mika_p
30.11.07, 15:48
Zainspirowana postem GemmAvery o szarym mydle Biały Jeleń, tym, o:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=72727832&a=72728056
chciałam sobie pofilozofować o słowach.
Patrzcie, jakie to dziwne.
S.z.a.r.e mydło tak naprawdę jest kremowe, może żółtawe.
Nazywa się B.i.a.ł.y Jeleń.
A jelenie są przecież płowe.
Naprawdę białe są - jeśli w ogóle są - jednorożce. Ale nikt nie nazwał mydła -
szarego, żółtawego - "Jednorożec", w dowolnym kolorze.
A jak już jestesmy przy jednorożcach, to jaki wizerunek wam pasuje? Taki
renesansowy i późniejszy, z długim rogiem, czy raczej współczesny
popokulturowy, z krótkim, nie dłuższym od głowy?