Dodaj do ulubionych

A może by tak uśpić tych dziadków...

12.02.08, 18:51
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9652795&rfbawp=1202837464.185
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 18:56
      Hmm, a ich wina konkretnie na czym polega? Poza tym, ze pewnie byl
      to nagly, nespodziewany atak i nie zdazyli zareagowac?

      I znowu rottek, czy rottkopodobny- kurde, po co ludziom takie psy??
      • wiklinowa.zatoka Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 19:00
        Obstawiam, że zostawili małą z psem na podwórku.Żeby pilnował. Pewnie niebawem
        dowiemy się więcej.
      • jak_matrioszka Re: 12.02.08, 20:03
        > I znowu rottek, czy rottkopodobny- kurde, po co ludziom takie psy??

        A po co ludziom pudle, spaniele i te male lyse szczurki w ubrankach dla lalek?

        Na czym polega wina i na kim ciazy? - na to pytanie moga odpowiedziec tylko znajacy cala sytuacje. Nie ma podstaw do dyskusji na ten temat na podstawie notatki z gazety.
        "...już na terenie ich posesji, dziewczynkę zaatakował pies..."
        "...rottweiler prawdopodobnie wyciągnął niemowlę z wózka, a następnie ciężko pogryzł..."
        A dziadkowie stali i patrzyli? Czy moze tak jak ktos napisal, zostawili dziecko samo i poszli? Nie ma ani slowa o tym ze bronili dziecka...
        • wiklinowa.zatoka Re: 12.02.08, 20:21
          A dziadkowie stali i patrzyli? Czy moze tak jak ktos napisal, zostawili dziecko
          > samo i poszli? Nie ma ani slowa o tym ze bronili dziecka...

          Dokładnie tak to widzę.
          • raczek47 Re: 12.02.08, 21:31
            Z tej notatki można wnioskować, że był to obcy pies, który dostał
            się na posesję dziadków; co do szybkiej reakcji-trudno wymagać od
            starszych ludzi błyskawicznych reakcji,nie wiadomo w jakim byli
            wieku, ale starsi ludzie mają często spowolniony tryb reagowania
            np. ze względu na zażywane leki.Trudno im tez było wezwać
            natychmiast pomoc,jesli znajdowali się na własnym podwórku za
            zamkniętą furtką.
            Autorka wątku powinna na drugi raz głeboko się zastanowić, zanim
            napisze podobnie obraźliwe słowa: "uśpić dziadków", może należy
            usypiać ludzi, którzy bezpodstawnie obrażają innych? Pod rozwagę i
            więcej kultury.
            • wiklinowa.zatoka Re: 12.02.08, 21:37
              Nie był to obcy pies - to już wiadomo, mówili o tym m.in. w Wydarzeniach. Nie
              wyobrażam sobie braku reakcji, kiedy pies wyszarpuje niemowlę z wózka. Nie
              wierzę,że nie zdążyliby nic zrobić. Upieram sie przy swoim - zostawili dziecko
              samo. A jeśli tak, podtrzymuję wyrażenie 'uśpić dziadków'.Zamiast psa.
        • lola211 Re: 13.02.08, 11:12
          Znasz przypadki zagryzienia ludzi , dzieci ,przez spaniele czy yorki?
          Idiotycznego porównania dokonalas.
          Rottki ciesza sie zła slawa i jak widac- zasłuzenie.W takim razie -
          po co komu taki pies? Nie ma innych- zrównowazonych?
      • haganna Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 21:27
        Ich wina polega na tym, że zostawili dziecko bez opieki.
        Po prostu spało sobie w wózku na zewnątrz. Ciekawe co dziadkowie
        robili w tym czasie. I dlaczego pies biegał samopas po podwórku,
        kiedy pod ich opieką było małe dziecko.
    • wiklinowa.zatoka Miałam rację... 12.02.08, 21:41
      wiadomosci.onet.pl/1691134,11,item.html
      • zuzanka79 Re: Miałam rację... 12.02.08, 21:45
        No dobrze, ale ja domniemywam, a raczej jestem pewna, że był to
        nieszczęśliwy wypadek, a nie zaniedbanie. Tymbardziej, że pies nie
        był obcy. Myślisz, że co? Dziadek zostawia wózek przed domem ze
        śpiącą wnuczką. Babcia wychodzi tylnym wyjściem, wypuszcza psa z
        kojca, do domu wchodzi dziadek, pies przewraca wózek, zabiera
        dziecko ... tak? BZDURY NAD BZDURAMI.
        • wiklinowa.zatoka Re: Miałam rację... 12.02.08, 21:49
          O jakim "nieszczęśliwym wypadku" mówisz? Zostawianie dziecka samego przed domem
          to bezmyślność, a nie zdarzenie losowe. Szczególnie, jeśli na podwórku znajduje
          się wielki pies. Ględzenie typu "pies powinien byc w kojcu" jakoś do mnie nie
          przemawia. Powinien, tylko kurczę, dziwnym trafem nie był.
      • dirgone Re: Miałam rację... 12.02.08, 21:49
        No i co? Świętą się czujesz z tego powodu? Może pójdziesz i naplujesz tym
        ludziom w twarz? Toż to nic przy tym, że życzysz im śmierci.
        • wiklinowa.zatoka Re: Miałam rację... 12.02.08, 21:51
          Czuję sie wkurzona z tego powodu. Setki podobnych zdarzeń jak widać niektórych
          nie nauczyły rozumu. A jeszcze bardziej mnie wkurza, jak łatwo sie tych dziadków
          rozgrzesza. Bo przecież samemu robi się podobne rzeczy, mam, rację?
          • zuzanka79 Re: Miałam rację... 12.02.08, 21:58
            Zbyt łatwo osądszasz innych! Kto dał Ci takie prawo! Przecież tej
            dziewczynce to życia nie wróci.
            • jak_matrioszka Re: Miałam rację... 12.02.08, 22:10
              A w czym pomoze uspienie psa? A przeciez takie rozwiazanie jest najczesciej
              stosowanym ...
              • dorotamakota1 Re: Miałam rację... 13.02.08, 10:28
                jak_matrioszka napisała:

                > A w czym pomoze uspienie psa? A przeciez takie rozwiazanie jest najczesciej
                > stosowanym ...

                W zapobiegnięciu kolejnej tragedii.
                Popieram to co zostało wyżej napisane.
                Po co ludziom takie agresywne rasy? Na jaką cholerę potrzebne bestie
                niebezpieczne jak bomba zegarowa?
                • sylwiawkk Re: Miałam rację... 13.02.08, 17:43
                  dziewczyny ja to normalnie was nie rozumiem
                  zadajecie takie glupie pytanie a po co komu takie agresywne psy
                  to co na całym swiecie uspijmy rotwailery i wszystkie temu podobne
                  bo to niebezpieczna rasa
                  muzułmanów też wytłuczmy bo to terroryści
                  przecież nie da sie zniszczyc wszstkiego co niebezpieczne
                  poprostu trzeba z tymi psami mądrze postepować a nie usypiać
                  szkada dziecka jeszcze bardziej rodziców ale też uważam że to był
                  wypadek
                  i nawet posune sie do tego że pies usłyszał jak sie dziecko obudziło
                  i chciał sie nim zaopiekować tylko mu nie wyszło z deczka
                  • lola211 Re: Miałam rację... 13.02.08, 19:12
                    To nie sa głupie pytania.O jakim ty usypianiu piszesz? Jesli nie
                    bedzie popytu, nie bedzie tez podazy.Po prostu ci, ktorzy te psy
                    rozmnazaja, zaprzestana procederu na taka skale widzac, ze nie ma
                    chetnych.Jesli sie utrudni ludziom posiadanie takiego zwierzaka, to
                    ograniczy sie liczbe przypadkowych wlascicieli, nie umiejacych
                    wlasciwie takiego psa wychowac.
                    Jest tyle roznych ras, nadal nie wiem, po co komu pies, o ktorym
                    wiadomo, ze moze byc niebezpieczny? ze ryzyko jest wieksze niz w
                    przypadku innych ras?
      • kali_pso Re: Miałam rację... 12.02.08, 22:38
        Jest taka koncepcja psychologiczna, która dowodzi, że ci, którzy
        najgoręcej pomstują na innych w jakiejś sprawie, najprawdopodobniej
        sami mają na sumieniu te same lub podobne zaniedbania, przewiny. To
        takie oczyszczanie wewnętrznewinkP


        Wiklinowa_zatoko - my Cię rozgrzeszymy, spokojniewink
        • wiklinowa.zatoka Re: Miałam rację... 13.02.08, 10:06
          Podaj proszę jakiś konkretny opis i nazwę tej - pożal sie Boże koncepcji
          psychologicznej. Jeśli zaś jej nie ma, lepiej sie nie kompromituj.
    • raczek47 do wiklinowej.zatoki 12.02.08, 22:21
      I cóż z tego,ze triumfujesz, przytaczając kolejne fakty-dowody
      bemyślności dziadków dziewczynki.Nikt Ci nie dał moralnego prawa, by
      w tak krzywdzący sposób mówić o starszych ludziach, którzy , jak
      podaje notatka są w głębokim szoku.Zawiniła bezmyślnosć-i tu mam do
      Ciebie pytanie, wiklinowa.zatoko- czy w takim razie nalezałoby
      usypiać wszystkie matki, dziadków, członków rodziny, którzy
      np.bezmyślnie wyskakują do sklepu na "5 minutek po chlebek",
      zostawiajac maluchy same w domu? czy należałoby uspić tę nieszczęsną
      matke Białorusinkę z Wrocławia, która wyszła na moment do sklepu, a
      dzieci w tym czasie wypadły z okna? Czy usypiać te wszystkie matki,
      które zostawiają dzieci w wózkach pod sklepami, narażając je na
      porwanie, pogryzienie pzrez bezpańskiego kundla, wypadnięcie?czy
      usypiać rodziców, którzy nie zapinają dzieci w fotelikach?
      Bo to tez jest bezmyślnosć, mogąca doprowadzić do ragedii.
      Bardzo proszę o odpowiedź i moralne jej uzasadnienie.
      • moninia2000 Re: do wiklinowej.zatoki 12.02.08, 22:29
        To moi rodzice dawno byliby juz uspieni-wychodzili na wielogodzinne
        imprezy, gdy spalysmy, a gdy czasem ktoras sie obudzila mowili, ze
        ida na strych wieszac pranie i zaraz wroca....

        To, co napisalas jest straszne, artykul tez, to co sie stalo..sad
        Na ogol nie czytam takich rzeczy, przypadkiem weszlam na posta i
        weszlam w link i...brak mi slow.
        Kazdemu zdarza sie zrobic cos bezmyslnie lub "na chwilke" tlko,
        nawet najlepszej matce jak sadze..
      • jollyvonne Re: do raczek47 - starsi ludzie i bezmyslnosc 13.02.08, 00:18
        Patrzac na srednia wieku rodzacych teraz i srednia wieku rodzacych jedno
        pokolennie wstecz, to trudno przypuszczac zeby opisywani w artykule "dziadkowie"
        byli niedoleznymi staruszkami, jak to sugerujesz. Dziadkowie roczniakow moga
        miec niewiele ponad 40 lat, czesto sa to osoby przed 50-tka, a juz sytuacja gdy
        sa to emeryci 70+ sa naprawde zadkoscia.

        Bezmyslnosc to nie przestepstwo, ale czy moze byc usprawiedliwieniem kazdego
        zla? Jakie jest moralne uzasadnienie?
        Koledzy szkolni rozebrali i sfilmowali dziewczyne, a ta z tego powodu popelnila
        pozniej samobojstwo. Sa niewinni, bo usprawiedliwia ich bezmyslnosc?
        Ktos wypija spora ilosc alkoholu, a nastepnie siada za kierownice i wjezdza w
        grupe ludzi na przystanku. Smierc ponosza dwie osoby, ale kierowca jest
        niewinny, bo przeciez nikt nie zaprzeczy ze prowadzenie po pijanemu to bezmyslnosc?
      • kicia031 do raczka 13.02.08, 16:32
        tak, uwazam ze takich ludzi powinno sie moze niekoniecznie usypiac,
        ale na pewno pozbawic mnozliwosci krzywdzenia wlasnych dzieci i
        wnukow. Moze wysterylizowac?
    • asia_i_p Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 22:23
      Dziewczyny mające domy i ogródki - nie zostawiacie wózków ze
      śpiącymi dziećmi na tarasie albo w ogródku przy drzwiach
      balkonowych? Dziewczyny mające balkony - nie zostawiacie dzieci w
      wózkach na balkonie? Nigdy?
      • kali_pso Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 22:45
        Ja zostawiałam.
        Moja matka ma w domu dobermana. Mały wychowywał się z tym psem.
        Kiedy otwierał oczy w wózku lub łóżeczku, pies juz dawał nam znakiwink
        Pełna symbioza. Wielokrotnie wózek stał na balkonie a obok leżał
        wartownikwinkP
        Miałam szczęście?
        • zuzanka79 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 22:57
          Szczęście? Ja myślę, że żadna z nas - matek - nie jest w stanie
          uchronić swego dziecka czy dzieć przed wszystkimi nieszczęsciami
          tego świata za żadne skarby. Choćby nie wiem co.

        • jowita771 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 14.02.08, 05:34
          kali_pso napisała:

          > Pełna symbioza. Wielokrotnie wózek stał na balkonie a obok leżał
          > wartownikwinkP
          > Miałam szczęście?

          Myślę, że miałaś troche szczęścia. a Twoje dziecko trochę więcej. pewnie
          uważasz, że niemożliwe jest, żeby ten Twój pies zaatakował w takiej sytuacji?
      • jollyvonne Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 00:03
        Zostawialam, ale roczna to juz raczej wyjmowalam z wozka i kladlam na kocyku na
        ziemi, w mysl zasady ze co juz na dole - to nie wypadnie. Nie na ogrodku, ale na
        balkonie.
        Niemowle po przywiezieniu ze szpitala do domu kladlam w koszu na bielizne, tez
        stawianym na podlodze, lozeczka dorobilam sie dopiero jak corka miala ponad rok.

        Mialam w tym czasie CTR, ktorego adoptowalam jako 2,5 rocznego (a wiec juz
        doroslego). Kiedy urodzilam mial prawie 4 lata, wczesniej niemowlakow nie
        widzial. Pies mial w zasadzie wolny dostep do dziecka, ale na poczatku nie byl z
        nim raczej sam na sam, mieszkalam w kawalerce i nie dawalo sie za daleko odejsc.
        Pozniej zdazalo mi sie puscic te dwojke luzem na ogrodzie rodzicow i pojsc w
        drugi koniec na porzeczki - pies byl najlepsza nianka, tylko pieluch zmieniac
        nie potrafil.
        "Tylko po chleb" wychodzilam z dzieckiem w nosidelku i psem przy nodze, wozka z
        dzieckiem nigdy nie zostawialam przed sklepem, jesli juz to pusty.

        Nie, nie jestem idealem, ani nie uwazam sie za osobe ostrozna - wprost
        przeciwnie. Ale to moje dziecko, moj pies i moja wina i odpowiedzialnosc jesli
        cos sie by ktoremus stalo. Bo tylko ja mam swiadomosc konsekwencji czynow, cos
        czego nie mozna oczekiwac po niemowleciu ani czworonogu.
    • kali_pso Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 22:33
      Co za tragedia....co ci ludzie muszą teraz przeżywać..do końca
      swoich dni będą żyć w cieniu tych kilku minut. Straszne.
      • kicia031 Kalipso 13.02.08, 16:35
        moze pomysl o tym, co przezylo dzieko podczas gdy pies je zagryzal.
        Dla dziadkow nie mam ani grama wspolczucia (co innego rodzice, tym
        bardzo wspolczuje) i mam nadzieje, ze tak beda cierpieli do konca
        zycia i ze nigdy sobie tego nie wybacza.
    • malgra Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 12.02.08, 23:19
      nieszczęśliwy wypadek, szczerze współczuję tej rodzinie.
      • shemsi1 wypadek. Nie nalezy ufac zwierzetom 13.02.08, 00:43
        a rotwailer, chocby nie wiem jak spokojny był, moze mu odwalic palma. O tej
        rasie nie mozna powiedziec ze pies jest spokojny.
        te psiury juz maja GENY co widac w tym przypadku.
        nalezy do ras niebezpiecznych i nie mam pojecia po co ludzie kupuja takie psy.
        • dirgone Re: wypadek. Nie nalezy ufac zwierzetom 13.02.08, 08:23
          "Według wzorca jest to pies o doskonałej równowadze psychicznej, pokojowo
          nastawiony do świata, posłuszny. Pewność siebie jest główną cechą charakteru tej
          rasy, podobnie jak upór i samodzielność podobnie jak i skłonność do dominacji
          (ujawnia się to szczególnie u samców).

          Nie jest on z natury agresywny, ale groźnie spogląda na intruza, w którym widzi
          zagrożenie; jeśli utwierdzi się w tym przekonaniu zareaguje, a wówczas trudno go
          powstrzymać. Musi być dobrze wychowany, aby nie zachowywał się agresywnie wobec
          napotkanych psów.
          W domu ten potężny molos respektuje swoją rodzinę i otacza ją opieką. Lubi
          dzieci i czuwa nad nimi, często wykazuje w tym kierunku daleko posuniętą gorliwość.
          Rottweiler potrzebuje sporej dawki codziennego ruchu."
          • plucha Re: wypadek. Nie nalezy ufac zwierzetom 13.02.08, 08:59
            dirgone napisała:

            > Lubi dzieci i czuwa nad nimi, często wykazuje w tym kierunku
            daleko posuniętą gorliwość.

            O, i to jest clou całej sprawy. Moim zdaniem pies nie "zaatakował"
            dziecka, tzn. nie wykazał agresji, a raczej nadgorliwość w chęci
            zaopiekowania się, niestety ludzkie dzieci w przeciwieństwie do
            psich raczej źle znoszą tarmoszenie za kark i noszenie w potężnych
            zębach. Oczywiście nie zmienia to faktu, że stała się tragedia,
            jednak daleka byłabym od posądzania psa o krwiożercze zamiary i
            agresję w stosunku do dzieciaka.
          • shemsi1 skoro tak pieknie to przekopiowałas 13.02.08, 11:29
            to wytłumacz mi, dlaczego sie tyle słyszy o zagryzieniu dziecka własnie przez te
            rase???
            Mam stycznosc z takimi przypadkami na co dzien
            prosze bardzo
            www.aniwet.pl/psyniebezp.htm
            kliknij w rotka.
            to co skopiowałas, to pewnie ze stronki milosników rotków. Oni zawsze tak piszą.
            Na stronkach miosników pit buli tez sie pewnie dowiemy ze są cudowne i łagodne.
            Te rasy maja INSTYNKT.
            Jesli w rodzinie nie znały przez lata płaczu dziecka, to moze taki dostać szału
            na własnie taki dzwiek. Rotek zabija masą ciała, on mało kiedy gryzie, on łbem
            wali az zabije
            • shemsi1 tu z fotkami nawet 13.02.08, 11:43
              www.leczyca.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=58&Itemid=86
              nie macie pojecia ile ludzi kupuje te psy gdy sa mlodzi, nie patrzac na to ze
              pies zyje z 15 lat.
              urodzi im sie dziecko i wyrzucaja te psiury na ulice.
              Buldog amerykanski, mialam z nim kontakt. łapnął szeciolatka za noge. Nic mu nie
              zrobił, tylko drasnął. Pies wyrzucony, przybłeda.
              Lgnął do ludzi dorosłych, widziałam jego oczy gdy spogladał na dzieci.
              do przybycia hycla trzymałam go za obroze. Dla mnie był miluni, ale sztywniał
              gdy spogladał na dzieciaki, a dzieci tam były i sie popisywały.

              taki inny przyklad.
              Gosc na szkoleniu opowiadal czego był swiadkiem.
              Szedł na spacer ze swoim dzikim i szalonym haskim.
              I czesto dołaczał do niego starszy pan z rotkiem.
              zawsze sie smial ze ten pies to wycieraczka taki jest spokojny.
              Pewniego dnia dziewczynka bawiła sie z pieskiem, takim małym, sarenka tzw.
              przed morda rotka przeleciala piłka, sarenka a na koncu dziewczynka która upadła.
              W "wycieraczke" wstapił demon. rzucił sie na te dziewczynke. Dobrze ze był na
              smyczy i starszy pan całej sily musiał uzyc by on jej nic nie zrobil.
              Starszy pan byl potem w szoku, bo tak ten pies sie nigdy nie zachowal jeszcze.
              • jollyvonne Re: tu z fotkami nawet 13.02.08, 14:03
                Moj CTR tez mial wsrod znajomych opinie ciapy nadrabiajacego wygladem. Taka sama
                opinie o nim mial moj Ex, do czasu. Kiedys Ex wybral sie gdzies na rowerze i z
                psem. Pies luzem, droge znal wiec wybiegal dosc daleko na przod i nie bylo go
                widac kiedy Exa zaatakowalo 3 bysiow, bo im sie rower spodobal. Zdazyli Exa
                zdjac z roweru, a wtedy pies wrocil. Polozyl na ziemi jednego, z odbicia skoczyl
                na drugiego, a trzeci w tym czasie zwial ...
                Dla mnie to tez byl szok, spodziewalabym sie ze zacznie ujadac zeby wystraszyc,
                a nie ze da rade dwom drabom w kilka sekund.
                Moje dziecko potrafilo wsadzic mu reke po pache do gardla i wyciagnac dopiero co
                polknieta kosc, ale przy obcych dzieciach pilnowalam go bardzo uwaznie. Bo co
                innego "wlasne szczenie ludzkie", a co innego "obce szczenie" pchajace palce do
                oczu albo ciagnace za uszy. Nawet jesli te obce dziecko widuje sie dosc czesto,
                to dla psa wciaz pozostaje obce.
                • tosina Re: tu z fotkami nawet 13.02.08, 14:08
                  No i tu sie z Toba zgodze. Tez mielismy wielkiego psa,
                  nowowfunlanda.Był oaza spokoju ale jedynie dla nas. Nigdy ale to
                  nigdy nie zostawilabym go wolnego na podworku gdy byly obce
                  dzieci.Podobnie gdy kos obcy probowal wejsc na podworko gdy on
                  pilnował, chodzil po podworku.


      • haganna Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 18:07
        Rozumiem, że szczerze współczujesz tej rodzinie GŁUPOTY.
        O jakim nieszczęśliwym wypadku piszesz? Jeśli ma się psa rasy
        uznanej za niebezpieczną i nie pilnuje się tego psa, to powinno się
        ponieść odpowiedzialność karną za niedopilnowanie zwierzaka.
        Inna sprawa, że powinni odpowiadać również za pozostawienie dziecka
        bez opieki.
    • wiklinowa.zatoka Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 10:04
      Odpowiadając hurtem na wcześniejsze posty:
      1.Bezmyślność (głupota) nie jest czynnikiem uniewinniającym przy spowodowaniu
      śmierci człowieka.
      2.Oceniam tych ludzi takim samym prawem, jakim oceniam nietrzeźwych jeżdżących
      samochodem i powodujących wypadki.
      3.Zgadzam się, że prawdopodobnie pies chciał po swojemu zaopiekować się
      dzieckiem. Pies nie musi myśleć rozsądnie, dziecko też nie, ale dorośli ludzie,
      którzy podejmują się opieki nad nim - po stokroć tak!
      4.Nie,nie zostawiłam dziecka samego przed domem, ani w wózku ani bez. Co więcej,
      gdybym widziała tak pozostawione dziecko w towarzystwie psa, na mur wezwałabym
      policję.
      5.Tak, matki które zostawiają dzieci w domu na 5 minut i idą do sklepu,
      zostawiają wózki przed sklepem - i wszystkie tym podobne - są nieszczęsne i
      strasznie durne.
      • joe_stru po co to gadanie... 13.02.08, 10:29
        ... gołym okiem widać,że cała ta zatoka wiklinowa jest taka mądra,
        już taka mądra, że z tej mądrości zgłupiała bidula trochę. I tyle.
        Ukłony.
      • tosina Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 10:34
        Rozumiem iz jestes włascicielka wszelkich madrosci , ktorymi to co
        krok obdarowujesz innych. Ok nalezy do Ciebie prawda objawiona. I co?
        POczulas sie lepiej obrzucajac tych ludzi błotem, zyczac im smierci ?
        Oni sami sobie jej teraz zycza, ba moze nawet modla sie o to by moc
        umrzec bo bol po stracie doroslej osoby jest ogromny a to byla
        wnuczka. dZIECKO NAJBLIZSZYCH .Oni cierpia a ty sobie wendette na
        nich urzadzilas. Lepiej Ci no to ciesz sie. A jesli angazujesz sie
        az tak emocjonalnie i nie ma w tobie zdzbła zrozumienia to moze nie
        pisz na forum ?Podeszlas do tego zbyt osobiscie i wylalas swoje
        frustracje na obcych ci ludzi . I jak jestes taka swieta to powinnas
        wiedziec, co mowi Pismo Świete o osadzaniu innych.
        • nisar A ja tam swoje wiem :) 13.02.08, 10:51
          W ogromnej większości przypadków piesek jest dla starszych osób
          najważniejszą istotą w życiu, ostatnią Wielką Miłością ich życia. I
          żadna miłość do wnuka nie jest w stanie sprawić, by np. nie
          przyprowadzać pieska do dziecka, które jest ciężko uczulone na
          sierść. A już mowy nie ma, by pieska oddać, odosobnić, czy założyć
          mu kaganiec ("on tak nie lubi, że serca nie mam").
          Do ciężkiej cholery doprowadzają mnie teksty "on nie ugryzie, mowy
          nie ma". Być może DOTĄD nikogo nie ugryzł, ale ręczyć to rozsądny
          człowiek nie będzie za drugiego człowieka, a co dopiero za psa.
          Zwierzę to TYLKO zwierzę i tak je trzeba traktować. Bezgraniczne
          zaufanie do zwierzęcia to szczyt głupoty. I tyle.
          • lola211 Re: A ja tam swoje wiem :) 13.02.08, 11:24
            A już mowy nie ma, by pieska oddać, odosobnić, czy założyć
            > mu kaganiec ("on tak nie lubi, że serca nie mam").

            I bardzo slusznie.Tez mam psa i nie skazywalabym go na zaden
            dyskomfort z racji CZYJEGOS dziecka.Po prostu nie bylo by w moim
            domu gosciem, gdyby mialo uczulenie(choc akurat ta rasa nawet dla
            alergikow jest bezpieczna)czy tez w inny sposob zle reagowala na
            zwierze.To moj pupil, ukochany czlonek calej rodziny.
            Nie wyobrazam sobie, by babciom kazac separowac psa w ich wlasnym
            domu, podrzucajac im dziecko.Nie pasuje-nie woze dziecka do ich
            mieszkania/domu.Proste.
      • joanna_poz Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 10:46
        > 4.Nie,nie zostawiłam dziecka samego przed domem, ani w wózku ani
        bez. Co więcej gdybym widziała tak pozostawione dziecko w
        towarzystwie psa, na mur wezwałabym policję.

        na widok dziecka w towarzystwie ratlerka równiez na mu wezwałabys
        policjesmile?
        już widze oczami wyobraźni policję wezwaną na widok mojego dziecka z
        labradorem, uosobieniem łagodności... wszyscy by sie nieźle uśmiali-
        dziecko, pies i policja...
        • lola211 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 11:26
          Joanno- nie wiesz- pies to pies, niewazne jakiej rasysmile- w kazdym
          obudzic sie moze (ponoc) krwiozercza bestia.
          Kurde, a ja zostawiam dziecko sama na sam z yorkiem, co za bezmyslna
          baba ze mnie.
          • joanna_poz Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 11:29
            Lola, do yorka to nawet trzeba by wezwać 2 patrole policji - jeden
            nie wystarczyłby do obezwładnienia bestii..smile
        • jollyvonne Re: oczy wyobraźni 13.02.08, 11:32
          joanna_poz napisała:
          > już widze oczami wyobraźni policję wezwaną na widok mojego dziecka z
          > labradorem, uosobieniem łagodności... wszyscy by sie nieźle uśmiali-
          > dziecko, pies i policja...

          Wypadek, ktory stanowi podstawe tej dyskusji, zdazyl sie wlasnie poniewaz doroslym ludziom zabraklo wyobrazni. Podobnie jak Tobie, Joanno.
          W moich okolicach sa trzy agresywne psy: duzy pudel, labrador (golden) i jakis dlugowlosy owczarek, rasa blizej mi nie znana. Wlasciciele tych psow to ludzie w srednim wieku, maja dorosle dzieci, a ja przez dwa lata nigdy nie widzialam zeby psy byly wypuszczane luzem do ogrodu kiedy w odwiedziny przyjezdzaja wnuki. Raz w rozmowie z jednym z wlascicieli uslyszalam, ze pies wprawdzie nigdy dziecka zadnego nie zaatakowal, ale to tylko pies ...

          Ludzi z wyobraznia nazywa sie czesto szczesciarzami - na szczescie byli w poblizu i zapobiegli wypadkowi ...
          Ludzi bezmyslnych nazywa sie nieszczesnikami - nieszczesliwym zbiegiem wypadkow akurat odeszli zostawiajac niemowle samo ...
          • joanna_poz Re: oczy wyobraźni 13.02.08, 11:38
            > W moich okolicach sa trzy agresywne psy: duzy pudel, labrador
            (golden)

            jollyvonne - to labrador czy golden? bo to 2 różne rasy (choć
            pokrewne).
            tak czy inaczej - labradory czy goldeny nie są rasami agresywnymi.
            przy czym mówię to o czystej rasy labradorach z rodowodem, a psach
            labradoropodobnych po niewiadomo jakich rodzicach..
            • jollyvonne Re: golden 13.02.08, 13:41
              Wlasnie dlatego sprecyzowalam ze golden, ze wzgledu na bliskie pokrewienstwo i
              pewnegoo rodzaju "nierozdzielnosc" w swiadomosci spolecznej. Tylko wez jeszcze
              pod uwage ze to wlasnie goldeny, glownie ze wzgledu na kolor, uwazane sa za
              usposobienie dobroci.

              Co do rasowosci, na 100% jestem pewna pudla (medalisty) i tego dlugowlosego
              (przestal byc wystawiany ze wzgledu na zachowanie). O goldena nie pytalam, ale
              szanse na to ze nie ma papierow sa niewielkie. Mieszkam tutaj prawie 6 lat i
              kundla (w sensie psa bez papierow) widzialam tylko raz, bezpanskiego, albo
              biegajacego luzem po ulicy - nigdy (i naprawde nie spodziewam sie zobaczyc).
              • joanna_poz Re: golden 13.02.08, 13:47
                > Co do rasowosci, na 100% jestem pewna pudla (medalisty) i tego
                dlugowlosego
                > (przestal byc wystawiany ze wzgledu na zachowanie). O goldena nie
                pytalam, ale
                > szanse na to ze nie ma papierow sa niewielkie. Mieszkam tutaj
                prawie 6 lat i
                > kundla (w sensie psa bez papierow) widzialam tylko raz,
                bezpanskiego, albo
                > biegajacego luzem po ulicy - nigdy (i naprawde nie spodziewam sie
                zobaczyc).

                ja nie twierdze, że rasowe psy nie są agresywne.
                twierdze, że rasowe labradory sa całkowicie pozbawione agresji.
                • jollyvonne Re: golden 13.02.08, 14:13
                  joanna_poz napisała:
                  > ja nie twierdze, że rasowe psy nie są agresywne.
                  > twierdze, że rasowe labradory sa całkowicie pozbawione agresji.

                  A ja twierdze ze to brak wyobrazni. Calkowicie pozbawione agresji sa szczenieta
                  dowolnej rasy, potem mozna agresje "wytresowac". Nawet u labow.
                  • joanna_poz Re: golden 13.02.08, 14:23
                    > A ja twierdze ze to brak wyobrazni. Calkowicie pozbawione agresji
                    sa szczenieta
                    > dowolnej rasy, potem mozna agresje "wytresowac". Nawet u labow.

                    ja o gruszce, Ty o pietruszce...
                    w pierwszej wypowiedzi napisałam o mojej pewności i ufności co do
                    MOJEGO własnego LABRADORA (u którego nie "tresujemy" agresji), a nie
                    wszystkich psów swiata.
                    a Ty mi argumentujesz o nieprzewidywalności hordy pudli w Twoim
                    sąsiedztwie i innych ras "skrzywionych" przez nieodpowiednie
                    traktowanie ich przez ludzi (patrz: labrador i tresowanie jego
                    agresji)...
                    • jollyvonne Re: golden 13.02.08, 14:36
                      Powtarzam, cytujac Twoja wypowiedz:
                      "twierdze, że rasowe labradory sa całkowicie pozbawione agresji."

                      Nie piszesz o swoim wlasnym labradorze, sztuk jeden, tylko o calej rasie.
                      Wolnosc slowa dopuszcza wypisywanie dowolnej glupoty, ale nalezy sie liczyc z
                      tym ze trudno sie bedzie potem wyprzec autorstwa i doslownego brzmienia wlasnej
                      wypowiedzi.
                      • joanna_poz Re: golden 13.02.08, 14:40
                        oczywiście, wolność słowa dopuszcza również wypisywanie głupot
                        typu "labrador (golden)".
                        zakładam, że jak ktoś na wstępie myli rasy to nie za wiele o nich
                        wie..
                        • jowita771 Re: golden 14.02.08, 05:21
                          wolność słowa dopuszcza rownież odwracanie kota ogonem.

                          zauważyłaś, Joanno, że prawie zawsze w wypadku pogryzienia czy zagryzienia przez
                          psa wszyscy akcentują, że nigdy wcześniej pies nikogo nie ugryzł i był
                          uosobieniem łagodności?
                          • joanna_poz Re: golden 14.02.08, 15:45
                            jowita771 napisał:

                            > wolność słowa dopuszcza rownież odwracanie kota ogonem.
                            >
                            > zauważyłaś, Joanno, że prawie zawsze w wypadku pogryzienia czy
                            zagryzienia prze
                            > z
                            > psa wszyscy akcentują, że nigdy wcześniej pies nikogo nie ugryzł i
                            był
                            > uosobieniem łagodności?

                            zauwazyłaś Jowito, że przypadki pogryzienia czy zagryzienia na
                            śmierć dzieci dotyczą ras agresywnych (lub uwazanych za agresywne;
                            lub mieszańców, które z racji swego niewiadomego pochodzenia, są
                            nieprzewidywalne)?
                            i labradory nie bywają bohaterami tych historii...
        • kawad Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 19:17
          Hmm, w przypadku mojego psa (który już niestety nie żyje)to policja
          nie mogłby podejśc do dzieci, pies nie dopuścił by do nich obcego a
          był olbrzymi. Więc nie wiem czy wzywanie ich byłoby właściwym
          postępowaniem uncertain Wydarzyła sie tragedia, nieszczęśliwy wypadek, brak
          wyobraźni ale nie mozna przesadzać, nadgorliwośc jest gorsza od
          faszyzmu.
      • reteczu Pytanko do wiklinowej zatoki 13.02.08, 11:08
        wiklinowa.zatoka napisała:


        > 4.Nie,nie zostawiłam dziecka samego przed domem, ani w wózku ani
        bez. Co więcej
        > ,
        > gdybym widziała tak pozostawione dziecko w towarzystwie psa, na
        mur wezwałabym
        > policję.


        Wzywałaś kiedykolwiek policję? Zgłaszałaś na komendzie cokolwiek?

        Jeśli Ci się wydaje, że polska policja przypędzi na miejsce
        zgłoszenia z prędkością światła, jak o możemy oglądać na np.
        polsatowskich filmowych "hitach", to znaczy, że nie wzywałaś
        polskiej policji ani nie miałaś okazji mieć jakiejkolwiek sprawy do
        niej.

        Otóż, droga moja, zanim policja pojawiłaby się pod wskazanym
        adresem, pies rozgryzłby wózek z dzieckiem,dom i posesję na części
        pierwsze.

        Północ. Pod moim balkonem ryki, darcie mordy, śpiewy i
        inne "atrakcje". Dzwonię na 997. 15 minut czekam, aż ktoś łaskawie
        podniesie słuchawkę. A gdy podniósł, kolejne 15 minut trwało
        zgłaszanie. Przyjechali, owszem, ale po kolejnym kwadransie. To
        prędkość działania stołecznej policji.

        Prowincja.Zgłaszam kradzież. Każą czekać. Odsyłają na późniejszą
        godzinę.Stawiam się, jak każą. Odsyłają od Kajfasza do
        Judasza.Przyjęcie zgłoszenia (to już etap wartkiej pracy) półtorej
        godziny.
        • joe_stru Re: Pytanko do wiklinowej zatoki 13.02.08, 11:15
          > Prowincja.Zgłaszam kradzież. Każą czekać. Odsyłają na późniejszą
          > godzinę.Stawiam się, jak każą. Odsyłają od Kajfasza do
          > Judasza.Przyjęcie zgłoszenia (to już etap wartkiej pracy) półtorej
          > godziny.

          ---> Posłuchaj. Nie do Judasza. Od Annasza do Kajfasza. Kajfasz sie
          zgadza.Judasz już nic potem nie miał z tym wspólnego. Powtórz
          sobie: "Od Annasza do Kajfasza".
          • reteczu Re: Pytanko do wiklinowej zatoki 13.02.08, 11:27
            joe_stru napisał:

            Odsyłają od Kajfasza do
            > > Judasza.
            >
            > ---> Posłuchaj. Nie do Judasza. Od Annasza do Kajfasza. Kajfasz
            sie
            > zgadza.Judasz już nic potem nie miał z tym wspólnego. Powtórz
            > sobie: "Od Annasza do Kajfasza".

            Ha, ha, ha, ha, ha!!!
            Masz rację!Nie wiem, skąd mi się ten Judasz przypałętał.
            Niewyspana jestem, baby mam chore,marudzące, noc przerywana
            pobudkami jak nie do jednej, to do drugiej i stąd zaćmienie umysłu.
            Ale kompromitejszyn!Dzięki, że zauważyłaś błąd.
            • joe_stru :) n/t 13.02.08, 11:36
              • reteczu Re: :) n/t 13.02.08, 11:41
                Znowu kompromitejszyn. Tyś facet, a ja do Ciebie jak do kobitki!
                Chyba czas kawę łyknąć wink
    • demonii Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 14:14
      Aż żal, że zostawianie dzieci bez opieki choćby i na 5 minut nie jest karane u
      nas...
      Szkoda słów, nie toleruję ludzkiej głupoty i braku wyobraźni i nic na to nie
      poradzę uncertain
      • jollyvonne Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 14:28
        demonii napisała:
        > Aż żal, że zostawianie dzieci bez opieki choćby i na 5 minut nie jest karane u
        > nas...

        To samo pomyslalam z mysla o wloskim prawie, ktore niedopuszcza bezmyslnosci i wymusza "myslnosc". Czasami (ok, dosc czesto!) mam wrazenie ze doprowadzili to daleko poza granice absurdu, ale z drugiej strony ...
        Ta sama kobieta, ktora nie zostawi noworodka samego na tapczanie, zeby nie spadl podczas jej nieobecnosci, potrafi zostawic 2-laka w wozku pod sklepem i wejsc "tylko na chwile, zeby zapytac ...". I to jest dopiero absurd: bo ile z Was widzialo noworodka zdolnego do samodzielnego przekrecenia sie z plecow na brzuch? I ile z Was widzialo 2-latka, ktory spokojnie i w bezruchu siedzi i czeka az mama wroci i poda misia, ktory wypadl z wozka?
      • lola211 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 16:21
        > Aż żal, że zostawianie dzieci bez opieki choćby i na 5 minut nie
        jest karane u
        > nas...
        Tak, jasne.A co z przypadkami, gdy owe 5 min wynika z jakiejs
        koniecznosci, a nie widzimisie? Z powodu takich wypadkow karac
        wszystkich jak leci, czy co? A moze zaczac od zakazu posiadania
        takich psów? Nie tylko rasowych,takze w typie rasy?
        • demonii Lola... 13.02.08, 16:48
          Taki zakaz pewnie by się przydał,zwłaszcza że dziś nikt nie kontroluje jak te
          psy są rozmnażane poza hodowlami, jak sa krzyżowane.
          Powiedz, jaka to konieczność musi być by zostawić dziecko samo w domu czy na
          podwórku samo - zwłaszcza niemowlę ? Dla mnie nie ma żadnej konieczności, która
          zmusiłaby mnie do pozostawienia małego dziecka samego choćby na 5 minut bez
          opieki, zwłaszcza w pobliżu psa - pies to tylko zwierze, nie ufam wszystkim
          ludziom jak popadnie a już na pewno nie psu uncertain I tyle, przecież nie musisz się z
          tym zgadzać.
          • shemsi1 nasze prawo niestety posiada dziure w tej kwestii 13.02.08, 17:11
            Ustawa o ochronie zwierząt
            Art. 10.
            1. Utrzymywanie psa rasy uznawanej za agresywną wymaga zezwolenia właściwego
            organu gminy.
            2. Wykaz ras psów, o których mowa w ust. 1, oraz warunki wydawania zezwoleń
            określi, w drodze rozporządzenia, Minister Spraw Wewnętrznych i
            Administracji, po zasięgnięciu opinii Związku Kynologicznego w Polsce.


            i to jest dziura. BRAK KONKRTNEJ DATY.

            ojdziesz do takiego co posiada takiego psa, to jak kumaty, to powie ze jest w
            TRAKCIE zgłaszania psa.

            A takie cos mają wprowadzic, oby to weszlo w zycie

            www.frazpc.pl/b/106448
            a tu o amstafie
            fakty.interia.pl/newsroom/news/straznicy-miejscy-i-agresywny-pies,942094
          • lola211 Re: Lola... 13.02.08, 18:45
            Ten pies mogl sie wydostac z kojca bez wiedzy wlascicieli.To inna
            sytuacja niz zostawienie dziecka ze swiadomoscia, ze ten pies biega
            po posesji.
            Co do pozostawienia dziecka - bedac u rodziny na wsi zdarzalo mi sie
            zostawic spiace dziecka w wozku, na dworze, zwlaszcza latem, na
            swiezym powietrzu- sama w tym czasie robilam obiad zerkajac co i
            rusz na wozek, stojacy na widoku.
            Bywajac zas u ojca, ktory mial owczarka niem., nie zostawialam
            dziecka na moment samego, w obawie przed psem.Ale - jesli ci
            dziadkowie byli przekonani, ze pies jest w kojcu to naprawde nie
            palilabym ich na stosie.
        • raczek47 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 17:15
          Ja także nienawidzę wszelkiej bezmyslności, i nigdy nie zostawiłabym
          dziecka samego w towarzystwie pilnującego go psa.Słyszałam o
          przypadku gdy długo zyjący juz w jednej rodzinie jamnik, traktowany
          jak członek rodziny niespodziewanie tak ugryzł kilkuletniego juz
          wnuczka, że wygryzł mu oko-czysty przypadek.
          Ja chciałam tylko zaprotestować przeciwko bezmyslnej własnie
          wypowiedzi wiklinowej.zatoki ,żeby "uśpić dziadków".Te słowa uważam
          właśnie za bardzo krzywdzące i bardzo bardzo nieprzemyślane.Ciludzie
          na pewno z tej tragedii nie otrząsną się do końca życia.A zanim się
          skrytykuje drugiego, należy najpierw przede wszystkim pomyśleć.
    • shemsi1 dokładnie raczek. nt 13.02.08, 17:28

    • zuzanka79 Pominięto jeden fakt 13.02.08, 17:38
      W tych wszystkich rozważaniach o groźnych i łagodnych usposobieniach
      psów różnych ras, o tym jak daleko sięga bezmyślność dziadków czy
      rodziców pominięto jeden ważny fakt. Dziadek tej dziewczynki
      zostawił wózek ze śpiącą wnuczką przed domem bo był święcie
      przekonany, że pies jest zamknięty w kojcu. Może poszedł zanieść
      tylko siatkę z zakupami, lub do toalety. Doszło tutaj do
      nadinterpretacji faktów.
      Dlaczego tak łatwo kogoś osądzić, wydać wyrok, skazać? Dlaczego tak
      trudno postawić się w czyjejś, szczególnie nieszczęśliwej,
      sytuacji? Reszta ... bez komentarza.
      • lola211 Re: Zuzanko 13.02.08, 19:06
        Tak samo mysle, jak Ty.
        • zuzanka79 Re: Zuzanko 13.02.08, 19:13
          lola211 napisała:

          > Tak samo mysle, jak Ty.
          >
          Bardzo się cieszę, że jest na tym forum jeszcze ktoś, kto myśli tak
          jak ja smile
          • denea Re: Zuzanko 13.02.08, 22:19
            zuzanka79 napisała:

            > lola211 napisała:
            >
            > > Tak samo mysle, jak Ty.
            > >
            > Bardzo się cieszę, że jest na tym forum jeszcze ktoś, kto myśli
            tak
            > jak ja smile

            Ja też myślę tak jak Wy. Jak zwykle w takiej sytuacji za mało wiemy
            żeby dziadków usypiać...
    • xtra.vaganza Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 19:04
      Przyznaje ze przeczytalam jedynie kilka pierwszych postow, wiec
      sorry, jesli za kims powtorze, ale:
      IMO zostawanie malego dziecka bez opieki i nadzoru, pod jakimkolwiek
      pozorem i na jakkolwiek dlugo/krotko jest bezmyslnoscia zaslugujaca
      na kare. Szkoda tylko ze ta kara wymierzana jest przez los dzieciom,
      a nie doroslym bezmozgom.
      Dziekuje.
      • lola211 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 19:14
        > IMO zostawanie malego dziecka bez opieki i nadzoru, pod
        jakimkolwiek
        > pozorem i na jakkolwiek dlugo/krotko jest bezmyslnoscia
        zaslugujaca
        > na kare

        Tia, jasne.Rozumiem, ze tak do 10 r.z bedziesz do toalety nawet
        ciagac ze soba dzieciaka, zeby nie byl nawet na sekunde bez nadzoru..
        • xtra.vaganza Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 13.02.08, 19:18
          lola211 napisała:

          > > IMO zostawanie malego dziecka bez opieki i nadzoru, pod
          > jakimkolwiek
          > > pozorem i na jakkolwiek dlugo/krotko jest bezmyslnoscia
          > zaslugujaca
          > > na kare
          >
          > Tia, jasne.Rozumiem, ze tak do 10 r.z bedziesz do toalety nawet
          > ciagac ze soba dzieciaka, zeby nie byl nawet na sekunde bez
          nadzoru..


          Nietrafne porownanie zamierzone czy bezwiedne?
          Bo nie wiem czy Ci odpisywac dalej czy zignorowac ten bezsens.
          • bsl no proszę 13.02.08, 19:24
            to juz we własnym ogrodzie przy domu dziecka nie wolno zostawic bo
            policją straszą

            stałą sie tragedia , ale to co piszecie to juz jakas paranoja ,
            przeciez nikt nie zostawił dziecka w wózku przed blokiem i nie
            wjechał na 10 piętro bo mu sie jeśc zachciało
            • xtra.vaganza Re: no proszę 13.02.08, 19:26
              bsl napisała:

              > to juz we własnym ogrodzie przy domu dziecka nie wolno zostawic

              NO wlasciwie to wolno.
              Tylko troche szkoda ze dziecko zmarlo.
            • haganna Re: no proszę 16.02.08, 22:40
              Ależ oczywiście, że we własnym ogrodzie SAMEGO dziecka zostawiać NIE
              WOLNO!
          • shemsi1 wg tego co piszesz 13.02.08, 19:26
            "IMO zostawanie malego dziecka bez opieki i nadzoru, pod jakimkolwiek
            pozorem i na jakkolwiek dlugo/krotko jest bezmyslnoscia zaslugujaca
            na kare. Szkoda tylko ze ta kara wymierzana jest przez los dzieciom,
            a nie doroslym bezmozgom."

            czy jak zostawie 13 mies dzieci u góry (bezpieczne) i zejde na dół załaczyc
            pranie, to znaczy ze cos robie zle?
            • xtra.vaganza Re: wg tego co piszesz 13.02.08, 19:32
              shemsi1 napisała:

              > "IMO zostawanie malego dziecka bez opieki i nadzoru, pod
              jakimkolwiek
              > pozorem i na jakkolwiek dlugo/krotko jest bezmyslnoscia zaslugujaca
              > na kare. Szkoda tylko ze ta kara wymierzana jest przez los
              dzieciom,
              > a nie doroslym bezmozgom."
              >
              > czy jak zostawie 13 mies dzieci u góry (bezpieczne) i zejde na dół
              załaczyc
              > pranie, to znaczy ze cos robie zle?


              Parafrazowanie to nie jest moje ulubione zajecie. Jak nie rozumiesz
              pierwszej wypowiedzi to sie skup, a nie pros o wyjasnianie dwoch
              linijek tekstu.
              • shemsi1 Re: wg tego co piszesz 13.02.08, 20:01
                wlasnie rozumiem. Pytam tylko czy moge załaczyc to pranie?
                • phantomka Re: wg tego co piszesz 14.02.08, 00:42
                  Ja mysle, ze oni gorszej kary od tej, nie mogliby juz
                  dostac...przeciez nikt sie tego nie spodziewal, nikt tego nie
                  chcial. Zginac mozna w kazdym miejscu i o kazdej porze - nie
                  przewidzisz pewnych sytuacji, dopoki one sie nie wydarza - wtedy
                  mozna w bardzo madry sposob analizowac cale zajscie.
                  Ta rase znam, nie lubie tych psow, kiedys taki jeden rot. ugryzl
                  mnie w buzie...ale ten pies sluzyl wlascicielom raczej do obrony
                  przed zlodziejami, nie byl pupilkiem siedzacym na kanapie i bawiacym
                  sie z rocznym dzieckiem.
                  • croyance Re: wg tego co piszesz 14.02.08, 19:01
                    Pewnie beda odpowiadac za nieumyslne spowodowanie smierci poprzez
                    zaniedbanie. Dziecko bylo pod ich opieka. Argument, ze juz poniesli
                    kare, nie bierze pod uwage jednej rzeczy: obywatelskich praw
                    dziecka. Jesli bede jechala pijana samochodem i zabije swoja matke,
                    pojde siedziec, nikt nie powie 'oj, stracila mame, poniosla
                    wystarczajaca kare'. Dlaczeo dziecko mialoby byc traktowane inaczej?
                    • tosina Jakze inaczej 15.02.08, 07:38
                      Traktowano tutaj takie rozmowy gdy Jedrzejczakowo zabiła w wypadku
                      brata. Wtedy wielkie gro oburzonych grzmialo ze juz poniosla kare
                      itd.
                • lola211 Re: wg tego co piszesz 14.02.08, 15:29
                  Alez mozesz.Tylko zapewne dziecko koniecznie musisz wowczas zabrac
                  ze soba.Inaczej zaslugujesz na kare.
                  Dobre, nie?
          • lola211 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 14.02.08, 15:19

            Cos co dla Ciebie jest bezsensem, dla mnie jest sensowne.W
            odróznieniu od tak kategorycznych, niezyciowych tekstów Twojego
            autorstwa:
            "pod jakimkolwiek
            pozorem i na jakkolwiek dlugo/krotko".
            • shemsi1 widzisz lola... poszła sobie... 14.02.08, 15:31
              a mnie zostawiła nadal w wielkiej nieswiadomosci.. sad(
              a pranie czeka... bo nie mam jak załaczyc...
              • xtra.vaganza Re: widzisz lola... poszła sobie... 14.02.08, 21:53
                shemsi1 napisała:

                > a mnie zostawiła nadal w wielkiej nieswiadomosci.. sad(


                chyba nie spodziewalas sie ze bede z Toba dyskutowac?
                • shemsi1 hahaha dziekuje ze w ogóle znizyłas sie 14.02.08, 21:56
                  do mojego niskiego poziomu i zaszczycilas mnie odpowiedzią big_grinDD
                  prostacką, bo prostacką, ale zawsze COS i to sie liczy big_grinbig_grinbig_grin
            • xtra.vaganza Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 14.02.08, 21:52
              lola211 napisała:

              >
              > Cos co dla Ciebie jest bezsensem, dla mnie jest sensowne.W
              > odróznieniu od tak kategorycznych, niezyciowych tekstów Twojego
              > autorstwa:
              > "pod jakimkolwiek
              > pozorem i na jakkolwiek dlugo/krotko".




              Jak ja lubie adwersarzy, ktorzy dryfuja miast trzymac sie obranego
              wczesniej kursu!
              Loladwiesciejedenascie, czy ja jestem zyciowa, czy niezyciowa, nie
              jest najwazniejsza kwestia tutaj, w ogole nie jest kwestia wiec moze
              to zostawmy; kwestia jest natomiast bezsporny fakt iz dziecku nalezy
              sie bezpieczenstwo jak psu miska. Jawne zaniedbanie, jakim jest
              pozostawienie bez nadzoru w sytuacji gdy zajscie wypadku jest realne
              czymze jest wedlug Ciebie? Zbiegiem okolicznosci li i jedynie?
              • lola211 Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 18.02.08, 14:24
                Jawne zaniedbanie, jakim jest
                > pozostawienie bez nadzoru w sytuacji gdy zajscie wypadku jest
                realne
                > czymze jest wedlug Ciebie? Zbiegiem okolicznosci li i jedynie?

                Zajscie wypadku jest realne w kazdej sekundzie naszego zycia.
                Czesto zas niereale jest bycie przy dziecku non stop.
    • tosina Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 14.02.08, 07:46
      yhy przeczytalam watek i tak sie zastanawiam dlaczego to natura nie
      scalila nas z dzieckiem powiedzmy tak do 6 roku zycia. Nie wierze ze
      mamy z tego forum nie zostawiaj dzieecka nawet 5 minut samego ,ze
      siedza i patrza w nocy jak oddycha, bo a noz smierc łozeczkowa
      zajrzy.Nie wierze .A no dlatego ze to jest poprostu fizycznie
      niemozliwe. Rozumiem STOP głupocie i bezmyslnosci. PEwnych rzeczy
      takich jak zostawienie malego dziecka na balkonie i mase innych bym
      nie zrobila .Jednak czlowiek nie jest idealna istota(chyba ze na na
      tym forum),Gdyby wiedZial ze sie przewroci to by sie poprostu
      połozyl.Niestety bez znaczenia jak bardzo bedziemy sie starali
      pewnych zbiegow losowych nie da sie wykluczyc.JAk tej przysłowiowej
      cegły w drewnianym kosciele.

    • 100ania Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 14.02.08, 15:38
      uśpijmy dziadków, bo zostawili wózek ze śpiącym dzieckiem na własnym podwórku
      uśpijmy rodziców, bo dziecko z dziadkami zostawili
      uśpijmy sąsiadów i wszystkich, którzy tamtędy przechodzili, bo nie zadzwonili na policję, że wózek na podwórku stoi
      uśpijmy policjantów, bo nie domyślili się, że coś złego się stanie
      uśpijmy wszystkich rodziców i opiekunów, którzy spuszczają swoje dzieci z oka
      Państwo nam się trochę wyludni
      miejsca pracy się zwolnią
      kolejek do lekarza nie będzie
      w szkołach nie będzie takiego tłoku
      i w przedszkolach
      sama siebie chyba za moment uśpię
      • tosina Re: A może by tak uśpić tych dziadków... 14.02.08, 15:48
        No mnie tak zastanawia jak to wszyscy pisza i czytaja forum ze nie
        spuszczaja dziecka na 5 minu z oka.O ile z pisaniem to oki nie
        tzreba patrzec na klawiature, mozna na malucha o tyle juz zczytaniem
        chyba o wiele gorzej.A przeciez w mysl wyslawianej tu ideii nie
        mozna malucha spuscic na 5 minut z oka.
        • jak_matrioszka Re: pilnuje ;) 14.02.08, 17:57
          Laptopa mam na kolanach, a dziecie w brzuchu, pisze w pozycji pol-lezacej - masz
          moje slowo ze piszac i czytajac ani na chwile nie trace dziecka z zasiegu
          wzroku, a jakby mialo zamiar sie wymknac - to i tak niezauwazenie nie przejdzie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka