jak sobie radzicie z ta czescia zycia rodzinnego? rodzicielki wam pomagaja?
czego nie lubicie?
powiem szczerze ze jestem w takim miejscu ktore zmusza mnie do zmian
zachowania w roznych kwestiach, glownie porzadkowych

gotowac zawsze
lubialam tylko teraz malo czasu na to... sprzatanie- kiedy sie da, zawsze
sobota, ale np jak mam zajecia od 7.30 do 17.00 to odpuszczam sobie- tyle moge...
no piszcie jak Wam idzie