06.02.08, 10:26
przeszkadzaloby wam jesli byscie zarabialy wiecej niz maz/partner??U
mnie jest aktualnie taka sytuacja....co prawda my dopiero zaczynamy
wspolne zycie(od roku razem).Dotychczas bylam przyzwyczajona ze to
facet zarabia wiecej kasy,zaprasza gdzies,kupuje prezenciki(chodzi
mi o kwiatki a nie pierscionki z brylantami)-tak bylo w moim
poprzednim zwiazku ktory niestety calkowicie nie wypalil.Moj obecny
facet ma mniej kasy niz ja ale za to robi remont w calym domu-sam!!
(jak bylam z poprzednim to nic mu sie nie chcialo i sama z walkiem
biegalam i malowalam),jest zlota raczka(jak moja mala zbila okno
balkonowe to nie zaniosl do szklarza-bo zal siana-tylko sam zalatwil
szybe i ja wstawil-wow!!) tylko nigdzie nie wychodzimy razem....a mi
tego brakuje!Przeszkadza mi ten brak siana na przyjemnosci i mam
taki skryrty zal do facta o to.....ze nie zarabia wiecej......ale z
drugiej strony to on dopier konczy studia (w wieku 26lat-pozniej
zaczal).....ech...to sobie pomarudzilam.
Obserwuj wątek
    • kraina.marzen Re: pieniadze 06.02.08, 10:28
      Po ch..porownujesz obecny zwiazek do poprzedniego?
      • deela Re: pieniadze 06.02.08, 10:29
        a czemu TY go nie zaprosisz gdzies?
        godnosc stracisz czy jak?
        bo facet MUSI?
        bez sensu
        wspolczesne pseudofeministki psia kosc
        • mama-zuza Re: pieniadze 06.02.08, 10:39
          zapraszam go!!Wyciagam go do znajomych!!Wtedy idziemy.....wyglada to
          tak:
          ja sie pytam:pojdziemy do X?
          on odpowiada:jak chcesz to mozemy
    • broceliande Re: pieniadze 06.02.08, 10:28
      Dla mnie prezenciki to dziewiętnasty wiek. Jak całowanie w rączkę i
      otwieranie drzwi.
      Ja zarabiam raz więcej raz mniej od męża, bo oboje mamy firmy i
      rówżnie nam idzie. Takie życie.
    • wieczna-gosia Re: pieniadze 06.02.08, 10:29
      a dlaczego nigdzie nie wychodzicie razem i nie kupuje ci prezentow? Bo jesli was
      po prostu nie stac to rozumiem, ale jesli was jako pare stac, to wystarczy
      troche inaczej rozlozyc pieniadze jakie dokladacie na wspolne zycie, by on mogl
      za knajpe czy kino zaplacic.
      • mama-zuza Re: pieniadze 06.02.08, 10:36
        Nie wiem czy ja juz przesadzam czy co ale brakuje mi troche
        romantyzmu u nas.....zeby zaprosil mnie do knajpki na kolacje albo
        na piwko.....gdziekolwiek!!Mowie mu o tym(nie czekam az sie sam
        domysli) na co on odpowiada ze nie ma siana(nienawidze tego
        tekstu),mi nie chodzi o to by majatek na mnie wydawal ale o sam
        gest....albo ze nie ma czasu....A my przeciez mlodzi jestesmy!!a sie
        czuje czasem jak bym byla zonka z 20letnim stazem co przyjdzie obiad
        zrobi,posprzata itp a rozrywka dla niej jest obejrzenie z mezem
        filmu na kompie(moj uwielbia ogladac filmy rozne i ciagle je sobie
        sciaga).Nie jestem materialistka ale chcialabym byc
        troszke"rozpieszczana" przez swojego faceta
    • hrabina_murzyna Re: pieniadze 06.02.08, 10:31
      Nie przeszkadzałoby mi, zarabiam więcej i w 4 literach mam
      prezenciki, bo mogę je sobie sama kupić kiedy chcę, jakie chcę i za
      ile chcę. A jako bonus zyskałam jeszcze niezależność i spokój, że
      bez męskich gaci w pralce też sobie poradzę. I tak mi dobrzesmile
    • rita75 Re: pieniadze 06.02.08, 10:31
      > przeszkadzaloby wam jesli byscie zarabialy wiecej niz maz/partner??


      dlaczego ma to prezszkadzac? Bo np. patriarcjalnie ulozony swiat
      wymaga, by kobieta odgrywala posledniejsza role niz facet?
      • rita75 patriarchalnie nt. 06.02.08, 10:36
    • kali_pso Re: pieniadze 06.02.08, 10:32
      mama-zuza napisała:

      > przeszkadzaloby wam jesli byscie zarabialy wiecej niz maz/partner??



      Mnie nie- a mojemu facetowi?
      Nie umiem powiedziećwink




      Przeszkadza mi ten brak siana na przyjemnosci i mam
      > taki skryrty zal do facta o to.....ze nie zarabia wiecej......ale
      z
      > drugiej strony to on dopier konczy studia (w wieku 26lat-pozniej
      > zaczal).....ech...to sobie pomarudzilam.


      Nie rozumiem- skoro zarabiasz więcej a lubisz się bawić, to Ty
      przejmij inicjatywę. No chyba, że bardziej niz brak pieniędzy
      przeszkadza Ci jego domowy charakter?winkP

      To Ty pisałas kiedys o facecie, który krzywym okiem patrzy na Twoje
      eskapady z koleżankami, kiedy on pilnuje Twojego dziecka w domu?;0P
      Jak widać, problem nadal trwa.....pamietaj tylko o jednym- wieksze
      pieniądze zawsze będzie mógł zarabiać- usposobienie mu sie raczej
      nie zmieni, więc zastanów sie jeszcze....
    • madziaaaa Re: pieniadze 06.02.08, 10:33
      współczuję temu Twojemu facetowi....
      Znalazł sobie dziewczynę materialistkę....
      • hrabina_murzyna Re: pieniadze 06.02.08, 10:38
        Madziaaaaa nie przesadzasz? To nie materialista tylko typowy
        bęcwałowaty facet. I nie o kasę tu chodzi, a o charakter,
        zainteresowanie partnerką. I tego tu zabrakło.
        • mama-zuza Re: pieniadze 06.02.08, 10:44
          nie jest bęcwałowaty.....nie o to chodzi...Robi remont w łazience bo
          ja narzekalam ze jest brzydka,jak go poprosze o pomoc w czyms tam to
          pomaga(kiedys caly dzien robil dla mnie prezentacje),mala moja
          zaakceptowal i moj ojciec go uwielbia....zainteresowanie wg.niego on
          wykazuje tylko ze ja cholera tego nie widze(?!)
          • hrabina_murzyna Re: pieniadze 06.02.08, 11:22
            mama-zuza napisała:

            > nie jest bęcwałowaty.....

            Moja droga, jak już zrozumiesz, że każdy osobnik płci męskiej jest w
            jakimś stopniu bęcwałowaty i charakteryzuje się niezwykłą
            tępowatością umysłu w sytuacja dla nas płci pięknej oczywistych to
            zaręczam Ci, że życie będzie piękniejsze i przestaniesz sie martwić
            pierdołami.
    • nisar Re: pieniadze 06.02.08, 10:39
      Zawsze zarabiałam dużo więcej niż partner, kto by to nie był smile))
      (Kulczyk się na mnie nie zdecydował).
      W związku przeszkadza mi ogólna "nierównomierność", tzn. jeśli ja
      mam na łbie wszystko, od zupki dla dziecka poczynając, na zarobieniu
      na nowy samochód kończąc. Jeśli natomiast wszystko jest rozłożone
      względnie sprawiedliwie, to jakie ma znaczenie kto ile kasy
      przynosi?
      Doskonale sprawdza się w takim przypadku nasz domowy system - każdy
      daje do wspólnego kotła wszystko co zarobi, poza ustaloną kwotą X,
      która zostaje na prywatny rozkurz. W ten sposób on się nie dziwi, że
      kolagen kosztuje dwie stówy, a ja - po cholerę mu kolejna książka za
      trzysta złotych (dla mnie o tym samym co dwadzieścia poprzednich).
      Każdy też ma swoją kasę (tę kwotę X) na to, by tej drugiej stronie
      kupić prezent czy zafundować pizzę. Niemniej po paru latach robi się
      to już nieco z przymrużeniem oka, czego i Tobie życzę.
      • mama-zuza Re: pieniadze 06.02.08, 10:45
        Mamy wspolna kase:
        Co tydzien do koszyka kazdy wrzuca okreslona kwote(kazdy ta sama) i
        to jest na wydatki domowe-jedzenie itd. reszta siana co nam zostanie
        to jest na nasze osobiste wydatki(czyli kazdy ma swoje)
        • madziaaaa Re: pieniadze 06.02.08, 10:49
          a może to z nim o tym pogadaj?
          • mama-zuza Re: pieniadze 06.02.08, 10:55
            co mam mu powiedziec?"kochanie za malo zarabiasz,wez w koncu zacznij
            przynosic wiecej siana do domu"czy ze nieodpowiada mi to ze ja
            zarabiam wiecej niz on?
            Mowilam nie raz ze trzeba bedzie sie postarac o wieksze zarobki.
            • purpurowa_komnata Re: pieniadze 06.02.08, 10:59
              mama-zuza napisała:

              > Mowilam nie raz ze trzeba bedzie sie postarac o wieksze zarobki.
              W tej sytuacji: Kto proponuje ten wykonuje winkDlaczego On się ma
              bardziej starać.Może to Ty masz większe możliwości?
            • melmire Re: pieniadze 06.02.08, 11:00
              Kurcze, wiesz co, zloz wymowienie, w ogole nie bedziesz zarabiac, i problem ci
              sie rozwiaze.
            • gryzelda71 Re: pieniadze 06.02.08, 11:00
              Skoro drażnie cię określenie siano,czemu samo go uzywasz?
              Juz wiedz twój następny związek:co mam robic ma kase zaprasza mnie,ale nic nie robi w domusmile))
              • kali_pso Re: pieniadze 06.02.08, 11:02
                No toż taki był poprzedniwinkP
                Czas więc na pana duzo zarabiającego i nie mającego zachamowań przed
                domowymi pracamiwink
                • gryzelda71 Re: pieniadze 06.02.08, 11:10
                  Masz racje.Obawiam się ze pan ideał nie istnieje.
              • madziaaaa Re: pieniadze 06.02.08, 11:04
                jednak zuza jesteś materialistką...
                Żaenua...
            • kali_pso dlaczego z nim jesteś? 06.02.08, 11:11
              Bo jakoś tak z Twoich postów wynika, że przede wszystkim dlatego, że
              nie jest tamtym. Macie inne charaktery, niedopasowani osobowościowo
              jesteście.
              Czasami zwyczajne niebycie tym_co_ skrzywdził i umiejętność naprawy
              spłuczki w sedesie to za mało, aby tworzyć udany związek.
              • mama-zuza Re: dlaczego z nim jesteś? 06.02.08, 11:23
                napisałam o poprzednim związku dlatego ze z niego wyniosłam takie a
                nie inne przyzwyczajenia....Pytam sie was poprostu o kwestie
                piebiedzy:czy zwracacie na to uwage czy nie?I zaznaczam rowniez ze
                zarabia mniej ale jest zlota raczka w domu-co naprawde doceniam i
                jestem z niego dumna.Również staram sie o większe zarobki.
                A w naszym zwiazku jest raz lepiej a raz gorzej.Każdy z nas ma swoje
                doswiadczenia,przyzwyczajenia ale sie dogadujemy.
                • madziaaaa Re: dlaczego z nim jesteś? 06.02.08, 11:26
                  skoro pytasz, to odpowiadam: nie przywiązuję wagi do tego które z nas wiecej
                  zarabia.
                  A teraz ja Cię spytam: mieszkanie jest Twoje, czy jego?
                  Z czyich pieniędzy płacone by było za remonty, naprawy, itp?
                  • mama-zuza Re: dlaczego z nim jesteś? 06.02.08, 11:33
                    Mieszkanie po moich rodzicach-czyli mozna powiedziec ze moje.Za
                    remonty placilismy ze wspolnej kasy chociaz facet nie raz bral ze
                    swojej kieszeni na to...pokoj nasz umeblowany jest meblami ktore sam
                    kupil,rachunki placimy z kasy od moich rodzicow(dostaje bo jeszcze
                    studiuje i z tego powodu mniej zarabiam-bo na studia tez musze czas
                    poswiecac)
              • mama-zuza Re: dlaczego z nim jesteś? 06.02.08, 11:29
                jestem z nim dlatego ze mnie zafascynowal,pokochalam go za jego
                spokoj i bycie dojrzalym....za to jak dba o mnie,jak potrafi ze mna
                rozmawiac....Moge na niego liczyc w kazdej sytuacji...za to ze sie
                dla mnie stara(co nie zawsze widze-np.dla niego naprawa spluczki to
                jest dbanie o mnie!-bo jemu to nie przeszkadza)
                • hrabina_murzyna Re: dlaczego z nim jesteś? 06.02.08, 11:43
                  Zuza Ty to się w głowę stuknij, bo im dalej w las tym bardziej nie
                  wiesz czego chcesz.
      • e_r_i_n Re: pieniadze 06.02.08, 13:06
        nisar napisała:

        > W związku przeszkadza mi ogólna "nierównomierność", tzn. jeśli ja
        > mam na łbie wszystko, od zupki dla dziecka poczynając, na
        > zarobieniu na nowy samochód kończąc. Jeśli natomiast wszystko jest
        > rozłożone względnie sprawiedliwie, to jakie ma znaczenie kto ile
        > kasy przynosi?

        Sie podpisze.
        Wychodze z zalozenia, ze jak chcemy miec rowne prawa, to powinnismy
        na siebie nakladac rowne obowiazki. W tym podobny udzial w
        utrzymaniu domu. Ale ostatecznie nie ma znaczenia, kto zarabia
        wiecej. Dla mnie nie ma. Dla mojego meza owszem, traktuje to
        ambicjonalnie, wiec sie stara zarabiac wystarczajaco smile.

        Kwestia wyjsc i prezentow - wyjscia inicjujemy oboje. Raz ja, raz
        on. To w temacie innych watkow, ktorych ostatnio mnostwo -
        rozmawiamy o tym, czego od siebie oczekujemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka