Dodaj do ulubionych

Znowu chciałam się zabić

01.02.08, 12:03
To jest chyba jedyne miejsce, gdzie teraz mogę to jakoś z siebie
wyrzucić. Jeśli nie macie czasu,nie czytajcie. Musze to gdzieś
wylać. Wczoraj znowu chciałam to zrobić. Mam już nawet zaplanowane
jak i co. Nie wiem tylko gdzie,bo nie chce,żeby mąż mnie znalazł w
domu. Boję się. Bo nie chcę tego robić. Boję się,że przyjdzie taki
moment,że nie zapanuję nad sobą.
Jestem wykończona. Fizycznie i psychicznie. Zawsze byłam pogodna i
radosna. Kiedy urodziłam dziecko,wszystko zamieniło się w jeden
wielki stres i piekło. Boli mnie wszystko-
plecy,kregosłup,ręce,nogi,kolana. Nie mogę się schylać,nie mogę
kucać,klękać,normalnie się ruszać. Ale robię to. Robię to,bo nie mam
wyjscia. Cały dzień siedzę sama z dzieckiem w domu. Z
dzieckiem,które wymaga ciagłego biegania,ciagłej atencji,ciągłego
pilnowania. Z dzieckiem,które nie uśnie u nikogo innego na
rękach,które drze się w niebogłosy,kiedy nie widzi matki dłuzej niż
pół godziny. Które nie chce siedzieć w wózku i każe się nosić nawet
na spacerach. 24 godziny na dobę z dzieckiem. Uwiązana. Raz
wyszłam,zostawiając syna z ojcem. Po powrocie zastałam dziecko
zachrypnięte od płaczu. Poczułam się podle. Mąż wie o moich
problemach,nie raz mu mówiłam. Chce mi pomóc,ale nie umie. Nie wie
jak. Doszło do tego,że ostatnio błagałam go o pomoc,tak się
przestraszyłam. Byłam w drodze po sznurek...
Kiedy wrócił do domu,powiedział,że na pewno niedługo będzie lepiej i
zmienił temat. Zabolało. Mąz jest kochany,naprawdę. Ale nie umie
rozmawiać ze mną na ten temat. Nie umie mi pomóc. Zresztą dziwię mu
się,że jeszcze ze mną jest. Jestem okropna. Wyżywam się na nim,nic
mi się nie podoba,na nic mu nie pozwalam. Mówię mu tak przykre
rzeczy...nie panuje już nad słowami. Nie chce taka być. Kocham męża.
Rodzice mieszkają daleko. Teściowie w ogóle nam nie pomagają. Moi
rodzice tylko finansowo. Moja mama nie reaguje na mój płacz i
narzekanie.
Moja najlepsza przyjaciółka mieszka za granicą. Nasz kontakt jest
utrudniony,więc właściwie czuję się tak,jakby jej nie było.
Znajomi,koleżanki zawsze tylko mówią: Musimy się koniecznie umówić!
Zawdzwonię,to się jakoś spotkamy. Nikt mnie nie odwiedza. Tylko
obiecują. Nikt nie dzwoni,nie przychodzi do mnie.
Wiem,że powinnam iśc do lekarza, z moim ciałem i psychiką. Nie mam
kiedy. Nie mam nawet z kim na pół godziny dziecka zostawić. Mąz
pracuje do wieczora,więc odpada. A ja nie daję rady. Boli mnie całe
ciało,do tego stopnia,że wieczorami nie mogę zasnac z bólu i płaczę.
Mam dosc życia. Bardzo kocham mojego synka i męża. Dlatego nie wiem
co robić. Nie ufam już sobie. Kilka miesięcy temu kolega popełnił
samobójstwo,a ja myślę: „jak mu dobrze,chwila bólu i po
wszystkim...”.
Nie oczekuję,że ktoś mi tu pomoże,rozwiaże problemy. Mam cichą
nadzieję,że kiedy podzielę się tym wszystkim z innymi,to będzie mi
lżej...
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:04
      a szukałas pomocy u specjalistów?
    • agao_72 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:08
      jesteś fatalnie zmeczona i wygląda to wszystko na depresję lub
      jakieś inne zaburzenie. idź do lekarza, zapewne dostaniesz
      antydepresanty i po 203 tygodniach brania powinno już być lepiej.

      dodatkowo - dziecko ma oboje rodziców i może postaraj sie powolutku
      nauczyć malucha, ze tato to fajny usypiacz. zamiast rąk nosidło lub
      chusta i powoli "odklejaj" dziecko od siebie.

      jeśli chcesz pogadać odezwij się na priva
    • triss_merigold6 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:09
      Istnieją urlopy - niech mąż weźmie kilka dni wolnego a Ty idź do
      psychiatry (nie potrzebujesz skierowania) i do psychologa. Do
      psychiatry po leki antydepresyjne i poprawiające nastrój a do
      psychologa po konsultację i rozmowę. Bezwzględnie zażądaj tego od
      męża, bo skończy się tragedią. Pracuje? Jak większość. Ale Twoje
      zdrowie jest ważniejsze, bo jesteś w stanie wymagającym
      natychmiastowej pomocy.
      • lila1974 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:23
        Tu nie ma na co czekać!
        Nie wynajduj przyczyn, dla których nie możesz iść do lekarza ...
        bierz dziecko do wózka i pędź do psychiatry. Nikt Cię przecież z
        gabinetu nie wyprosi, a jeśli miałby ochotę to zwyczajnie na to nie
        pozwól.

        To co teraz wydaje Ci się nie do przeskoczenia stanie się dużo
        łatwiejsze, gdy lekarz dobierze Ci odpowiedni lek.

        Idę o zakład, ze Twoje dolegliwości fizyczne są efektem depresji.
        Jesli Twoja psychika nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia, wóczas
        wołą o pomoc poprzez dolegliwości fizyczne. Obserwowałam to zjawisko
        z bliska na osobie z rodziny, jak również zawodowo.

        Zapewniam Cię, że odpowiednio dobrany lek pomoże również na Twoje
        relacje z mężem i spojrzenie na dziecko. Jestem tego najlepszym
        przykładem. Nie czuląm się tak fatalnie jak Ty, a wręcz przeciwnie
        jestem pogodnie nastawiona do życia, a jednak zauważylam, że moje
        zachowanie w stosunku do córek nie jest normalne i w te pędy
        pobiegłam do psychiatry. Podobno terapia farmaceutyczna będzie
        trwała rok - nie mam nic przeciwko, skoro jej dobre działanie widzę
        od pierwszej przyjętej tabletki.

        To żaden wstyd iść do psychiatry. To najlepsze co mozesz dla siebie
        zrobić, bo choć teraz nie wierzysz, aby ktoś był w stanie Ci pomóc,
        to spróbuj. Jesteś w tej chwili odpowiedzialna nie tylko za swoje
        zdrowie psychiczne, ale również za zdrowie psychiczne i psychiczny
        rozwój swojego dziecka. Za dużo jest dzieci, ktore padają ofiarą
        problemów emocjonalnych i psychicznych swoich rodziców - nie pozwól,
        by Twoje było jednym z nich.

        Trzymam za Ciebie kciuki!!!
    • martaad Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:15
      powinnaś natychmiast udać się do lekarza,uwierz mi wiem co mówię bo
      czułam dokłądnie to samo co i ty.Psycholog lub psychiatra na pewno
      ci pomogą-wiem to z własnego doświadczenia.nie zamykaj się w
      domu ,tylko z dzieckiem w czterech ścianach bo to tylko pogarsza
      sprawę,może tylko wydaje ci się że jesteś sama?może twój mąż mógłby
      wziąć parę dni zwolnienia,urlopu albo opieki na dziecko żebyś ty w
      tym czasie mogła zająć się swoim zdrowiem?przecież ty też jesteś
      ważna,musisz być w pełni sił żeby podołać wszystkim zajęciom
      domowym.A może masz zaprzyjaźnioną sąsiadkę,która mogłaby zostać
      przez godzinkę z twoim dzieckiem?a może mogłabyś prosić o pomoc
      rodzinę,rodzeństwo?otwórz sie na innych,rozejrzyj w koło ,na pewno
      jest ktoś kto może ci pomóc.A tej pomocy na pewno
      potrzebujesz.trzymaj sie ciepło,myśl pozytywnie,jestem z
      tobą,pamiętaj,że jutro będzie nowy dzień i na wszystko spojrzysz
      inaczej.myślami jestem z tobą.
    • nini6 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:17
      Dziewczyno, idź do lekarza, nawet ogólnego , powiedz mu jak się czujesz.
      Wspólczesna medycyna działa cuda, jeśli chodzi o leki na złe samopoczucie.
      Resztki energii skieruj na wizytę u lekarza a nie na wyprawę po sznureik!
      Naprawdę nie warto się tak męczyć, skoro dobrze dobrany lek pomoże ci w dwa-trzy
      tygodnie, odzyskasz radość życia, zobaczysz! Też przez to przechodziłam, łącznie
      z samobójczymi myślami.
      Jesteś potrzebna synkowi, jak leki zaczną działać zaczniesz się cieszyć dzieckiem smile
      Pozdrawiam serdecznie.
    • mikolla Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:38
      jak chcesz pogadac podaj mi swoj nr gg.
    • mama_dominika Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:39
      Kochana, a skąd Ty jesteś? Bo jak z Olsztyna to zaraz do Ciebie
      pojadę i razem z dzieciakiem zawiozę Cię do tego lekarza.
      Przypilnuję małego jak będziesz w gabinecie. Odezwij się, tylko nie
      na priva, bo poczty nie odbiorę.
      A jeśli nie z Olsdztyna, to może znajdzie się któraś z obecnych,
      która będzie mogła zrobić to samo w Twoim mieście?
      • mikolla Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:41
        Brawo Dominika! W koncu jeden głos rozsądku!
      • inez21 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:43
        No własnie napisz z z jakiego jesteś miasta!!!!!
        I jak najszybciej idż do lekarza!!!!!
        W takim stanie pomogą ci tylko dobrze dobrane leki. I życie zowu
        wróci do normy!!!!!!!!!
        Nie wstydz się, nie czekaj, szukaj pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • marghe_72 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:43
      Weź dziecko do lekarza
      Walcz
      • weaksoul Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:45
        Nie jestem z Olsztyna,ale z drugiej strony Polski.Dziękuję
        Wam,dziewczyny,nie będę Was obarczać moja osobą...
        • mikolla Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:46
          podaj mi gg, z checia pogadam z tobą
        • mama-zuza Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:52
          Napisz skad jestes!!
          • weaksoul Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:53
            Nie chcę za bardzo pisać skad jestem,bo wiem,że kilka koleżanek
            wchodzi na to forum....
            • mama_dominika Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:59
              No właśnie, a czy jest w tym coś złego? Może to właśnie one mogłyby
              Ci pomóc w pierwszej kolejności. Może jesteś zbyt skromna? Nie ma
              sięc czego wstydzić, jak tu są, to znaczy, że też matki i mają swoje
              problemy.
              P.S. Mi też napisz na priva swoj nr gg, bardzo proszę.
        • niutaki skąd jesteś kobito, napisz nie wstydź się 01.02.08, 12:53
          pomożemy Ci, na pewno ktoś się znajdzie.
        • mama_dominika Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:55
          Powiedz skąd jesteś, na pewno znajdzie się jakaś dziewczyna z
          pobliża, która choćby znajdzie czas, coby się spotkać i pogadać, bo
          jak pisałaś znajomi jedynie to planują dalekosiężnie.

          Najważniejsze, to żebyś miała świadomość, że nie jesteś na świecie
          sama i nie wychodziła z założenia, że nie chcesz nikogo obarczać
          swoją osobą! Obarczaj, nawet nie wiesz ilu dookoła jest ludzi
          życzliwych, nie poddawaj się swojej skromności, to jest
          niepotrzebne. Nawiąż kontakty na gg - tu dziewczyny są chętne jak
          widzisz. Ja gg niestety nie mam (tak jak poczty), ale nie dałabym Ci
          spokoju, gdybym tylko miała takie możliwości.

          Poza tym pomyśl o jeszcze jednym - poddając się chcesz osierocić
          swoje dziecko? Pomyśl jak ono będzie potem żyło - dlatego musisz
          walczyć o siebie. Jeśli nie lekarz to ktoś, z kim można pogadać i
          bez skrupułów obarczyć go swoją osobą.

          Jak chcesz możesz napisać na mojego priva, wtedy napewno odczytam w
          domuwink
    • weaksoul mikolla 01.02.08, 12:51
      GG wysłałam Ci na skrzynkę
    • mikolla Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:54
      Nie mam nic na poczcie, podaj mi jeszcze raz na ten adres
      mikolla1@wp.pl
      • brahantelma Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 12:57
        Dziewczyny, uważacie że ktoś kto chce popełnić samobójstwo, rozpisuje się o tym na forum? Gdyby chciał to zrobić to by zrobił, a nie rozgłaszał o tym całemu światu. Naiwne jesteście.
        • weaksoul brahantelma 01.02.08, 12:59
          Nie che tego robić!!!!!!!!boje się że to zrobię!!!!!!!!
          • niutaki weaksoul napisz na gazetową n/t 01.02.08, 13:07

        • mama_dominika Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 13:02
          brahantelma napisał:

          > Dziewczyny, uważacie że ktoś kto chce popełnić samobójstwo,
          rozpisuje się o tym
          > na forum? Gdyby chciał to zrobić to by zrobił, a nie rozgłaszał o
          tym całemu ś
          > wiatu. Naiwne jesteście.


          Jesteśmy i dobrze nam z tą naiwnością. Po co takie komentarze? Z
          nudów?
        • morgen_stern Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 13:05

          brahantelma napisał:

          > Dziewczyny, uważacie że ktoś kto chce popełnić samobójstwo,
          rozpisuje się o tym
          > na forum? Gdyby chciał to zrobić to by zrobił, a nie rozgłaszał o
          tym całemu ś
          > wiatu. Naiwne jesteście.


          Jak widać, niewiele wiesz na ten temat, więc się nie wypowiadaj.
          Samobójcy prawie zawsze wysyłają do otoczenia sygnały o swoich
          zamiarach, mniej lub bardziej jednoznaczne, to krzyk rozpaczy i
          prośba o pomoc. Autorka wątku właśnie to robi.
        • marghe_72 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 14:56
          brahantelma napisał:

          > Dziewczyny, uważacie że ktoś kto chce popełnić samobójstwo,
          rozpisuje się o tym
          > na forum? Gdyby chciał to zrobić to by zrobił, a nie rozgłaszał o
          tym całemu ś
          > wiatu. Naiwne jesteście.

          a wołanie o pomoc coś Ci mówi?
    • morgen_stern Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 13:01
      Masz galopującą depresję, ale dobra wiadomość jest taka, że to się
      leczy wink tylko musisz pójśc do lekarza. ZRÓB TO.
    • asia06 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 13:03
      A jakie duże jest Twoje dziecko? Podejrzewam, że jakieś 9 miesięcy,
      niecąły rok w każdym razie. Zachowanie Twojego dziecka jest bardzo
      podobne do zachowania mojej małej, gdy była w tym wieku. Niektóre
      dzieci tak mają. Matki, które są z dzieckiem cały czas, są niejako
      uwiązane, bo dla dziecka stanowią swoisty azyl.

      Był czas, że też wszystko mnie bolało. Że też się bez dziecka ruszyć
      nie mogłam. Dodatkowo mieszkam za granicą, więc i spotkania
      towarzyskie w miłym, starym gronie odpadały.

      Co na ból? Oprócz wizyty u lekarza oczywiście. To moga byc niedobory
      witamin i mikroelementów. Spróbuj brać magnez i wapń. A najlepiej
      oczywiście zrób badania.

      Co na poprawę nastroju? To, że taki stan jest tylko przejściowy, że
      z czasem dziecko dorośleje i wszystkie kłopoty znikają, a uśmiech
      dziecka pozostaje. Podobne problemy rzeczywiście przezywałam tak do
      ukończnie przez małą roczku. A od skończenia 1,5 roku jest w ogóle
      rewelacyjnie.

      Co mogę powiedzieć na pocieszenie? To, że chyba większość z nas ma
      podobne problemy. Że trzeba mimo wszystko próbować zostawić z kimś
      dziecko, a zadbać trochę o siebie. Że niekoniecznie trzeba czekać,
      aż koleżanki przyjadą. Można pojechać do nich. Że do lekarza pójść
      trzeba, choćby prywatnie w sobotę. Albo z dzieckiem na ręku. Też się
      da. A jak malec popłacze... Czasmi trzeba powiedzieć trudno. A
      czasmi wystarczy pół godziny samotnego relaksu, jak mąż z pracy
      wróci.

      Trzymaj się i pamietaj, że to tylko taki okres przejściowy, że
      maluch wyrasta i jest coraz lepiej. Że potem akceptuje już inne
      osoby i zajęcie się sobą nie jest takie trudne, jak obecnie. głowa
      do góry. Jak chcesz, możesz pisac na priv. Będę cię wspierać.
    • soemi Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 13:04
      Ogromnie Ci współczuję. Pomyśl, że zostawiłabyś na świecie 2 osoby, które
      kochasz. Pomyśl o synku, który zostałby bez mamy. Domyślam się, że trudno Ci się
      wybrać do lekarza, ale to jedyne wyjście. Trzymam kciuki smile Nie załamuj się, idź
      po pomoc a napewno ją dostaniesz.
    • deela Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 15:42
      klasyczna depresja indifferent musisz szukac pomocy specjalisty KONIECZNIE
      • anetuchap Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 17:08
        To na pewno depresja!!!
        Jeśli chcesz,to pisz na priv,chętnie z Tobą porozmawiać.
        Też przechodziłam depresję więc wiem,co czujeszsad
        A jeśli jesteś z Trójmiasta,to chętnie się spotkam.
        A z lekarzem umów się jak najszybciej!!!!!!!!!!!!
    • weaksoul Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 17:48
      Dziewczyny,bardzo Wam dziękuję za wsparcie. Tym,które chciały moje
      gg,wysłałam na pocztę gazetową.Nie wiem czy dotarły;/ Wiem teraz,że
      muszę znaleźć siłę,żeby pójśc do specjalisty.Muszę walczyć.Mam
      nadzieję,że zbiorę w sobie siły. Narazie tylko płaczę,ale naprawdę
      dzięki Wam poczułam się lepiej i ten cholerny sznurek jakoś mniej
      mnie kusi. Mam nadzieję,że to nie jest chwilowe.
      • asia06 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 19:43
        No, pójść do specjalisty i sama sobie dać kopa w..., że w ogóle tak
        myślisz. Specjaliści pewnie pomogą, a i sama sytuacja się zmieni na
        tyle, że zaczniesz się po prostu inaczej czuć.
    • gacusia1 Odbierz poczte gazetowa! 01.02.08, 18:06

    • p3nisista [...] 01.02.08, 19:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • net79 Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 20:18
      tu masz gg 7164042
      Ja jestem z Trójmiasta i tu mogłabym ci służyć pomocnym ramieniem...
      w razie potrzeby pisz, będę wspierać mentalnie, pisz...
    • asia_i_p Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 21:39
      Gadu gadu nie mam, ale napisz do mnie na gazetowego
      asia_i_p@gazeta.pl. Druga strona Polski w stosunku do Olsztyna to
      mogę byc ja.
      Trzymaj się jakoś. Pokaż ten wątek mężowi - zostaw przypadkiem
      otwarty czy coś. On po prostu nie zdaje sobie sprawy jakie to
      poważne.
      Kochana, napisz koniecznie.
      • gardeniaa Re: Znowu chciałam się zabić 01.02.08, 22:42
        powinniście na kilka godzin zatrudnić opiekunkę do dziecka, żebyś mogła trochę
        odetchnąć
        i koniecznie idź do lekarza!!!
        • majan2 Re: Znowu chciałam się zabić 05.02.08, 14:45
          Tris ma racje, maz na urlop ty do lekarza, dziecko popłacze i nic mu ni bedzie.
          wyjdz z domu bez dziecka,zadzown do znajomych i powiedz, ze bardzo ci zalezy na
          wyjsciu. Twoj zły stan odbiaj sie na dziecku, wiec to zrobisz nie tylko dla
          siebie ale dla całej rodziny. Moze nasiz list do meza?
    • weaksoul Re: Znowu chciałam się zabić 04.02.08, 11:05
      Chciałam bardzo podziękować,jeszcze raz,wszystkim,które zechciały mi
      pomóc. I przeprosić,że nie do wszystkich odezwę się na gg. Nie
      dlatego,że nie chcę. Brak czasu mi na to nie pozwala. Ale naprawdę
      doceniam chęć pomocy,rozmowy. Dzięki dziewczyny!
      • lucyn77 Re: Znowu chciałam się zabić 04.02.08, 12:57
        Nie będę, się powtarzać. Wg mnie wszystko już zostało powiedziane przez
        koleżanki. Jestem z Gliwic. Naprawdę nie masz czego się wstydzić. Jeśli
        okazałoby się ze mieszkamy nie daleko, to jestem otwarta aby Ci pomóc.
        Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
    • kalokabb Re: Znowu chciałam się zabić 05.02.08, 15:19
      To chyba czas na wizyte u psychologa, wierz mi ja tez to przechodziłam, ale
      wygrałam sama ze sobą. Jesli sobie nie radzisz i nie możesz liczyc na nikogo idź
      do psychologa, on nie będzie Cię oceniać, oskarżać, popatrzy na Twój problem
      Twoimi oczami i na pewno Ci pomoże. Trzymaj się ciepło kisskiss
      • alexandrabrown Re: Znowu chciałam się zabić 05.02.08, 22:13
        powtorze slowa poprzedniczki, przelam strach i udaj sie do
        specjalisty!!i to jak najpredzej!!ja tez przeszlam przez ten
        koszmar.wybieralam sie do specjalisty przez bardzo dlugi czas,ciagle
        szukajac wymowek.w koncu sie przelamalam i otrzymalam tak potrzebna
        pomoc.teraz zycie znow jest cudowne mimo,ze rodzina mieszka daleko i
        przewaznie jestem sama z moja coreczkasmile))glowa do gory, na pewno
        dasz rade!!!
        • sjanna Re: Znowu chciałam się zabić 07.02.08, 12:21
          Weaksoul, jestem z Wrocławia (właściwie z okolicy),
          temat depresji itp. jest mi bliski (i teoretycznie i praktycznie). Mam małe
          dziecko, drugie w drodze, mam samochód, trochę czasu - jeśli tylko czujesz, że
          to Ci jakoś pasuje, napisz na gazetowego maila, umówmy się, zawiozę Cię do
          dobrego lekarza, może do psychologa też. Popilnuję synka.
          Znam to, o czym piszesz. Mi się udało. Tobie też się uda, bo troszkę chcesz.
          Teraz może dla dziecka, potem też dla siebie. Poczujesz wiele razy, że warto
          było się z tego stanu wygrzebać, naprawdę! Pozdrawiam, Sjanna.
    • zebra12 Jeśli mogę Ci pomóc...jestem z Krakowa 07.02.08, 19:37
      Moje gg: 244 68 65
      Odezwij się!
      Pogadamy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka