Moja córeczka skończyła właśnie 8 miesięcy a ja miesiąc temu
wróciłam do pracy. Ale zastanawiam się nad zmianą przede wszystkim
dlatego ze nie jestem zadowolna z zarobków.Ogólnie to i tak nie
zarabiam źle, ale biorąc pod uwagę branże w której pracuję i
doświadczenie mogłabym znacznie więcej. NO i w sumie to obraziłam
się trochę na moją obecną firmę za to jak zostąłam potraktowana
będąc w ciąży - wiem ze moi koledzy dostali niezłe podwyżki, tylko
nie ja - bo byłam w ciąży

Choć prawie całą ciąże przechodziłam do
pracy a zwolnień miałam w sumie 3 tygodnie. Także jestem trochę
zdemotywowana i rozglądam się Za inną. Miałam własnie pierwsze
rozmowy i oczywiście żadnej propozycji jeszcze nie dostąłam ale
zaczełam się zastanwiać jakby to było gdyby mi się udało. Czy tak
naprawdę nowa praca i lepsze zarobki są tego warte. W obecnej pracy
mam ten komfort że wychodzę o 16 bo jeszcze karmię, umowę na stałe,
poza tym mój mąż naprawdę dobrze zarabia, także ta ewentualna
dodatkowa kasa w sumie niewiele by zmieniła. Chodzi o moją ambicję,
o to że po okresie siedzenia w domu mam sporo energii i mam nawet
ochotę na taką zmianę i że źle się z tym czuję że zarabiam ile
zarabiam wiedząc że inni dostają więcej, a wcale więcej nie
robią/nie umieją. Ale boję się ze taka zmiana nie wyszłaby mi na
dobre, kończyłabym najprawdopodobniej koło 18 więc w ciągu tygodnia
czasu dla dziecka nie zostawałoby za dużo. Poradźcie mi co robić, a
raczej co sądzicie, bo i tak decyzję muszę podjąć sama. O której wy
kończycie pracę i jak to zdaje egzamin?