Dodaj do ulubionych

Czy można wymagać od panów?

05.11.07, 13:15
Czy można wymagać od panów zachowania smukłej sylwetki i dbania o
ładnie umięśnione ciało? Czy przytyki na temat obwisłego brzucha,
otłuszczonych rąk, pyzatej twarzy i szerokiego karku w połączeniu z
głośnymi zachwytami nad pięknie zbudowanymi egzemplarzami byłyby
wobec nich skuteczne?
Przyznam, że widok wielu panów po 30-tce jest odrażający zwłaszcza
kiedy prezentują się w negliżu na plaży z piwem w jednej ręce i
paczką czipsów w drugiej. Jestem estetką bezwzględną w tym zakresie
i nigdy gentelman z nadwagą nie miał szans na pozakoleżeńską
znajomość.
Obserwuj wątek
    • net79 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:19
      Wymagać można tylko od siebie, od innych oczekiwaćsmile
    • gryzelda71 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:20
      triss_merigold6 napisała:
      Czy przytyki na temat obwisłego brzucha,
      > otłuszczonych rąk, pyzatej twarzy i szerokiego karku w połączeniu z
      > głośnymi zachwytami nad pięknie zbudowanymi egzemplarzami byłyby
      > wobec nich skuteczne?

      Nie,bo panowie generalnie maja to głęboko.
    • bea.bea Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:23
      moze wymagać smukłej sylwetki to duzo powiedziane...bo hormonysmile, i takie tam....
      jesli tusza to wynik ewidentnego zapuszczenia sie to oczywiście masz racje
      ale nalezy wymagac jednego...dbania o siebie....
      bo nawet misiowaty grubasek zadbany, czysciutki, pachnacy...moze być ciekawszy
      niz smrodlawy adonis...

      mysle, ze nazwałabym to tak...wymagac dbania o siebie ...w granicach
      rozsadku...bo mi sie chłop na siłowni zakatuje..i co z niego za pozytek
      bedzie...only wizualny..smile
      • rita75 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:37
        misiowaty grubasek zadbany, czysciutki, pachnacy...moze być ciekawszy
        > niz smrodlawy adonis...


        coś w tym jest - ze nie wiem jaki adonis by byl, ale smrodliwosc
        przekresla wszystko
        ;d
        • triss_merigold6 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:41
          Powiedzmy, że kwestia higieny osobistej jest poza dyskusją. Nie
          rozważam opcji "szczupły syfiarz" versus "tęgi czyścioszek".D
    • morgen_stern Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:25
      Byłabym ostrożna w ocenach. Mój mąż roztył się ciut przeze mnie,
      oczywiście w jego wieku już jest inny metabolizm i trzeba się
      pilnować, ale miałam tu swój udział... Gotowałam różne pyszności i
      go futrowałam bez opamiętania, a jak tu odmówić młodej małżonce
      podtykającej pachnące talerze? wink Potem przyszła kontuzja, która go
      unieruchomiła na kilka miesięcy, a ja ciągle z tymi talerzami
      biegałam wink
      I teraz biedak ćwiczy codziennie, biega, jemy właściwie osobno
      (oprócz weekendów) i efekty słabe niestety..

      Ale strasznie mnie bawią tacy oblesie, którego bym kijem nie
      dotknęła, "ze znawstem" i bardzo krytycznie komentujący inne
      kobiety tongue_out Nie ma to jak się podbudować cudzym kosztem, a
      szczególnie kosztem tych wstrętnych bab, co to spojrzeć nawet na
      mnie nie chcą...
    • g0sik Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:25
      Wymagać można, pytanie z jakim rezultatem....A najśmieszniejsze jest
      to, że ci spasieni i zapuszczeni faceci przeważnie uważają się za
      super macho i często oczekują aby ich partnerki miały idealną
      figurę...
      • triss_merigold6 O toto 05.11.07, 13:44
        Najbardziej drastyczne kwestie odnośnie wymogów dotyczących
        ewentualnej kobiety wygłaszał bez zażenowania mój dawny znajomy -
        alkoholik z nadwagą jakichś 25 kg i solidnym podgardlem, wizualnie w
        kategorii "nie ma takiej ilości wódki". A w czasach licealnych był
        filmowo przystojnym facetem.wink
    • a.nancy Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:26
      od panow nie
      od mezczyzn z pewnoscia tak wink
    • setia Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:29
      no można, ale po co? jak taki zacznie dbać o siebie i poczuje się nazbyt
      atrakcyjny, to zaraz sobie coś przygrucha na boku.
      a tak zapasiony - ale mój! wink
      • rita75 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:34
        jak taki zacznie dbać o siebie i poczuje się nazbyt
        > atrakcyjny, to zaraz sobie coś przygrucha na boku.
        > a tak zapasiony - ale mój! wink

        ostatnio ogladalam sitcom, w ktorym glowny bohater wyglosil kwestię-
        jakoby filmowa zona specjalnie go tuczyla, by sie nie podobal innym
        kobietom..cos w tym jest hehhehe
    • rita75 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:31
      Wymagac? Sądzę, ze wymagac mozna od dziecka, doroslemu facetowi
      mozna co najwyzej sugerowac, by zadbal o wyglad zewnetrzny...o ile
      jest osobistym- czy to werbalnie, czy to pozawerbalnie wink
    • aluc Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:39
      można

      u mnie w stadle niestety polityka nieskuteczna, bo to on został
      genetycznie przez naturę wyposażony w efebowate ciało, któremu upływ
      lat i ilość wypitych piw nic nie robi

      w odróżnieniu ode mnie, niestety
    • babsee Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:40
      Moze lwanis nie wymagac ale oczekiwać.I ja tego oczekuje.Skoro ja
      dbam o siebie, tony balsamów wklepuje, tylek męcze pilingami coby
      byl gladziutki,uważam na to co jem bo metabolizm juz nie ten, i
      potrafilam wrocic do figury sprzed ciązy, to rzecz jasna ze oczekuje
      tego od mojego męza.
      Tym bardziej, ze wzielam umięsninego i baaardzo wysportowanego.I
      takie cialo odpowiada mi pod względem estetycznym bardzo i kręci
      niemożebnie.
      I tak ma pozostać smile
    • malila Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:51
      triss_merigold6 napisała:

      > Czy można wymagać od panów zachowania smukłej sylwetki i dbania o
      > ładnie umięśnione ciało? Czy przytyki na temat obwisłego brzucha,
      > otłuszczonych rąk, pyzatej twarzy i szerokiego karku w połączeniu
      z
      > głośnymi zachwytami nad pięknie zbudowanymi egzemplarzami byłyby
      > wobec nich skuteczne?

      Masz na myśli ososbistego faceta czy mężczyzn w ogóle? Od osobistego
      to chyba możesz wymagać, czego Ci się tylko podoba, byle nie nagle
      po dziesięciu latach pożycia. A od mężczyzn w ogóle to w kwestii
      wyglądu IMO należy wymagać o tyle, o ile oni wymagają tego od innych.
      • triss_merigold6 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:54
        Od osobistego. I nie nagle tylko nieustannie.wink
        A swoją drogą to czasem lubię z przyjaciółką tak całkiem
        bezwzględnie pokomentować prezencję panów w miejscach publicznych.
        • malila Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 14:09
          triss_merigold6 napisała:

          > Od osobistego.

          To ja bym sugerowała raczej zrobienie badań typu poziom cholesterolu
          i ekg wysiłkowe (czasem to robi wrażenie), pozbycie się z domu
          słodyczy i chipsów - jeśli są, oraz dopingowanie w próbach
          znalezienia sportu, który będzie sprawiał przyjemność.

          > A swoją drogą to czasem lubię z przyjaciółką tak całkiem
          > bezwzględnie pokomentować prezencję panów w miejscach publicznych.

          A kto nie lubiwink)
          • triss_merigold6 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 14:15
            Yyy ja nie mam osobiście żadnych zastrzeżeń.wink
    • demarta Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:57
      dziwne pytanie... to tak jakby mnie ktoś zapytał: "czy można się na
      panów denerwować?"

      no i chyba to nie ogółowi kobiet oceniać czego jedna konkretna
      kobieta od innego konkretnego pana wymagać powinna/może, bo to ona
      sama tudzież oni sami powinni sobie te obszary zainteresowań jak i
      obopólnych wymagań wyznaczyć i określić.
    • mathiola Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 13:58
      Przytyki nie działają. Przynajmniej na mojego męża sad Mówienie
      wprost też spływa po całokształcie sad
      Generalnie utarło się, że kobieta jak przestanie o siebie dbać, to
      jest zapuszczoną, otłuszczoną brzydką flądrą (w sumie prawda), a
      facet jak przestanie o siebie dbać, to właściwie nikt nawet
      specjalnej uwagi na to nie zwraca (no dlaczego???)
      • verdana Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 14:22
        Wymagać mozna, zeby czlowiek niezaleznie od plci był czysty, chodzil
        w ubraniu, ktore jest mniej-wiecej dopuszczalne w towarzystwie i
        starał się dbac o zdrowie.
        Ale wymagac, by facet czy kobieta, niezaleznie od wieku i procesu
        starzenia się byli zawsze szczupli, atrakcyjni fizycznie i piękni?
        Dla mnie jest w tym cos obrzydliwego - jak się zestarzejesz, to
        jestes towaem drugiego gatunku. A nie wszyscy, niestety, starzeja
        się elegancko. I nie wiem, czy warto całe zycie glodzic sie, latac
        od kosmetyczki na silownię tylko po to, by "nie wyjść z mody".
        Rozumiem, ze wymagania sa także do siebie - czyli hormony mi padna,
        utyje - popelnam harakiri bo nie spelniam dopuszczalnych wymagań.
        • joanna266 verdana nie mozna było tego lepiej ując... 05.11.07, 14:24

        • mathiola Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 14:27
          A ja pod pojęciem "dbanie o siebie" rozumiem nie tyle histeryczne
          pilnowanie szczupłej sylwetki, co po prostu ogólną troskę o siebie i
          swoje ciało - tzn. mycie, strzyżenie, odpowiedni strój, zdrowe
          odżywanie i nie rozpasanie się ponad miarę (i nie o hormony tu
          chodzi ani o nic, co jest niezależne od twojej woli), używanie
          kosmetyków bardziej zróżnicowanych niż mydło i szampon do włosów...
          I tak dalej.
          Dbanie o siebie to nie spadanie z poziomu, poniżej którego
          przestajesz być atrakcyjny dla osoby, która wzięła cię, bo byłeś dla
          niej atrakcyjny wink
    • syriana Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 14:25
      pewnie można wymagać jeśli bardzo przeszkadza i jeśli samej przywiązuje się
      wielką wagę do własnej figury

      ja mam duży dystans do tego
      oczywiście, patrząc na kogoś (płeć obojętna) kto ma tak + 30kg za dużo, pomyślę
      sobie, że bez tego ciała lepiej by mu było

      ale sama zaliczyłam przybranie nadprogramowych 15 kilosów, które jakoś tak
      cichcem się do mnie przyczepiły i to w takim życiowym momencie, gdy myślenie o
      własnej figurze bynajmniej priorytetem dla mnie nie było

      tak więc jakoś szczególnych obrzydzeń nie zaliczam w lecie, raczej wzruszam
      ramionami i idę dalej
      gdybym miała casting na swojego mena robić, to owszem, wzięła bym pod uwagę
      ogólne zadbanie, ale nie trzymałabym się sztywnych kryteriów typu "schudnij
      trochę w pasie, nabierz w barach i dopiero pogadamy"

      mam dużą świadomość swojego ciała i figury, która owszem, jest do wypracowania i
      schudnięcia, ale pewnych ograniczeń nie przeskoczę
      np. nigdy w pasie i udach wiotka nie będę, mimo że z twarzy drugą Kate Moss jestem

      mentalnie przygotowuję się na fizyczne konsekwencje ciąży, która wiem to,
      spustoszenia poczyni znaczne na mojej skórze przede wszystkim
      genów nie przeskoczę
      • marzeka1 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 14:50
        U mnie jest tak:wymgam od siebie, oczekuję od męża, nie chodzi tylko o względy estetyczne, ale -jako ,że mąz ma 42 lata, także zdrowotne, na szczęście tak kiedyś przejął się swoim nadciśnieniem, że sam schudł 2 lata temu 8 kg i -co ważne- trzyma wagę, zero brzuszyska.Jemy bardziej świadomie, zero "śmieciowego" jedzenia,ale zwariowałabym, gdybym miała być na jakiejś diecie, zdrowy rozsądek przede wszystkim, poza tym- lubię jeść, teraz tylko bardziej zwracam na to CO jemy.
        Jednak miałabym opory, gdyby mój przystojny, zadbany mąż, zmienił się w zapasionego wieprzka tylko z powodu miłości do piwska i tłustego żarcia.
    • babsee Re: Verdena 05.11.07, 14:52
      No ja sie nie do konca zgodze.Nie mowie tu o kulcie szczuplej
      sylwetki i o byciu ofiarą szntażu reklamodawcow.
      Mowie o zachowaniu szczuplej i wysportowanej(w miare możliwosci,nmie
      mam na mysli sportów extermalnych ani "kaloryfera"na brzuchu)bo to
      walsnie jest zdrowe.Skoro moj mąz waży 93 kg przy niedoborze tkanki
      tluszczowej, to jakby przytyl jakies 15 kg(czego nie byloby
      specjlanie nawet widac)to najnormalniej w swiecie nie wytrzymalby
      jego kręgoslup.I bylby kaleką.
      Ja mam dokladnie to samo.Mam od zawsze problemy z kręgoslupem-
      zachowanie szczuplej sylwetki jest dla mnie rownoznaczne z
      zachowanie zdrowia.
      Co ma obwisnąć w związku z wiekiem i tak obwisnie-nic tego nie
      powstrzyma.
      Nie widze zadnego probemu z tym,zeby o siebie po prostu dbac.I o
      swojego męza.Otylość czy nadwaga spowodowana lenistwem jest
      najprostszą drogą to wyhodowanie sobie chorób spośród bogatego
      wachlarza.I tym samym skroceniem życia lub też znacznym pogorszeniem
      jego jakosci.
    • adsa_21 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 15:27
      ja tam chudych nie lubie, wole jak facet ma troche tluszczyku na
      brzuszczkusmile
      ale spoconych, spaslych facetow nie toleruje!
      co najsmieszniejsze - tacy oto panowie maja b. czesto zadbane i
      ladne zony!
      moze maja ukryte walory, kto wiesmile
    • kali_pso Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 17:19
      Można wymagać.. a czasami nawet trzeba, jesli model wyjątkowo
      wyznaje zasadę "tu-mi-wisi-jak-wyglądam"wink
      Nietylko ze względów estetyczno- erotycznych, ale przede wszystkim
      zdrowotnych. Nadwaga bowiem zwiększa ryzyko zachorowalności na
      niektóre choroby.
    • melka_x Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 18:07
      Wszystko można pytanie tylko gdzie postawić granice. Czy można
      wymagać od żony, żeby wstrzykiwała sobie botoks, bo jej się bruzdy
      wokół nosa zrobiły a mąż jest 'bezwględny esteta'wink? No można. Czy
      można wymagać od żony, żeby po karmieniu podciągnęła sobie biust?
      Też można. Czy można wymagać od żony, żeby ta 2 x w tygodniu
      chodziła na zabiegi jakoby likwidujące cellulit? Ano także można,
      tylko czy taki związek jest wart tego zachodu?
      Tak wiem, że zaraz powiecie, że nadwaga a botoks czy wiszące cycki
      to dwie różne sprawy. Ale niby dlaczego? Są ludzie dla których
      utrzymanie bardzo szupłej sylwetki po dajmy na to 40tce wymaga
      naprawdę nadludzkiego wysiłku, o wiele większego niż wstrzyknięcie
      botoksu czy podciągnięcie sflaczałego tyłka. Sama nie mam skłonności
      do tycia, ale gdybym miała i gdyby mój stary zażądał, żebym
      wyłącznie z powodów estetycznych wiecznie się głodziła, a po pracy
      pędziła codziennie na siłownię to bym się rozwiodła. Co innego gdy
      mówimy o zrzucaniu paru kilogarmów małym kosztem, co innego gdy
      chodzi o codzienne biegi i żarcie surowej marchewki i kiełków
      (zamiast serowej pasty popijanej winemwink, bo mąż/żona tak sobie
      życzy? Jak dla mnie taki mąż niech na drzewo spada.
    • kawka74 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 18:40
      Pan z brzuchem, chipsami i piwem jako taki nie obchodzi mnie, sama nie jestem
      piękna. Zaczyna być zabawnie i interesująco dopiero wtedy, kiedy ten sam pan
      stawia szereg wymagań estetycznych swojej wybrance. Co ciekawsze, wymagania te
      graniczą często z absurdem.
    • vibe-b Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 19:48
      triss_merigold6 napisała:

      > Czy można wymagać od panów zachowania smukłej sylwetki i dbania o
      > ładnie umięśnione ciało? Czy przytyki na temat obwisłego brzucha,
      > otłuszczonych rąk, pyzatej twarzy i szerokiego karku w połączeniu
      z
      > głośnymi zachwytami nad pięknie zbudowanymi egzemplarzami byłyby
      > wobec nich skuteczne?
      > Przyznam, że widok wielu panów



      Ale od jakich "panow"? Wszystkich panow? Kolegow z pracy? Rodziny?
      Czy moze tylko od swojego pana?
      Od swojego wymagac mozesz czemu nie. A co sie tyczy innych panow- to
      chyba, bez obrazy, nie Twoj biznes. Serio, masz kolegow w pracy,
      ktorzy sie trzymaja linie nie dla wlasnego zdroiwa czy chocby
      wlasnej pani jeno dla kolezanek?
      To bylo pytanie retoryczne jakby co.
    • 18_lipcowa1 triss, ze co? ze po 30 tce? a co z tymi co kolo 20 05.11.07, 21:29
      juz maja nawisy brzuszne, cycki rozmiaru B, wielkie dupska,
      otluszczone uda, i 3 podbrodki ?
      coraz wiecej takich, zero prezencji, zero kondycji, a wymagania maja
      coraz wieksze jesli chodzi o wyglad kobiet.

      tak, mamy prawo wymagac, ja wymagam, bo mam podobnie jak Ty -
      otylosc meska mnie fizycznie odrzuca, nigdy z panem takim do lozka
      bym nie poszla. Na panow stalych szukam egzemplarzy po ktorych golym
      okiem widac ze albo dba o siebie, albo widac ze genetyka utyc mu nie
      pozwoli. Lubie szczuplych, nawet nie musi byc zbudowany jak Arnold,
      ale musi byc szczuply, smukly, bez brzucha- ani grama tluszczu nie
      toleruje, bez cyckow, bez wielkiego tylka.
      Mamy prawo wymagac i wymagajmy,
    • fergie1975 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 22:42
      no coż, musisz przyznac że dyskriminujesz grubych mężczyzn smile
      a ja chyba wole faceta ze zdrową faldą niż glancusia z wydepilowana klatą, po
      solarium i z żelem na włosach...
      • 18_lipcowa1 Re: Czy można wymagać od panów? 05.11.07, 22:44
        fergie1975 napisała:

        > no coż, musisz przyznac że dyskriminujesz grubych mężczyzn smile
        > a ja chyba wole faceta ze zdrową faldą niż glancusia z
        wydepilowana klatą, po
        > solarium i z żelem na włosach...

        pomiedzy panem z falda i glancusiem jest jeszcze wiele typow
        mezczyzn, w tym normalni
      • triss_merigold6 Re: Czy można wymagać od panów? 06.11.07, 08:59
        To wolny kraj, nie muszą mi się podobać. Chętnych jest aż nadto,
        miałam okazję widywać takie parki - ona w miarę, on zapasiony. BTW
        nigdy na żywo nie widziałam typa z wydepilowaną klatką...
    • adellante1 Nie mozna 06.11.07, 08:47
      Nie maozna tlko trzeba!!!
      Oczywiscie ze należy wymagać, chyba ze którejś z was to po prostu zwisa i mają
      gdzieś wygląd swoich partnerów.
      Nie wyobrażam sobie gdybym miał olać swój wyglad swoja kondycje itp. Zastrzegam
      ze nie jestem jednym z tych trefnisiów określanych jako "metroseksualni".
      Nadwaga bez wzgledu na płeć jest dla mnie po prostu obleśna. Chociaz wiele
      srodowisk na siłę usiłuje wydać społeczne przyzwolenie na to zjawisko. Bardzo
      chamskie sa określenia , gruby, otyły, z nadwagą, zapuszczony a przeciez te
      słowa sa w słowniku poprawnej polszczyzny. natomiast nie ma okreslenia puszysty
      w stosunku do otyłości, bo co puszystego moze być w wiadrze słoniny?
      • triss_merigold6 Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 08:58
        IMO czym innym jest akceptować naturalne konsekwencje starzenia się
        a czym innym zgadzać się na zwykłe lenistwo. Wszyscy znani mi
        panowie z porządną nadwagą (oprócz może ze dwóch) zawdzięczaja ją
        hektolitrom piwa, żywiołowej niechęci do sportu i zamiłowaniu do
        wypoczynku typu: kanapa, wędkowanie, czpisy, fast food, grill +
        wódka. O racjonalnym żywieniu można zapomnieć (ok, facet na
        marchewce nie przeżyje ale słodycze, colę i tłuste mięsko mógłby
        odpuścić), podobnie jak o jakimkolwiek sporcie. No cóz, zapewne
        wcześniej niz inni umrą na tzw. choroby cywilizacyjne.
        • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 09:02
          Zawsze wiesz,co powoduje nadwagę?Jeden rzut wprawnym okiem i juz?
          Wiesz,ze leniwy,zła dieta?
          • triss_merigold6 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 09:27
            Jak kogoś znam 10-15 lat i miałam okazję obserwować jaki tryb życia
            prowadzi to owszem, wiem.
            • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 09:34
              Wydało mi sie,ze piszesz nie tylko o znajomych.
              • adellante1 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:15
                Kiedys pewien znany lekarz wygłosił okrutna ale jakże prawdziwą opinie na temat
                próby zwalenia odpowiedzialności za otyłość na geny,hormony itp...
                CYTAT
                "w Oswiecimiu jakos otyłych nie było czyzby to był wynik swiadomej selekcji"
                okrutne ale prawdziwe.

                Mam znajomą kiedyś zgrabna dziewczyna teraz wyglada jak baryłka na nogach.
                Laska nawet zakupy spozywcze przez net robi bo "do domu przyniosa co ona ma się
                męczyć..."
                Kilku znajomych to samo z pracy do domu, obiadek kolacja, piwko piwko piwko spać
                do pracy.... Wszelkie próby wyciągnięcia ich z domu to porazka maksymalnie 15
                minutowy spacer albo wypad do KFC....

                nastepny przykład
                którejs dnia wracałem z całodniowego wypadu w teren głodny jak pies.
                Pomyslałem ze jakiś kebab na szybko moze mnie uratować. jako ze mieszkam w małym
                miasteczku to takie fastfoody sa tylko trzy w kazdym miałem około 45 -50 minut
                oczekiwania bo jak to facet z obsługi stwierdził w niedziele to normalne bo
                całe rodzinyalbo przychodza na kebaby czy inne fastfoody albo biora po 5-10 szt
                na wynos... to też o czymś świadczy.

                Wystarzy ruszyć d.... cos dac z siebie a problemu jakoś nie ma.
                Ja osobiście jestem zdrowo juz po trzydziestce 181 cm 82 kg. Dlaczego nie 130?
                pewnie mam zaburzona gospodarke hormonalną i gen otyłosci w zaniku.
                Żona 33 lata 175 cm 56 kg po dwójce dzieci. (3,5 i 0,5) tez wynik zaburzeń?
                Jakoś wiem i widziałem ile razy po ciąży mimo najszczerszej niecheci brała sie
                za ćwiczenia żeby utrzymac figurę. TRZEBA CHCIEĆ.
                • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:20
                  Tak,tak dodatkowe kilogramy to tylko wynik lenistwa.Zadne choroby,niewidoczne dla przenikliwych obserwatorów nie wchodzą w gre.To wynik jednynie lenistwa.....
                  • g0sik Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:32
                    W większości przypadków to niestety wynik lenistwa, złej diety i
                    braku ruchu. No ale najlepiej swoje zapuszczenie zwalić na
                    chorobę....A najbardziej chorym narodem są pewnie amerykanie....
                    • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:36
                      To,ze ty nie znasz osób których dodatkowe kilogramy powstały na skutek choroby,nie znaczy,ze nie ma takich przypadków.
                      • adellante1 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:41
                        Znam dziewczyne która poszła w kilka miesiecy z 48kg do prawie 100.
                        PRZYPADEK ma to do siebie ze jest czymś wyjatkowym
                        Ale niestety ta dziewczyna nie usiadła w fotelu i nie mówi ze to na skutek choroby
                        Zeszła juz do sześćdziesieciu kilku... A przeciez to wynik choroby...
                        • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:46
                          Nie będe tu sypac przykładami jak ty to uczyniłes,bo po co,wszak ty wiesz jak jest.I na pewno wiesz lepiej.
                  • adellante1 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:34
                    Choroby sie leczy.
                    Ile procent zapuszczonych pasibrzuchów to wynik choroby 1% 2% może 5%?
                    Chcesz mi powiedzieć że gigantyczne brzuchy dumnie eksponowane jako mięśnie
                    piwne to wyniki chorób tak?
                    • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:39
                      Nigdzie tak nie napisałm,zwracam tylko uwagę na ten 1%
                      • triss_merigold6 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:49
                        I ten 1% akurat zawsze mogę oglądać kiedy jestem nad jeziorem, na
                        basenie czy w innym miejscu w którym ludzie się rozbierają do gaci?
                        Ten 1% to byli moi sąsiedzi z wakacyjnego domku od rana do późnej
                        nocy grillujący tony tłustych mięs i zapijający je browarem? Ten 1%
                        to kilkuletnie dzieci tak grube, że ledwie chodzą z batonikami w
                        ręku, w towarzystwie równie grubych tatusiów i mamuś?
                        Owszem niewielki odsetek otyłych to ludzie chorzy. NIEWIELKI. Reszta
                        zwyczajnie za dużo je i za mało się rusza.
                        • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 10:54
                          Droga estetko.Nie napisałam,ze wszyscy otyli są w wyniku komplikacji chorobowych.Napisałam tylko,ze takie ocenianie jest czasem niesprawiedliwe.No ale ty wiesz lepiej prawda?Zwłaszcza ja poslesz jedno spojrzenie na pana,panią z koca nad jeziorem.
                          • triss_merigold6 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 11:00
                            Ależ wiem, że niektórzy cierpią na jakieś choroby...
                            Patrzeć sobie mogę to wolny kraj, ostatecznie nikogo wzrokiem nie
                            krytykuję ani nie poniżam ani tym bardziej, że rzucam niemiłych
                            uwag mijanym ludziom. Chyba, że śmierdzą w autobusie.D

                            Wiesz, byłam w USA i nie raz robiłam zakupy w marketach. Zawartość
                            wózków patologicznych wręcz grubasów świadczyła o tym, że są na
                            diecie ciasteczkowo-fast foodowej podlewanej colą. W sumie ich
                            problem, szybciej umrą na choroby cywilizacyjne.
                            • gryzelda71 Re: Temu panu gratulujemy odwagi 06.11.07, 11:03
                              smile
                • malila Re: Temu panu gratulujemy odwagi 07.11.07, 12:43
                  adellante1 napisał:

                  > Kiedys pewien znany lekarz wygłosił okrutna ale jakże prawdziwą
                  opinie na temat
                  > próby zwalenia odpowiedzialności za otyłość na geny,hormony itp...
                  > CYTAT
                  > "w Oswiecimiu jakos otyłych nie było czyzby to był wynik swiadomej
                  selekcji"

                  Ale jesteś pewien, że to lekarz, a nie Goździkowa?wink
                  Skoro w Oświęcimiu wszyscy równo chudli, to zapewne nikt tam z
                  głodu nie umierał - przecież jesli jeden z głodu nie umarł, to drugi
                  też nie powinien. Równe żołądki do czegoś zobowiązują. w podobny
                  sposób można próbowac udowodnić skuteczność kalendarzyka
                  małżeńskiego (kalendarzyka, nie NPR) na podstawie informacji, że
                  kobiety, które odbywają stosunków seksualnych, nie zachodzą w ciążę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka