Dodaj do ulubionych

Teorie wszechczasów

21.02.08, 19:02
"mikrofalówka zabija
cząsteczki wody przez co dziecko moze tracic odpornosc i czesto
chorowac."

Jak sądzicie, ma zadatki na następczynię przemądrego prof. Macieja
G.?

Dawajcie tu inne mądrości, które Wam się nawiną.
Obserwuj wątek
    • deela Re: Teorie wszechczasów 21.02.08, 19:07
      to juz urban legend jest
    • brak.polskich.liter Re: Teorie wszechczasów 21.02.08, 19:09
      -Homeopatia dziala, bo czasteczki wody zapamietuja ksztalt leku i on tam siedzi,
      nawet jak go nie ma,

      -Dlugie karmienie piersia chroni dziecko przed chorobami zakaznymi, bo
      przeciwciala matki przelaza z pokarmu do organizmu dziecka i je chronia,

      -Za "pierwszym razem" na pewno nie zajdzie sie w ciaze,
      • deela Re: Teorie wszechczasów 21.02.08, 19:13
        Przykłady miejskich legend

        * zrzucanie przez Amerykanów stonki ziemniaczanej na PGR-owskie plantacje
        ziemniaków w czasach wczesnego PRL
        * romanse znanych osobistości życia publicznego
        * czarne wołgi, porywające ludzi w czasach PRL
        * panna młoda, która zmarła nagle na weselu, zatruwszy się jadem trupim,
        zawartym w sukni, która rzekomo została kupiona w komisie, a dostarczona tam
        przez grabarza, który zdjął ją ze zmarłej[1]
        * skorpion, który wylęgł się z egzotycznej rośliny doniczkowej i zabił
        właściciela
        * kobieta, która nigdy nie zdejmowała peruki, którą strasznie rozbolała
        głowa i która zgłosiła się do lekarza, gdzie okazało się, że pod peruką zalęgły
        się robaki, które przegryzły się przez czaszkę i zaczęły zjadać mózg
        * kobieta, która bardzo dużo opalała się w solarium i której ugotowały się
        organy wewnętrzne
        * tajna kolej podziemna dla notabli pod Pałacem Kultury i Nauki
        * We Wrocławiu istnieje poniemieckie metro - w istocie Niemcy prowadzili
        przed wojną jednynie próbne odwierty tuneli, z których jedynie kilka się zachowało.
        * zamordowanie kobiety przez złotego medalistę olimpijskiego z Monachium
        * Axl Rose i Eminem mający rzekomo szowinistyczne nastawienie do Żydów oraz
        Polaków (pierwszy zagrał ze swoim zespołem koncert w Polsce, zaś drugi był
        autorem piosenek do filmu "Od Kołyski Aż Po Grób", którego reżyserem był Andrzej
        Bartkowiak)
        * Marylin Manson grający postać najlepszego przyjaciela głównego bohatera
        serialu Cudowne lata (w rzeczywistości postać tę grał Josh Saviano)
        * białe aligatory, wyrzucone za młodu przez właścicieli do ubikacji,
        grasujące w systemie kanalizacyjnym Nowego Jorku, nigdy nie wychodzące na
        powierzchnię
        * rakotwórczość gumy do żucia Turbo (w czasach końca lat 80. XX wieku)
        * tancerz z kopytami (diabeł) który bawił się na potańcówce
        * nerki ludzkie znajdowane w pobliżu hoteli, gdzie uprowadzano młode
        dziewczyny z dyskotek i przeprowadzano na nich operacje
        * UFO, ludzie w czerni (komiks i film są na bazie legendy)
        * Yeti, Yowie i inne przykłady widywanych dzikich ludzi
        * mocz (lub nasienie) w napojach z McDonald's
        * rzekoma śmierć Paula McCartneya
        * rzekoma hibernacja Walta Disneya
        * ponowne skażenie Czarnobyla, informacja pojawiająca się w rocznicę
        katastrofy w Czarnobylu
        * katastrofa elektrowni atomowej w Charkowie na Ukrainie w kwietniu 1999
        roku (w Charkowie nie ma elektrowni atomowej)
        * liczne mity dotyczące ataku na World Trade Center 11 września 2001:
        o brak Żydów wśród ofiar, ponieważ wiedzieli o tym, że atak jest
        planowany (w rzeczywistości Żydzi stanowili ok. 10-15% liczby ofiar)
        o numery lotów samolotów użytych w ataku tworzą w czcionce obrazkowej
        groźnie wyglądający wzór (w rzeczywistości samoloty miały inne numery)
        o Nostradamus przewidział atak (krążący czterowiersz jest fałszywy)
        o twarze diabłów, aniołów, Jezusa widziane w dymie
        o latający talerz obok wieży, widoczny na fotografii (rzekome
        zamieszanie w całą sprawę kosmitów)
        * próby wyjaśnienia pochodzenia słów i skrótowców:
        o O.K. jest skrótem wojskowym od "zero killed" ("brak strat"). W
        rzeczywistości jest to skrót od "Oll korrekt" (zniekształcone "all correct") -
        "wszystko w porządku"
        o "Fuck" to akronim od "Fornication Under Consent of the King" -
        "Cudzołóstwo za zgodą króla", umieszczany na zawieszkach na drzwi, jako
        oficjalne, królewskie pozwolenie na odbycie stosunku seksualnego. W
        rzeczywistości taka interpretacja rzekomego skrótu pojawiła się dopiero w latach
        60. XX wieku. Etymologia słowa "fuck" pozostaje niejasna, prawdopodobnie wywodzi
        się ono jednak z czasów, kiedy ludy germańskie nie znały jeszcze pisma
        • dlania Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 08:43
          Deela, dzieki za przypomnienie kilku hitów, np. tego o Marylinie Mansoniewink
          A to z peruką - wstrętne, bleeeewink
        • croyance Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 12:46
          Deele, kurcze, wzielas to wszystko z glowy? Jestem pod wrazeniem!

          Dodam do tej listy trojkat bermudzki.
      • madame_edith Re: Teorie wszechczasów 21.02.08, 19:24
        O dzieciach
        - matka karmiąca musi pić bawarkę, żeby mieć pokarm
        - małe dziecko powinno ZAWSZE mieć na głowie czapeczkę, warunki
        pogodowe bez znaczenia
        - nocnikowanie należy zaczynać jak dziecko potrafi samodzielnie
        siadać i nie spada z nocnika
        - niemowlęciu karmionemu piersią do picia daje się wodę z cukrem
        • krwawakornelia pokarm matki jest dla dziecka starszego niz rok... 21.02.08, 23:39
          trujacy.
          trzylatki sa za male do przedszkola.
    • majmajka Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 08:38
      Tez o dzieciach:
      -nie wolno kapac dzieci, kiedy sa przeziebione
      -nie wolno pozwolic by male dziecko patrzalo w lustro, bo bedzie sie balo burzy!?(to taki zabobon wlasciwie, ale zawsze doprowadzal mnie do pasji)
      -butelek dla dziecka nie mozna myc plynem do mycia naczyn(nie mam pojecia dlaczego?)
      -dziecko z katarem ma siedziec w domu
      -paznokcie dziecka nalezy obryzac(fuj)
      • dlania Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 08:40
        Jak przyjdzie mróz to wybije wirusy i dzieci przestana tak chorować. Słyszę to
        kilka razy dziennie i nie mam siły wdawać sie w dyskusjewink
        • majmajka Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 08:41
          Oj, moglabym polemizowacwink)))
          • dlania Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 08:50
            majmajka napisała:

            > Oj, moglabym polemizowacwink)))

            Że prawda, czy że fałsz?wink
            • majmajka Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 08:55
              A ze juz sama nie wiem czy to prawda czy falszwink, tez to ciagle slysze. Mowia tez, ze wiosna wirusy z ziemi wychodzasmile- o zgrozo!
              • dlania Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 09:00
                Poczekajmy na wypowiedź jakiegos lekarzawink
                Nie mam czasu teraz szukać tych wypowiedzi, ale kilkukrotnie specjaliści
                zaprzeczali takim teoriom, tłumaczyli, że niskie temperatury nie maja wpływu na
                zywotnośc wirusów, a w warunkach laboratoryjnych nawet przechowuje się wirusy w
                bardzo niskich temperaturach.
                • braat1 Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 09:17
                  Ja tam nie wiem, ale zawsze sie przeziebiam na jesieni i na wiosne,
                  nigdy w zimie smile
                  • dlania Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 09:27
                    A niektórzuy własnie w zimie chorująwink
                    Jesienno-wiosenne choroby są skutkiem wahań temperatury +/-, a nie tego, że jest
                    wysoka, bo w takim wypadku najwięcej chorowalibysmy w lecie.
                    Taki art. znalazłam:
                    www.medigo.pl/artykul/document.php?id=401&dalej=0
                    • ibulka Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 14:02
                      te wirusy to chyba bujda... chyba, że są uśpione wszelkie bakterie pod
                      zamarzniętą ziemią, i wychodzą jak się robi ciepło, ale wątpię big_grin

                      a pewnie chodzi o to, że jak robi się ciepło na wiosnę, to człowiek się trochę
                      rozbierze i przeziębienie gotowe.
                      • rauxa a dzuma i cholera to co? 22.02.08, 22:50
                        zima sie uspokajalo i potem heya znowu... a najpózniej to na
                        szanowne ziemie ruskie dotarlo... czemu to??
                        • dlania Re: a dzuma i cholera to co? 23.02.08, 08:50
                          Rauxa, nie wiem, trzeba by poczytac na ten tematwink
                          Ale zima na pewno nie wybija wirusów - i tyle! No ale jak widac ten mit jest
                          mocno zakorzeniony w społeczeństwiewink

                          I jeszcze jeden, zupełnie niedawno obalony, mit medyczny: Witamina C zapobiega i
                          leczy przeziębienia.
                          kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_3523.html
                          • majmajka No to spytalam fachowca:) 23.02.08, 09:36
                            Nagle i czeste zmiany temperatury, przegrzewanie sie lub wyziebianie(krotko mowiac niewlasciwy ubior). Organizm ludzki jest oslabiony po dlugotrwalej aurze jezienno-zimowo-wiosennej(bo nie wiadomo co to za pora roku wlasciwie)-a to wszystko razem ulatwia wirusom i bakteriom atak. Stad epidemie grypy itp. najczesciej w tych miesiacach. Teraz od listopada do kwietnia jest taka niesprzyjajaca aura, wiec i chorob mnostwo. Kiedys mialo to miejsce w marcu np. Poza tym mroz...Zarazamy sie najczesciej od innych, droga kropelkowa, no nie? Jak kichniesz i wirusy zostana na jakims przedmiocie np.,a mroz siarczysty bedzie wirusy beda mialy mniejsze szanse na przetrwanie. Chyba jednak ten mroz jest potrzebny.
                            A w krajach takich jak Wlochy np. ludzie sa przystosowani to takich zim. Moze u nas za lat kilkadzesiat(a moze dluzej) bedzie podobnie.
                            Ja w kazdym razie chyba sklonna jestem ku temu, ze ta plucha za oknem, ktora trwa juz ...za dlugo, ze to jej winawink
                            • dlania Re: No to spytalam fachowca:) 23.02.08, 10:36
                              "Poza tym mroz...Zarazamy sie najczesciej od innych, droga kropelkowa, no nie?
                              Jak kichniesz i wirusy zostana na jakims przedmiocie np.,a mroz siarczysty
                              bedzie wirusy beda mialy mniejsze szanse na przetrwanie. Chyba jednak ten mroz
                              jest potrzebny."

                              Majmajka, ale czy Twój fachowiec powiedzial wprost, że mróz wybija wirusy? Bo
                              ja czytałam, że one sa niewrazliwe na temperatury -5, -10 stopni. A mróz
                              siarczysty to u nas byl ostatnio 2 lata temuwink I wydaje mi sie, że przy mrozie
                              siarczystym po pierwsze mniej wychodzimy z domu, po drugie kaszlemy i kichamy w
                              kołnierze czy szaliki, po tzrecie jestesmy lepiej ubrani niz wtedy, kiedy
                              temperatura zmienia się nagle: rano (droga do pracy) -7, a po południu (powrót z
                              pracy)+10.
                              • majmajka Re: No to spytalam fachowca:) 24.02.08, 09:32
                                Moj fachowiecwink nie powiedzial wprost, ze mroz wybija wirusy. Ale na pewno gdybysmy mieli trzymiesieczna, mrozna zime - okres grypowy przypadlby na miesiac np. marzec, no i moze listopad, a nie tak jak teraz od pazdziernika do marca.
                                Nie wiem jaka jest zywotnosc wirusow, dopytamwink. Wirus ptasiej grypy nie ginie nawet w zamrazalniku, a czy wirus ludzkiej grypy np. rowniez? Nie wiem. Alesmy sie rozgadaly smile
        • gabrysia_s Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 23:02
          dlania napisała:

          > Jak przyjdzie mróz to wybije wirusy i dzieci przestana tak chorować. Słyszę to
          > kilka razy dziennie i nie mam siły wdawać sie w dyskusjewink

          Ja też i po kazdym takim tekście się zastanawiam czy na południu Europy jest
          jeszcze życie.
          • nilgau Re: Teorie wszechczasów 22.02.08, 23:17
            przez podniesioną klo deskę ucieka feng shui z mieszkaniawink
            • reteczu Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 16:12
              nilgau napisała:

              > przez podniesioną klo deskę ucieka feng shui z mieszkaniawink
              O, tak, o tym słyszałam smile
              Z miszkaniowych to jeszcze mi się przypomniało takie coś: jeśli
              chcemy być bogaci, nie możemy mieszkać w takim domu, w którym na
              wprost drzwi wejściowych jest okno, bo pieniądze uciekają.
              Pocieszenie dla tych, co w takim domu mieszkają-jeśli na linii:
              drzwi wejściowe-okno ustawisz kwiat kwitnący na czerwono, to on
              zahamuje wypływ pieniędzy z domu.
    • denea A oto prawdziwy hicior i mocny kandydat do 23.02.08, 07:29
      kolejnej nagrody na Idiotę Roku uncertain
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4950075.html

      Straszliwy wstyd mi mowę odbiera...
    • kali_pso Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 08:46
      Może było, ale co tamwinkP

      - "Jeść za dwoje"( do kobiety w ciąży)
      - "Przed porodem najeść się porządnie, najlepiej schabowymi, mięso
      daje siłę"
      - "Nie czytać o porodach, każda kobieta to umie bez czytania"
      - "Poród rodzinny? Jak najbardziej rodzina może być blisko,
      najlepiej w domu, żeby mężowi było raźniej"

      I moje ulubiony banalik:

      -" Rodzina to podstawa. Trzeba szanowac rodzinę"wink
      • dlania Kilka mitów o kotach;-) 23.02.08, 10:33
        www.kocipazur.org/index.php?id=291
        • kali_pso Re: Kilka mitów o kotach;-) 23.02.08, 13:34
          Brakuje mi jeszcze jednego: " Koty lubią kręcenie w reklamówce"- jak
          kiedyś ktoś na tym forum dowodziłwink
          • kawka74 Re: Kilka mitów o kotach;-) 23.02.08, 13:39
            przestań, proszę Cię
            nie chcę się denerwować - mamy ostatni weekend ferii smile
            • kali_pso Re: Kilka mitów o kotach;-) 23.02.08, 13:43
              Wiedziałam, wiedziałam i jeszcze raz wiedziałam że się
              odezwieszsmile)))))) Liczyłam nawet po cichu na twoja doooobra pamięćwink


              No cóż przykre z tymi feriami, łączę się w bólu. Pociesza mnie
              natomiast fakt, że wiosna tuż, tuż......traalalaalala
              • kawka74 Re: Kilka mitów o kotach;-) 23.02.08, 13:48
                > Wiedziałam, wiedziałam i jeszcze raz wiedziałam że się
                > odezwieszsmile)))))) Liczyłam nawet po cichu na twoja doooobra pamięćwink

                Sprawa wbiła mi się w tę pamięć, nie da się ukryć. Nie przeczę, że mam ochotę
                osobiście pokręcić tą panią, która znęcała się nad kotem.
                A że wiosna tuż tuż, to już się czuje w powietrzu, co nastraja mnie
                optymistycznie smile
      • denea Re: Teorie wszechczasów 24.02.08, 08:05
        kali_pso napisała:

        > - "Przed porodem najeść się porządnie, najlepiej schabowymi, mięso
        > daje siłę"

        No to jeszcze przegięcie w drugą stronę:
        - Jak kobieta zaczyna rodzić w szpitalu to od wystąpienia pierwszych
        skurczy aż do porodu nie wolno jej NIC jeść, niezależnie od tego,
        kiedy był ostatni posiłek ani czy potrwa to kilkanaście czy
        kilkadziesiąt godzin. Pić za wiele też nie powinna.
        A jak już jesteśmy przy polskiej medycynie to jeszcze bym dodała:
        - Antybiotyk jest dobry na wszystko !
        • milanea Re: Teorie wszechczasów 24.02.08, 09:56
          o a akurat prawda i ma swoje logiczne uzasadnienie. nie wolno jeść dlatego, że
          jeśliby w czasie porodu wystąpiła konieczność szybkiej interwencji chirurgicznej
          i w związku z tym zastosowania narkozy, to żołądku nie powinna znajdować się
          treść pokarmowa, gdyż w czasie zwiotczenia mięśni, mogłaby się ona cofnąć i
          spowodować zadławienie lub zachłystowe zapalenie płuc.
          jestem pielęgniarką wink
          • denea Re: Teorie wszechczasów 24.02.08, 22:50
            Tak, tak się oficjalnie mówi. Ale dlaczego żaden lekarz nie mówi
            ciężarnej pacjentce, że jak tylko poczuje pierwsze skurcze, to
            absolutnie nie wolno nic jeść aż do rozwiązania ? Mnóstwo kobiet
            przyjeżdża na porodówkę z domu, po posiłku, dopiero po iluśtam
            godzinach odczuwania skurczów i mają dokładnie takie same szanse na
            komplikacje i cesarkę jak te, które zaczęły rodzić w szpitalu. Mówię
            oczywiście o sytuacji, kiedy nie ma wskazań do cc i poród normalnie
            postępuje. A także o lekkich przekąskach jak banan czy kawałek
            czekolady, nie o wystawnym obiedzie.
            Ten przykaz mam wrażenie jest na wyrost, "Bo tak i koniec" i nikt
            się nie zastanawia nad złymi skutkami, jakie może powodować. Poza
            tym nie w każdym szpitalu obowiązuje, co już w ogóle kłóci się z
            logiką...

            I będę się upierać przy swoim, bo czuję się ofiarą takiego
            barbarzyństwa. Miałam mieć cc ze względu na spore przekroczenie
            terminu, więc uprzedzono mnie, że śniadania nie dostanę, ostatni
            posiłek to była szpitalna mikro-kolacyjka po 17.00. Rano upierano
            się przy cc, ale zaczęłam mieć skurcze i stwierdziłam, że poczekam,
            może wreszcie samo pójdzie. W południe podpisałam oświadczenie, że
            nie wyrażam zgody na cięcie. Poród postępował zupełnie normalnie i
            nawet ponoć sprawnie smile tylko pod koniec zasypiałam miedzy
            skurczami, chociaż było dopiero późne popołudnie. Dziecko urodziło
            się przed 22.00 czyli po ponad dobowym przymusowym poście i limicie
            płynów, mimo 40-stopniowego upału, a ja zaraz potem dostałam
            wstrząsu, krwotoku i zaabsorbowałam cały personel na kilka godzin,
            bo nie mogli sobie z tym poradzić. I nikt mi nie powie, że
            osłabienie organizmu się do tego nie przyczyniło.
            Kolejny raz obiecuję publicznie, że jeśli jeszcze kiedyś przyjdzie
            mi rodzić to pierwsza rzecz, o której będę pamiętać to coś
            lekkostrawnego a energetycznego, landrynki choćby, i będę żreć w
            kiblu, jeśli poczuję, że tego mi trzeba. A jeśli ktoś mi powie, że
            mi nie wolno to słowo daję, że w mordę dam !
            P.S. Emocje to tak ogólnie, ofkors, bo ciągle mnie trzepie, jak
            sobie to przypomnę uncertain Gdyby mi chociaż tej cholernej zupy dali jak
            już było wiadomo, że idzie samo, jestem przekonana, że lepiej by się
            cała historia skończyła...
    • deela to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 11:18
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,4939101.html
      • reteczu Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 11:23
        to też niczego sobie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=71686792
      • dlania Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 11:27
        Żeby mieć więcej pokarmu, należy pić duuużo mleka (to oczywiste, że krowa daje
        mleko dlatego, że go dużo pije).
        Dobrewink))))))))))

        A to szokujace:
        Chłopcy długo karmieni piersią częściej zostają samobójcami niż ci szybko od
        piersi odstawieni.
        Ciekawe, czy matki samobójców sa pytane o to, jak długo karmiływink

        To niestety poowszechne;
        Wiele matek nie ma pokarmu i musi dokarmiać.

        Jak się kobieta denerwuje, to będzie miała wściekłe mleko.
        pamietam wątek o dziewczynie, której teściowa kazała wylewać mleko z powodu
        stresu (dziewczyna studiowała i miała egzaminy).
        Ciekawe jak zbadała, czy krowa, której mleko w zastępstwie matczynego dawała
        wtedy dziecku, nie była zdenerwowanawink
      • croyance Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 15:45
        Dobre. Ale nie rozumiem, dlaczego przesadem jest, ze kobieta nie ma
        pokarmu i musi dokarmiac? Ja nigdy nie bylam karmiona piersia, bo
        moja mama nie miala pokarmu - a moja mama z kolei miala mamke (z
        tego samego powodu).
        • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 16:00
          bo z założenia ma - przypadki jak nie ma są skrajnie rzadkie. jak nie przystawia
          to się nie produkuje, jak dopaja to sie nie produkuje, jak dokarmia to sie nie
          produkuje
          • gryzelda71 Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 16:07
            sionasble napisał:

            > bo z założenia ma - przypadki jak nie ma są skrajnie rzadkie

            Ale są.
            • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 16:14
              pewnie - tylko, że ze 40 % polek twierdzi, że nie ma
              • gryzelda71 Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 16:19
                No tragedia co?
                • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 16:22
                  co cię dzisiaj ugryzło ????

                  PEWNIE, ŻE TRAGEDIA

                  wybacz nie będę ci tłumaczył dlaczego - jak ci minie PMS to pogadamy
                  • gryzelda71 Re: to jeszcze o karmieniu cycem 23.02.08, 16:24
                    A szkoda...
              • deela Re: to jeszcze o karmieniu cycem 24.02.08, 15:47
                sionasble napisał:

                > pewnie - tylko, że ze 40 % polek twierdzi, że nie ma
                bo kiedys bylo mniej cesarek niz dzic a po cesace jest wszystko inaczej,
                hormony wydzielajace sie przy porodzie informuja kobieca mozgownice ze czas
                zaczac karmic i mleko sie produkuje, przy cesace organizmowi nieco trudniej sie
                zorientowac ze to JUZ, wiec po cesarce roznie z tym bywa, jedne maja tyle ze
                moglyby trojke dzieci wykarmic inne maja bardzo malo albo wcale, u mnie tak
                bylo: laktacja rozbudzila sie po 5 dniach dopiero, jeden nawal, m-c
                przepelnionych cyckow i koniec, z dnia na dzien mialam coraz mniej, haha
                przystawiac dzieciaka do pustego cycka? moj za chiiny nie chcial, no to
                siedzialam godzinami z laktatorem przy cyckach cos tam kapalo ale zeby mlodego
                nakarmic to nie bylo czym, pare lykow i wrzask ze mleczarnia pusta, w koncu
                jednego dnia w sylwestra sie napilam (a mleka mialam juz tylko na jedno armienie
                dziennie) rano chcialam odciagnac wylac i dopiero nastepnego dnia nakarmic
                mlodego jak juz odparuje i co? po dwoch godzinach z laktatorem z cyckow nie
                polecialo NIC i tak to skonczylo sie karmienie.....
                i co panie doradso laktacyjny powiesz? bo moj przypadke po cc nie jest odosobniony?
                • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 25.02.08, 15:24
                  wybacz - twój przypadek łapie się pod te "skrajnie rzadko" i pewnie są takie.
                  tylko, że nie stanowią one pewnie nawet 5% wszystkich niekarmiących. nie czepiaj
                  się szczegółów tendencja jest dramatyczna.
                  • gryzelda71 Re: to jeszcze o karmieniu cycem 25.02.08, 17:06
                    Dramatyczna tendencja...Zlituj się.
                    • dlania Re: to jeszcze o karmieniu cycem 25.02.08, 17:17
                      Ja nie wiem, jaka jest ta tendencja, ale smieszy mnie, że kobiety nie maj dowagi
                      powiedzieć; "Nie chce, nie będę karmic piersią", tylko sciemniają. Nie mam
                      pokarmu - mówi mama 7-dniowego niemowlaka. No kuźwa, bo nie chcesz mieć!
                      Nie ma obowiązku karmienia piersią, ale funkcjonowanie tego stereotypu jest
                      kamuflażem dla kobiet, które sa za malo odwazne, żeby powiedziec : nie karmię".
                      Inny przykład: moja kuzynka, mając w planach wesele ko.ezanki, funduje sobie
                      miesiąc po porodzie kuracje antybiotykową - ponoc na wypryski skórne. Oczywiście
                      mleka nie chce ściagac, więc po kilku dniach stwierdza, że przechodzi na Bebiko,
                      podrzuca dziecko dziadkom i zadowolona fika na weselichu.

                      Posadz drzewo
                      Ja teżjestem całkiem ładna
                      Fru
                      • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 14:47
                        no niestety tak jest - co gorsze coraz więcej biedoty wybiera karmienie mlekami
                        zmodyfikowanymi co w ich wypadku ma również poważne następstwa natury ekonomicznej
                    • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 14:39
                      nie rozumiem co ci się nie podoba w tej zbitce?

                      a generalnie ostatnio twoim podstawowym zajęciem na forum jest czepiactwo (tak
                      wiem powinno być czepianie się - ale nie jest). kobieto co prawda guardian
                      napisał, że antydepresanty nie działają ale ty idź do lekarza i weź - BO JESTEŚ
                      NIE DO ŻYCIA
                      • gryzelda71 Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 14:59
                        Ponoć mozna tak ustawić,zeby moje czepialskie wypowiedzi były niewidoczne.
                        • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 15:06
                          kiedy ja cię generalnie lubię tylko ostatnio przeginasz, jakbym cię nie lubił to
                          bym nie komentował twojego czepiactwa
                          • gryzelda71 Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 15:10
                            Komentowałbyś.Bo sam jesteś czepialski.
                            • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 15:20
                              a nie zaprzeczę aczkolwiek potrafię być nieco bardziej konstruktywny ;p
                              • gryzelda71 Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 15:23
                                I super.Tym bardziej ustaw,zeby moich nie czytać
                                • sionasble Re: to jeszcze o karmieniu cycem 26.02.08, 15:43
                                  przesadzasz
    • deela Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 11:29
      do kompletu bzdur dorzuce cos z wlasnego doswiadczenia
      kazde dziecko musi bezwzglednie dostawac wit d3
      otoz nie musi a niektore nie powinny, o czym sie bardzo bolesnie przekonalam
      • clas_sic Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 14:27
        jak kobieta w ciąży patrzy przez dziurkę od klucza to dziecko będzie zezowate

        i hit made by moja teściowa:
        jeśli przez ono własnego domu zobaczysz sierp księżyca to znaczy, że będziesz
        mieć kłopoty finansowe (nieprzewidziane wydatki) w tym miesiącu smile
      • sionasble Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 14:57
        >o czym sie bardzo bolesnie przekonalam

        rozwiń proszę - tak ku przestrodze tych wszystkich co muszą dawać "bo im
        położna/ matka / teściowa / ksiądz/ czy kto tam inny powiedział"
        • deela Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 16:08
          rozwijam
          lekarz z rozdzielnika chyba przepisal mojemu dziecku wit d3 niby jedna kropla
          dziennie ale:
          zaczely sie straszne problemy z jedzeniem a co za tym idzie z przybieraniem na
          wadze, moje dziecko nie czulo glodu nigdy
          fajny niemowlak co sie nie drze o zarcie karmilam go doslownie patrzac na
          zegarek bo moglby wcale nie jesc, zjadal tez zreszta strasznie malo, w siatkach
          centylowych zawsze kolo 3-go albo ponizej, skonczylo sie odwodnieniem bo nawet
          picia odmowil i szpitalem gdzie po serii badan wyszlo ze dziecko ma dwukrotnie
          przekroczone normy wit d3, otoz urodzil sie taki egzemplarz ktory sam z siebie
          wytwarzal odpowiednia jej ilosc, tak wiec dodatkowe podawanie doprowadzilo do
          przedawkowania ktore jest rownie grozne w skutkach jak niedobor,
          a co ja sie po pediatrach rehabilitantach dietetykach gastroenterologach
          neonatologach itd nalazilam to moje ile nerwow zjadlam to tez moje,
          po rozmowie z pediatra odstawilam mu d3 i od razu(no prawie bo po ok 2
          tyg)dziecku wrocilo laknienie i zaczelo pic jak czlowiek, teraz goni sobie
          rowiesnikow wagowo jest na 10 - 25 centylu
          pieknie mi dzieciaka zalatwili nie?
          • sionasble Re: Teorie wszechczasów 23.02.08, 16:18
            i proponuję przykleić to na pierwszym miejscu tego forum - tak ku przestrodze
            • gosika78 Potwierdzam 23.02.08, 16:28
              Moje dziecko do 5 mies życia miało niepotrzebnie podawaną "witaminkę D3". Efekt - hiperkalcemia uncertain
              • deela Re: Potwierdzam 23.02.08, 16:58
                z zaburzona gospodarka wapniowo fosforowa tez walcze do dzis

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka