz, to jest nieodpowiedzialna po dwakroć. W końcu wypadki w domu to
      _większość_ wypadków w ogóle.
    • sir.vimes Hmm, a jakby tak złamać nogę przy dziecku czy 24.10.07, 15:27
      powiedzmy biodro - to chyba do pierdla, co?
      Nie dość , ze taka matka obiadu ugotować niezdolna to jeszcze widok złamania dla
      dziecka traumatyczny...
      • asinek68 Re: Hmm, a jakby tak złamać nogę przy dziecku czy 24.10.07, 15:33
        Słuchaj czy Ty czasem nie przeginasz w tych porównaniach ??? To
        chyba co innego nagły wypadek, który może się zdarzyć każdemu i nie
        masz to wpływu a co innego jak wiesz, że jesteś chora i się nie
        leczysz. Chwała jej za to, że nauczyła swojego synka dzwonić na
        pogotowie ale lepiej jeśli zacznie się leczyć. Zmierzenie poziomu
        cukru zajmuje kilka minut.
        • sir.vimes Nie przeginam 24.10.07, 15:38
          Z jednej strony w mediach wynosi się pod niebiosa (dosłownie) kobiety decydujące
          sie urodzić dziecko mimo śmiertelnej choroby , podaje się je jako przykład - z
          drugiej nagle wymaga szanowania swojego zdrowia i bardzo dorosłego zachowania od
          ciężko chorej siksy z nie bardzo kumatą mamusią (nie znam - oceniam wg.
          wypowiedzi cytowanej przez kogoś w wątku);/
          Jeden kamień potrafi wywołać lawinę - a te wszystkie sprawy typu dziewczyna z
          Piły, Alicja T., Ania R. pokazują ile warte jest zdrowie kobiety, jak powinno
          się je traktować i jak widać lawina juz rusza;/


        • sir.vimes Poza tym - ubezpieczenie 24.10.07, 15:40
          Jeszcze mi przyszło do głowy - czy ta laska w ogóle jest ubezpieczona?
          Jeśli się nie uczy , to na rodziców nie jest; męża chyba nie ma, nie pracuje.

          Może to tez kwestia ubezpieczenia, to nie leczenie się..
          • asinek68 Re: Poza tym - ubezpieczenie 24.10.07, 15:51
            Męża ma - przynajmniej tak podaje prasa. Pracuje. Zwolnić się od
            czasu do czasu chyba może i zostać z dzieckiem a jak nie to urlopy
            jeszcze są. Nie przesadzajmy, że jak młoda dziewczyna jest matką to
            nic się od niej nie wymaga, bo młoda. W dzisiejszych czasach można w
            miarę normalnie funkcjonować mając cukrzycę.
            • sir.vimes Nie przeginasz aby? 24.10.07, 16:44
              Nie przesadzajmy, że jak młoda dziewczyna jest matką to
              > nic się od niej nie wymaga, bo młoda. W dzisiejszych czasach można w
              > miarę normalnie funkcjonować mając cukrzycę.

              Ona jak najbardziej "w miarę normalnie" funkcjonuje...
              Szkoda, ze nie wystarczająco normalnie.

              Sytuacji zmężem nie oceniałabym - normalnie pewnie mógłby wziąść dzień wolny -
              ale może nie moze? Albo - nie chce?
    • big__mama Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 15:34
      Nie znam wszystkich aspektów sprawy. Nie wiem czy pani nie poszła do
      lekarza bo nie (głupota) czy po prostu jest długa kolejka (choć
      jeśli chodzi o cukrzyków to mało prawdopodobne). Generalnie dobrze,
      że nauczyła dziecko jak reagować. Z drugiej jednak strony powinna
      stawać na głowie żeby taka sytuacja się więcej nie powtórzyła. Bo co
      byłoby gdyby zasłabła mając kilkumiesięczne a nie kilkuletnie
      dziecko?
    • joasia1234 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 15:35
      Jasne, jak się dziecko komuś zgubi to od razu prawa rodzicielskie należy
      odbierać. Nie wątpię, że ula_max na co dzień zajmuje się zaniedbanymi dziećmi i
      przygarnia je do swojego domostwa.
      • inez21 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 15:58
        Nie oceniajcie kogoś czyjej sytuacji w ogóle nie znaciesad
        W cukrzycy zawsze może zdarzyć się zasłabnięcie czy gorsze samopoczucie,
        dobrze,że ta kobieta nauczyła dziecko radzić sobie w takiej sytuacji.
        Na pewno nie wypaczy to jego psychiki, najwyżej będzie bardziej zaradne.
        Cukrzyca jest bardzo podstępną chorobą nie zawsze udaje się ją szybko opanować.
        Przecież ta kobieta nie odda tego dziecka do domu z powodu choroby. Nie
        oceniajcie...
        • ledzeppelin3 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 16:36
          Dziecko kapitalne, mądre na swój wiek
          Biedactwo jest zmuszone okolicznościami do bycia bardziej dorosłym,
          niż dzieckiem
          A matki nikt nie ma prawa oceniać, bo nie znamy sytuacji, tylko
          wyrywkowe informacje
          Przy cukrzycy niestabilnej napady hipoglikemii mogą zdarzyć się
          niestety zawsze
          • verdana Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 17:38
            tak, a szczegolnie jesli się jej nie leczy.
            • inez21 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 24.10.07, 18:21
              Nawet leczona czasem wymyka się z pod kontrolisad
    • edorka1 No nie całkiem chyba jednak 25.10.07, 12:38
      bo skoro ma cukrzycę w tak młodym wieku to pewnie jest na insulinie i różnie
      może sie zdarzyć.Z lekarzami też różnie bywa - nie potępiałabym tak radykalnie
      tej dziewczyny. Ale ta policjantka która rozmawiała z tym małym - słyszałyście
      ??? Byłam pod wrażeniem, przecież mogła po prostu uznać że dzieciak sie bawi
      telefonem...
    • vibe-b Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 25.10.07, 12:50

      Nie brakuje tu atakow na kobiete ze odwazyla sie zaslabnac. Ze
      powinna do lekarza, i leczyc sie. Doczytalam tez ze ma cukrzyce.
      Czy wy baby macie jakiekolwiek pojecie o cujrzycy? Niekiedy jest
      tak, ze nawet przy sprawdzaniu poziomu cukru 10 razy dziennie i
      skrupulatnym przestrzeganiu cukrzycowej diety moze dojsc do
      gwaltownych i zupelnie nie do przewidzenia spadkow cukru - a w
      efekcie do zaslabniecia. W takich wypadkach "pojscie do lekarza"
      nic nie pomoze, bo lekarz nic innego nie zaleci jak tylko
      przestrzeganie diety i regularne kontrolowanie pozoimu cukru. Moze
      akurat tak jest w tym przypadku? Glupia i nieodpowiedzialna matka? A
      moze po prostu bardzo chora?
      • triss_merigold6 Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 25.10.07, 13:23
        Nieleczenie się i niechodzenie do lekarza z pewnościa poprawi jej
        stan zdrowia.
        • vibe-b Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 25.10.07, 14:13
          triss_merigold6 napisała:

          > Nieleczenie się i niechodzenie do lekarza z pewnościa poprawi jej
          > stan zdrowia.


          Wiadomo oficjalnie ze sie nie leczyla czy to tylko forumowe domysly?
          • syriana Re: DLa mnie to głupia i nieodpowiedzialna matka. 25.10.07, 14:23
            w Tok Fm wczoraj słyszałam, że na fali szumu po tym zdarzeniu, kobieta dostała
            zaproszenie na badania do prywatnej przychodni i dostała glukometr bo nie miała
            wcześniej

            lekarz komentujący sprawę, jednoznacznie wypowiedział się o jej
            nieodpowiedzialności i przede wszystkim bierności reszty rodziny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka