06.08.03, 14:03
Chciałam skrobnąć kilka słów na temat naszej policji. Bardzo wiele osób jest
niezadowolonych, nie czuje się bezpiecznie, jednym słowem powszechne jest”
wieszanie psów” na policjantach.
Znam to środowisko może nie z autopsji, ale jestem bardzo blisko z nim
związana.
Po pierwsze – policję mamy taką jaką mamy, gdyż zazwyczaj przyjmowani do niej
są nie ci, którzy się nadają, ale ci którzy maja przyjęcie załatwione;
Po drugie – chroniczny brak pieniędzy – dochodzi do sytuacji z jednej strony
śmiesznych, a z drugiej niebezpiecznych, kiedy to policjant na interwencję
musi się udać...autobusem, a z powrotem wraca okazją, bo brakuje paliwa do
radiowozów;
Po trzecie – zamiast młodych ludzi w komendach siedzą na stołkach stare pryki
z poprzedniej epoki, które kompletnie nie znają się na pracy;
Po czwarte – na etatach policyjnych zatrudniane są osoby takie jak
sekretarki, czy księgowe;
Po piąte – to nie policja wypuszcza na wolność złapanych bandziorów, tylko
nasze wspaniałomyślne sady i prokuratorowie;
Po szóste – ludzie są tylko ludźmi i nawet policjant może obawiać się
konfrontacji z grupą „dzieciaczków”, gdy kolejny raz, wbrew przepisom, pełni
sam nocną służbę;
Po siódme – to nie jest praca dla ludzi, którzy maja jakieś ideały, poczucie
moralności – odgórnie maja przykazane przymykanie oka na wybryki księży, bądź
lokalnych władz, prominentów;

Zawsze lubiłam policje, jeszcze jako dzieciak oglądałam się za mundurami.
Wiem, że mogłoby być lepiej, ale na to chyba trzeba jeszcze wielu, wielu lat.
Obserwuj wątek
    • kasia_mm Re: policja 06.08.03, 15:53
      z wieloma wyliczankami się zgadzam - zasadniczo to nie ich wina że nie mają
      sprzętu, paliwa możliwości, że prawo do luftu... a z drugiej strony sama
      doświadczyłam w 35 tygodniu ciąży poważnej kolizji w W-wie w której brało
      udział 4 pojazdy i wiesz ile czekaliśmy na policję? od 18 do 1 w nocy!!!!! 7
      godzin na nogach w deszczu w nerwach a obok nas przejeżdzało kilkakrotnie kilka
      patroli P czyli prewencji i NIKT się nawet z LUDZKIEJ potrzeby pomocy nie
      zatrzymał spytać czy ok!!! wiem ze od kolizji i wypadków jest drogówka - ale do
      licha czy to moja wina ze w dwumilionowym mieście jest JEDEN komisariat
      drogówki???? i ze jedni prewencyjni się wiją z nudów a ktoś czeka na
      drogówkowych??? i mają to w d....

      ah i najwspanialszy był oficer dyżurny miasta który po 5 godzinach czekania
      potrafił nam powiedzieć "wie pani, rekord czekania to my dzisiaj mamy 500
      minut" no więc pobiliśmy ten rekord....sad koszmar
      • dziubelek2 Re: policja 06.08.03, 16:21
        współczuję szczerze. my też mieliśmy kolizję, ale policja na miejscu była po 20
        minutach. nie wiem nawet , czy drogówka. faktem jest, że ja zazwyczaj
        obserwuję, iż policja na miejsce wypadku dojeżdża jako pierwsza. przynajmniej w
        moich okolicach nie ma ścisłego podziału - jak wypadek to tylko drogówka -
        jedzie ten radiowóz, który może.
        a co do blokowania drogi - złożyłabym skargę - środowisko policyjne nie jest
        tak hermetyczne i jednolite jak np. lekarskie i na pewno winni zamieszania
        ponieśliby jakąś karę.
        pozdr.anka
    • kasia_mm Re: policja 06.08.03, 15:56
      a i jeszcze jedno - odwrotna sytuacja - wracamy ostatnio z działki i nagle
      korek gigant na drodze krajowej, gorąco upał kazdy wkurzony chce do domu... w
      końcu pomału ruszamy i co się okazuje?? że to panowie policjanci z małego
      pipidóweczka ZABLOKOWALI droge (podkreślam nie gruntową tylko krajówkę) bo ...
      jechało wesele - żenił się ich koleś albo może sołtys cholera wie -
      najwyrażniej ktoś "postawiony" w okolicy - jechał sznur samochodów z
      podporządkowanej drogi 10 na godzinę wesoło trąbiąc i wszystko w majestacie
      prawa......
    • yenna_m Re: policja 06.08.03, 20:09
      dziubelek2 napisała:

      > Po piąte – to nie policja wypuszcza na wolność złapanych bandziorów, tylk
      > o
      > nasze wspaniałomyślne sady i prokuratorowie;


      Tak mi przyszlo do glowy, zeby zacytowac kilka wink przepisow kodeksu
      postępowania karnego, na podstawie ktorych sądy puszczaja tych strasznych
      przestepców tak rzetelnie wink przez policję złapanych wink

      Art. 5. § 1. Oskarżonego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie
      udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu.
      § 2. Nie dające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

      Art. 410. Podstawę wyroku może stanowić tylko całokształt okoliczności
      ujawnionych w toku rozprawy głównej.

      Z pustego, to i Salomon nie naleje. Jak policja kaszani zbieranie dowodów
      (zdarza się, bo ludzie tam pracują, tacy sami jak wszędzie) to trudno skazać,
      bo jak?
      Przeciez takie skazanie bez wystarczającego udowodnienia, na nosa, bo
      przeciez "temu typowi" sie za twarz nalezy, to przeslanka do apelacji i nawet
      do zapukania do sadu w Stasburgu.

      Więc takie stwierdzenia, jak to Twoje Droga Kolezanko, to czysty populizm smile
      I demagogia smile

      Pozdrawiam serdecznie
      YennaM
      • dziubelek2 Re: policja 06.08.03, 22:57
        nie populizm, tylko szczera prawda. i nie miałam na myśli wielokrotnych
        zabójców, tylko zwykłych drobnych łajdaczków.owszem, policja wiele spraw psuje,
        ale patrz to co napisałam - rzadko pracują tam fachowcy, a
        częściej "znajomkowie".
        a na czyje, jeśli nie na polecenie prokuratora są zwalniani z aresztu
        tymczasowego sprawcy "drobnych" przestępstw - i o takie "wypuszczanie" na
        wolność mi chodziło. udowodnienie winy to dopiero przed sądem, a do tego czasu
        złodziejaszki i inne tego typu osobniki chodzą po świecie, wesoło się
        uśmiechając.
        inną sprawą jest powszechna zmowa milczenia i odwieczny brak świadków. dopóki
        coś nie dotknie nas osobicie, wolimy chować głowę w piasek.
        pozdrowienia i proszę nie nazywaj mnie drogą koleżanką, bo nie jestem ani droga
        ani koleżanka, co najwyżej znajoma z forum.anka
        • yenna_m Re: policja 06.08.03, 23:54
          dziubelek, a Ty wiesz, jakie są ustawowe przeslanki tymczasowego aresztowania?

          ja tez wiem jak wyglada system.
          I to jest spojrzenie od tej drugiej strony wink
          • dziubelek2 Re: policja 07.08.03, 00:05
            owszem. nie zacytuję tego teraz dokładnie, ale jedną z przesłanek jest fakt, że
            osoba taka(tymczsowo aresztowana) może mataczyć, lub utrudniać śledztwo,
            nieprawdaż?
            i czy "damskiego boksera"(że się już tego konkretnego przykładu uczepię) nie
            można pod taką przesłankę podciągnąć? przecież on może utrudnić postępowanie
            przez zastraszenie żony, czy też ewentualnych świadków.
            wiesz, yenna, ja chciałabym, żeby w naszym państwie wszystko funkcjonowało
            o.k., żebyśmy mieli sprawiedliwe sądy, bymy się czuli bezpiecznie, by lekarze
            zawsze dotrzymywali przysięgi hipokratesa, by nauczyciele i księża byli tylko z
            pwowłania....
            niestety, tak nie jest i chyba jeszcze długo nie będzie.
            tak jak policja tak i sądy i adwokaci nie zawsze znają się na swoim fachu, nie
            zawsze są rzetelni i obiektywni.pozdr.anka
            • yenna_m Re: policja 07.08.03, 08:51

              > wiesz, yenna, ja chciałabym, żeby w naszym państwie wszystko funkcjonowało
              > o.k., żebyśmy mieli sprawiedliwe sądy, bymy się czuli bezpiecznie, by lekarze
              > zawsze dotrzymywali przysięgi hipokratesa, by nauczyciele i księża byli tylko
              z
              >
              > pwowłania....
              a kto by nie chcial?
              > niestety, tak nie jest i chyba jeszcze długo nie będzie.
              > tak jak policja tak i sądy i adwokaci nie zawsze znają się na swoim fachu,
              nie
              >
              > zawsze są rzetelni i obiektywni.
              jak i niektorzy nauczyciele, hydraulicy, sklepikarze, masażyści i tak dalej...

              Bo to ciągle tylko ludzie. I pracownicy różnie wykonujący swą robotę.


              > pozdr.anka

              ja tez pozdrawiam
              YM
              • dziubelek2 Re: policja 07.08.03, 12:14
                Umknęło mi wczoraj to, co chciałam napisać. Mianowicie chciałam zwrócić uwagę
                na fakt, ze równie często jak policja za zwalnianie rzezimieszków
                odpowiedzialne są sądy.
                I później wszyscy się dziwią ze nikt nie chce być świadkiem – skoro dziś zeznam
                przeciw komuś, a jutro go spotkam na ulicy. Z drugiej strony jednak nie dziwię
                się, ze decyzje o areszcie są tak rzadko podejmowane – w końcu, jeśli się
                okaże, ze areszt był niesłuszny, osoba taka może wystąpić o odszkodowanie.
                A co do systemu jest chory i to bardzo .sady są opieszałe(doświadczyłam na
                własnej skórze), króluje łapówkarstwo, kumoterstwo. Ostatnio na Podkarpaciu
                głośna była sprawa brata prokuratora, który został oskarżony o łapówkarstwo,
                ale dopiero wtedy, gdy sprawa trafiła do innej prokuratury, niż ta, w której
                pracował jego brat(tam została umorzona).
                Jakoś nie słychać o np. pijanych kierowcach (sędziach, adwokatach) – też
                dzięki jak napisałam w pierwszym poście „odgórnemu’ zarządzeniu tuszowania
                takich wybryków.
                Chyba mamy taką policję i sądy na jaką zasłużyliśmy, parafrazując wypowiedz p.
                wałęsy.
    • dziubelek2 Re: policja 06.08.03, 23:32
      żeby nie wywoływać zbędnej dyskusji, kto łapie a kto wypuszcza:-policja może
      podejrzanego zatrzymać do 72 godzin. pózniej taki delikwent musi zostać albo
      wypuszczony na wolność, albo doprowadzony przed oblicze wysokiego sądu, który
      decyduje o rodzaju środka zapobiegawczego, czyli np.tymczasowego aresztowania.
      i niestety często z takiegoż rezygnuje.
      podam przykład: mąż wielokrotnie aresztowany za pobicie żony, po trzech dniach
      powraca na łono rodziny. a dlaczego nie posiedzi sobie w areszcie do czasu
      rozprawy? i co? kto go wypuszcza? ten policjant, który go zatrzymał? komendant
      komisariatu? nie , nasz ukochany sędzia lub sędzina.
      nie jestem jakąś obrończynią policji jako instytucji. wiem, że zdarzają się
      kanalie. ale ani ja, ani nikt z moich bliskich nie spotkał na
      razie "złego"policjanta. chyba nie trzeba uogólniać i wrzucać wszystkich do
      jednego worka. napisałam też, że nie jest to praca dla ludzi z ideałami, z
      chęcią zbawiania świata - zostaną szybko stłamszeni, albo będą "dziwolągami'.
      osobiście znam osobę, która zaczynała pracę jako policjant pełna zapału - po 10
      latach pracy zapał ostygł, a ta osoba zgorzkniała.
      • dean08 Re: policja 07.08.03, 11:30
        dziubelek2 napisała:

        > żeby nie wywoływać zbędnej dyskusji, kto łapie a kto wypuszcza:-policja może
        > podejrzanego zatrzymać do 72 godzin. pózniej taki delikwent musi zostać albo
        > wypuszczony na wolność, albo doprowadzony przed oblicze wysokiego sądu, który
        > decyduje o rodzaju środka zapobiegawczego, czyli np.tymczasowego
        aresztowania.
        > i niestety często z takiegoż rezygnuje.
        > podam przykład: mąż wielokrotnie aresztowany za pobicie żony, po trzech
        dniach
        > powraca na łono rodziny. a dlaczego nie posiedzi sobie w areszcie do czasu
        > rozprawy? i co? kto go wypuszcza? ten policjant, który go zatrzymał?
        komendant
        > komisariatu? nie , nasz ukochany sędzia lub sędzina.
        Muszą być przesłanki do tymczasowego aresztowania:
        KPK
        Art. 258. § 1. Tymczasowe aresztowanie może nastąpić, jeżeli:
        1) zachodzi uzasadniona obawa ucieczki lub ukrywania się
        oskarżonego, zwłaszcza wtedy, gdy nie można ustalić jego tożsamości albo nie ma
        on w kraju stałego miejsca pobytu,
        2) zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do
        składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób
        utrudniał postępowanie karne.
        § 2. Jeżeli oskarżonemu zarzuca się popełnienie zbrodni lub występku
        zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej
        8 lat, albo gdy sąd pierwszej instancji skazał go na karę pozbawienia wolności
        nie niższą niż 3 lata, potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania w celu
        zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania może być uzasadniona grożącą
        oskarżonemu surową karą.
        § 3. Tymczasowe aresztowanie może wyjątkowo nastąpić także wtedy, gdy zachodzi
        uzasadniona obawa, że oskarżony, któremu zarzucono popełnienie zbrodni lub
        umyślnego występku, popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub
        bezpieczeństwu powszechnemu, a zwłaszcza gdy popełnieniem takiego przestępstwa
        groził.

        Przesłanek bądź dowodów na ich spełnienie brak - nie można zamknąć. To byłoby
        de facto wymierzanie kary przed jej rozpatrzeniem przez Sąd. A domniemanie
        niewinności ?

        > nie jestem jakąś obrończynią policji jako instytucji. wiem, że zdarzają się
        > kanalie. ale ani ja, ani nikt z moich bliskich nie spotkał na
        > razie "złego"policjanta. chyba nie trzeba uogólniać i wrzucać wszystkich do
        > jednego worka. napisałam też, że nie jest to praca dla ludzi z ideałami, z
        > chęcią zbawiania świata - zostaną szybko stłamszeni, albo będą "dziwolągami'.
        > osobiście znam osobę, która zaczynała pracę jako policjant pełna zapału - po
        10
        >
        > latach pracy zapał ostygł, a ta osoba zgorzkniała.
        Mój brat (kiedy go skroili) spotkał się na policji z usilnym namawianiem aby
        nie zgłaszał zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa "bo i tak umorzą z powodu
        niewykrycia sprawców" a tak im drań jeden będzie statystykę wykrywalności
        pogarszał... A odnośnie wartości zebranych dowodów, błędów proceduralnych
        skutkujących nieprzydatnością zeznań itp to nawet się nie chce gadać. Znajoma
        musiała uniewinnić prawie pewnych sprawców (no bo kto inny niż jego kumple od
        flaszki mógł to zrobić) pobicia ze skutkiem śmiertelnym w czasie libacji bo
        policja po zgłoszeniu nie zabezpieczyła na miejscu śladów (na pobitym i na
        podejrzanych). Zeznań nie było bo wszyscy mówili "nie pamiętam, byłem pijany" a
        pobity zmarł bez odzyskania przytomności. No i facet nie żyje a jego mordercy
        cieszą się wolnością.
        • dziubelek2 Re: policja 07.08.03, 12:27
          dean08 napisał:
          > 2) zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do
          > składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób
          > utrudniał postępowanie karne.

          a czy w stosunku do takiego właśnie "pana i władcy" lejącego żonę
          regularnie ,nie zachodzi taka obawa??? że pięścią "namówi" ją do wycofania
          oskarżenia???

          > § 3. Tymczasowe aresztowanie może wyjątkowo nastąpić także wtedy, gdy
          zachodzi
          > uzasadniona obawa, że oskarżony, któremu zarzucono popełnienie zbrodni lub
          > umyślnego występku, popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub
          > bezpieczeństwu powszechnemu, a zwłaszcza gdy popełnieniem takiego
          przestępstwa
          > groził.
          >
          > Przesłanek bądź dowodów na ich spełnienie brak - nie można zamknąć. To byłoby
          > de facto wymierzanie kary przed jej rozpatrzeniem przez Sąd. A domniemanie
          > niewinności ?
          >
          > > nie jestem jakąś obrończynią policji jako instytucji. wiem, że zdarzają si
          > ę
          > > kanalie. ale ani ja, ani nikt z moich bliskich nie spotkał na
          > > razie "złego"policjanta. chyba nie trzeba uogólniać i wrzucać wszystkich d
          > o
          > > jednego worka. napisałam też, że nie jest to praca dla ludzi z ideałami, z
          >
          > > chęcią zbawiania świata - zostaną szybko stłamszeni, albo będą "dziwolągam
          > i'.
          > > osobiście znam osobę, która zaczynała pracę jako policjant pełna zapału -
          > po
          > 10
          > >
          > > latach pracy zapał ostygł, a ta osoba zgorzkniała.
          > Mój brat (kiedy go skroili) spotkał się na policji z usilnym namawianiem aby
          > nie zgłaszał zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa "bo i tak umorzą z
          powodu
          >
          > niewykrycia sprawców" a tak im drań jeden będzie statystykę wykrywalności
          > pogarszał...

          wiesz, nie sądzę, by zwrócili się do niego tymi właśnie słowami, bo zwykły
          szary "krawężnik" nie ponosi konsekwencji złej statystyki. to jest problem ich
          przełożonych.

          A odnośnie wartości zebranych dowodów, błędów proceduralnych
          > skutkujących nieprzydatnością zeznań itp to nawet się nie chce gadać. Znajoma
          > musiała uniewinnić prawie pewnych sprawców (no bo kto inny niż jego kumple od
          > flaszki mógł to zrobić) pobicia ze skutkiem śmiertelnym w czasie libacji bo
          > policja po zgłoszeniu nie zabezpieczyła na miejscu śladów (na pobitym i na
          > podejrzanych). Zeznań nie było bo wszyscy mówili "nie pamiętam, byłem pijany"
          a
          >
          > pobity zmarł bez odzyskania przytomności. No i facet nie żyje a jego mordercy
          > cieszą się wolnością.

          wiem, są zli policjanci, tacy, którzy chcą tylko prześliznąć się do emerytury.
          ale są też tacy, którzy swoja pracę traktują poważnie, ale o tych się nie mówi,
          bo przecież to taki mało ciekawy i poruszający temat , nie tak?.

          a najchętniej narzekamy na drogówkę, która "nic innego nie robi, tylko
          zatrzymuje niewinnych kierowców po jednym piwie" - dopóki taki "niewinny" nie
          zabije kogos nam bliskiego, dopóty będziemy stać po jego stronie.


          pozdr.anka
          • dean08 Re: policja 07.08.03, 16:00
            dziubelek2 napisała:

            > dean08 napisał:
            > > 2) zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony będzie nakłaniał do
            > > składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób
            > > utrudniał postępowanie karne.
            >
            > a czy w stosunku do takiego właśnie "pana i władcy" lejącego żonę
            > regularnie ,nie zachodzi taka obawa??? że pięścią "namówi" ją do wycofania
            > oskarżenia???
            Wycofać zawiadomienia nie można - sprawa toczy się z urzędu a nawet jeśli
            zmieni zeznanie to mądry sędzia to wyłapie i da wiarę pierwszym zeznaniom. Co
            do pana regularnie lejącego żonę jest zawsze 1 kwestia - musi byc jakaś
            podstawa - zeznania, obdukcja itp. Gdyby zawsze i od ręki na każdy tekst
            żony "mąż bije mnie regularnie" zamykac każdego faceta to byłaby paranoja. A
            jaki sposób szantażu...

            > > § 3. Tymczasowe aresztowanie może wyjątkowo nastąpić także wtedy, gdy
            > zachodzi
            > > uzasadniona obawa, że oskarżony, któremu zarzucono popełnienie zbrodni lub
            >
            > > umyślnego występku, popełni przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub
            > > bezpieczeństwu powszechnemu, a zwłaszcza gdy popełnieniem takiego
            > przestępstwa
            > > groził.
            > >
            > > Przesłanek bądź dowodów na ich spełnienie brak - nie można zamknąć. To był
            > oby
            > > de facto wymierzanie kary przed jej rozpatrzeniem przez Sąd. A domniemanie
            >
            > > niewinności ?
            > >
            > > > nie jestem jakąś obrończynią policji jako instytucji. wiem, że zdarza
            > ją si
            > > ę
            > > > kanalie. ale ani ja, ani nikt z moich bliskich nie spotkał na
            > > > razie "złego"policjanta. chyba nie trzeba uogólniać i wrzucać wszystk
            > ich d
            > > o
            > > > jednego worka. napisałam też, że nie jest to praca dla ludzi z ideała
            > mi, z
            > >
            > > > chęcią zbawiania świata - zostaną szybko stłamszeni, albo będą "dziwo
            > lągam
            > > i'.
            > > > osobiście znam osobę, która zaczynała pracę jako policjant pełna zapa
            > łu -
            > > po
            > > 10
            > > >
            > > > latach pracy zapał ostygł, a ta osoba zgorzkniała.
            > > Mój brat (kiedy go skroili) spotkał się na policji z usilnym namawianiem a
            > by
            > > nie zgłaszał zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa "bo i tak umorzą z
            > powodu
            > >
            > > niewykrycia sprawców" a tak im drań jeden będzie statystykę wykrywalności
            > > pogarszał...
            >
            > wiesz, nie sądzę, by zwrócili się do niego tymi właśnie słowami, bo zwykły
            > szary "krawężnik" nie ponosi konsekwencji złej statystyki. to jest problem
            ich
            > przełożonych.

            Niestety tylko dopisek o od "tak im..." jest mój - z namawiania policjantów nic
            innego wywionkować się nie dało.

            > A odnośnie wartości zebranych dowodów, błędów proceduralnych
            > > skutkujących nieprzydatnością zeznań itp to nawet się nie chce gadać. Znaj
            > oma
            > > musiała uniewinnić prawie pewnych sprawców (no bo kto inny niż jego kumple
            > od
            > > flaszki mógł to zrobić) pobicia ze skutkiem śmiertelnym w czasie libacji b
            > o
            > > policja po zgłoszeniu nie zabezpieczyła na miejscu śladów (na pobitym i n
            > a
            > > podejrzanych). Zeznań nie było bo wszyscy mówili "nie pamiętam, byłem pija
            > ny"
            > a
            > >
            > > pobity zmarł bez odzyskania przytomności. No i facet nie żyje a jego morde
            > rcy
            > > cieszą się wolnością.
            >
            > wiem, są zli policjanci, tacy, którzy chcą tylko prześliznąć się do
            emerytury.
            > ale są też tacy, którzy swoja pracę traktują poważnie, ale o tych się nie
            mówi,
            >
            > bo przecież to taki mało ciekawy i poruszający temat , nie tak?.
            >
            > a najchętniej narzekamy na drogówkę, która "nic innego nie robi, tylko
            > zatrzymuje niewinnych kierowców po jednym piwie" - dopóki taki "niewinny" nie
            > zabije kogos nam bliskiego, dopóty będziemy stać po jego stronie.
            To jest prawda niestety - zawsze zły przykład jest barddziej "medialny" - jaką
            radochę mają dziennikarze gdy mogą powiedzieć "policjant,prokurator, sędzia itp
            a sam kradł/oszukiwał/brał łapówki itp."
            >
            > pozdr.anka

            Pozdrowienia
            • dziubelek2 Re: policja 07.08.03, 16:35
              jeżeli chodzi o tę bitą żonę(lub żony) to z urzędu tylko wtedy, jeśli obrażenia
              są powyżej dni 7. poniżej tylko na wniosek osoby poszkodowanej, szczególnie
              jeśli jest to osoba z rodziny.takie niestety mamy prawo. i może właśnie z
              powodu tak częstego wycofywania się bitych kobiet policja tak niechętnie reaguje
              (patrz post "policjant" jednej z forumowiczek)? co wcale nie znaczy, że coś
              takiego pochwalam.
              a co do medialności - zauważyłyście, że my lubimy narzekać? tak mało jest
              optymistycznych tekstów, a tak wiele tragicznych doniesień, jakichś afer,
              skandali. czy naprawdę nie ma u nas ludzi szlachetnych, czyniących dobro, o
              ktorych warto napisać?
              ale to juz nie na temat.pozdrowienia
              • dean08 Re: policja 07.08.03, 18:23
                dziubelek2 napisała:

                > jeżeli chodzi o tę bitą żonę(lub żony) to z urzędu tylko wtedy, jeśli
                obrażenia
                >
                > są powyżej dni 7. poniżej tylko na wniosek osoby poszkodowanej, szczególnie
                > jeśli jest to osoba z rodziny.takie niestety mamy prawo. i może właśnie z
                > powodu tak częstego wycofywania się bitych kobiet policja tak niechętnie
                reaguj

                Ja raczej miałem na mysli 207 KK ("znęty") -regularne bicie jak nabardziej
                wypełnia znamiona znęcania się.

                > e
                > (patrz post "policjant" jednej z forumowiczek)? co wcale nie znaczy, że coś
                > takiego pochwalam.
                > a co do medialności - zauważyłyście, że my lubimy narzekać? tak mało jest
                > optymistycznych tekstów, a tak wiele tragicznych doniesień, jakichś afer,
                > skandali. czy naprawdę nie ma u nas ludzi szlachetnych, czyniących dobro, o
                > ktorych warto napisać?
                > ale to juz nie na temat.pozdrowienia
    • darcia73 Re: policja 11.08.03, 09:57
      Racja - policja nie wypuszca przestepców tylko prokuratura i sady. Ale
      najbardziej smieszy mnie fakt, ze w naszym kraju częsciej skazywani sa ludzie
      niewinni i ci, ktorzy jakies głupie przestepswto popelnili z glupoty lub
      nieuwagi, niz naprawde niebezpieczne osoby. takim jakos udaje sie uniknąc kary.
      mam wsrod znajomych przypadek, ze zostal skazany za przsetepswto przywlaszcenia
      pieniedzy czlowiek, ktory tego nie zrobil. sama bylam swiadkiem w sprawie. ale
      oskkarzyciel mial innych swaidkow, i to nic, ze powiazanych z "niby"
      pokrzywdzonym, i to nic ze ten "niby" pokrzywdzony, to oszust, ktory szntazowal
      czlowieka, ktorego oskarzyl, i to nic, ze te oskarzenie to czysta zemsta.
      Akutat ten pokrzywdzony zostal skazany za przestepstwo, w ktory poprzednio ten
      oskarzony był swiadkiem, tez nie miała nic do rzeczy. Sad jakos zapomnial o
      zasadzie,ze wszelkie niejasnosci powinny byc rozsrzygane na korzysc
      oskarzonego. Czasami mam wrazenie, z ew naszym karju bardzo łatwo jest
      wykorzystac parwo karne do zadeptania niewinnego czloweieka. mam nadzieje,z e
      zadnej z nas nic takiego sie nie przytrafi.
      • dziubelek2 Re: policja 11.08.03, 19:37
        o tak! ja osobiscie znam osobę, która siedziała niemal pół roku w areszcie -
        głównie dlatego, ze nie przyznała się do pomówienia, jakie wobec niej poczyniła
        inna osoba.
        a jeli kto ma odpowiednio dużo pieniążków, to się wywinie z niemal wszystkiego,
        lub otrzyma bardzo łagodną karę.
    • schrek Re: policja 11.08.03, 21:43
      Policja jest wszędzie !!! - (ale nigdy tam gdzie jest potrzebna !)
    • barbin Re: policja 18.08.03, 20:08
      Drogi Dziubelku!
      Co prawda nie mam w rodzinie ani wśród znajomych żadnego policjanta, nie
      miałam osobiście z policją do czynienia ( może jakieś 2 kontrole drogowe),
      ale popieram Twój post. Szanuję tych ludzi za to , że zdecydowali się w życiu
      na pracę niebezpieczną ( śmierć młodego policjanta w Będzinie)i podejrzewam,
      że niezbyt opłacalną (chociaż szczegółów nie znam).
      Moje przychylne spojrzenie na policję wynika z tąd,że sama wykonuję zawód
      opluwany przez wielu. No cóż, może pośród moich kolegów "po fachu" są tacy, za
      których należy się wstydzić, ale ja wiem, że pracuję ciężko, uczciwie i
      za "psie pieniądze" ( nawet w mojej rodzinie nikt mi nie wierzy, kiedy mówię
      jakie mam wynagrodzenie).
      Nie chodzi mi o to, aby się skarżyc, sama swój zawód wybrałam( tak jak i każdy
      z policjantów), chodzi mi wyłącznie o to,że ludzie, którzy pracują z ludżmi i
      dla dobra ludzi sa zawsze na świeczniku, łatwo ich krytykować, niszczyć.
      • dziubelek2 Re: policja 19.08.03, 17:10
        wymienię wszystkich, którzy są tematem rozmów ( najczęsciej niezbyt
        przychylnych):
        - księża;
        - lekarze;
        -nauczyciele;
        -policja;
        -rząd;
        więcej mi do głowy nie przychodzi. zazwyczaj widzimy słomkę w oku blizniego, a
        nie zauważamy belki we własnym. śmieszy mnie nieraz oburzenie "praworządnych",
        dowiadujących się, że ktoś z powyższej grupy zrobił coś niezgodnego z prawem.
        bo MY jesteśmy w porządku, to nic, że wciąż kombinujemy, "olewamy" robotę, itp.
        to ONI są zakałą naszego społeczeństwa.
        pozdr,anka
        • barbin Re: policja 19.08.03, 20:03
          Dzięki za zrozumienie.
          Pozdrowionka.
    • kama007 Re: policja 20.08.03, 17:58
      POLICJA !!! mialam okazje ostatnio przekonac sie o skutecznosci i checi (!) do
      wykonywania obowiazkow przez policjantow; ale nie o tym; otoz uwazam, ze nasz
      kraj jest bardzo trudny jesli chodzi o przestrzeganie przepisow takich czy
      innych i tu jest najwiekszy problem; bo na np zupelnie nie rozumiem sytuacji
      jakie czesto dzieja sie przed meczem gdzie (mieszkam w okolicy niewielkiego
      stadionu) co jakis czas przeprowadzane sa grupy tzw kibicow; prosze nie
      smiejcie sie ale ja zamykam dom na cztery spusty i nie wychodze z domu dopoki
      sie wszystko nie uspokoi; bo prostu sie boje; i jest dla mnie absurdem ze w
      takie sprawy zaangazowanych i narazanych jest tylu policjantow; gdy tymczasem
      brakuje ich w miejscu, gdzie byc powinni; jak mozna poswiecac tyle czasu, pracy
      i pieniedzy na to, zeby przeprowadzic bande chuliganow przez miasto na stacje
      PKP; naprawde zupelnie tego nie pojmuje dlaczego jeszcze nie znalazl sie nikt
      madry aby temu zaradzic; a jesli jest taka potrzeba to prosze organizujemy
      mecze bez "kibicow"; nooo ladnie sie rozpisalam; a jest to dopiero kamyczek na
      wielkiem "policyjnym" kopcu..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka