krzys1971
27.12.07, 13:11
Skończyłam to. Czasami się za to nienawidzę, co zrobiłam. Dlugo to trwało
prawie 2,5 roku ale bylo w tym 10 miesięcy przerwy. Matko taki mam chaos.
Skończyłam to 2 tygodnie przed świętami, kategorycznie zabronilam telefonow.
Powiedziałam mu że chcę mieć 2 dziecko. On milczy, widzę go prawie codziennie.
A wiem że w domu mam wiele i powinnam być szczęśliwa. Tak sobie tłumaczę, a
jestem... nieszczęśliwa? Nikt o tym nie wie. Wszyscy uważają mnie za wzór.
Najpierw super uczennica, wspaniala córka, potem studentka, teraz pracownik.
Wzorowa żona i matka. Świat mnie nie zna, nikt nie wie co naprawdę się ze mna
dzieje. A uważałam się za osobę rozsądną, taką z siebie zadowoloną.
Pogardzałam nawet osobami, ktore miały jakies romanse i zdrady na koncie. A co
teraz? Utrzymuje z nim kontakt to mam skrzydla i szarpię się okropnie zarazem.
jak jest cisza bo poraz 100 to skończyłam to jestem wypalona. Ale teraz
weszłam mu tak na honor że wiem że sie już nie odezwie. I wiem że tak ma być.
Ale jak mam egzystować? I nie gardźcie mną proszę, bo ja też myślałam że nigdy
mi sie to nie zdarzy.