Dodaj do ulubionych

Tomasz Węcławski wystąpił z KK

23.01.08, 12:41
wiadomosci.onet.pl/1678331,11,item.html
Takie gesty skłaniają mnie do tego, żeby nie odrzucać wiary
chrześcijańskiej tylko dlatego, że KK jest durny i nie potrafi
przyznać się do swoich błędów i grzechów (nie tych z okresu
średniowiecza, tylko stale popełnianych).
Zadanie duchowe na obecny rok: wczytać się w poglądy Tomasza
Węcławskiego i je przemyśleć.
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:15
      No ale przecież Węcławski nie odrzucił wiary chrześcijańskiej z
      powodu grzechów KK, tylko z o wiele głębszych powodów.

      Czy możesz Dlania rozwinąc swoją myśl? Bo nie jestem pewna, jak mam
      ja interpretować. smile Chodzi Ci o to, że Węcławski niejako "włożył"
      Ci do ręki inny, dodatkowy argument, prócz owej wspomnianej przez
      Ciebie durnowatości KK?
      • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:29
        Moim zdaniem wiary chrześcijańskiej Węcławski nie odrzucił w ogóle.
        Odrzucił tę interpretację życia i osoby Chrystusa, którą jako jedyną
        słuszną proponuje kościół.
        Ja nie uznaję siebie za osobę niewierzącą, ale mimo ponawianych prób
        nie potrafie sie odnaleźć w strukturach kościoła katolickiego (nie
        mówię o poszczgólnych osobach – katolikach, tylko o instytucji).
        Taki gest jak T. Węcławskiego dodaje mi wiary w to, że może nie
        jestm równi pochyłej do piekła, może ta moja duchowośc warta jest
        rozwinięcia, może warto szukać prawdy w zgodzie z własnymi
        pogladami, a nie w zgodzie z oderwanym od rzeczywistości katechizmie
        kk.
        Czy teraz udalo mi sie jaśniej?wink
        • gemmavera Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:14
          dlania napisała:

          > Moim zdaniem wiary chrześcijańskiej Węcławski nie odrzucił w
          ogóle.
          > Odrzucił tę interpretację życia i osoby Chrystusa, którą jako
          jedyną
          > słuszną proponuje kościół.

          Odrzucając koncepcję boskości Jezusa Węcłąwski odrzucił
          chrześcijaństwo - bo wiara w mesjaństwo i boskość Jezusa Chrzystusa
          należą do istoty chrześcijaństwa - na tej wierze się zasadza. smile Tym
          się chyba chrześcijaństwo rózni od np. islamu czy judaizmu.

          Co do owej "równi pochyłej" do piekła, to mam podobną nadzieję w
          odniesieniu do swojej osoby wink - musiałabym tu sporo napisać, żeby
          tę myśl rozwinąć, a własnie wychodzę. A wieczorem, jak wrócę, to jak
          zwykle będzie już po dyskusji i nikt nie będzie czytał moich
          spóźnionych wypocin. wink)
          • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:16
            Ja się poświęcęwink Zrobię ten dobry uczynekwink
          • demarta gemmavera 23.01.08, 14:17
            ależ nie żałuj sobie, ja chętnie poczekam do wieczora i cię
            poczytam wink)
            • dlania Re: gemmavera 23.01.08, 14:20
              To juz masz całkiem fajną "rzeszkę" czytelniczekwink
              • demarta Re: gemmavera 23.01.08, 14:25
                hehe strach się bać wink)
                • gemmavera Re: gemmavera 23.01.08, 23:25
                  Hehe, miłe panie, oto co trzeba zrobić, żeby zwrócić na siebie
                  uwagę: trzeba powiedzieć "o ja biedna nieszczęsliwa, nikt mnie nie
                  chce czytać". wink))) Powodzenie gwarantowane. wink)

                  Z ta równią pochyłą to jest tak: ja też mam pewne obawy, czy aby na
                  takiej równi się nie znajduję, ale się pocieszam, że może aż tak źle
                  nie jest i że poszukiwanie szeroko pojętej prawdy leży w naturze
                  człowieka. smile

                  Generalnie w religii chodzi o wiarę (Amerykę odkryłam), na co każdy
                  się chyba zgodzi. Podejście bardziej racjonalne do wiary czy też
                  raczej do jej dogmatów niesie ze sobą niestety pewne ryzyko. A takie
                  właśnie podejście zaprezentował Więcławski (tak to rozumiem), mówiąc
                  m.in. o "dość niezwykłych i dotąd nie do końca przemyślanych
                  konsekwencjach" formuły łączącej w jednej osobie Jezusa jednocześnie
                  dwóch natur: boskiej i ludzkiej - i potem rozwijając ten temat.

                  A o jakim ryzyku mówię? Chodzi mi o ryzyko odejścia od wiary, po
                  prostu. smile Jeśli się jest bardziej filozofem niż po prostu wierzącym
                  człowiekiem, to w pewnym momencie nie ma siły - dochodzi się do
                  wniosku, że gdzieś w tym wszystkim jest albo jakiś wielki
                  przekręt, wink albo większość podsuwanych nam przez kościół prawd to
                  jakiś zlepek różnych historycznie uwarunkowanych kwestii.

                  I żeby było jasne - nikomu nie odbieram prawa do myślenia i
                  oceniania. smile Ale jak mówię, moim zdaniem racjonalizacja może być
                  pułapką dla wiary. A jednocześnie to typowy należący do ludzkiej
                  natury zabieg. I problem w tym, jak to ze soba pogodzić (czy w ogóle
                  się da?).

                  I moim zdaniem w religii jest pewien sprytny haczyk wink - taki
                  mianowicie, że Bóg z.a.w.s.z.e zostawia nam miejsce na wiarę.
                  Wszystko sobie można tłumaczyć "na rozum" - można sobie tłumaczyć,
                  jak to robi np. Woman_in_love, że KK krwawo pokonał inne kościoły i
                  przeforsował tym samym tezę o boskości Jezusa. A można po prostu w
                  tę boskość uwierzyć. smile
                  (nawiasem mówiąc to nieistotne, w jaki sposób doszło do uznania
                  kwestii boskości Jezusa za prawdę wiary - ważne, że teraz
                  chrześcijaństwo na tym się opiera)

                  Można sobie myśleć (teraz pora na mój ulubiony argument z Noem wink),
                  że tęcza po potopie była normalnym zjawiskiem. Ale można dostrzec w
                  jej pojawieniu się cud - bo w tamtej konkretnej sytuacji dla Noego
                  to było cos więcej niż tylko tęcza (nawet gdyby wiedział, skąd się
                  tęcza bierze).
                  Można racjonalizować, a można wierzyć. Można też racjonalizować i
                  jednocześnie wierzyć, zostawiając jednak pewne kwestie
                  nierozstrzygniętymi (bo wiadomo, że rozumem wszystkich prawd wiary
                  nie da się objąć).

                  No i trochę mi się zboczyło z tematu.
                  W dodatku obiecywałam piekło, a tez nic z tego. wink

                  Mam nadzieję, że nie namieszałam za bardzo, mimo późnej pory.
                  • dlania Re: gemmavera 24.01.08, 18:58
                    Słowo sie rzekło, kobyłka u płota - czy zyli trza bylo przeczytac, mimo głowy
                    zmeczonej okrutnie, przemyslenia gemmavery.
                    No i warto bylo, bo dobrze baba gada, dac jej wódki.
                    Jesli chodzi o równię pochyłą: choc wiadomo, że wszystko jest względne, nie
                    tylko dogmaty i wyobrażenia Boga i boskości, ale i kwestie moralne także, to dla
                    mnie takim pewnikiem, który pozwala mi zachować wiare w to, że nie będe wiecznie
                    potepiona, są pewne wytyczne dotyczące własnie moralności, etyki. ktos może
                    zarzucić mi wybiórczośc, ale o ile tzw. przykazania koscielne sa dla mnie
                    kwestia obyczajów i konwencji, o tyle nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij -
                    juz duzo mniej. Sa bardziej uniwersalne, więc pewniejsze.
                    I druga sprawa - wiara a rozum. Z tego co wiem, to ta potrzeba racjonalizowania
                    wszystkiego co sie da jest cecha charakterystyczna nie tyle czlowieka, co
                    czlowieka cywilizacji zachodniej, powstałej na fundamencie grecko-rzymskiej
                    nauki - geometrii, logiki, matematyki. Wiara nie musi byc racjonalna, rozum nie
                    musi rozumiec wiary - banał. Ale ten banal pozwala mi także nie zadreczac sie
                    wewnetrznymi sprzecznościa mi w mojej duszy (o ile mam duszewink).
                    • malila Re: gemmavera 24.01.08, 20:09

                      dlania napisała:
                      > I druga sprawa - wiara a rozum. Z tego co wiem, to ta potrzeba
                      racjonalizowania
                      > wszystkiego co sie da jest cecha charakterystyczna nie tyle
                      czlowieka, co
                      > czlowieka cywilizacji zachodniej, powstałej na fundamencie grecko-
                      rzymskiej
                      > nauki - geometrii, logiki, matematyki.

                      Wydaje mi się, że potrzeba racjonalizowania dotyczy każdego
                      człowieka. Wiara też jest próbą zracjonalizowania sobie pewnych
                      wydarzeń. Kiedy człowiek nie wiedział, skad się biorą pioruny -
                      wymyślił sobie boga piorunów. Jeśli bał się wody - oddawał cześć
                      bogowi wody. Taka racjonalizacja, jaka wiedza.
                      • dlania Re: gemmavera 25.01.08, 11:27
                        No tam, tylko ta nasza europejska racjonalizacja jest oparta na logice formalnej
                        i matematyce.
                        Dla buszmena nie jest problemem, że jakis tam totem jest równoczesnie ptakiem,
                        przodkiem i kawałkiem drzewa. A dla nas podobny dylemat jest najwiekszą
                        tajemnica naszej wiarywink
          • woman_in_love tu sie troche mylisz, czesc kosciolow poczatkowo 23.01.08, 16:23
            kwestionowala boska nature Jezusa. Na skutek przegranej - kosciol
            katolicki i prawoslawny pokonaly wiekszosc z nich (dosc krwawo) -
            wiekszosc chrzescijan uznaje ta boskosc. Czy silowe dowodzenie
            swoich prawd daje jednak absolutna racje? W Polsce ta koncepcje
            wyznawali "bracia polscy", wygnani z Polski w XVII-XVIII wieku.
        • zonka77 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:51
          Dziewczyno a czy ty myślisz że chrześcijaństwo to tylko KK??

          Wiesz z mojego punktu widzenia to wręcz odwrotnie - w KK ciężko mi się doszukać
          chrześcijaństwa...jeśli szukasz duchowej drogi a straciłaś wiarę w wymyślone
          przez ludzi dogmaty to czytaj czytaj i jeszcze raz czytaj Biblię a potem znajdź
          jakiś protestancki zbór i dobrego pastora smile
        • bri Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 16:23
          Nie wierzysz w boskość Chrystusa a wierzysz w piekło? wink
    • syriana Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:28
      ja zrozumiałam, że ta decyzja nie miała wiele wspólnego z grzechami KK w
      przeszłości czy dzisiejszymi jakiś nielogiczności w nauce, ale w odrzuceniu
      przez Więcławskiego koncepcji boskości Jezusa

      to poziom teologicznej refleksji, nad którym pewnie niewielu wierzących duma

      na mnie robi wrażenie droga, którą przeszedł - kapłana do apostaty
      to chyba dowód na to, że jego wiara jest czy była żywa
      • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:31
        syriana napisała:

        > na mnie robi wrażenie droga, którą przeszedł - kapłana do apostaty
        > to chyba dowód na to, że jego wiara jest czy była żywa

        Mnie zachwyca ta potrzeba szczerości wobec innych i wobec samego
        siebie, to nieustanne poszukiwanie prawdy.
      • guderianka Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:33
        Rozwój duchowy- nie musi oznaczać zamknięcia się w kręgu
        chrześcijaństwa. Czasem warto poszerzyć poszukiwania o inne obszary-
        inne kultury i religie
        • beniusia79 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:42
          mam wrazenie, ze wystepowanie z KK staje sie ostatnio bardzo modne.
          coraz wiecej ludzi chwali sie tym, ze wystepuje z Kosciola
          Katolickiego. obserwuje to nawet wsrod wlasnych znajomych. chcesz
          wystapic z kosciola to wystepuj, ale po co chwalic sie tym na lewo
          i prawo? przeciez to osobista sprawa kazeje osoby.
          • rudy_wyjec Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:46
            Przeczytaj artykuł i zanotuj sobie: Węcławski się tym nie chwali.
            • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:53
              Poza tym pozwolę sobie załozyć, że Węcławski ma troche głębsze
              przemyslenia teologiczne niż wwszyscy Twoi znajomi razem wzięci.
              Mnie już pobudził do myslenia - w sumie nie o samo bładzenie i
              grzeszenie kościoła mi chodzi, bo to nie grzech(wink), ale o
              zakłamanie i wewnętrzną sprzecznośc między wymaganiami moznych
              kościoła wobec innych a wobec samych siebie.
              • marzeka1 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:01
                Wczoraj skończyłam czytać książkę, która zrobiła na mnie spore wrażenie, to wydane przez wyd. Znak "Porzucone sutanny"ks.P.Dzedzeja, to zapis rozmów z kilunastoma księżmi, którzy rzucili kapłaństwo, ile osób, tyle powodów i historii: od nadopiekuńczej mamusi, któej mareniem było mieć syna-księdza, przez homoseksualistę, alkoholika po kompletne zrażenie do hierarchii KK. Bardzo ciekawa kisążka, bo nie jest pisana z pozycji taniej sensacji, a pokazuje dramatyczne niekiedy koleje ludzkiego losu. Mi-jako osobie wierzącej- dała sporo do myślenia.
                U ks. Węcławskiego oprócz teologicznych przemyśleń do decyzji o zrzuceniu sutanny z pewnością przyczynił się bardzo gorszący skandal z Poznania, zamieciony-niestety- pod dywan.
                • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:02
                  Marzeka, już nie ks. Węcławskiego, tylko obywatela Węcławskiegowink
                  Tez sie musze pilnować za każdym razemwink
                • guderianka Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:08
                  U ks. Węcławskiego oprócz teologicznych przemyśleń do decyzji o
                  zrzuceniu sutan
                  > ny z pewnością przyczynił się bardzo gorszący skandal z Poznania,
                  zamieciony-ni
                  > estety- pod dywan.

                  nie byłabym tak pewna jak ty. Odejście od KK to nie kwestia
                  grzesznego zachowania się ludzi i utrata wiary w jednostkę,
                  potwierdzenie słabości. Odejście od KK następiło u Węcławskiego w
                  wyniku przemyśleń nad dogmatami wiary KK, miejsca i roli Jezusa.
                  Mój wujek był świadkiem poznańskich wydarzeń- był zniesmaczony,
                  rozgoryczony i zszokowany, odszedł służyć bogu i ludziom w innym
                  mieście, ale nie odszedł od KK
                  • beniusia79 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:12
                    moj znajomy jest gejem. chcial zostac ksiedzem. odszedl jednak z
                    seminarium przed swieceniami. do dzis jednak utrzymuje bliskie
                    kontakty z jendym z ojcow, ktory stoi dosyc wysoko w hierarchi
                    koscienej. jak sobie pomylse ile takich wlasnie osob chodzi w
                    sutannie to robi mi sie niedobrze i zaczynam tracic wiare w to
                    wszystko....
                • croyance Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:22
                  Z tego, ci piszesz, ta ksiazka nie powinna miec tytulu 'Porzucone
                  sutanny' tylko 'Glupie powody, dla ktorych zostalem ksiedzem' big_grin
              • beniusia79 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:02
                wiesz, troche znam historie religii i kiedys gleboko w tym
                siedzialam podobnie jak wielu moich znajomych. wiem, ze moja wiedza
                w stosunku do wiedzy tego pana nie moze sie rownac...sama w
                niektorych momentach zycia przestawalam wierzyc w to co glosi KK.a
                pan wclawki juz wczesniej glosil, ze ma zamiar wystpic z kk czyli
                tak jakby roznosil sie z tym n prawo i lewo.
                • bri Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 16:29
                  Nie uważasz, że to uczciwe ze względu chociażby na jego karierę
                  naukową?
            • beniusia79 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 13:59
              nie chodzilo mi o niego. chodzilo mi o zanjomych i innych, ktorzy
              sie tym chwala...
              • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:01
                Acha. Dziwna ta moda, bo odejście z kościoła wcale nie jest takie
                łatwe, wymaga sporo chodzenia, formalności i czasu.
                • beniusia79 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:09
                  moze w Polsce trwa to bardzo dlugo. w Niemczech to juz moja wprawe
                  w tymsmile
                • croyance Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:25
                  Nieprawda. Ja sie kiedys wypisalam, a potem wpisalam sie na nowo.
                  Wszystko zajelo mi z godzine.
              • rudy_wyjec Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:04
                Taka procesja na Boże Ciało jest - z punktu widzenia niewierzącego -
                chwaleniem się swoją wiarą, a wiara to też przecież sprawa
                prywatna...
                Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a jak zauważyła Dlania
                chwalić się jest w sumie czym, bo wystąpienie z KK nie jest taką
                łatwą procedurą.
                • croyance Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:26
                  Jest, jest.
                  • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:31
                    Croyance, ja swoja widzę nt.apostazji opieram na przekazie
                    medialnym - artykułach o ludziach, którzy miesiącami ścieraja się z
                    hierarchia kościelną, chcąc oficjalnie opuścić kk, rozmowach na
                    forum itp. Gdzie mieszkasz, że tobie było tak łatwo?
                    • croyance Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:38
                      Wtedy mieszkalam jeszcze w Polsce, w Gdansku. Sprawa wygladala tak:
                      poszlam do ksiedza poprosic o 'wypiske'big_grin On powiedzial, ze nie ma
                      sprawy, ale czy moze zapytac, z jakich powodow? Wyjasnilam, ze zyje
                      niezgodnie z nauka KK i nie chce robic mi zlej opinii (hehe,
                      idealistka). On na to, ze podziwia moja postawe, ale osobiscie
                      radzi, zebym przemyslala, bo kwestie kulturowe etc. Ja, ze nie, nie,
                      jestem zdecydowana. On westchnal, dal mi swiadectwo chrztu i kazal
                      napisac do Kurii. Napisalam, kuria sie zgodzila, ksiadz przy mnie
                      wykreslil mnie z ksiegi. Czasami prosza o swiadkow, ale nie zawsze.
                      Zaraz napisze o wpisaniu, czekaj, mam telefon
                      • croyance Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:43
                        'mu' zlej opinii
                        • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:45
                          croyance napisał:

                          > 'mu' zlej opinii

                          Domysliłam sięwink
                          Czekam na cd.
                          • croyance Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 15:28
                            Przepraszam, wisialam na telefonie big_grin
                            Ciag dalszy.
                            Po jakims czasie postanowilam wpisac sie na nowo. Przemyslalam to i
                            owo i takie tam. W kazdym razie, poszlam do mojej parafii jeszcze
                            raz i powiedzialam, ze zmienilam zdanie. Ksiadz znowu kazal mi
                            napisac do Kurii. Napisalam, on zaznaczyl w ksiedze, ze jestem
                            znowu 'in' big_grin Jedyne, co musialam zrobic, to 'publiczne wyznanie
                            wiary' - pusty kosciol, ja i ksiadz - ksiadz jako swiadek, ja jako
                            wyznajacy wiare. Wyznalam (specjalna formula) i formalnosci stalo
                            sie zadosc.
                            • dlania Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 15:44
                              Powiem Ci, Croyance, że rzadko spotyka się osoby tak powaznie
                              traktujace swoją przynależnośc do organizacji religijnej, jak Tywink
                              • croyance Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 16:25
                                Eee .. eee ... nie jestem pewna, czy zasluguje na pochwale. Troche
                                moze tak, ale troche uwiodlo mnie tez efekciarstwo takiej postawy :-
                                ( No, bylam mloda i tego ... a teraz jestem ... hmm, madal mloda,
                                ale troche jakby madrzejsza big_grin
                      • dirgone Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:46
                        Gdyby to było tak łatwo wszędzie...
                        U mnie to najchętniej by prosili o 50 świadków (a ja nie znam nawet dwóch, bo to
                        mają być katolicy praktykujący) i wiem, że robią cyrki nie z tej ziemi. Już
                        kilkanaście razy się wybierałam żeby to załatwić, ale opowieści znajomych mnie
                        do tej pory skutecznie od tego odwodziły (bo ja leniwa jestem z natury).
                • beniusia79 Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 14:30
                  a myslalam, ze "zapisac" sie na nowo do kosciola nie jest tak
                  latwo...
          • bri Re: Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 16:26
            Beniusiu - niestety większość Polaków nie ma możliwość wstąpić w
            szeregi wiernych. Ponieważ prawie wszyscy jesteśmy ochrzczeni możemy
            sobie najwyżej wystąpić wink
            • jklk Tomasz Węcławski wystąpił z KK 23.01.08, 22:28
              Szkoda, szkoda, że wystąpił. Same rydzyki w tym Kościele zostaną...
              Co się jaki porządniejszy ksiądz trafi, to zrzuca sutannę. A tu do
              tego jeszcze wystąpił z Kościoła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka