Dodaj do ulubionych

jak dowieść prawdy???

14.03.08, 14:10
Moj mąż mial starszego brata o kilka lat, ktory zginoł w wyniku wypadniecia z
okna (niedopilnowanie ze strony opiekunów). Cos tam kiedys słyszalam ze mial
wodogłowie, ale tesciowie nie potwierdzaja tego faktu, kuzynka meza z cala
rodzina nawet ze swoja matka (siostra tescia) gwarantuja ze na cos chorowal,
ale dokladnie nie wiedza co, nikt sie wtedy jakos tym nie interesowal, Nie
trapilo mnie to az tak bardzo do momentu kiedy urodzilam syna (wada
wrodzona),od razu mi sie to przypomnialo, maz dzwonil do swojej mamy ale ona
nadal twoerdzila ze nie, Piotrek nie byl chory!!!, pierwsze pytanie mojej mamy
po porodzie czy to wodoglowie??a ja ze nie aczkolwiek moze wystapic, a ona bo
bartus moze byc sklonny , bo przeciez brat twojego meza mila wodoglowie, pytam
sie skad wie? a ona ze przeciez twoja tesciowa mi to powiedzal, we mnie sie az
zagotowalo, zadzwonilam ja, nadal twierdzi ze nie,, Obdzwonilam szpital,
archiwum, przychodnie do ktorej chodzili, a wszedzie ze to juz za zdługi czas
ze z tego okresu archiwalne dok sa poniszczone, i dupa zbita, czy ktoras z
was moze podpowiedziec jak mozna dowiesc prawdy, skoro cala rodzina wie ze cos
bylo nie tak, a tesciowie twierdza ze nie, musialo cos byc, bo nawet na
djeciach niby ładnie wyglada, ale z czuprynka, jakby chciano zakryc te wade.
\kurcze teraz mojemu synkowi juz nie pomoze ale na przyszlosc dla jego
rodzenstwa moze,. Ja juz nie mam pomysłow jak sie dowiedziec.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: jak dowieść prawdy??? 14.03.08, 14:16
      WIesz co, z tego co wiem wodogłowie nie jest wadą genetyczną(nie
      jest dziedziczne) Jego przyczyny to :infekcje wewnątrzłonowe, stany
      zapalne opon mózgowych i mózgu,guzy mózgu,niedrożność dróg, którymi
      płyn krąży.

      Więc chyba nie ma sensu szukać i drążyć tematu
      Zapraszam na forum :

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=48158
      • croyance Re: jak dowieść prawdy??? 14.03.08, 14:18
        I w ogole, po co to rozgrzebywac, co to teraz komu pomoze? Co za
        roznica, czy wodoglowie mial, czy nie?
    • mammajowa Re: jak dowieść prawdy??? 14.03.08, 21:32
      wodogłowie może towarzyszyć wadom genetycznym czyli niby być dziedziczne. nie
      wiem jak dowieść prawdy. może ustal pediatrę jeśli żyje? może pamięta. a może
      znajdźcie książeczkę zdrowia dziecka?
      życzę zdrowia Bartkowi.
      • iksa29 Re: jak dowieść prawdy??? 14.03.08, 22:35
        Nie wiem jak dowieść prawdy.
        Uważam jednak iż dziewczyna powinna wiedzieć, teściowa jako kobieta,
        matka, sama powinna jej powiedziec co i jak jeszcze zanim zaszła w
        ciążę tak aby dmuchac na zimne.
        Tego wymagałaby uczciwość i troska o przyszłego potomka.
        U mojego męża w rodzinie bardzo dziedziczny od 3 pokolen jest rak ,
        dokładnie piersi. I jak tylko urodziłam pierwszą córkę, teściowa od
        razu mnie uczulała, by w przyszłości o tym pamiętać, by moje
        dziewczynki były profilaktycznie uczulone na to w przyszłości.
    • fajka7 Re: jak dowieść prawdy??? 14.03.08, 23:06
      Szkoda co prawda, ze tesciowa nie jest z Toba do konca szczera, ale
      tak naprawde moze to byc bez znaczenia, poniewaz wodoglowie samo w
      sobie nie jest choroba jaka taka, ktora podlega leczeniu. Wodoglowie
      to jest stwierdzenie stanu mechanicznego zablokowania prawidlowego
      przeplywu plynu w calej tej hydraulice w glowie i moze miec
      dziesiatki powodow. Po prostu gdzies jest przeszkoda na trasie, plyn
      nie przeplywa i sie gromadzi. Istotne jest co jest ta przyczyna. To
      moga byc rozmaite jakies zgrubienia, poszerzenia, guzki itd itp.
      Jesli wada powodujaca wodoglowie ma podloze genetyczne, to chyba
      wyjdzie to w badaniach genetycznych, ktorych ten zmarly brat pewnie
      nie mial robionych w ogole tyle lat temu.
      Ale tak naprawde w codziennym postepowaniu z dzieckiem ta wiedza
      wiele Ci nie da, szczegolnie, ze przez tyle lat wiele sie zmienilo w
      naszej medycynie.
      Obecnie dzieci z wodoglowiem nie maja zdeformowanych czaszek, bo sie
      je odpowiednio wczesnie odbarcza- najczesciej za pomoca zastawki.
      Chociaz ja widzialam 1 noworodka z bardzo zmieniona glowka, ale on
      sie urodzil z wodoglowiem, ktore rozwijalo sie w ciazy, a matka ani
      razu nie byla na usg.
      Skoncentruj sie na tym jak pomoc dziecku, a nie na zmarlym bracie
      meza, znacznie lepiej na tym wyjdziecie wszyscy. Tym bardziej, ze
      nawet gdyby sie potwierdzilo, ze tamten chlopiec mial wodoglowie, to
      i tak nic nie wniesie, bo trzeba by znac jego przyczyne. Nie sadze,
      zeby 20 czy 30 lat temu to dziecko mialo robiony rezonans i dokladna
      diagnostyke.
    • 18_lipcowa1 Re: jak dowieść prawdy??? 15.03.08, 09:48
      beznadziejna bezskladna paplanina, totalny belkot, mialas w szkole
      jezyk polski moze?
      • buzka25 Re: jak dowieść prawdy??? 15.03.08, 15:24
        jakos wszyscy zrozumieli tylko ty biedaczko nie,
        • 18_lipcowa1 Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 10:12
          buzka25 napisała:

          > jakos wszyscy zrozumieli tylko ty biedaczko nie,

          tak mozliwe ze zrozumieli, trzeba sie mocno wczytac zeby cokolwiek z
          tego totalnego belkotu zrozumiec
          chaotycznie piszesz,panuj nad soba.
          • quadalupa Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 10:18
            Lipcowa Ty to jednak jesteś inteligenta, ale nie w tą stronę co trzeba wiesz?
            jak już komuś zwracasz uwagę jak ktoś coś pisze to najpierw popatrz na swoje
            posty polonistko od siedmiu boleści
            • 18_lipcowa1 Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 10:27
              quadalupa napisała:

              > Lipcowa Ty to jednak jesteś inteligenta, ale nie w tą stronę co
              trzeba wiesz?
              > jak już komuś zwracasz uwagę jak ktoś coś pisze to najpierw
              popatrz na swoje
              > posty polonistko od siedmiu boleści

              Staram sie pisac z sensem i czasem uzywam znakow takich jak
              przecinek, kropka, wielkie litery itp.
              Tutaj - totalny belkot, panna zanim napisze powinna ochlonac z
              emocji albo pojsc na jakies korki z polskiego.
              • quadalupa Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 10:33
                ta, może do Ciebie na te korki? To, że wstawiasz kropki i przecinki gdzie
                popadnie nie czyni z Ciebie osoby poprawnie piszącej po polsku. Daruj sobie więc
                kobieto takie pouczenia bo jak czytam Twoje posty o tym jak ktoś pisze to mnie
                pusty śmiech ogarnia. Zanim kogokolwiek jeszcze pouczysz to zacznij to
                poprawianie od siebie.
                Zwracam Ci tą uwagę drugi raz, ale jak widać jak grochem o ścianę
                • 18_lipcowa1 Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 10:41
                  quadalupa napisała:

                  > ta, może do Ciebie na te korki?


                  Nie trzeba. Umiem pisac tak by inni mnie zrozumieli.


                  To, że wstawiasz kropki i przecinki gdzie
                  > popadnie nie czyni z Ciebie osoby poprawnie piszącej po polsku.
                  Daruj sobie wię
                  > c
                  > kobieto takie pouczenia bo jak czytam Twoje posty o tym jak ktoś
                  pisze to mnie
                  > pusty śmiech ogarnia.

                  Ciesze sie. Milo kogos rozbawiac. A jesli moje posty przeszkadzja to
                  jest chyba nadal taka opcja na gazecie.pl pt. WYGAS i wtedy mnie nie
                  widzisz. Albo po prostu nie czytaj.


                  Zanim kogokolwiek jeszcze pouczysz to zacznij to
                  > poprawianie od siebie.
                  > Zwracam Ci tą uwagę drugi raz, ale jak widać jak grochem o ścianę


                  Nie mowilam ze idealnie pisze, poprawnie gramatycznie i
                  stylistycznie ale chociaz sie staram,
                  To co panna tu pokazala to totalny belkot. Rozumiesz? Ciezko sie to
                  czyta po prostu.
                  • quadalupa Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 10:47
                    jak Ci się ciężko czyta jej posty to sobie włącz opcję "WYGAS"
                    big_grin
                    • 18_lipcowa1 Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 10:53
                      quadalupa napisała:

                      > jak Ci się ciężko czyta jej posty to sobie włącz opcję "WYGAS"
                      > big_grin


                      wow, powialo oryginalnoscia
              • wegatka Re: jak dowieść prawdy??? 17.03.08, 09:29
                18_lipcowa1 napisała:


                > Staram sie pisac z sensem i czasem uzywam znakow takich jak
                > przecinek, kropka, wielkie litery itp.

                No to ten post został chyba napisany przez inną osobę.
                Lipcowa, ktoś Ci najwyraźniej hasło wykradł! ;-P
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=76987037&a=77056127
                • wegatka Re: jak dowieść prawdy??? 17.03.08, 09:33
                  O przepraszam, zły link podałam.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=76987037&a=77055682
    • rycerzowa Re: jak dowieść prawdy??? 15.03.08, 23:19
      Jeśli twoje dziecko ma wadę wrodzoną, powinniście się zgłosić do poradni
      genetycznej. Otrzymasz dokładną informację, czy wada dziecka spowodowana jest
      "błędem genów", i jakie jest prawdopodobieństwo powtórzenia się wady u kolejnych
      dzieci.

      Prognozowanie na podstawie występowania danej choroby w rodzinie oparte jest
      jedynie na statystyce. Tobie potrzebna jest dokładna wiedza.

      Koniecznie postaraj się o skierowanie do genetyka.
    • przeciwcialo Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 11:11
      A kartoteki lekarskie, z porodu i potem od pediatry. Twój mąż jako
      brat ma prawo wgladu do dokumentacji o ile jeszcze ona istnieje. Bo
      po jakims czasie niszczy się dokumentacje .
      • fajka7 Re: jak dowieść prawdy??? 16.03.08, 11:21
        napisala, ze dokumentow w placowkach nie ma; moze rodzice
        przechowuja jakies wyniki badan brata, takich rzeczy sie ot tak nie
        wyrzuca, ale priorytetem jest zadbanie o dziecko w tej chwili, a
        stosowne badania sa obecnie dostepne i wszystko na nich wyjdzie
        • hanna26 Re: jak dowieść prawdy??? 17.03.08, 01:23
          Nie rozumiem, dlaczgo zamiast skupić się na swoim dziecku, skupiasz się na zmarłym dziecku teściowej. No, wybacz, ale dla mnie to jest po prostu chore. Zajmij sie dokłądną diagnostyką swojego dziecka, zróbcie też z mężem badania genetyczne itd. Zamiast ładować całą swoją energię w te właśnie sprawy, Ty zastanawiasz się, jak tu dowalić teściowej - bo tak chyba należy rozumieć to "dowodzenie prawdy". Szukanie pediatrów, dokumentów sprzed kilkudziesięciu lat - naprawdę nie żal Ci czasu i siły, które przeznaczasz na coś tak głupiego? Bo chyba nie myślisz poważnie, że dowiedzenie, że brat męża miał wodogłowie może realnie pomóc Twoim przyszłym dzieciom? Im mogą pomóc tylko rzetelne badania i tyle.
          • fajka7 Re: jak dowieść prawdy??? 17.03.08, 12:22
            Moze to jest troche taka ucieczka, jakis mechanizm obronny, zeby sie
            wylaczyc z problemu glownego, ale jednak nie do konca? Jesli dziecko
            ma klopoty ze zdrowiem powazniejsze, to czesto psychika siada, bo
            nie daje rady. To nie jest latwe i oczywiste co ma sie robic.
    • frodolin Re: badania genetyczne 17.03.08, 21:20
      powinnaś się zgłosić z tym problemem do poradni genetycznej, tam
      powinni wam zrobić odpowiednie badania i wszystko się wyjaśni, pozdr.
      • mammajowa Re: badania genetyczne 17.03.08, 23:13
        w poradni genetycznej robią wywiad co do wad w rodzinie m.in. co ma autorka
        wątku odpowiedzieć?
        • hanna26 Re: badania genetyczne 18.03.08, 11:45
          mammajowa napisała:

          > w poradni genetycznej robią wywiad co do wad w rodzinie m.in. co ma autorka
          > wątku odpowiedzieć?


          Poważnie pytasz, czy to tylko żart?
          Ma powiedzieć prawdę, nic ponadto: że brat męża być może miał wodogłowie, ale nie jest to pewne, teściowa zaprzecza, a dokumentów na ten temat nie ma.
          Myślisz, że jak to powie, to jej odpowiedzą: "Uuu, fatalnie, nic Pani na ten temat nie wie? To niech się Pani dowie, niech Pani przekopie wszystkie archiwa, bo bez tego nie zrobimy żadnych badań, nawet gdyby nas mieli rozstrzelać...".

          • mammajowa Re: badania genetyczne 18.03.08, 23:26
            teraz głęboki wdech i łyk melisy proponujesmile
            powiedziałabym właśnie to, niemniej uważam, ze teściowa powinna powiedzieć jej
            prawdę, a nie mydlić oczy.
        • guderianka Re: badania genetyczne 18.03.08, 12:28
          Robią wywiad i rozrysowują "drzewo genetyczne" rodziny -ale przede
          wszystkim pobierają krew i robią badanie DNA, które potwierdza lub
          wyklucza , że dana wada jest genetyczna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka