baska299
16.03.08, 12:44
Czujecie się tak?
Ja lubię "siedzieć" w domu,zajmować się dzieciem i domem,pichcić
mężowi obiady,spotykać się kiedy chcę ze znajomymi,wstawać o której
chcę...(tzn.o której dziecko chce).
Lubię swoje życie,mam czas dla dziecka,dla męża,w domu porządek.
Mam też sporo czasu dla siebie.
Jednak Teść przy każdej okazji truje mi,że powinnam iść do pracy,że
jak to tak,że mąż tyle pracuje,a ja SIEDZĘ w domu i się nudzę.Mówię
mu,że się nie nudzę,że wolę zajmować się ciepłem domowego ogniska,że
jest mi z tym dobrze.Nie dociera...
No i niektóre "koleżanki' zazdroszczą mi tej sielanki.
Mąż fakt,sporo pracuje,ale nie włączam go przez to do domowych
obowiązków,zawsze ma ciepły obiad,posprzątane w
mieszkaniu,zadowoloną żonę i dziecko...
Już sama nie wiem-iść do pracy przez znajomych,przez stereotypy?
Nie wiem czy byłabym szczęśliwa pracując,wiem że szczęśliwa jestem
teraz.
Jednak te docinki że ja w sumie jestem leń bo z wyboru do pracy nie
idę,że idę na łatwiznę-miłe nie są.
Niektórzy traktują mnie po prostu jak śmiecia...