Dodaj do ulubionych

Gry i zabawy ;-)

06.02.08, 21:40
Ech, wspominałyśmy dziś z przyjaciółką stare dobre czasy, kiedy
podczas spotkań towarzyskich grało się w różne gry zbiorowe, podczas
których rozwijało się wyobraźnię, logiczne myślenie bądź też można
się było zdrowo wyśmiać wink

Z karcianych pamiętam oczywiście pana, czyli ch.., w którego nigdy
nie lubiłam grać, podobnie jak tysiąca, nieśmiertelnego remika,
makao (uwielbiałam)i dupę biskupa (tu było najweselej).

Z towarzyskich to oczywiście w latach wcześniejszych Państwa i
Miasta (u goroli podobno nazywało się to Inteligencja - bez sensu,
jak to u goroli heheh), gra bez nazwy, która polegała na zgadywaniu,
jaką postać (fikcyjna lub nie) ma się na myśli - zadawało się
pytania, odpowiadało się "tak" lub "nie" i rewelacyjne zagadki.Jest
to np. historyjka z tajemniczym zakończeniem, zadaje się pytania i
trzeba dojść, dlaczego stało się to, co się stało - regularna
zgadywanka detektywistyczna, super, dwie jeszcze nawet pamiętam.
Przyjaciółka opowiadała mi jeszcze o grze w Mafię, ale dla mnie to
kosmos, nigdy o tym nie słyszałam. Jakaś gorolska gra tongue_out

No i jeszcze kości, wcześniej Chińczyk (lub wersja Człowieku, nie
irytuj się), Monopol i Fortuna (pamiętacie, jaki to był szał?), a
już dużo później scrabble, które kocham do dziś.

Fajnie było, siedziało się w kupie, integrowało, było wesoło... To
se ne wrati...

A wy co pamiętacie?
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 21:48
      ja w makao grywalam, w remika tez, byl takze w pewnym momencie szal na szachy smile
      w historyczny upadek japonii smile oczywiscie tez na bioli gralismy smile
      gdzies tma w podstawowce panstwa i miasta byly i niesmiertelny flirt hihi wink to
      byla dopiero beka
    • demarta Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 21:51
      no jak to co?! KALAMBURY oczywiście!
      gra się w dużym gronie podzielonym na dwie drużyny. umawiacie sie na
      dziedzinę: tytuły filmów, ksiązek, przyslowia, cokolwiek. jedna
      osoba danej drużyny pokazuje co ma na myśli, nie używajac słów. jego
      drużyna ma odgadnąć hasło. i potem ta drużyna wymyśla kolejne hasło,
      które delegat drużyny przeciwnej ma pokazać swoim. jak sobie
      przypomnę "pokorne ciele dwie matki ssie", "łuk erosa", "tramwaj
      zwany pożądaniem" czy totalnie abstrakcyjny "dyskretny urok
      burżuazji" to na samo wspomnienie pękam ze śmiechu wink))
      • enilka Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:03
        No i jeszcze gra w statki! Rysowało się pole swoje i przeciwnika i
        zgadywało, gdzie "wróg" umieścił swoje smile
        A pamiętacie sznurek, który zaplatało się pomiędzy dłoniami i
        nastepna osoba musiała to chwycić, żeby coś z tego było? Ostatnio na
        imprezie komuś się to przypomniałao, pamiętałyśmy 3 pierwsze ruchy a
        potem klops.
        • demarta Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:06
          no i guma do skakania. i kabel. i w ślepca przy trzepaku. a
          najfajniejsze były podchody gdzieś w lesie, nie tam takie w środku
          miasta.
          • gardeniaa Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:13
            pamiętam grę w fanty, która mnie bardzo stresowałasmile
            wstydziłam się śpiewać
            wolałam coś oddać a potem przy odrobinie szczęścia za coś innego wykupić

            i moje ulubione szachy, szkoda, że nie mam z kim teraz grać
      • nilgau Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:18
        chiński upadek japonii
        kapsle
        kości
        butelkawink
      • tyssia Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:24
        A gre w "butelke" znacie? my w to grali tzn przekręcało si butelką i
        wtedy na dwie osoby padalo i wymyślalo sie "rozkaz" czyli co te
        osoby musialy zrobic heheh
        • morgen_stern Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:26
          Znamy, ale to nie była gra towarzyska tylko erotyczna wink
    • net79 Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:18
      mafia najlepsza w dużym gronie i koniecznie po blancie...
      Z najwcześniejszych lat pamiętam piaskownicowego "noża", sznur,
      klasy, guma, państwa i miasta oraz zbijak i baze na dachu pewnego
      zakładu wytwórczego
      monopol, chińczyk, fortuna rodzinne;
      karty ze starszymi kuzynami
      ale i tak chiciorem były podchody na starym mieście, a później na
      terenach leśnych... normalnie teraz bym się zbawiła z chęciąsmile))
    • virtual_moth Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:26
      Najlepsza gra zbiorowa wszechczasów to oczywiście brydż, wcale nie taki
      "elytarny" i trudny jak go malują, wiele nocek zarwanych (często się mówi o tych
      nockach przy brydzu, a to dlatego, że zaczynało się w sumie po południu i nie
      moglo przestać)

      Wcześniej grywałam w "jakie zwierze masz na mysli", ale nie pamiętma regułwink

      Obecnie gra rpg online, lepsza niz brydż.
    • demarta Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:26
      a w pomidora graliście? na wycieczkach szkolnych miodzio!!!
    • majmajka Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:39
      Panstwa i miasta, Yoker (Remik), w tysiaca, w pana. To tyle co mi do glowy przychodzi. Najbardziej lubilam w Yokra grac i w tysiaca. W Ch...nie. Byla jeszcze szczerosc, to bylo strasznesmile- wszystkiego
      mozna bylo sie dowiedziec, bo trzeba bylo powiedziec prawde.
      • majmajka Jeszcze w paciorki 07.02.08, 08:09
        Kolorowe koraliki turlalo sie do "ducka"smile- tzn. do dolku.
        • dorcia1234 Re: Jeszcze w paciorki 07.02.08, 08:36
          kółko i krzyżyk
          państwa - rysowało się koło na ziemii, wybierało państwo a potem za pomocą kija dokonywało się zaboru ziem. Nikt nie chciał być ZSSR...
          pchełki
          klasy
          no i z chłopakami w Króla
    • melmire Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 22:44
      Nikt nie gral w kropki? gralo sie w zeszycie w kratke, oczywiscie na lekcjach.
      Teraz znajomi maja fajna karcianke : na kartach sa sylaby, rzuca sie kostka zeby
      wiedziec czy sylaba ma byc na poczatku slowa, na koncu, w srodku czy byle gdzie.
      Zabawa na czas, w kolku , czas odmierza..tykajaca bomba, ktora w pewnym momencie
      wybucha.
      No i oczywiscie Munchikin, chyba w Polsce nieznany niestety.
      • hipopotamama Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 07:58
        Ha ha pamiętam kropki tylko u nas nazywało się to "pyrki".
        Uwielbiałam grać w państwa-miasta, nad Fortuną też spędziliśmy niejedno rodzinne
        popołudnie, no i nieśmiertelne: remik i tysiąc (koniecznie w wersji trio). Z
        podwórkowych to pamiętam "w noża" (o zgrozo!) i "w puszkę" (pudełko po paście do
        butów).
        Swego czasu namiętnie grywałam w grę, która nazywała się bodajże Mancala(?) i
        polegała na przekładaniu kolorowych kamyczków. Ni w ząb nie pamiętam o co w tym
        chodziło.
    • mika_p Re: Gry i zabawy ;-) 06.02.08, 23:22
      W wojnę - ale nie w karty, tylko na kartce. Dzieliło się ją na pół, kazdy
      rysowal swój arsenał na swojej połowie, a potem też na swojej połowie rysowało
      się kropkę (dużą) długopisem, składało kartkę i od drugiej strony poprawiało
      kropę, żeby an połowie przeciwnika powstał ślad. Jak dotknął lub zakrył coś z
      arsenału, to mu się to zamazywało. Wygrywał ten, ktoremu coś zostało wink)

      W karty graliśmy w wojnę, w dupę biskupa, w durnia, w tysiąca, w gapę, w kibel ;D

      W Państwa-Miasta też.

      A w starszym wieku w Eurogame (podobne do Monopoly), scrabble.
      Jeszcze w liceum grywaliśmy w tysiąca i brydża. A na studiach w makao - we
      trojkę jeszcze było ok, ale w szóstke już zgroza, bo każdy znał inne zasady i
      wszystko wychodziło w praniu big_grin
    • koralik12 Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 07:02
      Teraz też są fajne gry. Kupiłam mężowi na urodziny grę planszową "Filary ziemi",
      bardzo fajna, można grać już w dwójkę albo max 4 osoby. Już wciągamy znajomych.
      Nie była tania, 130zł ale fajna.
    • hipopotamama Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 08:03
      A czy ktoś zna karciankę "Kent"?
      Pamiętam, że dobierało się dwie pary-zespoły i przy jakiejś sekwencji kart
      dawało się partnerowi tajemne znaki i wtedy on krzyczał "Kent" i był punkt.
      Przeciwnicy mogli przechwytywać znaki hasłem "stop Kent".
      Qurde chętnie bym w to pograła gdybym znała zasady wink
      • dorotamakota1 Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 12:05

        hipopotamama napisała:

        > A czy ktoś zna karciankę "Kent"?
        > Pamiętam, że dobierało się dwie pary-zespoły i przy jakiejś sekwencji kart
        > dawało się partnerowi tajemne znaki i wtedy on krzyczał "Kent" i był punkt.
        > Przeciwnicy mogli przechwytywać znaki hasłem "stop Kent".
        > Qurde chętnie bym w to pograła gdybym znała zasady wink



        pl.wikipedia.org/wiki/Kent_(gra)
    • majmajka Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 08:38
      Nie wiem czy ktos juz mowil, ale w grzyba sie skakalo i w gume od rana do nocy, az nogi puchnely.
    • babsee Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 08:56
      Dupa biskupa mnie wruszyłyscie smilezapomnialam o tym a tez gralam!
      Moja ukochana gra w karty to byla Kanasta.
      A zrecznosciowa to w bierki.
      • beata985 Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 09:30
        skakanka, guma i hula hop-przekazałam ostatnio te gry mojej córce,
        skacze jak najęta-tylko nie pamiętam kolejnosci jak sie w gumę
        skakało.
        a w ziemniaka grałyscie???
        kilkanascie osób w kólku+piłka-kto nie odebrał wchodził do srodka,
        kucał a reszta tak odbijała piłkę, zeby osoby będące w kółku
        dotkliwie to odczuli.
        • beata985 Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 09:31
          odczułysmile
          a i jeszcze ciągłe przesiadywanie, zwisanie z trzepaka oj a wielki
          on był
    • renkag Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 09:58
      A w pikuty nie grałyście w piaskownicy (rzucanie nożem do piasku,
      ale jakoś w odpowiedni sposób).
      I w dwa ognei i zbijaka. I w Króla Mura!!!!
      • elkusia Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 11:37
        no i jeszcze w Mistera (układało się kolorowe patyczki a druga
        strona musiała odgadnąc układ)
    • lila1974 Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 12:33
      W karty grałam od zawsze smile
      - kuku, wojna, cygan zwany oszustem, nieco później w 358, remika,
      makao, pokera, a dziś najczęściej w tysiaca i wyścig pokoju.

      Karty wolałam bardziej niż dyskotekę. Jeśli biegłam rodziców prosić,
      by pozwolili mi dłużej gdzies posiedzieć, to z reguły było wiadomo,
      ze rżniemy w karciory.

      Karty towarzyszą mi przez całe życie. Nawet w liceum na przerwach
      grałyśmy w karty, czym zaraziłyśmy inne klasy i w końcu podziemny
      bufet zmienil się w jaskinię karciarzy smile


      Z gier umysłowych - w "Państwa, miasta" i prosze mi tu nie wmawiać
      jako gorolce żadnej Inteligencji. Ja Zachodniopomorzanka i mój kuzyn
      łodzianin znaliśmy tylko nazwę "Państwa, miasta" i zapisywaliśmy
      tony kartek na wakacjach u cioci w Sulejowie smile

      Chętnie tez grywałam w statki, nawet jako stara baba, u mnei w
      firmie z chłopakiem, który wóczas obsługiwał centralkę
      telefoniczną tongue_out

      Na topie była zabawa w "syfa", gdyż nieopodal mojego rodzinnego domu
      było liceum a na jego terenie tzw. "ścieżka zdrowia" z przeróżnymi
      ustrojstwami. Jedna z "drabinek" nadawała się idealnie, by w owego
      syfa grać. Tym, co nie pamiętają, bądź kompletnie nei wiedzą, o czym
      bredzę, wyjaśnię, że jedna osoba zostawałą na ziemi, inne wspinały
      się na wyskości. Ta z dołu próbowała piłką trafić w tych u góry, jak
      trafiłą jegomość złaził z drabinki, dostawał literkę "s" i teraz
      próbował trafić w kogoś innego. Zabawa trwałą dotąd, aż ktoś
      wreszcie uzbierał wszystkie literki i wyszedł na "S-Y-F-A" smile

      Zabawa w "Adwokata" również była popularna. Przeważnie bawiliśmy się
      w nią w klasie. Jedną osobę wyrzucało się za drzwi, gremialnie
      ustalało się o jakim przedmiocie lub osobie będzie zagadka, a potem
      choralnie odpowiadało "tak/nie" na pytania delikwenta z korytarza.

      Na podwórku popularny był "zbijak", "dwa ognie", "zgadnij co mam na
      myśli", "ciemne-
      piwko", "guma", "klasy", "siatkówka", "jedynku", "król" a wszelkie
      rekordy popularności bił badminton i ping-pong.

      Za grzdyla bawiliśmy się oczywiście jeszcze w "raz-dwa-trzy ... baba
      Jaga patrzy" i "sklep meblowy".

      Bliskość lasu i wszelkiej maści zarośli sprawilą, ż edzień bez
      zabawy w chowanego był dniem straconym. W ruch szły również skakanki
      i zabawa w szczura ... oj, cała masa tego byla.

      Nawet w bingo grywaliśmy na tarasie u jednego kolegi, a jego mama
      smażylą nam frytki smile

      Jestem maniaczką gier i dziś próbuję w ten swiat wciągnąć moje
      dziewczynki. W karciory już zaczęłyśmy - wojna i makao, ale w
      wydaniu gry karcianej witch. W warunkach ciasnoty fizycznej, bądź w
      celach spacyfikowania rozszalałej dziatwy grywamy w "co to za
      melodia" i "adwokata". Powolutku uczę Konstancję gry w statki. Gry
      planszowe rownież są w użyciu.

      W mile dzionki, gdy wychodzimy na podwórko próbuję wciagnąć
      dzieciaki w gry, które pamiętam z własnego dzieciństwa - przeważnie
      z dobrym skutkiem smile

      GRY są lekiem na całe zło smile
      • yazmine Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 13:02
        Do tej pory gramy w karty , zwlaszcza 358, makao, remik i z Młodym w
        wojne smile
        Na czasie jest tez u nas chinczyk, scrable, eurobiznes lub monopl,
        kółko i krzyzyk, statki i czasem rewelacyjne panstwa miasta smile
        Ale marzą mi się czasy, kiedy skakało się w gumę, teraz raczej za
        stara jestem... Niezły obciach wyskoczyc na podworko w wieku 28 lat
        i skakac w gumę big_grin
        • morgen_stern Re: Gry i zabawy ;-) 07.02.08, 13:15
          Nie gadaj, ja mam 33 i bym chętnie poskakała, tylko nie mam z kim wink
          Ale chyba jednak nie na ulicy, np. u kogoś w ogródku hehe
    • majka003 Mafia była najlepsza:) 08.02.08, 15:22
    • joanna515 Re: Gry i zabawy ;-) 08.02.08, 16:21
      Zbijak, dwa ognie, makao, dupa biskupa! Boże, jak to można się długo śmiać z
      takiej głupoty wink) moja najulubieńsza to oczywiście butelka! wink i pytanie-
      rozkaz: na pudełku od zapałek na każdej ściance były litery P lub R, co wypadło
      trzeba było spełniać smile
    • reteczu Re: Gry i zabawy ;-) 09.02.08, 13:52
      Karty:makao,oko,król, wojna,piotruś,oszukaniec,dureń

      Właśnie ... przygotowania do oka wyglądały tak:
      dzieciarnia przynosiła słodycze, owoce i kładła na stole.
      Obok stołu stawiało się wiadro zimnej wody i szklankę.
      Kto miał oko, mógł zjeść coś ze słodyczy lub owoc, a kto był
      najdalej od oka, wypijał pół szklanki wody.
      I tym sposobem moja siostra kiedyś wypiła trzy czwarte kubła zimnej
      wody.

      Piłka: dwa ognie, jajo, zbijak,noga, ręczna, siatkówka
      Ringo
      Na lodowisku hokej, że mucha nie siada!
      Chowany, berek
      Planszówek moc,obowiązkowo chińczyk,warcaby,
      Oczywiście też wojny, inteligencje miastami - państwami też
      zwane,kropki,statki,ciepło-zimno.

      Piłka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka